ideefiks 28.12.09, 10:51 Niestety dla pani redaktor, trudno nie odnieść wrażenia, że tekst jest napisany na zlecenie producentów futer. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: baba Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 11:04 Niestety, ale kto nosił prawdziwe futro w czasie mrozów ten wie, że nie ma sobie równych. Nic innego tak dobrze nie chroni przed zimnem jak prawdziwe futro, do tego nie nasiąka i nie przemaka tak szybko jak sztuczne, które do tego jest zupełnie nieodporne na wiatr. Krótko mówiąc w śnieżną i wietrzną pogodę w sztucznym futerku jest zwyczajnie zimno, nawet jeśli będzie mieć dodatkowe warstwy ocieplające. Natomiast kobieta elegancka zakładając prawdziwe futro nie musi szykownej sukienki przygniatać sweterkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.09, 11:25 Elegancka kobieta w mrozy porusza się limuzynami ;-) nie musi marznąć w zawiei i zamieci. Tylko przekupy stojące na targu sięgają po takie argumenty, jak baba. Odpowiedz Link Zgłoś
zarejestruj_sie mięcho tak a skóry na smietnik 28.12.09, 13:48 zacznij chodzić na pieszo a będzie to lepsze dla środowiska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: mięcho tak a skóry na smietnik IP: *.147.160.134.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.01.10, 22:58 jadasz mieso lisów, norek na codzień? nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: 213.134.188.* 28.12.09, 11:26 Piszesz tak, jakbysmy zyli na Syberii. Zimy sa w Polsce cieple, rzadkoscia sa temperatury rzedy minus kilkanascie stopni, a nawet przy takiej pogodzie futra nie sa konieczne. A elegancka pani zapewne szykowna suknie ubierze maksymalnie pare razy w ciag zimy i do tego ma rownie elegancki i szykowny samochod, wiec przeskoczenie z domu do samochodu nie wymaga wielkigo opatulania sie. Dlatego powiezmy sobie otwarcie - nie chodzi o cieplo, chodzi o luksus, a ja nie zgadzam sie na zabijanie kilkudziesieciu norek w imie luksusu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CJ Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.ibd.gtsenergis.pl 28.12.09, 15:05 Kobieto, co Ty bredzisz? Materiałoznawstwo się kłania! Wiesz, co to? Wiesz, co to izolacja? Wiesz, co to membrana? Odzież wierzchnia nie grzeje, ona zatrzymuje ciepło LUDZKIEGO CIAŁA dzięki WARSTWIE IZOLACYJNEJ, która w futrze, sztucznym czy ze zwierząt, mieści się pomiędzy podszewką a warstwą wierzchnią. Proste, że im lepsza tym więcej ciepła zatrzymuje. W fachowych kurtkach zimowych są tzw.membrany, jeszcze wyższa technika. Proste, że im lepsza technika izolacji, tym kurtka droższa. Będziesz mordować 200 niewinnych zwierzątek aby swoje przeciętne dupsko odziać i namawiać do tego inne kobiety? We łbie się poprzewracało! Osobiście wolę kobiety w zmyślnych kurtkach, bo w futrach chodzą tylko prymitywne, próżne baby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miniq Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.lanet.net.pl 28.12.09, 15:19 A to przykład próżnej, zepsutej, pustej baby. Patrzcie i wyśmiewajcie! Może gdyby Paniusia zimą nie chodziła w stringach i zwiewnych sukienkach to by dupsko nie marzło? Nie wystarczy Ci twoja własna skóra, że chcesz nosić cudzą ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiewna sukienka Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 18:11 Gość portalu: miniq napisał(a): > A to przykład próżnej, zepsutej, pustej baby. Patrzcie i > wyśmiewajcie! Może gdyby Paniusia zimą nie chodziła w stringach i > zwiewnych sukienkach to by dupsko nie marzło? > Nie wystarczy Ci twoja własna skóra, że chcesz nosić cudzą ? Ty jako ekolog chodzisz w walonkach, torby z wojłoku, rękawiczki wełniane robione na drutach, bo sztuczna skóra rozkłada się setki lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 21:52 Otóż bzdecisz,nie wiesz co mowisz lub coś reklamujesz.Mam dwie niedrogie kurtki na zimę ,niezwykle ciepłe.Żadna nie przepuszcza wiatru ,zimna ,są lekkie i ładne,zwłaszcza piękna kurtka włoska b.modnie szyta.Okrucienstwo jest niemodne,drogie ,bezssensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Etyczna Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.acn.waw.pl 29.12.09, 09:13 wiecej o futrach: www.antyfutro.pl ogólnopolska kampania przeciwko okrucieństwu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kingak Mroczny przedmiot pożądania IP: 217.153.98.* 28.12.09, 11:23 tylko ku... noszą futra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiewna sukienka Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 18:19 Gość portalu: kingak napisał(a): > tylko ku... noszą futra Plagiat. To już było w serialu 07 zgłoś się, cyt. "musi kurew bo we futrze". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spider A.J. Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.chello.pl 26.01.10, 08:10 Jak juz cytujesz to cytuj prawdziwie: "Kurew jakaś, bo też we futrze była" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: 83.238.13.* 28.12.09, 19:03 osądzasz innych wg siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
vanee Mroczny przedmiot pożądania 28.12.09, 11:39 Mam kurtkę z brązowego zamszu, z milusim futerkiem na rękawach i kołnierzu. 100% POLIESTER. Równie ciepła i wygodna jak produkt "naturalny", jednak nie okupiona śmiercią zwierzątek, których jedyną winą jest to, że nie straciły własnego futra jak ludzie w wyniku ewolucji... Gdybym zarabiała 1000 razy więcej, na pewno nie zmieniłabym tej kurtki na wersję "odzwierzęcą". Nie żyjemy już w czasach, gdzie koniecznością jest noszenie skór i futer ze zwierząt. Mamy o wiele lepsze zamienniki - goreteksy, polary etc. Uważam chodzenie w futerkach zdartych z żywych stworzeń, po to, żeby obnosić się ze swym bogactwem, za OBRZYDLIWE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzioucha_z_lasu Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.media4.pl 28.12.09, 12:01 vanee napisała: > Mam kurtkę z brązowego zamszu, z milusim futerkiem na rękawach i kołnierzu. 100% POLIESTER. Równie ciepła i wygodna jak produkt "naturalny", jednak nie okupio na śmiercią zwierzątek, których jedyną winą jest to, że nie straciły własnego futra jak ludzie w wyniku ewolucji... I nie żal ci tych setek poliestrów, które utraciły życie, żebyś mogła cieszyć się ciepłą kurtką? A czy ktoś te biedne poliestry pytał, czy chcą być twoją kurtką..? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiewna sukienka Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 18:31 Gdybym zarabiała 1000 razy więcej, na pewno nie zmieniłabym tej kurtki na wersj > ę "odzwierzęcą". Nie żyjemy już w czasach, gdzie koniecznością jest noszenie sk > ór i futer ze zwierząt. Mamy o wiele lepsze zamienniki - goreteksy, polary etc. > Uważam chodzenie w futerkach zdartych z żywych stworzeń, po to, żeby obnosić s > ię ze swym bogactwem, za OBRZYDLIWE. Jestem pewna, że jak byś zarabiała te 1000 razy więcej, jeździła (oczywiście ekologiczną) limuzyną, zaraz byś zmieniła punkt widzenia. Sztuczne materiały mają się tak do naturalnych jak: panele do drewna, noniron do popeliny, plastikowa choinka do świerku itd.itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 22:04 Punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia jak wiatr zawieje u takich snobów jak Ty,my mamy zasady .Myślimy samodzielnie a nie w stadzie i do tego w bezmyślnym,głupim stadzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smurfmadrala Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.09, 11:43 Ekoterrorystów nalezy poddac ścisłej kontroli,inwigilacji i poddać sledztwom prokuratorskim. Główny zarzut -zatruwanie środowiska z rozmysłem! Czy grinpic protestował przeciw gazociągowi pod Bałtykiem? Czy zielone mózgi protestują przeciw reklamie? Reklama pożera energię,czas antenowy,manipuluje i ogłupia,prowokuje obłedna konsumpcję,zaśmieca,oszpeca krajobraz naturalny i miejski,zatruwa potworna ilościa plastiku,marnuje wszelkie surowce -papier,plastik,metale. Reklama zżera finase spoleczne i powieksza znacznie koszt produktów. Reklama niszczy drobna ,lokalna wytwórczośc sprzyjając potęznym korporacjom-trucicielom. Pseudoekologiczne plastikowe "futro" produkowane jest w oparach dymów i wyziewow,w kaskadzie scieków zatrutej wody,zuzywa sie paliwa kopalne,oszukiwane futro jest beznadziejne uzutkowo i estetycznie,rozkłada sie tysiące lat lub zatruwa dioksynami poprzez utylizacje w spalarniach. Futro prawdziwe "produkowane" jest w naturze- z wody,Slońca,pokarmów Ziemi,przez żywe organizmy. Przeciw naturze protestuja globalnie ocipiali szaleńcy. Futra prawdziwe utulizuje nawet zwyczajny mol,czy bakterie. Futro podlega rozkładowi bilogicznemu. Zwierzeta futerkowe, hodowlane sa gatunkiem o najwiekszej liczebnosci. Futra sa estetyczne i posiadaja najwyższe walory uzytkowe. Futra pozwalały przezyc naszym najbardziej ekologicznym przodkom i obecnym mieszkańcom pólnocy. Zabijanie i odtwarzanie życia jest motorem natury, jej najpierwszym prawem. Śmierć daje życie- to jest prawo i cud natury. Pachnące róże i aromatyczne maliny wyrastają ze zbutwiałych szczatków,ze sztucznego futra wyrośnie tylko patologiczny "ekolog". Ekoterrorysci walczą z naturą! Futro prawdziwe jest naturalnym produktem jak warzywa i owoce, mleko i mięso,kapelusz słomiany i lniana koszula. Biologia to cudowna machina zjadania sie nawzajem. Śmierdzi i zatruwa tylko plastik,sztuczny jak głupi ekolog. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: 213.134.188.* 28.12.09, 11:53 Ja nie mowie - sztuczne futra zamiast naturalnych, ja ogolnie futrom mowie nie, bo mi sie nie podobaja. Mam skorzane buty, torebki i kurtki - to sa skory od swin czy bydla, od zwierzat, ktore hoduje sie na mieso, a oprocz miesa otrzymuje sie skore. Jedzenie miesa jest dla mnie naturalne. Ale juz hodowanie zwierzat tylko dla futra naturalne nie jest. Po co futro, jak mozna kupic cieply, welniany plaszczyk? RTez naturalnie, prawda? A ukatrupienie 30 norek dla "eleganckiej" pani jakos z natura i ekologia niewiele ma wspolnego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: 83.238.13.* 28.12.09, 12:42 .... a kto Ci powiedział, że skóry na :torebki , buty , kurtki sa od zwierząt hodowanych na mięso???? Dokładnie taki samo są zabijane jak i zwierzeta hodowane na futra.Jestem za futrami - jak kogos stać, to niech sobie chodzi.Gdyby nie było takiej afery z tą ekologia , to pewnie nie byłby to towar luksusowy!!Humanitarne zabijanie zwierząt - jestem na tak, ale rzeczywistość pokazuje czasmi coś innego-lepiej zająć się wyłapywaniem kłusowników, oraz kretynów głodzących ,czy maltretujących zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 22:14 Jesli jedzenie mięsa uważasz za naturalne,to obejrzyj sobie filmik z wyszukiwarki pt Cud terapii Gersona,od razu 8 częsc,tam jest dośc trsciwie na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 18:15 mnie akurat co egzystencji potrzebne jest mięso. Ni zmuszam nikogo do niejedzenia. Jam kasz ochote to wcinaj sałaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d' Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 15:55 1. Obrońcy zwierząt =/= ekolodzy - chociaż ekolodzy w kwestii produkcji futer mieliby dużo do powiedzenia, niewielu zajmuje się tym problemem... niestety. 2. Ekoterrorystów historia zna dwóch - jeden to Theodore 'Unabomber' Kaczyński, drugi to Likwidator z serii komiksów. 3. Futra prawdziwe wcale nie są takie "naturalne".Oczywiście, naturalne byłoby dla nich rozłożyć się - natura utylizuje szczątki jak przytomnie zauważyłeś. To kwestia ton chemii wykorzystanych przy wyprawianiu skóry, a Ty przeczysz sam sobie. 4. Futra pozwalały przeżyć naszym najbardziej ekologicznym przodkom, tak samo jak pomagały im przeżyć pięściaki, ale dzięki postępowi nie musimy ich już używać. 5. Zwierzęta futerkowe są gatunkiem o największej liczebności, bo człowiek hoduje je przemysłowo. To nie jakiś odłowiony "nadmiar", a nawet gdyby - nie usprawiedliwiałoby to mordowania zwierząt. W ładne słówka ubierasz stek bzdur, bo przemysłowa hodowla zwierząt, żeby ubrać jakieś puste laski, jest jak najbardziej wbrew naturze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 22:11 Nieżle ci odwaliło żeby robić tutaj poezję ze śmierci ,niepotrzebnego cierpienia,co z pewnoscia dlatego tak łatwo ci przychodzi,bo nie dotyczy ciebie,odrażająca mentalnośc Kalego.Pozatem w pobliżu ferm futerkowych nie można wytrzymać od fetoru,gnijącego białka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Mroczny przedmiot pożądania IP: *.173.10.84.tesatnet.pl 28.12.09, 13:18 Tak Pani Redaktor, to prawda, bardzo smutny artykuł. Ukazuje ludzką obojętność na cierpienie zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Mroczny przedmiot pożądania IP: *.173.10.84.tesatnet.pl 28.12.09, 13:27 Wciąż czytamy, że sztuczne futro trudno odróżnić od prawdziwego. Dlaczego więc tak bardzo ludzie upierają się przy prawdziwym, noszacym na sobie znamię ogromnego cierpienia??? Jesteśmy tak bardzo rozwiniętą cywilizacją, dlaczego więc nauka nie skoncetruje się na doskonaleniu sztucznych produktów tak, by skutecznie ogrzewały zimą, zamiast wspierać -jakże prymitywne- okaleczanie natury??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 22:32 To tylko kilka z wielu pytań o zagadkę ludzkiej krwiożerczości,głupoty,irracjonalności,a raczej pozornej racjonalności,wyszukującej racjonalne wymówki dla najbardziej szalonych poczynań.Rzec by można że szatan zawładnął ludzką psychologią.W istocie rzeczy średniowieczny zabobon,ciemnota ,sadyzm króluje nadal w ludzkich duszach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jona Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 14:49 Przykre jest to, że większość ludzi nie zastanawia się, co się dzieje na tych fermach futerkowych. To jakaś masakra. Poza tym doprowadzają do takiego zanieczyszczenia środowiska, że nie da się obok nich mieszkać! Smród jest niewyobrażalny, a ścieki toksyczne. Sens całego tego przesmyłu, o ile istnieje, sprowadza się do chęcie zaspokojenie próżności i chciwości. Przykro. Nie tędy droga. Odpowiedz Link Zgłoś
krakus24kr Fabryka produkująca sztucznye futra zatruwa 28.12.09, 15:05 bardziej srodowisko niż naturalne ekologiczne futra za zwierząt. Powinniśmy być przeciez ekologiczni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d' Re: Fabryka produkująca sztucznye futra zatruwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 15:56 powinniśmy przede wszystkim być etyczni, nie ekologiczni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Fabryka produkująca sztucznye futra zatruwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 22:35 I znów pozornie racjonalna wymówka dla głupiego i okrutnego postepowania,dla szalenstwa zabijania bez powodu.Pewnie od nadmiaru nienaturalnego dla ludzi mięsnego pokarmu we łbach się ludziom psuje i przewraca,agresja i krwiożerczośc się rozszalała,wstyd dla człowieczeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony Re: Fabryka produkująca sztucznye futra zatruwa IP: *.acn.waw.pl 29.12.09, 09:12 błąd. proces garbowania skóry, farbowania nieraz, późniejsza konserwacja, do tego chów klatkowy (dzikie zwierzeta,takie jak np lisy, trzyma sie w ciasnych klatkach, nie wyscielanych niczym,a ich fekalia spadaja wprost na podloge), transport... Wiec jest mniej wiecej remis. futra sztuczne zdobywaja dodatkowy punkt za etyke i voila- mamy zwyciezce :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Fabryka produkująca sztucznye futra zatruwa IP: *.147.160.134.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.01.10, 22:56 to oddaj skórę - wszak człowiek jest najwiekszym szkodnikim - bedzie jeszcze bardziej ekologicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miniq Futro to morderstwo IP: *.lanet.net.pl 28.12.09, 15:14 Paskudny artykuł. Skrupulatność dziennikarska nakazuje zaglębić się w temat. Pani Joanno, brakuje tu opsiu sposobów w jakie zabijane są zwierzęta chodowane w ciasnych klatkach dla ich futer. Postaram się uzupełnić te braki. Tak na marginesie, może ma Pani kotka? Czy nie ma czasem miłego futerka w jakimś trendy kolorze ? Zwierzęta futerkowe uśmierca się przez zastosowanie: 1) urządzenia bolcowego penetrującego, ustawionego w sposób pozwalający na uszkodzenie kory mózgowej, przy czym po ogłuszeniu zwierzęcia niezwłocznie wykrwawia się; 2) środka znieczulającego w dawce powodującej natychmiastową utratę świadomości, a następnie śmierć; 3) porażenia prądem elektrycznym powodującego zatrzymanie akcji serca, przy czym elektrody przykłada się w sposób umożliwiający przepływ prądu bezpośrednio przez mózg i serce;( prościej mówiąc wkłada się jedną w pysk a drugą w odbyt) w przypadku lisów, jeżeli elektrody przykłada się do nosa i odbytu, stosuje się prąd o natężeniu wynoszącym 0,3A przez co najmniej 3 sekundy; 4) tlenku węgla lub dwutlenku węgla, przy czym: (...) c) tlenek węgla produkowany przez przystosowany do tego celu silnik spalinowy może być stosowany wyłącznie w przypadku łasicowatych i szynszyli, po schłodzeniu i przefiltrowaniu oraz gdy jest wolny od drażniących substancji lub gazów; zwierząt nie umieszcza się w komorach przez osiągnięciem 1% stężenia gazu, 5) dwutlenku węgla - w przypadku łasicowatych i szynszyli; 6) chloroformu - w przypadku szynszyli, przy czym: (...) b) zwierzęta umieszcza się w komorze, gdy występuje w niej nasycony związek chloroformu z powietrzem, c) wdychany gaz powoduje głębokie znieczulenie, a następnie śmierć zwierzęcia, d) zwierzęta pozostają w komorze do czasu stwierdzenia ich śmierci. Mój komentarz: KAŻDE FUTRO TO MORDERSTWO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fibius Jaka firma zleciła artykuł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 15:17 Lubię Gazetę.pl ale ten artykuł jest niesamowicie stronniczy. Czytam i czuję się jakby został napisany na targi futrzarskie ..... a może parę zdjęć obdzierania ze skór królika czy lisa, albo liczby ile trzeba zabić zwierząt na jedno futerko burżujskiej damulki. Szynszyli trzeba było chyba 100, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.09, 15:40 W ogóle z futrami to jest tak, że były symbolem luksusu jako te, które trzeba było wyprodukować z ogromnej ilości zabitej zwierzyny, dziko żyjącej, więc stać na nie było najpierw myśliwych, którzy sami je ubili, a potem tylko najbogatszych, bo mieli oni monopol na polowanie w danym lesie. Potem wkroczyły nowe technologie, dzięki którym możemy ubrać się ciepło bez uśmiercania zwierzaków hodowanych masowo tylko dla ich skórek. W związku z tym futro teraz to wątpliwy luksus (skoro można sobie wyhodować zwierzaka do ubicia), a do tego okupiony śmiercią dziesiątków istnień. Po co? By "dama" mogła wyglądać "elegancko". Dziękuję, postoję bez futra. W kurtce z nowoczesnej tkaniny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: 83.238.13.* 28.12.09, 16:47 mam jedno pytanie do wypowiadajacych się tutaj: czy ktokolwiek z Was zabił aożniej wypatroszył np. kurę, koguta, któlika lub jakiekolwiek inne zwierzę , żeby pózniej ugotowac coś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: 77.255.223.* 28.12.09, 17:07 Skoro tak bardzo przeszkadzają wam futra z hodowanych do tego celu zwierząt to przestańcie jeść w ogóle mięso i nie noście skórzanych butów. Myślicie, że świnie, krowy, kury etc. Są hodowane w lepszych warunkach i uśmiercane bardziej "humanitarnie"? Kto na święta zeżarł karpia? Pewnie większość. Jak kupiliście to zwierze? Już martwe czy przynieśliście je ledwo żywe w reklamówce do domu a potem walnęliście czymś w łeb albo zostawiliście żeby się udusiło... I po co było to cierpienie? Nie można było się najeść pierogami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d' Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 17:38 nie wiesz kto komentuje, więc nie wyjeżdżaj z tak "miażdżącą" krytyką, która wszystkich walczących z hodowlą zwierząt futrzanych zrównuje z hipokrytami - bo dziwnym trafem większość obrońców zwierząt to (o dziwo!) wegetarianie i weganie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: 83.238.13.* 28.12.09, 19:00 proponuję wyprowadzic sie na 'szczere' pole i wychodowac sobie coś do jedzenia ( bez używania zwierzat do uprawy roli) do pługa i orki Panie i Panowie a zapomniała bym jeszcze - zadnych nawozów (naturalnych i sztucznych). Możecie ubierać się w 'sałatę' o ile Wam wyrośnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d' Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 19:27 jak ktoś nie ma rzeczowych argumentów na poparcie swoich racji (obronę swojego futra?) to sprowadza twierdzenia przeciwnika do absurdu, jak Pani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 18:13 owszem mam - zdrowotny, jestem uczulona na wszystko co sztuczne Odpowiedz Link Zgłoś
vanee Re: Mroczny przedmiot pożądania 28.12.09, 18:29 Ja np. jestem wegetarianką. I nie, nie "zeżarłam na święta karpia" i tak, najadłam się pierogami. Innymi potrawami też. Żyj i pozwól żyć innym. Niektórym taaak ciężko żyć według takiej filozofii... Inna sprawa, że jest różnica między jedzeniem, które jest NIEZBĘDNE do życia, a futrem z norek, które nie jest. Jeśli musiałabym zabić zwierzę w samoobronie, zrobiłabym to. Ale nigdy nie urządziłabym sobie zabijania dla przyjemności (zwanego szumnie "polowaniem", co w dzisiejszych czasach jest zupełnie czymś innym niż kiedyś i ma właśnie taki wypaczony cel). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: 83.238.13.* 28.12.09, 18:51 nie zabraniaj innym wybierac innej filozofii niz wegetariańska!!! Bo bez tych zwierząt i ich szczątków jadła być nie wiem co .... (ekologiczne hodowle wszytkich warzyw, owoców są właśnie na naturalnych odchodach tych zwierzatek....) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 21:31 Jak widać spora część ludzi nie posiada zdolności rozróżniania dobra od zła,skoro w dobie ogromnego wyboru odzieży ucieka się do kradzieży cudzej skóry nie bacząc na ogrom cierpienia jaki temu towarzyszy.Oskarżam takie uśpione społeczeństwo ,społeczeństwo nałogowych mięsożercow,złodzieji skór,cywilizowanych barbarzyńców.Żyję między wami bo nie bardzo mam wybór,ale brak mi szacunku ,respektu a cóż dopiero sympatii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: Mroczny przedmiot pożądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 18:30 "Kimże więc jesteś etyku, aby sądzić ludzkość, skoro twe teorie moralne same są moralnie wątpliwe, jeśli popatrzeć na nie z perspektywy innej etyki? " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buntownik Mroczny przedmiot pożądania IP: 77.255.7.* 01.01.10, 16:51 Pani Aniu. Jaka szkoda, że nie stara się Pani o pochwałe dla swej pracy także od tej inteligentnej części naszego polskiego społeczeństwa. Uznanie ze strony osób przyczyniających się do morderstwa jest właściwie bezsensowne, bo zostaną oni wkrótce wypchnięci na skraj człowieczeństwa przez istoty posiadające jakiekolwiek uczucia. Ale w sumie to Pani pewnie i tak nie obchodzi, ponieważ sama jest Pani ich warta, znajdzie się Pani wśród nich! A skąd to wiem? Ja Pani powiem: każdy, kto używa słowa "ubój" tak poprostu, jakby to było "iść" czy "spać" musi, a nawet M U S I być "czymś" (bo na pewno nie człowiekiem) pozbawionym wszelkich uczuć wyższych, które rzekomo oddzielają nas od istot, które tak chętnie (oczywiście nie wszyscy - tutaj przykład nas, ekologów, o których wspomniano) zabijamy, mordujemy, pozbawiamy życia, umartwiamy oraz maltretujemy, znęcamy się nad nimi, poniżamy, zjadamy, zdeptujemy, niszczymy, i tak dalej można by wymieniać, ale już mi się zbiera na wymioty. Oczywiście nię będę pisał, że arykuł jest niepoprawny. Jest taki średni (w szkole średniej by Pani nie dostała więcej niż ocenę dobrą), ale zabrakło tu kilka bardzo ważnych, istotnych, nie mogących zabraknąć informacji. Oczywiście wiem, że wie Pani co mam na myśli, oczywicie wiem dlaczego tego tam zabrakło. Bo to nie jest przyjemne, czy nie tak? Bo to odrażające, prawda? Bo jest skierowane do osób Pani pokroju (jak już wspomniałem: bez uczuć), czy może się myle? Oh wiem, że mam rację. Wiem że ciężko o tym pisać. To może ja to opowiem? Skoro coś potrzebuje uzupełnienia, to trzeba napisać, prawda Pani Aniu? Ale ja to zrobie w troszkę inny sposób. Napiszę opowiadanie i troszkę zmienie bohaterów, jak to się czesto stosuje: Żyła pewna kobieta. Kiedyś. Teraz już nikt o niej nie pamięta. Nie miała imienia, nie potrafiła mówić, jęczała tylko z bólu, ale i tak jej nikt nie słuchał. Żyła w ciasnej klatce, która raniła jej ciało - miała blizny nie przestające krwawić na całym ciele, także przy częściach intymnych. Powstały na skutek nieudanych prób uwolnienia się z klatki. Teraz ostatnio chciała się tylko wyprostować, ale nie dała rady. Przez te cuchnące środki, którymi ją karmią, nie może już nawetporuszyć głową. Krzyczy z tego powodu, krzyczą też wszyscy wkoło, wszyscy w takich samych warunkach. To nic nie daje. Niesłyszany krzyk. Trwa on już tak długo, że kobieta zdążyła się urodzić, dorosnąć, miała nawet potomstwo, ale zostało zabrane. Teraz jest już w pełni dojrzała. Nadchodzi czas... Klatka zostaje otworzona. Kobieta zostaje zabrana, ale w okrutny sposób, tak agresywny, że złamało się jej żebro, pierś boli jakby się paliła. Próbował się wyrwać, wierzgała nogami, płakała, krzyczała, drapała, ale natychmiast dostała prętem w głowę i straciła przytomność. Obudził ją żałosny lament. Znajdowała się teraz w ogomnej klatce, ale już nie sama. Byli tam wszyscy jej dawni, tak samo jak ona traktowani "sąsiedzi". Wyciągano ich od góry, za głowę. Zanim jednak została wyciągnięta, przycisnęła się do ściany klatki. To co zobaczyła sparaliżowało jej ciało: do okała było tysiące takich samych klatek, jak ta, w której się znajdowała, z taką samą "zawartością". Nagle z jednej z nich wyciągnięto mężczyznę. Byłby przystojny, gdyby nie te osłabiające pożywienie. Starał się walczyć: uskakiwał w lewo i w prawo gdy próbowano trafić w niego żelaznym prętem. Raz, drugi, już myślała, że ucieknie, aż tu TRACH! Został trafiony w głowę, czaszka chrupnęła, oczy zaszły krwią. Ale oddychał, gdy go powieszono na haku. Dalszej części kobieta już nie widziała, bo została wyciągnięta z klatki. Myślała, że skończy tak samo jak poprzednik. Chciała nadstawić się, umrzeć szybko, bezboleśnie. Ale to nie miało jej być dane. Trafiła na niewielki stół. Stół, na którym dokonywano strasznego okrucieństwa. Trzymano ją mocno, zwłaszcza gdy wbijano jej w pochwę trut. Był za duży, łamał po drodze wszystkie kości, rozdzierał mięśnie. Ale to nie było najgorsze, bo po chwili drut zaczął zadawać więcej bólu. To paliło od wewnątrz, powoli zabijało. Kobieta darła się, turlała drgając z niewyobrażalną siłą, a ból nie chciał ustać. Nie mogła już wytrzymać - to już prawie był koniec życia, gdy zadecydowano, że wystarczy. Drut wyciągnięto, ale ból nie ustawał. Nadal drgała. W takim stanie trafiła na kolejny stół cierpienia. Położono ją na wznak, trzymano za ręce i nogi. Rozpoczęło się cięcie. Nóż zbił się na głębokość skóy i przejechał od poparzonej, obolałej pochwy, aż po szyję. Zaczęto zdejmować skórę: z nóg, z tułowia, z rąk i z głowy. Ułożoną ją na stosie podobnych skór poprzedników, a resztę ciała wywalono do ogromnego kontenera. Było tam mnóstwo ciał, czuć było śmierć. Ale nie wszystkim udało się odejść z tego świata. Mędzy innymi kobieta, którą wam opisuję, jeszcze kilka minut żyła, nawet podniosła głowę. Ktoś zauważył ten ruch - sala zaniosła się tego kogoś psychopatycznym śmiechem. Mam nadzieję, Pani Aniu, że dość wystarczająco opisałem Pani to, czego zabrakło. Zachęcam do poprawienia i uzupełnienia swojego tekstu. Jak ktoś chciałby pomagać ofiarom futrzanej mody, zachęcam do skontaktowania się ze mną: potok.kolorowych.szklanek@gmail.com GoVegan! Odpowiedz Link Zgłoś
buntownik_veganin Do Pani Joanny Jałowiec - uzupełnienie 01.01.10, 17:02 Pani Aniu! Jaka szkoda, że nie stara się Pani o pochwałe dla swej pracy także od tej inteligentnej części naszego polskiego społeczeństwa. Uznanie ze strony osób przyczyniających się do morderstwa jest właściwie bezsensowne, bo zostaną oni wkrótce wypchnięci na skraj człowieczeństwa przez istoty posiadające jakiekolwiek uczucia. Ale w sumie to Pani pewnie i tak nie obchodzi, ponieważ sama jest Pani ich warta, znajdzie się Pani wśród nich! A skąd to wiem? Ja Pani powiem: każdy, kto używa słowa "ubój" tak poprostu, jakby to było "iść" czy "spać" musi, a nawet M U S I być "czymś" (bo na pewno nie człowiekiem) pozbawionym wszelkich uczuć wyższych, które rzekomo oddzielają nas od istot, które tak chętnie (oczywiście nie wszyscy - tutaj przykład nas, ekologów, o których wspomniano) zabijamy, mordujemy, pozbawiamy życia, umartwiamy oraz maltretujemy, znęcamy się nad nimi, poniżamy, zjadamy, zdeptujemy, niszczymy, i tak dalej można by wymieniać, ale już mi się zbiera na wymioty. Oczywiście nię będę pisał, że arykuł jest niepoprawny. Jest taki średni (w szkole średniej by Pani nie dostała więcej niż ocenę dobrą), ale zabrakło tu kilka bardzo ważnych, istotnych, nie mogących zabraknąć informacji. Oczywiście wiem, że wie Pani co mam na myśli, oczywicie wiem dlaczego tego tam zabrakło. Bo to nie jest przyjemne, czy nie tak? Bo to odrażające, prawda? Bo jest skierowane do osób Pani pokroju (jak już wspomniałem: bez uczuć), czy może się myle? Oh wiem, że mam rację. Wiem że ciężko o tym pisać. To może ja to opowiem? Skoro coś potrzebuje uzupełnienia, to trzeba napisać, prawda Pani Aniu? Ale ja to zrobie w troszkę inny sposób. Napiszę opowiadanie i troszkę zmienie bohaterów, jak to się czesto stosuje: Żyła pewna kobieta. Kiedyś. Teraz już nikt o niej nie pamięta. Nie miała imienia, nie potrafiła mówić, jęczała tylko z bólu, ale i tak jej nikt nie słuchał. Żyła w ciasnej klatce, która raniła jej ciało - miała blizny nie przestające krwawić na całym ciele, także przy częściach intymnych. Powstały na skutek nieudanych prób uwolnienia się z klatki. Teraz ostatnio chciała się tylko wyprostować, ale nie dała rady. Przez te cuchnące środki, którymi ją karmią, nie może już nawetporuszyć głową. Krzyczy z tego powodu, krzyczą też wszyscy wkoło, wszyscy w takich samych warunkach. To nic nie daje. Niesłyszany krzyk. Trwa on już tak długo, że kobieta zdążyła się urodzić, dorosnąć, miała nawet potomstwo, ale zostało zabrane. Teraz jest już w pełni dojrzała. Nadchodzi czas... Klatka zostaje otworzona. Kobieta zostaje zabrana, ale w okrutny sposób, tak agresywny, że złamało się jej żebro, pierś boli jakby się paliła. Próbował się wyrwać, wierzgała nogami, płakała, krzyczała, drapała, ale natychmiast dostała prętem w głowę i straciła przytomność. Obudził ją żałosny lament. Znajdowała się teraz w ogomnej klatce, ale już nie sama. Byli tam wszyscy jej dawni, tak samo jak ona traktowani "sąsiedzi". Wyciągano ich od góry, za głowę. Zanim jednak została wyciągnięta, przycisnęła się do ściany klatki. To co zobaczyła sparaliżowało jej ciało: do okała było tysiące takich samych klatek, jak ta, w której się znajdowała, z taką samą "zawartością". Nagle z jednej z nich wyciągnięto mężczyznę. Byłby przystojny, gdyby nie te osłabiające pożywienie. Starał się walczyć: uskakiwał w lewo i w prawo gdy próbowano trafić w niego żelaznym prętem. Raz, drugi, już myślała, że ucieknie, aż tu TRACH! Został trafiony w głowę, czaszka chrupnęła, oczy zaszły krwią. Ale oddychał, gdy go powieszono na haku. Dalszej części kobieta już nie widziała, bo została wyciągnięta z klatki. Myślała, że skończy tak samo jak poprzednik. Chciała nadstawić się, umrzeć szybko, bezboleśnie. Ale to nie miało jej być dane. Trafiła na niewielki stół. Stół, na którym dokonywano strasznego okrucieństwa. Trzymano ją mocno, zwłaszcza gdy wbijano jej w pochwę trut. Był za duży, łamał po drodze wszystkie kości, rozdzierał mięśnie. Ale to nie było najgorsze, bo po chwili drut zaczął zadawać więcej bólu. To paliło od wewnątrz, powoli zabijało. Kobieta darła się, turlała drgając z niewyobrażalną siłą, a ból nie chciał ustać. Nie mogła już wytrzymać - to już prawie był koniec życia, gdy zadecydowano, że wystarczy. Drut wyciągnięto, ale ból nie ustawał. Nadal drgała. W takim stanie trafiła na kolejny stół cierpienia. Położono ją na wznak, trzymano za ręce i nogi. Rozpoczęło się cięcie. Nóż zbił się na głębokość skóy i przejechał od poparzonej, obolałej pochwy, aż po szyję. Zaczęto zdejmować skórę: z nóg, z tułowia, z rąk i z głowy. Ułożoną ją na stosie podobnych skór poprzedników, a resztę ciała wywalono do ogromnego kontenera. Było tam mnóstwo ciał, czuć było śmierć. Ale nie wszystkim udało się odejść z tego świata. Mędzy innymi kobieta, którą wam opisuję, jeszcze kilka minut żyła, nawet podniosła głowę. Ktoś zauważył ten ruch - sala zaniosła się tego kogoś psychopatycznym śmiechem. Mam nadzieję, Pani Aniu, że doś wystarczająco opisałem Pani to, czego zabrakło. Zachęcam do poprawienia i uzupełnienia swojego tekstu. Jak ktoś chciałby pomagać ofiarom futrzanej mody, zachęcam do skontaktowania się ze mną: potok.kolorowych.szklanek@gmail.com GoVegan! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: She Re: Do Pani Joanny Jałowiec - uzupełnienie IP: *.telpol.net.pl 01.01.10, 21:50 Czy Ty wiesz ile nienarodzonych dzieci zabija się rocznie na świcie? Robi się to chirurgicznie, krojąc dziecko na kawałki bez znieczulenia, ale takich jak Ty to pewnie nie obchodzi...Znam ludzi którzy potrafią płakać nad zabitym komarem ale bez trudu przychodzi im krzywdzić człowieka.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d' Re: Do Pani Joanny Jałowiec - uzupełnienie IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.10, 16:54 co ma piernik do wiatraka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Do Pani Joanny Jałowiec - uzupełnienie IP: *.147.160.132.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.01.10, 23:14 przeciez ona tego ani nie przeczyta, a nawet jesli - to nie zrozumie. .......... sama nie chce i jeszcze jej dobrze zaplacili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazimierz53 Mroczny przedmiot pożądania IP: *.backiel.com.pl 03.01.10, 20:37 naturalna skórka to jest to! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Mroczny przedmiot pożądania IP: *.147.166.158.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.01.10, 23:02 zaden inny z gatunkow nie hoduje i nie obdziera zywcem ze skory. wszystkie te pipy i stare pudla, ktore nosza futra narobilyby w gacie gdyby zdarto im choc 1 cm skory. kupujecie tez skory chinskie ze zwierzat obdzieranych zywcem. czy to nieludzkie? ludzkie wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika eksterminacja IP: *.147.170.176.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.01.10, 23:05 przeciez to zwykla eksterminacja innych gatunkow. czy obdzieranie innych istot to szczyt inteligencji? raczej okrucienstwo i glupota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ wstyd IP: *.147.170.176.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.01.10, 23:07 wstydzilabym sie hycle. znajdzcie uczciwa prace, a nie obdzieranie ze skory Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: she Re: wstyd IP: *.telpol.net.pl 12.01.10, 10:01 czy wszyscy piszący tutaj są wegetarianami? Bo jeśli nie to jesteście hipokrytami, bronić jedne zwierzęta a zżerać drugie, toż to hipokryzja do kwadratu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annanna tak! naturalne! IP: *.acn.waw.pl 16.04.10, 19:14 Niestety sztuczne futra nie maja startu do naturalnych, sama bym w zyciu nie zamienila naturalnego szynszyla czy norki na sztuczna... Kazdy ma swoje zdanie. Moje jest takie: kocham futra i zamierzam je noscic i kupować a to ze komus sie to nie podoba- mam w nosie:) Odpowiedz Link Zgłoś