Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nie mam pracy w pracy

    04.03.10, 17:04
    Jak sam temat wskazuje nie mam nic do roboty w pracy. Przez 15 lat
    stazy pracy nigdy sie nie nudzilem tak jak teraz. Ostatni raz mialem
    cos do roboty w pazdzierniku 2009! Wszystkie projekty sie opozniaja
    i teraz wyglada ze "moze" bede mial cos do roboty na przelomie
    maja/czerwca. Ile mozna tak pracowac? Ja nie mam nawet motywacji aby
    rano wstac z lozka i przyjechac do pracy. Zwolnic mnie nie zwolnia
    bo jestem jedyny w firmie z doswiadczeniem danego produktu.
    Nauka "tego" produktu zajmuje jakies 2-3 lata, a tutaj w pracy nikt
    sie tym nie chce zajmowac.
    Do pracy przychodze 5 minut przed szefem i przez to wychodze do domu
    po 7 godzinach pierdzenia w stolek i szperaniu w internecie.
    Mecze szefa caly czas aby cos mi dal do roboty, ale wszystko co
    dostaje to jakies malutkie projekty ktore trwaja gora dzien.
    Co mam robic????
    Obserwuj wątek
      • monia420 Re: Nie mam pracy w pracy 04.03.10, 17:58
        nie męcz szefa, że nie masz co robić:P
        znajdź sobie użyteczne zajęcie, albo dalej przeglądaj internet - tylko
        w cichości:)
        • Gość: emilla111 Re: Nie mam pracy w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 10:58
          Rozkręcaj sprzedaż na allegro.

          Czytaj książki.

          Ucz się angielskiego lub czegoś innego.

          Przynieś nici i szyj, zszywaj rozerwaną koszulę czy spodnie.

          Rób to na co nie masz czasu w domu, jeśli można to przynieść do pracy i
          spokojnie wykonać.

          Zapisz się na studia i kształć w pracy.

          A później zmienisz pracę na bardziej dynamiczną, ciekawą, pełną wyzwań zawodowych.
      • Gość: Młua Re: Nie mam pracy w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 14:02
        mam to samo,8 godzin,a jedyne zajęcie to wytrzeć kurze i kawę sobie
        zrobić,no chyba,że się mleko skończyło,to trzeba do sklepu
        skoczyć :) więc...zapisałam się na studia,w pracy uczę się,piszę
        referaty itd.i zbieram laury u wykładowców za extra prace i
        aktywność :) i stypendium wpadło.I zaczęłam pisać
        książke..oczywiście w pracy :) pozdrawiam,nie narzekaj,jak będziesz
        wracał styrany po 8 h bez oddechu,to wtedy zatęsknisz :)
        • lled Re: Nie mam pracy w pracy 05.03.10, 21:33
          Wczoraj u mnie w firmie byly zwolnienia. Zwolnili 8 osob. A najsmieszniejsze w
          tym wszystkim jest ze zwolnione osoby pracowaly nad projektami. A ja dalej
          siedze i pije po 3-4 kawy zeby nie zasnac przy biurku.
          Ja tez dostaje co chwile jakies dyplomy i bonusy za wspaniale wyniki w pracy
          (jedna premia sie nalezala za projekt z zeszlego roku, ale reszta to jeden
          wielki zart).
          Przez ten caly wolny czas w pracy ukonczylem 3 kursy komputerowe. Juz mi brakuje
          pomyslow jakie kursy jeszcze wziasc.

          A szefa mecze tak z umiarem :) Wiem kiedy go moge meczyc a kiedy nie :)

          W domu nie mam tylko czasu na sprzatanie :) Bo reszte robie w pracy :)
          • kotka.zielonooka Re: Nie mam pracy w pracy 25.03.10, 19:09
            jakie kursy jeszcze wziaść.

            Może poprawnej polszczyzny ? Pisze się "wziąć" :)
            To oczywiście tylko mała sugestia :)
            --
      • Gość: ziut miałem tak w poprzedniej pracy IP: *.chello.pl 05.03.10, 21:56
        to ciężej męczy niż zostawanie po godzinach
        co gorsza historia się powtarza - i znów szukam pracy

        nie żebym był jakims wariatem, który by robił i robił, ale taka bezczynność
        strasznie mnie męczy

        • lled Re: miałem tak w poprzedniej pracy 05.03.10, 22:26
          Dokladnie! To wplywa negatywnie fizycznie i na psychike. Jedyny powod dla
          ktorego jeszcze nie zmienilem pracy jest to ze moje projekty sa w egzotycznych
          krajach. Zwiedzam sobie swiat i jeszcze mi za to placa :)
          Ale niestety gdy projekty sie opozniaja to siedze i pierdze w stolek.
        • Gość: ziut a jak przyjdzie po tem coś zrobić to koszmar IP: *.chello.pl 06.03.10, 11:01
          to koszmar
          człowiek się zastanie - mózgu się nie uzywa w temacie pracy - a tu nagle RÓB NA JUŻ
          tego w tym nie nienawidzę najbardziej - tak teraz mam - od +/- połowy listopada
          ub roku - mniej więcej miesiąc nieróbstwa - dwa trzy dni roboty - z tym, że
          zanim odpalę i rozgrzeję silnik to już jazda się kończy - a ja zawsze w takich
          przypadkach coś spieprzę i muszę poprawiać - no to mnie wkurza najbardziej

          wcześniej jak było co dzień zajęcie to takich problemów nie miałem - było się
          cały czas w temacie, a teraz poszczypane to takie

          tak jakby Małyszowi dać wolne miesiąc, a pod koniec ni z tego ni z owego wysłać
          na olimpiadę i liczyć na medal

          to mnie najbardziej męczy i to mi najbardziej przeszkadza - morale mi przez to
          siada - a to jest taki zaklęty krąg

          trzeba się z niego wyrwać
          • lled Re: a jak przyjdzie po tem coś zrobić to koszmar 08.03.10, 23:10
            Poczatek kolejnego tygodnia nudow w pracy. Dzisiaj w "trakcie" pracy
            kupilem sobie dwie ksiazki i zrobilem rezerwacje na wynajem
            samochodu na urlop :) Wypilem dwie kawy, jeden espresso shot, red
            bull i jedna herbate :) Rowniez zrobilem dwa tradycyjne obchody po
            budynku. Jeden przed obiadem a drugi po obiedzie. :)
            Powaznie zastanawiam sie nad zmiana pracy. Nie wiem ile jeszcze tak
            wytrzymam.
            • lled Re: a jak przyjdzie po tem coś zrobić to koszmar 08.03.10, 23:17
              Zapomnialem o najwazniejszym. Jeden z facetow tutaj w biurze nie
              wymyl sie po weekendzie (bo po co?) i teraz cale biuro smierdzi jak
              szatnia pilkarska po meczu trzecioligowym...
            • insomnia.1 Re: a jak przyjdzie po tem coś zrobić to koszmar 09.03.10, 10:22
              Przypominasz Wllyego z Dilberta :D
              A poważnie, to mam to samo. Od hektolitrów kawy zaczynam mieć kłopoty z
              krążeniem, i bóle głowy spowodowane syndromem kontrolera lotów (nic, nic, nic, i
              nagle przebudzenie "O kurna! chyba zasnąłem!").
              Od kiedy omal nie przypłaciłem życiem takiej "kariery" to przestałem dbać o
              pieniądze i znalazłem taki oto sposób:
              Zamiast zmieniać pracę, rzucam jedną i dopiero szukam nowej. Nie , żeby to miało
              coś zmienić z pracą (bo każda jest taka sama) ale żeby nie kipnąć na wylew.
              Bezrobocie to jest naprawdę niezły szok adrenalinowy. Nic ci tak nie przepcha
              tętnic, jak chodzenie po zasiłek, problemy z kasą, i te rozmowy kwalifikacyjne,
              które wyglądają jak zły sen o lichym kabarecie.
              Dlatego, jak tylko czuję, że już nie wytrzymuję, to zwalniam się. Budżet cierpi
              strasznie, rodzina milczy znacząco, zapasy są przejadane (zamiast inwestowane w
              nowe buty żony).
              No i w końcu, kiedy znów dostaję robotę, to już jako nowy człowiek, odświeżony,
              pełen zapału i mija co najmniej rok, zanim znowu zacznę narzekać , że się nudzę :D
              • Gość: kiep Re: a jak przyjdzie po tem coś zrobić to koszmar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.10, 03:18
                lled człowieku jak masz poczucie humory na odpowiednim poziomie to pisz
                scenariusz...najpierw poszukaj w necie "co i jak" a później pisz i pisz...może
                jakiś dobry film powstanie;P
                a poważniej...masz dostep do neta to korzystaj- mam podobnie jak Ty, w ciągu 6-8
                godzin mam pracy na około 2 godziny ( wprawa i doświadczenie;) i co robię?? albo
                książki albo szperam w necie i szukam rzeczy które mnie interesują czy
                rozwijają...chociaż kiedyś z nudów skoczyłem do empiku i ...grałem póózniej
                dobre 4 tygodnie w jedną grę...masakra;)
      • Gość: mops znudzony Re: Nie mam pracy w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.10, 15:29
        to witaj w klubie-ja też mam dosyć nudy w pracy.Wzięłam parę dni
        urlopu:) Nie pij kawy, pij herbatki ziołowe i ciesz się że wymyślono
        Internet
        • lled Re: Nie mam pracy w pracy 11.03.10, 15:34
          Dobra kawa nie jest zla :) A urlopu szkoda mi brac teraz. Jeszcze
          tylko jeden dzien w tym tygodniu i weekend :)
          • Gość: ref a ja mam internet zablokowany IP: *.chello.pl 11.03.10, 20:09
            i weź wysiedź tak 8 godzin
            a wysiedzieć musisz - tego ci nie popuszczą

      • Gość: a Re: Nie mam pracy w pracy IP: *.tls3.tor1.rogerstelecom.net 14.03.10, 00:33
        lled napisał:

        Zwolnic mnie nie zwolnia
        > bo jestem jedyny w firmie z doswiadczeniem danego produktu.
        > Nauka "tego" produktu zajmuje jakies 2-3 lata, a tutaj w pracy
        nikt
        > sie tym nie chce zajmowac.
        Nie straszac ciebie wyglada na to ze :
        Twoje stanowisko pracy zostanie usuniete i produkt zostanie wycofany.
        Zacznij szukac nowego zatrudnienia.
        Powodzenia.

        • jolka.online Re: Nie mam pracy w pracy 14.03.10, 14:33
          No trochę to tak wygląda, jak piszesz. Niestety.
        • lled Re: Nie mam pracy w pracy 15.03.10, 15:30
          Produkt nie zostanie wycofany bo moja firma go kupila ponad rok temu
          i wydali na to grube miliony ($$$). Ten produkt jest caly czas
          poprawiany i ulepszany przez specjalny oddzial specjalnie po to
          stworzony.
          O to ze zostane zwolniony wogole nie wchodzi w rachube.
          W przyszlym tygodniu bede mial projekt ktory zajmie mi 4-5 dni :)
          A w tym tygodniu szefa nie ma bo jest w delegacji wiec do domu bede
          wychodzil wczesniej niz zazwyczaj.
          Dzisiaj w pracy kupilem sobie buty i zastanawiam sie nad urlopowa
          destynacja. :)
          • Gość: a Re: Nie mam pracy w pracy IP: *.tls3.tor1.rogerstelecom.net 16.03.10, 05:07
            W obecnej sytuacji ekonomicznej , firma ktora pozwala sobie
            na "szastanie" pieniedzmi poprzez utrzymywanie produktu ,ktory nie
            daje zysku , co sie z tym wiaze pracownikow ,ktorzy niby sie tym
            produktem zajmuja a w zasadzie nic nie robia tylko dostaja wyplate
            firma taka padnie na twarz w krotkim czasie . Przyklad : kolega
            pracowal w firmie ,ktora za prace w sobote i niedziele placila
            podwojna stawke , jezeli ktos pracowal w np. Boze Narodzenie
            dostawal placone 2.5 raza . Powiedzialem kumplowi ze ta firma nie
            pociagnie zbyt dlugo ze wzgledu na to jak bardzo duzo placa
            pracownikom w stosunku do zyskow za wyprodukowany produkt , kolega
            powiedzial ze pier.ole glupoty :) , 9miesiecy pozniej koles byl na
            bruku , firma splajtowala ,zamknela drzwi i do tego zalega wyplaty
            dla pracownikow , ktorzy najprawdopodobniej nigdy tej kasy nie
            odzyskaja .
            Powodzenia
            • Gość: urzednik mam to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 18:22
              ..w dodatku siedze w przejsciu (doslownie), moj monitor widzi kazdy
              wchodzacy i wychodzacy i nawet porandkowac w necie nie mozna, bo
              albo ktos wchodzi albo wychodzi.
              Czy tak juz bedzie zawsze?
              • lled Re: tez tak siedze na widoku 16.03.10, 18:49
                Gosciu "a". Moja firma moze sobie pozwolic na szastanie pieniedzmi.
                Same ostatnie dwa lata to ponad 35 miliardow euro zysku.
                Moja firma trzyma sie ostro powiedzenia "zeby zrobic kase trzeba
                wydac kase".
                Nie wiem dlaczego odrazu wszyscy przyjmuja najgorsze scenariusze.
                Tak jak mowilem nie boje sie ze strace prace. Nie o tym jest watek.
                Watek jest o ogromnych nudach w pracy.

                Urzednik ja tez siedze tak ze jak ktos przechodzi obok to widzi co
                wszystko mam na monitorze. Kilka miesiecy temu wpadlem na pomysl i
                mam poodpiety drugi monitor ustawiony bokiem. Na monitorze przede
                mna mam otworzony jakis email a na tym bocznym monitorze robie sobie
                co chce :)
                • lled Re: tez tak siedze na widoku 19.03.10, 14:36
                  Od poniedzialku zaczynam pracowac :) Dostalem 5 projektow przez dwa dni. Roboty
                  mam przynajmniej na caly rok ale oczekuja ode mnie ze wszystko skoncze do
                  wrzesnia. Jednak wole nawal pracy niz siedzenie bez niej :)
                  • Gość: urzednik Re: tez tak siedze na widoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.10, 21:19
                    ja nie mam jak podpiac monitora :( Siedzę dokladnie w drzwiach,
                    dosłownie. To moje pierwsze dni w pracy. Szef potrzebował etat i
                    czuję, że jestem tu tylko dotąd, aż nie trafi się jakiś kontrahent,
                    któremu będzie się chciał odwdzięczyć zatrudniając na moje miejsce:(

                    Co robić ludzie, co robić???
                  • malwa200 Re: tez tak siedze na widoku 22.03.10, 13:35
                    • Gość: zajeta Re: tez tak siedze na widoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.10, 14:54
                      dla znudzonych na widoku polecam:
                      cantyouseeimbusy.com
                      Ale to raczej na krótkodystansową nudę ;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka