Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    zlikwidować umowy-zlecenia !!!

    15.11.12, 10:48
    Moim zdaniem,stosowanie ich powinno zostać ograniczone do osób dorabiających,wykonujących pracę dodatkową !

    Wiadowo,że dla pracodawcy wynagrodzenie pracownika jest kosztem,a każdy pracodawca dąży do zmniejszenia kosztów - tzn.ze umowy-zlecenia stosuje nie dlatego,że musi,ale dlatego,ze ma taką możliwość.Bzdurą jest twierdzenie,że gdyby nie było umów cywilno-prawnych,to pracodawcy by nie zatrudniali pracowników - zatrudnialiby na umowe o pracę,jedynym skutkiem tego byłoby,że pracodawca np. zmieniałby mercedesa nie co dwa lata,ale np.co trzy !
    Obserwuj wątek
      • Gość: JanKran Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: *.opole.hypnet.pl 15.11.12, 12:04
        Ale ty durny jesteś
        • psi-arz Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 15.11.12, 13:49
          ale ty durny jesteś !
      • nchyb Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 15.11.12, 13:44
        Psiarzu, jak dla mnie to swoje mery możesz zmieniać nawet co rok lub co 10.
        Ale czy ty się naprawdę znasz na prowadzeniu firmy?
        • Gość: gonzo Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.12, 13:53
          nchyb napisała:

          > Psiarzu, jak dla mnie to swoje mery możesz zmieniać nawet co rok lub co 10.
          > Ale czy ty się naprawdę znasz na prowadzeniu firmy?

          A Ty?
          • nchyb Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 15.11.12, 15:27
            jeżeli uważam, że praca kilku osób na zleceniu nie wpływa na możliwość częstej zmiany nowego mera na jeszcze nowszego - to jak sądzisz, znam się czy nie?
      • vag-auto Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 15.11.12, 14:24
        Skutkiem Twojego genialnego pomysłu byłby spadek zarobków i wzrost bezrobocia.
        • hattrn Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 15.11.12, 22:36
          vag-auto napisał:

          > Skutkiem Twojego genialnego pomysłu byłby spadek zarobków i wzrost bezrobocia.

          W Polsce jest najwięcej śmieciówek w UE i jednocześnie jesteśmy w top5 pod względem bezrobocia a i pod względem zarobków też w ogonie.

          Czyli duża liczba umów śmieciowych niespecjalnie przekłada się pozytywnie na bezrobocie czy zarobki (jest raczej odwrotnie).

          Druga sprawa - śmieciówki mają jedynie poparcie pracodawców, Balcerowiczów (czyli ludzi którzy 40 lat spędzili na etacie na państwowej posadce, zero na wolnym rynku) i licealistów/studentów młodszych lat, którzy za bardzo nie znają życia. Poza tym każdy na to narzeka, nawet jak sam na tej śmieciówce nie pracuje. Skoro więc jest powszechne przekonanie, że to patologia to coś trzeba zrobić. Całkowita likwidacja umów zlecenie/o dzieło (które same w sobie złe nie są, ale ludzie nie potrafią/nie chcą z nich dobrze korzystać) to może zbyt daleko idące działanie. Jednak zachowanie statusu quo dobre nie będzie. W końcu biednienie społeczeństwa na dłuższą metę się nikomu nie opłaca, bo ktoś musi te produkty i usługi bogatszych kupować. Przykładowo im biedniejsze młode małżeństwa tym większa szansa, że jakiś kierownik w banku poleci albo upadnie biuro podróży (w końcu od zawsze z usług bankowych i turystycznych najczęściej korzystali młodzi).
          • Gość: JanKran Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: *.opole.hypnet.pl 16.11.12, 08:34
            absolutnie nie masz racji - pracowałem na etatach w korpo w wawie , jak i w małych przedsiębiorstwach na prowincji oraz na tzw. śmieciówkach i jedno ci powiem - liczy się to dla kogo i z kim pracujesz, a nie papier. nie wyobrażasz sobie nawet jakie gó... potrafi być na etacie i jak fajnie pracuje się z fajnymi ludźmi bez żadnej posranej zależności służbowej, czy groźby dyscyplinarki za niewinność.
            ludzie sobie ubzdurali, że etat to szczyt marzeń i ekstaza i teraz pracodawca jak już łaskawie "dał" komuś etat to mu się ku... wydaje, że do etatów ludzie powinni jeszcze dopłacać, bo to takie wielkie dobro jest.
          • Gość: Do hattrn Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: 31.178.125.* 16.11.12, 22:17
            pier...co ci przychodzi do głowy. Sam wymyślasz swoją prawdę - może zająłbyś się pisaniem fantastyki?

            Rozumiem, każdy może sobie wymyślić własną "prawdę" i ją napisać, ale po co to komu???
            Np. zamiast pisać że Polska jest w Top 5 bezrobocia w UE, można wejść na stronę Eurostatu i dowiedzieć się że wyższe bezrobocie niż w Polsce mają Hiszpania, Grecja, Łotwa, Portugalia, Irlandia, Słowacja, Litwa, Bułgaria, Cypr, Włochy i Francja. Nawet do Top 10 się nie łapiemy, ale po co to sprawdzać?
            I na podstawie tego wyciągasz bzdurne wnioski?
            A te twoje przemyślenia na temat wpływu tych umów na rynek pracy to też kupa bzdur, sloganów, "mądrości ludowych" itp.
      • snajper55 I podwyższyć minimalną do 3.000 PLN!!! 15.11.12, 16:57
        Aby ludzie godnie zarabiali!!!

        A, i urlopy wydłużyć do 99 dni!!! Bo pracownik musi odpocząć.

        S.
      • truten.zenobi pójdźmy dalej... 15.11.12, 20:41
        zlikwidujmy wszelkie umowy o prace... przecież obecnie służą one głównie do zatrudniania urzędników i rodziny oraz znajomych polityków.
        wszyscy na samozatrudnienie i po kłopocie...
      • Gość: Leora Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: *.tkk.pl 15.11.12, 21:49
        Sądzę, ze powinno sie częsciej kontrolować pracodawców, ktorzy nawet kiedy prawo nakazuje umowę o pracę dają o dzielo czy zlecenie, bo tak jest taniej. A pracownik na zleceniu nie ma chorobowego, emerytury, kredytu i mozna go bez problemu zwolnić
        • psi-arz Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 15.11.12, 23:55
          Pracodawcy w sposób bezwzględny wykorzystują sytuację na rynku pracy - ostatnio usłyszałem:jeżeli się nie podoba,to przecież nikt nie każe panu pracować ! - Innymi słowy,totalna wolność: nie musisz pracować nie musisz jeść,nie musisz mieszkać,nie musisz oddychać,nie musisz się ubierać,nie musisz...żyć !
          • vag-auto Otóż to. 16.11.12, 00:22
            Co w tym dziwnego? To jest właśnie prawdziwa wolność. Gdzie nikt nie zmusza Cię do niczego. Ale większość ludzi woli być niewolnikami.
          • truten.zenobi to dlaczego nie założysz firmy? 16.11.12, 08:34
            przecież tak wspaniale wiesz jak należny ją pracować a u tak uczciwego i hojnie płacącego pracodawcy to wszyscy będą chcieli pracować wiec przy okazji rozwiążesz problem bezrobocia zatrudniając kilka milionów ludzi...

            co prawda nie wiem jak to zepniesz finansowo ale cóż ja tam człek prosty zabobonie wierzący ze wn=ma

            a teraz już bez złośliwości i merytorycznie:
            > Pracodawcy w sposób bezwzględny wykorzystują sytuację na rynku pracy
            kto jest winny takiej sytuacji?
            politycy ustanawiający głupie prawo i wysokie daniny państwowe?
            urzędnicy którzy twórczo rozwijają biurokrację?
            czy ludzie którzy ich wybrali? (czyli także Ty)

            bo to że na rynku są w stanie przetrwać głownie tacy właśnie przedsiębiorcy to jest skutek a nie przyczyna!!!
          • Gość: Leora Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: *.tkk.pl 16.11.12, 20:38
            Tu sie zgadzam. W obecnej sytuacji gospodarczej totalna wolnosć oznacza totalny prymat pracodawców wykorzystujących bezrobocie i kryzys, którego przeciez nie wywołali pracownicy. Oprocz kontroli pracodawców trzeba rownież zastanowić się czy nie zaostrzyć kar, bo Polska ma duzy procent umów smieciowych i stosuje się je nawet w sytuacjach, gdy prawo nakazuje umowy o pracę.
            • truten.zenobi Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 16.11.12, 22:07
              bezrobocie i kryzys, którego przeciez nie
              > wywołali pracownicy.
              czyżby?
              większość społeczeństwa to pracownicy, czyli to oni mają decydujący głos w wyborach, czyli to oni decydują jakim politykom powierzają władzę...
      • Gość: psycho Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: 213.241.1.* 16.11.12, 00:00
        Ale bzdury. Chyba lepiej dostawać bułę do ręki niż płacic jakieś skłądki na nie wiadomo co i kogo. Moim zdaniem najlepsza jest praca na czarno lub półczarno (żeby mieć umowę zlecenie na 100zł po to , żeby karetka przyjechała). Umowy cywilnoprawne to mniej państwa w twoim portfelu (łapy urzednika)
        • hattrn Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 16.11.12, 05:15
          Gość portalu: psycho napisał(a):

          > Ale bzdury. Chyba lepiej dostawać bułę do ręki niż płacic jakieś skłądki na nie
          > wiadomo co i kogo. Moim zdaniem najlepsza jest praca na czarno lub półczarno (
          > żeby mieć umowę zlecenie na 100zł po to , żeby karetka przyjechała). Umowy cywi
          > lnoprawne to mniej państwa w twoim portfelu (łapy urzednika)

          Rozumiem, że pracujesz na czarno i porównałeś się z kolegą, który na analogicznym stanowisku ma umowę o pracę i wyszło ci, że masz lepiej? Pewnie nie i tylko tak sobie teoretyzujesz...

          No dobra, możemy się pobawić w małą symulację. Powiedzmy, że obaj macie podobną pracę i takie same zarobki, dla uproszczenia obliczeń załóżmy, że wasza pensja to 2000 zł (u niego stała, u ciebie średnia, bo zależna od przepracowanych dni). Ty je jednak dostajesz do ręki, a z pensji kolegi odprowadzane są składki więc on ma 1500 do ręki.

          Ile macie po roku?

          Ty - 24 000
          On - 18 000

          Różnica nawet spora. No ale to tylko pozory.

          Powiedzmy, że na emeryturę odkładacie obydwaj tyle samo - 200 zł, tylko jego składka idzie do ZUS, twoja do banku lub skarpety (ubywa ci 2400 zł rocznie). Musisz jeszcze sobie opłacić ubezpieczenie zdrowotne - 150 zł (1800 zł rocznie).

          Obaj macie 3 tygodniowy urlop. Ty w tym czasie nie zarabiasz ani grosza więc wynagrodzenie za 3 tygodnie ci ubywa (1500 zł). Chorujesz powiedzmy tydzień - ubywa kolejne 500 zł.


          24 000 - 1800 - 2400 - 1500 - 500 = 17800

          No popatrz - już masz mniej kasy niż kolega, którego "okrada urzędnik". A co jak trafi się jeszcze jakiś pogrzeb czy wesele na których wypadałoby być? Co jak choroba przytrzyma się dłużej w łóżku? Co w sytuacji jak szef firmę zamyka w święta a tak się trafia, że większość świąt wypadnie w środku tygodnia? Dla twojego kolegi 1 maja w środę i 3 w piątek to długi weekend, dla ciebie trzy dniówki w plecy. Starania o kredyt, kupno czegoś na raty? Tutaj też kolega ma większe szanse.
          • hattrn Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 16.11.12, 05:50
            Jeszcze można też wspomnieć o innych aspektach np. że pracując na czarno ciężko wymusić zapłatę za pracę, można też być zwolnionym z dnia na dzień, bez żadnej odprawy, o zasiłku nie wspominając (pomijając kwestię słuszności przyznawania zasiłków, stwierdzam tylko fakt, że pracownik traci). Oczywiście zaletą jest to, że samemu można łatwo się zwolnić, ale w dzisiejszych czasach częściej zwalnia pracodawca.
            • Gość: JanKran Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: *.opole.hypnet.pl 16.11.12, 08:55
              w emeryturę z ZUSu nie wierzę.

              co do reszty to to jest zupełnie inny problem
              benefity są lepsze, niż brak benefitów i to jest oczywista oczywistość

              wy nie kumacie jednak, że benefity na papierze nie uczynią z h...owego pracodawcy mniej h...owego. w tym sensie zamiana umów śmieciowych na etaty nie ma sensu, bo jak firma jest h...owa to administracyjnie tego nie zmienisz.
            • truten.zenobi Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 16.11.12, 09:02
              ale w dzisiejszych czasach częściej zwalni
              > a pracodawca.

              polemizował bym i z tym twierdzeniem... zwłaszcza jeśli chodzi o pracodawców wyzyskiwaczy.
              ci ludzie zwykle nie zwalniają tylko albo składają propozycję nie do odrzucenia albo gnębią ludzi by sami się zwolnili albo szukają haków by zwolnić dyscyplinarnie...

              takie są właśnie realia polskiego rynku pracy!
              masz racje w przypadku takiego pracodawcy to bez umowy praktycznie stajesz się jego niewolnikiem zdanym na łaskę.
          • truten.zenobi małe ale... 16.11.12, 08:55
            > Powiedzmy, że na emeryturę odkładacie obydwaj tyle samo - 200 zł, tylko jego sk
            > ładka idzie do ZUS, twoja do banku lub skarpety

            tylko że ta w skarpecie jest dużo pewniejsza niż ta w ZUS.. a i powiedzmy jeszcze tak: ja gdy miałem nadwyżkę kasy kupiłem akcje, rocznie mam około 1500 dywidendy + to że po 10 latach ich warowność wzrosła prawie 8x ( a przypomnijmy tu mniej zorientowanym że mamy poważny kryzys! w 2008 było to ponad 10! )
            gdybym regularnie odkładał to pewnie obecnie miałbym 20 tyś rocznego dochodu ... a do emerytury jeszcze parę latek... więc myślę że zanim osiągnę wiek emerytalny miałbym dochód przewyższający moje zarobki.. czyli nie musiałbym się martwić debilnymi działaniami polityków (min podnoszeniem wieku emerytalnego i zagarnianiem moich składek)
            z drugiej strony ZUS to także ubezpieczenie chorobowe i rentowe - co prawda bardzo trudno tą kasę wywalczyć zwłaszcza osobie chorej ale jest taka szansa!

            Chorujesz powiedzmy tydzień - uby
            > wa kolejne 500 zł.
            jemu ubywa a pracownik (jeśli nie jest urzędnikiem lub krewnym polityka) zostaje zwolniony.
            poza tym jeśli pracodawca zatrudnia kogoś na etacie to wszelkie te przywileje sobie "wkalkulowuje w cenę" czyli zamiast po równo do obliczeń powinieneś wziąć "trochę" niższą podstawę.
            przy czym w przypadku płacenia pod stołem to pewnie tez jest tak że nie cała kwota ZUS i PIT trafia do "praconika"
            • Gość: JanKran Re: małe ale... IP: *.opole.hypnet.pl 16.11.12, 15:40
              > przy czym w przypadku płacenia pod stołem to pewnie tez jest tak że nie cała kw
              > ota ZUS i PIT trafia do "praconika"

              oczywiście, że nie
              "pracodawca" płacący pod stołem to szmaciarz
              tego typu mendy robią tak: na papierze minimalna (składki i tak nie są płacowe terminie) + jakaś tam kwota pod stołem. na początku drugie tyle, potem mniej i mniej.... niewolnik ani piśnie o nadgodzinach, bo przecież ma płacone dodatkowo, w kółko wysłuchuje gadki jakim to jest zajebistym kosztem, pada propozycja obniżenia tego kosztu do 1/2 etatu przy zachowaniu normalnego wymiaru czasu pracy (wliczając w to bezpłatne nadgodziny) i stawki "na rękę", następnie etat redukujemy do 1/4, 1/8... u pada propozycja urlopu bezpłatnego i pracy total na czarno nawet bez prawa do ubezpieczenia. taki bandyta płaci tylko część "uzgodnionej" stawki, reszta będzie przy kolejnym zleceniu, bo teraz inne wydatki są, kontrahenci nie płacą i w ogóle wszystkie plagi dopadły biednego przedsiębiorczynę. zaległości rosną i rosną, a niewolnicy zamiast przerwać brną w takie gó... z nadzieją, że będzie lepiej i odzyskają obiecaną zapłatę, pożyczają u lichwiarzy, kupują papier do ksero, toner za swoje na rachunek firmy, firma wrzuca to w koszty, a oni czekają aż szef-bidulek im odda, czekają i czekają.... w międzyczasie szef-bidulek kupuje dzieciom mieszkania, a żonie nową toyotę. z czasem bidulek ogłasza plajtę i dziękuję wszystkim za współpracę. otwiera nową firmę, bierze dotację i zabawa zaczyna się od nowa.

              jak masz to czynienia z takim bandytą to umowa o pracę cię nie uratuje.
              • truten.zenobi Re: małe ale... 16.11.12, 20:16
                pewnie bywa tak jak piszesz ale bywa tez inaczej...

                tyle że może warto by się zastanowić dlaczego ludzie pracują u takiego wydrwigrosza?
                dlaczego nie mogą sobie znaleźć innej pracy lub nie założą firmy.
                • Gość: wibrujący_kurczak Re: małe ale... IP: *.tel.tkb.net.pl 17.11.12, 11:49
                  Rozumiem, że jesteś pracodawcą /być może nawet uczciwym/ i narzekania pracowników działają na ciebie jak płachta na byka. Niestety na rynku pracy jest bardzo wielu tzw. byznesmenów - cwaniaków, którym słoma z butów wystaje. Oszukują na podatkach, składkach, umowach, wynagrodzeniach, kosztach itp i mają poczucie zajebistości, bo wszystkich wychu*ali.
                  Sama pracowałam u takiego pracodawcy przez blisko 6 lat, szukając w tym czasie innej pracy. Niestety początkowo brakowało mi doświadczenia, aby dostać inną posadę związaną z moim wykształceniem, a jako studentka zaoczna mogłam liczyć jedynie na umowy śmieciowe i pracę jako kelnerka lub w sklepie monopolowym. Dopiero rok po ukończeniu studiów udało mi się dostać normalne warunki zatrudnienia tj. zgodne polskim z prawem pracy.
                  Oczywiście założenie własnej firmy, jest pewnym rozwiązaniem, ale w mojej branży trzeba mieć na to środki i to spore. Poza tym wyobraź sobie, że wszyscy pracownicy w twojej branży wykorzystują zdobytą wiedzę i każdy z nich zakłada konkurencyjną firmę. Ile z nich przetrwa? Twoja by przetrwała?
                  • Gość: JanKran Re: małe ale... IP: *.opole.hypnet.pl 17.11.12, 12:19
                    Oszukują na p
                    > odatkach, składkach, umowach, wynagrodzeniach, kosztach itp i mają poczucie zaj
                    > ebistości, bo wszystkich wychu*ali.

                    o to to to, prowadzenie biznesu = wychu*anie wszystkich

                    takie typy są często biegłe w wyłudzaniu dotacji i dofinansowań na wszystko, coś jak menele pasożyty żerujące na MOPSch w wersji "business". system dotacji unijnych wyhodował takich pasożytów - nauczyli się, że od państwa można dostać łatwo forsę i ubzdurali sobie, że pracownicy też są po to żeby ich dotować.
                  • truten.zenobi Re: małe ale... 17.11.12, 19:00
                    nie jestem pracodawcą i narzekania pracowników mnie nie drażnią... stwierdzam tylko że pretensje są źle adresowane.
                    a jeśli chodzi o zakładanie firmy to właśnie wiem ze nie jest to takie proste więc śmieszą mnie ludzie którzy opowiadają jakie to luksusy mają prywaciarze.
          • Gość: psycho Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: 213.241.1.* 16.11.12, 23:49
            Użytkowniku httrn - dzięki, uśmiałem się, takich głupot dawno nie czytałem.
            Twoja wiara w ZUS skutecznie informuje mnie z kim mam do czynienia - z mentalnością komucha i niewolnika, który wierzy państwu i chetnie składa mu daninę licząc na litość swojego pana i ochłap z pańskiego stołu :) (Sorry, nie mogłem się powstrzymać) Ale do rzeczy:
            a) każdy ma prawo wierzyć w co chce i płacić na to pieniądze (ty wierzysz w ZUS, ok, Twoje prawo)
            b) to, ile odłożę na emeryturę zależy wyłącznie ode mnie, nikt mi tych pieniędzy pod przymusem nie zabiera (etatowcy łożą przymusowo)
            c) jeżeli mam umowę zlecenie na 100zł, to nie muszę opłacać zdrowotnego, bo te kilka złociszy uprawnia mnie do full service (masz błędne informacje kolego)
            d) etatowiec zostaje ograbiony ze swoich zarobionych pieniędzy, aby opłacić skłądkę emerytalną w ZUS, ja tymczasem mogę z tymi pieniędzmi zrobić co zechcę - zainwestować, schować do skarpety, kupić akcje, wyjechać na urlop, założyć lokatę, przepić i in. (naucz się liczyć kolego)
            e) ja nie choruję, od przypadków losowych są prywatne agencje ubezpieczeń (jeśli ktoś jest chorowity) tańsze niż ZUS
            f) urlop - a niby z jakiej racji pracodawca ma mi płacić za nic nie robienie?? Chyba jednak lepiej jeśli zarabiam u niego przyzwoicie i sam decyduję na co przeznaczyć moje pieniądze (masz mentalność komucha)
            g) w święta też można pracować, jeśli się chce komuszy móżdżku
            • hattrn Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 19.11.12, 02:43
              ZUS ci daje pewne zabezpieczenie na przyszłość. A inwestycje czy kupienie akcji mają to do siebie, że można na nich stracić. Już nie wspomnę o losowych przypadkach jak np. takich, że ktoś mógłby ci je ukraść. A wtedy rozumiem, że honorowo zawiesisz sobie pętlę na szyji, tak?

              Co z tego, że ty nie chorujesz? O czym niby świadczy twój jednostkowy przypadek (zwłaszcza, ze nie przewidzisz czy za 5, 10 czy 15 lat też nie będziesz chorował)? Fakty są takie, że większość ludzi miewa przeziębienia, grypę, łamie nogi/ręce a czasem ma coś poważniejszego i ciężko spotkać człowieka, co to przez całe życie zawodowe nigdy nie ma problemów ze zdrowiem.

              Co do urlopu to przecież pisałem, że na etacie masz go wliczonego w pensję, natomiast na śmieciówkach i na czarno idąc na urlop tracisz część pensji (przy 2 tygodniach np. w lipcu zarobisz tylko 50% tego co w miesiącach bez urlopowych). Tak więc przy tych samych zarobkach mniej ci w kieszeniu zostaje na innych umowach niż etat.

              W święta może i można pracować, ale przecież nie w każdym zawodzie, nie w każdej firmie. Jak pracujesz np. w szkole (choćby i prywatnej) to chyba nie pójdziesz do dyrektora i nie poprosisz o klucze do swojej sali w czasie gdy uczniowie świętują. Tak samo w zakładzie produkcyjnym czy w jakimś biurze jak szef sobie postanowi, że on w święta zamyka to chyba nie będziesz go błagać na kolanach żeby jednak specjalnie dla ciebie otworzył.


              PS.
              Skąd w tobie tyle jadu? To nie jest przedszkole gdzie rację ma ten, kto w najbardziej prymitywny sposób kogoś obrazi. Na forach jest wręcz przeciwnie - wycieczki osobiste wcale nie podkreślają wspaniałości twoich argumentów, lecz świadczą o bezsilności.
              Może przed napisaniem posta policz sobie do 10 i się nieco wycisz, agresja powinna ustąpić. ;)
              • Gość: JanKran Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: *.opole.hypnet.pl 19.11.12, 06:59
                zus możesz sobie sam opłacać, jeśli chcesz.
                nie jest to więc problem umowy tylko wysokości wynagrodzenia
      • truten.zenobi w kwesti samochodów... 16.11.12, 12:32
        dynym skutkiem tego byłoby,że pracodawca np. zmieniałb
        > y mercedesa nie co dwa lata,ale np.co trzy !

        z moich obserwacji wynika że w większości firm które znam to jak szef ma mercedesa to i pracownicy nieźle zarabiają jeśli zaś pracownicy zarabiają kiepsko to i pracodawca jest gołodupcem...

        za to jeśli chodzi o urzędników tu jakoś biedy nie widać im wyższy szczebel tym lepsze autko często "firmowe" - czyli na to idą nasze podatki!
        a ja kupując auto do prowadzenia firmy jestem szykanowany bo to dobro luksusowe!
        • Gość: wibrujący_kurczak Re: w kwesti samochodów... IP: *.tel.tkb.net.pl 17.11.12, 12:15
          Ty masz takie obserwacje - OK, ale ja mam inne. Znam z autopsji i relacji znajomych szefów, którzy dają najniższe wynagrodzenia lub umowy śmieciowe, bo utrzymanie pracownika jest za drogie, a potem urządzają dom i kupują drogi samochody na firmę, aby mieć koszty.
          • truten.zenobi Re: w kwesti samochodów... 17.11.12, 19:30
            często samochód w firmie to narzędzie pracy... w firmie używasz wiertarki hilti czy toya?
            tak więc nie ma co mieć pretensji że są zwykle lepsze/nowe i co oczywiste wrzucane w koszty

            oczywiście można mieć pretensje gdy źródłem kasy na te luksusy są oszustwa... ale gdzie jest przyczyna tego że może sobie na to bezkarnie pozwolić?

            ale ja mam inne. Znam z autopsji i relacji znajo
            > mych szefów,
            nie oczywiście ja też o takich sprawach słyszałem ...
            ale np. gościu miał meśka... kupił mocno przechodzony... ale co tam musi się pokazać w końcu jest ważnym szefem... niezły ubaw był jak coś się stało ... a to lusterko na osiedlu skroili a to coś trzeba naprawić... płacze i kombinacje bo "to tyle kosztuje" a ci "złodzieje w serwisach" to...
            tak więc nie neguje, w życiu różnie bywa, ale czasami to tylko fasada pozorów i chciejstwa ;)

            ale też bywa tak że gościu nie może zrozumieć że "dni chwały minęły"...
            • truten.zenobi Re: w kwesti samochodów... 18.11.12, 10:11
              > oczywiście można mieć pretensje gdy źródłem kasy na te luksusy są oszustwa... a
              > le gdzie jest przyczyna tego że może sobie na to bezkarnie pozwolić?

              1. słowo luksusy powinienem umieścić w ""
              2. społeczna akceptacja chamstwa i buractwa, bezkarność różnych złodziei i naciągaczy, przyzwolenie na cwaniactwo to jakby problem ogólnonarodowy dotyczący wielu dziedzin życia dlaczego więc akurat przedsiębiorcy mieli by być od niego wolni?
              3. przedsiębiorca teoretycznie kupuje za swoje, urzędnik za nasze
              dlaczego przeszkadza ludziom mesiek kupiony przez prywaciarza a nie przeszkadza gdy podobnych zakupów dokonują urzędnicy zwłaszcza w gminach biednych, o wysokim poziomie bezrobocia, gdzie nie ma kasy na inwestycje, gdzie zamyka się "nierentowne" szkoły itp.
              • Gość: JanKran Re: w kwesti samochodów... IP: *.opole.hypnet.pl 18.11.12, 10:39
                przeszkadza jedno i drugie

                przedsiębiorca kupuje za swoje, ale "przedsiębiorca" za ukradzione pracownikom i podatnikom - wykorzystywanie do pracy stażystów z PUP, dofinansowań do stanowiska pracy, żerowanie na dotacjach to jest KRADZIEŻ. wszyscy b. chętnie najeżdżają na biedaków za to, że biorą parę groszy zapomogi, żeby się z głodu nie przekręcić, ale na "przedsiębiorców" jadących na dotacjach to już nikt złego słowa nie powie
                • Gość: JanKran Re: w kwesti samochodów... IP: *.opole.hypnet.pl 18.11.12, 10:48
                  polski system dotowania "przedsiębiorców" jest tak gó...any i nieszczelny, że jeden i ten sam gość może mieć 2 firmy na siebie - dg i sp. z o.o. i na OBYDWIE dostawać stażystów z PUP do roboty. czy bandytę, który tak postępuje i bierze dotację za dotacją, które następnie defrauduje można nazwać przedsiębiorcą?

                  • truten.zenobi Re: w kwesti samochodów... 18.11.12, 12:27
                    no właśnie może należało by nazwać po imieniu: bandytą?
                    poza tym zwróć uwagę na to kto stworzył taki system! i kto z niego korzysta!
                    bo przecież nie jest to "pan Kazio z warzywniaka" ale najczęściej osoby powiązane z urzędami i politykami.

                    porównaj np. Tomka Misiaka i jego work service, działania światowych koncernów i panią która śmiała sprzedawać ser wyprodukowany w swoim gospodarstwie (art w ostatniej angorze)

                    z jednej strony państwo hojnie wspiera osobę która tak naprawdę nic nie tworzy a z drugiej niszczy kobietę której praca daje konkretne i ze wszech miar pożyteczne efekty.

                    może niezbyt podoba mi się co tomek robi ale czy można miec do niego pretensje że wykorzystuje patologie systemu?
                    a tym bardziej nie można mieć pretensji o to że system niszczy tych którzy osiągnęli system uczciwą pracą!
                • truten.zenobi Re: w kwesti samochodów... 18.11.12, 12:06
                  ale na "przedsiębiorców" jadących na dotacjach to już nikt złego słowa
                  > nie powie

                  nieprawda!
                  forum.gazeta.pl/forum/w,23,135967953,136089248,Re_a_dlaczego_pokolenia_maja_walczyc_o_prace_.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,23,136480486,136541065,alez_nie_mamy_Kapitalizmu_rynkowego_.htmlitd...
                  ;)
      • vag-auto Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 17.11.12, 12:56
        Banda faszystów nakazujących/zakazujących na tym forum niech zrozumie jedno - Kowalski ma prawo podpisać umowę z Wiśniewskim w dowolnej formie i ch*j wam do tego. Nikt nikogo do podpisania umowy nie zmusza.
        • Gość: Tomasz Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.12, 11:27
          A ja zarabiam 1200 złotych miesięcznie za ciężką pracę w trudnych warunkach na umowie śmieciowej (pełny etat, soboty pracujące) i w dodatku ja i moja rodzina nie może korzystać z opieki zdrowotnej NFZ bo okazało się że pracodawca nie odprowadza składek zdrowotnych. Mamy do czynienia z nadużywaniem przez pracodawców różnych dziwnych umów o pracę i pracownicy muszą płacić za kryzys którego nie wywołali. Mamy w kraju kryminogenne prawo a rząd nadal nic nie robi.
          • Gość: trinksy Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.12, 23:13
            Ja rowniez pracuje na umowe zlecenie.... pracodawca z gory poinformowal mnie, ze nie ma szans na to, zeby dostac umowe o prace... najprosciej w swiecie oszczedzaja na pracownikach, wymagaja ponadto, pracuje 5-6 dni w tygodniu w chorych godzinach - w tym takze soboty od 10-20, brak urlopu i jakichkolwiek swiadczen.... jak trafi się jakas choroba, to oczywiscie nie mam zaplacone za dni nieobecne w pracy - tj. brak zwolnien, urlopow... jak tak mozna funkcjonowac cale zycie? Takie umowy powinny byc dostepne tylko dla studentow, powinno byc jakies ograniczenie tych umow, teraz patrzac na oferty pracy praktycznie w 80-90% ogloszen oferuja umowe o prace, albo umowe o dzielo, to jest jakas paranoja...
            • Gość: Alicja Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.12, 22:51
              O co chodzi z tymi studentami?
              Jestem studentką 4 roku, studiuję zaocznie i nie rozumiem dlaczego niby mam mieć umowę zlecenie skoro pacuję 5 dni w tygodniu po 8h dziennie i więcej? Oczywiście mam umowę śmieciową właśnie przez to że studiuję ale absolutnie nie popieram czegoś takiego. Jak student sobie pracuje 5 czy 10h tygodniowo to ok, ale jako osoba dorosła 24-letnia, która ma swoje życie rodzinne nie rozumiem, dlaczego do końca studiów mam pracować na śmieciówce?
        • hattrn Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 19.11.12, 03:29
          vag-auto napisał:

          > Banda faszystów nakazujących/zakazujących na tym forum niech zrozumie jedno - K
          > owalski ma prawo podpisać umowę z Wiśniewskim w dowolnej formie i ch*j wam do t
          > ego. Nikt nikogo do podpisania umowy nie zmusza.

          Tak samo ty masz prawo wyjść na ulicę w różowej sukience (nie będąc kobietą), ale nie odmawiaj ludziom prawa do krytyki tego i patrzenia na ciebie z niesmakiem.

          Również uważam, że umowy cywilne nie powinny być zakazane. Jednocześnie jednak musi być ich jak najmniej i powinny dotyczyć jedynie dorabiających sobie studentów czy przedstawicieli wolnych zawodów. Pytanie tylko jak to osiągnąć bez zabraniania? Ja nie mam odpowiedzi, ale wiem, że zachowanie statusu quo tylko pogłębi patologie na rynku.
          • Gość: JanKran Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! IP: *.opole.hypnet.pl 19.11.12, 06:52
            > Również uważam, że umowy cywilne nie powinny być zakazane. Jednocześnie jednak
            > musi być ich jak najmniej i powinny dotyczyć jedynie dorabiających sobie studen
            > tów

            wtedy już nikt oprócz studentów, emerytów i rencistów nie będzie pracował

            czy przedstawicieli wolnych zawodów.

            zdefiniuj wolny zawód
            • sundry Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 19.11.12, 09:52
              > zdefiniuj wolny zawód

              pl.wikipedia.org/wiki/Wolny_zaw%C3%B3d
              • agulha Re: zlikwidować umowy-zlecenia !!! 26.12.12, 15:20
                Generalnie wolny zawód - dla mnie to troszeczkę inne pojęcie niż zdefiniowane w Wikipedii. To jest zawód usługowy, bardziej lub mniej wykwalifikowany, cechujący się swobodą doboru odbiorców oraz czasu pracy, brakiem bezpośredniego nadzoru nad wykonywaną pracą. Na przykład pielęgniarka to zwykle nie jest wolny zawód, ale można sobie wyobrazić osobę, która na takich warunkach go wykonuje - dostaje z kilku źródeł zlecenia zabiegów w domu pacjenta (na przykład). Wolnym zawodem jest zwykle zawód tłumacza, niekoniecznie przysięgłego - masz kontakty z kilkoma firmami, jak czegoś potrzebują, to kontaktują się z Tobą i grzecznie pytają, czy przyjmiesz daną pracę. A Ty przyjmujesz - albo nie. Potem siadasz i robisz, i nikt nie ma prawa sprawdzać, czy robisz to codziennie od 8 do 16 czy może dwa razy w tygodniu od 10 do 20, a może nocami.
                W polskich warunkach wolnym zawodem jest zawód taksówkarza (są pewne ograniczenia, ale one zawsze są). Taksówkarz sam decyduje, ile godzin i dni w tygodniu/miesiącu jeździ, czy jeździ w dzień, czy w nocy, czy teraz ma ochotę na obiad i zgłasza centrali dwugodzinną przerwę w pracy, a może ma powera i pracuje 12 godzin pod rząd.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka