Gość: funkcjonariusz SG
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.02.05, 20:04
do emiksek
Przeczytałem dziś (21.02.05) w Gazecie Wyborczej Twoją wypowiedż ad. SG.
Człowieku jeśli nie masz bladego pojęcia o tej pracy i zarobkach to się nie
wypowiadaj. Potem drukują to i cała Polska myśli że masz rację. Mam stopień
młodszego chorążego,wyższe wyksztalcenie, pracuję 1,5roku w tej formacji
zarabiam na rękę 1400zł: około 500zł to koszt dojazdu (nikt mi za to nie
zwraca, nie wliczam kosztów amortyzacji samochodu i innych pośrednich.
Spróbuj w nocy przy mrozie -26st.pochodzić 8 godz. Spróbuj przejść 30km w
śniegu po kolana i po 8 godz. odpoczynku iść znowu na 8h w teren.Spróbuj
dojeżdzać codziennie po 50-55km w jedną stronę po drogach tak oblodzonych że
strach po nich iść a co mówić jechać. Spróbuj w ciągu miesiąca przepracować
15nocy i normalnie funkcjonować w rodzinie. Jak spróbujesz to pogadamy. Straż
Graniczna to nie miód.Zgadzam się z wypowiedzią młodszego strażnika
granicznego w 101 procentach. Co innego obiecują a inne jest życie.