Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy?

    06.08.04, 07:51
    No siusiu - to nie ma problemu, ale to drugie, to uuu raczej sobie na to nie
    pozwalam. Wolę cierpieć i czekać do końca dnia, parę razy nawet jechałem do
    domu. Zrobić to w pracy - zbyt duży dyskomfort psychiczny. Kiedyś musiałe -
    ale za każdym razem gdy słyszałem, że ktoś wchodzi do toalety - robiłem się
    czerowny ze wsydu. I nic nie pomaga mi świadomość, że np. szefowie chodza na
    posiedzenia - oficjalnie z gazetą pod pachą. A Wy jak to znosicie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: . Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.revers.nsm.pl 20.08.04, 20:50
        wygląda na to, że temat zbyt krępujący
        • gonzor Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? 16.11.04, 12:28
          Wcale nie krępujący temat, zawsze wolę zostawić smroda w robocie a nie w domu.
          Pełne wyluzowanie jest potem, a nie myślenie czy dotrzymam do domu. W kiblu mamy
          tak przyjemnie, nowa siedziba, wentylatory, spray zawsze stoi (nie jest
          przedmiotem wynoszonym z biura).
          Ludzie macie problemy - RÓTA TO W ROBOCIE A NIE TRZYMAJ TRUCIZNY W TRZEWIACH.
      • mon.dan Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? 21.08.04, 19:58
        U w dodatku nas jest tak, ze kibelek damski i meski sa tak oddzielone, ze
        wszystko wiadomo co sie dzieje u sasiada.
      • Gość: Amstell Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 17:43
        Wyglada na to, że denerwujesz sie w pracy i niezbyt ją lubisz. Ja w poprzedniej
        pracy miałem to samo ale terazz... aaa walę klocka dlugo i radośnie a następnie
        z siłaą wodospadu aahhh...tak to zdecydowanie niezłe uczucie;) hehhe
        Poprostu wyluzuj...:)
      • Gość: Aleks Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 15:45
        He, he... Parę lat temu mieliśmy w firmie niezbyt rozgarniętego kolegę. Pewnego
        razu byłam naprawdę zajęta, wiecie, dziki amok, kolega odebrał telefon do
        koleżanki Magdy, która akurat na chwilę wyszła z pokoju. No i oczywiście
        pyta "A gdzie jest Magda?". Rzuciłam wściekła: "Nie wiem, pewnie poszła srać".
        Na to kolega do telefonu: "Pewnie poszła srać"...

        Od tego czasu wychodząc do toalety rzucam wszystkim: "Jakby kto dzwonił, to
        pewnie poszłam srać" i idę. A kibelki mamy śliczne, pachnące, klimatyzowane...
      • vasconcelos Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? 25.08.04, 16:49
        Ja tam nie mam żadnych oporów, żeby załatwić w kibelku "poważniejsze sprawy" :-)
        Oczywiście, nie siadam na desce, bo mnie mierzi. Ale problemów żadnych nie mam:
        chce mi się, to biegnę na dół i kłopot z głowy :-)
      • Gość: Tamtejszy Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.pzuzycie.com.pl 27.08.04, 12:22
        Ja oporow zadnych nie mam :) Hmmm, a jak ktos chodzi pod drzwiami to przeciez
        nie koniec swiata. Wyluzuj wyluzuj wyluzuj. Opor jedynie to siadanie na desce
        czego nie czynie nigdzie poza wlasnym domem. Przeciez to ludzka rzecz a poza
        tym robisz to w miejscu do tego przeznaczonym wiec jaki problem? Proponuje
        zaakceptowanie tego ze kazda z zyjacej na tej planecie istota cos z siebie
        wydala - taka juz kolej rzeczy.
        Wyluzuj, wydal co trzeba i usmiechnij sie :)
        • Gość: 1 Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.marcopol.com.pl / *.marcopol.com.pl 27.08.04, 13:37
          Nie rozumiem problemu siadania na desce. U nas są specjalne papierowe nakładki.
          Więc "posiedzenie" to czysta przyjemność.A jak ktoś ma opory to znaczy że jest
          mocno zestresowaną osobą.
          • Gość: ktoś tam Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.c151.petrotel.pl 31.08.04, 00:46
            Ja jak chcę ukręcić to kręcę klocka. Oprócz tego jak ktoś siedzi i kręci to
            czasem wchodzę do kabiny obok i wylewam pod przegródką butelkę zupy z dyni.
            Oprócz tego zobaczyłem kiedyś, jak kolega w celu oddania moczu staje na muszli.
            Ja też tak spróbowałem i spodobało mi się i teraz czasem tak robię. Mówię wam
            to super wygląda.
      • Gość: Robin Williams Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 11:50
        Ja używam papierowych podkładek, które kupuję w Auchan. Od przodu mają też
        papier, co jest ważne, ponieważ kible w biurach są jakieś takie krótkie. Łatwo
        je dotknąć hubkiem czuja. A może ja mam zbyt długiego? Nie ważne. Na wodę kładę
        kawałek papieru toaletowego, żeby nie plumkało mi na dupę. Oczywiście najpierw
        spuszczam wodę. Zawsze.
        • Gość: zaspa pisze się chubkiem, a nie hubkiem IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:24
          ;-)
        • kraxa robin williams 08.10.04, 14:38
          doskonala rada z tym papierem na wodzie, ze bez podmycia jest wtedy. Ja tez bez
          problemu zalatwiam sie w pracy, ale zawsze na narciarza- dlatego zawsze sie
          ochlapie bo spada z wysoka...A teraz juz wiem co zrobic
          • towarzyszpiotrek Re: robin williams 08.10.04, 15:40
            nie mówi sie na narciarza tylko na małysza:)

