braz1200
06.08.04, 07:51
No siusiu - to nie ma problemu, ale to drugie, to uuu raczej sobie na to nie
pozwalam. Wolę cierpieć i czekać do końca dnia, parę razy nawet jechałem do
domu. Zrobić to w pracy - zbyt duży dyskomfort psychiczny. Kiedyś musiałe -
ale za każdym razem gdy słyszałem, że ktoś wchodzi do toalety - robiłem się
czerowny ze wsydu. I nic nie pomaga mi świadomość, że np. szefowie chodza na
posiedzenia - oficjalnie z gazetą pod pachą. A Wy jak to znosicie?