Gość: Estudiante
IP: *.Red-80-58-236.staticIP.rima-tde.net
14.05.10, 16:10
Bardzo bym chcial Was, bardziej doswiadczonych na rynku pracy i w
ogóle w zyciu, o rade. Z góry dziekuje wszystkim, którzy potraktuja
to powaznie. Pozwalam sobie skopiowac juz to, co zamiescilem na
innym portalu.
W sierpniu skoncze 23 lata. Zrobilem licencjat w Polsce (lingwistyka
stosowana ang-franc), oprócz tych dwóch jezyków biegle mówie tez po
hiszpansku, mam tez komunikatywny poziom rosyjskiego. Pierwszy
rok studiów magisterskich zrobilem we Francji (jezyki obce, ang-
hiszp, specjalizacja biznes miedzynarodowy i negocjacje). Chce tam
kontynuowac nauke. Rok temu robilem praktyki w ambasadzie RP w
Kairze, obecnie jestem w Barcelonie na praktykach w firmie
zajmujacej sie eksportem i importem.
Staram sie zdobywac doswiadczenie, pracowalem na 2. i 3. roku
studiów w Polsce, udzielalem sie w wolontariatach. Staram sie
zdobywac doswiadczenie i poszerzac moje horyzonty, rozwijac
umiejetnosci i uczyc nowych rzeczy. Studia to nie jest prawdziwe
zycie. Zdecydowanie nie! Czy dla ewentualnego przyszlego pracodawcy
bedzie to, co zrobilem do tej pory, mialo znaczenie i zechce mi dac
szanse, zainwestowac troche i, jesli bedzie trzeba, nauczyc nowych
rzeczy i wdrozyc w prace? Czy moze, znajac te jezyki i zdobywajac
doswiadczenie za granica, lepiej, zebym wyemigrowal?
Z góry dziekuje za wszelkie powazne rady. Przepraszam za brak
polskich znaków, ale pisze na hiszpanskim komputerze. Pozdrawiam!