Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      WRÓCIĆ DO KRAJU??

    14.12.04, 03:22
    Zastanawiam się nad powrotem do kraju z moją kobietą,..., Czy myślicie, że
    można będąc humanistą znaleźć jakąś pracę na polskiej ziemi??
    Proszę o porady!
    Znamy "kilka" języków... czy to coś zmienia?

    Dziekuje!
      • vulgar2 Wrocic, nie wrocic, wrocic, nie wrocic, wrocic... 14.12.04, 07:27
        Jezyki sie przydadza. Bedziesz we wszystkich przeklinal swoj powrot.
        Twoja kobieta bedzie tobie wtorowala. Fajny duet bedziecie stanowili.
        Byl juz taki watek walkowany ad nausea na forum praca. Poszukaj. Przeczytaj.
        I siedz na razie tam gdzie jestes. Powaznie. Tak wlasnie mysle.
        Pozdrowienia,
        v.
        • eduardo2000 Re: Wrocic, nie wrocic, wrocic, nie wrocic, wroci 14.12.04, 10:33
          Hmmm... ale teoretycznie powinno sie znaleźć jakąś pracę w szkole prywatnej czy
          jako tlumacz... no nie wiem... pamiętam jak jakies 6 lat temu szukałem ppracy
          przez gw i faktycznie było nieciekawie... dzieki!
          Poszukam , poczytam.
          • Gość: Ali Re: Wrocic, nie wrocic, wrocic, nie wrocic, wroci IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 14.12.04, 10:55
            Teraz jest jeszcze gorzej niz 6 lat temu. Także siedź gdzie siedzisz i o Polsce
            najlepiej zapomnij.

            Pozdrawiam.
          • Gość: Dexter Re: Wrocic, nie wrocic, wrocic, nie wrocic, wroci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 18:32
            6 lat temu to był okres prosperity, a teraz jeszcze się nie pozbieraliśmy po
            recesji. Jeżeli wtedy było trudno, to teraz jest beznadziejnie.
      • Gość: ŻYCZLIWY Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 11:01
        Może wase dzieci one będą miały do czego wracać! Na razie trzymaj się stąd z
        daleka! Tu każdy kto zna język albo wyjeżdza albo pakuje manatki!
      • Gość: nn Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 14.12.04, 11:43
        Z całą odpowiedzialnością: STANOWCZO ODRADZAM!
      • Gość: tony Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 12:59
        zapomnij o tym kraju!!!!!
      • Gość: Pallo Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 14.12.04, 13:48
        Nie wracaj! Slyszysz? Nie wracaj tu nigdy!
      • Gość: Polka Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.menos.org 14.12.04, 13:58
        Jeżeli chcesz wrócić teraz to musisz mieć znajomych w SLD. Jeśli patrzysz
        daleko w przyszłość-niezbędne są układy w PO oraz PiS.
        W innym wypadku-stanoczo odradczam!!Nie wracaj szalony człowieku!!!!!!!
        p.s. myślę że służby specjalne też się mogą przydać-widać po aferach, Ci to
        mają dojścia.
        • eduardo2000 Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? 14.12.04, 16:19
          Dzięki za podpowiedzi i hmmm... otuchę ;-( Chodzi jednak o to, że mojej kobiecie
          zależy na dorobieniu jeszcze jakiegos 3 letniego postgrade'a i strasznie płacze,
          choć ja twierdzę, że to szaleństwo, jako że studia studiami ale coś trzeba do
          przysłowiowego garnka wcisnąć. A tak poza tym, to dość już mi się znudziło
          mieszkanie "na wygnaniu". Hmmm... a czy znacie może kogoś komu takie posunięcie
          zaskutkowało, czy raczej skutek to zawsze apatia i skręt kiszek?
          • vulgar2 Absolutnie nie, no, niet, nein, non, nao!!! 14.12.04, 21:21
            Zadziwiajaca zgodnosc opinii. To nie przypadek.
            Uwazaj z tym pchaniem sie pod prad. Chyba, ze lubisz jak losos
            wytrzec sie do wyczerpania :))). Kobiecie otrzyj lzy inaczej.
            Przypomnij jej przyslowie: Nie miala baba klopotu wrocila zza
            granicy aby zaczac studia podyplomowe w Polsce. Czego to kobiety
            nie wymysla :))). Uwazajcie z decyzja.
            Pozdrowienia,
            v.
            • vulgar2 Post scriptum. 14.12.04, 21:30
              Zaproponuj swojej kobiecie aby sobie korespondencyjnie dorobila to co chce :).
              • Gość: asia Re: Post scriptum. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 17:48
                A nie moze sobie zrobic studiow tam, gdzie jestescie teraz?
                Ja wlasnie wrocilam ze Stanow, bo kontrakt mi sie skonczyl i jako wielka
                patriotka postanowilam wrocic. I jeszcze do konca nie wiem, czy zrobilam
                dobrze, czy zle, ale... Wiem jedno. Tam po prostu bylo mi latwiej. O wiele
                latwiej. Wiec pod tym wzgledem to z pewnoscia jest szok ogromny...
                Zycze powodzenia!
                • caryad Re: Post scriptum. 15.12.04, 20:02
                  Ja też wróciłem rok temu i na początku uderzyła mnie szarość i nędza jaka u nas
                  panuje. Podjąłem mocne postanowienie o powrocie za granicę. Potem jednak szybko
                  wsiąkłem w życie tutaj. Teraz jednak coraz częściej pojawiają się wątpliwości i
                  żal, że nie zostałem za granicą.
      • Gość: tasmania Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 21:11
        Bylam za granica dlosc dlugo. Mam wyzsze wyksztalcenie (lingwistyka), znam
        biegle 4 jezyki. Nie bylo łatwo o prace, ale pracowalam jako tłumacz i
        nauczyciel języków (btw, to ze jestesmy w Unii nie ma znaczenia - wszystkie
        kraje okopały sie jak mogły, zeby nam jeno pracy nie dac), ale cos tam mialam i
        nie bylo źle. Pomyslalam: "wroce do Polski". I wrocilam. Szukam pracy 6ty
        miesiąc. Wszędzie mi mowią, ze mam za dobre kwalifikacje, a maksymalna kwota
        jaka mi do tej pory zaproponowano to 1200 złotych/mc. I tak sobie teraz myśle,
        że chyba wróce znowu za granice, bo tu bieda koszmarna i brak jakiegokolwiek
        szacunku dla pracujacych ludzi. Miesza sie ich z blotem, a przebije cie kazdy,
        kto po prostu zgodzi sie pracować za mniejsza kase.
        Btw, tlumaczy sie juz w polsce nie zatrudnia. Ich prace wykonuja studenci
        roznych filologii (nie skomentuje poziomu ich uslug - to, ze studiuje sie
        filologie nie oznacza, ze zna sie technike tlumaczenia) w zamian za mozliwosc
        np. najedzenia sie i napicia na firmowym bankiecie. No comments.
        • salomea78 Jesli chodzi o tlumaczenia... 16.12.04, 13:29
          Masz zupelna racje... Beznadzieja.... Szczegolnie te programy tlumaczace!!!
          Korekta po takim czyms jest poprostu bezsensowna, to jak tlumaczenie tekstu na
          nowo.
      • Gość: rex Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.chello.pl 16.12.04, 13:19
        A ja wrocilem wlasnie w tym roku po 18 latach pobytu za granica i to byla
        najlepsza decyzja mojego zycia. Pracy szukalem jakies 2 miesiace. Po tym czasie
        mialem 4 propozycje do wyboru i wlasnie dzis sie zdecydowalem, podpisalem moja
        pierwsza umowe o prace w ojczyznie.
        • pikorpikor Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? 18.12.04, 03:09
          >po 18 latach pobytu za granica

          to morzesz tu dośmierci żyć i nie pracować wcale...

          mundry sie znaloz - oddaj to co przywiozłeś na kościół to pogadamy :)
          • Gość: rex Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.chello.pl 19.12.04, 02:19
            ..moge Cie uspokoic, przyjechalem tu goly i wesoly:-)
      • salomea78 Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? 16.12.04, 13:27
        Ja wróciłam 3 lata temu... Mam wyksztalcenie ekonomiczne i tez znam kilka
        języków obcych, ale chyba bede spowrotem wracala za granice bo jednak na
        repatryjacje jest teraz jeszcze zawczesnie...
        Teraz szukam pracy... Pracowalam pol roku w firmie ale niestety firma
        zakonczyla dzialalnosc, z bardzo malym doswiadczeniem dostalam 2700zł netto.
        Teraz natomiast najwyzsza pensja ktora mi zaoferowano to 1900zł netto w innym
        miescie niz mieszkam, wynajecie mieszkania kosztuje okolo600-1000zł+rachunki w
        zaleznosci od lokalizacji. Na zycie trzeba liczyc od osoby okolo 500-600zł.
        Wiec dobrze sie zastanow.
        Lepiej poszukaj jakiejs firmy wspolpracujaca z Polska i zglos sie do nich jako
        osoba chetna podjecia pracy zagranica.
        • eduardo2000 Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? 16.12.04, 14:18
          Salomea, ,mowisz ze zarabialas 2700, to wyglada na calkiem niezle zarobki jak na
          Polske, ja raczej na tutejszym forum nie znalazlem osob ktore licza na stawke
          wieksza niz 1500, czyli wyglada na to, ze mialas nie male szczescie. Ale coz,
          ktos tam sie wypowiedal, ze tez mu sie udalo, lecz jesli wierzyc innym
          komentarzom to chyba jakby 1 na 1000. No nie wiem, chyba pozostaniemy jednak
          tutaj i poki co postaramy sie przeczekac nastepnych kilka lat. Moze cos sie
          wreszcie wyklaruje!!!
          Tasmania... widze, ze tez masz podobne ustosunkownie do zycia jak i my, jastesmy
          tlumaczami freelance i miedzy innymi liczylismy na prace jako tlumacze na naszej
          ziemi, ale faktycznie juz kiedys spotkalismy sie z twoja opinia na temat
          zatrudniania tlumaczy w biurach i firmach tlumaczeniowych... to jest strasznie
          dziwne i nieodpowiedzialne z ich strony... tak sie sklada ze ja tez kiedys
          mialem firme tlumaczeniowa w polsce i nawet jakos nam niezle szlo, gdyby nie moj
          wspolnik to pewnie bym dalej ciagnal z przedsiewzieciem, ale nigdy, pomimo
          pierwotnych planow zatrudniania tanszych tlumaczy-studentow, nigdy tego nie
          zrobilismy. Bo przeciez jest to twoja karta prezentacyjna i w zaleznosci od
          jakosci tlumaczenia oddanego klientowi zalezy czy ten wroci, czy tez nie, do
          ciebie. Wydaje mi sie to calkiem nielogiczne i taka procedura musi miec krotkie
          nogi. Juz zreszta widzimy ze powoli do polski zaczynaja zagladac powazne firmy
          tlumaczeniowe, ktore nie tylko nie chca zatrudniac niewyksztalconych i partaczy
          ale i nie wolno im tego robic, bedac zobligowani normami jakosci unii
          europejskiej. Mam nadzieje ze niedlugo takie polskie firemki zdadza sobie
          sprawe, ze traca klientow i zaczna powaznie podchodzic to tego rzemiosla. Co
          jest najsmieszniejsze dla mnie to to, ze w polskich portalach pracy jak chcesz
          sie gdzies zapisac - idea tlumacz wlasciwie nie istnieje, wniosek... zawod
          calkowicie ignorowany i jakby nieistniejacy!!! Kiedy wreszcie przecietny polak
          zrozumie, ze nie tylko z Polski sie sklada swiat !!!
          Ale coz, tak to chyba na razie musi byc, skoro ludzie nie maja, wydawaloby sie,
          pieniedzy na jedzienie, to skad naja wziasc na zaplacenie tlumaczowi, ktory za
          porzadnie i rzetelnie wykonana pracy poprosi godziwa stawke!
          Dziekuje za wasze komentarze i wszystkim zycze powodzenia i oczywiscie godziwej
          pracy i zarobkow.
          To Polska właśnie!!!
      • Gość: avignon Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.crowley.pl 16.12.04, 23:33
        Nie bede oryginalny, dolaczajac sie do choru przeciwnikow powrotu do Polski.
        Podstawowym problemem jest to, ze potrzeba niezlej ekwilibrystyki (i niestety
        nie tylko lingwistycznej) by przezyc w tym kraju.
        Stanowczo Wam odradzam ten powrot.
      • dyplomata Falszujacy chor 17.12.04, 11:29

        Caly ten chor niestety falszuje bo nie podales dobrej tonacji.

        Nie istnieje problem wracac czy nie wracac do kraju. Problem jest taki:
        jakie sa mozliwosci i szanse zorganizwania POMYSLENGO powrotu. Jest to
        taki sam problem jak na przyklad przenosic sie z NY do SF. Nie bedziesz
        przenosil sie w ciemno tylko najpierw zbadasz sytuacje i zalatwisz prace
        nie?

        W Polsce na pewno sa szanse ale nie sa one duze i nie dla kazdego bo rynek
        pracy jest zapchany podaza i w zwiazku z tym pracodawcy moga oferwoac
        place i warunki jakie chca. Na przyklad znajomosc jezykow ktora wspominasz
        jest niezbyt dobrym atutem bo rynek jest zawalony ludzmi ktorzy znaja
        jezyki lepiej lub gorzej.

        Pomyslny powrot wymaga wysilku przed powrotem: zorientowanie sie czy i jakie
        sa szanse na prace. Jezeli ich nie ma to lepiej oczywiscie nie wracac bo
        po co jeszcze jeden niepotrzebny pracobiorca.
        • Gość: jenny Re: Falszujacy chor IP: *.aster.pl 18.12.04, 18:57
          jeszcze trzy miesiace temu mialam podobny problem.mieszkalam w Nowym Jorku i zastanawialam sie co mnie czeka po powrocie do polski.We wrzesniu postanowilam wrocic i nie bylo ani jednego dnia zebym zalowala.W ciagu dwoch tygodni otzrymalam dwie oferty pracy w dobrych firmach.Obecnie pracuje, zarobki-srednia krajowa, ale i tak jestem szczesliwa i wiem ze podjelam dobra decyzje.zycze powodzenia. W Polsce tez da sie zyc.Nawet lepiej niz gdziekolwiek indziej.
      • Gość: Krycha Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 01:48
        No cóż, niedawni moja znajoma wróciła z emigracji ponad 20-letniej. Pracowała w
        wytwórni filmów i z tego co mówiła, gdy upominała się o podwyżke to o conajmnie
        1000 $. Nie wiem. W tej chwili zjechała do Polski na emeryturę i twierdzi, że
        Polsce do normalności brakuje conajmniej pokolenia. Tak ona twierdzi.

        jednak niedawni oglądała program, w którym jakiś ekonomista stwierdził, że
        jeżeli chodzi o zatrudnienie, to rynek będzie się polepszał za conajmnie 5 lat.
        W tej chwili, jest jeszcze ciężko, gdyż pracują osoby w wieku jeszcze lub
        kończącym wiek produkcyjny. Od paru lat mam niż demograficzny, więc prognozy o
        pracę są całkiem optymistyczne. Ale to jest jeszcze te 5 lat. W Polsce nie
        sztuka mieć ambicję, marzenia, wykształceni. Tak jak już tu padło bardzo ważne
        są znajomości i odrobina szczęścia. Pracodawcy teraz mają pole do popisu:
        wykształcenie, staż, jakieś szkolenia, mała, duża, chuda, gruba, za mądra, za
        głupia itd. Cięzko się teraz u nas pracuje, gdyż pracownik jest traktowany
        jak " biały murzyn ": dużo się od niego wymaga w zamian nie dając prawie nic. A
        wypłata w większości przypadków razcej przypomina " talon na dożycie ".
        Napewno chce się Wam do kraju, ale ja radzę: zaczekajcie.

        Pozdrawiami życzę powodzenia
      • pikorpikor Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? 18.12.04, 02:50
        Gościu - 6 lat temu na rynku pracy było bajkowo - weź to pod uwagę :)

        Jak wtedy przy poszukiwaniach piszesz było nieciekawie to teraz...

        pozdr.
        • Gość: Krycha Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 10:36
          Na marginesie, jeżeli ja jestem gościu, to bez ogródek będę nazywać Cię
          gościówą.

          Ale co ma piernik do wiatraka? Piszesz " ... a 6 lat temu .." 6 lat temu, to ja
          o te 6 byłam młodsza, wiesz? Ty zresztą też.
          Aby nie było niedomówień ( czego bardzo nie lubię ), czy możesz sprecyzować
          swoją myśl?
          • Gość: Pikor Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.crowley.pl 18.12.04, 12:09
            Droga Krysiu,

            Faktyczne aby niedomówień nie było.

            Jak można wywnioskować z układu wątku moja wypowiedź odnosi się do 1 postu/
            tematu wątku do Eduardo. Mam nadzieję, że to gość bo nie lubię nikogo
            obrażać :)) Przepraszam, mimo że właściwie nic złego nie zrobiłem :(

            Chodzi mi o to, że jak 6 lat temu widział (Eduardo), że z pacą jest ciężko to
            teraz jest CHOLERNIE CIĘŻKO.

            pozdr.
          • Gość: Pikor Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.crowley.pl 18.12.04, 12:16
            Acha.

            A z Tobą zgadzam się całkowicie i sam mówię wszystkim. W Polsce będzie w miarę
            dobrze, ale nie dla mojego pokolenia (młody jeszcze). Mógłbym nawet podać linki
            do swoich wypowiedzi, w których wypowiadam prawie identyczne opinie.

            Także opinię na ten temat mamy bardzo zbieżną:)

            jeszcze raz pozdr.
            • dolinona Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? 18.12.04, 12:53
              Moze moje spojrzenie jest naiwne, ale wydaje mi sie ze w Polsce jest
              zapotrzebowanie na niektore zawody i praca sie znajdzie, niestety na niektore
              nie ma i lepiej zostac za granica.
              Jezeli ktos np. jest glazurnikiem, fryzjerem itd lepiej trzymac sie z daleka od
              Polski, dlatego ze sa kraje w ktorych takie zawody sa bardziej szanowane i
              lepiej platne. Ale klasyki jak ekonomista, programista, izynier pownni znalezc
              dobra prace w Polsce.
            • Gość: Krycha Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 13:02
              Drogi Pikorku, jak to fajnie, że wszystko zostało wyjaśnione.

              Jednak nie rozumiem pewnych trendów, jakie następują na rynku pracy. Czym jest
              to kreowane i kierowane. Kiedyś, żeby znaleźć całkiem niezłą pracę naprawdę nie
              trzeba było mieć wyższego wykształecenia i takich innych bajerów.
              Nie rozumiem, tego, że jest poszukiwany przedstawiciel handlowy, który ma
              sprzedawać jakieś śrubki, czy colę i niejednikrotnie jest wymagane od niego
              wykształcenie wyższe. Czy np. w takiej pracy nie wystarczą staż, jakieś
              handlowe osiągnięcia, pokończone kursy czy szkolenia sprzedaży?
              Sama mam wyższe wykształcenie, i np. w tej chwili już niejeden pracodawca mi
              powiedział, że on nie potrzebuje do pracy ( zależy mi na biurowej ) dziewczyny
              z wyższym, bo sam ma zaledwie średnie. Kiedy ja mu mówię, że wyższe zrobiłam
              tylko i wyłącznie dla siebie, żeby na tym rynku pracy jakoś się utrzymać.
      • Gość: rudi Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.chello.pl 21.12.04, 15:58
        Jak kto lubi jak kto chce, to moja opinia.
      • Gość: jarek Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: 195.136.36.* 24.03.05, 15:05
        nie wracaj,jestem juz 27 miesiac expatem z USA, mimo mojej pensji i warunkow
        pracy nigdy wiecej, byc moze ze to lokalizacja mojRzeszow, ale rozczarowany
        jestesm, pensje oscyluja od 3000 do 7700 pelenow ostatnia oferta w Lear kolo
        Mielca na stanowisku kontrolera finansowego, ale tak naprawde to nieza
        przyjemnie: "social fabric" jest strasznie zgrzebny i zapchlony (jesli wiesz co
        mam na mysli) na kazdym kroku wszystko wqrwia, drobne rzeczy, chyba ze jestes
        minimalistą
      • Gość: kalina Re: WRÓCIĆ DO KRAJU?? IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 24.03.05, 23:03
        Daruj sobie tu już nie ma po co wracać:/
        • Gość: zibi Re: TAK WRACAJ IP: *.osk.enformatic.pl 25.03.05, 16:22
          cześć - moja rada wracaj

          oto moj przypadek:


          1. po studiach wyjechałem do Raichu i po pół roku wróciłem
          za zarobione pieniądze kupiłem komputer bo wtedy 95 rok na tyle tylko mi
          starczyło
          nauczylem sie niemieckiego

          2. dwa lata pracowałem w kraju (od 450 zł do 1100zł na miesiąc) i nauczyłe się
          paru programów komputerowych

          3. wyjechałem do kanady na 5 lat - nauczylem sie angielskiego

          4. wróciłem rok temu do rzeszowa

          5. nie narzekam
          • z3r0 Raich? 25.03.05, 18:36
            Gość portalu: zibi napisał(a):

            >
            > 1. po studiach wyjechałem do Raichu i po pół roku wróciłem
            > za zarobione pieniądze kupiłem komputer bo wtedy 95 rok na tyle tylko mi
            > starczyło
            > nauczylem sie niemieckiego
            >

            Nauczyłeś się niemieckiego i piszesz "Raich"?
    Pełna wersja