Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kariera po studiach

    IP: *.chello.pl 26.10.09, 17:29
    Przasnosc ksztalcenia na kierunkach inzynierskich z bolem serca niestety potwierdzam. Zbyt wiele osob chce po prostu dotrwac do emerytury przy obecnym status quo. Im lepiej notowana w rankingach uczelnia tym paradoksalnie mniej motywacji do zmian - studenci i tak przyjda... Wystarcza dobry markieting czyli 'modne nowinki'.
    Zbyt czesto jednak za nowymi haslami kryja sie stare tresci na miare co najwyzej drugiej polowy XX wieku - w koncu ztrudniona kadra musi miec godziny dla swoich 'dlugoletnich specjalizacji dydaktycznych'. :-(
    Podobnie im wiecej grantow i wlasnych firm, tym mniej czasu na ksztalcenie studentow...

    Przydal by sie powazny audyt zewnetrzny jak polskie uczelnie techniczne wykorzystuja fundusze europejskie na kierunkach zamawianych - audyt oceniajcy efekty kszalcenia, zmiany programowe, etc...
    Obserwuj wątek
      • Gość: Baron Re: Kariera po studiach IP: 195.42.249.* 26.10.09, 17:43
        po takim audycie, połowa uczelni straciłaby licencję...
        • Gość: anty_cielak Re: Kariera po studiach IP: 92.116.64.* 26.10.09, 18:03
          moim daniem nie polowa a duża część, tylko warunek musi być jeden - audyt
          kontrola całkowicie zewnętrzna, spoza lokalnego środowiska uczelnianego czyli RP
          (albo lepiej napisać PRL).
          nasze krajowe ministerstwo przecież co jakiś czas sprawdza uczelnie i jeszcze
          się nie zdarzyło żeby któraś państwowa uczelnia została czegoś pozbawiona.
          Zamknięto tylko kilka prywatnych, które już za bardzo cięły przy bandzie.

          pozdrawiam
          • mol_chemiczny Re: Kariera po studiach 26.10.09, 20:45
            > nasze krajowe ministerstwo przecież co jakiś czas sprawdza uczelnie i jeszcze
            > się nie zdarzyło żeby któraś państwowa uczelnia została czegoś pozbawiona.
            > Zamknięto tylko kilka prywatnych, które już za bardzo cięły przy bandzie.

            Owszem, zdarza się, właśnie likwidują jedną z dwóch informatyk na UŁ.
            • lokator Re: Kariera po studiach 27.10.09, 15:21
              "Dlatego czas porzucić wąskie kształcenie, kwalifikacyjne,
              które wciąż dominuje na polskich uczelniach.
              ......
              Studia te nie są praktyczne, dominuje brak nastawienia na
              kreatywność i innowacyjność. A za 10-15 lat zaletą będzie przede
              wszystkim wszechstronność,
              szczególnie w dynamicznie
              rozwijającej się branży ICT (technologie informacyjno-
              komunikacyjne). "

              Mamy w firmie takiego jednego Project Managera, co to ślizga się po
              wierzchu wszystkiego, czego się dotknie. On na pewno nie jest wąsko
              kształcony, bo gdyby był, to by się na czymś konkretnym znał.
              Jego credo brzmi tak:
              To nie ważne czy projekt się uda czy nie. Ważne, żeby
              mieć "dupochron" gdyby się nie udał.

              No i cały swój wszechstronny wysiłek poświęca na dowalanie innym,
              żeby na ich tle wypadać lepiej.

              Może studia nie kształcą praktycznie, ale alternatywą nie może
              być "wszystko czyli nic". To kolejna brednia marketingowa.
              • Gość: DA Re: Kariera po studiach IP: *.civil.ualberta.ca 27.10.09, 20:03
                Co za bzdurna baba. Jastem profesorem na jednej z lepszych uczelni w KStanach i
                skonczylem jeden z ginacych kierunkow: gornictwo. Prawda jest taka, ze pomimo
                kryzysu w Stanach kazdy absolwent tego dostaje po kilka ofert pracy przed
                ukonczeniem studiow. Tak samo jest na wiekszoci kierunkow inzynieryjnych.
                Natomiast osoby, ktore koncza kierunki humanistyczne, ekonomiczne i etc dostaja
                kilka ofert pracy, ale na caly konczacy rok. Wiekszosc tych osob podejmuje prace
                jako sekretarki lub kasjerzy w bankach. Chociaz w tych ostatnich jest bardzo
                ciezko teraz dostac prace. Co madrzejsi zmieniaja profesje i ida na kierunki
                inzynierskie, nauki medyczne medyczne, biochemiczne czy prawo.
                Poglad tej pani, ze kraj moze dobrze prosperowac bez rozwijania wlasnych
                technologi jest zupelnie idiotyczny i w dodatku bardzo niebezpieczny.
                • Gość: przygodny gość Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 22:09
                  Gość portalu: DA z IP: *.civil.ualberta.ca napisał(a):

                  > Jastem profesorem na jednej z lepszych uczelni w KStanach

                  To w końcu jesteś z Kanady czy ze Stanów? Coś tu kręcisz.
              • Gość: jurek Re: Kariera po studiach IP: *.swipnet.se 27.10.09, 20:11
                To smutne, ze rektorzy uczelni daja sie przekonac pracodawcom do zmieniania
                politechnik w szkoly zawodowe. No i na przyklad na elektronice zastepuje sie
                godzine matematyki, godzina programowania w PHP. Efekt bedzie taki, ze za 10 lat
                PHP bedzie technologia przestarzala, czy to samo moze sie przytrafic z wiedza
                matematyczna?
      • dystansownik Kariera po studiach 26.10.09, 18:09
        Pierwszy artykuł poruszający kwestię kształcenia na kierunkach inżynierskich,
        który przypadł mi do gustu. Niestety jest właśnie tak, że pracodawcy nie chcą
        przyjmować ludzi, których przez dwa lata będą musieli później dokształcać do
        samodzielnej pracy.
        • Gość: inż Re: Kariera po studiach IP: *.chello.pl 26.10.09, 18:42
          tak, tylko łekspert z artykułu mówi że jak w gazecie przyjmują
          niedziennikarzy, to firmy inżynierskie przyjmują nieinżynierów, co
          jest totalną bzdurą. A gdyby na politechnikach dowalili
          kulturoznawstwo to nagle byłoby lepiej? oczywiście że nie, i ten
          łekspert zupełnie nie wie w czym problem - wie tylko że jest źle,
          reszta to robienie mądrej miny do złej gry.
          • dystansownik Re: Kariera po studiach 26.10.09, 19:45
            Zgoda. Do inżynierskiej pracy trzeba przyjąć inżyniera, ale odchodzenie od
            jakości nauczania względem wchodzenia w ilość, wcale nie jest dobrym
            rozwiązaniem. Mi się tu podobało zdanie stwierdzające, że jak tak dalej pójdzie,
            to inżynierowie będą w równie beznadziejnej sytuacji co psycholodzy itp. podobni
            "specjaliści", których wykształciło się podczas boomu na dane kierunki, a
            ostatecznie lądowali bez pracy.
            • Gość: inżynier Uprawnienia budowlane! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 22:05
              Czy ten guru z wywiadu i Pani Dziennikarka po studiach
              niedziennikarskich wiedzą przynajmniej, że po kierunkach
              politechnicznych związanych z budownictwem (budownictwo, inżynieria
              środowiska/sanitarna , wydziały elektryczne) polskie prawo wymaga od
              absolwenta, że aby móc być inżynierem mającym pełne prawo
              wykonywania swojego zawodu - musi się zdobyć 4 LATA PRAKTYKI
              PROJEKTOWEJ I WYKONAWCZEJ, zdać egzamin przed okręgową Izbą
              Inżynierów Budownictwa i obowiązkowo się do niej zapisać (coś jak
              aplikacja u prawników tylko oni chyba mają krótszy ten czas
              zdobywania uprawnień)? Widzieli chociaż jedną specyfikację
              przetargową na dokumentację lub wykonawstwo obiektu?

              Bez uprawnień można po politechnice, jaka by nie była sławna,
              zatrudnić się co najwyżej w składzie budowlanym.
              A problem polega na tym, że po pierwsze istnieje dość szczegółowa
              lista rodzajów wykonywanej pracy (słowem nie w każdej firmie, nie na
              każdym stanowisku, ba, nawet wykonując w pracy czynności nie
              przewidziane w rozporządzeniu o nadawaniu uprawnień - np.
              kosztorysowanie - stażu do uprawnień takiemu pracującemu inżynierowi
              Izba nie uwzględni), a po drugie rodzi się silne lobby (przyczyny są
              rozmaite, ale oficjalnej argumentacji pracodawców, że kapitalista
              nie jest po to żeby tworzyć etaty do dokształcania zawodowego
              wymyślonego przez państwo też trudno odmówić racji) inżynierów z
              uprawnieniami z lat 70-tych i 80-tych (te mozna było dostać z ręki
              za ileś tam lat pracy w biurze projektowym czy na budowie, a tych za
              komuny nie brakowało) którzy bardzo niechętnie, a jak już, to często
              w sposób uwłaczający zwykłej przyzwoitości biorą takiego absolwenta
              na stanowisko, które zgodnie z przepisami daje prawo zdobywania
              stażu do uprawnień. W praktyce gość (to się teraz nazywa: inżynier
              budowy) jest w najlepszym razie zaopatrzeniowcem, a w najgorszym
              każą mu zapieprzać w farszelunku i kuć bruzdy razem z tymi po
              zawodówce za 2 -4 razy mniejsze niż oni pieniadze. Żeby już był
              komplet to co najmniej połowa firm zastrzega, że na takie stanowisko
              wchodzi w grę tylko staż refundowany przez Urząd Pracy (508zł na
              rękę na miesiąc), po 8-12 miesiącach gościa się zwalnia i bierze
              następnego, znów na staż, a zwolniony może sobie szukać szansy
              wypełnienia pozostałych 3 lat jak wiatru w polu, albo za minimalną
              płacę jak gdzieś znajdzie się jakiś miłosierny prezes. Pomyślał
              ktoś, że przez 4 lata po skończeniu studiów nie masz szans na
              stabilizację, kłopoty z założeniem albo utrzymaniem rodziny - bo
              komu wystarczy 5 stówek miesięcznie?

