konto_do_komentarzy1
02.06.15, 18:16
Znałem wiele matek... Jedna z nich była kilka miesięcy na chorobowym w czasie ciąży (nie była chora, wiem to), potem rok była na płatnym urlopie macierzyńskim (2700 na rękę od podatnika), potem poszła na 2 miesiące zaległego płatnego urlopu (płaciła firma) + urlop bieżący, potem poszła na tygodniowe zwolnienie na dziecko. W sumie minęło 2 lata :)
Firma z nią się błyskawicznie rozstała, wolała zapłacić 3 miesięczną odprawę, niż żeby taki leń udawał, że u nas pracuje. Wzięła odprawę, poszła na rok na zasiłek dla bezrobotnych.
Teraz jej się zasiłek kończy. Narzeka, że od państwa polskiego nic a nic nie dostała i nie da się tu żyć. I oczywiście głosowała na Kukiza.
Nikt nie chce jej zatrudnić. Mówi, że to zmowa mężczyzn.
Tyle.