Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Prawda i fałsz ogłoszeń c.d.

    19.04.10, 17:11
    Pierwszy krok w kierunku odciemnienia ofert na rynku pracy:
    zlikwidowac urzedy pracy bo niczemu nie sluza. Pozostawc na rynku
    pracodawcow, poszukujacych pracy i firmy posredniczace zyjace ze
    znajdowania kandydatow. UP nie ma motywacji do dzialania.
    Obserwuj wątek
      • yulek_cezar Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. 19.04.10, 18:15
        Można prościej: płacić UP (wszystko jedno prywatny czy państwowy) od jednego
        zatrudnionego na okres conajmniej pół roku jedną jego zadeklarowaną PIT'em
        pensję. To rozwiąże wszystkie problemy, te które są i te których nie ma.
        • Gość: Marek Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: 94.42.115.* 19.04.10, 22:47
          Popierwsze:
          Państwowe a prywatne to duza różnica, kolosalna wręcz wiec UP sa
          potrzebne aby zajmowac sie promowaniem tym chcącym do pracy.
          działania ktore przychodzą mi do głowy to

          finansownie relokacji na zasadach preferencyjnego kredytu, dla kogos
          nie ma pracy w rzeszowie a moze bedzie w katowicach niech urzad
          pracy zapłaci za miesiac mieszkania takiego praconika w katowicach
          niech on szuka pracy tam.
          Jak dostanie nie musi tego zwracac i jeszcze UP zapłaci za relokacje
          rodziny.

          Lub daje kursy na przekwalifikowanie ale nie tylko na takie co
          mpomoga mu znalezc prace w tym miescie ale gdzie inndziej tez.


          Prawda i Fałsz o szukających pracy.
          Prawda jest taka wiekszosc ludzi nie sprawdza do kogo wysyla
          aplikacje i na jakie stanowisko. Moja rozmowa z kandydatem zaczyna
          sie przewaznie tak Aaa moglby Pan powtorzyć nazw firmy. -Aaaa ok.
          Tak a na jakie stanowisko to ja aplikowałem aaa. no tak - Bo wie pan
          ja juz na tyle stanowisk wysłam ze nie wiem.

          Boze to trzeba sobie zrobic liste ludzie co my w przedszkolu
          jestesmy.

          Dwa ludziom sie wydaje ze Pensja zalezy od tego jakie sa koszty
          zycia. czy cena cukru zalezy od tego ile herbat ja pije.

          Z praca jest jak z kazdym innym produktem ksztuje tyle ile rynek
          proponuje. Podaż popyt - ktos zna te słowa.

          Jak rynke mowi ze takie stonowisko powinno byc wycenione na 1500 pln
          brutto to nie bede płacił wiecej. Nie bede też płacił duzo mniej bo
          skoro wiem ze inne firmy proponuje tyle to ja nie znajde kandydatów.

          Jak jest duzo np pracowników fizyczny bez kwalifikacji to ich pensje
          sa małe. Ale jak był boom budowlany i dzwigowych z kwalifikacjami
          brakowało to kolesie zarazbiali do 10 000 pln na ręke za miesiąc -
          kazda firma chciałą ich zatrudnic a było ich małow wiec cena poszła
          do góry.

          kto tej prostej zasady ekonomi nie rozumie to nie wiem jak chce
          szukac pracy.
          Marek
          • luni8 Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. 19.04.10, 23:31
            > Prawda i Fałsz o szukających pracy.
            > Prawda jest taka wiekszosc ludzi nie sprawdza do kogo wysyla
            > aplikacje i na jakie stanowisko. Moja rozmowa z kandydatem zaczyna
            > sie przewaznie tak Aaa moglby Pan powtorzyć nazw firmy. -Aaaa ok.
            > Tak a na jakie stanowisko to ja aplikowałem aaa. no tak - Bo wie pan
            > ja juz na tyle stanowisk wysłam ze nie wiem.

