Gość: xenomorph
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
04.03.04, 20:54
Jestem młodym człowiekiem absolwentem Wydziału Architektury. Ukończyłem
studia z oceną b. dobrą, zrobiłem świetny projekt, obiecywano mi gruszki na
wierzbie w postaci pracy na uczelni, pracy w biurach projektowych itd.
Niestety okazało się to gdybaniem ludzi, którzy dawno powinni być na
emeryturze. Rozumiem, że emerytury są niskie i trzeba pracować, ale co z nami
młodymi z tymi procentami z wyższym wykształceniem bez pracy w kraju pożal
się Boże. Jak patrzę na tych rządowych kacyków kłócących się o władzę szlag
mnie trafia.
Obecnie udało mi się zdobyć staż w Wydziale Architektury. Kiedyś przeczytałem
jak młoda osoba napisała, że na staże powinni pójść Ci, którzy je wymyślili,
miała rację.
Już na wstępie powiedziano mi, że mam być tylko pomocą i nie znajdę tu
zatrudnienia po stażu, co kłuci się z ideą tych na górze. Wysłał mnie na
niego urząd pracy, pomyślałem ekstra, pracuję. Po miesiącu szykanowania przez
kierowniczkę, podbijania pieczątek lizania znaczków, mobbingu, znów biorą
mnie wymioty, mało tego nie mam żadnych praw i jestem znerwicowanym
bezrobotnym za 460zł. Poszedłem kupić Newsweeka bo lubię go czytać ( z bólem
kierownik wypuścił mnie na zewnątrz) i co widzę 80% młodych Polaków po
studiach chce emigrować bo nie widzi tu przyszłości. Ja ją widziałem tydzień
po dyplomie, dwa po pracowałem jako grafik i wydymali mnie na kasę, złapałem
staż i już w ogóle nic nie widzę, chcę pracować, projektować i być
człowiekiem, założyć rodzinę. Zlitujcie się Panowie z Rządu, którzy
zatrudniacie pociotki i posynków w urzędach, sztucznie podnosicie wzrost
gospodarczy. W Polsce mamy 20% bezrobocia w Argentynie ludzie wyszli przy
23%, chcecie my też wyjdziemy. Panowie co narobiliście, to będzie kraj
starych ludzi i kto będzie pchał wasze wózki jak wszyscy wyjedziemy.
Xenomorph