mama-aga
03.01.06, 14:14
po raz kolejny dziekuje, Wasze slowa, swiatelka bardzo wiele dla mnie znacza.
jest mi tak zle, myslalam ze w miare uplywu dni bedzie choc odrobine lepiej,
jest wprost przeciwnie, wczesniej plakalam, teraz juz nie mam sil plakac,
chyba lez rowniez brakuje...lzy przerodzily sie w mysli...Kubus jest ze mna
caly czas, cokolwiek robie mysle o nim, zyje tymi czterema dniami kiedy byl z
nami, wspominam... idac na cmentarz mam ochote juz tam zostac, tak bardzo
chcialbym go przytulic, tak bardzo chcialbym byc razem z nim... wydaje mi sie
ze minal swego rodzaju szok i teraz jest pustka...przerazajaca pustka
z drugiej strony jest jeszcze moja coreczka Weronisia i wiem ze musze dla
niej jakos funkcjonowac, musze dalej zyc...