Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    umowy cywilno-BEZprawne

    IP: *.mtn.pl 03.06.10, 16:26
    umowa-zlecenie i o dzieło, czyli umowy cywilno-BEZprawne
    zazwyczaj mają taki przebieg, że
    1. dogadujesz się z firmą na wykonanie jakiejś pracy oraz
    wynagrodzenie w formie tzw. umowy ustnej, innymi słowy "na gębę"
    2. robisz co do ciebie należy + kilka(dziesiąt/set) rzeczy, o
    których nie miałeś pojęcia, że się pojawią
    3. pozarwanych nocach kończysz/raportujesz to zleceniodawcy
    i
    okazuje się, że mieliście różne "wizje" tejże umowy
    okazuje się np. że wcale nie miałeś wykonać analiz data minigowych
    zrobić z nich interaktywnej prezentacji na OLAPie, tylko
    uporządkować zbiór danych za 1/10 umówionej wcześniej kwoty, twoją
    prezentację wykonał ktoś inny. do widzenia.

    jeszcze częściej zdarza się, że to co zrobiłeś nie nadaje się do
    niczego, więc spadaj. na drugi dzieć, znajdujesz swoje nieudane
    dzieło na www firmy.

    bywa również, że po otrzymaniu materiału dziwią się coś ty za jeden,
    tę robotę robi przecież ktoś od nich

    kiedyś myślałem, że w ten sposób "radzą sobie" tylko firmy Krzak,
    niestety spotkało mnie coś takiego ze strony "szanującej" i świetnie
    prosperującej firmy:
    kupa roboty za kupę kasy i na koniec wielka KUPA

    jak się zabezpieczać przed takim czymś?
    nagrywać wszystkie rozmowy? nawet jak bym je nagrał to co z tego?

    na propozycję spisania umowy przed przystąpieniem do pracy
    przedsiębiorcy reagują obrazą majestatu;
    - umowy ustne przecież są ważne, czy pan coś insynuuje...!

    znacie jakiś sposób na obronę przed czymś takim?
    jakie kryteria stosować żeby na wstępie wyeliminować złodziei i nie
    wchodzić z nimi w relacje?

    może teraz już wszyscy kradą? taka moda?

    Obserwuj wątek
      • snajper55 Re: umowy cywilno-BEZprawne 03.06.10, 16:44
        Gość portalu: JanKran napisał(a):

        > jak się zabezpieczać przed takim czymś?
        > nagrywać wszystkie rozmowy? nawet jak bym je nagrał to co z tego?

        W bardzo prosty sposób. Nie pracować "na gębę".

        > na propozycję spisania umowy przed przystąpieniem do pracy
        > przedsiębiorcy reagują obrazą majestatu;
        > - umowy ustne przecież są ważne, czy pan coś insynuuje...!

        Można mówić: Nie, ale ja mam krótką pamięć.

        > znacie jakiś sposób na obronę przed czymś takim?
        > jakie kryteria stosować żeby na wstępie wyeliminować złodziei i nie
        > wchodzić z nimi w relacje?

        Niezłodziej bez problemów podpisuje umowy.

        > może teraz już wszyscy kradą? taka moda?

        Nie, nie wszyscy. :)

        S.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka