Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    sprzedawanie długopisów na rozmowie....

    IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 12.05.04, 11:01
    zdarzyło mi się na rozmowie kwalifikacyjnej że pani poprosiła mnie o
    sprzedanie długopisu, oczywiscie nie mogłem jej zadać ani jednego pytania...
    Dla mnie szczyt głupoty HR-owca, a co wy o tym sądzicie??
    Obserwuj wątek
      • szkodnik1 Re: sprzedawanie długopisów na rozmowie.... 12.05.04, 11:03
        Wydaje mi się, że jest to bardzo dobry chwyt, który w praktyce dużo mówi o
        przyszłym handlowcu.
      • sea_dog Re: sprzedawanie długopisów na rozmowie.... 12.05.04, 11:03
        dla mnie tez takie sytuacje sa glupie, ale ta pani pewnie chciala sprawdzic,
        jak dasz sobie rade "w pewnych sytuacjach" zawodowych rzecz jasna. Sprzedales?

        Gość portalu: Jureczek napisał(a):

        > zdarzyło mi się na rozmowie kwalifikacyjnej że pani poprosiła mnie o
        > sprzedanie długopisu, oczywiscie nie mogłem jej zadać ani jednego pytania...
        > Dla mnie szczyt głupoty HR-owca, a co wy o tym sądzicie??
      • altu Re: sprzedawanie długopisów na rozmowie.... 12.05.04, 11:24
        dawno, dawno temu miałam podobną sytuacje...
        po przedstawieniu siebie i swoich możliwości, a właściwie po sprzedaniu siebie,
        pan prowadzący rozmowę poprosił mnie o to, zebym mu sprzedała swoj długopis...
        sprzedałam mu, a jakże... wybrnęłam idealnie...
        współpracowałam z nim przez pewien czas,
        po czym stwierdziłam, ze skoro sprzedałam swój własny dlugopis, to mogę i
        samochod albo samolot :)
        i od tamtej pory uwierzyłam w siebie i tak zaczeła sie moja Kariera :)
        • Gość: ja Re: sprzedawanie długopisów na rozmowie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 01:14
          No dobrze, a możesz napisać jak go sprzedałaś (długopis)? :)
      • franulka23 Re: sprzedawanie długopisów na rozmowie.... 12.05.04, 14:58
        czyżby to była rozmowa w firmie OKAY
      • Gość: chór wujów Re: sprzedawanie długopisów na rozmowie.... IP: *.e-data.net.pl 12.05.04, 22:14
        No to mam nadzieję że zrobiłeś show i się popisałeś. Chyba lepiej mielić
        jęzoram na temat długopisu niż pocić się nad zmyślaniem swoich kwalifikacji?
      • Gość: Pitt Re: sprzedawanie długopisów na rozmowie.... IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 22:43
        A mi gosc kazal sprzedac dziurkacz biurowy... I co?
        I różne kolory oferujemy.. :)
        A cena?
        W zależności od wielkosci zamowienia.

        Mialem wtedy ze 21 lat, a najgorsze bylo to ze sekretarka tego goscia byla moja
        dawna kolezanka ze sredniej - najlepsza dupa w klasie - i ona byla na tej
        rozmowie. Dziwna sytucja, wiecie, czesc Iza, czesc Piotrek i usmiechy, a kolo
        mowi - to niech mi pan sprzeda ten dziurkacz.
        A tak poza tym, moim zdaniem jest to niezla zagrywka - czy cos zaczniesz
        nawijac = sprzedawanie, czy spasujesz myslac "chyba nie dam rady".
      • Gość: agata Re: sprzedawanie długopisów na rozmowie.... IP: 195.205.63.* 29.05.04, 12:39
        w storcku sprzedawałam panu długopis ale on od 20 lat pisał piórem,masakra
        dobrze ze mnie tam nie przyjei
      • Gość: mkol Re: sprzedawanie długopisów na rozmowie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.04, 21:04
        To jest totalny idiotyzm, jak klient nie chce kupić to żadna siła go do tego
        nie zmusi.
        • Gość: Pitt Re: sprzedawanie długopisów na rozmowie.... IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 10:21
          Zmusi, zmusi.. Trzeba tak zrobić,żeby chciał kupić ;) Nie wiem dokładnie jak to
          się robi bo nie jestem sprzedawcą, ale da się.
          • Gość: mkol Re: sprzedawanie długopisów na rozmowie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 11:41
            Nie zmusi, a od nerwowego klienta możesz nawer w ryja oberwać. Wiem bo już 16
            lat handluje.
            • Gość: cool_mike Re: Długopis IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 06.06.04, 22:02
              numer ze sprzedaniem długopisu albo dziurkacza to historia stara jak świat. I
              nie świadczy o idiotyźmie HRowca. To najlepszy i najkrótszy test czy umiesz
              sprzedawać! I tak na prawdę to nie chodzi czy mu go sprzedasz - chodzi o to jak
              to zrobisz i jakich argumentów uzyjesz. czasem chodzi o bardzo abstrakcyjne
              rzeczy - i na pewno nie takie jakimi handluje firma do której aplikujesz. z
              ciekawszych rzeczy które sam musiałem sprzedać na rozmowie były trumna i
              słońce. Ostatnio spotkałem się z tekstem: Prowadzi pan sklep, proszę mi NIE
              SPRZEDAĆ tego co chcę kupić :-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka