Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Prawda i fałsz ogłoszeń

      • Gość: cynamonka Re: Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.04.10, 16:52
        Moim zdaniem list motywacyjny ma sens, choć nie taki, jaki się mu pierwotnie
        przypisywało. Pomaga odsiać osoby, które nie umieją o sobie nic ciekawego
        napisać, nie mają pasji, a więc pewnie nie są szczególnie inteligetne - moim
        zdaniem inteligentny człowiek nie może nie miec pasji; jednocześnie pomagają
        wyłowić ludzi, którzy się łądnie wysławiają, przywiązują wagę do estetycznej
        strony swojej aplikacji, nie powielają ctr+c ctr+v wzorów dostepnych na pęczki w
        internecie. Przy stanowisku związanym z pracą fizyczną może faktycznie nie ma to
        znaczenia - ale przy kelnerskim może już się okazać w jakiś sposób miarodajne.
      • Gość: hooltay Prawda i fałsz ogłoszeń IP: 82.177.25.* 13.04.10, 18:22
        Powiedz co myślisz o swoim szefie , on nie musi o tym wiedziec...

        Daj upust fantazji lub pochwal go niech wszyscy wiedza jakiego masz super szefa...

        opinieopracodawcy.ubf.pl/news.php
      • sselrats Wiadomo powszechnie, ze w Polsce pracy nie ma 13.04.10, 18:36
        wiec wszystkie ogloszenia z praca nalezy traktowac jako falszywe.
        • drkagan Re: Wiadomo powszechnie, ze w Polsce pracy nie ma 13.04.10, 18:47
          Moze nie wszystkie, ale 90% z nich...
      • Gość: zozo00 Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 18:47
        A moze by tak szanowny Urzad Pracy za posrednictwem inspekcji pracy
        dopilnowal by rzeczony cudzoziemiec rzeczywiscie mial kwalifikacje
        opisane w fikcyjnych ogloszeniach z reguly zawyzone i pracowal za
        zanizona w ofercie pensje. Nie widzialem jeszcze tzw expata ktory
        chcialby w Polsce pracowac za 3.800 zlotych z reguly jest to blizsze
        38.000. No ale coz to zapewne za trudne i skazani jestesmy na
        ordynarne dymanie polskiego bezrobotnego na zywca
        • drkagan Re: Prawda i fałsz ogłoszeń 13.04.10, 18:48
          Otoz to: Gość portalu: zozo00 napisał(a):
          A moze by tak szanowny Urzad Pracy za posrednictwem inspekcji pracy
          dopilnowal by rzeczony cudzoziemiec rzeczywiscie mial kwalifikacje
          opisane w fikcyjnych ogloszeniach
          z reguly zawyzone i pracowal za
          zanizona w ofercie pensje. Nie widzialem jeszcze tzw expata ktory
          chcialby w Polsce pracowac za 3.800 zlotych z reguly jest to blizsze
          38.000. No ale coz to zapewne za trudne i skazani jestesmy na
          ordynarne dymanie polskiego bezrobotnego na zywca...
      • sselrats Dlaczego Gazeta powoluje sie na przepisy w USA? 13.04.10, 19:40
        Czy naprawde chcemy miec w Polsce system bez obowiazkowych urlopow
        (kazdy precodawca ustala indywidulanie), bez liczenia sie ciaglosci
        pracy do urlopow?
        • drkagan Re: Dlaczego Gazeta powoluje sie na przepisy w US 13.04.10, 19:59
          Michnik ma dzis biznes, wiec chce Polakow wyzyskiwac do maximum...
          sselrats napisał: Czy naprawde chcemy miec w Polsce system bez obowiazkowych
          urlopow (kazdy precodawca ustala indywidulanie), bez liczenia sie ciaglosci
          pracy do urlopow?
        • Gość: kk Re: Dlaczego Gazeta powoluje sie na przepisy w US IP: 80.48.122.* 13.04.10, 20:07

          Jak wynegocjujesz umowę, taką będziesz miał. Ja pracowałem w USA przez 10 lat, w
          umowie miałem zawarte ile urlopu rocznie chce mieć. I tyle miałem. Wolny rynek i
          bardzo sobie chwaliłem taki system, pełna swoboda działania
          • drkagan Re: Dlaczego Gazeta powoluje sie na przepisy w US 13.04.10, 20:19
            Tyle, ze w polskich warunkach, czyli olbrzymiego bezrobocia, to bedziesz
            miec zero urlopu.
            Pamietam dobrze, ze firma, w ktoprej pracowalem w
            USA to nie uznawala nawet Martin Luther King Day, bo rzadzili w niej biali
            rasisci...
          • sselrats Re: Dlaczego Gazeta powoluje sie na przepisy w US 13.04.10, 20:19
            Zgadza sie - wolnosc wyboru najlepsza. Wyboru pracodawcy i wrunkow
            zatrudnienia. Ale nie wyobrazam sobie, aby taki uklad przszedl w
            roszczeniowj Polsce.
            • Gość: Kagan Re: Dlaczego Gazeta powoluje sie na przepisy w US? IP: *.102.220.156.rev.optimus.pt 13.04.10, 23:05
              Jaka wolnosc wyboru? Roznica w sile przetargowej (bargaining power)
              pomiedzy wielka koroporacja a jej pracownikami jest tak wielka, ze nie ma tu
              zadnego wyboru, a pracownik albo sie musi zgodzic na warunki stawiane przez
              korporacje (szczegolnie w warunkach polskich, czyli olbrzymiego i chronicznego
              bezrobocia), albo isc na "zielona trawke"
              . Wiec nie pisz bzdur!
              • sselrats Re: Dlaczego Gazeta powoluje sie na przepisy w US 14.04.10, 00:15
                Dlaczego zaraz na zielona trawke? Nie ta praca, to inna. Nie jest
                tak zle.
                • drkagan Re: Dlaczego Gazeta powoluje sie na przepisy w US 14.04.10, 14:58
                  Przy realnej stoipie bezrobocia ponad 20% i przy okolo setce kandydatow na kazde
                  realne miejsce pracy, to ta trawka jest bardziej dzis w Polsce realna, niz inna
                  praca... :(
                  Ilość bezrobotnych na 1 wolne miejsce pracy
                  Rok/Kraj 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007

                  Polska 473.0 374.0 . . . 144.0 64.0 39.0
              • Gość: ~~ Różnica w sile przetargowej IP: 217.10.60.* 14.04.10, 18:27
                Właśnie - tego jakoś nikt nie zauważa.
                • Gość: Kagan Re: Różnica w sile przetargowej IP: 193.136.157.* 14.04.10, 19:14
                  Moze w Polsce nie zauwaza. Ja pamietam, ze to zawsze tlumaczylem studentom I
                  roku ekonommi i politologii. W ogole w Polsce nikt sie powaznie nie zajmuje
                  stosunkami w miejscu pracy, czyli tzw. Industrial Relations...
                  lech.keller@gmail.com
      • Gość: lapsus Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 13.04.10, 20:17
        Nie spotkałam się z takim procederem, że pewne ogłoszenia są tworzone pod
        cudzoziemców, ale wierzę, że tak jest, w naszej abstrakcyjnej rzeczywistości.
        Ja chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze coś, otóż w tych enigmatycznych
        ogłoszeniach w stylu: "przyjmę pracowitą, średnie wyk, prześlij CV i LM" jest
        coś wysoce niebezpiecznego. Otóż, firma Krzak żąda od nas dokumentów, w
        których często udostępniamy swoje wszystkie dane: wiek, adres, itp. a sama nie
        podaje nawet telefonu tylko mejl w stylu ania@wp.pl. Myślę, że chociażby z
        tytułu ochrony danych osobowych takie skrótowe ogłoszenia nie powinny być
        dopuszczane do publikacji.
      • Gość: corm Ludzie litosci IP: *.astral.lodz.pl 13.04.10, 20:18
        Siedzicie caly dzien na necie i narzekacie na problemy ze znalezieniem pracy !!! Zamiast klikac w klawiature przez kilkanascie godzin zacznijcie w koncu zarabiac a tylko marudzic jak to jest zle !!!
      • Gość: tomasz20 Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.chello.pl 13.04.10, 20:49
        Trzeba w końcu coś z tym zrobić.Kiedyś szukałem pracy i wiem,że z
        większości ogłoszeń nie można dowiedzieć się najważnieszych
        rzeczy.Co się będzie robić,gdzie i za ile? Jest tylko masa bzdur i
        niepotrzebne rzeczy.Czytając je to w większości od razu wszyscy je
        odrzucamy.Kiedyś młody facet przyjmujący mnie na stanowisko montera
        nie miał pojęcia o sprawach technicznych i na spotkaniu pytał mnie
        tylko o moje rzeczy prywatne i nie związane w ogóle z pracą.Kpina.
        ...śmieszą mnie też takie ogłoszenia z Urzędu Pracy Warszawa
        ul.Ciołka.
        'Przyjmę do pracy osobę niepełnosprawną.Wymagana sprawność.Zatrudnię
        kierowcę.Wymagania.4 kursy kwalifikacji i masa zaświadczeń.Okazuje
        się,że prawo jazdy nie uprawnia do jazdy...młodą z
        doświadczeniem ..itd To wszystko jest chorę i trzeba to
        zmienić.Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: gosc Prawda i fałsz ogłoszeń IP: 212.180.166.* 13.04.10, 21:54
        Narzekającym na brak oferowanych wynagrodzeń polecam
        www.e-point.pl/u235/navi/27709 - przebłysk rozsądku na naszym
        beznadziejnym rynku...
      • winniepooh autorka pracuje w NIE 13.04.10, 22:55
        jasne więc, że prezentowany przez nią poglad jest marginalny i
        nieobecny w świecie pracy
        • Gość: K Re: autorka pracuje w NIE IP: 195.205.147.* 14.04.10, 10:01
          Jak sprawdzić, że artykuł ma niewiele wspólnego z rzeczywistością (w
          tym przypadku z tym jak POWINNO BYĆ)? Popatrzeć gdzie pracuje autor
          tekstu. <głośny śmiech na sali>
      • 25wanilia Prawda i fałsz ogłoszeń 14.04.10, 00:59
        Kandydat musi podawać swoje dane - nazwisko, adres, telefon, zdjęcie itd.
        aplikując do firmy, której nazwy nawet nie zna... To nie jest uczciwe.
        Często ogłoszenia ukazują się po zakończonej już rekrutacji...
        No co tu dużo gadać. Bez znajomości bardzo ciężko o jakąkolwiek pracę.
        • Gość: emgie Re: Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.aster.pl 14.04.10, 01:11
          Bo w Polsce pracę dostaje się po znajomości, a nie z rekrutacji, a jak ktoś nie
          ma znajomości, to zdycha z głodu...
          • Gość: bezrobotny grabarz Re: Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 07:05
            Gość portalu: emgie napisał(a):

            > Bo w Polsce pracę dostaje się po znajomości, a nie z rekrutacji, a jak ktoś nie
            > ma znajomości, to zdycha z głodu...

            To prawda często pracodawca szuka poprzez już zatrudnionych u siebie w
            firmie.Taka forma jest dla niego dobra nie zatrudnia obcej osoby tylko z
            tzw.polecenia.
            • Gość: motoguru Re: Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.chello.pl 14.04.10, 11:07
              hmmm ciekawe, jak szukałem handlowca do siebie do firmy - ktory by jezdzil po klientach i im przedstawial jak wyglada firma, to zglosilo sie kilku, z czego w koncu z zadnym nie podpisalem umowy bo podstawa + 20% od wartosci ugryzionych klientów na poczatek była zbyt mała. ( a nie moiwmy tu o kosmetykach tylko mniej wiecej o kwotach 200-500 od jednego kleinta, gdzie ja zalatwialem całe zaplecze logistyczne i ustawianie klientów. paranoija, 10 tysiecy dac + 90% od wartosci zlecen i byloby dobrze ! kpiny. naszczescie sobie z tym poradzilem w inny sposob.
              • drkagan Re: Prawda i fałsz ogłoszeń 14.04.10, 14:44
                Chcialbys pracownika, ktory byci prznosil zysku (m) conajmnej 10 tys. zl na
                miesiac, a placic mu (v) chesz tylko do 1 tys. zl...
      • michaux Prawda i fałsz ogłoszeń 14.04.10, 08:26
        Kolejna sprawa: nazewnictwo stanowisk. Jestem zdania, że jeśli firma oferuje
        pracę w Polsce, stanowisko powinno nazywać się po polsku - obowiązkowo! Nawet
        nie czytam ogłoszeń, w których się rekrutuje na stanowisko typu Field Sales
        Executive... po prostu handlowiec. Przerost formy nad treścią, nic więcej
        • malutki44 Re: Prawda i fałsz ogłoszeń 14.04.10, 09:00
          Ja jakis czas temu tez byłam zarjestrowana w urzędzie pracy we
          Wrocku, jeździłam tam przez ponad pół roku, nic dla mnie nie
          znaleźli. Pani, która rzekomo miała znaleźc mi zatrudnienie na
          pierwszym spotkaniu rzuciła przede mną teczką i powiedziała, żebym
          wybrała sobie szkolenie, z czego do wyboru było szkolenie na
          sekretarkę i praca przy samochodach z komputerem, nie wiem jak się
          to fachowo nazywa.

          Pracowałam także w firmie, która ogłaszała się w Gazecie Wyborczej,
          byłam (na szęście) sekretarką. Firma proponowała stanowiska do
          różnych sektorów: dział rekrutacji i szkoleń, dział obsługi klienta,
          dział handlowy, wszystko ładnie brzmi, ludzie przysyłali masę ofert.
          Tylko jak przychodzili na rozmowy kwalifikacyjne, to okazywało się,
          że będą akwizytorami. Ja nie musiałam być akwizytorem, miałam
          zajmować się tylko zapraszaniem ludzi na rozmowy i zajmować się
          biurem. Pytałam właścicielki dlaczego to wszystko tak wygląda, to
          tylko głupio się uśmiechała i mowiła, że kto będzie chciał ten
          zostanie. Firma chciała działać jak amerykańska firma...ale w Polsce
          to nie przejdzie i jeszcze te fałszywe ogłoszenia, gdzie po
          pierwszym spotkaniu w grupie, większość na następnym już sie nie
          pokazywała.

          Na ogłoszenia typu "przyjmę od zaraz", albo na takie gdzie firma nie
          podaje danych nawet nie odpisuję. Szkoda czasu...
        • Gość: Beti Re: Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.tvteletronik.pl 19.04.10, 11:08
          Może i tak, ale zdarzają się ogłoszenia w całości pisane np. po angielsku, bo na
          danym stanowisku konieczne jest posługiwanie się właśnie tym językiem, więc i
          ogłoszenie jest w obcym języku aby już na wstępie eliminować kandydatów, którzy
          nie potrafią nawet tego ogłoszenia zrozumieć,a co dopiero porozumiewać się w
          pracy. Np. aplikowałam kiedyś na helpdesk w norweskiej firmie, gdzie miałabym
          obsługiwać pracowników z oddziałów z całego świata, oczywiście po angielsku,
          więc bez znajomości tego języka ani rusz.
          • drniehabil Re: Prawda i fałsz ogłoszeń 19.04.10, 13:45
            A ja kiedys zaaplikowalem po angielsku o stanowisko adiunkta na Wydziale
            Anglistyki UJ, i odrzucono me podanie, bo nie bylo one napisane po polsku...
      • Gość: hiena54 Prawda i fałsz ogłoszeń IP: 212.244.179.* 14.04.10, 08:56

        Po co zmieniać ustawę?. Wystarczy żeby pośredniaki nie
        przyjmowały "nieprecyzyjnych" ogłoszeń o pracy przy ustawowym
        obowiązku zamieszczenia takiego ogłoszenia gdy się chce zatrudnić
        cudzoziemca i wszystko.

        hiena54
        • Gość: bezrobotny grabarz Re: Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 10:10
          Gość portalu: hiena54 napisał(a):

          >
          > Po co zmieniać ustawę?. Wystarczy żeby pośredniaki nie
          > przyjmowały "nieprecyzyjnych" ogłoszeń o pracy przy ustawowym
          > obowiązku zamieszczenia takiego ogłoszenia gdy się chce zatrudnić
          > cudzoziemca i wszystko.

          To co oni by robili w PUPach?
          Jak się kiedyś dowiedziałem u źródła:
          "Urząd pracy nie jest od znajdowania pracy tylko od prowadzenia statystyk".
          To wyjaśnia sprawę jasno...
      • teyoo Prawda i fałsz ogłoszeń 14.04.10, 09:10
        Zgadzam się z cechami, jakie powinno spełniać ogłoszenie o pracy. Teraz mało kto daje info o zarobkach (a to przecież ważne), nazwa firmy też rzadko bywa. A czas i pieniądze na bezsensowny dojazd się traci..
      • Gość: bez pracy Najgorsi są pośrednicy IP: 62.69.217.* 14.04.10, 09:19
        Oni żerują na obu stronach, przy okazji nie gwarantują szukającemu pracy nic
        ponad ponoszone wydatki na rozmowę z nimi. Do czołówki pijawek należą:
        Grafton, Ranstad, DBM
      • zouz4 strona gdzie są oferty z Urzędow Pracy 14.04.10, 10:50
        z nieprzyjazna użytkownikowi wyszukiwarka (spróbujcie wyszukać oferty z danego
        miasta i policzcie ile razy musieliście coś wybrać, lepiej wyszukiwać oferty po
        konkretnym UP)psz.praca.gov.pl (często nie działa)
        gdzie w wymaganiach podają grupę inwalidzkąa w oferowanym wynagrodzeniu
        kwotę niższa od najniższego obowiązującego wynagrodzenia
        i wreszcie gdzie pojawiają się oferty z inną formą zatrudnienia niż umowa o
        pracę! To jest urząd pracy a nie urząd zlecenia!
      • Gość: ewa Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.net.stream.pl 14.04.10, 11:07
        Te ogłoszenia to tylko formalnośc firm bo wolny etat jest już zarezerwowany
        dla swoich pociotków!!!!
      • ludwikowiec Z takimi kwalifikacjami bezrobotny... 14.04.10, 11:08
        To co mają inni do szukania?:( Masakra:(
      • aquarius1973 polskie ogloszenia o prace... 14.04.10, 11:10
        porazka totalna... nikt nie podaje nawet zakresu placy... i jak mi sie ma
        chciec wracac do Polski i szukac pracy jesli panienka odpowiada ze jak pan
        wysle cv i przyjedzie na rozmowe to zobaczymy... kupie bilet za 200E by sie na
        miejscu dowiedziec jaka to praca, ze za np mniej niz 5000 netto itd...
        paranoja i tyle. na szczescie nie zamierzam wracac :-)
        • gronostaj8 a po co tu wracać 14.04.10, 11:44
          wbrew temu co mówią jeśli nie masz znajomości lub super kwalifikacji to dostaniesz max 1500zł na reke + nadgodziny gratis w pakiecie ;)

          Ja nie wiem ludzie - tu się niewiele zmieniło. Może troche podskoczyły pensje, no ale bez przesady :) Tu będzie normlanie może za jakieś 10-15 lat.
          • Gość: bezrobotny grabarz Re: a po co tu wracać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 12:50
            gronostaj8 napisał:
            > Ja nie wiem ludzie - tu się niewiele zmieniło. Może troche podskoczyły pensje,
            > no ale bez przesady :) Tu będzie normalanie może za jakieś 10-15 lat.

            Optymista,21 lat już robią tą normalność a ja mam wrażenie że "im dalej w las
            tym ciemniej".
            • Gość: gnago Re: a po co tu wracać IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.10, 09:05
              Dlatego pewna katastrofa to czytelny i jasny przekaz od Bozi dla "elyt"

              Że ciągną Polskę w złą stronę
      • Gość: gość Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.10, 13:10
        Ja tam nie wierze wto,że zmiana radykalnie cos zmieni,bo niestety pracodawcy
        sa rozbestwieni rynkiem pracy. Robia z ludzmi,co chcą.
        Jedynyn lekarstwem byłoby,to gdyby w państwach Europy Zachodniejzniknął
        kryzys i jeszcze więcej ludzipoprostu wyjechało z tej pięknej Polski.
      • Gość: xxx Prawda i fałsz ogłoszeń IP: 94.75.74.* 14.04.10, 13:27
        Dostałem prace tylko dlatego że zgodziłem się na byle jakie warunki(1800netto
        w wawie), po 1,5 roku zarabiam 2x tego co na początku, a jak przyjdzie mi
        zmieniać pracodawce to po cichu liczę na kilka średnich krajowych i to jest
        realne. Co do magicznej wydajności to jakie kierownictwo taka wydajność, znam
        przykład paru fabryk w UK gdzie jak pojawili się Polacy to wzrosła o 100% i
        więcej.
      • mikuma Prawda i fałsz ogłoszeń 14.04.10, 16:28
        Do mojej drugiej połowy, gdy poszukiwała pracy wszędzie, m.in. jako sekretarka, napisał jakiś facet, chcący mieć sekretarkę na czas pracy i po. Chyba mu się biedaczkowi daty urodzenia pomyliły, bo dziewczyna owszem ładna, ale 20 lat już nie ma. Jeszcze miał czelność napisać w ogłoszeniu, że wyjazdy zagraniczne i krajowe, wspólne hotele itp. Ja rozumiem, że może są dziewczyny gotowe na wszytsko dla pracy, ale tak przedmiotowo podchodzić do ludzi? Żenada. A w drukowanej GW ile jest ogłoszeń typu "koleżankę na prywatkę"? Masa!
        • Gość: ijon W zasadzie GW uprawia stręczycielstwo IP: *.acn.waw.pl 14.04.10, 20:10
          tymi ogłoszeniami o "koleżankach na prywatkę".Przecież czerpanie
          zysków z cudzej prostytucji to przestepstwo.
          • Gość: Kagan Re: W zasadzie GW uprawia stręczycielstwo IP: *.102.221.79.rev.optimus.pt 14.04.10, 21:29
            Otoz to. Za takie ogloszenia, to w praworzadnym kraju Michnik by dawno temu juz
            siedzial za kratkami...
      • Gość: matt Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.04.10, 19:42
        Tak samo nie zatrudnią bo nie ma się doświadczenia lub pracodawcom przeszkadza
        ze się studiuje zaocznie i ze jest się przez to mało dyspozycyjni a co maja
        robić osoby po liceum jak teraz skończą szkołę będą odsyłani bo nie maja
        doświadczenia i tu koło się zamyka
      • Gość: yanki Prawda i fałsz ogłoszeń IP: 87.204.177.* 15.04.10, 22:37
        Żądanie wysyłania CV, w każdym ogłoszeniu z ofertą pracy, moim
        zdaniem gwałci ustawe o ochronie danych osobowych. Moje ogłoszenia
        w tej sprawie na internetowych stronach, spotykały się z
        natychmiastowa riposta administratora w postaci usunięcia
        ostrzeżeń. wtrzeba też zwrócić uwagę, na ogłoszenia noszące cechy
        strenczycielstwa. Na zwróconą prze ze mnie uwagę do komendy głównej
        w Warszawie, odpowiedziano mi, że oni niczego nie widzą. Na
        propzycję sprawdzenia oferty, stosując metodę prowokacji, nikt nie
        raczył odpowiedzieć. Moim zdaniem, Cv mogę doręczyć potencjalnemu
        pracodawcy jeśli zainteresuje go moja osoba. Wysyłając CV w
        internet, praktycznie nikt nie wie co się z nim dzieje, oprócz
        osób, które zazwyczaj nie odpowiadają na odpowiedzi. Wysłac
        odpowiedź omowną nie jest w dobie internetu ani trudne , ani
        pracochłonne, ale może ogłoszenodawca jest czymś innym
        zainteresowany. proponuję ustawowy zakaz przesyłania swoich danych
        osobowych komukolwiek, kto o to poprosi. Żadna instytucja czy
        zakład pracy nie powinien żądać w swoim ogłoszeniu dostarczania
        dokumentu w postaci CV.
      • Gość: grrr Prawda i fałsz ogłoszeń IP: *.kampsys.3s.pl 16.04.10, 00:01
        ile razy dalam sie nabrac na lokalizacje. "slaskie" albo "katowice". idealnie,
        a potem telefon i slysze "dabrowa gornicza", "myslowice" albo jakas mniejsza
        dziura. po co wprowadzac ludzi w blad?
        albo brak kwoty. wszyscy sie boja tez tenkandydat bedzie niewiadomo ile
        chcial, a kandydat sam boi sie powiedziec ile, bo to go zaraz zdyskwalifikuje.
        na jednej z rozmow kiedy z w kocnu zapltali mnie ile chce zarabiac, to
        zapytalam na ile was stac. zale krecili z odpowiedzia. powinna byc podana
        kwota, bo to tez jest infromacja dla kandydata. ja sobie musze przeliczyc, czy
        djazd bedzie mi sie oplacac czy nie i czy wogole sie fatygowac z telefonem
        albo mailem.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka