Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Złowić studenta, albo zginąć

    IP: 217.98.20.* 22.07.10, 09:09
    "Wyrozumiała kadra" - to jest właśnie to :) A później niektórzy się wielce
    oburzają, jak oskarża się prywatne uczelnie o zaniżanie poziomu i
    "przepychanie" studenta z roku na rok, "bo przecież płaci". A uczelnie same
    się "reklamują" w ten sposób :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Pixi Złowić studenta, albo zginąć IP: *.cdma.centertel.pl 22.07.10, 09:12
        Słowo - klucz to "wyrozumiała kadra". Po ludzku - zapłacisz, a my wyciągniemy
        cię za uszy, choćbyś umiał liczyć tylko do 7 i podpisywał się krzyżykami.
        Potem dziwią się, że pracodawcy traktują te "dyplomy" mniej więcej tak, jak
        zaświadczenie o odbyciu dwutygodniowego stażu w budce z lodami przy plaży albo
        przy myciu szyb na stacji benzynowej...
      • Gość: Rychu Złowić studenta, albo zginąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 09:15
        Ten system jest chory ! Źle się dzieje, gdy student robi łaskę, że uczy się na
        konkretnej uczelni. To jest postawienie sprawy na głowie. Student może
        szantażować uczelnię - jak nie dostanę wszystkich zaliczeń, to zmienię szkołę.
        To generuje nieuków i kretynów, którzy w przyszłości będą nas leczyć, uczyć i
        naliczać emerytury. Powinno być tak, jak np. na Uniwersytecie Warszawskim:
        ciężko się dostać i łatwo wylecieć. Dopiero wtedy uczelnia urodzi
        wartościowego absolwenta. Ci, którzy doprowadzili do obecnej sytuacji są
        debilami, osłami,cw...ami, a być może nawet wołkami zbożowymi.
        • Gość: Macho Re: Złowić studenta, albo zginąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 09:42
          To i tak nie uchroni absolwenta UW przed czyszczeniem kibli lub zmywaniem garów.
          Studia dziś nie mają większego sensu.
        • Gość: gość Re: Złowić studenta, albo zginąć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 09:47
          Racja z tymi kretynami, sam miałem z takimi do czynienia u siebie w pracy.

          Należy mieć nadzieję, że tak jak napisał @Pixi pracodawcy sami zweryfikują "wartość" takich dyplomów
          przy przyjmowaniu do pracy.

          Tylko czy wystarczy na rynku pracy absolwentów normalnych uczelni i czy pracodawcy nie będą
          zmuszeniu zatrudniać takich "magystrów" po wyższych szkołach dansu i lansu.
          • Gość: Pixi Re: Złowić studenta, albo zginąć IP: *.cdma.centertel.pl 22.07.10, 10:55
            Musze tu coś dodać, co nieco mi umknęło. I to jest ZŁA wiadomość. Niestety jest
            pewien rodzaj (moim zdaniem społecznie groźnych) "absolwentów", którzy
            opuszczają - że tak to ujmę - mury (czy raczej może ścianki z płyt karton-gips)
            tych porośniętych chińskim sztucznym bluszczem szacownych prywatnych
            "almamatrów". Otóż, nierzadko są to dorabiające magistra (w celu uzyskania
            stopnia nauczyciela mianowanego) miernej jakości belfry stąd czy stamtąd, za
            "mądre inaczej" - mówiąc poprawnie politycznie - nawet na studia zaoczne na
            normalnych uniwersytetach (powiedzmy, że te zaoczne studia mają jakiś sens czy
            poziom i wcale nie są tylko zwykłą chałturą dla wykładowców, co do czego mam
            pewne wątpliwości, ale to już inna sprawa; tak czy inaczej magisterium bronione
            jest według "uniwersyteckich" zasad i to też jest jakieś sito). Te "magistry"
            uczą potem dzieci. Dzieci uczone przez nich kończą szkoły. Następnie rozglądają
            się za studiami. I kółko się zamyka. A właściwie nie - nie zamyka się. Spirala
            prowadząca stromo w dół wszak nie może się zamknąć...
            Przepraszam za lekkie zagmatwanie wywodu, może trochę za dużo treści chciałem tu
            wpakować.
            • Gość: bambi7 Re: Złowić studenta, albo zginąć IP: *.internetia.net.pl 22.07.10, 22:42
              wszystko jest baaaardzo sensowne - jak będziesz startował na prezydenta to
              Ciebie poprę, bo lubię takich co dużo mówią (słowotok masz większy niż
              Szpakowski na Mundialu)
      • Gość: pacanzpacanowa Re: Złowić studenta, albo zginąć IP: 188.33.29.* 23.07.10, 06:57
        To jest efekt kapitalizmu. Są chętni na towar to jest producent. Istnieją
        miernoty bez umiejętności jakichkolwiek co mają robić? Chcą studiować, ale tak,
        żeby się nie narobić. A więc powstają prywatne uczelnie, jest popyt - jest
        towar, jak się sprzeda to jest kasiora. A sprzedanie towaru nie jest łatwe, albo
        się stworzy super uczelnie z super wybitną najlepszą kadrą co finansowo jest
        nieuzasadnione albo się stworzy coś co umożliwia jełopom uzyskanie stopnia mgr.
        I tak leci i leci sobie.

        Rozwiązaniem takiego problemu może być zmiana systemu politycznego a również
        ekonomicznego. Odrzucenie monetaryzmu i demokracji to najlepsza solucja.
      • Gość: iwona Złowić studenta, albo zginąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.10, 19:51
        winny niż demograficzny? myślenie, że niem,al wszyscy powinni mieć i maturę, i
        wyższe wykształcenie, prowadzi wyłącznie do absurdalnego zaniżania poziomu
        nauczania

        i pazerność, byle tylko z łapanki studenci byli
        • Gość: vv Re: Złowić studenta, albo zginąć IP: *.chello.pl 23.07.10, 19:58
          sami Państwo Pracodawcy widzicie kto to jest absolwent naszej
          uczelni prywatnej - to taki klient vip -który ma grymasy płaci i
          wymaga niekoniecznie dając wiele od siebie .uczelnie będą go błagać
          żeby studiował u nich jeszcze jeden rok i jeszcze jeden kierunek -bo
          to przecież dla nich być albo nie być. najczesciej to rozpieszczone
          bachory którym ojciec kupuje dyplomy (nawet po kilka) choc nie wolno
          generalizować bo 5% ambitnych też może się trafić w wyższej szkole
          lansu i gotowania na gazie
      • Gość: gosc Złowić studenta, albo zginąć IP: *.solent.ac.uk 27.07.10, 18:00
        Uczelni w Polsce jest za duzo - tych prywatnych marketingowych. Nie
        kazdy musi miec wyksztalcenie wyzsze - w kraju potrzebni sa tez
        specjalisci po zawodowkach lub z wyksztalceniem wyzszym technicznym
        kierunkowym. Osobiscie jestem po studiach humanistycznych, ale to
        przez to, ze jak sie ma lat 18 czy 19, to sie nie mysli rozsadnie -
        teraz moim wyborem bylyby studia techniczne. Lepsze perspektywy
        pracy i lepsza kasa. Moze rozwiazaniem byloby polikwidowanie co
        niektorych tych uczelni, a wiekszosc pozostalych przekwalifikowanie
        na szkoly blizsze zawodowym - z kursami na technikow, hydraulikow
        itp.?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka