Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wysokie płace informatyków to nie mit

    26.05.14, 13:31
    Artykuł z 25. maja, zaktualizowany 23. maja o 18:00. Takich właśnie mamy wszędzie 'specjalistów IT'. Czekam na komentarze jak to naprawdę jest z...e w tej branży, zwłaszcza w Krakowie, gdzie etaty po 15 tys. brutto leżą na ulicy - wystarczy się schylić. A może tak artykuł o tym jaki poziom prezentują 'programiści' kończący obecnie studia? Fachowców wykształconych dawniej, którzy rzeczywiście coś potrafią, jest skończona ilość i oni rzeczywiście dostają nawet po 15k ale nie zmieniają pracy i nie chodzą z CV po korporacjach :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: og Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.14, 13:32
        Kto w Krakowie daje 13 brutto programistom ?
        • Gość: K Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.14, 14:10
          zarabiają, ale freelancerzy pracujacy zdalnie za granica
          • Gość: Z Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: 31.179.210.* 26.05.14, 15:21
            Oczywiście, że są firmy, które seniorom tyle dają. Nie tylko UBS.
        • Gość: maja Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: 89.202.67.* 26.05.14, 14:25
          UBS, programista javy, umowa o prace, ponad 13 tys. brutto.
          • Gość: gal_anonim Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: 74.125.57.* 26.05.14, 14:48
            Google?
            • Gość: moe To tak jak IP: *.homenett.pl 26.05.14, 15:40
              To tak jak mówienie o astronautach ,tez dobrze zarabiają .
              Ale lekarzy jest wiecej
              • Gość: pingpong Re: To tak jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.14, 19:52
                Google, UBS, Luxoft, EPAM, Akamai, Ocado - w sumie pewnie 200-300 osób tyle zarabia.

                Oczywiście chodzi o zarobki seniora z odpowiednim doświadczeniem i umiejętnościami.
                Człowiek z 2-3 latami doświadczenia tyle raczej nie dostanie, niezależnie od tego jak zajebisty we własnym przekonaniu jest.
              • Gość: aaa Re: To tak jak IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.14, 01:02
                Google daje i 40 tyś.
                • Gość: JA Re: To tak jak IP: *.ists.pl 27.05.14, 11:56
                  a ile to jest 1 "tyś" ???
                  • Gość: aaa Re: To tak jak IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.14, 13:07
                    "Tyś" to kwota, którą zarabiają ludzie spędzający życie na czepianiu się drobiazgów na forach.
          • Gość: G Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.emea.ibm.com 26.05.14, 15:15
            Tylko, że zatrudniony pośrednio w Luxsoft'cie
          • Gość: r-mi [off] Tak się zastanawiam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.14, 16:52
            Po co gościowi takiemu jak ty umowa o pracę? Wiesz ile to kosztuje? Nie lepiej byłoby zarabiać kilka tysięcy więcej i zainwestować w złoto albo plan emerytalny?
            • Gość: moe Re: Tak się zastanawiam... IP: *.homenett.pl 26.05.14, 17:47
              QW sumie odpowiedz jest prosta
              Jeżeli ktos prauje w firmie na etacie ,wynik pracy moze byc rózny i nawet wynosić w końcowym efekcie wartość zero,czyli np program nie działa ,urządzenie nie działa itd
              W przypadku innych umów ,wszystko musi działać,bez względu jak sa sprzeczne wymagania
          • Gość: mm Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.softwaremind.pl 26.05.14, 17:46
            Można lepiej. Ja mam 18k brutto w Krakowie jako javowiec i nie w UBS.

            Jednak umie dużo więcej niż samo programowanie. Mam m.in. ceryfikat Oracle Certified Master, Java EE 6 Enterprise Architect. Architektem nie jestem ale chciałem pokazać pracodawcy, że ma bardzo ambitnego i jednego z lepszych specjalistów na rynku.

            Byłem z ciekawości na rozmowie w Luxoft dla projektu dla UBS niby pytany przez senior deweloperów, a jak zacząłem mówić o gc-free coding to nie bardzo mieli pojęcie o czym mowa.

            Jak mnie zapytali czy jest możliwa modyfikacja wartości pola typu final, odpowiedziałem, że tak podając rozwiązanie z wykorzystaniem klasy Unsafe do bezpośredniej manipulacji zawartością pamięci w obszarze JVM. Goście dali mi minus bo twierdzili, że się nie da zgodnie ze specyfikacją tyle, że pytanie było "czy się da?".

            Generalnie ekspert zarabia więcej niż oficjalne widełki bo ilu takich masz na rynku.
            • Gość: bbg Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.14, 18:55
              " Gość: mm IP: *.softwaremind.pl 26.05.14, 17:46 "

              Lol. Idź na spacer i przestań fantazjować
          • Gość: tartan Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.14, 22:05
            Słabo, tutaj płacą 850 za dzień:

            www.pracuj.pl/praca/senior-java-developer-warszawa,oferta,3424201
            Czyli w niektóre miesiące (te z 23 dniami) można wyciągnąć prawie 2x tyle co masz obecnie.

            • Gość: sd Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.14, 22:19
              20 brutto to nie 2x tyle co co 13 brutto nawet nie licząc już rachunku matematycznego to im większe brutto tym mniejsze netto pamiętaj
              • Gość: thom Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.05.14, 09:35
                To jakies 200EUR dziennie, normalne stawki w UE to 50-80 EUR/h.

                BTW: Hays to calkiem dobry posrednik, ale standartowa ich prowizja to 20%.
        • Gość: witi Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.14, 19:05
          norweska firma, w której pracuje jako programista. 5 lat po studiach, 7 w zawodzie.
      • klaun.szyderca Wysokie płace informatyków to nie mit 26.05.14, 13:59
        1) Zarobki w branży od 2 do 35
        2) Programiści dostają od 5 do 16
        3) Średnia w branży najwyższa w Mazowieckim i wynosi 5,4

        Albo zawyżacie górne widełki i zarobki programistów, albo Polska helpdeskiem stoi. A najpewniej i jedno i drugie, więc cut the crap please.
        • Gość: Gosc Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: 167.127.218.* 26.05.14, 14:37
          "Najbogatsi byli natomiast dyrektorzy IT ..."

          Owszem, jesli policzymy owych "Dyrektorow IT" to pensje w IT sa kolosalne. Np.w bylym Prokomie poslowie, ex-ministrowie i kumple Rycha mieli fuchy Dyrektor IT ds tego-i-owego z pensja 3mln rocznie i wiecej.
          :)
          • Gość: moe Włascieciel Comarchu IP: *.homenett.pl 26.05.14, 15:41
            Ponoć wypłaca sobie milion miesięcznie
            • Gość: r-mi[off] Re: Włascieciel Comarchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.14, 16:57
              Bo to nie jest firma działająca w warunkach wolnorynkowych.
          • Gość: r-mi[off] Proszę o nie szerzenie propagandy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.14, 16:56
            Nie nazywaj takich kołchozów jak P firmami, to jeden wielki przekręt i przechowalnia dla partyjnych kumpli. Mają forsę z przetargów (i tak większość tego co tworzą nie działa, więc ciekawe jak je wygrywają?)

            Później bydło gada, że trzeba dokręcić śruby firmom (które ledwie przędą) bo jakiś "dyrektorzyna" po polonistyce z PO zarabia milion rocznie. To pewnie w każdej małej firmie z 10 pracownikami jest tak samo. Ludzie tyrają za 2000 PLN, a Janusz z Haliną chowają miliony których się dorobili na niewolniczej pracy wykorzystywanych biedaków w materacu.
      • Gość: xx Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.205.181.87.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.05.14, 16:40
        Podane w artykule liczby są z kosmosu - nie mają kompletnie żadnego przełożenia na rzeczywistość.

        Prowadzę firmę IT w Wawie, mam 15 programerów. Mam wielu znajomych i sądzę, że mam dość dobre rozeznanie na rynku.

        Ja płacę:
        - Android - 6-7k
        - iOS - 6-7k
        - C# - 5-6k
        - WWW/PHP - 3-4k

        Wszystkie płace brutto. Na brak kandydatów nie narzekam. Rotacja raczej mała.

        Oczywiście da się zarobić więcej, ale 15k dla programisty to jest max. Więcej nie da rady.
        • Gość: r-mi[off] Mylisz się że nie da rady... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.14, 17:13
          Z tymi zarobkami to straszna lipa. 3k netto. Przecież tyle można zarobić kasując pietruszkę w biedasklepie. Czy to może "spece" od instalacji wordpressów?

          A styl zarządzania idzie trochę w polandii do przodu? Dalej pracownicy gadają do szefa per "ch...u, niech cię pokręci" a management orze ludźmi pola i każe robić po 12h dziennie bo jest ważny i duży klient który płaci poniżej kosztów, no ale ten prestiż. I tryb szczura który się włącza kiedy niedowartościowani ludzie usłyszą nazwę większego portalu? ;)

          U nas się płaci ok. 10000 na początek (tylko i wyłącznie umowy elastyczne)... dość zaawansowane PHP / frontend... a ludzi nie można znaleźć. Wiadomo, że klepanie formularzy to odpowiednio mniej (w przeliczeniu jakieś 4000-5000k... no ale to oferta skierowana głównie do Rumunów, Rosjan i Ukraińców)... albo do ludzi którzy chcą sobie pomieszkać trochę w jakiejś Wenezueli czy innej Tajlandii i sobie poklepać miło, łatwo i przyjemnie...

          > Oczywiście da się zarobić więcej, ale 15k dla programisty to jest max.
          Jak ktoś jest dobry da radę wyciągnąć do $50-$100/h na freelance pracując zdalnie dla firmy w USA. Zastanawia mnie po cholerę ludzie tu pracują, skoro można sobie w tydzień znaleźć robotę, gdzie możesz siedzieć w dowolnym miejscu na świecie i zarabiać 5x więcej.
          • Gość: moe Takie tam bajki IP: *.homenett.pl 26.05.14, 17:38
            Bajki piszesz juz w pierwszym zdaniu
            "Z tymi zarobkami to straszna lipa. 3k netto. Przecież tyle można zarobić kasują
            > c pietruszkę w biedasklepie."
            Również mozna sie ekscytować zarobkami kierowcy Tira,ale to robią idioci,bo facet nie wchodzi z tego pudła całymi dniami ,spi ,je i sika na miejscu
            • Gość: driver Re: Takie tam bajki IP: *.bb.sky.com 31.05.14, 12:22
              Jestem kierowca ciezarowki i wychodze z tego jak to mowisz pudla codziennie, spie w domu, sikam w domu. Zarabiam 500 funtow na tydzien. Pracowalem wiekszosc zycia w biurach i w polsce i w anglii ale mialem dosyc uzerania sie z kretynami twojego pokroju wiec grzecznie podziekowalem. Na moje miejsce musieli zatrudnic 2 osoby. Teraz mam swiety spokój od debili wszelkiej masci i wieksza kase.
        • Gość: dmw Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.softwaremind.pl 26.05.14, 17:29
          Mylisz się, lub nie masz pojęcia ile płaci np. w Krakowie google. 15k brutto to tam stażysta dostaje.

          Zależy też jak definiujesz zakres obowiązków programisty bo dla jednych to małpa do wpisywania kodu, dla innych ktoś kto potrafiący całą stroną techniczną projektu się zająć więc pełniący wiele różnych ról.

          Być może zatrudniasz klepaczy. Innie zatrudniają osoby które radzą sobie świetnie na wszystkich etapach technicznych projektu: architektura, projekt, implementacja, testy, wdrożenie. Praktycznie każdy ambitny stawiający na rozwój programista po latach dochodzi do wysokiego poziomu w różnych obszarach.

          Dobry programista umie zdecydowanie więcej niż pisać kod często jest też ekspertem w jakiejś dziedzinie np. od tuningu aplikacji co tylko podnosi jego wartość.

          Po 7k do doświadczony znający swoją wartość specjalista j2EE nawet się nie schyli. W takim econsultingu można wynegocjować do 20k na kontrakcie, softwaremill daje 15k na start.
          Nie wiem jakie produkty tworzy Twoja firma, o ile coś tworzycie, ale to chyba oczywiste, że inaczej płacą w topowym banku doświadczonym specjalistom niż w małej firemce. Zupełnie inne umiejętności są wymagane.

          Zarobki > 15k jak najbardziej są do wyciągnięcia tyle, że tyle zarabiają ludzie których firmy nie chcą wypuścić to konkurencji bo są tak dobrzy. Na wejściu nie sądzę, że takie pieniądze są do wyciągnięcia. Wątpię, że ktoś Ci się przyzna, że zarabia ponad oficjalne widełki, zaszkodziłby sobie w ten sposób.
          • Gość: xx Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.205.181.87.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.05.14, 18:08
            Mam takie wrażenie, że mylisz pojęcia.

            Otóż google nie jest wykładnią zarobków, są firmy co płacą dużo dobrym ludziom i jestem przekonany, że jest wielu ludzi z dużym doświadczeniem, którzy za 15k nie zgodziliby się pracować.

            Ok.

            Jednak zwróć uwagę, że w całej masie "specjalistów" IT to jest może 1% najlepszych. W tym kontekście nijak nie można mówić o normalnych zarobkach w IT.

            Tak, można powiedzieć, że zatrudniam klepaczy. Mam ludzi, którzy ogarniają lepiej lub gorzej. Z pewnością wszyscy się uczą. Ludzie zarabiają różnie pieniądze. Chcę tylko zwrócić uwagę, że 15k nijak nie określa normalnego wynagrodzenia w IT.
          • Gość: JA Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.ists.pl 27.05.14, 12:11
            "15k brutto to tam stażysta dostaje"


            "Zarobki > 15k jak najbardziej są do wyciągnięcia tyle, że tyle zarabiają ludzie których firmy nie chcą wypuścić to konkurencji bo są tak dobrzy."

            to w koncu jak... stażysta tyle zarabia czy ludzie ktorych firmy nie chca puscic bo sa tak dobrzy.... ehh...
        • asmok6 Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 27.05.14, 14:13
          Mało :) Musiałbym być zdesperowany żeby się zgodzić na taką pensję. Co jest zresztą niewykluczone, ale póki co wynegocjowałem w Waw ciut więcej.
        • Gość: antey Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.14, 23:50
          Czyli masz 15 programistów 4 różnych specjalności ?
      • Gość: r-mi [off] No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.14, 16:50
        że zarobki oscylują w granicach 10 000-30 000 PLN na rękę. I możesz pracować na całym świecie. A etaty faktycznie leżą na ulicy. Bo dla zagranicznych firm te 10 czy 30 tysięcy za dobrego specjalistę to gó... a nie pieniądze. Tylko niestety trzeba też mieć "odrobinę" doświadczenia a nie jedyne jak to obecnie modne - wymyślać i wymagać. I to jest praca dla ludzi którzy zaczynali się tym interesować w wieku 7-15 lat. Nie dla 50-cio letniego górnika po unijnym kursie obsługi komputera.

        Na szczęście nie ma u nas jeszcze grup spasionego bydła które się o nas troszczą, typu związkowe pasożyty, więc zarobki wysokie bo całość funduszy przeznaczonych na płace idzie do PRACOWNIKÓW. Z resztą w innych branżach też by tak było, gdyby tylko związki i UE nie wypieprzyły prawie całego przemysłu i produkcji do Chin. Bo np. budowlańcom też jeszcze świetnie się wiedzie dlatego, że nikt nie wpadł na pomysł powołania związku i korporacji.

        Teraz tak, najśmieszniejsze jest to, że to w sumie gó... a nie pieniądze. Bo w tym "krwiożerczym amerykańskim kapitalizmie" STAŻYSTA w google czy facebook zarabia na stażu 4000-6000 USD miesięcznie. To są jedynie inteligentni ludzie czasem bez większego doświadczenia komercyjnego.

        Nie ma związków, przywilejów, wszyscy robią na umowy elastyczne albo samozatrudnienie (bo trzeba być pojebanym żeby w Polsce robić inaczej) i co... ludzie dbają sami o siebie i jakoś SIĘ DA. Z drugiej strony urzędy pracy, ochronki przed zwolnieniami, socjale, walka z bezrobociem ... i ciągłe problemy. Gdyby jutro rząd zaczął walczyć z bezrobociem w IT, to za miesiąc połowa kadry musiałaby emigrować z Polski.

        Ja nie zamierzam w wieku 29 lat robić na jakiegoś 40-to letniego zjeba do 80-go roku życia a później klepać biedę, bo sobie rząd wymyślił, że ludzie dłubiący w ziemi powinni mieć ekstra przywileje a inni mają być niewolnikami i im to sponsorować. Zwłaszcza, że nawet płacąc kilka tysięcy PLN podatków miesięcznie więcej musiałbym się np. o wizytę u lekarza czy okulisty prosić i grozić. Trzeba ten system zlikwidować, zaorać i zrobić albo tak samo jak w UK i mieć kapitalizm z elementami socjalizmu, albo tak jak w USA - korporacjonizm z silnymi firmami prywatnymi.

        Na razie mamy w tym kraju faszyzm i bolszewickie społeczeństwa. Stąd bieda i kolejne wirtualne "kryzysy".
        • Gość: moe Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.homenett.pl 26.05.14, 17:43
          W sumie napisałeś że chodzi o speców na poziomie adekwatnym sportowców np. Justyny Kowalczyk ,lub Gołoty .
          Tez dotknąłeś tematu że w POlsce jest potrzebne pozwolenie na pracę,jeżeli pracujesz na etacie.
          • Gość: aaa Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.14, 01:07
            Bez przesady. Ja właśnie rozpocząłem pracę zdalną 100% w firmie z USA za 30k brutto (szukałem głównie zdalnej, bo praca w biurze mnie wykańcza, plus wiadomo, że mało która firma w Polsce zapłaci porównywalnie), a do mistrzowskiego poziomu (jaki reprezentują Kowalczyk, Gołota) mi baaardzo daleko. Realistycznie, jestem może w górnych 5%.
            • wypisz-wymaluj Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... 27.05.14, 02:21
              Z ciekawości... zdradzisz jaka to firma? Rozumiem, że chodzi o programowanie [JAVA/C#?]
              • Gość: aaa Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.14, 12:16
                Firma na tyle mała, że podając jej nazwę, w praktyce zdradziłbym kim jestem (jestem tam jedynym Polakiem, byłbym do odszukania na linkedin). Praca to programowanie: CoffeeScript, Node.JS, MongoDB.
                • wypisz-wymaluj Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... 27.05.14, 13:00
                  Jak starałeś się o tę pracę? Przez pośrednika czy bezpośrednio z ogłoszenia?
                  • Gość: aaa Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: 80.50.149.* 27.05.14, 14:48
                    Z ogłoszenia. Polecam wątki "Who's Hiring" na news.ycombinator.com - tam ich znalazłem.
        • Gość: l0co Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.14, 09:35
          Dokładnie tak jest zgadzam się z kolegą.

          Ja pracuję jako freelancer czy też kontraktowiec na działalności już koło 5 lat. Uważam że jakakolwiek inna forma współpracy jest dla idiotów (etat-wiadomo-pasienie brzucha grubym związkowcom i tuskowi, przywiązanie się do jednej firmy - jeszcze większa głupota).

          Znam wiele technologii ale już ostatecznie na server side wybrałem sobie Javę i już tego zmieniał nie będę. Te artykuły wszystkie o tym co zrobić po 40-stce to owszem może i są prawdziwe dla większości programistów ale powiem wam jak to działa. 95% programistów java jakich znam to miernota która potrafi klepać w jeden warstwie i ogarnęła jakiś jeden pattern i to do końca życia będą robić. Nauczyć się czegoś nowego to dla nich horror i często nieosiągalne. Dla mnie tam technologia zupełnie nie ma znaczenia, mam tyle lat doświadczenia że jestem w stanie robić efektywnie we wszystkim, co więcej po miesiącu czasu w projekcie zdeklasuję o parę leveli tych co stukają w tym od 5 lat.

          Ja ogarniam projekty i architekturę jako całość, to do mnie przychodzą cała ta reszta ludzi z problemami, i jak coś zrobić. To ja rozwiązuję wszystkie problemy od ręki. Takich ludzi na rynku praktycznie nie ma, a wiem bo przecież szukamy staffu praktycznie do każdego projektu i to ja robię zazwyczaj assessment. Kumpel który jest bardzo poważnym adminem w bardzo poważnej polskiej firmie internetowej ma ten sam problem. Miernoty można szpadlem nakopać całe stosy na dobrego człowieka można czekać i rok. Ci dobrzy nigdy nie będą mieli z niczym problemu i wiek nie jest tutaj istotny, istotne jest czy trzymasz rękę na pulsie tego co aktualnie liczy się na rynku, czy właśnie zaszyłeś się w jakiejś zapyziałej firmie. Ci co np. zaszyli się 15 lat temu dzisiaj klepią jeszcze w deplhi i nie istnieją w ogóle na rynku pracy.

          Zupełnie nie obawiam się co będzie w przyszłości zatem, jest jeszcze wiele długich lat przez które mogę zarobić na 10-cio krotność emerytury w ZUS, te pieniądze które im wpłacam z tytułu działalności od razu traktuję jako ukradzione mi i stracone, trzeba się z tym pogodzić.

          Dodatkowo ja jeszcze ogarniam w 100% wszystkie technologie po stronie klienta, czyli HTML5/CSS3/JavaScript a wiadomo że w JavaScript teraz mała rewolucja i dużo się robi po tej stronie w coraz bardziej skomplikowanych technologiach. To jest bardzo fajna sprawa bo standardowi tak zwani webdeveloperzy to w ogóle miernota (jakby nie byli to by byli normalnymi developerami) i nie są w stanie zazwyczaj ogarnąć nic poza jquery, o angularze np. już nie wspomnę. Tak, jak pisałem że dobrych Javowców praktycznie nie ma, tak ludzi którzy ogarniają wszystko od A do Z to nie ma w ogóle. Ja znam w sumie jednego tylko podobnego kolesia z którym z resztą na stałe współpracuję i klepiemy projekty.

          Dobrzy Javowcy nie denerwujcie się, ja wiem że jesteście też, mi chodzi że nie ma was na rynku pracy bo dawno klepiecie projekty u kolegów zza odry, w UK, Australii i USA.

          Zarobki jak wyglądają. Zanim o zarobkach to jeszcze powiem że ważniejsze od zarobków to jest to żeby robić różne projekty a nie zamykać się w jakimś określonym światku. Zamknięcie się to śmierć zawodowa. Ale faktycznie, jak pisali inni, to jest nauka non stop. Ja poświęcam na naukę około 30% czasu pracy, ale oczywiście płaci za to pracodawca, to jest jego obowiązek jeśli chce mnie zatrudnić.

          W PL pierwszy lepszy projekt z pierwszego lepszego ogłoszenia 15K brutto, ale to jest brutto na działalność (bez VAT bo VAT nie liczę w ogóle) a nie na employment contract więc na łapę koło 12K plus jeszcze jakiś tam sobie można zrobić return z VAT.

          Później jak się już ogarniesz z projektem i stajesz się praktycznie niezbędny to można oczywiście ponegocjować. Czasami, czy też zazwyczaj, kod z którym startujesz to kompletne gó... i się nie chce w ogóle tego dotykać, też pole do negocjacji.

          Bez totalnego rozleniwienia w którym robisz pierwszą rzecz która wpadnie i poszukasz ze trzy to spokojnie start od 18K plus dalsze możliwości tak samo jak wyżej.

          W Deutschlandzie startowo 26-30K zależy od projektu.

          Angielski musi być co najmniej na advanced i to nie tylko w pisaninie ale też w gadaninie.

          Minusy - jest jeden. Codziennie zwraca się do mnie kilka osób czy bym mógł jeszcze gdzieś tam wejść i coś sprawdzić i to z projektów różnych czasem sprzed 3 lat. Oczywiście za free. Ja tego nie rozumiem i uważam to za bezczelność bo wiedzą że sprzedaję swój czas, równie dobrze mogą mnie poprosić o przelew w takiej a takiej wysokości na swoje konto. To mnie zawsze nieźle wpienia.

          Pozdrawiam serdecznie wszystkich trzech dobrych developerów których poznałem w projektach przez ostatnie 5 lat.
          • Gość: l0co Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.14, 09:45
            Acha jeszcze miałem napisać o "I to jest praca dla ludzi którzy zaczynali się tym interesować w wieku 7-15 lat.".

            Dokładnie tak, jak ktoś startował na studiach to niech zapomni że kiedykolwiek będzie dobry, chociaż zdarzają się wisienki. Ja zaczynałem przygodę w wieku około 8 lat na atari XE/XL od basica, przepisując sobie example z jakiś czasopism po niemiecku, które ojciec kolegi skąd przywoził, i je później przerabiając. To jeszcze robiłem jak nie miałem kompa. Później mój własny C64, a dopiero później później pierwszy pecet 286 i tam najpierw pascal a później ceplus plus całe dwa lata przygody z assemblerem.

            Kolesie co zaczynali na studiach i to jeszcze od jakichś języków skryptowych, to jak zobaczę kod to w 5 min ich wyczuję. Zero pojęcia co faktycznie dzieje się w kompie i jak wygląda zarządzanie poszczególnymi zasobami. Tacy lądują od razu do śmietnika.
          • Gość: drescore Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.static.chello.pl 27.05.14, 13:15
            miło poczytać kogoś, kto wie czym jest software development.
            masz rację, takich ludzi można ze świecą szukać, i takim ludziom odpowiednio się płaci.

            Pytanko: jak szukałeś firmy z USA, dla której pracujesz? Sam się zastanawiam nad takim rozwiązaniem - co prawda nie na 100%, tylko raczej jako uzupełnienie tego co robię (obecna praca mi bardzo odpowiada, ale chciałbym się rozwijać w innych kierunkach wieczorami). Wszelkie podpowiedzi mile widziane :)
            • Gość: l0co Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.14, 14:07
              Ja nie pracuję dla firmy USA. Obecnie part time robię projekt a part time rozwijam własny produkt i firmę.

              Ale jak chcesz szukać czegoś to ci powiem jak. Po pierwsze ja już nie szukam za bardzo bo mam z 15 osób do których mogę zadzwonić i powiedzieć że jestem np. wolny na 3 mc i jest robota zawsze.

              Ale czasem faktycznie szukam na własną rękę głównie z tej przyczyny co pisałem wcześniej - rozwój technologiczny. Szukam projektów czasem które mi pasują w wymyślany przeze mnie na bieżąco subset technologii w których chcę się rozwijać lub się z nimi zapoznać. To te które uważam za wartościowe na rynku, dlatego np. 3 lata temu kompletnie olałem PHP-a bo też w tym dziergałem na równi z javą.

              Po pierwsze nie szukaj na takich portalach jak guru czy getafreelancer czy jak to się tam nazywa. To jest opanowane przez hindusów i chińczyków i projekty chodzą tam po $250-$1000. Ale jeśli chcesz robić coś part tylko wieczorami to może i warto tam looknąć. Problem z tym że żeby tam coś zarobić to trzeba zacząć od niskich stawek i zwiększać to dopiero ze wzrostem reputacji, wiem bo jeden kumpel się w to bawił.

              Po drugie nie szukaj na ogłoszeniach z USA czy niemieckich bo skoro wystawiają w USA czy Niemczech np. to znaczy że kierują swoje pytanie do ludzi z USA czy Niemiec, zresztą często jest to explicite powiedziane, nawet robota zdalna. Szukaj ogłoszeń które publikują w PL na polskich portalach. Szukaj explicite po angielsku lub np. w euro lub dolarach amerykańskich albo australijskich są stawki i jest to robota zdalna. Ostatnio gadałem z jednym gościem co szukał do angulara jak wygląda feedback mnóstwo odpowiedzi kolesie poprzednia robota w serwisie w vobisie, zero sensownych hitów. Zresztą ja też zatrudniam do różnych projektów ludzi i wiem jak to jest więc się totalnie dziwię Wam że wisicie w jakichś tam firemkach, bo sensownych ludzi po prostu jest brak na rynku i można sobie ugrać sporo.

              Jest też fajna stackoverflow careers naprawdę ciekawe firmy i ciekawe projekty, z tym że to tylko na razie rekreacyjnie przeglądałem.

              Będzie Ci ogólnie ciężko znaleźć coś na aż tak mały part time jak pracujesz na etacie bo z tego jest niewielka wartość. Ja np. teraz pracuję mniej więcej 50H na week z czego 20H robię swoje rzeczy a 30H pracuję na projekcie, to jest mniej więcej akceptowalny poziom part-time'u.

              A ogólnie to jak chcesz coś znaleźć porządnego to ja mam tak CV same projekty opisane z 15 projektów plus linki jak się da bez żadnych pierdół typu hobby i innych dupereli. Kiedyś miałem event i zostałem sam poproszony żeby podesłać CV do normalnej firmy i zrobiłem testowo, i baba z HR mi mówi że jeszcze takiego CV nie widziała i dlaczego nie piszę jakie mam hobby a ja jej na to że jej to nie powinno w ogóle obchodzić i to moja sprawa, jak zatrudniają po hobby a nie po skillach to ja tam pracować nie chcę. Co dalej aktywny profil na stacku (nawet zabawne jest prowadzenie tego) plus blog z różnymi solucjami w różnych technologiach. Do tego wszystkiego linki z CV plus sporo screenów z różnych projektów na flickr wystawione.
          • Gość: gosc__poratlu Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.tktelekom.pl 30.05.14, 15:21
            @l0co
            W każdej branży są ludzie mnie lub bardziej doświadczeni.
            W IT niektórzy którzy zarabiają ładne kwoty wystarczające na dogodne życie, a nic nie potrafią. Prostych praktycznych problemów nie potrafią rozwiązać. Choć powinni.
            Stanowiska pracy nie potrafią sobie nawet skonfigurować i przygotować.
            Znam takich wielu po renomowanych uczelniach itd.


            Po drugie:
            Chwała Ci za to, że dobrze zarabiasz i wszystko potrafisz.
            Tylko pamiętaj, że człowiek, też gdzieś praktyki musi się nauczyć. Pomimo tego musi żyć, pracować, płacić rachunki itd. I życie jest jakie jest.
            W pierwszej kolejności człowiek musi zaspokoić swoje podstawowe potrzeby.
            Więc podejmuje taką pracę a nie inną. Nie zawsze za taką płacę jaką chce i nie zawsze tam gdzie chce.

            Po drugie takie "twoje przechwałki" wyszły już z mody. Ekscytujesz się jakbyś był niezastąpiony. Takich osób jak ty jest WIELE. Może żyjesz w innym przekonaniu, albo świecie,
            ale tam nie jesteś sam na rynku. Ludzi nie kończyli informatyki itp, i potrafią naprawdę wiele.

            A ty patrzysz z góry na inne osoby jak na gorszych. Wsypujesz wszystkich do jednego wora.

            Dobre wychowanie, kultura zawsze jest w cenie. Pamiętaj o tym.
            Pozdrawiam.


            • Gość: l0co Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.14, 18:05
              Ja po pierwsze nie mówię o ludziach mało doświadczonych tylko o po prostu słabych, przecież chyba wiem jak to jest ja też musiałem swoje przejść.

              Jakbyś kolego założył firmę programistyczą jak ja i byś zobaczył ile ci ludzie pożarli ci niektórzy przynajmniej czasu i twojej kasy to też byś w końcu patrzył tak, jak ja. Ja też byłem na początku pełen dobrej woli i wszystkim we wszystkim pomagałem, tylko jakoś się w końcu zorientowałem że minął już rok, dwa czy trzy a ja nadal im pomagam i poprawiam. Jak im dasz taką fajną poduszkę to wiedz że będziesz musiał robić za takich gości Ty.

              Przykro mi że nie wiem co jest modne, może założę sobie konto na facebooku to się dowiem, tyle że jakoś nie odczuwam większej potrzeby bycia modnym. Ludzie w wątku pytają się o opcje to im pokazuję jedną z opcji oraz piszę informacyjnie co trzeba robić a przede wszystkim ile się trzeba uczyć. Tak samo inni piszą o swoich opcjach mnie to interesuje i też czytam. Po to to jest uważam, ten wątek.
              • Gość: gosc__poratlu Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.tktelekom.pl 31.05.14, 07:20
                "Jakbyś kolego założył firmę programistyczną jak ja i byś zobaczył ile ci ludzie pożarli ci niektórzy przynajmniej czasu i twojej kasy to też byś w końcu patrzył tak, jak ja. Ja też byłem na początku pełen dobrej woli i wszystkim we wszystkim pomagałem, tylko jakoś się w końcu zorientowałem że minął już rok, dwa czy trzy a ja nadal im pomagam i poprawiam. Jak im dasz taką fajną poduszkę to wiedz że będziesz musiał robić za takich gości Ty."

                Tu się z Tobą zgodzę. Dasz palec, a tu łokieć i ręka mało. Chcesz raz pomóc, może potem jeszcze raz na jakiś czas, a tu ktoś ciągle nastawiony, że ciągle ta pomoc będzie.

                Mnie chodzi o To, że jest wiele osób, które chciałaby się rozwijać uczyć w branży, a nie zawsze jest możliwość. Poza tym nie zawsze taka osoba jest dostrzeżona, bo patrzy się pod kątem ogółu.
                Poza tym wiele osób, które ma taką możliwość marnotrawi czas, pieniądze itd.

                Nie dziwię Ci się kolego, że jesteś pesymistycznie troszkę nastawiony. Jeśli przerobiłeś już dużo takich osób (do pomagania) itd. to pewnie nie bawisz się w takie "indywidualne podejście do jednej osoby", a czasem takie osoby są po prostu niedocenianie.


                • Gość: l0co Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.14, 09:43
                  Ja się właśnie bawię głównie w takie indywidualne podejście do osoby. Co by nie mówić jakikolwiek team to jest przecież grupa indywidualistów, zwłaszcza w soft devie. Oczywiście nie mówię tutaj o masówkach typu 100 programersów nad projektem tam się pewnie robi to inaczej, ale ja nie wiem bo nigdy w tym nie uczestniczyłem, i w ogóle bym nie chciał.

                  Po 10 latach jestem w stanie zrobić eval gościa w 2 tygodnie i naprawdę tak długo mi to zajęło żeby się nauczyć, nie wiem może jestem lekko tępy w tym temacie. Po pierwsze byłem bardzo miękki i przecież wielu z tych ludzi to fajni goście których lubiłem, więc faktycznie robi dużo błędów i pochłania mnóstwo czasu innym, ale na pewno się nauczy, poczekajmy jeszcze miesiąc, potem kolejny itd. To myślenie trzeba od razu odstrzelić na dzień dobry, teraz jestem twardszy już i może to co piszesz że brak mi kultury (w czym akurat się mylisz) wynika z tego switcha mentalnego, bo ja co by nie mówić piszę o konkretnych konkretach.

                  Największą sztuką jest to o czym piszesz, a mianowicie jak odfiltrować gości którzy są niedoświadczenia ale potrafią wykorzystywać swój ośrodkowy układ nerwowy w sposób właściwy, od tych co nie rokują i tylko to jest strata czasu. Jedyny dobry weryfikator jaki odkryłem w temacie to szybkość uczenia się. Pracowałem kiedyś ze studentem świeżakiem który nie umiał nic, ale prędkość jego uczenia była imponująca, był to najbardziej wartościowy człowiek tamtego teamu jak dla mnie.

                  Jest jeszcze trzeci rodzaj kolesi których trzeba umieć odflitrować, są to goście którzy niby wszystko umieją. No nie niby, faktycznie umieją zrobić różne rzeczy, ale ilość bugsów i sloppiness kodu woła o pomstę do nieba. Taki człowiek w przeliczeniu już na kasę ostatecznie wychodzi Cię 2x-3x drożej niż to co mu zapłacisz. To są bardzo niebezpieczni goście i najtrudniejsi do odstrzelenia na dzień dobry.

                  Powiem Ci jeszcze przy okazji jak wygląda mój jedyny, i jedyny słuszny HR który oszczędzi Ci 80% pracy i kasy z tytułu nietrafionych hitów oraz oszczędzi Ci zatrudnianie jakiś lasek od HR które mają zerowe pojęcie na temat soft develu i skupiają się na tzw. rzeczach miękkich. Rzeczy miękkie to jest termin wymyślony przez HR żeby mieli jakąś tam robotę. Bierzesz sobie jakiś wybrany przez Ciebie soft open source w odpowiednich technologiach, w temacie którego nie wiesz nic. Wrzucasz sobie powiedzmy 2-3 dni żeby się zapoznać mniej więcej z architekturą, jak się nie da całości to przynajmniej jednego spójnego fragmentu, i tam sobie developujesz jakiś features. Twój HR polega na tym że gadasz tylko z gośćmi którzy są w stanie zrobić to samo. Jak przeczytasz co i jak zrobili to wiesz już o tych gościach dokładnie wszystko co się liczy: czy umieją myśleć i jaki jest tok ich myślenia, jaka będzie jakość kodu który będą produkować oraz czy potrafią czytać i zrozumieć złożony istniejący kod (bo pisanina kodu to jest powiedziałbym w naszej profesji taka mniejsza część roboty w stosunku do czytaniny).

                  Jeśli to zrobisz to zauważysz że w ogóle "coś", co dopiero ma przejść przez Twoją weryfikację czy i jak jest zrobione, zwróci Ci w porywach 5% gości startujących na dzień dobry, 5% to naprawdę dobry wynik jest. Kiedyś się po łokcie w tym urabiałem i wiem wszystko na ten temat ale później zrezygnowałem bo mam inny pomysł na życie. Więc proszę Cię nie dziw się skąd mój tekst pierwotny się bierze i że mam taką a nie inną opinię w temacie.
            • Gość: l0co Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.14, 19:17
              PS. "Takich osób jak ty jest WIELE. Może żyjesz w innym przekonaniu, albo świecie"

              Podeślij mi pls jakieś namiary na nich, mogę zapłacić.
              • Gość: l0co Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.14, 19:55
                Sprawdźmy to zresztą.

                Potrzebuję we wrześniu zrobienie czegoś takiego. Miałem to zrobić sam ale wygląda na to że nie będę miał czasu.

                Servlet w tomcacie łapie PDFy z URL-a, OCRuje je tesseractem i konwertuje na JPEG-i, te obrazki cachuje wraz z HOCR w jakiś sensowny sposób z ograniczeniem miejsca tego cache na dysku, żeby nie robić tego samego dla niedawno robionych PDF (moze być ehcache). Do klienta serwuje obrazki na żądanie oraz inne dane w JSON, przede wszystkim dane HOCR w JSON.

                Po stronie klienta jest napisana w javascript na jquery i canvasie normalna przeglądarka PDF, jak wszystkie które znamy, oczywiście mniej funkcji od acrobata wystarczy przewijanie stron i zoomy głównie, skalowanie do zadanej wielkości div-a z komponentem. Gada toto z servletem, pobiera obrazki przy przewijaniu stron i je wyświetla oraz pobiera dane HOCR przy pierwszym loadzie. Udostępnia funkcję tworzenia obszarów na dokumencie, na różnych stronach, funkcja podobna do "zaznaczanie prostokątne" w gimpie z tym że tych obszarów może być dużo i na wielu stronach, oczywiście możliwość przesuwania i skalowania tych obszarów, tak jak w gimpie. Klient potrafi na żądanie zapisać położenia obszarów do servletu (może to być trzymane w plikach tekstowych z JSON-ami) oraz załadować z servletu. Po double clicku danego obszaru klient sprawdza w HOCR który dostał z servera jaki tam jest tekst pod spodem w danym obszarze i wyświetla w alercie.

                Skille: Java, Tomcat, Servlet, PDFBox, Convert, Tesseract, Javascript, HTML5, jquery, canvas. Skille java potrzebne 5/10, skille JS potrzebne 9/10. Dobra znajomość programowania na canvasie alternatywa to SVG, do przemyślenia.

                To jest dla mnie do zrobienia projekt na jeden miesiąc, może półtora. Gość gada ze mną jeden dzień i mu wszystko pokazuję co i jak. Następnie zapominam o nim i mi nie zawraca głowy. Za miesiąc lub półtora do mnie przychodzi z gotowym porządnie przetestowanym produktem. Ja testuję, jeśli po pierwszych pięciu klikach wykrywam błąd lub widzę że coś nie działa jak było w wymaganiach to drukujemy kod i musi go samodzielnie przy mnie spożyć, jak jest wszystko OK otrzymuje kasę i jest potencjał na dalszą współpracę bo mam coś non stop.

                Interesuje mnie jeden gość który to zrobi i posiada wszystkie wymagane skille potwierdzone jakimiś projektami, żadne firmy czy teamy. Proszę o info kto to łyknie w takim czasie sam. Jak będą jakieś odpowiedzi to opublikuję swojego maila.
                • Gość: gość Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.188.142.83.hornet.pl 31.05.14, 00:40
                  Wynagrodzenie?
                  • Gość: l0co Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.14, 09:04
                    Wynagrodzenie odpowiednie do czasu który należy poświęcić na zrobienie tego oraz stawek tego kto to będzie robił. Ja wiem jaki jest budżet i oczywiście budżet jest z limitem górnym ale najpierw chcę posłuchać wyceny.

                    Ja się nie targuję, najwyżej jeśli ktoś jest za drogi to nie zamówię. Tak samo się nie targuję i strasznie mnie to męczy jeśli to ja mam coś robić. Jak ktoś rzuci kwotę X kilo ale możemy ponegocjować, to znaczy że sam nie wie albo szuka sposobu znalezienia górnej granicy, rzecz normalna w handlu, ale ja handlowcem nie jestem.

                    Napiszę jeszcze że dla mnie value w tym projekcie nie jest takie że ktoś to zrobi, bo mogę to wrzucić kumplowi i wiem że on to zrobi. Ale wolę to wrzucić komuś innemu, żeby poznać tego "takiego samego jak ja, których jest pełno na rynku" i dalej z nim współpracować. Wtedy miałbym już dwóch kumpli a nie jednego. Kumpli mam oczywiście więcej ale nie od soft devu, bo większość tych co znam to szum tła.
                • Gość: l0co Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.14, 22:48
                  Hehe, @gosc__poratlu masz poniżej całą listę tych dobrych z rynku :)
            • Gość: tjb Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.hsd1.tx.comcast.net 31.05.14, 02:45
              Bardzo ciekawa dyskusja. Ja jestem programista 15+ C#/WPF/ASP.Net pracujacy w Stanach na kontrakcie, Zarobek dobry $80-$100 na godzine ale mysle o powrocie do Polski. Ciekawy jestem jak ciezko dostac projekty w Niemczech albo w Angli ale tylko REMOTE WORKING.

              Gdzie szukac, wiem o cntractouk.com ale tak malo Remote Jobs
              Poradzcie koledzy.
              Sorry for my Polish


              • Gość: l0co Re: No coś tam dzwoni, naprawdę jest tak... IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.14, 10:23
                Nie ma jednego takiego miejsca gdzie mógłbyś wybierać i przebierać w ciekawych ofertach na remote job. Musisz sobie poszukać różne miejsca gdzie się takie rzeczy ciekawe pojawiają raz na jakiś czas i to przeglądać albo sobie podpiąć w RSS, ale wtedy musisz się też nauczyć szybkiego filtrowania wizualnego mnóstwa crap-u które tam się pojawia. W tych tech co piszesz to w ogóle nie wiem bo nie jestem z tym zupełnie pożeniony.

                Natomiast ciekawi mnie czemu myślisz o kierunku USA->PL, jak już to ja bym myślał o kierunku odwrotnym. Nie radzę Ci tutaj przyjeżdżać w ogóle, chyba że pragniesz życia w socjalizmie. Jeśli jesteś natywnie Polakiem i urodziłeś się w PL to ja jestem w stanie zrozumieć tęsknotę, ludzie swojscy, brak murzynów, można nawiązać ciekawe znajomości pod budką z piwem jak mi się wczoraj zdarzyło. Ale za jaką cenę ja się pytam :)
      • allerune Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 26.05.14, 18:13
        wysokie płace to nie mit, trzeba tylko być dobrym w tym co się robi i mieć te 7-10 lat doświadczenia. Najbardziej śmieszą mnie osoby, które po 2-3 latach chcą być architektami (sam taki byłem :P)
      • Gość: klawisz Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.softwaremind.pl 26.05.14, 18:20
        Jeśli ktoś ma zamiar być specjalistą do emerytury to musi mieć świadomość, że sumarycznie więcej się będzie musiał nauczyć niż nie jeden lekarz(słaby lub przeciętny bo taki uczy się "tylko" 10-15 lat) czy naukowiec.

        To tak jakby co 5 lat zaczynać na nowo studia.
        To jest branża dla wybranych, zdecydowana większość wymięka razem z wiekiem bo zaczynają rozumieć w co się pakowali.

        Jeśli ktoś ma IQ > 140, matematykę uprawia dla relaksu to polecam IT jako alternatywę dla kariery naukowej.
        Można lepiej zarobić a uczyć się trzeba nie mniej.

        Patrząc na rynek IT to wygląda tak:
        95% - to osoby po prostu słabe, po marnych uczelniach. Osoby którym się wydaje tylko, że to łatwa branża.
        Informatykę może studiować nawet największy głąb, kwestia znalezienia "dobrej" uczelni.
        Z drugiej strony gdyby zostawić informatykętylko na kilku najlepszych uczelniach w Polsce to okazało się, że poziom polaków to absolutna czołówka światowa a informatyka była by najbardziej elitarnym kierunkiem w kraju bo zdominowana przez laureatów najtrudniejszych olimpiad (fizycznej/matematycznej/informatycznej).
        Takie osoby dominują rynek, stąd stawki dotyczącej większości są zdecydowanie mniejsze niż w tym artykule.

        Kariera IT dla takich osób jest bardzo krótka bo takim osobom nie chciało się uczyć na tyle by dostać się na dobrą uczelnię to tym bardziej nie będzie się chciało aktualizować wiedzy na bieżąco, co w praktyce oznacza że przed 30 będą mniej wartościowi niż stażysta.
        Parę lat się pomęczą i potem stwierdzą, że zarabiają mniej lub podobnie kafelkarz, mając nudną pracę.

        kilka % - ludzie po różnych kierunkach, ale pracujące w IT, różnie z nimi jest
        1% - osoby po najlepszych uczelniach lub bardzo zdolne samouki


        To o czym piszę dotyczy głównie programistów, którzy pracują parę laty w danej technologii. Po 5 latach są zastępowani studentem który ma świeższą wiedzę i nie ma starych nawyków.
        Sytuacja nie dotyczy tych, którzy na bierząco ja aktualizują i się rozwijają, ale to są wyjątki i praktycznie sami pasjonaci którzy umieli więcej przed pójściem na studia niż pozostali po paru latach pracy.


        Reasumując praca w IT to głównie ciągła nauka.
        Ci którzy mówią inaczej nie są świadomi co ich czeka i nie popracują w tej branży zbyt długo.

        W zdecydowanej większości firm (przeważnie tych marnych ale dominujących rynek) kariera IT to jest na zasadzie "move up and out", czyli rozwijasz się aż w pewnym momencie ci dziękują bo się okazuje, że jesteś świetny i doświadczony ale w rzeczach których się już nie używa.

        Jakiś programista, sieciowiec może się cieszyć, że zarabia ponad tę średnią, mając lekką pracę, ale zobaczy za parę lat co się z nimi stanie jak nie postawi na rozwój i samokształcenie do czego trzeba się samemu zmotywować co jest trudne.

        Żeby nie było znam trochę osób, które mają ponad 30-40 lat doświadczenia (architekci) i te osoby mogły by równie mieć stopień profesora bo mniej się na pewno nie uczyli.
        • Gość: xxx Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.play-internet.pl 26.05.14, 18:42
          tobie polecam najpierw wybranie się nie na studia ale do sklepu i kupienie słownika ortograficznego
        • Gość: moe Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.homenett.pl 26.05.14, 19:07
          W sumie to tak wygląda
          Najlepsze sa takie momenty ;)
          Przychodzi taki w sumie 10 latach doświadczenia,wypisz wymaluj taki forumowy informatyczny wymiatacz co za splunięcie brał 5 tysięcy i szuka pracy
          A mu właściciel dziadzio siedzący rozwalony na kanapie mówi że jest :
          1) za stary
          2) wiedza jego jest gó... warta bo wszystko sie juz zmieniło
          3) studenci do niego przychodzą i te programy co on tak super zna to tez "umiom"
          4) proponuje mu ewentualnie
          5)jak chce to niech przyjdzie w sobotę ,bo będzie luzniej i mu zrobą test z jakiegoś programu
          • Gość: r-mi[off] 6. A później wchodzi gość w białym kitlu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.14, 07:55
            ... daje ci tabletki, chwilę jesteś otumaniony, a później zauważasz że jesteś w pomieszczeniu wyłożonym materacami.

            Ach te bajania nieudaczników, którym nic się nie chce. 10 lat temu to pewnie byłeś na wszystko "za młody"... ach ci źli pracodawcy, gdyby tylko nie byli nienormalni to też miałbyś normalną pracę tak jak inni ludzie.

            Aha, wiem... oni dali dupy albo się dostali po znajomościach, których ty nie masz, taki uczciwy jesteś... ;)
            • Gość: moe Re: 6. A później wchodzi gość w białym kitlu IP: *.homenett.pl 27.05.14, 08:33
              Twoja wypowiedz przypomina mi hardość górnika,który w weku 20-30 lat jest taki do przodu,ale potem sztachetami dobija sie taka jedna pierdoła z drugą do wcześniejszej emerytury ewentualnie renty i jakoś cwaniaczkom balonik pęka he he.
              Takie biedne emerty 40-letnie
          • Gość: l0co Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.14, 09:56
            Hehe, no ale dziadek ma rację bo to miernota musi być. Tylko miernota szuka roboty w jakiejś firmie. Dobrzy goście szukają wyłącznie kontraktowych projektów.
        • Gość: bartek Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.14, 19:21
          A mi się wydaje, że klawisz ma 100% słuszności.

          Czy to przypadek, że średnia wieku w facebooku czy google jest poniżej 30 lat ?

          Polecam poczytać:

          webhosting.pl/Co.czeka.programistow.po.czterdziestce
          improvingsoftware.com/2009/04/20/age-discrimination-and-programming-jobs/
          Ogólnie wpisać w google i poszukać informacji o programowaniu po 40.
          • Gość: zenek Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.neting.pl 26.05.14, 20:28
            Ten artykul na webhosting.pl pokazuje prawdziwe oblicze IT:
            "Taka sielanka potrwa przez ładne parę, paręnaście lat. Po tym okresie kiedy będziecie mieli lat 35-40 będziecie musieli zaszyć się w jednej, wybranej firmie i chować się przed młodszym pokoleniem - jak myśleliście, gdzie się podziewali ci wszyscy starsi pracownicy, których wydawało się, że ich nie ma? Chowali się - i Wy też zaczniecie, bo okazuje się, że rynek pracy dla starszych programistów jest brutalny, a stary lew w końcu zostanie pogryziony przez młodziaka, jeśli pozostanie na widoku.
            Do zespołów programistycznych najchętniej zatrudnia się młodych ludzi, których łatwo skusić marchewką na to, aby zostawali po godzinach, czy aby łykali litry napojów energetycznych - a jak człowiek starszy to wiadomo - woli wrócić do dzieci, a żołądek już nie taki wyrozumiały pod względem "dopalaczy"."

            U nas w korpo jest na to specjalna kategoria - cv laduje w folderze "overqualified". Kierownicy sami maja po 30-35 lat i najchetniej zatrudniaja mlodszych lub w zblizonym wieku.
            Lekarz to jest prawdziwa profesja - malo ktory ma mniej jak 10 na lapke, a po 40 ich kariera zaczyna rozkwitac, niektorzy wyciagaja po 20-30 ma reke.
            Analogicznie 40 letni programista to dla wiekszosci firm nic nie warty emeryt.
            • pastorq Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 26.05.14, 21:17
              Co ty porównujesz bez sensu lekarzy do informatyków to kompletnie 2 różne rynki.
              Zarobki lekarzy są wysokie bo jest niska konkurencja w zawodzie, jakby zwiększyć liczę studentów na medycynie o 2x to mniej więcej o 2x spadły by zarobki i ot cała filozofia. Już pominę patologie z pracą na parę etatów itp bo to jest główna przyczyna wysokich zarobków a jednocześnie niskiego poziomu leczenia i większej liczby błędów lekarskich.


              Rynek IT jest niekontrolowany pod tym względem informatyków, dawno już nastąpił przesyt.

              Co do programistów, najlepsi w tym fachu to ludzie doświadczeni i jednocześnie stale podnoszący swoje kwalifikacje. To drugie się tak naprawdę liczy. W Polsce tak się nie docenia doświadczonych ludzi bo po prostu nie ma wielu dobrych firm które by takich osób potrzebowały.

              Generalnie problem dyskryminacji nie dotyczy najlepszych. Jakbyś prowadził firmę i potrzebował dobrych ludzi to naprawdę wolałbyś zatrudnić słabszego w miejsce lepszego ?
              • Gość: moe Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.homenett.pl 26.05.14, 21:49
                "Jakbyś prowadził firmę i potrzebował dobrych ludzi to naprawdę wolałbyś zatrudnić słabszego w miejsce lepszego ?"

                Zatrudniłbym średniego ,to tak jak nie kupiłem bentleya a fiata
                PS
                Na Bentleya to mnie nie stać
                • Gość: pastorq Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.14, 21:53
                  To musiałbyś prowadzić słabą firmę. Są branże gdzie stawia się na jakość np. bankowa.
                  • klaun.szyderca Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 26.05.14, 22:02
                    Branża bankowa to też nie jest jakieś rocket science i do 95% zadań w pełni wystarczą Ci ludzie na poziomie tego fiata. No, niech będzie że wystarczą przeciętnie dobrzy, czyli takie volkswageny.

                    A bentley wystarczy jeden-dwa do zadań specjalnych
                    • Gość: pastorq Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.14, 22:48
                      Zależy jak dobrze i szybko chcesz coś zrobić.

                      Google czy FB zabijają się o same bentleye. Z drugiej strony mamy firmy, które nic nie produkują głównie utrzymują stare systemy tutaj faktycznie więcej niż fiata nie potrzeba.
                    • Gość: gal_anonim Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.14, 00:37
                      "Branża bankowa" to bardzo szerokie pojęcie.
                      Foremki do aplikacji dla pracowników, strony internetowe i takie tam pierdoły to może pisać nawet dobrze wytrenowany szympans, a w prostszych przypadkach nawet i absolwent polskich prywatnych 'uczelni' informatycznych.
                      To właśnie robią działy 'IT' lub przez outsourcing firmy które w IT się specjalizują.

                      Oprogramowanie wewnętrznych serwerów które mielą miliony operacji na sekundę robi zupełnie kto inny, programiści którzy rzeczywiście coś umieją. Podobnie z oprogramowaniem do analizy kursów i przetwarzaniem zleceń na giełdzie. Przez outsourcing, ani na kontrakt, nikt takich ludzi nie zatrudni, z wielu względów.

                      A żeby było jeszcze zabawniej, to sporo takich systemów akurat w tej branży potrzebuje pracowników w wieku 40/50 lat bo to jedyni którzy jeszcze _naprawdę_ rozumieją COBOL (jasne, to okropieństwo, tyle że trudno to okropieństwo ot tak wyrzucić).
                    • Gość: r-mi[off] Przeciętny Polak to specjalista we wszystkim... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.14, 08:02
                      Te wszystkie działy HR które zatrudniają najlepszych, testy, dbanie o jakość... no po co, wystarczą "średni".

                      Przyoszczędzimy parę tysięcy a jak ktoś się włamie i kasa zacznie się gubić w systemie albo się nam cały system wypie... to będziemy myśleć.

                      To jedynie pokazuje jakiego spustoszenia może narobić idiota na stanowisku. Pewnie to jest przyczyna dlaczego państwowe spółki tak "świetnie" działają. Jakiś pociotek z partii dostanie stanowisko i wprowadza w życie takie genialne pomysły nie mając o niczym pojęcia.

                      Nie no jasne, do banking weźmy matołów, głupole niech tworzą rozwiązania, a najlepsi niech się do nich włamują.
                      • Gość: moe Re: Przeciętny Polak to specjalista we wszystkim. IP: *.homenett.pl 27.05.14, 08:26
                        W państwowej firmie ,to mało sie liczą z kosztami ,natomiast w prywatnej,to tak sie robi żeby działało równo do gwarancji
              • Gość: r-mi[off] Ładna "dyskryminacja"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.14, 07:57
                Zatrudnianie najtańszych i najlepszych... ja rozumiem, że powinni zatrudniać najstarszych i najgłupszych bo ty swoje młode lata przespałeś. Skąd tyś się urwał?
            • kultureprofessoren Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 31.05.14, 01:16
              40 letni programista to nic nie warty emeryt ?? Haha dobre sobie :)
              Ciekawe co by na to powiedział Bjarne Stroustrup (63 lata) ;)
              Takiego pitolenia jak tutaj, to dawno nie czytałem.
              Poczekajcie jak będziecie mieć 40 lat (czas szybko leci), zmieni się punkt widzenia, oj zmieni ;)
              • Gość: Gość Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.14, 01:44
                Nie każdy jest Kenem Thompsonem, Bjarne Stroustrupem czy Linusem Torvaldsem. Tacy jak oni to jeden przypadek na milion informatyków.
              • Gość: thom Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.pool.mediaWays.net 31.05.14, 10:48
                Wez pod uwage, ze wiekszosc dyskusji tutaj jest o aplikacjach webowych, J2EE, .NET etc.
                Srednio ciekawe i do tego duza konkurencja na rynku, do tego raczej niskoplatna. Ale
                mlodziez pchnie ku temu.

                Natomiast jesli chodzi o programowanie niskopoziomowe, wyspecjalizowany algorytmy, etc.
                to problemem jest to, ze ludzie nie chca tego za bardzo robic. I tutaj kroluja uzywajac jezyka
                tej dyskusji "dziadki". Mlodziezy nie ma. Ja majac 37 lat bylem najmlodszy w moim ostatnim
                projekcie, najstarszy kolega mial 63 lata. A to tylko niezbyt krytyczny projekt samochodowy, troche niskopoziomowego programowania w C++.
                • Gość: l0co Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.14, 11:39
                  Mlodzież pchnie ku temu, bo zaczyna od PHP-a i nie ma pojęcia że jest jeszcze coś tam pod spodem i jak to działa. W poważniejszych systemach webowych w JEE, ale nie takich w których jest zespół łatwo wymienialnych trybików i masz dziergać w jednej warstwie, zarobki są niezłe i konkurencja niewielka (mówię o tych w top 5%).

                  Ale to ciekawe jest co piszesz, tj. jakby mi coś nie wypaliło, albo bym się wypalił w tym :) to zawsze można do tego wrócić, jak się ileś tam lat dziergało low level. A jakie zarobki i czego dotyczą projekty, np. co to znaczy projekt samochodowy?
                  • Gość: thom Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.pool.mediaWays.net 31.05.14, 21:51
                    Projekt to Infotaiment, czyli nawigacja, ustawienia, telefon, multimedia, internet, itd:
                    www.youtube.com/watch?v=fhSVofBIWNI
                    Przyklad oferty z tej branzy:

                    www.hays.de/stellenangebote/jobs-detail.cfm?nid=ced4536e-48dd-4518-bdb8-e1e400701244&P=239467&PID=0db961c4-6b51-4bd2-9e38-01f9f220a72c&sprachrolle=LDE
                    • Gość: l0co Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.14, 22:51
                      No ale stawki, chłopie, stawki nas interesują tutaj na tym wątku :)
                      Plus jak już podesłałeś to pytanie czy trzeba sprechen czy wystarczy speaking to też jest interesujące.
                    • Gość: l0co Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.14, 22:58
                      A powiedz mi jeszcze kolego, jako userowi, przepraszam za temat. Wprawdzie nie mam mercedesa, ale dlaczego robicie taki shit jeśli chodzi o usability? Miałem czy też miałem kontakt z co najmniej pięcioma różnymi markami i mimo różnych nawet wielkich różnic pomiędzy tymi autami, shit w usability softu jest perfekcyjnie zachowany i powielany we wszystkich razem. Z czego to wynika?

                      PS. Podobna rzecz tyczy się softu w TV i też się na tym zastanawiam.
          • Gość: kk Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.14, 20:36
            W google jest (nieznacznie) powyżej 30, w facebooku sporo niżej (~27-28) bo to młodsza firma i bardzo szybko rośnie, a najszybciej się rośnie zatrudniając świeżych absolwentów. Zresztą i w Google ten niski wiek głównie spowodowany jest szybkim wzrostem - 10 tysięcy _nowych_ ludzi rocznie przez ostatnie 3 lata.
            W takim IBM na przykład średnia to 44, Microsoft około 40.
            No ale ktoś kto pisał ten artykuł musiał jakoś przeżyć swoje frustracje.
      • Gość: Bogaty Znowu nieudacznicy się pieklą IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.14, 23:49
        Nie wszyscy rozumieją znaczenie słów "do xx tysięcy". DO.
        To oznacza pewien pułap.

        Tyle że byle jaki "sweterek" z umiejętnościami na poziomie "setup.exe+cegła na Enter" myśli że to o im piszą i się czuje sfrustrowany.

        BŁĄD!
        To nie o was!

        To jest o FACHOWCACH, a nie o byle wyrobnikach.

        A czy są to kwoty osiągalne? TAK. Czasem łapię się w górne pułapy. I nie jestem sfrustrowany że tylko czasem, ale dumny że jednak czasem.
      • smelt Wysokie płace informatyków to nie mit 27.05.14, 08:14
        A ja uważam, podobnie jak większość trzeźwo myślących obywateli, że znacznie ważniejsi od informatołków są lekarze.

        Zwłaszcza od takich, którzy klepią aplikacje na smartfony dla gimnazjalnych półmózgów, hi hi hi.
        • Gość: manti Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.14, 08:45
          Nie byłbym tego taki pewien.

          Co jeśli to jest informatyk specjalista który zajmuje się bezpieczeństwem bazy danych pacjentów w szpitalu.
          Jak szpital straci lekarza to tragedii nie ma, co chwile jedni przychodzą czy odchodzą. Najwyżej przez jakiś czas mniej pacjentów obsłuży.
          Jak szpital straci dane to placówka praktycznie przestaje istnieć.

          Podajesz przykład aplikacji na smartfona, nie zdajesz sobie sprawy że te "głupie" aplikacje smartfony rewolucjonizują opiekę zdrowotną obecnie w USA. W Polsce pewnie za parę lat.

          Za pewne też nie wiesz, że jest mnóstwo aplikacji, które wspierają pracę samych lekarzy i coraz częściej posługują się nimi na co dzień.

          To kwestia czasu aż powstaną aplikacje, gdzie wpiszesz objawy a dostaniesz dokładny opis choroby i plan leczenia za darmo. Oczywiście taka komputerowa diagnoza może nie zawsze być trafna, ale technologia tak szybko się rozwija, że to tylko kwestia czasu aż komputer będzie się rzadziej mylić od człowieka, tym bardziej, że jeśli chodzi o diagnostykę medyczną gdzie liczy się przede wszystkim kojarzenie faktów i wyciąganie wniosków coś z czym komputery dawno sobie lepiej radzą od ludzi.

          Inny jeszcze lepszy przykład to zobacz co ta aplikacja na smartfona robi:
          www.ted.com/talks/andrew_bastawrous_get_your_next_eye_exam_on_a_smartphone
          Nie wiem czy trzeba dalej ci tłumaczyć w jak dużym błędzie jesteś. Ta "głupia" aplikacja na smartfona robi więcej dobrego niż tabuny lekarzy.
          • smelt Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 27.05.14, 12:32
            Drogi Kolego/żanko

            Twoja argumentacja jest poniekąd słuszna i logiczna (na pierwszy rzut oka), zapominasz jednak o dwóch ważnych sprawach:

            1. Aparatura szpitalna (bardzo zresztą droga) jest obsługiwana nie przez informatyków tylko przez specjalnie do tego celu przeszkolony personel. Informatycy (bynajmniej nie programiści!) sa zaś zatrudniani w szpitalach może tylko do obsługi baz danych pacjentów i montowania drukarek :); dystrybucją zaś i prezentacją powyższego sprzętu zajmują się przedstawiciele medyczni (prawie nigdy nie są to informatycy).

            2. Twój wywód niestety nie rysuje przyszłości programistów w różowych barwach; im bowiem wyższy jest poziom aplikacji komputerowych, tym większą one uzyskują samodzielność (oglądałeś film "Terminator"?) oraz tym mniejszego wkładu pracy ludzkiej (!). Zatem w miarę upływu czasu programiści będą mieli coraz mniej pracy (w jakimś sensie zostaną pobici własną bronią), ponieważ coraz inteligentniejsze i doskonalsze programy będą wymagały coraz mniejszych korekt i modyfikacji...

            • Gość: l0co Re: Wysokie płace informatyków to nie mit IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.14, 12:50
              Kolego chyba nie jesteś programistą sam. Im bardziej złożone i bardziej automatyczne i ogarniające wszystko systemy tym więcej programistów potrzeba do obsługi tego. Allegro ma wielki dział JEE jak myślisz dlaczego, przecież mają działający system od lat, nie?
            • allegro6 Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 29.05.14, 23:24
              Muszę się nie zgodzić. Owszem programy będą coraz lepsze itp, ale myśle, że mogą wyjść np nowe komputery np kwantowe :) czy inne oparte na grafenie a moze nawet liczące w systemie nie binarnym a dziesiętnym i co? Wszystko trzeba będzie pisać od nowa, może nawet w nowych językach, które dopiero powstaną.
              A pracy np przy wirtualnej rzeczywistości jest mnóstwo. Nawet jeśli programista stworzy coś to potem będzie musiał np on sam czymś administrować - przykład zdarzają się oferty napisania e-sklepu a potem sprzedawania w nim, wysylania towaru itp.
              A czasem coś sie zmienia, trzeba stare aplikacje pisane 10 lat temu przebudować, bo dzisiaj inny jest wygląd, inne funkcjonalności, szybsze telefony, komputery wiec moze mozna cos dodać jakaś funkcjonalność, nowe urządzenia (teraz moze popularnosc zdobędą zegarki z bajerami, może badające stan ludzkiego ciała pomagające dbać o zdrowie) z nowymi systemami, które przecież trzeba będzie umieć oprogramować, żeby działały z gotowymi systemami. A są przecież drogie urządzenia z dedykowanymi API, systemami funkcjami itp, też trzeba rozczaić i zaprogramować.

              Co do pieniędzy, zarobki takie są możliwe. 10-20 tysięcy jest osiągalne dla programisty.
              Ja jak na razie trafiam na firmy, które płacą mało, z większością takich firm nie wiąże swojej przyszłości, zmieniam pracę. Dzieje się tak, dlatego że firmy wiedzą, że w IT jest kasa, wygrywaja przetargi na projekty dając niższe kwoty a potem szukają za niższe stawki niż rynkowe zaniżając pensje. Takie firmy są dobre dla studenciaków, nie dla ludzi po dobrych studiach i osób, które się non stop uczą. Dla mnie to nie są prawdziwi ludzie z IT, tylko ludzie z innych branż przychodzą i niszczą rynek IT. Jak Twoj szef zna się gorzej od Ciebie na IT i placi Ci malo pieniędzy, to uciekaj z tej formy, bo to cwaniak, który przyszedł się nachapać Twoim kosztem.
            • allegro6 Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 14.01.15, 21:49
              Coraz doskonalsze to wyjdą komputery, jak zrobią komputer analogowy (liczący w trybie dziesiętnym) na grafenie np , to zabawa się dopiero zacznie stawki będą niebotyczne, chociaż trzeba się będzie uczyć od nowa, ale i możliwości takich komputerów to będzie bajka. Wirtualna rzeczywistość, gry trójwymiarowe, systemy dla biznesu. Wszytko trzeba będzie pisać od nowa :)
              A wraz z postępem technologii, nie raz stare systemy trzeba będzie przepisać lub dostosować do nowych realiów. Wiesz ile firm nie ma swojej strony internetowej? Wiesz, że strony robione 10 lat temu są przestarzałe i wypadałoby je przepisać, zrobić nowy design? Wiesz ile to pracy? Wiesz ile wchodzi nowych krajów do Unii, że tam wszystko w IT kuleje jak na Ukrainie? Wiesz, że dostosować wszystkie programy biznesowe do wymogów tamtego rynku to masa pracy?
              Ja obserwuje to na podstawie stron internetowych - nie dość, że sam wykonywałem zmianę strony jednego z rządów zagranicznych, bo była okropna 10 letnia, to ostatnio wziąłem do ręki książkę o przyszłości stron internetowych i portalach na telewizory (tam jest kilka systemów i też można programować w różnych technologiach, ale pisze o stronach wiec nie chce zmieniać wątku). W tej książce (nie przeczytałem jeszcze całej) jest opisane, że powstają już technologie stron w 3D, bo telewizory są 3D i trzeba będzie przerobić stare strony na właśnie taką technologię. Oczywiście możesz nie przerabiać, ale to firmę postawi w świetle mało innowacyjnej, której zależy tylko na kasie i nie rozwija się :) Ach ten wizerunek.
              Pozdrawiam
          • asmok6 Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 27.05.14, 15:46
            Gość portalu: manti napisał(a):

            > Jak szpital straci dane to placówka praktycznie przestaje istnieć.

            Jak szpital straci dane, to lekarz nadal może ratować życie. Jak nie ma lekarza a są dane ... no cóż ... dane bez lekarza są bezwartościowe.
            Rozpatrujesz placówkę jako organizację pod względem biznesowym. Pewnie, księgowość, logistyka itd, jak coś padnie to się wszystko sypie. Tylko że to nie to jest celem. Celem lekarza nie jest utrzymania szpitala tylko leczenie. Może to robić bez komputerów, to tylko pomoc.
          • allegro6 Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 14.01.15, 21:37
            Hej
            Zgadzam się z kolegą. Sam myślałem o napisaniu aplikacji internetowej, która po podaniu objawów choroby podawałaby możliwe choroby jakie występują, co pacjent musiałby sobie potwierdzić odpowiednimi badaniami. Nie raz sam sprawdzam objawy choroby w internecie tak jak europejscy obywatele. Nie raz lekarz sie pomylił, ja znalazłem objawy i poprosiłem o skierowanie i okazało się, że byłem na coś tam chory a lekarz to zaniedbał. Oczywicie to jest mylące i poniekąd lekarze chcąc nas odwieźć od niekorzystnej dla nich wizji, przekonują, że konieczne są badania u nich, mają rację po części. Ale lekarze rodzinni spokojnie mogliby być zastąpieni przez taką aplikację. Pomyśl, że masz objawy, możliwe choroby i idziesz robisz w tym kierunku badania i sprawdzasz.
            Wąską niszą jest oprogramowanie dla medycyny, ja oczywiście nie czuję się jeszcze na siłach by pracować nad takimi apkami, gdyż to też odpowiedzialność karna, jak coś zrypie i ktoś umrze to mogę iść siedzieć. Co nie zmienia faktu, iż na PW tam gdzie studiowałem, naukowcy programują tomografy i inne urządzenia zaawansowanej informatyki dla medycyny. Postęp staje się faktem, niedługo maszyny będą robić coraz bardziej zaawansowane badania. A kto będzie je nadzorował? Lekarz czy informatyk? A może osoba z wykształceniem w obu kierunkach? Nawet po 3 lata na medycyne i 3 lata na informatyke z elektronika.
            A teraz mi przyszło do głowy - nowe leki, nowe skutki uboczne. Kto będzie analizował dane w medycynie o tym jakie choroby powstały po kilku latach brania leków w takiej a nie innej konfiguracji? Tylko odpowiednie oporogramowanie i aplikacje Big Data :)
            Pozdrawiam
      • Gość: Grzes a ja pracuję sobie w IT tylko 4 dni w tygodniu po IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.14, 11:09
        a ja pracuję sobie w IT tylko 4 dni w tygodniu po ok. 6 godzin - w sumie 25 godzin na tydzień za ciut ponad 10 tys. netto, a czasami i więcej.
        Mam stałe umowy, nie jestem programistą ani kierownikiem.
        Realnej pracy mam szczerze z 2 godziny na tydzień, a tak w ramach tych 25 godzin realizuję swoje prywatne projekty.
        Od czwartku mam weekend, ale już zaczynam nudzić się i chyba coś poszukam na piątek.
        Mam 15 lat doświadczenia jako główny informatyk, super papiery i referencje, ale nie mam skończonej informatyki. Mam zaś ponad 30 certyfikatów z IT i 15 lat doświadczenia jako główny informatyk w dużych firmach.

        • Gość: moe Re: a ja pracuję sobie w IT tylko 4 dni w tygodni IP: *.homenett.pl 27.05.14, 12:58
          A certy to zrobiłeś przed urodzeniem ;0
          Gdybyś policzył liczbę godzin temu poświęconą i przeliczył na roboczo godzinę,to byś sie zdziwił,potem pochlastał ,następnie zgwałcił byś z tuzin niewiast
      • Gość: fdas A ile rzezbiarze w javascripcie + html dostaja IP: *.tomtomgroup.com 27.05.14, 11:27
        Co robia te formularze dla firm ubezp i podobne servisy www ?
      • Gość: maj Ale liczą się też umiejętności miękkie ! IP: *.agora.pl 27.05.14, 13:41
        Taki programista musi umieć się dogadać z biznesem, project managerem i innymi. Z samymi umiejętnościami technicznymi tyle zarabiać nie będzie. Musi umieć mówić po polsku nie tylko w javie dajmy na to. Musi być słowny, punktualny, czasem kreatywny, zaangażowany. Z samą umiejętnością pisania kodu daleko nie zajedzie.
      • drorat1 Wysokie płace informatyków to nie mit 12.10.14, 20:18
        Jak długo dziennikarze będą jeszcze mącić w głowie bombardując takimi propagandowymi artykułami? Te kwoty wynagrodzeń to są realne ale dotyczą wybitnie wyselekcjonowanych jednostek z grupy może kilku procent najlepiej zarabiających informatyków. Szkoda że nie napiszą ile zarabia większość. I jeszcze po raz kolejny ta iluzja raju w IT. Normalnie żałosne.

        Do tych co uważają się za super specjalistów a inni to miernoty to powiem tylko jedno: NIE JESTEŚCIE ALFĄ I OMEGĄ W INFORMATYCE!!! Każdy z Was zaczynał tak samo, na początku też byliście miernotami, z ta jednak różnicą, że w owym czasie mieliście znacznie większe szanse na zdobycie doświadczenia, bo teraz to bez tego nikt nie chce zatrudniać. Żeby mieć tak duże doświadczenie zawodowe to trzeba wiele lat stażu w informatyce i wiele lat nauki, nie każdy zresztą jest w stanie osiągnąć taki poziom. Jest dużo dobrych programistów JAVA, .NET, PHP. W ogóle jest już za dużo informatyków w naszym kraju, więc proszę mi tu nie pajacować twierdząc że ich brakuje, bo wielu z nich coś jednak potrafi, tylko trudno jest spełnić Wasze wydumane zachcianki, jeśli już rekrutujecie.

        Niektórym może się wydawać, że DELPHI zdechł śmiercią naturalną ale tak nie jest. Tylko że w DELPHI nie pisze się aplikacji webowych tylko desktopowe, więc to nie ten segment rynku. Ale to własnie tam można dużo zarobić.
      • schweppes1 Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 13.10.14, 00:01
        To niestety prawda, mam kolegę programistę Javy a on wielu kolegów w branży i mówi, że doświadczeni programiści Java zarabiają w okolicach 8-13k brutto. Stawki nie bardzo mogą spaść, bo w każdej chwili pracownik może spakować walizkę i śmignąć na zachód, gdzie bez problemu dostanie ok. 4k Euro netto.
        • drorat1 Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 13.10.14, 08:32
          OK ale ile to jest procent programistów JAVA w ogóle? Poza tym JAVA to nie tylko web jak wiadomo. To także desktopy (z tego co się dowiedziałem jest niewielkie zapotrzebowanie na tego typu aplikacje), oraz mobilne, przede wszystkim najpopularniejszy u nas Android. Czy pracując w desktopach albo w Androidzie można tyle wyciągnąć?
      • schweppes1 Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 13.10.14, 01:02
        PS: Druga strona medalu jest taka, że w tym fachu jest jak z handlowcami - jest fajnie i syto w wieku ok. 28-35 lat, pierwsza praca 3 brutto, podwyżki do 5-6 brutto, headhunter błaga wręcz o przejście do konkurencji za 8, za kilka lat kolejny kusi dyszką czy dwunastką, pracujemy, pracujemy iiii... ch*j. Wychodzisz z rytmu i wypalasz się. Wygryzają Cię młode wilczki z kilkuletnim doświadczeniem i przestajesz istnieć na rynku pracy. To dotyczy większości, nie dotyczy pracujących w jakiejś niszy, wybitnych i tych, co się ogarnęli pracując na własny rachunek. Dlatego zarówno dobry handlowiec jak i programista na etacie pracują jedynie w celu nabrania wprawy i kontaktów i docelowo nie pracują w firmie, tylko bezpośrednio dla wielu klientów. A najlepiej tak to wszystko rozwinąć, żeby "na starość" już tylko negocjować, uzgadniać i pokazywać paluszkiem co i jak.
        • drorat1 Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 13.10.14, 08:48
          Mam wrażenie że w Polsce wszystko sprowadza się tylko do korporacji i obszaru aplikacji webowych. To co piszesz jest ponad moje pojęcie. Jak uciekniesz do konkurencji, w firmie w której pracowałeś zwolni się miejsce. Kto tam będzie następny?
          • schweppes1 Re: Wysokie płace informatyków to nie mit 13.10.14, 15:40
            Kolejny gościu z zerowym, znikomym lub kilkuletnim doświadczeniem.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka