donquijote
18.08.13, 12:14
Nareszcie realny głos w sprawie zmiany prawa pracy. Do tej pory reprezentanci interesów pracodawców wcielający się w role ekspertów głosili wszem i wobec o elastycznym czasie pracy, jako okazji dla matek do pracy w wybranych przez siebie godzinach, nie bacząc na to, że takie udogodnienie to biały kruk i mało który pracodawca na to przystanie. Natomiast na pewno wielu dużych produkcyjnych przedsiębiorców skorzysta z możliwości wydłużenia okresu rozliczeniowego, co przyniesie znaczące oszczędności na wypłatach za nadgodziny. Kapitalizm w polskim wydaniu wzmacnia pozycję pracodawców i sprawia, że na rodzimym płytkim rynku pracy nierówność pomiędzy pracodawcami a pracobiorcami pogłębia się. Teraz w fabryce będzie się haratało po 12 godzin bez rekompensaty finansowej za nadgodziny, a zamiast latem przy braku zamówień zapłacić postojowe odda się nadgodziny. Czysty zysk.