            kraxa napisała:

            > doskonala rada z tym papierem na wodzie, ze bez podmycia jest wtedy. Ja tez
            bez
            >
            > problemu zalatwiam sie w pracy, ale zawsze na narciarza- dlatego zawsze sie
            > ochlapie bo spada z wysoka...A teraz juz wiem co zrobic
      • Gość: roberta Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 00:14
        szaleństwo- i to wszystko prawda...
        • Gość: frank Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.04, 23:40
          Absolutnie powinno się załatwiać takie rzeczy w pracy! Zużywasz nie swój papier
          i jeszcze ci za to płacą!
      • Gość: ja Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 18:31
        Może nie uwierzycie, ale pracowałam do niedawna w firmie, w której zakazane
        było robienie kupy w firmowej toalecie ... Zabronił tego szef po tym, jak
        wszedł do ubikacji po jednym z naszych kolegów :-) Wydał nam wtedy polecenie
        służbowe, używając słów dosadnych ale zrozumiałych: "sr.. macie w domu".
        Dostosowaliśmy się.
      • anahella Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? 06.11.04, 00:21
        Musze powiedziec, ze u mnie w pracy jest "salonka". Oprocz dwoch kabinek jest
        tez osobne pomieszczenie z toaleta, osobna umywalka i bidetem. Jest dobra
        wentylacja i stoja odswiezacze powietrza, a sprzataczki kilka razy dziennie
        biegaja i myja deske klozetowa.

        Pod wzgledem kibelkowym moja firma jest the best. Salonka podobno jest tylko w
        damskiej toalecie na kazdym pietrze.
        • Gość: mala Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 18:57
          ja mam kibelek koedukacyjny w pracy
      • kasiunia62 jasnee 07.11.04, 20:36
        Ja codziennie muszę Zrobić Eeee bo inaczej nie funkcjonuje prawidłowo! Na
        szczescie jak siedzę w kibelku to nikogo nie ma....tak, że nikt mnie nie
        podsłuchuje ;)
      • Gość: Gapa Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 23:07
        Iii tam. Ja pracuję w byłej willi dyrektora, odpicowanej po remoncie luksusowo,
        z eleganckim kiblem, kilka razy dziennie sprzątanym. Załogę mam złożoną z
        pięciu osób. W takich warunkach zdarzało mi się w pracy nie tylko robić qpę,
        ale myć głowę i brać prysznic, bo kabinę w łazience mamy też.
      • nauma Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? 08.11.04, 10:57
        Kibel jest od tego, żeby załatwiać i małe, i duże potrzeby fizjologiczne. Jak
        ktoś ma opory nie wynikające z brudu (typowego w szaletach publicznych), to
        znaczy że albo jest chorobliwie nieśmiały, albo ma jakiś problem psychiczny.
        Jak rozumiem osoby z oporami łapią wiadro i biegną do piwnicy, albo zwalniają
        się i lecą walnąć kleksa do domu???
      • Gość: q Re: czy bez oporów korzystacie z kibelka w pracy? IP: *.bmts.com 09.11.04, 05:09
        Oporow nie mam, ale czesto jestem swiadkiem nastepujacegp zboczenia: z reguly
        wybieram ostatnia kabinke (pod sciana), aby unikac sasiadow z dwoch stron. Ale
        nawet wtedy, gdy caly rzad stanowisk jest wolny, sa goscie, ktorzy wlaza do WC
        i skrzetnie zajmuja stanowisko sasiadujace z moim. O dobre towarzystwo im
        chodzi, czy co?
      • boldhead bez oporów!!! 09.11.04, 22:22
        najbardziej lubie ten na gorze.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka