Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Padłam...

    09.12.10, 14:54
    Normalnie padłam. Zaniemówiłam. Niemalże trzasnełam męża w pysk. Że sie ośmielił przekazać info od jego matki.;... SZczegóły: w czerwcu tego roku obroniłam licencjat. Nie zamierzam studiować dłużej. Czyli szukam pracy już od pół roku. Mąż ostatnio mi przekazał propozycję od jego matki. Sprzątanie u nich w domu. Za kasę, oczywiście. JA PIERDOLE! Jak już się uspokoiłam na tyle by go wysłuchać, dotarły do mnie jego (tzn. jej ) argumenty. Że nie chce żebym siedziała sama w domu, bym się nie nudziła. Że w ten sposób mi/nam pomoże.
    Sprzątanie nie jest złe! Mogłabym to robić, ale nie u teściów!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A może się myle :(
    Obserwuj wątek
      • soulshunter Re: Padłam... 09.12.10, 14:55
        Jakby tescie mieszkali na Karaibach albo na Florydzie to jak najbardziej tak.
        • martka_5 Re: Padłam... 09.12.10, 14:58
          soulshunter, dzięki, tym razem padłam ze śmiechu :) dzięki za poprawienie humoru!
          • Gość: babcia Zosia księżniczka ma przewrócone we łbie IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.10, 19:16
            dziwny ten facet, że coś takiego sobie pod dach wziął
            • ka-mi-la789 Re: księżniczka ma przewrócone we łbie 09.12.10, 22:54
              Mniemam, że to ty jesteś tą wspaniałomyślną teściową.
      • aneta-skarpeta Re: Padłam... 09.12.10, 14:58
        jakbym miala sprzatac z nudów to wolałabym juz to robic u siebie

        • martka_5 Re: Padłam... 09.12.10, 15:00
          Tak, tyle że za sprzątanie u siebie pieniążków nie dostaniesz.
          • a1ma Re: Padłam... 09.12.10, 15:02
            Chyba że dogadasz się z mężem ;)
            • martka_5 Re: Padłam... 09.12.10, 15:14
              Pieniądze mamy i tak wspólne, więc sprzątanie w domu bedzie za darmo:)
          • aneta-skarpeta Re: Padłam... 09.12.10, 17:33
            al tesciowa wyraznie zaznaczyła, ze to po to zeby sie w domu nie nudziła:)

            a jak mialabym dostawac pieniadze za sprzatanie to nie u tesciowej
      • a1ma Re: Padłam... 09.12.10, 15:00
        Nie rozumiem. Nie masz pracy, nie możesz jej znaleźć. Teściowa oferuje Ci pracę. Możesz przyjąć, możesz nie przyjmować (rozumiem, że może być niezręcznie), ale o co się tak oburzasz? O chęć pomocy?
        • martka_5 Re: Padłam... 09.12.10, 15:04
          A1ma, wiesz że właśnie dlatego założyłam ten wątek na forum. Bo z jednej strony rozumiem pzytywne intencje teściowej, ale z drugiej uważam, że jeśli zaczne u nich sprzątać to stracą cały szacunek do mnie. Że będę bardziej "naszą sprzątaczką" niż "żoną naszego syna"....
          • six_a Re: Padłam... 09.12.10, 15:05
            a żon co robi? może im ogród grabi? to się dowiedz, ile bierze i wyciągnij dwa razy tyle;)
            • martka_5 Re: Padłam... 09.12.10, 15:15
              że co? o co Ci six_a chodzi?
          • a1ma Re: Padłam... 09.12.10, 15:07
            To wszystko zależy od intencji teściowej właśnie. Jeśli były szczere, to możesz zastanowić się, czy chcesz to zrobić, nie widzę w tym nic złego. Oczywiście jeżeli była to tylko szpila w Twoim kierunku, to nie ma o czym mówić. Ale to wiesz tylko Ty i Twoja teściowa.
            • mocno.zdziwiona Re: Padłam... 09.12.10, 15:10
              a1ma napisała:

              > To wszystko zależy od intencji teściowej właśnie. Jeśli były szczere, to możesz
              > zastanowić się, czy chcesz to zrobić, nie widzę w tym nic złego. Oczywiście je
              > żeli była to tylko szpila w Twoim kierunku, to nie ma o czym mówić. Ale to wiesz tylko Ty i Twoja teściowa.

              Zgadzam się. Może ona naprawdę dobrze chciała?
            • martka_5 Re: Padłam... 09.12.10, 15:12
              Zdecydowanie nie była to szpila. Znam ją wystarczająco długo, by to wiedzieć. Czemu się waham? Bo może teraz jest to dla niej ok, ale z czasem spowoduje to że zacznie traktować mnie z góry. Jak sprzątaczkę, nie jak synową....
              Ale kasa się nam bardzo przyda ...
              • takajatysia Re: Padłam... 09.12.10, 15:38
                No to ja bym się chyba zgodziła. W końcu sprzątanie to nic hańbiącego. Nie wydaje mi się, żeby zaczęła traktować Cię jak garnkotłuka, bo u niej posprzątasz.
                No i jak odmówisz to możesz wyjść na lenia i pasożyta :P
                • martka_5 Re: Padłam... 09.12.10, 15:43
                  :) dobre argumenty:) Ale sprzątać za kasę u teściów? Czy to nie jest hańbiące???
                  • raohszana Re: Padłam... 09.12.10, 16:31
                    Żadna praca nie hańbi.
                  • losiu4 Re: Padłam... 10.12.10, 10:49
                    nie jest. O ile pewne inne rzeczy tu nie zachodza. Typu przysłowiowo niedobre: teściowa-synowa

                    Pozdrawiam

                    Losiu
          • monicc Re: Padłam... 09.12.10, 15:09
            Nie przyjmuj propozycji tesciowej jezeli zle to odbierasz, poprostu podziekuj.
            Wyksztalcenie masz takze prace predzej czy pozniej znajdziesz.
            Powodzenia.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Padłam... 09.12.10, 15:11
        Ponieważ ZAZWYCZAJ rodzice pałają ciepłymi uczuciami wobec partnerów swoich dzieci (przynajmniej na początku), myślę że teściowa chciała pod postacią sprzątania zakamuflować pomoc pieniężną co do której uważa że nie powinna dawać wam jej wprost.

        No, chyba że wcześniej dała do zrozumienia że nie jesteś wymarzoną synową.
        • martka_5 Re: Padłam... 09.12.10, 15:22
          Nigdy mi nie dała do zrozumienia, że jestem "nie tą" synową. Toteż jestem pewna, że propozycja jest szczera.
          Też myślałam, że to jest zakamuflowana propozycja pomocy. TYle że znam Rodziców męża na tyle dobrze, że wiem, że nie są oni skorzy do datków. Na przykład nasz ślub- w całości sfinansowany przez męża i moich rodziców.
          Naprawdę, nie wiem co o tym myśleć....
      • dzika_monika Pogratulować małżonka 09.12.10, 15:17
        a może jak wybrałaś se takiego facia - bo miał pięknie wtarty żel i motór to .... tylko sprzątanie Ci zostało
        • raohszana Re: Pogratulować małżonka 09.12.10, 15:19
          Znaczy, że co - że on za mało zarania czy coś? :D
          • martka_5 Re: Pogratulować małżonka 09.12.10, 15:25
            Bawicie sie dobrze, TROLLE?
            • raohszana Re: Pogratulować małżonka 09.12.10, 15:29
              Oh, oh, ktoś się zbulwersował, tylko jeszcze nie wiadomo o co. Czemu nazywasz mnie trollem, hmm?
              • martka_5 Re: Pogratulować małżonka 09.12.10, 15:37
                Wybacz raohszana. Po prostu wkurzyło mnie, że ktoś sobie jaja robi, a ja naprawde potrzebuję rady :(
                • raohszana Re: Pogratulować małżonka 09.12.10, 16:23
                  Ja sobie robię jajco z absurdalnego postu o małżonku, jakby on co zawinił.
                  Moim zdaniem, skoro teściowa nieskora do datków zwykle, a wie, że wam trzeba - to tak przemyca, że niby nie daje, tylko zapracujesz sobie uczciwie i nie poczujesz się jak uboga krewna co dary dostała :)
                  • martka_5 Re: Pogratulować małżonka 09.12.10, 17:24
                    Raohszana. Też tak sądziłam, ale po teściowa miałaby to robić? Czy pomoc pieniężna na konto syna, nie byłaby w porządku? Czemu ma sie to odbywać kosztem upodlenia mnie ?? (tak to widze:( (((
                    • raohszana Re: Pogratulować małżonka 09.12.10, 17:26
                      Dlaczego uważasz, że praca to upodlenie?
                      Ona nie chce żebyście się czuli głupio bo dostaliście - tylko żebyś miała poczucie, że uczciwie zapracowałaś i nie jesteś na niczyjej łasce :)
                    • losiu4 Re: Pogratulować małżonka 10.12.10, 10:54
                      martka_5 napisała:

                      > Raohszana. Też tak sądziłam, ale po teściowa miałaby to robić? Czy pomoc pienię
                      > żna na konto syna, nie byłaby w porządku?

                      a nie lepiej zarobić u nich? I Ty poczujesz się lepiej, jako że w sumie za robotę pieniądze dostałaś a nie jakies ochłay na konto za nic, i oni może poczują się lepiej że to w ten sposób zostało załatwione... Nb. kupa ludzi robi "u teściów". Niekoniecznie przy sprzątaniu, ale gdyby np. nie teściowie i ich firma to roboty by w ogóle nie mieli. To też maiłoby być poniżenie? Wszystko od intencji zależy, a to powinnaś już sama wyczuć.

                      Pozdrawiam

                      Losiu
      • piotr_57 Re: Padłam... 09.12.10, 15:40
        martka_5 napisała:

        A może się myle :(

        Zdecydowanie się mylisz.
        • martka_5 Re: Padłam... 09.12.10, 15:46
          Piotrze, myślisz że to jest ok? że wcale nie hańba? ja niestety sądzę że to hańba dla mnie :(((
          • jan_hus_na_stosie Re: Padłam... 09.12.10, 16:34
            A rozumiem, hańbą jest uczciwie zarabianie pieniędzy a hańbą nie jest bycie od wielu miesięcy na utrzymaniu męża....
            • piotr_57 Re: Padłam... 09.12.10, 16:59
              jan_hus_na_stosie napisał:
              a hańbą nie jest bycie od
              > wielu miesięcy na utrzymaniu męża....

              Oczywiście, że nie jest!!! Może przeżyć całe życie "na utrzymaniu męża" i nie będzie w tym niczego haniebnego. Naturalną rzeczą jest utrzymywanie rodziny przez jednego z jej członków po to, by drugi mógł zajmować się pozostałymi sprawami. Zresztą przecież ona szuka pracy. Uważam, że Twoja uwaga jest zupełnie nie na miejscu.
              >
              >
          • piotr_57 Re: Padłam... 09.12.10, 16:54
            martka_5 napisała:

            > Piotrze, myślisz że to jest ok? że wcale nie hańba? ja niestety sądzę że to hań
            > ba dla mnie :(((

            Absolutnie nie. Podnieś głowę wyżej i powiedz, że z wdzięcznością przyjmujesz ofertę i traktujesz ją jako wyciągniecie pomocnej dłoni. To podkreśli Twój status, a jednocześnie wytrąci im z rąk możliwość, ewentualnego, poniżania Cię.
            To są normalne relacje w dobrze skonstruowanej rodzinie.
            Życzę Ci powodzenia.
            A w razie jakichkolwiek problemów, zawsze będziesz miała możliwość zrezygnować, pod jakimkolwiek pozorem.
      • megi1973 Re: Padłam... 09.12.10, 15:46
        martka_5 napisała:
        > SZczegóły: w czerwcu tego roku obroniłam licencjat.
        > Nie zamierzam studiować dłużej. Czyli szukam pracy już od pół roku.

        to po co się męczyłaś 2 lata? za pieniądze podatników skoro nie zamierzasz dalej kontynuować??? licencjat-dziś znaczy tyle co nic!!! przez te 2 lata mogłaś już pracować!!! no ale tak-poszłaś na studia żeby złapać chłopa i wyjść za mąż, za chwilę zajdziesz w ciążę i życie jakoś leci no nie????
        • martka_5 Re: Padłam... 09.12.10, 15:50
          Wiesz co, jesteś bardziej sfrustrowana niż ja, jak widzę.
          • simply_z Re: Padłam... 09.12.10, 16:36
            raczej ma sporo racji ,w Polsce licencjat nie znaczy wiele ,to nie sa Stany ,że po licencjacie spokojnie mozesz miec prace ,inna sprawa ,szukasz pół roku pracy i jakos nie masz ofert ,wyobraz sobie ,że ludzie z lepszym wyksztalceniem od twojego i znajomościa jezykow napotykają na podobne trudności ,więc zamiast oburzac sie na teściowa warto pomyslec co dalej.
            • piotr_57 Re: Padłam... 09.12.10, 17:02
              Jest dużo racji w tym co mówisz, ale przecież wątek nie jest o tym jaką wartość ma jej wykształcenie. Myślę, że ona sama doskonale to wie, bo nie jest to żadna wiedza tajemna.
          • piotr_57 Re: Padłam... 09.12.10, 17:01
            martka_5 napisała:

            > Wiesz co, jesteś bardziej sfrustrowana niż ja, jak widzę.

            Nie widzę żeby była sfrustrowana, za to wydaje mi się, że jest po prostu głupia.
            Co zdają się potwierdzać również, jej posty w innych wątkach.
      • chersona Re: Padłam... 09.12.10, 16:52
        Ja w pierwszej chwili pomyślałam sobie, że może teściowa chciała w ten sposób podbudować Ciebie psychicznie, bo bezrobocie działa deprymująco, ale Grafzero chyba jest bliższy prawdy. Pieniądze pewnie wielkie z tego nie będą, ale podratują Wasz budżet. Sytuacja dosyć nietypowa, ale myślę, że to strasznie miło, że pomyślała o swoich dzieciach i obgadała z synem sprawę.
        • martka_5 Re: Padłam... 09.12.10, 17:52
          dlaczego mój wątek przeniesiono z FORUM KOBIETA na FORUM PRACA. TU nie chodzi o pracę! Czemu moderatorzy są bezkarni!!!
      • teletoobis Re: Padłam... 09.12.10, 17:55
        Podpadlas durna trolico i tyle
        • martka_5 Re: Padłam... 09.12.10, 18:06
          Fan Jaruzelskiego się odezwał.
      • martka_5 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.12.10, 18:12
        PROSZĘ O PRZYWRÓCENIE MOJEGO WĄTKU NA FORUM KOBIETA, GDZIE JEST JEGO MIEJSCE.
        • annajustyna Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.12.10, 19:09
          Wlasnie - przeciez tematycznie nawet bardziej pasuje do FK?!
        • Gość: babcia Zosia a twoje miejsce kocmołuchu jest przy mopie IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.10, 19:18
          i tam cię życie przywróci
          • martka_5 Re: a twoje miejsce kocmołuchu jest przy mopie 10.12.10, 10:33
            Babciu, idz dziadkowi wyliz dupe.
            • Gość: babcia Zosia a co ty umiesz konkretnego ? IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.10, 14:17
              poza tym, że 3 lata na plotach z podobnymi debilkami spędziłaś udając że studiujesz

              nic?

              to do mopa wypier*alaj
      • nchyb Re: Padłam... 09.12.10, 22:09
        > kasę, oczywiście. JA PIERDOLE!

        kogo?
      • losiu4 Re: Padłam... 10.12.10, 10:47
        padłas - powstań. Powerade (czy jakoś tam tak ta reklama leciała). No dobra, żarty na bok. Jeśli to uczciwa propozycja a nie złośliwość (da sie wyczuć, chociażby z historii kontaktów) to co w niej złego? Od sprzątania (czy ogólniej - jakiejś roboty) u teściów się parszywieje czy jak?

        Pozdrawiam

        Losiu
      • losiu4 Re: Padłam... 10.12.10, 10:55
        aha, jeszcze jedno: a co tu Twój mąż winny?

        Pozdrawiam

        Losiu
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka