Gość: agape
IP: 31.178.124.*
29.03.12, 14:13
Kobieto, o czym ty piszesz? Jak można doprowadzić do tego, aby pan mąż (bo to nie partner w moim odczuciu) wyliczał ci pieniądze, jego pieniądze, zupełnie jakby prowadzenie domu nie było zajęciem? Wywalić drania na zbity pysk (wiem, łatwo się mówi, ale trzeba mu mocno pokazać, że rodzina to nie tylko formalność, ale i odpowiedzialność)>
aż się zagotowałam...
może powinnam napisać, że sama jesteś sobie winna, bo zrezygnowałaś z jakiejś kariery na rzecz wychowania dzieci, ale to twój wybór i jego konsekwencje ponosisz.