            Powiedz co w tym dziwnego?
            Ludzie nie wieżą w ogłoszenia, liczą na to że wymagania są równie rzeczywiste co informacja o młodym i dynamicznym zespole.
            Więc się wysyła do x firm.
            Większość nie pyta o stanowisko bo sprawdzi w programie co wysyłali do tej firmy i tyle. Ewentualnie pójdą na czuja.
          • Gość: R Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 12:15
            "Jak rynke mowi ze takie stonowisko powinno byc wycenione na 1500 pln
            brutto to nie bede płacił wiecej. Nie bede też płacił duzo mniej bo
            skoro wiem ze inne firmy proponuje tyle to ja nie znajde kandydatów. "
            A ludzie wolą zarobić 1500 funtów i co wtedy mądraliński pracodawco?
      • Gość: uk Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.mia.three.co.uk 19.04.10, 18:18
        10 lat temu w jednym z PUP w dużym mieście w zachodniej Polsce wisiała oferta z
        zaznaczeniem "wiek do 32 lat", informacje w pok 6. Poszedłem tam i dowiedziałem
        się, że ani adresu, ani nazwy firmy nie dostanę, bo jestem AŻ ROK ZA STARY a
        pracodawca wyraźnie zaznaczył maksymalny wiek !
        Innym razem, w gablocie wisiała oferta do pracy w jednym z krajów zachodnich i
        też było zaznaczone: "wiek do 30 lat". Personel PUP odmówił przyjęcia mojego CV,
        bo byłem aż kilka lat za stary !
        Ponieważ nazwa firmy była podana w ogłoszeniu, to poszukałem na internecie
        danych, zadzwoniłem do nich i dowiedziałem się, że żadnego limitu wieku nie
        podawali, ani płci czy narodowości, bo to jest karalne w tym kraju i polecili,
        abym w związku z tym wysłał CV bezpośrednio do tej firmy. Za tydzień oddzwonili
        i zaprosili do pracy....
        Jak się okazało, to Krajowy Urząd Pracy w Warszawie wymyślił takie coś, aby
        ograniczyć tych "z ulicy" i wcisnąć "znajomych królika".

        Wtedy też pożegnałem się z Polską....
        • Gość: gruby Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: 91.123.169.* 20.04.10, 17:34
          Urzędy pracy nie mają racji bytu. Wizyta zarejestrowanego bezrobotnego wygląda tak:
          - przychodzi do urzędu
          - czeka w kolejce do pokoju, w którym siedzą panienki z ofertami pracy
          - wchodzi do pokoju, panienka rozkłada zeszyt i mówi, że dzisiaj ma taką to a taką ofertę pracy dla bezrobotnego albo jej nie ma. Czasem daje numer telefonu, czasem e-mail.
          - wychodzi z pokoju i czeka do następnego pokoju, w którym siedzą panie od przybijania pieczątek na ubezpieczeniu zdrowotnym. Jedna Pani sprawdza coś w komputerze, następnie podaje papier drugiej, która przybija pieczątkę.
          - wychodzi z urzędu pracy i się zastanawia po jakie licho traci na to wszystko czas. Jedyna odpowiedz, która się nasuwa to ubezpieczenie :)

          Zamiast jechać do urzędu pracy można kupić lokalną gazetę i przejrzeć Internet. Są tam dokładnie te same oferty co w urzędach pracy.
      • drniehabil Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. 19.04.10, 18:19
        Zgoda, skasowac Urzedy Pracy, a wprwadzic Urzad Kontroli Ogloszen o Prace.
        • Gość: tomeczek Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 10:55
          drniehabil napisała:

          > skasowac Urzedy Pracy, a wprwadzic Urzad Kontroli Ogloszen o Prace.

          Znając polskie realia, wszyscy pracownicy zlikwidowanych UP zostaliby zatrudnieni właśnie w tych Urzędach Kontroli, oczywiście po znajomości :)
      • sselrats Zlikwidowac PUP, nie wprowadzac innych urzedow 19.04.10, 18:40
        ani nowych przepisow. Pozostawic na rynku jedynie tych graczy,
        ktorych celem i motywacja jest sparowanie zapotrzebowania na
        pracownika z kandydatem: pracodawce, kandydata i posrednika pracy
        oplacanaego przez zainteresowne strony. Rzadowe organizacje jako
        niemotywowoane sa bezuzyteczne a nowe przepisy niczemu nie pomagaja.
        • Gość: gość Re: Zlikwidowac PUP, nie wprowadzac innych urzedo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 21:16
          Popieram, pracownicy UP nie są rozliczani z tego co robią ani nie są
          motywowani w żaden sposób, wiec każdy sobie rzepkę skrobie w UP. Tylko
          żaden z polityków nie wyśle na bruk kilku tyś. osób, tym bardziej przed
          wyborami.
          • badjuk Re: Zlikwidowac PUP, nie wprowadzac innych urzedo 19.04.10, 22:13
            Sporo ogłoszeń o pracę to raczej tanie reklamy firm.
            Firma zatrudni - znaczy że się rozwija, dobrodusznie daje możliwość rozwoju
            zawodowego. A to tylko reklama w prasie, internecie i metoda na postraszenie
            konkurencji.
      • adamowski1 Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. 19.04.10, 18:53
        Urząd pracy? HA ha ha,jedno wielkie nieporozumienie,jak nie masz jakiś układów
        to nie licz na jakąś konkretną ofertę pracy,te co lepsze są dla znajomych
        znajomych,lub za jakiś dowód sympatii.Szkolenia i kursy to po prostu układziki
        z kimś kto takowe kursy organizuje i potrafi się urzędnikom odwdzięczyć za
        wygrany przetarg,zdawalność w okolicy 98%,no chyba że delikwent w ogóle olewkę
        zrobił totalną.Pieniądze wyrzucane w błoto,ale siedziby mają coraz piękniejsze.
      • Gość: marek Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 19:35
        podzielić oferty pracy na pełno etatowe i dorywcze bo niby zwiększa się liczba
        ofert pracy a połowa to telemarketerzy i akwizytorzy AVONU, po drugie podzieli
        na oferty dla specjalistów(kilkuletnie doświadczenie) i
        początkujących(absolwenci). Sam obecnie szukam, za niedługo kończę
        politechnikę śląską, przez 5 lat wmawiali nam że potrzeba 50 tyś specjalistów
        a teraz się okazuje, że pracy nie ma bo jesteśmy bez doświadczenia i na prawie
        100 wysłanych CV byłem na dwóch rozmowach(na jednej się dowiedziałem, że było
        jakieś 500 chętnych na jedno miejsce :P)
        • Gość: anonim Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 19:40
          Ponieważ pracodawca wie, że jak Ciebie zatrudni to będzie musiał wydać kupę kasy
          na przeszkolenie Ciebie bo wiedza ze studiów technicznych jest 10 lat
          przestarzała, a Ty po roku może dwóch i zdobyciu doświadczenia oraz uprawnień
          uciekniesz za lepszymi zarobkami do większej lepszej firmy a on będzie musiał
          szukać i szkolić nowego
          • Gość: anonim Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 19:41
            sory, miał być osobny wątek a nie odpowiedź :)
          • Gość: Knur Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.84-48-64.nextgentel.com 20.04.10, 20:17
            To niech jaśnie wielmożny pracodawca zapłaci tyle, aby pracownik z doświadczeniem nie musiał szukać innego!
      • Gość: asdf obecny stan rzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 19:47
        jest konsekwencją działań prawnych podjętych dawno temu. Dzisiaj absolutnie nie
        pasuje on do rzeczywistości. Dotyczy to zarówno pracodawców (pracokupców?) jak i
        pracowników.

        Sytuacja, w której poszukujący pracy od początku jest manipulowany poprzez brak
        rzetelnej informacji, a w pracy jest oszukiwany finansowo w rozmaity sposób
        (niskie wynagrodzenie, zatrudnianie na (pół)czarno, złe wynagradzanie nadgodzin,
        brak urlopów, oszukiwanie na dietach, przekręty w agencjach pracy itd) powoduje,
        że podjęcie pracy w Polsce u mniejszych pracodawców równa się zgodzie na łamanie
        prawa kosztem pracownika. Szansa na sukces zupełnie jak chodzenie w nocy po polu
        minowym i to z zawiązanymi oczami.

        Osobiście chciałbym, aby w Polsce dosłownie skopiowano całe prawo pracy z
        jakiegoś europejskiego państwa, gdzie oszuści karani są gigantycznymi karami
        finansowymi i eliminowani z rynku. Nie istnieje lepsza kara niż kara finansowa.
        Druga sprawa, to konieczność istnienia takich związków zawodowych, jakie można
        spotkać np w Danii. Tam oszustwo po prostu się nie opłaca oszustowi, a kara jest
        nieunikniona. Każdej branży pilnują jak złota by nikt nie psuł cen, standardów i
        porządku wypracowanego latami.

        A jak jest u nas? Odnajdywanie luk w każdym przepisie, oszukiwanie państwa
        codziennie, głupi wyuczony nawyk, że każdy musi oszukiwać kręcić i kombinować.
        Niech przykładem będą koncerny w strefach ekonomicznych: koncern zatrudnia firmę
        do konkretnej rzeczy, a ta zatrudnia na czarno choćby bezdomnych Rumunów z
        Afryki albo nielegalnych nieletnich imigrantów i nikogo to nie obchodzi. Syf i
        makabra. Niektóre firmy tak się wycwaniły, że zatrudniają tylko
        niepełnosprawnych rencistów na półczarno i jeszcze tych rencistów kroją na
        nadgodzinach i wszystkim co popadnie.

        Jedyną formą obrony w tej sytuacji wydaje się założenie małej firemki, tu w
        Polsce albo najlepiej w innym bardziej normalnym kraju.
        Co bardzo ważne ludzie posmakowawszy cierpkiego traktowania ze strony
        dzisiejszego polskiego pracodawcy uczą się szybciej niż oprawcy sądzą. I albo
        wybiorą normalność w innym kraju, albo sami staną się podobni do pracodawców,
        albo będą regularnie ru**ani do końca życia.
      • sselrats Podsumowanie 19.04.10, 20:32
        "płacić UP od jednego zatrudnionego na okres conajmniej pół roku
        jedną jego zadeklarowaną PITem pensję" - tiaaa, sprawdzanie czy UP
        naleza sie pieniadze da zatrudnienie grupie urzednikow...

        "wprowadzic Urzad Kontroli Ogloszen o Prace" - prosze bardzo, wiecej
        urzednikow - to jest dokladnie to czego potrzebujemy...

        "podzielić oferty pracy na pełno etatowe i dorywcze" - ooo, jeszcze
        wiecej urzednikow trzeba, teraz do dzielenia...

        "konieczność istnienia takich związków zawodowych, jakie można
        spotkać np w Danii" - taaakkk! potroilismy juz liczbe urzednikow
        obracajacych ogloszenia o prace, teraz trzeba zalozyc zwiazki
        zawodowe...
        • Gość: Mobisek Re: Podsumowanie IP: *.ghnet.pl 19.04.10, 21:00
          Dorzućmy jeszcze 3000 netto na rękę jako minimalne wynagrodzenie
          gwarantowane ustawą - i mamy już niebo na ziemi... ;o)

          Czysty socjal w biurokratycznych kaloszach.
          • Gość: TWBolek Re: Podsumowanie IP: 94.42.115.* 19.04.10, 22:55
            Mobisek - oni tej ironi nie zrozumieją.
            Im sie wydaje ze oni maja mieć prace i ze to nie oni sami powinni o
            to zadbac tylko ktos UP czy Państwo w ustawie.

            To są ludzie wykarmieni na komunie i jeszce szmat czasu upłynie
            zanim zrozumieją ze musza wiziąc odpowiedzialnosc za własnie zycie.

            Nic wam sie nie nalezy. Trzeba sobie na pensje zapracowac.
            • Gość: Mobisek Re: Podsumowanie IP: *.ghnet.pl 20.04.10, 08:12
              Dokładnie tak. Najsmutniejsze jest to, że ratunku upatrują w
              biurokracji i socjalnych świadczeniach, które to właśnie są
              bezpośrednio odpowiedzialne za wysokie podatki i wysokie daniny
              budżetowe (czyt. ZUS), a tym samym są pośrednio odpowiedzialne za
              bezrobocie.
              Albo państwo będzie mniej zabierać pracodawcom i oni będą mogli
              więcej płacić pracownikom, albo państwo będzie zabierać więcej
              pracodawcom i oni będą mniej płacić pracownikom. Innej drogi nie ma,
              chyba że ktoś oczekuje, że pracodawcy będą sami dokładać do systemu.
              • Gość: R Re: Podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 12:17
                Straszne.
                Biedni pracodawcy, zamiast zarabiać 30.000zł i płacić pracownikom 1500zł będą
                musieli zarabiać 20.000.
                TO STALINIZM.
      • Gość: tagerek Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.10, 20:35
        W kazdym ogłoszeniu powinno byc wymagane podanie stawki liczbe godzin
        stanowisko ,dni pracy!! na zachodzie jakosc jest to standart:) tylko w polsce
        w polityce klamia i w ogłoszeniach o prace!!! Przekłamany naród!!
        • Gość: mika Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.acn.waw.pl 19.04.10, 23:53
          Zgadzam sie! Obowiazkiem pracodawcy powinno byc podawanie w
          ogolszeniu proponowanych stawek. W ten sposob dostawalby kandydatow
          ktorzy... zadowola sie owym wynagrodzieniem.
          • sselrats Pracodawca tak pisze ogloszenie jak mu pasuje 20.04.10, 01:12
            I bardzo dobrze - jak sie ogloszenie nie podoba to sie na nie nie
            reaguje.
            • Gość: Maciek Re: Pracodawca tak pisze ogloszenie jak mu pasuje IP: 217.147.104.* 20.04.10, 09:21
              W CV kandydat tez powinin pokazywac ile chce zarobic tak?

              czemu to wy zawsze cos wymagacie od innyc a nic od siebie.
      • Gość: aqqq Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 20:49
        z braku ofert pracy w up wziołem sobie skierowanie na staż w sumie
        lepsze to niz nic, na skierowaniu praca biurowa a trafiłem do
        dziewczyny konsultantki avon która była na własnej działalności i
        miała zachodnio brzmiącą nazwe firmy. K.. w tym biurze to były dwa
        stoliki i ze 6 krzeseł a praca wg niej polegała na przyjsciu do
        biura rano i rozdzielenia produktów i w droge..... i takie kwiatki
        proponuje up stażyscie z magisterką
        • Gość: Knur Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.84-48-64.nextgentel.com 20.04.10, 20:21
          Ach ten staż. Mi po studiach też proponowali staż, ale nie dałem się zeszmacić dla 400 zł miesięcznie.
      • Gość: Mobisek Jest i druga strona prawdy IP: *.ghnet.pl 19.04.10, 20:54
        Pracodawców też wkurzają niektóre regulacje. Weźmy np. taką
        sytuację: poszukuję młodej dziewczyny, 20-25 lat, wyższe, z j.
        angielskim i podstawami księgowości do sekretariatu. Konieczna b.
        dobra prezencja. Co z tego, kiedy nie mogę dać takiego ogłoszenia,
        bo natychmiast dostanę zarzut dyskryminacji ze względu na płeć, wiek
        itp.? No więc piszę "prawomyślne" ogłoszenie: "Osobę z podstawami
        księgowości, j. ang., wyższe" i z góry wiem, że ponad połowa osób,
        które się zjawią (wszyscy faceci, panie w wieku średnim i
        przedemerytalnym, itd.), przychodzą na darmo. Marnują swoje
        pieniądze, swój i mój czas. Ale wszystko jest zgodnie z przepisami.
        Tylko czy zgodnie ze zdrowym rozsądkiem?
        • Gość: Ewa Re: Jest i druga strona prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 21:52
          ale dlaczego do sekretariatu potrzebujesz 20 latke po studiach? I jak 20 latka ma być po studiach? Geniuszka? i jeszcze z dobra prezencją?Moze ty nie potrzebujesz sekretarki?? To napisz to wprost, a nie mydl oczuy "sekretarką"
        • Gość: hihi Re: Jest i druga strona prawdy IP: *.xdsl.centertel.pl 19.04.10, 21:55
          jesteś debilem?
        • badjuk Re: Jest i druga strona prawdy 19.04.10, 22:18
          Gość portalu: Mobisek napisał(a):

          > Pracodawców też wkurzają niektóre regulacje. Weźmy np. taką
          > sytuację: poszukuję młodej dziewczyny, 20-25 lat, wyższe, z j.
          > angielskim i podstawami księgowości do sekretariatu. Konieczna b.
          > dobra prezencja. Co z tego, kiedy nie mogę dać takiego ogłoszenia,
          > bo natychmiast dostanę zarzut dyskryminacji ze względu na płeć, wiek
          > itp.? No więc piszę "prawomyślne" ogłoszenie: "Osobę z podstawami
          > księgowości, j. ang., wyższe" i z góry wiem, że ponad połowa osób,
          > które się zjawią (wszyscy faceci, panie w wieku średnim i
          > przedemerytalnym, itd.), przychodzą na darmo. Marnują swoje
          > pieniądze, swój i mój czas. Ale wszystko jest zgodnie z przepisami.
          > Tylko czy zgodnie ze zdrowym rozsądkiem?

          LOL :)
        • Gość: Maciek Re: Jest i druga strona prawdy IP: 94.42.115.* 19.04.10, 22:59
          no to kolega przegiał pałe,
          Nie rozumie do konca co to znaczy z ładna prezencja kazda, lub
          prawie kazda osoba moze byc z ładna prezencją wystarczy sie
          odpowiednio zrobnic.

          Widziałes minister Kalate ;-)

          ja mysle ze tak naprawde gdyby kobiety w wieku 40+ nie były tak
          bardzo przeżarte komuna, roszczeniowym nastawieniem to cała ta
          styałacja była by inna.
          • Gość: ktosia Re: Jest i druga strona prawdy IP: *.botany.gu.se 20.04.10, 00:25
            Ale jego widocznie nie podniecaja 40 latki...
        • Gość: R Re: Jest i druga strona prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 02:41
          O co ona za zadanie ma wykonywać, że potrzebujesz pracownika z odpowiednim
          chromosomem ? Poza tym nie rozumiem dlaczego 26lat to już za dużo ?
        • Gość: R Re: Jest i druga strona prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 02:42
          LOL. 20lat z wykształceniem wyższym. Proszę państwa-oto pracodawca !
        • Gość: Mobisek Re: Jest i druga strona prawdy IP: *.ghnet.pl 20.04.10, 07:11
          Kurde, z takim IQ to nie wróżę tu obecnym żadnej nadzwyczajnej
          kariery (przynajmniej nie w mojej firmie).
          Nie chodzi mi w tym wpisie o to, czy 20-latka ma już
          ukończone studia, czy może 23-latka ma już licencjat. Nie wstawiam
          tutaj przecież konkretnego ogłoszenia. Chodzi jedynie o to,
          że przepisy same wymuszają na pracodawcy w pewnym stopniu
          nieprecyzyjność ogłoszeń - marnując czas kandydatów i pracodawcy.

          Wpisy z erotycznymi fantazjami panów i pań pozostawiam bez
          komentarza - same się komentują najlepiej.

          Pozdrowienia dla wszystkich myślących
      • Gość: yeronimo Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 00:29
        to prawda,że kto w UP przyjmuje ogłoszenie na managera z biegłym chińskim za
        2,5 tyś PLN ? przecież to jest jawne obejscie przepisów aby się nikt nie
        zgłosił , a wówczas jakiś azjata dostanie pozwolenie na pracę! bo w Polsce
        nikt rzekomo tak spełniających wymagań nie spełni, a jak spełni to pensja jest
        bardzo niska:)
        to tylko pokazuje,że urzedy pracy kompletnie nie spełniają swojej roli i
        powinny się tym zajmować tylko i wyłącznie prywatne firmy, bo to są tylko
        miejsca do dawania ubezpieczeń i świadczeń zasiłkowych, a o pomaganiu w
        znalezieniu pracy mowy nie ma:)
        • Gość: Maciek Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: 217.147.104.* 20.04.10, 09:24
          glupotą jest wogole pozwolenia na prace.

          nie widze powodu dlaczego azjatom, ludziom z afryki czy bylego
          Zwiazku Radzieckiego nie mogli bye bez pozwolnie pracowac. Jak polak
          nie chce za taka kase to czemu chinczyk nie moze.

          • Gość: gruby Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: 91.123.169.* 20.04.10, 17:20
            Bo to niszczy rynek i doprowadzi w końcu do tego, że tak jak w azji będziemy pracować ponad 12 godzin na dobę. Ja tego nie chcę więc wolę hamowanie zamordyzmu w zarodku.
        • Gość: antek Re: Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.globalconnect.pl 20.04.10, 14:02
          Kilka miesięcy temu w Urzędzie Pracy w Szczecinie było ogłoszenie, że
          poszukiwany jest manager z biegłym chińskim i francuskim, a oferowanym
          wynagrodzeniem było 1317 zł brutto:) Pozostawię to bez komentarza...
      • Gość: Mobisek Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. IP: *.ghnet.pl 20.04.10, 07:09
        Kurde, z takim IQ to nie wróżę tu obecnym żadnej nadzwyczajnej
        kariery. Nie chodzi mi w tym wpisie o to, czy 20-latka ma już
        ukończone studia, czy może 23-latka ma już licencjat. Chodzi o to,
        że przepisy same wymuszają na pracodawcy w pewnym stopniu
        nieprecyzyjność ogłoszeń - marnując czas kandydatów i pracodawcy.

        Wpisy z erotycznymi fantazjami panów i pań pozostawiam bez
        komentarza - same się komentują najlepiej.

        Pozdrowienia dla wszystkich myślących
      • takapustka Prawda i fałsz ogłoszeń c.d. 20.04.10, 08:46
        Ja to czekam na takie ogłoszenia o pracę w tym klimacie:
        www.rozowykubek.pl/2010/02/pomoc-przy-szukaniu-pracy.html

        Jak ktoś znajdzie - podsyłajcie - zmienie robote ;)
      • Gość: gość oferty UP IP: *.chello.pl 20.04.10, 09:05
        oferty w Urzędzie Pracy - wymagany biegły chiński, wietnamski itp. A w nagrodę
        UP oferuje kursy j.polskiego. Chyba się zdecyduję. Mam nadzieję, że spełniam
        warunki. A na poważnie, czy ktoś rozlicza UP z działalności, np. z ilości
        osób, które dzięki nim znalazły pracę?
      • Gość: gosiawa mam dość tendencyjnych artykułów IP: 89.174.250.* 20.04.10, 13:22
        nie, no ja już nie mogę czytać artykułów Pani Kolińskiej-
        Dąbrowskiej. Rzucam Wyborczą. Temat ważny bo rzeczywiście krzywdzący
        naszych bezrobotnych, ale załamuje mnie tendencyjność i
        jednostronność wypowiedzi. Żadnego komentarza ze strony pracodawcy,
        nic o jego stronie medalu - to jest profesjonalny artykuł?? A już
        totalnie załamała mnie promocja pomysłu czytelnika co do kształtu
        ogłoszeń... Rozumiem, że Pan jest super specem w rekrutacji i wie
        kto i ile czyta LM. Ja jestem rekruterem od 2003 r i LM jest dla
        mnie BARDZO WAŻNYM czynnikiem nawet gdy szukam telemarketera - bo
        gdy spływa mi 200 CV to właśnie LM pozwala mi zaprosić tych, którzy
        wykazują jakiekolwiek zaangażowanie większe niż standardowa postawa
        bierno-olewająca. Ponadto rozumiem, że każdą firmą ma być stać na
        drogie ogłoszenia rekrutacyjne i koniecznie musi wydać nawet kilka
        tys zł (koszt ogłoszenia np. w GW) bo Pana razi zbyt krótki tekst
        ogłoszenia. I wzbudza brak zaufania. Z drugiej strony, gdy
        pracodawca się stara, buduje atracyjny layout (po co? żeby wzbudzić
        zaufanie Szanownego Pana), zamieszcza informacje o firmie itp. to
        też źle. Bo za dużo i Pana razi "barokowa stylistyka". Pan także ma
        na pewno szerokie doświadczenie w ogóle w procesach rekrutacyjnych i
        tylko na chwilę zapomniał, że czasem rekrutację robi się w tajemnicy
        nie z powodu skomplikowanej teorii spiskowej wobec kandydatów, ale
        ze względów biznesowych. Reszty nie mam już siły komentować, ale
        jako rekruter (czyli przedstawiciel złego przecież pracodawcy)
        czuję, że czytelnikom należy się też i taki głos.
        • Gość: monia Re: mam dość tendencyjnych artykułów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.04.10, 21:32
          rany boskie, znowu sławetny temat LM. Co wg Szanownej Pani
          Rekruterki ma ująć w takim "liście" osoba aplikująca na stanowisko
          asystenckie w księgowości z niewielkim doświadczeniem? proszę mi
          nie fanzolić o tym że przecież może pochwalić się "formami swojej
          aktywności podczas studiów, uczestnictwie w samorzadzie studenckim,
          praktykach, stażach i wolontariacie, np w WOŚP". HELP! Idea LM jest
          dla specjalistów z wytyczoną tzw. scieżką kariery, albo też po
          prostu skrojona na zachodnie standardy rynku pracy! Nie dla
          zwyklego szaraczka chcącego po prostu zarobić na chleb wykonując
          pracę choc w częsci zgodną z jego predyspozycjami i ewentualnie
          wykształceniem! proste jak konstrukcja cepa! A co Szanowna Pani
          doradzi aplikujacemu na stanowisko telemarketera? żeby wyznał, iż
          nagle poczuł powołanie do pracy za 9 zeta/h w tym połowa na czarno
          wydzwaniając do prywatnych domów i próbując wcisnąc ludziom kit????

          a tak w nawiasie jakie kompetencje merytoryczne do oceny np
          inżyniera w lotnictwie czy czym tam jeszcze może mieć HRowiec
          rekrutujący na stanowiska od szwacza do dyrektora finasowego???
          teraz rozumiem dlaczego potrzebne Wam Listy motywacyjne. Nie
          potraficie przeprowadzić merytorycznej weryfikacji. I tyle. I to
          Wam w baaardzo dużej mierze zawdzieczamy psucie rynku pracy!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka