Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dilbert ma przodków

    IP: 150.254.191.* 24.04.02, 07:52
    Jakiś czas temu zabroniono mi w czasie przerwy na śniadanie czytać Wyborczą (bo
    obsmarowano tam męża mojej z-cy kierowniczki) motywując to tym, że to przywilej
    dyrektora czytać gazetę w czasie śniadania oraz wskazując, że byłoby lepiej
    widziane żebym np. korzystała z Internetu, bo wtedy wyglądam jakbym nadal
    pracowała. O.K. Wszystko da się zrobić. Jestem więc między innymi stałym
    czytelnikiem tego forum. Dlatego muszę się podzielić swoim znaleziskiem. Sami
    powiedzcie, czyż to nie śliczności:

    REGULAMIN BIUROWY Z ROKU 1870

    Personel winien być w biurze tylko w dni robocze pomiędzy godziną szóstą przed
    południem a godziną szóstą po południu.
    Oczekuje się, ze wszyscy współpracownicy bez wezwania będą pracowali w
    godzinach nadliczbowych - jeśli będzie taka potrzeba.

    Za czystość biura odpowiedzialny jest pracownik o najdłuższym stażu.
    Wszyscy terminatorzy i uczniowie mają zgłaszać się u niego czterdzieści minut
    przed rozpoczęciem pracy i pozostają do dyspozycji także po zakończeniu zmiany.

    W czasie godzin biurowych nie wolno rozmawiać. Przyjmowanie posiłku jest
    dozwolone pomiędzy godziną wpół do dwunastej do dwunastej.
    Jednakże nie wolno w tym czasie przerywać pracy.

    Regułą jest noszenie skromnej odzieży. Personel nie może ubierać się jaskrawo i
    wolno mu nosić tylko porządne pończochy. Nie wolno nosić w biurze ocieplaczy i
    płaszczy, ponieważ personel ma do dyspozycji piec.
    Poza tym zaleca się aby każdy członek personelu w okresie zimowym przynosił
    cztery funty węgla.

    Pragnienie tytoniu lub napojów wyskokowych jest słabością ciała i jest
    zabronione dla wszystkich członków personelu biurowego. Osoby płci żeńskiej
    mają starać się prowadzić bogobojny tryb życia.

    Każdy pracownik ma obowiązek troszczenia się o swoje zdrowie. Chorzy pracownicy
    nie otrzymują wynagrodzenia. Dlatego każdy pracownik mający poczucie
    odpowiedzialności powinien ze swego wynagrodzenia odkładać pewną sumę, żeby nie
    stać się ciężarem dla ogółu w razie niemożności pracy lub zmniejszenia się
    zdolności do pracy.

    Urlopów udziela się tylko w wypadkach naglących ze względów rodzinnych.
    Wynagrodzenia za ten czas nie płaci się.

    Należy zawsze pamiętać o tym, że jest się winnym wdzięczność swemu chlebodawcy.
    W końcu on Was żywi.

    Obserwuj wątek
      • Gość: beata_ Re: Dilbert ma przodków IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.04.02, 23:34
        Ciekawa jestem, po diabła mój szef tak sie męczył z układaniem regulaminu -
        wszystko tu ma gotowe, tylko ten węgiel musiałby wyciąć:-))
      • Gość: Anna Re: Dilbert ma przodków IP: *.msi.pl / 217.98.92.* 25.04.02, 21:07
        Gość portalu: zszywka napisał(a):

        > Jakiś czas temu zabroniono mi w czasie przerwy na śniadanie czytać Wyborczą (bo
        >
        > obsmarowano tam męża mojej z-cy kierowniczki) motywując to tym, że to przywilej
        >
        > dyrektora czytać gazetę w czasie śniadania oraz wskazując, że byłoby lepiej
        > widziane żebym np. korzystała z Internetu, bo wtedy wyglądam jakbym nadal
        > pracowała. O.K. Wszystko da się zrobić. Jestem więc między innymi stałym
        > czytelnikiem tego forum. Dlatego muszę się podzielić swoim znaleziskiem. Sami
        > powiedzcie, czyż to nie śliczności:
        >
        > REGULAMIN BIUROWY Z ROKU 1870
        >
        > Personel winien być w biurze tylko w dni robocze pomiędzy godziną szóstą przed
        > południem a godziną szóstą po południu.
        > Oczekuje się, ze wszyscy współpracownicy bez wezwania będą pracowali w
        > godzinach nadliczbowych - jeśli będzie taka potrzeba.
        >
        > Za czystość biura odpowiedzialny jest pracownik o najdłuższym stażu.
        > Wszyscy terminatorzy i uczniowie mają zgłaszać się u niego czterdzieści minut
        > przed rozpoczęciem pracy i pozostają do dyspozycji także po zakończeniu zmiany.
        >
        >
        > W czasie godzin biurowych nie wolno rozmawiać. Przyjmowanie posiłku jest
        > dozwolone pomiędzy godziną wpół do dwunastej do dwunastej.
        > Jednakże nie wolno w tym czasie przerywać pracy.
        >
        > Regułą jest noszenie skromnej odzieży. Personel nie może ubierać się jaskrawo i
        >
        > wolno mu nosić tylko porządne pończochy. Nie wolno nosić w biurze ocieplaczy i
        > płaszczy, ponieważ personel ma do dyspozycji piec.
        > Poza tym zaleca się aby każdy członek personelu w okresie zimowym przynosił
        > cztery funty węgla.
        >
        > Pragnienie tytoniu lub napojów wyskokowych jest słabością ciała i jest
        > zabronione dla wszystkich członków personelu biurowego. Osoby płci żeńskiej
        > mają starać się prowadzić bogobojny tryb życia.
        >
        > Każdy pracownik ma obowiązek troszczenia się o swoje zdrowie. Chorzy pracownicy
        >
        > nie otrzymują wynagrodzenia. Dlatego każdy pracownik mający poczucie
        > odpowiedzialności powinien ze swego wynagrodzenia odkładać pewną sumę, żeby nie
        >
        > stać się ciężarem dla ogółu w razie niemożności pracy lub zmniejszenia się
        > zdolności do pracy.
        >
        > Urlopów udziela się tylko w wypadkach naglących ze względów rodzinnych.
        > Wynagrodzenia za ten czas nie płaci się.
        >
        > Należy zawsze pamiętać o tym, że jest się winnym wdzięczność swemu chlebodawcy.
        >
        > W końcu on Was żywi.
        >


        Rzeczywiscie bomba! Za wyjątkiem sprawy węgla brzmi całkiem swojsko i
        współcześnie.Wiele postów na tym forum to potwierdzało.Drobny problem widzę z
        tymi porządnymi pończochami i bogobojnym trybem życia.Porządne-zazwyczaj czarne
        pończochy są na ogół bardzo sexy.
        Dlaczego nie- SAMA bym odłożyła sumkę na wypadek choroby i chętnie przestałabym
        płacić do tego beznadziejnego wspólnego worka zwanego ubezpieczeniem i społeczną
        służbą zdrowia!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka