Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca fizyczna po studiach

    20.11.04, 14:31
    Jak zle musi byc, by osoba po studiach wyzszych zaczela pracowac fizycznie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Pallo Re: praca fizyczna po studiach IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 20.11.04, 14:58
        Musi być tak źle, jak jest teraz! Coraz częściej młodzi ludzie chowają dyplomy
        do szuflady. Trzeba przecież z czegoś życ. Chociaż, z drugiej strony, praca
        fizyczna, to nic złego! Tyle, że nie chcą do takiej pracy brac ludzi z
        wykształceniem. Takie oto czasy nastały. Smutne...
      • losiu4 Re: praca fizyczna po studiach 20.11.04, 18:17
        a w czym problem? nie zależy tu wiele od "złego"

        Pozdrawiam

        Losiu
      • r.richelieu Re: praca fizyczna po studiach 20.11.04, 18:25
        kiedy byłam sprzedawcą w sklepie z meblami i duperelami dekoracyjnymi podczas
        wypełniania ?świstku? dla kadrowej zastanawialiśmy się, co wybrać czy praca
        fizyczna czy umysłowa. Bo przecież takie liczenie, obsługa subiekta i w ogóle
        te wszystkie trudne dobieranie kolorów to nie byleco.
        A taki chirurg na przykład, 10 godzin przy stole, nie ma to tamto, fizycznie
        wyczerpujące strasznie
        • veritas1 Re: praca fizyczna po studiach 20.11.04, 18:39
          > kiedy byłam sprzedawcą w sklepie z meblami i duperelami dekoracyjnymi

          ...kupili mnie bo pomysleli ze to stol.
          • losiu4 Re: praca fizyczna po studiach 21.11.04, 21:58
            hę?

            Pozdrawiam

            Losiu
          • Gość: Marcin Re: praca fizyczna po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 13:22
            Veritas, widać jesteś chirurgiem skoro cię to zabolało...hihihi
      • Gość: focus Re: praca fizyczna po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 21:03
        Przecież sporo osób po studiach wyjeżdza za granicę i tam pracuje fizycznie, mój
        przyjaciel w tej chwili tyra we włoszech na budowie, wcześniej pracował na
        stacji paliw, takie życie. Pewnie można pracować tutaj po studiach ale za marny
        grosz więc skoro jest opcja pracy fizycznej za lepszą kasę gdzie indziej to
        czemu nie.
        • Gość: formerA27 Re: praca fizyczna po studiach IP: *.ilabs.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.04, 12:30
          No wlasnie. Osoby po studiach z pocalowaniem reki przyjmuja prace w fabryce,
          przy sprzataniu lub przy ludziach starszych. W Polsce takiej pracy by nie
          podjeli nawet gdyby przelicznik sie oplacal. Za granica nikt ich nie zna. W
          Polce by pewnie nie chcieli, zeby zyczliwi sasiedzi litowali sie, ze ta Marysia
          albo Jasiu po wyzszych studiach pracuje w sklepie z odzieza uzywana lub na
          budowie.
          • Gość: eeeee Re: praca fizyczna po studiach IP: *.server.ntli.net 23.11.04, 00:34
            jesli ktos jedzie za granice by pracowac fizycznie to widocznie taki jest jego
            wybor by pracowac fizycznie; osoby po studiach jak chca to za granica bez
            problemow znajduja prace w swoim zawodzei; ludzie! troche odwagi i wiary w
            swoje mozliwosci!
          • Gość: aga Re: praca fizyczna po studiach IP: *.biz 04.12.04, 23:05
            Co Ty opowiadasz?? Jestem po studiach (uchodzących za prestiżowe), robię
            podyplomowe i podjelabym się pracy fizycznej jeśli bym ją znalazła w Polsce !!!
      • Gość: ela ludzie, to JEST problem IP: *.intertop.pl / *.intertop.pl 22.11.04, 14:09
        może ktoś mi zaraz dowali, ze jestem leniwa ale ja właśnie prawie wyłacznie
        skończyłąm studia po to, żeby nie musieć pracować fizycznie. 5 lat uczyłąm sie
        właśnie po to, by mieć pracę siedzącą, za biurkiem, a nie wykonywać jakieś
        ciezkie fizyczne prace i być przedwcześnie wyniszczeonym i schorowanym
        człowiekiem od cieżkiej harówki.Wiecznie przemęczonym, mie majacym siły na nic.
        szczerze? własnie tak myśle!
        Ale ktoś może uznać , że te 5 lat nauki to za mało by zapewnić sobie pracę
        którą trochę polubię i nie obrzydzi mi skutecznie życia
        • losiu4 Re: ludzie, to JEST problem 22.11.04, 15:07
          jeśli skończyłas naprawdę dobre studia - nie będziesz miała problemu ze
          znalezieniem interesującej Cię pracy :)

          Pozdsrawiam

          Losiu
        • dinee Re: ludzie, to JEST problem 22.11.04, 15:18
          Weź pod uwagę to że praca za biurkiem bardziej wyniszcza organizm:
          niedotlenienie,
          skrzywienia kręgosłupa,
          zwyrodnienia stwaów kręgosłupa,
          otyłość - zła przemiana materii,
          miażdżyca
          i jeszcze wiele innych
        • vinca Re: ludzie, to JEST problem 23.11.04, 18:21
          A mnie sie zdawało ze człowiek studiuje po to aby być madrzejszym i się
          rozwijać??? Z takim podejściem to -sorry- tylko na fizyczną sie nadajesz.
          Ciekawe jakie studia skończyłaś... pewnie Wyższą Uczelnię Tego i Śmego.
        • Gość: edi Re: ludzie, to JEST problem IP: *.byu.edu 25.11.04, 03:55
          5 lat to spedzilas nie na nauce a na zapewnianiu miejsc pracy tym nieudacznikom,
          ktorzy kaza siebie nazywac profesorami, rynek nauczania nigdy nie przystaje do
          rynku pracy i jest oczywiste ze wielu ludzi bedzie robilo cos innego niz zamierzali
        • Gość: p Re: ludzie, to JEST problem IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 04.12.04, 09:57
          To ze skończyłaś studia nie znaczy że musisz miec pracę za biurkiem , nie ma
          takiego nakazu
      • dinee po jakich studiach 22.11.04, 15:15
        Cóż nie ma się co dziwić że teraz bardzo dużo osób jest po studiach. Tylko
        jakich - chodzi mi o uczelnie które wypuszczają magistrów za pieniądze (cały
        ten zestaw uczelni prywatnych - często prowadzonych przez kryminalistów) a za
        następne pieniądze taki absolwent załatwia pracę oczywiście dobrzepłatną.
        Mój wniosek jest taki, że coraz mniej osób które kończą dobre uczelnie ma
        szanse na znalezienie dobrej pracy (mimo swojej często dużej wiedzy) bo
        przecież odpowiedzialne i fajne stanowiska zajmują czesto kretyni.
        Osoba nic nie potrafi zrobić oprócz zadekretowania spraw na innych.
        pozdrawiam
        • Gość: ola Re: po jakich studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 00:30
          Zgadzam się z Tobą całkowicie. Zyjemy w kraju w którym prawie każdy młody
          człowiek chce studiować bez względu na wszystko - nawet na to czy się wogóle na
          studenta nadaje! W konsekwencji mamy mnóstwo osób z wyższym wykształceniem a na
          rynku pracy zaczyna brakować ludzi z zawodami, do których studia nie są
          potrzebne.
          • Gość: KP Re: po jakich studiach IP: *.wroc.pl 23.11.04, 14:42
            a jak sprawdzisz czy się nadaje na studia czy nie?
            Za pomocą jakiegoś głupiego testu z historii, który
            jest na wielu humanistycznych kierunkach?
        • Gość: Ru Re: po jakich studiach IP: *.chello.pl 23.11.04, 17:49
          Przestrzegałbym przed niebezpiecznym zjawiskiem interpretowania rzeczywistosci
          na zasadzie teorii spisku. Skoro ktoś dostał pracę to znaczy ze się do niej
          najlepiej nadawał. Po co dorabiac teorie i filozofie aby tlumaczyc wlasną małą
          zaradnośc/ przebojowość/inteligencję/ wiedzę/ etc. ( niepotrzebne skreślic).
          Można być mgr po dobrej państwowej uczelni i nie mieć pomysłu na zycie. Twoj
          sposób interpretacji niepowodzeń wileu Twoich rówieśników jest prymitywny:(
          • losiu4 Re: po jakich studiach 23.11.04, 21:15
            widzisz... nie do końca tyczy sie to państwowych firm i urzędów. Jesli nie
            wierzysz, spróbuj dostac spis telefonów wewnętrznych jakiejś instytucji tego
            typu i przelec wzrokiem po nazwiskach. Jeśli nawet jest jakies obce, nie
            zaszkodziłoby sprawdzic kto sie z kim ozenił lub za mąż wyszedł ;) Nie mówie,
            że to 100% idzie przez znajomości, ale znaczny odsetek zatrudnionych jest "po
            znajomościach"

            Pozdrawiam

            Losiu
      • Gość: szuja [...] IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.04, 01:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • gaiaa Re: praca fizyczna po studiach 23.11.04, 08:49
        Polecam wyjazd do pracy fizycznej za granicę zaraz po studiach. Na kilka
        miesięcy. Zawsze to trochę kasy na start no i język można podszkolić. Wielu już
        to wypróbowało.
        • Gość: rusałka Re: praca fizyczna po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 21:23
          jak źle musi być?....
          czasami może być lepiej. Kelnerując za granicą zababiałam 3-4 razy więcej niż
          gdybym była w Polsce nauczycielką. Proste, nie?
          trudno to może uznac za pomysł na życie ale jest to szybka kasa, i tyle.

          a tak poza tym to fizyczna praca mnie nie hańbi bo jest tak potrzebna jak każda
          inna a jej zaletą jest brak psychicznego ciśnienia na kreatywność,
          motywację,identyfikację z firmą i inne bzdury. Po prostu robisz swoje porządnie
          i dostajesz za to uczciwą kasę która możesz bezstresowo wydać lub też
          zaoszczędzić w wolnym czasie (którego nie brak) i nikt nic więcej od ciebie nie
          chce. Źle?
      • Gość: a-tapetyyy A jeżeli 80% ludzi bedzie po studiacj, to ... IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 14:36
        to ma to oznaczać, iż tylko 20% może pracować fizycznie?

        ;-)

        kiedyś po studiach było 10% ludzi, teraz ze 40.
        wiec nidz dziwnego że nie dla wszystkich znajdzie sie praca za przysłowiowym
        biurkiem

        pzdr
        a-tapety.xx.pl

      • wichura Re: praca fizyczna po studiach 23.11.04, 15:03
        A ja pracuję fizycznie, w księgowości. Bo tak naprawdę wszystko robi główny
        księgowy, a ja tylko coś wklepuję do Symfonii i kseruję różne papierki.
        Na szczęście niedługo zmieniam pracę.
        • Gość: Asia Re: praca fizyczna po studiach IP: *.upc-j.chello.nl 23.11.04, 22:47
          Ja pracuje fizycznie zagranica. Ale do tego jeszcze sie ucze, bo mam nadzieje,
          ze jak skoncze szkole tutaj i zdobede troche doswiadczenia zawodowego , to i
          prace za biurkiem znajde.
          Skonczylam ekonomie. Rok czasu szukalam pracy, nie tylko za biurkiem ale i
          fizycznej. Niestety, wyzsze studia super ale brak doswiadczenia zawodowego byl
          przeszkoda w znalezieniu pracy(a moze to tylko wymowka, bo szerokich plecow sie
          nie mialo).
          Z drugiej strony znalezc legalnie prace fizyczna bedac po studiach tez nie jest
          tak latwo. Probowalam kilka razy w sklepach, odsylano mnie z kwitkiem: Jest
          pani po studiach i chce pani w sklepie pracowac??

          Z innej strony w Polsce duzo zawodow "za biurkiem" nie wymagia wyzszego
          wyksztalcenia, ale od pracodawcy jest wymagane, np sekretarka. Tutaj do takiej
          pracy nie chca ludzi z wyzszym wyksztalceniem, bo takiemu musza wiecej placic.
      • Gość: trele morele teraz żeby mieć prace to trzeba mieć znajomości IP: 156.17.44.* 24.11.04, 12:40
        taka jest prawda, nawet studia wtedy nie potrzebne.
        • losiu4 Re: teraz żeby mieć prace to trzeba mieć znajomoś 24.11.04, 13:35
          niekoniecznie, choć nikt nie twierdzi, że znajomości nie są pomocne i
          absolutnie zawsze złe :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: fantom Re: teraz żeby mieć prace to trzeba mieć znajomoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 15:58
            Nie trzeba miec znajomosci tylko trzeba cos konkretnego umiec i nadawac sie do
            konkretnej pracy. Nie wystarczy miec skonczonego kierunku/specjalnosci, mysle
            ze duze znaczenie maja czynniki czysto psychologiczne, np. przebojowosc,
            pewnosc siebie, luz itd. Wiekszosc nie chce miec u siebie w pracy malo pewnych
            siebie i narzekajacych pracownikow ktorzy beda sie pytac o byle bzdure.
        • Gość: Kasia Re: teraz żeby mieć prace to trzeba mieć znajomoś IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 25.11.04, 10:27
          Zgadzam sie, ale takie znajomości mozna sobie samemu wypracować. Działając w
          międzynarodowej organizacji studenckiej przez całe studia poznałam tylu
          wpływowych ludzi, że ani ja ani moi znajomi ze znalezieniem pracy, a
          przynajmniej dobrych praktyk nawet już w trakcie studiów nie mamy problemów. A
          mieszkamy w regionie o jednym z najwyższych wskaźników bezrobocia w Polsce.
          Trzeba tylko sie ruszyć i coś zrobić, bo pracodawca sam do ciebie nie przyjdzie
          jeśli nawet nie wie o twoim istnieniu.
          Studia + duża aktywność poza nimi= sukces na rynku pracy
      • Gość: koma Re: praca fizyczna po studiach IP: *.devs.futuro.pl 24.11.04, 17:07
        A mój mąż jest doktorem hab.paleontologii i po kilku bardzo chudych latach na
        uczelni schował tytuły do szuflady i założył firmę remontową,( układa kafelki,
        robi boazerie, kładzie panele itp.) zarabia na czysto w zależności od miesiąca
        5-6 tys. i wcale nie żałuje, dopiero teraz możemy pozwolić sobie na dziecko,
        samochód i podróże. Ja nie uważam, że się sprzeniewierzył szczytnym ideałom, bo
        nimi nie napełni się pustego żołądka i nie zapłaci czynszu za mieszkanie.
        Polska to nie kraj dla idealistów i naukowców, Bóg da doczekają tego nasze
        dzieci.
      • Gość: Mala Re: praca fizyczna po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 20:05
        Zadna praca nie hanbi....
      • camel_3d a co ma piernik do wiatraka? 24.11.04, 21:54
        a co to studia to cos niesamowitego?
      • Gość: maras Re: praca fizyczna po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 23:45
        Niestety w naaszym państwie nie ma w ogóle perspektyw, a to ze względu na brak
        godnej pracy za normalne pieniądze, a nie za jakąśjałumużne, wymagają
        absurdalnych rzeczy tylko korzystają s dlatego, że jest bezrobocie. O ludzi się
        nie dba, co więcej pomiata się nimi, pytanie w imię czego walczyli nasi
        przodkowie, czy akurat a taką Polskę, która nic nam nie daje. Po co się uczyć,
        po co znac językiobce, po co sie doszkalać skoro i tak to wszystko bujda. Po co
        są studia, ażeby zaspokić aspiracje i pode... sonie dyplomem tyłek, a praca sie
        znajdzie każdemu za 500zł, bo do tego dążą pracodawcy cwaniacy!!
      • fnoll czy praca sama w sobie ma wartość? 25.11.04, 00:14
        mam wrażenie, że dla wielu liczy się wypłata i/lub prestiż, a sama praca - nie

        skąd to wzięło się?

        nasi przodkowie zdaje się bardziej szanowali pracę, a co za tym idzie -
        bardziej szanowali człowieka
      • Gość: ubu_roy Dylemat szpagatowego inteligenta. IP: *.nyc.rr.com 25.11.04, 02:50
        Jak zle musi byc z przecietnym polskim inteligentem, skoro nie rozumie
        uniwersalnej i kardynalnej dla kazdego nowoczesnego spoleczenstwa rzeczy, iz
        nie istnieje zadna roznica pomiedzy praca fizyczna a praca umyslowa ! Jedna i
        druga moze byc wykonana niedbale, zle lub poprostu nagannie. Jezeli absolwent
        nie rozumie tego, ze nie status spoleczny zwiazany z posiadaniem swiadectwa
        szkoly ale jakosc wykonanej pracy swiadczy o cywilizacyjnym statusie i
        rzeczywista wartoscia jednostki w spoleczenstwie, to zle to wrozy przyszlosci
        spoleczenstwa i jest jeszcze jednym przykladem na degeneracje i ostateczny
        upadek obowiazujacego u nas modelu wyksztalcenia.
        • aqwert oznica pomiedzy praca fizyczna a praca umyslowa 25.11.04, 09:30
          Gość portalu: ubu_roy napisał(a):

          > Jak zle musi byc z przecietnym polskim inteligentem, skoro nie rozumie
          > uniwersalnej i kardynalnej dla kazdego nowoczesnego spoleczenstwa rzeczy, iz
          > nie istnieje zadna roznica pomiedzy praca fizyczna a praca umyslowa !

          Z tym stwierdzeniem nie można sie zgodzić prace fizyczna może wykonywać prawie
          każdy, a na pewno większa część społeczeństwa niż pracę umysłową. I jeżeli
          między wykonywanymi pracami nie istnieje różnica to, dlaczego najwyższe zarobki
          osiągają pracownicy umysłowi a nie fizyczni;).
          Oczywiście żadna praca nie hańbi i jak ktoś po studiach kopie doły to żaden dyshonor


          Jaki koń jest każdy widzi.
          • Gość: ann Re: oznica pomiedzy praca fizyczna a praca umyslo IP: *.devs.futuro.pl 25.11.04, 10:32
            " dlaczego najwyższe zarobki
            osiągają pracownicy umysłowi a nie fizyczni;)."
            Guzik prawda szanowny kolego ;), jestem analitykiem w dużej korporacji
            finansowej- praca jakby nie było umysłowa , dostaję 4000zł netto, i uważam, że
            na polskie realia to jest świetna pensja, ale właśnie wyszedł ode mnie
            hydraulik (cieknący kaloryfer), za 15 min. pracy zainkasował 300zł( podobne
            stawki mają tutaj wszyscy, a o tej porze roku zamówienie hydraulika graniczy z
            cudem;))Nawet jeśli nie będzie pracował, jak ja 12g. na dobę to i tak zarabia
            tyle co mój prezes!
            • aqwert Re: oznica pomiedzy praca fizyczna a praca umyslo 25.11.04, 11:58
              Długo musiałeś analizować by dojsc do tych wniosków?? Może to było jedyne
              zlecenie tego dnia?? Jak na mój gust przepłaciłeś. Żaden pracownik fizyczny nie
              zarobi tyle przez miesiąc ile np prezes banku.
        • Gość: maklas Re: Dylemat szpagatowego inteligenta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 11:37
          A TY cwaniakowaty intelektualisto nie myl pojęć i nie obrażaj studentów,
          ponieważ nie wiesz ile trudu im zajmuje znalezienie jakiejkolwiek pracy. Co Ty
          myslisz, iz my boimy się pracy fizycznej, powiedz ile tysięcy studentów pracuje
          w Polsce roznosząc ulotki, imając sie najrózniejszych zajęć oraz wyjeżdża za
          granice i charuje po kilkanaście godzin dziennie. Obrazowi społecznemuu
          zagrażaja takie stereotypowce jak TY, a Ja osobiście nie mam nic przeciwko
          pracy fizycznej, a co Ty możesz wiedziec o pracy w 45C mrozie lub 40C upale,
          każdy sie uczy po to, ażeby cos sobą reprezentować i coś potrafic robic, a nie
          demagować tak jak TY. Człowieku zastanów sie na jakim świecie żyjesz, a
          odpowiednie podejście do pracy zalezy od tego u kogo pracujesz i jak on cię
          szanuje!!Z taka gatka nadajesz sie na polityka, więc masom zaczniesz ściemniać
          i jeszcze raz nie obrażaj polskich studentów, bo oni nie sa winni sytuacji jaką
          zastali!!
      • Gość: she Re: praca fizyczna po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 12:04
        Dobrze jest poprobowac pracy fizycznej, zeby sie na wlasnej skorze przekonac,
        jaka to "przyjemnosc". I nastepnie robic wszystko, aby uniknac jej w
        przyszlosci. Chyba ze ktos ja lubi, no to co innego. Mnie osobiscie w pracy
        fiz. ktora wykonywalam najbardziej wkurzala jej powtarzalnosc i monotonia.
        Czulam doslownie, jak z kazda minuta glupieje. Na szczescie wszystko
        rekompensowala mi dobra wyplata. Bo to nie praca hanbi, a niegodziwe zarobki.
        • aqwert Re: praca fizyczna po studiach 25.11.04, 12:10
          Nawet niewiesz jak ogłupiajaca może byc prca umysłowa. Jako przykąłd wystarczy
          spojrzeć na polskich urzedników.

          Jaki koń jest kazdy widzi.
      • Gość: sordep Re: praca fizyczna po studiach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.04, 08:57
        witam!!ja też posiadam wyższe wykształcenie-Inżynier Budownictwa i jak do tej
        pory nie miałem okazji pracowac "za biurkiem" tylko albo zaiwaniałem z
        wykladaniem twarów marketach a teraz zaiwaniam z łopatą na drodze:))Ale sie nie
        łamię bo przynajmniej pracuje i mam pare złotych w swojej kieszeni
      • Gość: czapski Re: praca fizyczna po studiach IP: *.utp.pl 03.12.04, 09:49
        a jak moze byc inaczej skoro polowa mlodych ludzi studiuje..
        • Gość: P Re: praca fizyczna po studiach IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 04.12.04, 09:53
          > a jak moze byc inaczej skoro polowa mlodych ludzi studiuje..
          dokładnie,
          wszyscy idą na studia a niedługo nie bedzie kto miał kranu naprawić,

          Wyższe wykształcenie ostatnio bardzo sie zdewaluowało bo poziom magistrów
          wychodzacych z każdym rokie z uczelni jest coraz niższy
      • Gość: nora nie hańbi lecz BOLI IP: *.netcafe.waw.pl 03.12.04, 22:10
      • Gość: szan Re: praca fizyczna po studiach IP: *.acn.waw.pl 05.12.04, 00:37
        Wcale nie musi być źle. Wyobrażam sobie pracę fizyczną (nawet nie koniecznie
        fizyczną, ale taką, w której nie wykorzystuje się nabytych kwalifikacji) po
        studiach jak najbardziej np. jeśli miała by się wiązać jakoś z moim hobby (czy
        np. w dziecństwie marzyłem, żeby pracować jako ktoś tam).
        • Gość: ousider Re: praca fizyczna po studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:55
          Nie fetyszyzujmy dyplomu, bo jego wartość określa przede wszystkim podaż na
          rynku pracy.
          Dopóki uczelnie na pęczki będą "produkować" magistrów i inżynierów o
          specjalnościach które nijak mają się do potrzeb rynku to sytuacja prędko się nie
          zmieni.
          Gorsze jest to, że ten nasz "wolny" rynek jest nim tylko nominalnie, króluje
          nepotyzm, złodziejstwo. Etyka biznesu powszechnie obowiązująca to etyka "kalego"
          więc trudno się na nim odnaleźć ludziom którzy posiadają faktycznie wiedzę i
          umiejętności, tym bardziej, że ze względu na marną kondycję gospodarczą jest ten
          rynek bardzo "ciasny".
          Ze swej strony namawiam na wysiłek szukania pracy która odpowiadać będzie
          kwalifikacjom z opcją perspektywiczną na zaspokojenie aspiracji.
          Wiem, że to trudne ale jeśli wypadnie się z "orbity" to trudno będzie na jej
          tory wrócić.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka