roberto193
05.08.14, 19:59
Witam.
W lipcu(dokładnie od 1) podłapałem pracę w markecie jako ochrona, jednak do tej pory nie dostałem żadnej umowy. Wypełniałem papiery, jakieś ankiety, dane, ze mną kilku kolegów, żaden nie dostał umowy. Robimy na zlecenie.
Dodatkowo jest ciężko, nie mamy żadnej szatni, nawet gdzie usiąść przy monitoringu. 0 socjala, 15 minut przerwy, a jeść można tylko na dworzu, bo nie ma gdzie indziej, brak telefonu służbowego, a rozmów z własnego pełno, 0 zainteresowania kierownictwa, a na początku robiłem dzień w dzień po 16 godzin, bo nie mieli ludzi, w końcu się wkurzyłem i powiedziałem, że rezygnuję to szefowa zdziwiła się jak to nie mamy ludzi i czemu nie mamy wolnego... Obowiązków od groma, przyjmowanie i sprawdzanie dostaw, kontrola kluczy, pełne otwarcie i zamykanie obiektu, sprzątanie, kontrola kasjerek, nie wspominając o rzeczach czysto "ochroniarskich", wszystko za marną siódemkę, która jest stawką ustną, bo podobno w umowie widnieje kwota 4,50. Chcę odejść, ale boję się, że mi nie zapłacą.
Mam zamiar jutro zapytać się umowę jak nie to składam wypowiedzenie, które u nas podobno trwa 7 dni, jednak tak jak mówie nigdzie tego nie mam zapisanego...
Co robić?