              Tak że jak czytam, jak to brakuje inżynierów i jak to państwo będzie
              zamawiać na uczelniach kierunki politechniczne i płacić studentom
              ogarnia mnie pusty śmiech.
              Czy ci biedacy wiedzą w co się pakują?
              Jeśli nam braknie inżynierów z uprawnieniami (już to się zaczyna, a
              tylko tacy się liczą) to nie dlatego że mało ludzi studiuje na
              politechnikach, tylko dlatego że są takie a nie inne przepisy i
              takie a nie inne realia rynkowe.
              Może Ministerstwa dogadałyby się i np. jak już są takie wymogi i ten
              nieszczęsny staż, to niechby nie było wolno kogoś zwolnić przez te
              wymagane 2 lata na budowie albo w biurze projektowym, a nie to co
              jest.

              Eksperci pożal się Boże plotą bzdury i zza biurek w zapadajacych się
              fotelach, często opłacani czy dotowani z budżetu, czyli z naszych
              pieniędzy, nie mają pojęcia o tym jak wygląda rzeczywistość.
              Dziennikarze to samo. I tak przelewa się z pustego w próżne i
              wprowadza w błąd niezorientowanych
              • Gość: też inż Re: Uprawnienia budowlane! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 22:27
                zgadza się i dlatego zostałem inż. mechanikiem i walą mnie wszystkie fochy przy uprawnieniach i w gumowcach po deszczu nie chodzę :)
                • Gość: inż. Re: Uprawnienia budowlane! IP: *.ipgum.pl 27.10.09, 07:50
                  ale i też zarabiasz dużo mniej niz ten z uprawnieniami
                  • zigzaur Re: Uprawnienia budowlane! 27.10.09, 17:31
                    Niekoniecznie!
              • Gość: inż Re: Uprawnienia budowlane! IP: *.chello.pl 27.10.09, 08:23
                no właśnie, problem z tym że ten ekspert nie posiada żadnych
                uprawnień eksperckich i nie można mu ich odebrać po opublikowaniu za
                jego zapewne zgodą takiego nieprawdopodobnego popisu ignorancji,
                głupoty i niewiedzy. Gdyby tak działał jako inżynier poszedłby
                pewnie siedzieć za jakąś katastrofę, ale jako ekspert dalej będzie
                pier..lił idiotyzmy, to samo dziennikarze którzy to publikują.
              • Gość: sanczo Re: Uprawnienia budowlane! IP: *.gdynia-laczpol.mm.pl 27.10.09, 17:15
                Robie wlasnie uprawnienia budowlane elektryczne, dostalem staly etat za 3,5.
                Tylko jeden dzien bruzdowalem :P (rok po studiach, od 8 miesiecy pracuje)
              • Gość: pietka1 Re: Uprawnienia budowlane! IP: *.146.138.98.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.10.09, 17:52
                Taaaa, wracamy do komuny, zatrudnić i przez dwa lata nie zwalniamy delikwenta
                bez względu na stosunek do pracy i zaangażowanie, a może po zdobyciu uprawnień
                też zastosować okres ochronny np 14 lat nie zwalniać. No pięknie jeśli młodzi
                absolwenci mają takie pomysły /
                • papa_s Można też zrobić po kapitalistycznemu 27.10.09, 18:41
                  Pracodawca jeśli zwolni po stażu pracownika bez podania przyczyny to oddaje dziesięciokrotną ilość pieniążków za staż. Jeśli zwolni się pracownik lub zrobi coś po czym trzeba go zwolnić oddaje wszystkie pieniążki za staż. Jeszcze trzeba by było wprowadzić superpodatek dla pracodawców, którzy nie chcą przyjmować pracowników na staż.
              • Gość: mgr inz. Re: Uprawnienia budowlane! IP: *.play-internet.pl 11.03.13, 11:37
                do dnia dzisiejszego nic nie zmieniło się na lepsze(za wyjątkiem wysokości zasiłku, staż =120%zasilku). Magistra inżyniera obroniłem w roku 2010, nie miałem znajomości w branży, na początek staż roczny około 600zł miesięcznie, zakończenie stażu w 90% przypadków=zakończenie współpracy z pracodawcą/stażodawcą. Po stażu nie mogłem znaleźć pracy za pieniądze(powyżej 1000 miesięcznie), więc zdecydowałem się na prace za darmo w renomowanej firmie budowlanej przez pół roku(zdobywałem praktykę potrzebną do uzyskania uprawnień). Potem już było z górki zostałem kosztorysantem w średniej firmie za 1200 na rękę mięsiecznie, ale firma zbankrutowała po roku(nie otrzymałem dwóch ostatnich pensji). Obecnie pracuję w urzędzie znów za psie pieniądze, ale za to mam uzupełniany dziennik praktyk(do projektowania).

                Reasumując jeśli stoisz przed wyborem studiów(tylko te renomowane się liczą tzn. państwowe najlepiej dzienne), to wybierając kierunki budowlane nie czeka Cię świetlana przyszłość przynajmniej w pierwszych 10 latach po ukończeniu studiów.
                tomek z WAT

                "Czy ten guru z wywiadu i Pani Dziennikarka po studiach
                niedziennikarskich wiedzą przynajmniej, że po kierunkach
                politechnicznych związanych z budownictwem (budownictwo, inżynieria
                środowiska/sanitarna , wydziały elektryczne) polskie prawo wymaga od
                absolwenta, że aby móc być inżynierem mającym pełne prawo
                wykonywania swojego zawodu - musi się zdobyć 4 LATA PRAKTYKI
                PROJEKTOWEJ I WYKONAWCZEJ, zdać egzamin przed okręgową Izbą
                Inżynierów Budownictwa i obowiązkowo się do niej zapisać (coś jak
                aplikacja u prawników tylko oni chyba mają krótszy ten czas
                zdobywania uprawnień)? Widzieli chociaż jedną specyfikację
                przetargową na dokumentację lub wykonawstwo obiektu?

                Bez uprawnień można po politechnice, jaka by nie była sławna,
                zatrudnić się co najwyżej w składzie budowlanym.
                A problem polega na tym, że po pierwsze istnieje dość szczegółowa
                lista rodzajów wykonywanej pracy (słowem nie w każdej firmie, nie na
                każdym stanowisku, ba, nawet wykonując w pracy czynności nie
                przewidziane w rozporządzeniu o nadawaniu uprawnień - np.
                kosztorysowanie - stażu do uprawnień takiemu pracującemu inżynierowi
                Izba nie uwzględni), a po drugie rodzi się silne lobby (przyczyny są
                rozmaite, ale oficjalnej argumentacji pracodawców, że kapitalista
                nie jest po to żeby tworzyć etaty do dokształcania zawodowego
                wymyślonego przez państwo też trudno odmówić racji) inżynierów z
                uprawnieniami z lat 70-tych i 80-tych (te mozna było dostać z ręki
                za ileś tam lat pracy w biurze projektowym czy na budowie, a tych za
                komuny nie brakowało) którzy bardzo niechętnie, a jak już, to często
                w sposób uwłaczający zwykłej przyzwoitości biorą takiego absolwenta
                na stanowisko, które zgodnie z przepisami daje prawo zdobywania
                stażu do uprawnień. W praktyce gość (to się teraz nazywa: inżynier
                budowy) jest w najlepszym razie zaopatrzeniowcem, a w najgorszym
                każą mu zapieprzać w farszelunku i kuć bruzdy razem z tymi po
                zawodówce za 2 -4 razy mniejsze niż oni pieniadze. Żeby już był
                komplet to co najmniej połowa firm zastrzega, że na takie stanowisko
                wchodzi w grę tylko staż refundowany przez Urząd Pracy (508zł na
                rękę na miesiąc), po 8-12 miesiącach gościa się zwalnia i bierze
                następnego, znów na staż, a zwolniony może sobie szukać szansy
                wypełnienia pozostałych 3 lat jak wiatru w polu, albo za minimalną
                płacę jak gdzieś znajdzie się jakiś miłosierny prezes. Pomyślał
                ktoś, że przez 4 lata po skończeniu studiów nie masz szans na
                stabilizację, kłopoty z założeniem albo utrzymaniem rodziny - bo
                komu wystarczy 5 stówek miesięcznie?

                Tak że jak czytam, jak to brakuje inżynierów i jak to państwo będzie
                zamawiać na uczelniach kierunki politechniczne i płacić studentom
                ogarnia mnie pusty śmiech.
                Czy ci biedacy wiedzą w co się pakują?
                Jeśli nam braknie inżynierów z uprawnieniami (już to się zaczyna, a
                tylko tacy się liczą) to nie dlatego że mało ludzi studiuje na
                politechnikach, tylko dlatego że są takie a nie inne przepisy i
                takie a nie inne realia rynkowe.
                Może Ministerstwa dogadałyby się i np. jak już są takie wymogi i ten
                nieszczęsny staż, to niechby nie było wolno kogoś zwolnić przez te
                wymagane 2 lata na budowie albo w biurze projektowym, a nie to co
                jest.

                Eksperci pożal się Boże plotą bzdury i zza biurek w zapadajacych się
                fotelach, często opłacani czy dotowani z budżetu, czyli z naszych
                pieniędzy, nie mają pojęcia o tym jak wygląda rzeczywistość.
                Dziennikarze to samo. I tak przelewa się z pustego w próżne i
                wprowadza w błąd niezorientowanych"
                • user013 Re: Uprawnienia budowlane! 16.04.14, 23:59
                  Kandydaci do egzaminu na uprawnienia budowlane znajdą dużo przydatnych informacji w serwisie uprawnieniabudowlane.info.
                  Artykuły, porady, przykładowe pytania testowe.
                  Aplikacja testowa do nauki do pisemnego egzaminu na uprawnienia budowlane TestMe!
                  Po bezpłatnej rejestracji w serwisie otrzymasz dostęp do pełnego pakietu aktów prawnych wymaganych na egzaminie.
                  • jacekkoncper Re: Uprawnienia budowlane! 22.08.14, 12:23
                    Podobny zakres pytań na egzamin pisemny oraz ogromna baza opracowanych pytań na egzamin ustny jest na stronie www.uprawniator.pl sam korzystałem z tego serwisu ucząc się na egzamin i ponad 80% pytań powtórzyła się z tych co uczyłem się na uprawniatorze. Ostatnio widziałem dodali jeszcze wypełnioną książkę praktyki zawodowej.
            • parazyd Re: Kariera po studiach 27.10.09, 11:33
              Nie do końca ufałbym temu ekspertowi. Primo, to że jeden inżynier
              mechaniki z Politechniki Wrocławskiej okazał się lepszy niż
              inżynierowie specjalizowani w budowie statków, nie dowodzi jeszcze
              wyższości Politechniki Wrocławskiej - może po prostu był to
              wyjątkowo łebski facet?
              A to, że nawet osoba po studiach kierunkowych musi się jeszcze
              douczać min 2 lata w konkretnej firmie i zawodzie? Zawsze tak było i
              będzie, nic w tym dziwnego i nie jest to zarzut jaki można postawić
              jakimkolwiek studiom.
              Wreszcie wizja nieludzkiej optymalizacji i szerokości wykształcenia,
              jaką roztracza nasz ekspert, jakoś dziwnie mi koliduje z
              obserwowanym obecnie regresem - zanikiem elementranych zdobyczy w
              rodzaju wiedzy ogólnej, kultury osobistej, zdrowego rozsądku itp.
              Może zamiast bujać w obłokach i śrubować abstrakcyjne wymagania,
              przestańmy się chociaż cofać?
              • Gość: asdf Re: Kariera po studiach IP: 195.82.180.* 27.10.09, 11:52
                parazyd napisał:

                > A to, że nawet osoba po studiach kierunkowych musi się jeszcze
                > douczać min 2 lata w konkretnej firmie i zawodzie? Zawsze tak było
                i
                > będzie, nic w tym dziwnego i nie jest to zarzut jaki można postawić
                > jakimkolwiek studiom.

                Ano właśnie. Przy tej ilości branż, po prostu niemożliwym jest, żeby
                taki inż. mechanik mógł z marszu podjąć pracę w jednej z nich
              • Gość: Koval Re: Kariera po studiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.09, 08:59
                Przez te lata transformacji utarł się obyczaj, że osoba opuszczająca mury uczelni musi mieć kilka lat stażu i musi od razu znać się na wszystkim czego dotyczy dane stanowisko.
                Tylko w naszym kraju na stanowisko sekretarki poszukuje się osoby z doskonałą znajomością 2 języków obcych za najniższą krajową.
                Prawdą jest, że na naszych uczelniach wbija się do głowy tylko wiedzę. Np. w Finlandi student kiedunku technicznego na 3 roku idzie na staż do firmy (dostaje za to 1200 euro/miesiąc za 2-3 dni pracy w tygodniu) i nie jest tam tylko od kserowania lub segregowania spinaczy. Robi projekt, który jest jego pracą dyplomową.

                I jeszcze jeden przypadek. Inżynier (kandydat na głównego energetyka w odlewni w niemczech) jest zatrudniany na okres próbny 2 lat (nie na 1 miesiąć jak w naszym kraju) jako stażysta. W tym czasie ma za zadanie zapoznać się z całym zakładem, urządzeniami i maszynami. Dostaje za to 50% swojego wynegocjowanego wynagrodzenia ok. 5ooo euro.
                Jeżeli Pan ekspert uważa, że inżynierowie będą mieli problem za 10 lat to ja takiemu panu dziękuję.
                Ja jako samozwańczy ekspert powiem, że za 10 lat to Polska będzie miała problem z inżynierami przy poziomie matematyki w szkołach - chyba, że u inżyniera (czytaj tłumacza dla inżynierów niemieckich, francuskich) najważniejsze są kompetencje miekkie.
                Pytanie:
                czy ten kraj ma się rozwijać czy cofać?
          • Gość: może kiedyś inż. Re: Kariera po studiach IP: *.ds13.agh.edu.pl 26.10.09, 22:21
            Na politechnikach zamiast jakiegoś kulturoznastwa lepiej niech uczą matematyki, fizyki i obsługi specjalistycnzych programów komputerowych, bo w tej chwili z tym jest największy problem na naszych uczelniach.
          • Gość: takze inz Re: Kariera po studiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 11:00
            Mi szczerze mowiac artykul sie bardzo podobal i zgadzam sie z prawie kazdym
            poruszanym w nim zagadnieniem. Ukonczylem renomowana w Polsce Politechnike na
            kierunku, gdzie oprocz scislych przedmiotow na kazdym semestrze byl jeden
            przedmiot humanistyczny (do wyboru z paru). Przyznam teraz, po paru latach
            pracy, ze te przedmioty w zyciu (i w pracy) bardzo sie przydaja. Komunikacja
            interpersonalna, psychologia spoleczna, techniki kreatywnego myslenia/uczenia
            sie... z wszystkiego korzysta sie na co dzien. Dzieki temu wiem jak poszerzac
            wiedze praktyczna, jak kontaktowac sie z klientem i jak sfrustrowane podejscie
            do zycia i innych ludzi, jakie prezentuje tylu Polakow i wiekszosc
            wypowiadajacych sie ludzi na tym forum, jest szkodliwe dla otoczenia a
            szczególnie nich samych.
            • Gość: inżynier Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 14:02
              Czy - chciało by się przekornie napisać by sprowokować tu jakiegoś
              jężykoznawczę (a chodzi o dokonaną formę od czasownika "posiadać") -
              "posiąśździęście" wiedzy "jak kontaktować się z klientem" jest
              szczytem marzeń o karierze po politechnice?
              Wiedza praktyczna poszerzalna - to wskazywałoby że mamy jeszcze
              wiedzę niepraktyczną - zatem nieposzerzalną. Jest to optyka
              hydraulika po ZSZ, który uważa, że wiedza polega na tym, żeby
              wiedzieć jaki oring dobrać do złączki, którą przyniósł w łapie do
              inżyniera rezydującego do 18:00 w hurtowni i czym/jak ją
              zlutować/zgrzać/zacisnąć. Inżynier ów ma wtedy 2 zagadki do
              rozwiązania: jakiego systemu z 46 wypuszczonych na rynek jest ta
              złączka co ją mu przynieśli w łapie, i - jak wyżej - jaki oring do
              tego pasuje i czy akurat jest on na stanie. Jak nie wie, znaczy,
              przynajmniej w oczach klienta - że nic nie umie.
              Nawiasem mówiąc to typowy kariery po politechnice w... hurtowni.

              No i teraz jest pytanie czy, kto, kiedy, w jaki sposób i czy
              powinien tego inżyniera takich rzeczy uczyć. Czy może, powinien się
              sam takich rzczy uczyć w ramach "poszerzania wiedzy praktycznej".
              Zwykłemu, poczciwemu hydraulikowi nie mieści się bowiem w głowie, że
              politechnika to nie szkoła zawodowa, tylko uczelnia, na której uczą
              (w każdym razie powinni) twórczego myślenia, projektowania i
              rozwiązywania problemów w skali trochę innej niż problem który oring
              będzie w ścianie pasował hydraulikowi Kowalskiemu do złączki, z
              którą przyszedł do hurtowni i czy ta złączka mu się zmieści w
              rozdzielaczu typu Xd@**!@#12. W hurtowni nie trzeba bowiem
              inżyniera, tylko też hyraulika, np. po technikum, który już nie może
              kuć, bo ma arytmię np., ale pamięta jeszcze która złączka do której
              będzie pasować, bo sam to na kolanach rok temu jeszcze robił.

              Oczywiście zdrowo jest się niczym nie frustrować, ani tym co
              opisałem powyżej, ani np. jałmużną w wysokości 508zł na miesiąc (lub
              1278zł brutto) i cieszyć, że po politechnice jest się w hurtowni
              kierownikiem od złączek i wieszaków od grzejników i jak dobrze
              pójdzie to może nawet do emerytury tu się dociągnie. Ale czy to jest
              szczyt marzeń i wyżyny samorealizacji zawodowej inżyniera -
              pozostawiam już innym do ewentualnej dyskusji.
          • Gość: Ponuro & Kaczo Re: Kariera po studiach i pseudo-eksperci... IP: *.natpool21.outside.ucf.edu 27.10.09, 15:29
            "Polska nie powinna już inwestować w ośrodki naukowe, tylko kupować -
            z USA czy Chin - wiedzę dostępną, a wciąż nowatorską na naszym
            rynku, bo i tak nie jesteśmy w stanie prześcignąć czy choć dogonić
            nakładów poczynionych w naukę przez Zachód czy Azję."

            Pan pseudo-ekspert raczy plesc bzdury i zwyczajnie bajdurzyc...

            W niektorych dziedzinach naukowych Polska wciaz sie liczy
            i wciaz nie stoi gorzej nizli tak wychwalane przez
            gazecianego pseudo-eksperta Chiny Ludowe!
            Poza tym, nawet i sporo mniejszych od Polski krajow
            (przykladowo - Dania, Finlandia, Norwegia) nie rezygnuje
            z inwestowania w nauke i w osrodki naukowe.
            W koncu, pan pseudo-ekspert powinien wiedziec, ze nie
            wszystko da sie kupic z USA, czy z Chin. Sa pewne dziedziny
            wiedzy, ktorych nikt nie oferuje na sprzedaz, a szczegolnie
            te obwarowane patentami, "trade secrets" oraz technologie
            majace zastosowania militarno/wojskowe, etc.
            Pan pseudo-ekspert moze kupic sobie puszke "Coca-Coli"
            ale... nigdy nie kupi receptury na ten produkt!
        • caysee Re: Kariera po studiach 26.10.09, 21:10
          > Pierwszy artykuł poruszający kwestię kształcenia na kierunkach inżynierskich,
          > który przypadł mi do gustu. Niestety jest właśnie tak, że pracodawcy nie chcą
          > przyjmować ludzi, których przez dwa lata będą musieli później dokształcać do
          > samodzielnej pracy.


          Jasne, pracodawcy chcieliby miec pracownika, ktory przyjdzie i od trzeciego dnia
          bedzie pracowal ze 100% wydajnosci. Dodam - pracodawcy W POLSCE. Jestem
          inzynierem, pracuje w Niemczech i powiem ci, ze tutaj nikt nie oczekuje, ze od
          razu bedziesz gotowy do pracy. Kazdy wie, ze mlodego czlowieka trzeba jakies pol
          roku albo rok wdrazac. Taka jest specyfika pracy specjalisty. To nie to samo co
          wdrozenie do pracy na budowie - tam leza cegly a tu szpachtel i wio do roboty :)
          • Gość: Macho Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 21:29
            Dobrze pół roku. Ale ani dnia dłużej.
            • Gość: Ogi Re: Kariera po studiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 16:24
              Pół roku?? Tyle siedział pod opieką starszego mechanika młody przy maszynie pakującej papierosy, żeby się nauczyć. Potem dostawał próbnie swój zestaw, ale nadal nad nim "wisiał" starszy. Nie, to nie jest obrazek sprzed 20 lat. Tak wygląda szkolenie mechanika w zakładach tytoniowych pod Poznaniem. Ja na stanowisku elektronika byłem pod taką samą opieką i dopiero po roku zacząłem dostawać poważne zadania typu renowacja lub dodanie elementu do maszyny.
              I tego brakuje inżynierom wypuszczanym przez większość uczelni - praktyki i logicznego myślenia.
              Widziałem już wiele maszyn i jedną tendencje - coraz większe badziewia są wypuszczane tylko dlatego, że inżynier projektant nigdy nie stanie przy swojej maszynie. Nigdy nie spróbuje wymienić zepsutej grzałki, do której trzeba się dokopywać przez pół maszyny. Im starsza maszyna, tym lepiej była przemyślana.
              Mam 31 lat i dopiero teraz czuję się przygotowany na studia, dopiero przy takiej praktyce zawodowej wiem od strony serwisu i obsługi, jak budować maszynę a jeszcze wiele niespodzianek mnie czeka i mnóstwo nauki.
              Naprawde nie mam pojęcia jak świeżo upieczony inżynier, który tylko przed komputerem siedząc przez 5 lat studiów, może zaprojektować coś co będzie dobre.
        • Gość: Gucio Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 22:57
          A w jakim fachu chcą? Może w fachu "ekspert" nie trzeba się
          dokształcać. Zaraz po studiach, najlepiej humanistycznych, można
          oceniać poziom i przydatność kształcenia inżynierów.
        • Gość: jurek inz. sprzedazy IP: *.swipnet.se 27.10.09, 09:00
          > Pierwszy artykuł poruszający kwestię kształcenia na kierunkach inżynierskich,
          > który przypadł mi do gustu. Niestety jest właśnie tak, że pracodawcy nie chcą
          > przyjmować ludzi, których przez dwa lata będą musieli później dokształcać do
          > samodzielnej pracy.

          Co za bzdura! Uczelnie wyzsze to nie sa szkoly zawodowe i nie musza
          przygotowywac pracownikow dla konkretnego pracodawcy. Ponadto, nie wierze, ze
          inzyniera w Polsce trzeba doksztalcac przez dwa lata. Po prostu nie ma tu takich
          pracodawcow i nie robi sie nic szczegolnie zaawansowanego. Jesli pracodawca chce
          by politechnika ksztalcila inzyniera sprzedazy, a uczelnia sie na to zgadza, to
          az rece opadaja...
          • Gość: taki sobie inz Re: inz. sprzedazy IP: 87.204.71.* 27.10.09, 09:23
            Ręce opadają jak czytam, że 2 lata praktyki jest absolwentowi
            niepotrzebne. Ja mam 7 lat praktyki, buduje instalacje przemysłowe, i na
            studiach nikt mnie nie uczył co to BMS, SCADA, DeviceNet, jak nalezy
            układać otok, dlaczego mierzy się rezystancje, jak posadawia się
            fundamenty na gytii a jak na madach, co to są szalunki tracone, dlaczego
            kształtki elektrooporowe są lepsze niż kielichowe, co to jest lut zimny,
            dlaczego syfony ze zwężką źle pracują na przewodach grawitacyjnych, co to
            jest flotator, klarownik i jak działa reaktor SBR itp itd... życia Ci nie
            starczy żeby się tego wszystkiego nauczyć.. a Tobie 2 lata to dużo..
            • Gość: inżynier Re: inz. sprzedazy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 14:17
              Gość portalu: taki sobie inz napisał(a):

              > dlaczego syfony ze zwężką źle pracują na przewodach grawitacyjnych

              No właśnie. Nie uczą też czym przepychać wannę ani tabliczki
              mnożenia. Ale jak się spało na mechanice płynów i systemach
              kanalizacyjnych a do tego samemu nie chce chwilę pomyśleć,to się
              trzeba douczać później.
              Swoją drogą jestem pełen podziwu, bo kolega widzę dwa kierunki
              naraz: i blok postawi i kanalizę podłączy, no gratuluję.
              • Gość: wuj dzidziola Re: inz. sprzedazy IP: *.xdsl.centertel.pl 27.10.09, 21:57
                He he na PP mówiło się na to: kibloprojekt, a szły tam największe
                olewusy, co bały się elektrycznego.
        • barry.the.babtist Nie da się wykształcić specjalisty w 5 lat.... 27.10.09, 12:18
          ...po prostu jest to fizycznie niemożliwe.

          Szkoda, że polskie firmy (a raczej przedstawicielstwa zagranicznych
          firm w Polsce) mają problemy z zaakceptowaniem tego faktu.

          Z tego co widzę to obecnie politechniki szukają złotego środka
          pomiędzy nauką narzędzi pracy, a niezbędnej teorii.

          Jasne, że można takiego studenta nauczyć dziesięciu programów CAD-
          owskich ale trzeba pamiętać, że odbędzie się to kosztem innych
          przedmiotów. Poza tym czy to nadal będą jeszcze studia czy zwykły
          kurs zawodowy?
      • progics Kariera po studiach 26.10.09, 18:10
        Ten Nowicki nie jest zadnym ekspertem,
        das problem kresli chaotycznie,
        tak ze calosc wychodzi na jakas herezje.
        O wiele sensowniejszy artykul profesora
        Pomianka z Rzeszowa mozna przeczytac
        na
        miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,7180617,Batalia_o_jakosc_nauki_i_edukacji_polskiej.html
        Zachecam do przeczytania. progics
      • pklimas Re: Kariera po studiach 26.10.09, 18:12
        W Polsce studiuje 2 mln osob, studia trwaja 5 lat czyli 400.000 osob
        z kazdego rocznika. Wyz demograficzny studia maja juz sa soba,
        roczniki licza 600.000 ludzi czyli studiuje 2/3 ludzi z danego
        rocznika?
        W jakim celu?
        Polska nie jest krajem wysokich techlonogii.
        My jestesmy dopiero na dorobku. W Polsce potrzeba stolarzy,
        robotnikow budowlanych, pracownikow zwiazanych z utrzymaniem ruchu w
        firmach do ktorych to zawodow wystarczy zwykle technikum.
        Po co nam corocznie 10.000 absolwentow biotechnologii i 1000
        absolwentow asronomii. Po co nam corocznie 100 absolwentow w
        specjalizacji kolej i pojazdy szynowe gdy w Polsce tory tnie sie na
        zło i w ciagu nastepnych 20 lat nikt 1 km nowej linii kolejowej nie
        wybuduje.
        • Gość: Macho Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 21:34
          Pytanie w jakim celu jest bezcelowe. Najprostsza choć w miarę poprawna odpowiedź
          brzmi: by mieć papierek.
          Sytuacja o której piszesz wynika z dwóch przyczyn: niebywałego rozrostu systemu
          szkół wyższych, a z drugiej z praktycznej likwidacji szkolnictwa zawodowego.
          Gdyby oba te systemy pozostawiono w skali znanej z przeszłości gwarantowałoby
          to, że na studiach są tylko najlepsi a z drugiej ci którzy nie studiują nie
          byliby pozbawieni kształcenia w dziedzinach których potrzebują.
        • Gość: fizyk Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 22:37
          1000 astronomów?, w rzeczywistości kończy ją kilku rocznie na jeden uniwersytet i 90% udaje się do krajów cywilizowanych, więc akurat astronomowie, to nie problem
        • Gość: Wrx Re: Kariera po studiach IP: 93.159.132.* 27.10.09, 01:29
          pklimas napisał:

          > W Polsce studiuje 2 mln osob, studia trwaja 5 lat czyli 400.000 osob
          > z kazdego rocznika. Wyz demograficzny studia maja juz sa soba,
          > roczniki licza 600.000 ludzi czyli studiuje 2/3 ludzi z danego
          > rocznika?
          > W jakim celu?
          > Polska nie jest krajem wysokich techlonogii.
          > My jestesmy dopiero na dorobku. W Polsce potrzeba stolarzy,
          > robotnikow budowlanych, pracownikow zwiazanych z utrzymaniem ruchu w
          > firmach do ktorych to zawodow wystarczy zwykle technikum.
          > Po co nam corocznie 10.000 absolwentow biotechnologii i 1000
          > absolwentow asronomii. Po co nam corocznie 100 absolwentow w
          > specjalizacji kolej i pojazdy szynowe gdy w Polsce tory tnie sie na
          > zło i w ciagu nastepnych 20 lat nikt 1 km nowej linii kolejowej nie
          > wybuduje.

          Owszem Polska jest dopiero na dorobku - masz rację. Polska nie jest krajem
          wysokich technologi - zgoda, tylko że jeśli wszyscy będą myśleć jak Ty to nigdy
          nim nie będzie.
          • Gość: x15 Re: Kariera po studiach IP: 83.238.100.* 27.10.09, 12:46
            > > Po co nam corocznie 10.000 absolwentow biotechnologii i 1000
            > > absolwentow asronomii. Po co nam corocznie 100 absolwentow

            Jakie to niepraktyczne ta biotechnologia i astronomia. Najlepiej
            założyć tu jeden wielki skansen i park rozrywki, po którym będą
            oprowadzać piękne polskie kosmetolożki. A biotechnologię nie dostarczą
            Amerykanie, w końcu te skomplikowane rzeczy lepiej im idą.
          • Gość: może kiedyś inż. Re: Kariera po studiach IP: *.ds13.agh.edu.pl 27.10.09, 13:36
            > zgoda, tylko że jeśli wszyscy będą myśleć jak Ty to nigdy
            > nim nie będzie.
            Szczerze mówiąc, wg mnie w cigu najbliższych stukilkudziesięciu lat raczej nie będzie, bez wzgledu na to, jak będziemy myśleć... :P
        • Gość: meggi Re: Kariera po studiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 09:28
          W Polsce potrzeba zwyklych pracownikow, robotnikow zarowno tych
          slabo wykwalifikownych jak i tych dobrze..tylko PROBLEM lezy w tym
          ze NIKT nie chce nimi byc..(lub przynajmniej 90 %)..malo komu marzy
          sie praca przy kopaniu rowow, bycie stolarzem, szwaczka
          • Gość: eee Re: Kariera po studiach IP: *.kokarda.pl 27.10.09, 13:38
            > nie szanuje sie ludzi pracy..w POLSCE
            Prawda. W Niemczech na przykład dobry hydraulik to szanowany fachowiec, u nas to nikt. Nie powinno być tak, że ponad 50% ludzi idzie na studia.
      • Gość: inż niech żyje wróżenie z fusów! IP: *.chello.pl 26.10.09, 18:33
        no to idźmy dalej: eksperci mówią, że za 10 lat żaden "dziennikarz"
        (bo okazuje się że to nie dziennikarze) GW nie znajdzie roboty. GW
        będzie zamknięta od kilku lat, a dziennikarze mający w CV tylko
        wróżenie z fusów lub cytowanie nikomu nie znanych pseudoekspertów
        którzy zaautoryzują wszystko żeby tylko zaistnieć nie znajdą nigdzie
        zatrudnienia, bo media staną się znacznie bardziej "reliable", jakby
        to powiedzieli dobrzy inżynierowie, czyli anglojęzyczni :)
        • Gość: awanturnik Re: niech żyje wróżenie z fusów! IP: *.globalconnect.pl 26.10.09, 22:53
          Dziennikarzy już nie ma. Teraz sa tylko komentatorzy.
      • baron13 Kariera po studiach 26.10.09, 18:38
        Ten "specjalista" musiałby, po pierwsze, skończyć jakieś "przaśne studia
        politechniczne", aby wiedzieć, co po nich można. Po drugie, gdyby trochę się
        znał, to by wiedział, jak niewiele ma kształcenie z pożal się Boże, kupowaniem
        wiedzy. Po trzecie, zastanowiłbym się, czy od Amerykanów. Ci, ponoć wiszą
        Chińczykom 70 mld USD za zakup technologii. Typowa wypowiedź "humanisty
        sprzętowego".
        • Gość: inż Re: Kariera po studiach IP: *.chello.pl 26.10.09, 18:46
          dokładnie, ale tak wyglądają dzisiejsze "media" (bo to okazuje się
          że nie są dziennikarze :)) - debile mówią ludziom jak mają żyć i co
          robić, i więcej - przepowiadają przyszłość. Jeszcze mogli dodać żeby
          lepiej nie studiować i nic się nie uczyć, bo uczelnie są złe -
          lepiej zostać ekspertem: musisz coś tam się o Japończykach
          dowiedzieć co mało kto wie, i prężyć się na łamach prasy. Tragedia.
          • Gość: Emper Re: Kariera po studiach IP: 194.244.78.* 27.10.09, 13:46
            100% RACJI. Człowiek nie wie o czym mówi. Dla inżynierów jest i będzie praca z tej prostej przyczyny, że inżynierię studiować chce coraz mniej osób, tak w Polsce jak i w Europie.
      • obinobi Kariera po studiach oczyma pseudospeca 26.10.09, 18:55
        Zabawny ten artykuł. Szczególnie wątek o inżynierach i kodach kulturowych -
        przepis na pseudo inżyniera którego nawet wiedza teoretyczna będzie kiepska.
        Drugi wątek odnośnie poziomu kształcenia też mnie rozbroił. Fakt, poziom
        szkolnictwa wyższego idzie w dół niemniej mogę powiedzieć tylko tyle, że mam
        porównanie do inżynierów z krajów zachodnich i Stanów Zjednoczonych i moim
        zdaniem jesteśmy na podobnym poziomie. Niestety niektórym przedsiębiorcą
        wydaje się, że absolwent będzie od razu gotowy do pracy, czego nie zapewni
        żadna szkoła. No i trzecia bajeczka o braku przemysłu stoczniowego w Wielkiej
        Brytanii. On nadal istnieje ale może w mniejszej skali. Dla przykładu mogę
        podać, że Wielka Brytania samodzielnie buduje atomowe okręty podwodne.
        Pozdrawiam
        • Gość: aron Re: Kariera po studiach oczyma pseudospeca IP: *.lublin.enterpol.pl 26.10.09, 19:14
          dokładnie, w Polsce powinno się wprowadzić akcyzę na studia,
          zlikwidować akademiki, stołówki studenckie, ulgi na przejazdy itp.
          Należy zachęcać młodzież do rezygnacji ze studiów na rzecz zawodów
          prostych, ale potrzebnych.

          Niestety dziś każda kobieta musi pójść na studia, bo wydaje się jej
          że jak nie skończy studiów to wyjdzie za mąż co najwyżej za takiego
          faceta co będzie pił i bił.
          • absurdello A po studiach wyjdzie za takiego co skończył 26.10.09, 21:51
            Wyższą Szkołę Dręczenia i Katowania bez Zostawiania Śladów, Katedra
            Przypalania Papierosem ;))
          • Gość: ja Re: Kariera po studiach oczyma pseudospeca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 00:29
            Lub był ekspertem lub "dziennikarzem"
          • Gość: ziggi Re: Kariera po studiach oczyma pseudospeca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 09:41
            to badz kobieta to sie przekonasz:P
            jaka mine ma swiezo poznany napuszony studenik,albo mgr badz inz jak
            slyszy ze jestes tylko sprzedawca, fryzjerka, kosmetyczka..dobry
            czesto zawod..czesto lepsza kasa niz po studiach..no ale jak to
            tak?..babka bez mgr???..
            to moze daj dobry przyklad i zostan Prostym pracownikiem
          • Gość: Ponuro & Kaczo Re: Kariera po studiach oczyma pseudospeca... IP: *.natpool21.outside.ucf.edu 27.10.09, 15:41
            "Należy zachęcać młodzież do rezygnacji ze studiów na rzecz zawodów
            prostych, ale potrzebnych."

            Czy to ten sam "aron", ktory jest wlascicielem firmy "busiarskiej",
            napisal?

            P.S. A do tego ten przykry meski szowinizm zawarty w poscie... Czy
            nadal wszystkich swoich oponentow wysylasz na Kube, czy na Bialorus?
        • Gość: J Re: Kariera po studiach oczyma pseudospeca IP: *.e-wro.net.pl 26.10.09, 19:36
          Przedsiębiorc_om_ na litość boską.
          • absurdello Na litość boskom !!! 26.10.09, 21:53
            Przedsiembiorcom ;))
        • Gość: inżynier po czym poznać gościa który nie wie co mówi? IP: 91.212.223.* 27.10.09, 14:12
          po tym że żadnej ze swoich tez nie podparł konkretnymi dowaodami, a
          adwersarza ochrzci przedrostkiem pseudo- (pseudoznawca, pseudo spec,
          pseudoekolog) etc etc, pewnie koleżko skończyłeś polibudę albo
          kończysz i ci żal d.. ściska
          • obinobi Re: po czym poznać gościa który nie wie co mówi? 27.10.09, 18:35
            Witam
            Ok tak więc pierwszy dowód na rzekomy brak przemysłu stoczniowego.
            www.baesystems.com/Businesses/SubmarineSolutions/index.htm
            www.ssa.org.uk/member/list
            Trochę tych firm działających w przemyśle stoczniowym jest, więc gadanie o braku
            przemysłu stoczniowego w Anglii jest bzdurą.
            Dwa jeśli chodzi o moje porównanie odnośnie inżynierów, to niestety żeby
            przedstawić Tobie dowody, to musiałbyś pracować w tej samej firmie co ja. Ale
            mogę powiedzieć, że mam okazję współpracować z inżynierami z niektórych krajów
            Europy Zachodniej (bądź konsultować prowadzone przez nich projekty) i bynajmniej
            jakoś nie są fontannami o kodach kulturowych. Zdarza się, że ich wiedza
            praktyczna i teoretyczna jest słaba. Nie twierdzę, że jest to reguła (bo są i
            bardzo dobrzy inżynierowie), ale nie jest tak, że MY to leszcze a oni BOGOWIE
            INŻYNIERII. A autora tego artykułu będę dalej uznawał za pseudospeca, bo sam nie
            przedstawił żadnych konkretnych argumentów popartych faktami.
            Pozdrawiam
        • Gość: moi Re: Kariera po studiach oczyma pseudospeca IP: *.57.227.53.dyn.user.ono.com 30.10.09, 10:48
          no wiec wlasnie, bo juz myslalam ze statek budowany w Glasgow, ktory mijalam
          jadac do centrum to fatamorgana!
      • Gość: inz na wycieczce Kariera po studiach IP: *.sol2.cable.ntl.com 26.10.09, 19:11
        Proponuje zeby ten ekspert zmienil prace, a w szczegolnosci zeby sie
        rozwinal. Gosc nie ma pojecia o czym mowi a przyklady, na ktore sie
        powoluje chyba mu sie przysnily lub uslyszal o nich od cioci. Polska
        gospodarka na pewno jest nowoczesna, szczegolnie z takimi fachowcami
        na stanowiskach. hehehehe...
      • Gość: gość Kariera po studiach IP: *.fizyka.umk.pl 26.10.09, 19:23
        Przytoczę co Pan MN powiedział a GW opublikowała
        "Polska nie powinna już inwestować w ośrodki naukowe, tylko kupować - z USA
        czy Chin - wiedzę dostępną, a wciąż nowatorską na naszym rynku, bo i tak nie
        jesteśmy w stanie prześcignąć czy choć dogonić nakładów poczynionych w naukę
        przez Zachód czy Azję."
        To o czym panowie piszą "przerabialiśmy" przez ostatnie kilkadziesiąt lat i
        kontynuujemy dalej. Efekty jakie są widać. Przykro jest czytać takie brednie.
        • Gość: inż Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 20:08
          Ja skończyłem czytać artykuł na tym zdaniu. Przepis na całkowite zniszczenie polskiej gospodarki. Na dalsze czytanie szkoda czasu
          • chomskybornagain1 Re: Kariera po studiach 27.10.09, 19:30
            gościowi chodzi chyba o to, że w Polsce nie ma forsy na badania, wiec nic nam
            nie da że będziemy mieć super inżynierów bo albo będą pracować w hurtowni albo
            wyjadą tam gdzie są pieniądze
        • Gość: Macho Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 21:40
          Facetowi zapewne chodziło o to by nie kopać się z koniem. OK. Można kupować to
          coś ze świata, ale po pierwsze trzeba mieć za co, a po drugie mimo wszystko
          trzeba wiedzieć co się kupuje. A do tego potrzeba dobrze wykształconych.
          • Gość: bambi7 Re: Kariera po studiach IP: 195.205.60.* 26.10.09, 23:07
            a i tak kupimy tylko to, co nam będa chcieli sprzedać - to jest
            najważniejsze
      • Gość: inż Kariera po studiach IP: *.chello.pl 26.10.09, 19:25
        Jak to jest że (niemal) wszyscy komentujący artykuł wykazują
        zdecydowanie więcej zdrowego rozsądku niż ci którzy ten artykuł
        pisali? Wydawało mi się że to media mają informować ludzi, a nie
        ludzie uczyć media? No ale jeśli w redakcjach dziennikarskich
        warunkiem przyjęcia jest brak studiów dziennikarskich (a może ich
        brak w ogóle?) to efekt wydaje się być zgodny z oczekiwaniami.
        Ciekawe kogo biorą na ekspertów - chyba niedorozwiniętych nieuków
        bez zainteresowań i ambicji. Gdyby pan ekspert został ministrem
        pracy lub edukacji, nasz kraj rozleciałby się w pięć minut, nie ma
        dwóch zdań.
        • Gość: stan Re: Kariera po studiach IP: *.ptr.magnet.ie 26.10.09, 20:51
          Tez odnosze takie wrazenie.
          Odpowiedz jest prosta: dziennikarze gazety nie skonczyli dziennikarstwa :)
        • Gość: x Re: Kariera po studiach IP: *.xdsl.centertel.pl 26.10.09, 23:37
          I dlatego uwielbiam przejść od razu do komentarzy, a na treść
          wypocin w artykule zwykle przymykam z litości moje prawe oko.
        • Gość: waciak Re: Kariera po studiach IP: *.autocom.pl 27.10.09, 08:34
          > Jak to jest że (niemal) wszyscy komentujący artykuł wykazują
          > zdecydowanie więcej zdrowego rozsądku niż ci którzy ten artykuł
          > pisali?
          [cut]
          Ano tak to jest, bo gazetka bez napletka ma coraz nizszy poziom. A i rebe Michnikowi koncza sie pomysly, jakby tu u Polakow wywolywac coraz gorsze zdanie o sobie i poczucie winy za wszystko, wiec publikuje juz artykuly bedace wrecz obraza zdrowego chlopskiego rozumu.
      • cyklista Z pewnością jest w Polsce jedna uczelnia 26.10.09, 20:42
        beznadziejna. Ta która wykształciła pana eksperta. I jeszcze druga, która
        wypuściła dziennikarza które te brednie bez zmrużenia oka łyka. "Nie
        kształcić, tylko kupować technologie" - w ten sposób zostaniemy pierwszą
        kolonią Chińskiej Republiki Ludowej, ekspert zapewne liczy na stanowisko
        gubernatora kolonii.
        • Gość: Macho Re: Z pewnością jest w Polsce jedna uczelnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 21:43
          Żeby kupować trzeba mieć za co i trzeba wiedzieć jak skorzystać z takich
          zakupów. I wiedzieć co i jak skontrolować.
          Poza tym praktyka wykazuje, że nakłady na R&D w wielu dziedzinach zwłaszcza nie
          wymagających skomplikowanych laboratoriów to grosze, których nie warto oddawać
          Chińcom i Yankesom.
      • Gość: stan Kariera po studiach IP: *.ptr.magnet.ie 26.10.09, 20:45
        Jedna rzecz ktorej na pewno nauczyc sie mozna z tego wywiadu to fakt ze
        ostatecznie w Polsce prace dostaje sie nie dzieki kwalifikacjom ale dzieki
        znajomosciom. Dziennikarz przyznal uczciwie ze nikt w gazecie nie skonczyl
        dziennikarstwa, a powiedzmy szczerze trudno byc swietnym dziennikarzem po
        ukonczeniu ekonomii czy politechniki.
        To na pewno tlumaczy coraz nizszy wrecz zenujacy poziom gazety.

        Zabawna jest dla mnie postawa "eksperta" rynku pracy.
        Sytuacja na rynku pracy na calym swiecie jest w tej chwili tak niepewna ze
        doradzanie np zeby zamknac jeden kierunek i utworzyc inny, ktore bynajmniej
        nie jest proste jak bulka z maslem moze okazac sie za dwa lata juz
        nietrafione, ale oczywiscie ten pan nie poniesie tak czy inaczej zadnej
        odpowiedzialnosci wiec moze fantazjowac do woli.

        Jak mozna powiedziec ze nie warto inwestowac w osrodki naukowe?
        Taka teza na pewno brzmi bardzo oryginalnie ale...
        Naprawde az szkoda komentowac tego glupka.

        Mowi ze warto stawiac na jakosc uczelni a zarazem sam zwraca uwage ze
        dziennikarki nikt nie pytal o dyplom.
        To moze wniosek jest taki ze najlepiej miec tate z ukladami niz w ogole
        cokolwiek studiowac.

        Szkoda robic badan naukowych bo i tak nikogo nie dogonimy.
        No tak to pewnie wszkoda w Polsce w ogole cokolwiek robic bo Polska w niczym
        swiata nie przegoni!

        Jak tacy ludzie dostaja w Polsce dobrze platna prace.
        Plakac sie chce.
        • raveness1 Re: Kariera po studiach 26.10.09, 20:55

          > No tak to pewnie wszkoda w Polsce w ogole cokolwiek robic bo
          Polska w niczym
          > swiata nie przegoni

          Nie ma potrzeby nikogo gonic. Polska potrzebuje jedynie oczyscic sie
          z glupkow i pajacow przy wladzy. No i, oczywicie, wszelakich
          ekspertow...;)!!!
        • Gość: stan plakac sie chce IP: *.ptr.magnet.ie 26.10.09, 20:58
          Powtorze jeszcze raz: PLAKAC sie chce!
          Bo to na serio nie jest zabawne.
          Tacy ludzie doradzaja biorac za to pewnie grube pieniadze.

          Pamietam kiedys na studiach (UJ) pani przeczytala nam rady tego typu znawcy,
          ktory zmodyfikowal program nauczania jednego z przedmiotow scislych, bylo nas
          ponad setka na sali -smialismy sie do rozpuku -wszyscy, to bylo takie glupie.
          Przestalismy jednak w pewnym momencie sie smiac bo zauwazylismy ze ta kobieta
          placze i to wcale nie ze smiechu. I wtedy my tez uswiadomilismy sobie ze to
          wcale smieszne nie jest -ze decyzje podejmuja osoby ktore chca byc oryginalne
          ale brakuje im elementarnej znajomosci tematu.

          Tak jesli nasze uczelnie nie sa takie jakie moglyby byc to dzieki takim lebskim
          doradcom.
          • Gość: zenek Re: plakac sie chce IP: *.chello.pl 26.10.09, 21:09
            Dokładnie. Gdyby dziennikarzyna skonczył sensowną politechnikę,
            popracował w inzynieri kilkanascie lat w kraju i za granicą to może
            miałby coś do powiedzenia. Tak to sobie może wróżyć z fusów.
            • Gość: zenku! Re: plakac sie chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 22:57
              a gdyby "zenek" skończył coś sensownego nie pisałby o "inżynieri". Ja wiem, że
              umysł ścisły ale pisać warto umieć.
              • Gość: inż Re: plakac sie chce IP: *.chello.pl 27.10.09, 08:34
                nie masz niczego sensownego do powiedzenia to nic nie pisz. Trzeba
                więcej przewijać ekran przez takich jak ty.
              • Gość: waciak Re: plakac sie chce IP: *.autocom.pl 27.10.09, 08:37
                Moze Zenek nie napisal swej opinii w zgodzie z ortodoksyjnie pojmowanymi regulami jezyka polskiego, ale to co napisal zdolales zrozumiec. Jaki wiec problem widzisz?
        • Gość: redaktor Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 12:51
          Czytam i nie wierzę wlasnym oczom: <powiedzmy szczerze trudno byc
          swietnym dziennikarzem po ukonczeniu ekonomii czy politechniki.>
          Wręcz przeciwnie! Studia dziennikarskie przez wiele lat były jako
          podyplomowe, a w wielu krajach do dziś nie da się po maturze
          studiować dziennikarstwa. Z doświadczenia - i dziennikarza, i osoby
          kształcącej dziennikarzy - wiem, że bez studiów dziennikarskich
          MOŻNA być świetnym dziennikarzem.
          • Gość: stan Re: Kariera po studiach IP: *.tcd.ie 27.10.09, 13:39
            Masz racje: o wiele latwiej jest inzynierowi zostac dziennikarzem niz
            dziennikarzowi inzynierem.

            Wracajac do tego co wspomina expert w wywiadzie: twierdzi on ze umiejetnosci
            beda wkrotce wypieraly wyksztalcenie.
            Ciekawe ze np w Irlandii ktora powiedzmy z wyksztalceniem stala kiepsko
            przecietna bodaj podobna do Polski potrzebowala swego czasu mnostwo ludzi do
            pracy. Jeszcze jakies kilka lat temu mozna bylo dostac niemal kazda prace jesli
            umialo sie cos zrobic bez wzgledu na wyksztalcenie. Teraz kiedy o prace trudniej
            i bezrobocie wzrasta: pracodawcy stali sie o wiele bardziej wybredni:
            umiejetnosci owszem ale teraz moga sobie zazyczyc rowniez wyksztalcenie. I na
            dluzsza mete to ono bardziej sie im przyda bo umiejetnosci nabywa sie szybko w
            praktyce.
            Tak sie sklada ze ja tez jestem pracodawca i przyjmujac osobe do pracy mam
            swiadomosc ze ta osoba musi zostac przyszkolona, nie ma takiej mozliwosci zeby
            absolwent znal akurat taki program komputerowy czy takie metody pracy ktorych
            wymaga kazdy pracodawca.
            Jesli absolwent potrafi prace wykonywac prosto po studiach to jest to kiepska
            praca. Dla mnie dobre podstawy to u absolwenta najwazniejsze -bedzie rozumial to
            co robi a wszystkiego bedzie sie w stanie szybko nauczyc. Jesli nauczysz kogos
            kilku programow czy technik -to zawodowka a nie studia i taka osoba nie da rady
            sie przekwalifikowac to bedzie dla niej za trudne -nie mowiac ze zanim zostanie
            absolwentem program sie zmieni i pan ekspert powie -sorry ale zle wybralas uczelnie.
      • atomik2 Kariera po studiach 26.10.09, 21:06
        Niestety, rozmowca nie robi wrazenia bardzo kompetentnego, mysli w sposob
        bardzo mityczny. Przyklad: "Bo co firmie po wykształconym menedżerze, który
        negocjując niesamowicie ważny kontrakt z Japończykami, nie wie, że potrafią
        oni zrezygnować z lukratywnego przedsięwzięcia, jeśli rozmówca spóźni się choć
        pięć minut?" - otoz pracowalem kilka lat w Japonii, na stanowisku chyba nie
        bardzo niskim (badawczym) choc tam kazdy "gaijin" to troche obiekt kpin (ale
        jest zadziwiajaco szanowany), i nic takiego w rzeczywistych relacjach nie
        zauwazylem. Tam po pierwsze rzadzi rozsadek, po prostu pragmatyzm w wiekszosci
        sytuacji, a nie mity polskich "znafcuf", poza tym funkcjonuja instytucjonalne
        "przeprosiny".
        Opinie rozmowcy nt. przyszlych wymagan co do np. inzynierow tez robia wrazenie
        kompletnego odlotu. Czym bardziej swiat stechnizowany, tym wiecej inzynierow
        bedzie potrzeba, niekoniecznie do wymyslania nowosci, ale chocby do znajomosci
        i obslugi tej techniki, ktora nas otacza.
        • Gość: mw Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.10, 07:22
          atomik2

          Dokładnie to samo myślę. Autor tak jakby minął się z poczuciem zdrowego rozsądku.

          Banałem jest twierdzenie że lepiej jak pracownik wie więcej na każdy temat. To
          oczywiście miło kiedy inżynier zna dodatkowe języki(oprócz angielskiego) jest
          osobą oczytaną i zna tzw. kod kulturowy (być może interesuje się teatrem
          japońskim i sztuką układania bukietów) jednak w znakomitej większości wypadków
          przy rozmowie rekrutacyjnej nikt go o to nie spyta. Co więcej w bezpośredni
          sposób nie wpłynie to na jego efektywność. Lepiej poświęcić czas na rozwijanie
          umiejętności bezpośrednio związanych z profesją.


          mw
      • Gość: as Czemu jestescie tak krytycznie nastawieni IP: *.jmdi.pl 26.10.09, 21:13
        przeciez mamy groch , kapustę i ziemniaki możemy kupować od japonczyków
        technologie. Po co wytwarzać jak możemy zbierać owoce leśne , kopać węgiel ,
        produkować kosze wiklinowe na wymianę... jest mnóstwo rzeczy w których jesteśmy
        ekspertami i żaden..ale to żaden kraj nam nie podskoczy! Przyszłość należy do
        nas :) i naszych koszy wiklinowych...
        • Gość: z Re: Czemu jestescie tak krytycznie nastawieni IP: 217.98.20.* 26.10.09, 22:38
          Problem w tym, że nie jesteśmy aż tak głupi, jak to usiłuje
          przedstawić ten dureń nie wiadomo dlaczego nazywany w
          artykule "ekspertem". Gdyby nie to, można byłoby sadzić i sprzedawać
          owe "kartofle i ziemniaki" ;), ale niestety stać nas na dużo więcej,
          więc "jest sprawa". ;P
        • Gość: ttt Re: Czemu jestescie tak krytycznie nastawieni IP: *.chr26.1000lecie.pl 26.10.09, 23:46
          Dokładnie, po co cokolwiek wymyślać, prowadzić jakiekolwiek badania, czy - o
          zgrozo! - samemu cokolwiek produkować, skoro można to kupić za ciężkie pieniądze
          za granicą. I potem tym zarządzać zarządzać i zarządzać do woli.
      • Gość: ANDY Na czym nasze społeczeństwo będzie się bogacić,jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 21:22
        nic nie będzie się produkować.Przecież same usługi i budżetówka nie zapewnią
        dobrobytu.
      • Gość: XFile Kariera po studiach IP: *.aster.pl 26.10.09, 21:25
        Ojojoj, jak to się panowie (i panie?) inżynierowie na forum zapienili...
        Prawda w oczy kole?
        Co to za pieprzenie, że inżynier nie musi być od razu gotowy do pracy? Że
        rok(!) wdrażania się do roboty to naturalna kolej rzeczy w Niemczech?! To ja
        chyba przez osiem lat mieszkałem i pracowałem w jakichś innych Niemczech niż
        ten forumek, który pisze takie brednie.
        • Gość: Macho Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 21:47
          Z punktu widzenia "polskiej świni" do tego dawno dawno temu Niemcy są faktycznie
          innymi Niemcami niż znamy je dziś.
        • Gość: waciak Re: Kariera po studiach IP: *.autocom.pl 27.10.09, 08:42
          Jaka prawda? Prawda jest, ze w Polsce produkuje sie masowo absolwentow tanca i garncarstwa artystycznego, ktorzy potem placza, ze nie ma dla nich roboty. Inzynierowie, ktorzy nie balowali przez cale studia i nie trafili na uczelnie dlatego, ze mamusia kazala przewaznie jakos sobie radza. Prawda jest, ze przewaznie trzeba sie wdrazac w pracy dosc dlugo. Niestety kazda praktycznie z nauk technicznych jest na tyle gleboka, ze trzeba sie specjalizowac i zbierac doswiadczenie. Takie zbieranie doswiadczenia trwa latami.
          A calkiem inna sprawa, ze nasza wladza postanowila podniesc ilosc obywateli z wyzszym wyksztalceniem, ale zabrala sie do tego od d.. strony, obnizajac wymagania.
        • barry.the.babtist Lekarz też jes od razugotowy do pracy po studiach? 27.10.09, 12:26
          Gość portalu: XFile napisał(a):

          > Co to za pieprzenie, że inżynier nie musi być od razu gotowy do
          pracy?

          Jak w temacie.

        • Gość: Krecik Re: Kariera po studiach IP: 64.80.3.* 27.10.09, 15:24
          I slusznie sie zapienili. Nie bardzo rozumiem jaka prawda? Moze
          kolega zamiast sie chwalic gdzie i jak dlugo mieszkal, pochwaliby
          sie co robil i ewentualnie czego sie nauczyl w tym czasie.

          Tak sie sklada, ze skonczylem studia elektryczne na jednej z
          najlepszych uczelni technicznych w Polsce i teoretycznie po tym
          kierunku powinienem miec mozliwosc pracy jako inzynier projektant. I
          co? I mialem opcje zostac inzynierem sprzedazy w kierunku
          niespecjalnie zwiazanym ze studiami, tzn. systemow monitoringu. WOW.
          Normalnie trzeba bylo zakuwac 5 lat i uczyc sie teorii sterowania,
          elektroniki, automatyki, budowy silnikow, podstaw magnetyzmu itd.,
          itd. Dla mnie to marnowanie potencjalu i czasu spedzonego na
          uczelni. Powiedzialem nie dziekuje, a ze mialem mozliwosc sprobowac
          swoich sil poza granicami Polski to sprobowalem. 4 lata nie
          pracowalem w kierunku studiow i w koncu udalo mi sie zaczepic
          dokladnie w tym czego sie uczylem przez te 5 lat. Do Twojej
          informacji nikt mi nie proponowal bezplatnych stazy (czy pracy za
          500zl), nikt mi nie mowil, ze mam wszystko umiec (a wrecz przeciwnie
          kazali pytac). Dostalem pieniadze jak kazdy inny poczatkujacy
          inzynier (tzw. junior position), czyli 3.5 krotnosc najnizszej
          pensji.
          Jezeli chodzi o nauczanie to faktem jest, ze material na uczelniach
          polskich jest przestarzaly, za malo jest zajec z tego co aktualnie
          sie dzieje w przemysle. Chociaz z drugiej strony Polska sluzy
          glownie jako tania sila robocza i technologia pochodzi z zachodu,
          wiec takiej wiedzy i tak nie byloby gdzie wykorzystac.
      • absurdello Fajnie by było: psychologiczne aspekty wytrzymałoś 26.10.09, 21:43
        ci mostu albo np. kulturoznawcze wartości rozwidleń w kanałach
        kanalizacyjnych

        Już widzę te szkoły:

        Wyższa Szkoła Dziennikarstwa Hutniczego,
        Akademia Psychologii Spawalnictwa,
        Politechnika Kulturoznawcza,

        i absolwentów:

        Magister historii oświetlenia żarowego,
        Doktor Psychologii specjalnośc załamania ... mostów.

        Profesor Mniemanologii Stosowanej to pikuś (a nawet Pan Pikuś) :))
        • jwojnar Gazetowy ekspert jest przeedukowany 26.10.09, 22:36
          Ma tak szerokie horyzonty, że szczegółów nie dostrzega. Na studiach
          inżynierskich specjalności nie wynikają z głupoty dziekanów, choć czasami są
          podporządkowane temu, co umie dostępna kadra naukowa. Wiedza w każdej dość
          wąskiej dziedzinie jest na tyle obszerna i szczegółowa, że nie da się
          wykształcić inżyniera uniwersalnego, który po studiach z marszu z równą
          łatwością przystąpi do projektowania statku, obsługiwania procesu
          technologicznego w elektrowni, czy zarządzania produkcją procesorów. A jeszcze
          do tego psychologia i kulturoznawstwo. A sztuka, przyroda, medycyna, zdrowe
          żywienie i kosmologia to pies?
          Głąb z głąbem pogadali o d... Maryni i nawet się nie zorientowali, że duby
          smalone bredzą.
      • Gość: olaf A ty analu ile razy zmieniałeś pracę? IP: *.bialystok.vectranet.pl 26.10.09, 21:48
      • Gość: gm Re: Bosz,co za dureń IP: *.cdma.centertel.pl 26.10.09, 22:10
        jak na duzowiedzącego eksperta powinien odróżniac imigracje od emigracji
      • Gość: Gucio Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 22:14
        "A polskie politechniki uczą niemal tego samego co 20 lat temu, nie
        zauważając, jak dynamicznie zmienia się rynek."

        A skąd Marcinku wiesz czego uczą polskie politechniki? Jesteś
        inżynierem? Kiedy studiowałeś na politechnice? Teraz i 20 lat temu?

        Kto pozwala takim mądralom (oszołomom) zabierać głos?
      • Gość: inzynier Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 22:25
        Ciekawy jestem kto temu gościowi podpowiadał , bo samemu takich
        bredni to nie można wymyślić. Facet chce wszystkie technologie
        kupować ??? Puknij się w głowę , tylko w kant jakiś się nie
        uderz.Pozdrawiam
      • Gość: Gucio Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 23:01
        Jest w Gdańsku taki instytut: Instytut Badań nad Gospodarka Rynkową,
        i ten wybitniasty ekspert tam pracuje i przynosi chlubę swojemu
        instytutowi tymi ekstra odkrywczymi pomysłami. Tak trzymać PANIE
        EXPERCIE WYBITNIASTY.

        Dla ciekawych czym zajmuje się PAN EXPERT:
        ez1.ibngr.pl/index.php/pl/ludzie/menu/pracownicy_naukowi/marcin_nowicki
        • Gość: Macho Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 23:37
          Po naszemu to się nazywa "pieprzenie kotka za pomocą młotka".
        • Gość: dr inż. Re: Kariera po studiach IP: *.tpnet.pl 27.10.09, 08:00
          dorobek naukowy rzeczywiście imponujący :-)
        • Gość: Emper Re: Kariera po studiach IP: 194.244.78.* 27.10.09, 13:58
          Mam pomysł. Napiszmy temu Panu po mailu z KONSTRUKTYWNĄ krytyką, może się następnym razem zastanowi zanim bzdury zacznie gadać do gazety. marcin.nowicki@ibngr.edu.pl
      • Gość: starycynik Re: Kariera po studiach IP: *.dhcp.uno.edu 26.10.09, 23:11
        "Jak wynika z analizy zamówionej przez resort nauki, w 2013 r. w
        Polsce znajdą się wolne miejsca pracy dla 46 tys. inżynierów. A w
        szczególności dla absolwentów: matematyki stosowanej i finansowej,
        fizyki technicznej lub informatycznej."


        Ja mysle ze w "resorcie" to juz teraz przydaloby sie miejsce dla
        przynajmniej jednego matematyka. Dobra, nie wymagam az tyle -
        ukonczona uczciwie 5-ta klasa. Tyle wystarczy aby zauwazyc jak
        absurdalna jest podana liczna.
      • Gość: br Re: Kariera po studiach IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.09, 23:12
        Przecież ten człowiek to jakiś dureń, idiota niedoinformowany. Czy on
        kiedykolwiek był na jakiejkolwiek polskiej uczelni technicznej? Kupować
        technologie, bo wszystko już wymyślono, a jeśli nie to i tak my tego nie
        wymyślimy. Sorry, ale duże pieniądze nie gwarantują automatycznie sukcesu, jeśli
        chodzi o nowe technologie. Na koniec taka mała anegdotka - opowiadał nam ją
        pewien profesor na wykładach z fizyki technicznej. Nie wiem czy jest prawdziwa.
        Otóż w zamierzchłych czasach polscy inżynierowie stanęli przed problemem
        opracowanie niezawodnej metody obliczania pola powierzchni liści roślin -
        chodziło o jakiś projekt dla botaników. Dostępne systemy "zachodnie" bazowały na
        jakiś kosmicznych technologiach i zaawansowanej matematyce. Polacy oczywiście
        mogli o nich tylko pomarzyć. Skromne dostępne fundusze spowodowały natomiast
        potrzebę znalezienia nietypowego rozwiązania. I znaleźli. Stosując zwykłe
        skanery (rolkowe) skanowali powiększone w określonej skali zdjęcia liści a
        następnie...liczyli wszystkie piksele różne od tła (po usunięciu szumów i innych
        'artefaktów'). Uzyskane wyniki - rewelacyjne. Pomył i urządzenie kupili
        natychmiast naukowcy z GB, Japonii i nawet USA.
        • Gość: gr Re: Kariera po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 23:23
          to ci od razu powiem, że to bzdura

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka