Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zrozum Igreka

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 17:36
    co za bzury i bełkot
    Obserwuj wątek
      • Gość: y Re: Zrozum Igreka IP: *.206.113.29.static.telsat.wroc.pl 31.10.09, 17:42
        Przykro mi że tak twierdzisz. Znaczy to tylko tyle nie jesteś jednym z "nas" i najzwyklej w świecie nie rozumiesz takiego podejścia do życia. Z niedowierzaniem patrzyłem również jak tysiące młodych ludzi dobrowolnie zakuło się w kredytowe kajdany zamiast korzystać z życia pełnymi garściami.
        • Gość: g. Re: Zrozum Igreka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 18:53
          zgadzam się, mam 35 lat (więc za dużo na Y) .. do 30-tki zapieprzałem jak
          idiota, każde zlecenie, każda robota po godzinach ... premia, jakaś extra
          kasa... ale przyszedł moment, że pracując 14 - 16 godzin na dobę stałem się
          zmęczonym, starym człowiekiem ... agresywnie nastawionym do ludzi, notorycznie
          wyładowując swoją agresję za kierownicą, na Pani w okienku w banku jak wolno
          obsługiwała ... wstyd jednym słowem. 4 lata temu obudziłem się ... chciałem
          zrealizować swoje marzenie z dzieciństwa - latanie... zapisałem się na kurs
          szybowcowy ... chciałem normalnie wychodzić przez dwa tygodnie wcześniej z pracy
          o dwie godziny (nie byłem w tej firmie niezastąpiony) ... nie dało się dogadać,
          więc przełożyłem kurs z maja na sierpień i polazłem z podaniem urlop ... nie
          dało się wypracować kompromisu ... wróciłem do pokoju - wziąłem na kolana
          laptopa i napisałem podanie o rozwiązanie umowy o pracę - na szczęście umowa z
          pracodawcą dawała nam dwa tygodnie wypowiedzenia...

          od tego momentu robię to samo co robiłem, ale na własny rachunek, jestem wolnym
          człowiekiem, nie mam ambicji zmienić mieszkania na większe, kosztem 30 lat
          kredytu ... mieszkanie jest od spania i odpoczywania, a nie od życia w nim.
          Latam, realizuję swoje pasje ... jak dają kolejną kartę kredytową to ją odkładam
          grzecznie do szuflady i pewno jak inne nigdy jej nie aktywuję... mam zdrową i
          kochającą rodzinę, cudowną partnerkę i cierpliwość dla Pani na poczcie, czy w
          banku ... jasne jest lepszy miesiąc, jest gorszy pod względem finansowym, ale to
          tylko kasa, zdrowia i szczęścia nikt mi już nie zabierze ... jedyne o czym marzę
          to zdrowie dla moich bliskich, na to czasem nie mamy wpływu ...

          cały ten tekst z szufladkowaniem ludzi z pewnych roczników w jakieś generacje
          pokazuje tylko i wyłącznie, że to pracodawcy maja z nami problem i jakoś chcą
          sobie to wytłumaczyć... nie mogą zrozumieć, że dla nas nie liczą się tylko
          słupki w Excelu na koniec miesiąca ...

          g.
          • Gość: mzb Szkoda tylko że rynek pracy weryfikuje te Y-greki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 22:06
            • Gość: stary hipis Y = przygłup ze zlasowanym mózgiem IP: *.chello.pl 31.10.09, 22:44
              sylwetka typowego Y:

              nie potrafi samodzielnie zawiązać sznurówek, jeśli odetną go od google i komórki

              życie spędza na naszej klasie i gadu gadu a dostaje zawału po wyjściu na drugie piętro

              w pracy gdy ma coś zrobić, to zamyka się w kiblu, gdzie płacze przez godzinę a potem na forach się żali, że pracować mu chamy kazali; ma wydajność ujemną, bo za co zabierze się to sp......li i 2 ludzi musi to potem poprawiać lub odkręcać

              znajomość języków ogranicza się do simple present w inglisz, znajomość słownictwa z murzyńskich teledysków
          • Gość: pokolenie Z Re: Zrozum Igreka IP: 80.54.60.* 01.11.09, 04:02
            Gość portalu: g. napisał(a):
            > zdrowia i szczęścia nikt mi już nie zabierze ...

            Nie doceniasz polskich medyków ;)
      • Gość: DSD Od dziś wszyscy jesteśmy indywidualistami! n/t IP: 212.33.72.* 31.10.09, 17:42
        • merfolk-the-gathering bosh znowu te szufladki... 31.10.09, 17:48
          no cóż, co by mieli do roboty dziennikarze i spece od marketingu bez
          szufladek, pokolen JPII, Y, X, i Zet :)

          prawda jest taka, polski rynek pracy nie osiągnął jeszcze poziomu
          szanowania pracownika takiego jaki jest przeciętnym standardem na
          zachodzie a co mowić o jakimś pokoleniu Y, zresztą naprawde nie ma
          co przesadzać z tym obyciem, znajomościa jezyków itd, wielu ludzi z
          tego pokolenia albo jeszcze młodszy ma dość przeciętne umiejętności,
          pokolenie nie ma tu nic do rzeczy a wybór pomiędzy zasuwaniem w
          ramach niewolnictwa a spokojem dokonuje się też w głowach obecnych
          40-45 latków :)
      • makbrajdu stek bzdur domorosłych socjologów 31.10.09, 17:46
        socjalistyczne pitolenie o jednorodnych grupach, klasach, pokoleniach...
      • Gość: andrev Bełkot od góry do dołu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.09, 18:01
        Biedna autorka.
      • Gość: Pitu , pitu Zrozum Igreka IP: *.socal.res.rr.com 31.10.09, 18:08
        Autor byl napisal :- " Z tego względu, przedstawiciele pokolenia
        przedłożą kurs wspinaczki ściankowej nad nowy projekt, wymagający
        pracy po godzinach. Jeśli przełożony nie wyrazi zgody na
        wcześniejsze opuszczanie miejsca pracy w celu uczestnictwa w
        zajęciach ze zdobienia porcelany, Igrek... zmieni pracę."

        Pieprzenie jakich malo. Widzialem takich cwaniaczkow juz nie raz. W
        pracy masz robic co potrzeba jak trzeba zostac po godzinach to
        trzeba zostac- za odpowiednim wynagrodzeniem rzecz jasna. Nie podoba
        sie to sobie zmieniaj. Problem polega na tym ze jak gosciu rzuci
        sobie prace a na nastepna poczeka trzy miesiace albo pol roku to
        zmieknie oj zmieknie. Nie ma problemu jesli pracy jest pod
        dostatkiem ale jesli ekonomia prtzykreci srobe to z pokolenia Y
        zrobi sie pokolenie Z - jak zapie...cz.
        • eventhorizon Re: Zrozum Igreka 31.10.09, 18:54
          no widzisz, a ja mam właśnie tak jak opisali w artykule. Do pracy przychodzę
          najczęściej jak wstanę, wychodzę jak zrobię to co mam zrobić. Czasem po 12h,
          czasem po 6. Praca od 8 do 16? - Nie, dziękuję.
          Czasem jak mi się nie chce to pracuje z domu.Jak w zeszłym roku uczyłem się
          jeździć na nartach, to powiedziałem szefowi, ze będę przychodził do pracy przez
          2 tygodnie na 12. Nie było problemu. Bardzo sobie tę elastyczność cenię -
          bardziej niż wysoką pensję. (a na to akurat też nie narzekam)
          • three-gun-max Re: Zrozum Igreka 31.10.09, 20:11
            No tak, w sumie przy skręcaniu długopisów nie ważne w jakich godzinach siedzisz byle było zrobione.
            • eventhorizon Re: Zrozum Igreka 31.10.09, 21:31
              three-gun-max napisał:
              > No tak, w sumie przy skręcaniu długopisów nie ważne w jakich > godzinach
              siedzisz byle było zrobione.

              trochę się kolego pomyliłeś, bo jestem inżynierem w dużej firmie z branży IT :)
              ale jestem skłonny Ci wybaczyć, bo dobry żart tynfa wart.
          • Gość: F Re: Zrozum Igreka IP: *.hsd1.wa.comcast.net 31.10.09, 21:46
            Mam dokładnie tak samo. Jak ktoś się mnie zapyta "Na którą idziesz do pracy", to
            odpowiadam "Jak wstanę" :)

            I tak samo z czasem pracy, siędzę tyle ile potrzeba by zrobić to co jest do
            zrobienia. Czasem jest to 12h, czasem 4, a czasem wystarczy popracować z domu. A
            szefowi wystarcza tyle, że praca jest zrobiona no i jak ma mnie nie być w pracy
            to żeby mu o tym wspomnieć.

            W życiu nie chciałabym tego zamienić na 8-16, nawet jakby więcej płacili.
      • krzysztofsf Raczej pokolenie 100 euro a u nas p. 1200 zl 31.10.09, 18:50
        www.cafebabel.pl/article/21211/klub-1000-euro.html
        www.forum.razem.pl/viewtopic.php?t=21
        • krzysztofsf pokolenie 1000 euro ma byc n/t 31.10.09, 18:51

      • Gość: PsychiatraNarodu Cóż za wymysły IP: *.autocom.pl 31.10.09, 18:53
        Dawno nie czytałem podobnego steku bzdur oderwanych od
        rzeczywistości, przedstawiających mity i wymysły od cudownie
        wykształcownych, znających języki i mających nadzwyczajnie podzielną
        uwagę. Prawda o młodych pracownikach jest wręcz odwrotnościa tej
        science fiction: nieumiejętność pracy, brak umiejętności współpracy
        i social skills, brak zdolności koncentracji (homo videns wychowane
        na grach komp. tv i necie), brak znajomości języków (gadanie na
        necie czy władanie paroma wyrażeniami kolokwailnymi przydatnymi w
        dyskotece to nie są kompetencje językowe). Zapytajcie pracodawców.
        Zresztą robione były na zlecenie ich organizacji miarodajne badania,
        które potwierdzają moje opinie.
      • Gość: sweetek 30 lat Zrozum Igreka IP: 87.246.235.* 31.10.09, 19:06
        Mnie osobiście interesuje pokolenie ludzi urodzonych około 1987-1993
        Dzieci z tych lat przyjeły olbrzymią dawke stresu od swoich rodziców
        z powodu transformacji ustrojowych (bezrobocie, strach, niepewność
        jutra) oraz przełomu technologicznego (papka medialna TV itp).

        Widze na codzień taką młodzież i nikt mnie nie przekona, że to nie
        miało wpływu na rozwoj.
        ADHD, nerwowość, przestępczość, sklonność do używek i łatwego życia
        itp

        Widać to wyraźnie na osiedlach pracowniczych upadłych zakładów
        przemysłowych.

        To będzie dopiero pokolenie!
      • Gość: Wojtasss Zrozum Igreka IP: *.chello.pl 31.10.09, 19:18
        Ten artykuł to mocne przegięcie. należę do tego pokolenia i zarabiam
        jakies tam pieniądze, ale takich możliwości w pracy jakie zostały
        opisane. zeby stawiać tego rodzaju warunki, ani ja ani moi koledzy
        nie mają. mimo, że mam sporo zainteresowań wazniejszych niz praca,
        niestety musze tam przebywać najmniej 8 godzin a czasem więcej...
        roczny urlop bo chę podróżować?nie słyszałem nigdy (btw. kobiety są
        zwalniane bo zachodzą w ciaże). Może w stanach...tutaj gdzies nam
        się zagubiły różowe okulary;/
      • Gość: perdito Zrozum Igreka IP: *.chello.pl 31.10.09, 19:38
        Rany boskie, kiedy wy na tym portalu zrozumiecie, że "praca" to nie tylko
        marketing, korporacje, "firmy" i urzędy. Ludzie pracują w mnóstwie innych
        miejsc, a te wszystkie pokolenia to tamto i siamto to głupi wymysł
        gryzipiórków. Btw zapomnieliście, że po drodze był jeszcze wielki szum o
        "pokoleniu JP II" :P
      • pochmurna Zrozum Igreka 31.10.09, 19:49
        Wszystko sie zgadza! :>
      • Gość: Magda Praca w domu najlepsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 19:55
        Co mi po "zaledwie" ośmiu godzinach, albo nawet sześciu, jeśli dojazdy zajmują dwie - dwie i pół i same w sobie są niezwykle męczące?

        I jeszcze jedno:

        "Z racji, iż" - litości :)
      • Gość: proud of being Y Re: Zrozum Igreka IP: *.adsl.inetia.pl 31.10.09, 19:56
        Oj płaczcie szczurki i homocorpoRATiusy. Poświęciliście całe życie firmie, nic z
        tego nie macie? Cóż, tough luck. Trzeba być przede wszystkim człowiekiem, potem
        pracownikiem.

        Jestem dziennikarzem, fotografem i grafikiem. Pracuje zdalnie. Kocham to co
        robię i dlatego to co robię - robię dobrze. Wam też tego życzę.
        • Gość: Finka PRACA wydajna to praca w domu! IP: 89.108.249.* 31.10.09, 20:30
          Mam 29 lat, czyli to o mnie ten tekst... Dużo się zgadza. Pracowałam w
          niewielkiej międzynarodowej firmie. Nie miałam czasu na nic, bo zakopywano mnie
          robotą i w firmie, i poza nią. Wytrzymałam rok (od razu po studiach).
          Obecnie jestem tłumaczem i specjalistą od net-marketingu, pracuję na własny
          rachunek. Ode mnie zależy, ile zarobię i kiedy robię urlop. Nie wyobrażam sobie
          powrotu do jakiejkolwiek firmy. Dojazdy, kawki, pogaduszki, bzdurne polecenia -
          kosztują więcej czasu niż sama praca... Ja robię swoje i mam 1. czas, 2.
          pieniądze, 3. satysfakcję, że żadna redukcja etatów mi nie grozi i nikomu się
          podlizywać nie muszę.
          PRACODAWCY, otwórzcie się na telepracę! Jest możliwa chyba w przypadku
          większości stanowisk...
          • three-gun-max Re: PRACA wydajna to praca w domu! 01.11.09, 00:33
            Jak ja kocham takie pseudo-prace typu "net-marketing". Znaczy się co, wysyłasz spam z zachętą kupna viagry czy wymyślasz flashowe bannery z reklamą nowego zaj*bistego proszku do prania? ;-)
      • three-gun-max Chyba 10-ta generacja w ciągu ostatnich kilku lat 31.10.09, 20:09
        Po tym jak Wyborcza skompromitowała się wymyślając jakieś "generacje nic" i inne "pokolenia JP2", nie daje za wygraną i wymyśla kolejne pokolenie :-) Tym razem jadą po całości: lata 70-90. Za rok wyrośnie nowe pokolenie jeszcze bardziej młodych pięknych itd. :-D Puki ludzie będą łykali taki szmelc, domorośli socjologowie którzy wymyślają te bajki nadal będa to robili zamiast iść tam gdzie naprawde się nadają czyli do pośredniaka albo za lade do McDonald'sa.
      • Gość: Nest Zrozum Igreka IP: *.kompus.3s.pl 31.10.09, 21:08
        mam 29 lat dobrze ze mi powiedzieliście kim jestem:D - sam bym na to nie wpadł.
        www.youtube.com/watch?v=N7PJSoEhx78&feature=related
        • Gość: alka Re: Zrozum Igreka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 21:30
          Jesoo, jaka bzdura! na jakim świecie żyją ci co to piszą?! na tym
          forum pełno zawiedzionych bezrobotnych albo szukających lepszej
          (patrz: lepiej płatnej z korzystną atmosferą) pracy a oni wyjeżdżają
          z propagandą sukcesu w Polsce!
          jasne, wybieramy w ofertach ale nie mamy roboty o jakiej marzymy bo
          właśnie jedziemy na Kilimandżaro! :/


      • Gość: KK Zrozum igreka rozumiem:))) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.10.09, 21:35
        Chcemy pracować ale nie chcemy by praca była całym naszym życiem bo
        jest nim kasa, nasze jedyne zainteresowanie, a co do reszty to wiemy
        jak się nazywamy, kolorowe media oglądamy i jesteśmy takie
        postnowoczesne chamy, ot całe rozszyfrowanie:))))
      • bartsz Zrozum Igreka 31.10.09, 21:37
        NO nie stety nie jest to wymsył Wyborczej tylko fakt który potwierdza
        obseracja młodych ludzi
        Problem jest w tym ze ci starsi którzy są szefami czesto nie gorzej
        wykształceni aby mic takie oczekiwania poswiecili bardzo dużo czasu właśnie
        siedząc itd i nie akceptują takiego podejścia
        To też nie tak że Y sa bardziej wydajne były by gdyby pracowały ale często te
        inne zajęcia zajmują im czas również w pracy

        To dobrzy pracownicy do samodzielnych zadań, za które są rozliczani pod
        warunkiem że jak nie zrobią to nie będzie to miało skutków bo oni zawsze mogą
        wybrać jednak wycieczkę rowerowa mimo że umówili się na termin.

        No i tak trzeba z tym życ że to pokolenie nie ma poczucia że musi pracować bo
        tyle samo osiągnie z dortywczej roboty lub fuchy jak nie tu to Londynie
        Barcelonie czy gdziekolwiek
        • Gość: DSD !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.33.72.* 01.11.09, 14:50
          > To dobrzy pracownicy do samodzielnych zadań, za które są rozliczani pod
          > warunkiem że jak nie zrobią to nie będzie to miało skutków bo oni zawsze mogą
          > wybrać jednak wycieczkę rowerowa mimo że umówili się na termin.

          Ale słodkie.
      • Gość: Ertyk Zrozum Igreka IP: *.aster.pl 31.10.09, 21:55
        Dobrze wykształceni, hahaha dobre, może i mają całe mnóstwo
        papierków, które świadczą o ukończeniu czegoś tam, ale to nie idzie
        w parze z wiedzą i inteligencją. Dla pracodawców są idealni bo
        młodzi, agresywni,bez zasad i można ich łatwo ulepić i przeciągnąć
        na swoją stronę.
      • Gość: lazi Zrozum Igreka IP: *.icpnet.pl 31.10.09, 22:24
        Nie mogę się wypowiadać za wszystkich ale część tez z tego artykułu u mnie się
        sprawdza. Jestem na rynku pracy 4 lata i jestem u 5 pracodawcy. Nigdy nie
        szukałem pracy dłużej niż tydzień. Znam bardzo dobrze dwa języki i jestem
        dobry w tym co robię. Rzeczywiście nigdy kiedy odchodziłem kasa nie była tego
        powodem. W zeszłym roku byłem 5 miesięcy w Kanadzie. I ostatnio sam doszedłem
        do wniosku że wcale kasa mnie najbardziej nie motywuje. No i do pracy tez
        chodzę jak wstanę :)
        • three-gun-max Re: Zrozum Igreka 01.11.09, 00:36
          Przecież ten artykuł to typowa zapchajdziura o niczym. Jakiś fragment pasuje DO KAŻDEGO niezależnie z jakiego rocznika.
      • loki99 Zrozum Igreka 31.10.09, 22:25
        Bla bla... a ja chcialbym wiedziec dlaczego na stronie glownej uzyto wizerunku
        Barney'a Stinsona, postaci granej przez Neil'a Patrick Harris'a w serialu "How
        I met your mother" ;) modelow brakuje czy jak ? ;]
        • adam81w Re: Zrozum Igreka 01.11.09, 00:58
          Też bym to chciał wiedzieć.

          PS Barneya lubię choć nie popieram jego stylu życia.
          A HIMYMa kocham. :D
      • Gość: YohnJossarian Właśnie przeczytałem o sobie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 22:44
        Toż to sama prawda jest!
        • three-gun-max Re: Właśnie przeczytałem o sobie. 01.11.09, 00:36
          Wow, doznałeś oświecenia. Teraz poczytaj "Fakt" to normalnie przeżyjesz szok, toż to samo życie!
      • Gość: sceptyk Zrozum Igreka IP: *.nplay.net.pl 31.10.09, 22:46
        Stek bzdur. Nie ma żadnych Igreków. Doszukiwanie się na siłę prawidłowości, które nie istnieją. Jeżeli można mówić o jakimś kolejnym ciekawym pokoleniu, to obecnych 20 latków - wychowanych już w III RP, bez brzemienia komunizmu, przyzwyczajonych do tego, że wszystko jest na wyciągnięcie ręki. To może być ciekawe do analizy.
      • Gość: x Tja jasne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 23:01
        Pokolenie tępych konsumentów i gadżeciarzy, dla których ważne jest żeby
        dorobić się przed 40-tką albo lepiej, przed 35-tką...
        • eventhorizon Re: Tja jasne... 31.10.09, 23:07
          Zazdrościsz?
          Idź wylewać swoje frustracje gdzie indziej.
      • Gość: maszka Zrozum Igreka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.10.09, 23:11
        O, to to!
        Raczej początek lat 70-tych, ale zdecydowanie wpasowuję się w
        igreka. Może dlatego łatwiej dogaduję się z młodszymi kolegami niż
        troszkę starszą koleżanką...?
        Generalnie, jestem za. Niech ta kultura rozkwita. Wszystkim wyjdzie
        na dobre. Naszym dzieciom szczególnie :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka