Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Absolwent szuka pracy

      • Gość: Ktoś Haha, absolwenci TEŻ podchodzą do sprawy naukowo IP: *.static.sdyl0425.digis.net 30.08.10, 20:21
        Od strony firmy, rekrutacja jest tym, co naukowcy nazywają badaniami
        przesiewowymi. Żadnego indywidualnego CV nie traktuje się poważnie, wierzy się
        jednak, że warto przelecieć przez dostępne dane kilkoma metodami ELIMINACJI
        kandydatów, a potem zaprosić na już poważną rozmowę tych, co zostaną.

        Jeśli więc, HR-owcy, na początku nie traktujecie kandydatów poważnie (brak
        odpowiedzi na aplikację, albo odpowiedź z wcześniej przygotowanego wzorca), to
        nie miauczcie żałośnie, jeśli kandydaci leją na was dokładnie tak samo. Wysyła
        się jakie-takie CV do x firm, y będzie patrzeć nie na literówki, tylko na
        rzeczywistą kompatybilność kandydata z potrzebani, zbiór X-Y się całkowicie
        oleje, a spośród Z wybierze najbardziej interesujące zaproszenia na rozmowę. I
        tyle. Oczywiście, jeśli już dochodzi do wysyłąnia CV do HR, bo tak naprawdę, to
        prawdziwi fachowcy szukają pracy INACZEJ.
        • last_green_eyes Kolejny artukul... 30.08.10, 20:49
          ... promujacy studia dla radosci studiowania i ku uciesze
          zarabiajacej na pustych dyplomach uczelni. Nie chce wierzyc ze panna
          od trzynastogloskowca to magister psychologii a nie urban legend,
          juz tak nisko ten kierunek chyba nie upadl na czesci uczelni? A dwu-
          czy trzy-miesiecznego stazu w trakcie studiow nie traktujemy jako
          solidnego doswiadczenia zawodowego. Chociaz - sa kierunki (studia
          magisterskie!) ktore wymagaja calych dwoch tygodni praktyk
          wakacyjnych do ktorych wstyd sie przyznawac szukajac pracy.

        • Gość: miki Re: Haha, absolwenci TEŻ podchodzą do sprawy nauk IP: *.jmdi.pl 30.08.10, 20:55
          Najważniejsze unikać firm pośrednictwa pracy, gdyż często siedzą tam osoby z
          kiepską wiedzą z danej branży. Raczej wysyłać do firm bezpośrednio, tam
          będziecie mieli możliwość rozmowy z osobami które siedzą na co dzień w branży,
          wiec nikt nie będzie tracił czasu na testy psychologiczne i tym podobne zabawy.
          Pytanie, czy ktoś kto nie umie się sprzedać będzie z założenia złym księgowym,
          analitykiem, czy informatykiem.
      • konradajos000 Absolwent szuka pracy 30.08.10, 20:45
        Dlaczego nie wprowadzi sie przepisu ze na konkretne stanowisko (
        nawet w firmie prywatnej) moga byc przyjmowani ludzie tylko po kilku
        konkretnych kierunkach i tylko z wyzszym wyksztalceniem , np tylko po
        uczelni panstwowej. Tak jak to jest z innymi zawodami w prostych
        pracach, gdzie wymagane sa certyfikaty itp., np zeby jezdzic wozkiem
        widlowym trzeba miec uprawnienia. Dlaczego konkursy w instytucjach
        publicznych nie sa organizowane przez niezalezne komisje z zewnatrz (
        z innego wojewodztwa). Moim skromnym zdaniem glownym problemem jest
        kumoterstwo.
        • popisuarka Glownym problemem jest kumoterstwo? 30.08.10, 20:58
          Jednym z wazniejszych, ale chyba nie glownych. Kumoterstwo to wynik tego, ze
          do wiekszosci prac oferowanych w dzisiejszej Polsce nie trzeba miec zadnych
          specjalnych kwalifikacji.
          Mowa tu glownie o pracach, gdzie wymagane sa
          studia. Nie ma np. dzis w Polsce pracy dla inzynierow-projektantow. Sa tylko w
          zarzadzaniu i sprzedazy, a tam licza sie inne parametry niz dobre wyksztalcenie...
          • sselrats Re: Glownym problemem jest kumoterstwo? 30.08.10, 21:30
            Na ogol kerownik zatrudniajacy nowego pracownika ma swojego
            przelozonego, ktory rozlicza z efektownosci decyzji o kandydatach.
            Jest to przewaznie wystarczajacy sposob kontroli tego kto jest
            przyjmowany.
            • Gość: Kagan Re: Glownym problemem jest kumoterstwo? IP: 193.136.157.* 01.09.10, 17:04
              A jak to przelozony kierownika sugeruje swego kumpla czy krewniaka, to co?
              Ryba psuje sie od glowy - im wyzej, tym w Polsce mamy wiecej korupcji i
              nieudolnosci...
      • Gość: ptr Absolwent szuka pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.10, 21:19
        Pracy jest pod dostatkiem.
        Bezrobotnych absolwentów pełno.
        To wszystko przez te cholerne literówki w numerach telefonów...
        • sselrats Re: Absolwent szuka pracy 30.08.10, 21:26
          Naresceie cos smiesznego.
      • Gość: opt Po jakimś czasie się to zmieni, a kiedy? IP: *.150.142.15.internetia.net.pl 30.08.10, 21:33
        - jak w cień odejdą nieuki z awansu społecznego, zwycięzcy konkursów
        ustawionych przez "bojowników z Solidarności,
        - niż zniszczy pseudouczelnie i magister odzyska swoją właściwą
        wartość
        • sselrats Re: Po jakimś czasie się to zmieni, a kiedy? 30.08.10, 21:42
          - jak niemieckie zmywaki wchlona nowa fale emigistrow po pierwszym
          maja 2011
      • konradajos000 Absolwent szuka pracy 30.08.10, 21:42
        Kolejny artykul na temat ,, jak napisac cv '', komentarze sa duzo
        ciekawsze i prawdziwsze niz sam artykul i bardziej zaglebiaja sie w
        problem, czesto tak jest w artykulach Wyborczej na temat ,,szukania
        pracy'' .
        Pewnie duzo osob go przeczyta, poprawi literowki w cv i moje szanse na
        znalezienie pracy zmniejsza sie jeszcze bardziej.

      • robby.ray.stewart Absolwent szuka pracy 30.08.10, 21:55
        Spokojnie, spokojnie.

        Jak to już ktoś wcześniej napisał, poczekajmy sobie spokojnie do 1. maja 2011.
        Wtedy "nagle" nikt nie będzie juz pisał durnowatych artykułów o literówkach w
        CV, a zaczną się sypać jak z rękawa artykuły o budzących grozę tytułach:
        "Pracodawcy biją na alarm! Nie ma kto pracować!"
        "W ciągu najbliższych dwóch miesięcy 200 tys. rodaków wyjedzie do pracy do
        Niemiec! Kto ich zastąpi?"
        (korzystając z wpisu: Gość: outsider 30.08.10, 19:42")
        "Hanna ze Szczecina: "Wybrałam Lidla w Niemczech, mieszkam w Szczecinie"

        Dobrze pamiętam, co się działo w mojej byłej firmie, gdy rozpoczął się exodus
        na Wyspy. Około 30% załogi w pierwsze kilka tygodni (z 300 osób, czyli jakieś
        80-90 pracowników ) wyjechało wtedy. A nowych chętnych nie było :)

        Teraz szykuje się powtórka z rozwrywki. I znów, tak jak wtedy, nie mają o co
        się bać te firmy, które w czasie "kryzysu-sryzysu" oraz teraz nie wykorzystują
        każdej okazji, by zrobić ze swoich pracowników niewolników (a są takie). Oni
        nie mają się o co martwić, ale niech się martwią te byznesmeny-pasożyty, co
        zatrudniają na najniższą krajową i na ludzkiej biedzie dorabiają się swoich
        fortun.



        • dystansownik Re: Absolwent szuka pracy 30.08.10, 22:59
          > Jak to już ktoś wcześniej napisał, poczekajmy sobie spokojnie do 1. maja 2011.
          > Wtedy "nagle" nikt nie będzie juz pisał durnowatych artykułów o literówkach w
          > CV, a zaczną się sypać jak z rękawa artykuły o budzących grozę tytułach:
          > "Pracodawcy biją na alarm! Nie ma kto pracować!"

          Pracować będzie kto miał, ale pracodawcy nie będą mogli już straszyć
          standardowymi tekstami "jak ci się nie podoba, to 10 chętnych czeka na twoje
          miejsce".
          Prawda jest taka, że fala emigracji do Niemiec już nie będzie tak duża jak do UK
          i w większości będzie dotyczyła zapewne ludzi do najprostszych prac, takich
          których Niemcy nie chcą się podejmować lub w których im brakuje fachowców. Tyle,
          że fachowcy jak chcieli, to i tak nie mieli problemów ze znalezieniem tam pracy.
          • Gość: bubu Fachowiec ma w d... tyranie u helmuta IP: *.171.107.146.static.crowley.pl 31.08.10, 09:48
            Bo jest zajęty układaniem kafelków za grubą kasę (z kredytu
            oczywiście) u polskiego mgr o 2 lewych rękach.
            • Gość: Kagan Re: Fachowiec pije piwko i wszystko p...li IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 12:08
      • Gość: wojtek A skad zalozenie ze ludzie marza o karierze korpo IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.10, 22:20
        moja pierwszy praca to byla duza miedzynarodowa korporacja. Przeszedlem
        proces rekrutacyjny (dyplom z bardzo dobry, cv, listy motywacyjne,
        rozmowy rekrutacyjne w jezyku obcym, testy, nawet zaprosili nas na lunch
        i patrzyli jak sie zachowujemy - firma bala sie zeby konsultant nie
        narobil wstydu jak go klient na zarcie zaprosi). Po roku stwierdzilem ze
        nie chce byc szczurem korporacyjnym, w d. mam latanie samolotem po
        calej europie, nocowanie w 5 gwiazdkowych hotelach, biznesowe lunche,
        laptop (6 lat temu to bylo cos!) karnety do SPA i.t.d. W korporacji
        czlowiek sie nie liczy, kazdy kierownik patrzy jak zmotywac i
        wykorzystac pracownika. Nas specjalnie wysylali daleko od rodziny i
        znajomych zebysmy nie marudzili ze chcemy do domu, do hotelowego pokoju
        w obcym miescie nikomu sie nie spieszylo.Praca po 12h - 16h, a potem
        teammeeting i jeszcze dwugodzinna gadka o projekcie przy piwie kreglach
        albo w saunie...

        Osobiscie wole male rodzinne firmy do 15 pracownikow, gdzie ludzie sie
        ze soba faktycznie zzyja, rozmawiaja nie tylko o pracy i projektac,
        znaja swoje problemy, rozumieja ze czasami jest majster w domu, trzeba
        isc z dzieckiem do lekarza, ktos po pogrzebie nie ma ochoty pracowac,
        ktos sie kloci z zona i nie ma glowy do roboty...
        W takich firmach nie ma "kadrowej" (przepraszam specjalisti od HR)
        i naprawde ludzie patrza bardziej na kwalifikacje i umiejetnosci a mniej
        na pierdoly typu literowka w podaniu i.t.d. i wielkosc marginesu z lewej
        strony. Nikt nie ma czasu na wydumane procesy rekrutacyjne liczy sie
        konkret.
        3 lata temu szukalem nowej roboty. Wyslalem ok 60 podan mailem. Nie
        bawilem sie w "immienne" adresowanie, kolorowe zdjecia i.t.p. Jak ktos
        szuka specjalisty to patrzy na konkrene kompetence i doswiadczenie.
        Jak na rozmowe kwalifikacyjna przychodzil specjalista HR to nie bylo
        sensu marnowac czas. Jak przychodzi szef dzialu w ktorym mialem pracowac
        z jakim inzynierem to rozmowa trwala nawet 1,5 h i 3 dni potem
        przychodzila poczta podpisana umowa o prace.
        W ciagu 2 tygodni mialem w domu 3 umowy. Wybralem najmniejsza firme,
        posada bez wyjazdow sluzbowych, 7 min od mojego domu. O osmej
        zaprowadzam dzieci do przedszkola, o 13 je odbieram, razem jemy obiad w
        domu. A potem ide jeszcze do 16.30 popracowac. Ktora korporacja daje
        takie warunki? Zarabiam wicej niz w korporacji i posade mam pewna, bo
        szef zdaje sobie sprawe ze jak ja odejde to dlugo bedzie szukal kogos
        kto moje projekty pociagnie. Korporacje staraja sie nie byc zalezymi od
        pracownikow, i trzmaja rotacje na poziomie 20%.










        • Gość: ja Re: A skad zalozenie ze ludzie marza o karierze k IP: *.chello.pl 30.08.10, 22:55
          I obudziłeś się zlany potem w nocy ????

          Szczególnie fajne są te umowy o pracę przesłane pocztą w ilości 3.
          • Gość: wojtek Re: A skad zalozenie ze ludzie marza o karierze k IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.10, 23:10
            A ty co kolejny sfrustrowany magister humanista?
            Ale dla wyjasnienia, mam dwa dyplomy, polski i niemiecki, po studiach
            korporacja oddelegowala mnie do niemiec i juz tu zastalem. Mieszkam w
            malej wiosce w Schwarzwardzwaldzie, pracuje 35h tygodniowo.
            Tu zycie wyglda troche inaczej. W moim fachu firmy walcza o dobrych
            inzynierow.
            • Gość: Kagan Re: A ja, to w Niemcach tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 12:15
              Tam nawet szczury sa wielkie jak u nas koty
              • Gość: Kagan Re: A ja, to w Niemcach tak IP: 2.80.9.* 01.09.10, 13:46
                Nie podszywaj sie pod Kagana!
            • Gość: joe Re: A skad zalozenie ze ludzie marza o karierze k IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.10, 13:59
              A jaka to cudowna specjalizacja?
      • Gość: maru A ja mam wykształcenie po UW, mówię w 4 językach, IP: 178.56.95.* 30.08.10, 22:57
        jestem jednym z 3 w Pl specjalistów w swojej dziedzinie i... nie pracuję w
        zawodzie. Bo nie urodziłem się w Niemczech, Francji czy UK, tylko w
        "wolnorynkowym" kraiku, który własne dziedzictwo kulturowe ma gdzieś i ucina
        dotacje państwowym instytucjom kulturalnym. Miejsce, w którym chciałem
        pracować stoi na krawędzi bankructwa i tylko zwalnia. W sumie nie jest źle -
        teraz zarabiam 3x tyle, ile tam bym mógł zarobić i mam super atmosferę w pracy
        i jestem bardzo zadowolony z życia. Ale jak słyszę te akademie patriotyczne i
        wygłaszanie debilizmów o tym, jak wielki jest naród polski, mam odruchy
        wymiotne. Nie ma w Pl patriotów, a w polityce dominuje prostactwo i nieuctwo.
        Pan kandydat na prezydenta chwalący się, że odwalił magisterkę w 11 dni.
        Przypomina mi pewną wyżej o próg postawioną osobę w mojej pierwszej pracy w
        czasie studiów, która się zdziwiła, że muszę więcej poświęcać czasu na
        wyszukiwanie materiałów, bo przecież ona (na prywatnej uczelni) napisała
        magisterkę w 3 weekendy.
        I wbrew temu, co niektórzy uważają, wprowadzenie opłat za studia nie polepszy
        sytuacji - bogactwo z reguły nie chodzi w parze z inteligencją i chęciami do
        nauki. Destabilizacja zatrudnienia na uczelni (motywacji za wyniki czy zakaz
        łączenia funkcji) tym bardziej - lekarstwem na te problemy może być jedynie
        solidne podniesienie pensji, zwłaszcza doktorantom i doktorom (żeby ci ostatni
        nie musieli dorabiać na 50 etatach w dzień i stróżować na parkingu w nocy).
        Przeczytałem elaborat "kagana" i uważam, że tacy plujący na wszystkich dookoła
        i na relikty PRL powinni się leczyć. Zwłaszcza, że prawdopodobnie jest on
        pracownikiem naukowym i swoimi postulatami i pretensjami jedynie podcina
        gałąź, na której siedzi.
        • Gość: wojtek Re: A ja mam wykształcenie po UW, mówię w 4 język IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.10, 23:15
          No ale z tygo wynika, ze zle zainwestwales.
          Po co poswiecac 5 lat na kierunek bez przyszlosci?
          Moze faktyczeni 3 specjalistow na PL to za duzo?
          A moze trzeba wyjechac, znasz jezyki sprobuj.
          Ja nie zamierzam wracac, bo w PL musialbym sie przeniesc do Wawki, zeby
          robic to co lubie i pracowac jako specjalista w jakiejs korporacji ktora
          doradza zagranicznym firmom. Zycie nawalizkach i bez rodziny ...
        • sselrats Widocznie w PL potrzebuja tylko 2 specjalistow w 31.08.10, 00:26
          Twojej dziedzinie.
        • Gość: Ania Re: A ja mam wykształcenie po UW, mówię w 4 język IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 00:28
          No niestety, ja też skończyłam UW i zależało mi na kontynuowaniu nauki na
          studiach doktoranckich (zresztą podczas obrony dyplomu komisja sama zachęcała
          mnie do dalszego studiowania). Interesowałam się zagadnieniami, które na gruncie
          polskim nie były wcześniej podejmowane. Z drugiej strony chciałam jednak (i
          musiałam) usamodzielnić się, nie mogłam liczyć na dalszą pomoc rodziców. Pracę
          znalazłam bardzo szybko i chociaż nie robię tego, o czym marzyłam starcza mi na
          godne życie. Ktoś poniżej pisał, że jeśli w jakiejś dziedzinie potrzebnych jest
          3 ekspertów studiowanie na takim kierunku to marnowanie czasu - ja uważam
          inaczej - studia są po to, aby móc się rozwijać, kształtować swój intelekt i
          dostrzegać złożoność świata. Co do pracy po studiach - jeśli ktoś jest
          inteligentny nie ma z tym najmniejszego problemu - w wielu międzynarodowych
          firmach podczas rekrutacji liczy się nie tyle kierunek studiów, ile potencjał,
          który sprawdzany jest przez testy analityczne, matematyczne, czy językowe. Ja
          pomyślnie przeszłam takie testy i pracę dostałam (było to stanowisko analityczne).
          • Gość: brahma10 Re: A ja mam wykształcenie po UW, mówię w 4 język IP: 82.132.139.* 31.08.10, 06:56
            a ja dostalem prace w koncernie miedzynarodowym na stanowisku
            managerskim wie pani jak - BO SIE PRZESPALEM Z SZEFOWA - A TAKA DUPA
            ZE JA PIERDOLE
          • Gość: brahma10 Re: A ja mam wykształcenie po UW, mówię w 4 język IP: 82.132.248.* 31.08.10, 07:02
            i oprocz tego tez wladam 4 jezykami a dogaduje sie przynajmniej w
            15, nie wspominajac o migowym, tez mam studia, doktorat to zrobilem
            piszac prace magisterska, a poza tym na studiach to lubialem wypic,
            zresztaz tego co pamietam nie tylko ja, osobiscie znam kilka pan
            prokuratorow, ze dwie sedziny i przynajmniej cztery biegle sadowe
            majace prawo do wielu rzeczy w naszym kraju ktore na studiach nie
            proznowaly, a co gorsza jakby im sie dokladnie przyjzec to i moze
            moznabyloby je posadzic o wspieranie organizacji terorystycznych ale
            takich prawdziwych
        • Gość: brahma10 Re: A ja mam wykształcenie po UW, mówię w 4 język IP: 82.132.139.* 31.08.10, 07:08
          i tu sie z panem zgodze, ale niestey nie jestesmy w stanie tego
          naprawic (zreszta to nie tylko u nas) znajomosci i jeszcze raz
          znajomosci, wiedza i jeszcze raz wiedza, doswiadczenie i jeszcze raz
          doswiadczenie a takze kontakty i roznego typu inne umiejetnosci jak
          zmieszamy to moze cos z tego wyjdzie. a tak na marginesie to
          pamietam jeden z odcinkow czterdziestolatka on zostal pierwszym
          dyrektorem wybranym przez komputer i znalazl takiego jednego co to
          byl mlody i tez duzo myslal, a rzadzi tak naprawde maliniak, no nie?
        • Gość: duda Mam nadzieję, że w pozostałych 3 lepiej IP: *.171.107.146.static.crowley.pl 31.08.10, 09:53
          niż po polsku.
      • Gość: Ania Re: Absolwent szuka pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 00:08
        "dalszym ciągu najlepszym rozwiązaniem wydaje się być udział w programach
        praktyk. Najlepiej w dużej, zagranicznej firmie, której marka i pozycja na rynku
        jest już ugruntowana. To właśnie w tej grupie przedsiębiorstw widać wyraźną
        tendencję do zatrudniania młodych i niedoświadczonych pracowników.
        - o
        tak...sama w czasie studiów odbyłam 3 staże w międzynarodowych firmach, a tuż po
        uzyskaniu dyplomu pracę znalazłam bardzo szybko (po przejściu 4 etapów
        rekrutacji)...właśnie w wielkiej międzynarodowej korporacji zatrudniającej
        młodych. Po przyjściu okazało się, że średnia wieku w moim dziale to jakieś
        25-26 lat, bo tylko takie osoby, z niewielkim doświadczeniem zawodowym i nie
        mające zobowiązań rodzinnych są w stanie pracować za niewielkie pieniądze po
        10-12 godzin dziennie + w weekendy i obywać się bez dni wolnych marząc o stałym
        zatrudnieniu (można było liczyć na umowy o zlecenie, czasowe, z firmą zewnętrzną
        itp.)...
      • Gość: Lolo Problem lezy IP: *.dclient.hispeed.ch 31.08.10, 00:40
        w sposobach polskiej edukacji. Nie bede Wam jednak gratis tlumaczyl,
        bo i tak nie zrozumiecie, a mojej stawki i tak nie jestescie w
        stanie zaplacic.
        • Gość: bambi7 Re: Problem lezy IP: 188.33.133.* 01.09.10, 19:56
          jaaaaaasne - a to wszystko powyżej napisał Czesiek z Mazur dla niepoznaki ukryty
          pod szwajcarskim adresem *.ch
      • Gość: Lolo Wasze CV IP: *.dclient.hispeed.ch 31.08.10, 00:48
        Bedac prywatnie w PL (W-wa/Poznan) widzialem przez przypadek kilka
        CV (ktore nadeszly). Generalnie nadawaly sie wszystkie do kosza.
        Kilkustronicowe w 90% brednie.
        • Gość: ... Re: Wasze CV IP: *.toya.net.pl 31.08.10, 01:29
          A na czym polegają "brednie w CV" ? Opis pasuje do artykułów w GieWu, może coś
          ci się poj** ?
      • zgr-edo magistrowie teologiii nie mają problemów z pracą 31.08.10, 05:27
        wystarczy odpowiednie pismo od proboszcza.
      • fabian.januszewski co za debil korwa to pisal 31.08.10, 06:33
        co za debil korwa to pisal, pracuje, przebywam, ucze sie na terenie
        wielkiej brytanii od 1995 roku i ostatnio trafilem do firmy ktora w
        swej branzy porownywalna jest z coca-cola badz ford, wszystcy chyba
        wiemy co to jest i panie co to doswiadczenie a no jedna rzecz panie
        najlepiej to wszystko pie...c samo sie zrobi, i to nie w polsce
        ale w wielkiej brytanii - PRZEPRASZAM JAK KOGOS URAZILEM SLOWNIKIEM -
        ale ludzie naprawde wiem co mowie sam mam studia zrobione w polsce
        a idiota to ja chyba nie jestem - raczej na pewno
        • fabian.januszewski Re: co za debil korwa to pisal 31.08.10, 06:35
          a jezeli kogos urazilem to do sadu u mnie jest no problem (adres
          email znany redakcji a tam wszytkie dane), jeszcze raz pozdrawiam
        • v.f Nie, nie uraziłeś słownikiem. 31.08.10, 09:09
          Tylko brakiem gramatyki.
        • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Oto poziom "magistrów" IP: *.171.107.146.static.crowley.pl 31.08.10, 10:07
          fabian.januszewski napisał:
          >sam mam studia zrobione w polsce

          Widać

          > a idiota to ja chyba nie jestem - raczej na pewno

          No comments
        • Gość: Kagan Re: kto? Fabian Januszewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 12:06
      • emeryt21 Absolwent szuka pracy 31.08.10, 08:14
        Wszyscy chca byc "umyslowymi" a gdzie sa porzadni rzemieslnicy...
        Komu potrzebni magistrowie,ktorzy nie maja zawodu.....
      • Gość: Krytyk Absolwent szuka pracy IP: 194.202.236.* 31.08.10, 09:34
        Syn Premiera Michał Tusk dostał pracę w Gazecie Wyborczej będąc jeszcze na
        studiach (kierunek Socjologia). By żyło się lepiej wszystkim...
        • Gość: wojtek A corka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.08.10, 09:57
          A corka bylego prezydenta po psychologii zostala dziennikarka...
          Media maja swoje prawa...
      • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Uczelnie to fabryki frustratów! IP: *.171.107.146.static.crowley.pl 31.08.10, 09:44
        Wiadomo, że nie każdy po studiach będzie dyrektorem. Będzie może co
        pięćsetny. Pozostałych 499 zasili szeregi sfrustrowanych wyrobników
        lub bezrobotnych. Powszechność edukacji nie podniesie poziomu
        intelektualnego mas. To, że będzie więcej ludzi po studiach nie
        oznacza, że będzie mniej kasjerek w tesco i więcej dyrektorów.
        Będzie po prostu więcej kasjerek z wyższym wykształceniem.
        Przestańcie mamić ludziom w głowach, że studia cokolwiek gwarantują,
        bo poziom frustracji i agresji w społeczeństwie wzośnie kiedyś tak,
        że się nawzajem pozabijamy!
        • Gość: wojtek Re: Uczelnie to fabryki frustratów! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.08.10, 09:56
          Dobrze mowisz!
          • Gość: Kagan zadam aby rzad zapewnil mi prace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 12:04
            aby sie nie natyral jak jakis glupi a zarobil. Dopoki to nie nastapi
            bede zyl z renty mamusi.
            • Gość: Kagan Re: zadam aby rzad zapewnil mi prace IP: 2.80.9.* 01.09.10, 13:48
              Nie podszywaj sie pod Kagana!
        • Gość: joe Re: Uczelnie to fabryki frustratów! IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.10, 14:06
          Jak nie podniesie, jak podniesie.

          Oczywiście, że nie zmniejszy ilości kasjerek w Tesco (chyba, że jakiś inżynier
          wynajdzie super-taniego robota do pakowania zakupów i wydawania reszty), ale
          będzie lepiej wykształconą, inteligentniejszą i bardziej otwartą na świat
          kasjerką, niż gdyby jej kariera naukowa skończyła się na gimnazjum lub podstawówce.
          • Gość: gosc Re: Uczelnie to fabryki frustratów! IP: *.range86-156.btcentralplus.com 31.08.10, 14:09
            alez juz wynalazl - samoobslugowe kasy - 1 panienka na 20 w razie jak
            klient kupuje alkohol albo cos sie zacielo (patrz supermarkety w UK dla
            przykladu)
            • Gość: joe Re: Uczelnie to fabryki frustratów! IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.10, 14:22
              Oh, w Polsce też są:

              1 babka na 2 kasy dopilnowania, czy klienci nic nie wynoszą, oraz:
              średni czas samoobsługi - z 3 razy dłużej niż przez sprawną kasjerkę.
      • semmii Absolwent szuka pracy - polecam youngpro.pl 31.08.10, 11:03
        Ostatnio w necie znalazłam ciekawie zapowiadający się portal dla studentów i absolwentów - YOUNGPRO.PL. Ciekawa idea - wspomagania kompleksowo młodych ludzi wchodzących na rynek pracy - wszystko za darmo a możliwości sporo. Można sobie stworzyć e-CV, aplikować on-line i też sobie od razu wydrukować w formie PDFa, poza tym możliwość zrobienia sobie testów kompetencyjnych i szkoleń e-learningowych. Widać, że pracują cały czas nad grafiką ale już można skorzystać z większości funkcji. Generalnie sporo fajnych rzeczy, co tam będę pisać, sami zobaczcie....
        • robby.ray.stewart Re: Absolwent szuka pracy - polecam youngpro.pl 31.08.10, 11:25
          semmii napisała:

          > Ostatnio w necie znalazłam ciekawie zapowiadający się portal dla studentów i
          > absolwentów - YOUNGPRO.PL
          .

          Niesamowite, co piszesz... "Młodzi-profesjonalni"... Wow. Jak to brzmi. Padłem z wrażenia i nie mogę się
          ogarnąć po emocjach, jakie mi towarzyszyły podczas czytania Twojego postu.

          > Ciekawa idea - wspomagania kompleksowo młody
          > ch ludzi wchodzących na rynek pracy - wszystko za darmo a możliwości sporo.
          > Można sobie stworzyć e-CV, aplikować on-line i też sobie od razu wydrukować w form
          > ie PDFa,
          Na każdym portalu z ogłoszeniami o pracę można takie rzeczy robić, więc nie wiem, co w tym widzisz
          ciekawego. Jak już coś reklamujesz, to rób to w taki sposób, żeby faktycznie zachęcić, a nie zniechęcić.
          Bełkoczesz jakbyś czytał(a) z podręcznika do marketingu.

          > poza tym możliwość zrobienia sobie testów kompetencyjnych i szkoleń e-
          > learningowych.
          Rozumiem, że szkolenie ze spamowania na forach też tam jest dostępne? A test kompetencyjny wykazał,
          że najlepiej nadajesz się właśnie do tego?

          > Widać, że pracują cały czas nad grafiką ale już można skorzystać
          > z większości funkcji.
          Wow, niesamowite. To może najpierw niech dokończą pracę, a potem reklamuj, ok?

          > Generalnie sporo fajnych rzeczy, co tam będę pisać, sami
          > zobaczcie....
          Generalnie kolejny gó...any portal jakich setki. Nic nie wnoszący do tematu, bo ileż można klepać o tym,
          jak napisać CV albo LM. "Wartości dodane" (chyba tak to się fachowo nazywa, co? ) jak te testy
          kompetencyjne czy jakieś tam e-szkolenia z gotowania jajek na miękko to sobie każdy może znaleźć w
          necie sam.

          Weź się do normalnej roboty, a nie siedzisz przed komputerem i pierdoły wklejasz. Garba dostaniesz i
          oczy sobie zepsujesz.

          PS. Chyba, że jesteś niepełnosprawny(-na) i nie masz możliwości podjęcia innej pracy. W takim
          przypadku życzę dużo uśmiechu na co dzień i lepszych pomysłów na pracę w domu.
      • Gość: asik Absolwent szuka pracy IP: *.huzar.pl 31.08.10, 11:50
        opinia z troche innej strony:
        Mam 22 lata 3 lata doświadczenia zawodowego, druga praca w dziale
        IT - umowa na stałe. Za pół roku bronie dyplom inżyniera. W "walce"
        o stanowisko pokonałam osobe z dyplomem mgr.
        Jak mi sie to udało? bardzo prosto - wczesniej przez 2 lata
        pracowałam prawie za darmo zaczynając na stanowisku sekretarki
        kończąc kariere jako kierownik biura (przy pensji 1100zł netto)
        zacisłam zęby i robiłam doświadczenie zawodowe (od poniedziałku do
        piątku, pełen etat, często zostając na nadgodzinach + studia w każdą
        sobotę i niedzielę). Często było ciężko,ale się opłacało. W nowej
        firmie miałam większą wiedzę, niż osoba z mgr - ona nie miała
        zadnego doświadczenia, bo robiła studia dzienne. Nie liczmy więc, że
        pokazując dyplom mgr bez doswiadczenia dostaniemy od razu prace w
        duzej korporacji na wysokim stanowisku.
        • Gość: 1 Re: Absolwent szuka pracy IP: *.chello.pl 31.08.10, 12:22
          Ja to widzę w ten sposób. W Polsce tak naprawdę jest mało miejsc
          pracy a o te które pozostały nikt nie dba. przykład jak to niemcy
          ratowali stocznie a donek jeżdził sobie na narty.
          Po drugie uczelnie to w większości pseudoszkółki nastawione na
          produkcję tego co można najtaniej czyli wszelkiej maści specjalistów
          od biznesu, politologów i innych nikomu nie potrzebnych humanistów.
          Po trzecie w związku z tym że jest mało miejsc pracy a istniejące
          miejsca pracy nie potrzebują kadry technicznej (my coś projektujemy
          ?) to nie potrzeba tabunów humanistów do obsługi tego typu firm
          (usług dla nich).
          Po czwarte w związku z tym że jest mało miejsc pracy miejsca pracy są
          deficytowe a w związku z tym bardzo często jedynym sposobem uzyskania
          zatrudnienia przez krewnego jest nepotyzm.
          Po piąte - namnożyło się po korporacjach pełno pseudospecjalistów od
          niczego typu działy HR. Zazwyczaj tak to odbieram to panie po
          szkółkach które opisałem powyżej w których wykłada się poglądy,
          doktryny wynikające z badań przeprowadzonych na aglosaskich
          populacjach które mają się do nas jak pies do nosa.
          Ale ta będzie tłuc to czego ją nauczyli bez żadnych refleksji plus
          będzie uważanie czytała czy nie ma błędów ortograficznych bo to
          według mądrej pani ostatecznie dyskwalifikuje.
        • Gość: joe Re: Absolwent szuka pracy IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.10, 14:10
          Krótko mówiąc - dostałaś pracę w dziale IT dzięki temu, że przez 2 lata
          pracowałaś jako sekretarka (praca w żaden sposób nie związana z IT) za minimalną
          krajową?

          Przecież to jest debilne.
        • Gość: bambi7 Re: Absolwent szuka pracy IP: 188.33.133.* 01.09.10, 20:18
          taaak... zacisłaś(?) zęby i robiłaś doświadczenie zawodowe - robić to można
          dzieci, a doświadczenie się ZDOBYWA.......
      • Gość: MichalM Absolwent szuka pracy IP: *.rwd.prospect.pl 31.08.10, 12:11
        Odpowiedzcie sobie na pytanie drodzy magistrowie ekonomii
        1). Czy potraficie zatrudnic 15 osob w wieku od 16-68 lat z uwzglednieniem
        wszystkich przepisow dotyczacych pracy nieletnich i emerytow. Chodzi o
        sporzadzenie umow, wszystkich dokumentow ZUS, wszyskich dupereli wymaganych
        przez PIP Sanepid etc.
        2) Czy potraficie prawidlowo ułożyć tym ludzom grafik na 6m-cy z
        uwzglednieniem urlopow, godzin nocnych, nadgodzin pracy w niedziele i swieta.
        3) Czy znacie wszelkie dokumenty ZUS i US ktorych wyplenianie jest konieczne w
        malej firmie produkcjno handlowej do 20 osob (np. jakie sa terminy przegladow
        kas fiskalnych)
        4) Czy dostajac 500-600 roznych faktur potraficie je zaksiegowac
        5) Czy potraficie naliczyc VAT i PIT firmy i pracownikow na podstawie tych
        faktor i danych z pkt. 2
        6) Czy wiecie co trzeba zrobic zeby kupic lub sprzedac nieruchomosc i nie
        wdepnac w g....o
        i po ostatnie poniewaz 99,99% z was nie potrafi tego zrobic a za bledy groza
        spore kary ile powinna wynosic wasza pierwsza pensja w takiej malej firmie?
        • Gość: MichalM Re: Absolwent szuka pracy IP: *.rwd.prospect.pl 31.08.10, 12:15
          Natomiast napewno doskonale znacie piramide potrzeb Maslowa, potraficie
          sporządzić macież BCG wiecie czym sie roznia wschodzace gwiazdy od dojnych krow,
          czesc z was byc moze zna 6 najwiekszych producetow ryzu wraz z wielkoscia
          proukcji do 2-go miejsca po przecinku, znacie definicje weksla, akcji.
          • Gość: joe Re: Absolwent szuka pracy IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.10, 14:12
            O, takie brutalne, a takie prawdziwe.
          • Gość: wojtek Re: Absolwent szuka pracy IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.10, 22:18
            No Michale przywaliles. Bolesna prawda o naszym systemie edukacji i
            zaangazowaniu studentow w to co robia.

        • robby.ray.stewart Re: Absolwent szuka pracy 31.08.10, 12:27
          Mocne :)

          Ale też prawdziwe do bólu :)

          Niech zgadnę - ci, co przychodzą do Was do pracy na to stanowisko, chcą od razu ze 3 koła netto, tak?
          Oczywiście tacy bez doświadczenia, ale z magistrem?
        • black_halo Re: Absolwent szuka pracy 01.09.10, 16:58
          Po to jest pierwsza praca zeby sie tego nauczyc i wiekszosc ludzi
          zgodzi sie pracowac za mala pensje ale dla zdobycia doswiadczenia. I
          tu pojawia sie rozbieznosc bo:

          1. jak pracownik sie nauczy to albo bedzie chcial podwyzke albo
          odejdzie z doswiadczeniem i wiedza tam gdzie zaplaca wiecej
          2. pracodawca chcialby zeby pracownik byl lojalby i jednoczesnie
          dalej pracowal za niska pensyjke w ramach wdziecznosci

          Dlaczetgo pracodawca nie chce zatrudniac osob bez doswiadczenia a
          osoby z doswiadczeniem nie chca pracowac za oferowane pensje. Nie
          rozuiem dlaczego pracodawca nie moze powiedziec 'ok, teraz dostajesz
          minimalna pensje bo musisz sie tego wszystkie nauczyc a zanim sie
          nauczysz to ja musze robic za dowch i jeszcze ci cos placic ale jak
          sie nauczysz to twoja pensja idzie w gore o tyle i tyle".
          • Gość: Kagan Re: Absolwent szuka pracy IP: 193.136.157.* 01.09.10, 17:03
            Wyzsze uczelnie oraz szkoly zawodowe, w tym tez pomaturalne, powinny
            przygotowywac do pracy
            . Ale do tego trzeba radykalnie zmienic nie tylko
            program tych w/w uczelni i szkol, ale tez trzeba zmienic program szkol
            ogolnoksztalcacych.
            Przede wszystkim wyrzucic z nich religie, ograniczyc
            przedmioty "ideologiczne"
            , typu historii czy jezyka polskiego, a
            wprowadzic przedmioty potrzebne do zycia, np. nauke jazdy samochodem czy
            tez elementy prawa i ekonomii, aby szkola przygotowywala do zycia, a nie
            zdawania idiotycznych i nikomu nie potrzebnych egzaminow formalnych typu matury...
            lech.keller@gmail.com
      • Gość: gość Absolwent szuka pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 12:16
        a ja się wcale nie dziwię, że ci "mgr" nie mogą znaleźć pracy ... po
        pierwsze jaka jest jakoś większości szkół wyższych? szczególnie
        prywatnych? tragiczna. po drugie absolutnie nie przygotowują młodych
        ludzi do wejścia na rynek pracy - na szczęście studia kończyłam w
        Niemczech i z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że różnica w
        podejściu do studenta jest kolosalna - zajęcia z umiejętności
        stworzenia profesjonalnych dokumentów rekrutacyjnych, doskonalenie
        umiejętności prezentacji, na sześć semestrów, które tam spędziłam
        dwa były zarezerwowane na praktyki w przedsiębiorstwach, a odbycie
        praktyk było obowiązkowe!
        tak "wyposażona" wróciłam do Polski, znalezienie pierwszej pracy
        zajęło mi dwa tygodnie. i nie wysyłałam setek cv ani nie miałam
        nawet pół znajomości.
      • Gość: Marta Absolwent szuka pracy IP: 82.139.50.* 31.08.10, 13:35
        Ja skończyłam szkoły językowe w Anglii, jestem doktorantem i szukam pracy od 7
        miesięcy i nie mogę jej znależć. Szukałam pracy w swoim mieście i obszernej
        okolicy gdzie dojazd 90 km nie stanowił problemu, no i co???? Nie mam pracy,
        tylko się dołuję bo za studia trzeba płacić, mężowi stale pensję obniżają.
        Mamy dziecko to choć ono na tym korzysta że matka je wychowuje, bo jego
        świadomość się teraz najbardziej kształtuje. Tylko że na mleko mnie nie
        stać!!! Teraz zaczynam szukać pracy w Warszawie bo nie mamy wyjścia. Zobaczymy
        jak długo będę szukać. Fakt faktem jest że ofert jest sporo ale też jak szybko
        nie znajdę to na wyjazdy na rozmowy mi szybko zabraknie. Życie w Naszym Kraju
        to masakra... To Wielka Walka której koniec już jest znany że emerytury nie mamy.
      • Gość: geo Absolwent szuka pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.10, 13:56
        Witam.
        Bardzo mnie interesuje pewien ogólnik - do jakiego wieku pracuje się
        w tzw korporacjach i co ludzie zwalniani z w/w przedsiębiorstw robią
        dalej?
        Do jakiego wieku trwa kariera, oczywiście nie mam tu na mysli osób,
        które wspinają się na najwyższe szczeble kariery czyli jakieś 3%?
        Trochę współczuję osobom które ukończyły kierunki z kręgów ekonomii,
        marketingu, zarzadzania czy socjologii, czy wybór szkoły bądź pracy
        wiąże się tu z jakąkolwiek pasją?
      • Gość: eeeee Absolwent szuka pracy IP: *.med.nyu.edu 31.08.10, 14:52
        jesli pracodawca przeprowadza wieloetapowa rekrutacje z rozmaitymi
        testami i narzeka na brak doswiadczenia kandydata tzn. ze nie szuka tak
        naptrawde nikogo; kazdy dobry pracodawca oferuje szkolenia i kursy w
        ramach etatu; nie ma sensu wysylac cv do pracodawcow ktorzy nie chca
        nikogo zatrudnic;
      • Gość: acomitam Absolwent szuka pracy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 31.08.10, 15:04
        A czy oni potrafią pracować czy tylko wydalać z siebie jękliwe
        żądania.
      • Gość: obserwator Absolwent szuka pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 15:12
        skoro i tak duże firmy nie zatrudniają pracowników z powodu literówek i innych nic nie ważnych pierdół, to moze chodzi o to, że w wielkich firmach i korporacjach ludzie na niebywale wysokich stanowiskach pracujący za ciężką kasę nudzą się niemiłosiernie i muszą udowadniać swoją przydatność, więc wyszukują sobie rózne zajęcia chociażby te dziwaczne sposoby rekrutacji wykorzystując testy powielane z Blancharda i innych podobnych źródeł,
        pamiętam swoją rozmowę kwalifikacyjną, była to rozmowa tylko i wyłącznie na tematy merytoryczne związane z przyszła pracą i stanowiskiem, nic ponadto, rzeczowo i na temat
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka