Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.10.04, 00:14
    Troche niejasno podane informacje. Istnieje przepasc finansowa miedzy tym, co
    zarabia architekt-szef firmy, a co szeregowy architekt-projektant.
    O ile ten pierwszy rzeczywiscie moze pochwalic sie dochodem rzedu 10-20
    tysiecy miesiecznie (mowie o Polsce), to 'szeregowiec' moze liczyc na co
    najwyzej 3-4 tysiace. A nierzadko proponuje sie i 2...
    Obserwuj wątek
      • Gość: Zdumiony Architekt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 00:18
        Zastanawiaja mnie dane GW, dotyczace zarobkow architektow w Polsce. Wynika z
        nich, ze wiekszosc architektow w naszym kraju zarabia kilka lub kilkanascie
        tysiecy zlotych miesiecznie. Wyjatkiem jest Poznan gdzie zarobki wynosza
        tylko 2200. Sam studiowalem architekture, znam mase ludzi, ktorzy w tym
        zawodzie pracuja i takie zarobki osiaga maksymalnie kilka procent architektow
        i to jedynie wlasciciele pracowni. Na etacie nie ma mowy o takich zarobkach.
      • Gość: JvH Re: Architekt IP: *.chello.pl 25.10.04, 01:43
        w warszawie po studiach zarabia sie od 1800-2500, gora 3000zl. chodzi oczywiscie
        o standartowe prace/place.
        w madrycie zarabia sie 1000-1500 euro normalnie, do lekko ponad 2000 euro w
        renomowanej firmie i z kilkuletnim stazem.
        mnostwo nadgodzin, weekendow, stresu.
        czasami premie, ale to rzadko pokrywa nadgodziny.
        zadne kokosy.
        pozdrawiam
        • Gość: archola Re: Architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 18:01
          no wlasnie, to jakies bzdury totalne, wszyscy moi znajomi a jestem 3 lata po
          studiach zarabiaja max 3500, przewaznie 2500, czesc juz wyemigrowala/
          nadgodziny i weekendy bezplatne, stres i odpowiedzialnosc duza. moze wnetrza
          daja wiecej kasy nie mniej ranking jest falszywy i niemiarodajny. wyglada na to
          ze np w radomiu zaprosili 1 szefa firmy ktory akurat zarabial 9... znajomi ok.
          50 z uprawnieniami wyciagaja najwyzej 4-7tys w warszawie. pozdrawiam
          gazeto, sprawdzaj informacje zanim podasz do druku
            • Gość: pola Re: Architekt IP: *.tnt37.chi5.da.uu.net 27.10.04, 14:50
              pracuje od wielu lat w USA. tak jak i w Europie i jak w kazdym innym zawodzie
              zasada jest ta sama. Nie mozna zarobic pieniedzy pracujac dla kogos. Tylko
              wlasna praktyka, nawet najmniejsza, gwarantuje powodzenie finansowe.
              W USA zarobki zaczynaja sie na poziomie okolo 400 dol/tydzien, czyli tyle co
              na sprzataniu, a najwyzszy pulap to okolo 75 tys rocznie, osiagany przez
              nielicznych. Przecietnie 35-50tys .
              Pracujac dla samego siebie mozna zarobic duzo wiecej, oczywiscie wszystko
              zalezy od umiejetnosci - przede wszystkim biznesowych.
      • Gość: architekt AUSTRIA radosna twórczość GW IP: *.1.14.vie.surfer.at 29.10.04, 01:32
        Zastanawiam się, jaki sens mają te absurdalne zestawienia wyrwanych z kontekstu
        liczb. O ile można się jeszce pośmiać czytając precyzyjne zestawienia
        zarobków "prawników renomowanych" (czyżby zabrakło "wybitnych"
        bądź "kiepskich"? za to precyzja co do złotówki :-)), o tyle ujęte w formie
        barwnych tabelek, bzdurne informacje typu, że np średnia płaca w Niemczech jest
        wyższa niż w Luksemburgu to już spore dyletanctwo i bylejakość.

        Szanowni redaktorzy GW! Jeżeli już robicie tego typu zestawienia, to należy
        pokusić się o szczegóły i poszukanie jakiegoś wspólnego mianownika. Tak
        naprawdę, to jedyne miarodajne porównanie to stawka godzinna netto; do tego
        dochodzi uwzględnienie siły nabywczej. Podawanie pensji brutto to absurd. Np. w
        Austrii jest ich 14, do tego dochodzi jeszcze ca 30-procentowy wkład pracodawcy
        oraz liczne ulgi podatkowe dla pracowników. W efekcie tego (kiepska) pensja
        brutto może być niższa niż miesięczne dochody netto! Z kolei ci najlepiej
        zarabiający mogą liczyć na niecałe 50% pensji brutto (bardzo progresywny system
        podatkowy).

        Wracając do sedna sprawy, czyli zarobków architektów. Dominującą formą
        rozliczenia, nawet wśród studentów i młodych absolwentów jest stawka godzinna,
        coś na wzór polskiej umowy-zlecenia. W przypadku pracy na etat dochody
        kształtują się na poziomie o 10-15% niższym, ale za to mamy lepszą opiekę
        socjalną, medyczną i fundusz dla bezrobotnych. Dobrze przygotowany do zawodu
        absolwent może liczyć na 22-25 €, doświadczony architekt z wieloletnim stażem
        to już 30-35 €, główny projektant lub kierownik sporego biura (ale nie
        partner!) to nawet 40-50 € na godzinę (podaję konkretne, znane mi przykłady).
        Co się tyczy samodzielnych architektów, prowadzących własną działalność
        gospodarczą, to trudno o konkretne liczby. Nikt się tym specjalnie nie chwali,
        ale w przypadku młodego, dobrze startującego architekta jest to około 40-50 €
        na godzinę. Mam powody przypuszczać, że większość doświadczonych właścicieli
        biur zadowoli się stawką 70-80 €. Dlaczego? Otóż podobnie jak w Polsce, mamy w
        Austrii bardzo szczegółowe (ale za to w miare przestrzegane z uwzględnieniem
        niewielkich rabatów) cenniki. I tak, samodzielny architekt z uprawnieniami może
        liczyć na 80-120 € (jako rzeczoznawca, referent lub w przypadku rozliczenia na
        godziny - rzadkość) i tego typu możliwość "dorobienia" cieszy się u większości
        dużym powodzeniem. Na pewno jakaś setka tych "renomowanych" może liczyć na
        jeszcze więcej.
        Powyższe przykłady to oczywiście brutto. Po odliczeniu (obowiązkowych!)
        ubezpieczeń i podatków zostaje mniej więcej połowa "na rękę" (ale za to sporo
        kosztów daje się wcześniej wpuścić w firmę).
        To wszystko można śmiało przemnożyć przez 1700 godzin rocznie (etat) lub 2000-
        2400 godzin w przypadku tych samodzielnych - kto pracuje mniej, to zwykle
        szybko wraca na etat :-).

        z poważaniem
      • Gość: mlody Re: Architekt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 15:57
        gazeta podaje nie odpowiadające rzeczywistosci sumy. Jako mlody z 2,5 letnim
        stażem architekt(w pełni samodzielny tj prowadzacy projekty) zarabiam 1,4 tys
        zl a czesc tych pieniedzy dostaje na czarno (820 brutto minimum krajowe). Tak
        zarabia wiekszosc mlodych w Krakowie i chyba oprocz W-wy w pozostałej części
        kraju. Do momentu uzyskania uprawnien trudno założyc swój interes i trzeba
        pracować u kogoś. To chyba nie fair, od czego są Izby Architektów powinny
        pomysleć również o młodych i ustalic cennik minimalnych wynagrodzeń - w
        odniesieniu do ceny projektów. Projekty swoje kosztują, a bogaci się szef biura
        projektowego. Powszechne są rotacje pracowników, co najgorsze młodzi architekci
        są zdolni pracować za sumy uwłaszczajace godności mając nadzieję awansu i
        odpracowania 3 letniego stażu potrzebnego do zdobycia uprawnień.
        Ludzie ludziom zgotowali taki los... Paranoia polskie prawo dla wszystkich, czy
        tylko dla kolesi którzy to sobie wymyślili.
        Może GW napisze coś o młodych architektach, dlaczego w Polsce im się
        utrudnia...
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka