Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie?

    IP: *.204.24.214.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.08.13, 12:42
    Bardzo słuszne wnioski. Jestem (pozytywnie) zaskoczony.
    Obserwuj wątek
      • Gość: z Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.futuroexito.pl 23.08.13, 13:05
        Raczej głupie wnioski. Specjalistów IT jest obecnie tak dużo, że pracodawcy nie muszą płacić dużo.
        "Zmniejszenie rotacji zatrudnienia w działach IT jest bardzo istotne " - istotne to są jak najniższe koszty w działach IT a nie zmniejszenie rotacji zatrudnienia - wiem to na przykładzie firmy w której pracuje
        "ciężko go zastąpić" - nie ma ludzi nie do zastąpienia, kolejna rekrutacja i można wybierać/dobierać kandydatów - wiem to na przykładzie firmy w której pracuje
        • Gość: muniek Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.nitka.net.pl 23.08.13, 14:35
          > istotne to są jak najniższe koszty w działach IT a nie zmniejszenie rotacji zatrudnienia - wiem to na przykładzie firmy w której pracuje
          > "ciężko go zastąpić" - nie ma ludzi nie do zastąpienia, kolejna rekrutacja i można wybierać/dobierać kandydatów - wiem to na przykładzie firmy w której pracuje

          Jeśli faktycznie jesteś specjalistą (znaczy umiesz coś konkretnego) to zmień firmę. W tej branży są także normalne firmy.
        • Gość: Luk Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: 198.21.21.* 23.08.13, 16:23
          Chyba mylisz "Pana Kazia informatyka w urzędzie" ze specjalistą IT, np. programistą Java. Wiem, bo rekrutowałem ostanio - dobrych ludzi chcących zmienić firmę nie jest na rynku wiele. Jeśli już chcą zmienić to żądają naprawdę sporych pieniędzy (np. 60-70 pln/h , działalność gospodarcza).
          • Gość: moe Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.homenett.pl 23.08.13, 19:15
            > Chyba mylisz "Pana Kazia informatyka w urzędzie" ze specjalistą IT, np. program
            > istą Java. Wiem, bo rekrutowałem ostanio - dobrych ludzi chcących zmienić firmę
            > nie jest na rynku wiele. Jeśli już chcą zmienić to żądają naprawdę sporych pie
            > niędzy (np. 60-70 pln/h , działalność gospodarcza).

            Zdajesz sobie ile on musiał zainwestować własnej kasy żeby to coś umieć ?
            • Gość: gość niezalogowany Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.204.8.136.dsl.dynamic.t-mobile.pl 23.08.13, 19:25
              Gość portalu: moe napisał(a):

              > Gość portalu: Luk napisał(a):

              > > Chyba mylisz "Pana Kazia informatyka w urzędzie" ze specjalistą IT,
              > > np. programistą Java. Wiem, bo rekrutowałem ostatnio -
              > > dobrych ludzi chcących zmienić firmę nie jest na rynku wiele.
              > > Jeśli już chcą zmienić to żądają naprawdę sporych pieniędzy
              > > (np. 60-70 pln/h , działalność gospodarcza).
              >
              > Zdajesz sobie ile on musiał zainwestować własnej kasy żeby to coś umieć ?

              @moe
              Pieniędzy nie. Ale czasu i zaangażowania owszem.

              @Luk
              60-70 pln/h na działalność gospodarczą w największych miastach to jeszcze nie jest dużo. Często bywają lepsze wynagrodzenia.
              • Gość: huh Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.dynamic.pppoe.mgts.by 23.08.13, 22:05
                70 PLN na działalności to wysoka stawka? Ja mam więcej na etacie, a wcale nie mam wysokiego stanowiska. Do tego dzięki częstym wyjazdom zagranicznym sporo przytulam z diet.
                • Gość: Luk Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 23:49
                  Średnia krajowa to jakies 30pln/h, więc powiedziałbym że 70 pln/h to źle nie jest :).
                  Ale fakt, więcej też się płaci. Nie są rzadkie stawki ~100 pln/h.

                  To nie zmienia faktu że mylne jest klasyfikowanie wszystkich jako "informatyków" bo różnice w grupie "informatyków" są znaczne.
                • sanchez242 Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? 24.08.13, 15:49
                  Moja stawka na dzień wynosi 2700 pln (nie w Polsce), był bym skłonny pracować dla kraju (ale mieszkać za granica) za połowę jeżeli bym mógł prace wykonywać zdalnie. Tu jest droga do sukcesu.

                  Notabene, jeżeli ktoś bierze 70pln/h to dupa nie specjalista. Stawki zaczynają się od 100pln/h co jest o niebo taniej niż jacyś "specjaliści" od ibm'a czy accenture.
                  • Gość: feelhot Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.08.13, 16:47
                    Ale napisz jak sie takiego czegoś nauczyć jeśli ktoś chciałby sie przekwalifikować? Jak zacząć-od czego? I jak szukac tej zdalnej pracy-moge ostatecznie mieszkać w Polsce chociaz wolałbym za granicą, ale pracować wole za granicą-zdalnie, mam NIN z UK i konto bankowe, napisz na feelhot na gazeta pl Dzieki:)
        • Gość: r-mi[off] Panie "specjalisto"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.13, 11:33
          Nie wiem gdzie ty pracujesz, u mnie 12k PLN netto, ostatnia roczna podwyżka 950 PLN. Specjalista to nie jest osoba, która wklei zdjęcie do worda, zainstaluje blog na wordpressie, "naprawi windowsa" czy podłączy kabel.

          Pracowników cały czas szukamy, nie można znaleźć. Bo raz że polski system edukacji tak ludziom sprał mózgi, że co drugiemu się marzy praca na taśmie z zakresem obowiązków typu "wkręcanie śrubki 7 cm w kawałek deski" spisanym na papierze. A dwa, że to jednak nie wystarczy pójść do szkoły i odbębnić 5 lat.

          W sumie co się dziwić, że ludzie myśleć ani nie lubią ani nie potrafią skoro od najmłodszych lat się ich karze za wyjście poza szablon.

          Do tego te socjalistyczne brednie o "jak najniższych kosztach". Tak to się redukuje koszty w gó...-firmach prowadzonych przez przygłupów a zatrudniających najgorszy sort pracowników. Te firmy nigdy poważnych pieniędzy nie zrobią. A koszty redukuje każdy. Z tym, że w gó... firmach się zwalnia najlepszych a w mojej najgorszych pracowników. To jest ta "subtelna" różnica.

          Taka "redukcja kosztów" się kończy tak, że u mnie ktoś kto dobrze zarabia przysiądzie 2 dni, napisze raz a później implementowana operacja zajmuje 5 sekund. A u ciebie 3 nisko opłacane woły robocze będą siedzieć 5 dni za każdym razem kiedy trzeba wygenerować jakiś bardziej skomplikowany raport "bo tak jest taniej" (za pierwszym razem).

          Trzeba po prostu się wziąć za siebie i poszukać bogatej firmy z poważnym managementem. A nie trzymać z nieudacznikami, którzy celują w najgorszą kadrę na rynku... albo się przebranżowić.
          • dystansownik Re: Panie "specjalisto"... 24.08.13, 12:42
            To o czym piszesz tyczy się praktycznie każdej branży wymagającej specjalistycznej wiedzy i umiejętności, nie tylko IT. Problem tkwi w tym, że większość firm taką logiką się nie kieruje, nastawiając się głównie na krótkoterminowe zyski.

            To "cięcie kosztów" przez zwalnianie (albo chociaż pozwalanie na odejście) najlepszych (i jednocześnie najdroższych) pracowników jest często spotykane właśnie w celu poprawienia krótkoterminowych wyników, gdy "tabelki w excelu" się nie sumują, a osoba odpowiedzialna za to nie zna się na efektywnym zarządzaniu.
            Znam to z autopsji, gdzie zespół złożony z wysoko wykwalifikowanych specjalistów zaczął się sypać (brak podwyżek aż do momentu, gdy płace były o 1/3 niższe niż średnie rynkowe), a braki uzupełniano metodą "najniższych kosztów", czyli świeżymi absolwentami i ludźmi "z ulicy", których głównym atutem była zgoda na pracę za oferowaną stawkę. Biznes się kręcił i utrzymano "efektywność" finansową. Stosunek kosztów utrzymania zespołu do przynoszonych przez niego zysków pozostał mniej więcej ten sam. Tylko same zyski w praktyce spadły co najmniej o połowę.

            Główną kwestią jest to, czy pracownicy mają być specjalistami kreatywnymi, czy głównie wyrobniczymi. O ile oszczędzanie na wyrobnikach w celu cięcia kosztów pracy ma jakieś logiczne podłoże, to niestety wiele firm bezmyślnie tnie także pracowników kreatywnych. Może część z nich rzeczywiście jest "przewartościowana" na swoim stanowisku, ale w większości przypadków, ta sama firma po roku lub dwóch latach szuka takiego samego człowieka, gdy sytuacja się poprawi.
          • Gość: zx Coś ściemniasz z tymi pensjami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.13, 09:30
            "ie wiem gdzie ty pracujesz, u mnie 12k PLN netto,"
            ----------
            12k PLN netto to jakieś 19k PLN brutto - gdzie, i komu tak płacą w IT? ;) Na pewno nie jako pensję dla szeregowego informatyka, co najwyżej na samozatrudnienie, wtedy zgoda - ale i tak nie wszyscy. U mnie dobrzy programiści zarabiają podobnie (a nawet więcej), rozliczamy się fakturami. Co najbardziej charakterystyczne, nikt nie chce słyszeć o przejściu na etat, a dostali ode mnie już kilka propozycji. Wolą "niezależność" :P
            • Gość: wasyk Re: Coś ściemniasz z tymi pensjami IP: 91.196.30.* 25.08.13, 11:06
              Nie chodzi tylko o niezależnosc, samozatrudnienie to po prostu wyższa stawka (już po uwzględnieniu wszystkich opłat, urlopów itp), możliwości odliczania kosztów internetu/sprzętu itp.

              Kontrahent więcej wynegocjuje niż etatowiec bo pracodawca wie np. że nie będzie ci płacić za zwolnienia lekarskie a niektórzy na etatach nagminnie korzystają z nich. To jest jeden z powodów czemu na etatach się mniej zarabia(ja np. nie choruję w ogóle na kontrakcie, a mój kumpel na etacie w tym roku już 2 tygodnie był przeziębiony i niepracował,), osoba prowadząca działalność gospodarczą jest z perspektywy pracodawcy solidniejszym/konkretniejszym pracownikiem, nie kombinuje choćby własnie z L4.
            • Gość: as Re: Coś ściemniasz z tymi pensjami IP: 91.196.30.* 25.08.13, 11:17
              To są kwoty które nawet nie są średnią europejską (koło 4-5k euro na etacie). W polsce najlepsi jeśli nawet średniej europejskiej nie są w stanie wyciągać to wyjeżdzają po prostu jak im nie pasuje bo co to za problem, znajomość języka to obowiązek, a za granicą zarabiają górną stawkę dla specjalisty IT ale już europejską. Moi znajomi cenią sobie szczególnie skandynawię, tam dobry specjalista IT jest bardzo ceniony, z kolei odradzają francję.

              Więc takie stawki muszą być bo po prostu dla najlepszych bo osoby które z różnych względów nie mogą wyjechać(np. sprawy rodzinne) to raczej mniejszość.
      • Gość: stfu Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.13, 13:08
        Amerykę odkryli normalnie...

        Szkoda tylko, że te wnioski w większości przypadków do niczego nie prowadzą.

        Brakuje tu jednak jeszcze takich obserwacji:
        1. Są sytuacje, w których firma kusi wysokimi zarobkami, ale później ten poziom zamraża, stosując różne kiepskie wymówki. Powoduje to, że zmiana pracy staje się realnie jedyną okazją do uzyskania podwyżki...
        2. Mimo tego narzekania, firmom jednak relatywnie łatwo i szybko udaje się zdobyć nowych pracowników (poza naprawdę wąsko wyspecjalizowanymi 'zawodnikami', ale to nie jest większość rynku pracy), co powoduje, że ta rotacja aż tak nie boli na wyższych poziomach zarządzania - koszty zatrudniania i wdrożenia zwykle jakoś się upycha po kątach i nie są aż tak widoczne, żeby dla zarządu stanowiły widoczny problem...

        Reasumując - nie jest aż tak różowo, jak to się przedstawia (choć oczywiście nie ma co tego porównywać z sytuacją np. nauczycieli).

      • Gość: piotr Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.08.13, 13:31
        z tymi zarobkami to prawda, ja ostatnio zmieniłem firmę, bo wcześniej dojazd zajmował mi do 1.5 godziny (powrót, drugie tyle), a teraz mam 10 minut tramwajem, albo 40 minut biegiem (są prysznice) - pensja została ta sama, nawet mi się nie chciało 'tłuc' o wyższą
      • monoekann Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? 23.08.13, 13:53
        Przyczyny do zmiany pracy w dziale IT:
        1.Pracodawca traktuje Cie jak smiecia bo nic nie produkujesz przez co twierdzi ze nic nie zarabia a jedynie na Tobie traci.
        2.Wyniki pracy czesto sa niewidoczne dla wiekszosci pracownikow - mysla ze nic nie robisz i traktuja Cie jak nieroba.
        3.absurdalny system autoryzacji i decyzyjnosci - gdzie czlonkowie IT musza pytac i dawac do porownania sprzet osobie ktora sobie ledwo radzi z pilotem od telewizora by dokonac zakupu dysku, ramu,czy calkowicie nowej stacji roboczej.
        4.umiejetnosc szybkiego pisania na klawiaturze (a nie dukowania jednym palcem z 2 centymetrowym tipsem) sprawia ze wyzej postawieni zawalaja Cie malpia robota 'bo jestes taki madry i Tobie szybciej to pojdzie, a jak nie to Cie zwolnimy bo i tak nic nie robisz' - poczym reszta zadan jest robiona na styk i w pospiechu oraz stresie
        5.Najcenniejszy jestes tylko przy rekrutacji. Dziwne pozycjonowanie pracownikow IT jako najnizszy szczebel firmowy, 'ten dran co mi zablokowal fejsbuka'.
        6.Brak szacunku innych pracownikow - a najbardziej od 'przedstawicieli handlowych'.
        7.nazywanie (i branie pod uwage w statystykach) sprzedawcy 'inzynierem sprzedazy'.
        8.branie w statystyki studentow z darmowych praktyk.

        niedotyczy firm strikte IT
      • sselrats Zmieniaja prace wszedziej bo co zmiana to 15% 23.08.13, 16:02
        wiecej kasy. Po 10 zmianach maja cztery razy wicej niz jak zaczynali.
        • Gość: programist Re: Zmieniaja prace wszedziej bo co zmiana to 15% IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 19:46
          Coś w tym jest. Większość korporacji standardowa podwyżka 3% rocznie, przy awansie 10%, ale to zdarza się nie za często. Wybór jest prosty - awans lub zmiana. Ja przez ostatnie 5 lat podwoiłem swoją pensję netto.
          • sselrats Re: Zmieniaja prace wszedziej bo co zmiana to 15% 23.08.13, 21:35
            Z iloma zmianami?
            • Gość: huh Re: Zmieniaja prace wszedziej bo co zmiana to 15% IP: *.dynamic.pppoe.mgts.by 23.08.13, 22:16
              Ja w pięć lat także podwoiłem swoją pensję, przy czym nie zmieniałem pracodawcy tylko podnosiłem swoje kwalifikacje. Do pracy nie przyszedłem jako nowy pracownik tylko jako osoba z kilkuletnim doświadczeniem. Prawda jest taka że jeśli się pracuje w rozsądnej firmie to trzeba się samemu domagać podwyżek, przy czym trzeba mieć na to jakieś dowody, takie a takie szkolenie, projekt który przyniósł jakąś kasę a Ty w nim byłeś dość istotny. W przeciwnym wypadku podwyżka wyniesie 3% rocznie i 10% przy awansie, a 10% i więcej można dostać negocjując z szefem. Pracę zmieniłem dlatego że nie widziałem w starej firmie możliwości rozwoju. I nie mam na myśli awansów bo akurat na tym mi nie zależało, bo lepiej być programistą z pensją architekta pracując w międzynarodowych projektach niż siedzieć w PL jako architekt i mieć nudną pracę.
        • dystansownik Re: Zmieniaja prace wszedziej bo co zmiana to 15% 24.08.13, 12:50
          Z moich obserwacji (w branży technicznej, ale nie IT) wynika, że właśnie zmiana pracodawcy daje najlepsze możliwości w kwestii zarówno awansu, jak i podwyżki. Wynika to oczywiście z faktu, że mało kto idzie do pracodawców, którzy oferują nierozwojowe stanowiska. Jednak wielu pracodawców nie potrafi swoim obecnym pracownikom zapewnić odpowiednich warunków. Czasem wystarczyłoby z 3% podwyżki rocznie + 10% przy awansach jak już wspomniano. Jak tego nie ma, prawie każdy zmieni robotę choćby za 15% podwyżki u nowego pracodawcy.
      • Gość: moe Z punktu polskiego pracodawcy IP: *.homenett.pl 23.08.13, 19:19
        taki z IT nic nie produkuje ;)
        • Gość: pracownik fizyczny Re: Z punktu polskiego pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.13, 20:30
          bo polska to czarnuch Europy
        • czerwony.poll74 Polski pracodawca płaci tylko gdy się czegoś boi 11.09.13, 17:52
          Boi się skarbówki płaci księgowemu, boi się, że dostawca oprogramowania złupi go do ostatniej koszuli więc płaci panu Kaziowi od komputerów. Stanowiska księgowego, czy informatyka w mentalności polskich pracodawców są koniecznymi i bolesnymi kosztami, a zajmujących je ludzi docenia się dopiero w chwili kryzysu np. w przypadku kontroli skarbowej, albo jakiejś awarii.
          • Gość: z Re: Polski pracodawca płaci tylko gdy się czegoś IP: *.dynamic.chello.pl 11.09.13, 19:47
            "informatyka w mentalności polskich pracodawców są koniecznymi i bolesnymi kosztami" - nie żartuj! Pracuję już od 4 lat jako programista .NET w tym od 3 lat w tej samej firmie. Mam stawkę poniżej przeciętnej w firmie. Pracuję za 2 tys. zł netto na miesiąc. Obecnie firma zatrudnia 3 razy więcej pracowników niż wtedy kiedy ja zacząłem tam pracować. Część z tych nowych pracowników, którzy przeszli z innej firmy parę miesięcy temu, pracuje na takim samym stanowisku co ja z tym, że zarabiają 50% więcej niż ja (mimo, że robią to samo co ja). Natomiast jak jak poszedłem po podwyżkę no to szef nie chciał o tym ze mną rozmawiać!
            • czerwony.poll74 Re: Polski pracodawca płaci tylko gdy się czegoś 09.10.13, 16:57
              Podane przez Ciebie stawki tylko potwierdzają moje słowa. 2k netto faktycznie boli pracodawcę mniej, znaczy jako programista robisz na niego pół-charytatywnie. Owszem trochę uprościłem sprawę, ale w polskich firmach genralnie wszelkie koszty związane z IT (nie tylko pensje) to haracz, strata i skaranie boskie dla biednego przedsiębiorcy. Nie dotyczy to rzecz jasna firm z branży IT bo tam informatycy zarabiają pieniądze dla firmy, może to miałeś na myśli posądzając mnie o żarty?
      • Gość: Mario Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.13, 23:07
        Co jest frustrujące? Chyba to samo co wszędzie: to, że dupowłazy którzy zamiast pracować wolą pić kawę z szefem awansują rokrocznie bez żadnych szczególnych osiągnięć, a najciężej pracujący dostają propozycję awansu dopiero jak pomachają szefowi przed oczami ofertą z innej firmy. Z kolei specyficzne dla IT jest przerzucanie najsłabszych ludzi z pionu technicznego do zarządzania. Jeśli naszym zwierzchnikiem stanie się inteligentny gość z dużym doświadczeniem, który np. nie mógł odnaleźć się po zmianie technologii to raczej nie ma problemu. Zdecydowanie gorzej, gdy awansowany na takie stanowisko zostanie "zmęczony programowaniem" programista z przerostem ambicji.
      • Gość: qwe Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.13, 01:45
        Zapomnieli dodać brak szkoleń... co nowa firma to to samo - na rozmowie tak tak oczywiscie - realia: nie ma pieniedzy. I mowimy o miedzynarodowych korporacjach.
        ew. platforma online, gdzie owszem mozna sie przeszkolic ale certyfikatu nie ma - to nowy sposob z jednej strony masz szkolenie z drugiej nie masz "papieru" wiec poza firmą nie ma to takiej samej wartości jak pełne szkolenie z certyfikatem.
        Już nawet nie wierze że są firmy które szkolą.
        I korporacyjne podwyżki... szczerze 3% to sporo, standard gdzie pracuje to 0.8 - 1.5 i max dla wybitnego pracownika...
        no i zadaniowość na etacie, czyli masz zrobić a że siedzisz po godzinach... no coż... nie ma nadgodzin...
        przez 14 lat pracy płatne nadgodziny - raz...i to przypadkiem. Standardowy czas pracy 10h/dziennie...
        • Gość: sdf Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.13, 13:30
          W więc czas pomyśleć o zmianie. Nie wszędzie tak jest
          • heartz Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? 24.08.13, 14:23
            Taa, a jak się nie wyrabiasz, to 'powinieneś lepiej zorganizować sobie dzień'. Standard w korpo :[
          • Gość: qwe Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.13, 15:35
            podaj nazwe, naprawde interesujace ze jest jakaś "normalna"
            stwierdzenie "nie wszedzie tak jest" slysze sporo ale jak przychodzi do konkretow to cisza.
            Do teraz w kazdej firmie, a tych bylo 5 lacznie z 2 ze światowego "top 10", bylo tak samo. niektore sa rewelacyjne rozwojowo poprzez nowe zadania i ciagle zmiany ale trzy rzeczy zostaja takie same:
            - Chcesz normalna podwyzke musisz sie zwolnic bo korporacyjne "standardy", nawet jak szef chce, nie pozwalaja.
            - Nie ma szkolen (pelnych z certyfikatami)
            - Nie ma nadgodzin (do przegiecia ze mamy obowiazek raportowac nadgodziny zeby firma mogla wystawic rachunek klinetowi ale nam sie nie placi bo "nie ma budzetu na nadgodziny" )
            • Gość: bartek Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.13, 08:31
              Ja pracuję od wielu lat w polskiej spółce IT. Pensja średnia, ale nikt mi nie każe zostawać po godzinach za darmo, ani nie stwarza wyimaginowanych problemów.
      • Gość: Q800 Re: Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.13, 16:30
        Dlaczego w tym kraju ze wszystkiego robi się problem i wszystko otacza się nimbem jakichś magicznych niepojętych procesów, i szuka się rozwiązań od dupy strony, zamiast od razu przejść do rzeczy? Jak zatrzymać specjalistę? Płacić mu więcej niż inni. Jak zmniejszyć bezrobocie? Nie przeszkadzać w tworzeniu miejsc pracy. Ile to jest 2+2? 4. Ku..., co w tym takiego trudnego do pojęcia jest?
      • Gość: wadin Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? IP: 91.196.30.* 25.08.13, 08:17
        Artykuł powinien rozróżniać prawdziwych specjalistów od IT od reszty informatyków.
        Specjalista to np. doświadczony, zdolny, po dobrej uczelni programista który na nauce fachu spędził około 10ciu lat tak naprawdę, bo studia to dopiero przed smak pracy, więcej uczy się przez pierwsze 3-5 lat pracy. Dodać należy że i sama praca to w zasadzie nauka ciągła (no chyba że ktoś jest tzw. klepaczem a nie myślącym) więc tym trudniej zostać dobrym specjalistą bo tu trzeba naukę(wymagająćego analitycznego, abstrakcyjnego myslenia) lubieć. Umówmy się, mało kto ma łeb na to aby odnieść sukces w tej dziedzinie, tak jak mało kto ma talent do matematyki. Po informatyce są ludzie którzy podstawę z matematyki na maturze zdali tylko bo udało im się odpisać, z drugiej strony są też tacy którzy wygrywali międzynarodowe olimpiady matematyczne/fizyczne/informatyczne. Rozstrzał jest ogromny.

        Po co to rozróżnienie ? Otóż specjalistów brakuje i brakować będzie zawsze (powody jak wyżej, wielu naprawdę wielu odpływa za granicę bo Polska dalej nie jest konkurencyjna (z mojej grupy jeśli wziąść pod uwagę właśnie owych specjalistów to 1/3 już niemcy,anglia,skandynawia)) natomiast reszty informatyków jest jak psów bo i umiejętności nie posiadają żadnych szczególnych.
        Informatykę w byle pipidówie można skończyć, można być nawet matołem, wystarczy na niestacjonarne pójść gdzie nie opłaca się ulewać studentów, kupować projekty zaliczeniowe, na egzaminach odpisywać i tak wymęczyć nawet magistra.

        Powiem mocniej, myślę że max 10% kończących informatykę nie marnuje swojego czasu.
      • morfeusz2001 Jak zatrzymać specjalistę IT w firmie? 10.09.13, 12:01
        Jeszcze ważne jest to, by mieć szefa, który Cię docenia. Jeżeli Boss będzie grał fair i nie będziesz się czuł (jak ktoś już wczesniej w tym wątku wspomniał) jak śmieć to na pewno nie będziesz chciał tak szybko uciekać z firmy. Ten artykuł sporo mówi w tym temacie:
        blog.askomputer.pl/jak-sie-pracuje-w-nasa-czyli-pare-slow-o-docenianiu-pracownika/
        • Gość: Szef Doceniać - ok, ale jak to okazać? IP: *.rfc.pl 12.09.13, 01:20
          Jestem szefem IT i zdaję sobie sprawę, że ważne jest docenianie. Zastanawiam się jednak, jak je okazywać. Najbardziej wymownie byłoby premie, ale budżet na premie mam niewielki, jeśli w ogóle mam. Chciałbym przyłapywać ludzi na tym, co robią dobrze (aby móc im to okazać w danym momencie), ale są też pracownicy, których ciężko tak "przyłapać", bo robią rutynowe zadania, z których wywiązują sie bardzo dobrze, ale które nie budzą żadnego entuzjazmu. Jak sensownie im okazać, że się ich docenia? Ocena okresowa pewnie ma jakąś tam wartość, ale raczej skuteczniejsze są takie nieformalne momenty, gdy się okazuje zadowolenie. Ale jak to robić, aby nie było sztucznie, żeby ta osoba rzeczywiście poczuła się doceniona, a nie manipulowana? Pytam poważnie. Szczególnie w odniesieniu do pracowników, którzy są szeregowymi "robotnikami", których sytuacja jest tym gorsza, że nie motywującej pracy. Niestety tą powtarzalną, nudną robotę, w przedpotopowych technologiach też ktoś musi robić i ja ich za to doceniam, ale naprawdę nie mam pojęcia, jak to sensownie okazać.
          • Gość: Szef Oceny okresowe IP: *.rfc.pl 12.09.13, 01:26
            A tak w ogóle to co myślicie o ocenach okresowych? Takich formalnych, gdy jest sie wzywanym do gabinetu szefa, odbywa rozmowę i dostaje kwit, którego kopia idzie do kadr.
            Na kwicie oczywiście plusy, minusy, wyznaczone cele itp.
            • Gość: Jacu Re: Oceny okresowe IP: *.wtvk.pl 16.11.13, 02:39
              Oceny okresowe - totalna bzdura, ale u mnie przelicza się na zauważalny wzrost wynagrodzenia, 13 pensję i akcje firmy więc jak ktoś chce w zamian ankietkę wypełnioną w godzinach pracy to proszę bardzo uprzejmie. Jak o mnie chodzi, kopia wysłana do Watykanu byłaby równie motywująca co ta która trafia do kadr - ot korporacyjny ceremoniał.

              Ostatnio w ramach 'głaska' od szefa były akcje firmy za 4k$ - w sumie nie wiem za co ale miło (jakaś uniwersalna laudacja była dołączona, wręczanie zajęło 15s) - oby zwyczaj się przyjął.
              Typowo max 24h po 'werbalnych' wyrazach uznania za wykonaną pracę płynących z góry przychodzi jakiś specjalny request, czasem w tym samym mailu... Ogólnie mam takie wrażenie że jak się coś zrobię zajebiście to znaczy że nie mam co robić więc może to i to...

              Ogólnie w ramach wartości pracodawcy z perspektywy programisty:
              - atmosfera
              - ciekawe i rozwijające projekty
              - akceptacja dla fanaberii urlopowych proporcjonalna do fanaberii terminowych
              - poszanowanie dla własnego czasu (sprawy pilne to nie te o których wiadomo od miesiąca)
              - warunki pracy (cisza,spokój,rozrywki,dobry sprzęt)
              - izolacja od czynników stresogennych (klient)

              Od przekroczenia 10kPLN/mc wysokość wynagrodzenia mam gdzieś - staram się aby rosło dla zasady, w ramach cyklicznego treningu technik negocjacyjnych (to podejście bardzo takie negocjacje ułatwia - czasem można się zaskoczyć co potrafi czasem przejść). Brak wzrostu jest demotywujący, wzrost to norma.

              Co do okazywania uznania: uznaniem się kogoś darzy bądź nie. Werbalne okazywanie ma nikłą wartość - liczą się drobne gesty. Nieudolnie wykonane będzie odebrane przez otoczenie jako faworyzowanie. Osobiście sugerowałbym dawać czasem ludziom pracę przy której mogą się wykazać, interesować się jej przebiegiem, docenić i prezentować publicznie jej rezultat. Jeśli nie ma takich projektów za kasę - wymyślić jakieś na potrzeby wewnętrzne i przydzielić na nie kilka dni w miesiącu. Wystarczy popytać co byś zrobił żeby ułatwić sobie/innym prace gdybyś miał na to kilka dni... czasem ciekawe rzeczy tak powstają, formują się zespoły itd.
              • Gość: koder Re: Oceny okresowe IP: *.246.159.159.rev.vline.pl 16.11.13, 11:36
                Świetny post, w zasadzie mógłbym się pod nim podpisać wszystkimi czterema łapami.

                pozdrawiam
                • Gość: Szef Re: Oceny okresowe IP: *.rfc.pl 17.11.13, 21:09
                  To prawda - świetny post ! Dzięki za wyczerpującą i ciekawą odpowiedź!
              • Gość: sąsiad Re: Oceny okresowe IP: *.wtvk.pl 16.11.13, 14:11
                w Poznaniu? jaka to firma?
                • Gość: Jacu Re: Oceny okresowe IP: *.wtvk.pl 17.11.13, 23:27
                  W Poznaniu - firma 100% kapitał zagraniczny (USA). Niestety wspomniałem o jeden szczegół za dużo aby wymienić tu jej nazwę.
              • stary-marych Re: Oceny okresowe 23.11.13, 23:31
                Świetny post!
          • czerwony.poll74 Re: Doceniać - ok, ale jak to okazać? 09.10.13, 17:02
            Wg mnie sprawa jest prosta, wynagrodzenie to nie tylko pieniądze i dodatki (w sensie fura, komóra, czy karnet na basen), nagradzaj najlepszych pracowników tak jak się nagradza poborowych żołnierzy, zamiast kasy możesz dać im np. rozluźnione rygory pracy, dodatkowy dzień urlopu itd... albo prawo do wybierania terminów urlopów w pierwszej kolejności.
            • Gość: Bleblablu Re: Doceniać - ok, ale jak to okazać? IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.13, 01:12
              Tylko na ogół jest odwrotnie tzn. leser będzie miał wolne i łatwiejsze zadania i szybciej dadzą mu urlop niż specjaliście, który wiele potrafi - i zaczyna się chora sytuacja, gdzie okazuje się, że lepiej być przeciętnym czy słabym, bo sam się zwolnisz ze względu na nadmiar obowiązków - oczywiście o urlopie czy dniu wolnym, tudzież luźniejszym nie ma mowy, bo u nas nie ma kultury pracy tylko wyciskanie pracowników na maxa
      • sselrats A po co zatrzymywac? 12.09.13, 01:24
        ...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka