Gość: Ehhhh
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.12.04, 23:58
Obecny pracodawca dobija mnie psychicznie. Raczej nie jest to mobbing ale
poprostu leci sobie w kulki. Poprostu zmienił w czasie "gry" zasady według
których "ona" się odbywa. najgorsze było to, że dowiedziałem się o tym jak
upomniałem się oto co mi się należało według naszej umowy. Ale to jest mój
problem bo zgodziłem się na takie warunki (oczywiście te przed "zmianą") i
nic z tym się nie da zrobić. Problem twi jednak gdzie indziej.
Od pewnego czasu szukam nowej pracy (pełen nadzieji). Zaproszono mnie już na
dwie rozmowy i za każdym razem padało pytanie oto dlaczego chce zmienić
prace. Raz odpowiedziałem, że ta praca nie przynosi mi satysfakcji (co jest
najprawdziwszą prawdą) a za drugim, że porostu nie jestem zadowolony ze
współópracy z pracodawcą (nie wnikając w szczegóły bo to sparawy pomiędzy mną
a pracodawcą i chociażby, że nadal pracuje dla niego pewna lojalność się
należy). Jednak te odpowiedzi chyba nie usatysfakcjonowały ewentualnych
pracodawców, bo ich reakcja była dziwna (dziwne miny itp.) Kurde jak
powiedzieć, że nie lubię jak ktoś gra sobie ze mną w kulki i zabrzmiało to
wiarygodnie dla ewentualnego nowego?
Dzięki za pomoc.