fnoll
05.09.02, 14:34
sluchajcie, jak to jest - codziennie na ulicy mijam dziesiatki brzydkich,
niezadbanych lub ubranych bez gustu i, mowiac delikatnie, niezbyt bystrych
ludzi, ktorzy jednak mimo swych licznych mankamentow ida czy jada tymi
ulicami w towarzystwie osoby plci przeciwnej wyraznie do nich przywiazanej
emocjonalnie, a czasem nawet maja ze soba wlasne dzieci!
jak to mozliwe!?!?!?
czy ci ludzie wstydu nie maja czy jak??? gazet nie czytaja? telewizji nie
ogladaja? przeciez zeby zdobyc i utrzymac przy sobie osobe plci przeciwnej
(lub tej samej, zaleznie od preferencji) to trzeba cos soba reprezentowac,
umiec o siebie zadbac etc., a nie tak jak nieprzymierzajac zwierzeta, bez
kultury...
jak wytlumaczyc ten fenomen? tylko nie piszcie prosze, ze kazda potwora
znajdzie swego amatora, bo to nie jest naswietlenie etiologii interesujacego
mnie zjawiska, tylko zwykle stwierdzenie faktu...
pzdr
fnoll (w glebokiej rozterce)