legal.alien
20.01.04, 09:28
Ciekawy artykul w dzisieszej Rzeczpospolitej:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040120/publicystyka/publicystyka_a_5.html
Doceniam Rzeczpospolita jako pismo o wysokich kwalifikacjach na rynku
Polskim. Niestety problem o ktorym pisze jest tak obszerny i zaczyna jak
osmiornica oplatac zdrowa tkanke spoleczna. Nieszczesciem spoleczenstw
transformacji jest slepe kopiowanie wszystkiego co na wspanialym "zachodzie"
wymslono. Nie istnieja filtry rozsadku spolecznego pozwalajace na
kontrolowanie co dobre a co zle.
Akurat, ten temat jest wyjatkowo "ciekawy" jako ze tu wlasciwie mozna
wszystko. To rozumowanie jest dosc niebezpieczne, bo pozwala na panoszenie
sie szalenstwa.
Malo, tego typowa dla tzw. socjalistow, ambiwalencja pogladow i podwazanie
wszelkich wartosci podstawowych, jest doskonalym gruntem dla wszelkiej masci
Jarug-Nowackich i innych.
Najbardziej mi sie podoba pasus, ze to oskarzony bedzie musial udowodnic, ze
jest nie winny.
Znajac pieniactwo Polakow i jednoczesnie brak samokrytycyzmu, bedzie latwo
oskarzac przelozonych i kolegow w pracy o mobbing. Dojdzie do tego, ze nawet
patentowanego lenia nie bedzie mozna pogonic do pracy - bo ryzykuje sie
oskarzenie o mobbing.