Gość: bea
IP: *.adsl.inetia.pl
13.09.11, 10:20
A dokładnie w sklepie spożywczym. Ja wiem, że monitoring pomaga wyłapać złodzieja, pomaga obserwować pracowników czy rzetelnie pracują.
Jest jedno ale...ten monitoring jest z zapisem głosowym, czyli szef słyszy o czym pracownicy rozmawiają np. przy wykładaniu towaru na półki, ale słyszy też rozmowy klientów!
Jedni i drudzy rozmawiają często o sprawach bardzo prywatnych, osobistych (ilość kochanków/kochanek, problemy zdrowotne, wielkość długów itd.).
O ile (nie wiem czy tak można) szef może "zabronić" lub może mu się nie podobać to że pracownicy w ogóle rozmawiają to chyba nie ma prawa słuchać o czym rozmawia sobie pan czy pani przez telefon czy z kolegą obok...
Facet (szefuncio) więc ma to nagrane i jak jest mendą zawsze to nagranie może wykorzystać, no tak?
Czy sa na to jakieś przepisy? Przy wejściu do sklepu jest naklejka ze monitoring ale nie że z zapisem głosowym.
I nie piszcie mi że "to nie chodź do tego sklepu" bo o tym to już wiem, pytam się czy to jest legalne i czy pracownicy sklepu winni dostać jakieś aneksy do umowy że od dziś są inwigilowani, heh