Witam
Proszę mi powiedzieć czy dobrze kombinuje. Chce wziąć kredyt na 180-200 tys na 30 lat. Oczywiście mam nadzieję spłacić go wcześniej (po jakichs 15-20 latach). Boje się brać franków bo to nie wiadomo co będzie. Wedle obliczeń kalkulatora roznica miedzy ratami w CHF i PLN to jakieś 200 – 300 zl miesiecznie. Wróżka mówi ze ponieważ Libor idzie w góre, a Wibor idzie w dół opłacalność kredytów walutowych nie potrwa dłużej niż kilka lat. Biorąc pod uwagę że rocznie na złotych tracę jakieś 2000 – 3000 zł to przez 5 lat mogę stracic do 15 tys.
Zważywszy że teraz jest jedyna okazja załapać się na kredyt złotowy z marżą banku na poziomie do 1% (za parę lat normą będą kredyty z marżą 2 –3 %), a każdy procent marży więcej to ok. 100 zł raty więcej miesięcznie to przez następne 10 lat mam szansę odrobić statę. Dodatkowa kożyść to brak ryzyka kursowego