Gość: pinczerek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.03.04, 16:06
Tak, tak - życie pisze scenariusze. Nie do wiary. Np. dziś u nas w pracce (z
czasem poznacie cały nasz art-kołchoz) pojawiła się myśl. Trzeba poprzebierać
jednych za drugich, bo jutro przyjdzie klient - Turek, który współpracował z
nami kiedyś, kiedy my byliśmy całkiem inną firmą... Zalegaliśmy wtedy
gościowi pieniądze, no i jak ona się zorientuje, że my to znowu my - ino pod
inną nazwą, w innej budzie - to nie będzie biznesa. A biznes musi się kręcić.
Więc może jutro, pozamieniamy się nazwiskami (on nie poznał kiedyś
wszystkich!), pozamieniamy się miejscami i... No może się uda. Ja jutro
dostałem rolę ochroniarza... Ale jaja! CDN