Gość: kasia
IP: *.subscribers.sferia.net
13.06.11, 11:50
Zrezygnowalam z pracy, bo mialam dosyc intryg, ukladow i kopania dołkow. Wszystko potoczylo sie dosc szybko , tak wiec nie mialam duzo czasu na szukanie innej pracy. Myslam ze prace znajde szybko - chociazby dlatego ze jestem w Warszawie - wiec duzy rynek pracy, mam kilkuletnie solidne doswiadczenie w finansach i jak do tej pory nigdy nie mialam problemow ze znalezieniem pracy.
A tu niespodzianka..... jestem 4 miesiac bez pracy. I zaczyna mnie to zastanawiac.... zawsze wydawalo mi sie ze jak ktos nie umie znalesc pracy to znaczy ze cos jest z nim nie tak... i wychodzi na to ze teraz jest cos nie tak ze mna.
Jak dlugo byliscie bez pracy?