Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nagły atak bluzgów

    27.06.02, 16:02
    Podpadłem raz pewnemu ważnemu dyrektorowi w naszym koncernie. Stało sie to
    przez niezbyt stosowny, ale w gruncie rzeczy niewinny, żarcik wysłany mailem
    (nic personalnie do niego). Rzecz doszła do tego goscia i ten... zadzwonił do
    mnie, obrzucił mnie stekiem impertynencji i ... rzucił słuchawką.
    Próbowałem w trakcie przerwać ten słowotok, żeby mu odpowiedziec ostro, ale na
    nic.
    Teraz jestem czujny w kontaktach z tym gosciem, ale do dzisiaj nie wiem jak sie
    mialem zachowac, pojsc naskarżyc? zrobić to samo jemu?
    Jak myślicie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: klaus Re: Nagły atak bluzgów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 17:46
        odłozyc słuchawkę.
        • bopin Re: Nagły atak bluzgów 08.07.02, 14:13

          > odłozyc słuchawkę.
          No wlasnie kurde ze zdumienia nie zdarzylem. :-))
      • Gość: jb Re: Nagły atak bluzgów IP: 158.75.15.* 08.07.02, 16:40
        Chyba sobie po prostu na to zasłużyłeś...
        • bopin Re: Nagły atak bluzgów 09.07.02, 11:37
          > Chyba sobie po prostu na to zasłużyłeś...

          Nikt z nas nie zasługuje na chamstwo atakujące zza węgła.nawet ty.
          Poza tym żart nie był chamski ani nie naruszał dobrych obyczajów, był może nieco
          zgryzliwy...
          A nigdzie w regulaminach nie ma takich kar dla pracowników.
          • Gość: jb Re: Nagły atak bluzgów IP: 158.75.15.* 09.07.02, 14:06
            Sądzę, że gdybym otrzymał jakiś głupi żart i odniósł go personalnie do siebie,
            zareagowałbym tak samo...

            I tak powinieneś się cieszyć, że tam jeszcze pracujesz...
            • bopin Re: Nagły atak bluzgów 09.07.02, 14:31
              > I tak powinieneś się cieszyć, że tam jeszcze pracujesz...

              No pewnie, ze sie ciesze. Powinienem jednak wtedy miec refleks i rzucic
              sluchawką, ale uwierz mi, zatkalo mnie na amen, bo mialem tego goscia za
              czlowieka na poziomie.
              • oxycort Re: Nagły atak bluzgów 09.07.02, 17:16
                Spróbój go pokochać takim jakim jest.
                • oxycort Re: Nagły atak bluzgów 09.07.02, 17:16
                  Przepraszam. Spróbuj.
                  Cóż. Też jestem niedoskonały...
                  • bopin Re: Nagły atak bluzgów 09.07.02, 17:56
                    > Spróbuj.

                    Narazie spokoj, koles urzeduje teraz w Poznaniu. Obecnie, jakby co to jestem
                    przygotowany nie dam sie zaskoczyc.
                    :-)))
          • Gość: Mar Ciesz się, ze nie wyleciałeś z roboty IP: *.skorosze.2a.pl 10.07.02, 10:59
            bopin napisał(a):

            > > Chyba sobie po prostu na to zasłużyłeś...
            >
            > Nikt z nas nie zasługuje na chamstwo atakujące zza węgła.nawet ty.
            > Poza tym żart nie był chamski ani nie naruszał dobrych obyczajów, był może niec
            > o
            > zgryzliwy...
            > A nigdzie w regulaminach nie ma takich kar dla pracowników.

            Po pierwsze: mail służbowy nie słuzy do robienia sobie żartów - nawet niewinnych,
            ale do PRACY. I to z pewnością jest w regulamienie - wprost albo wynika z niego
            pośrednio.

            Po drugie: żarcik niewinny twoim zdaniem mógł kogoś bardzo urazić. Na przykład:
            opowiedziałeś żart o pedałach, a ów boss jest gejem (ukrytym), opowiedziałeś żart
            o Żydach, a twój boss ma żonę Żydówkę, albo sam jest Żydem, zrobiłeś aluzję do
            czyjejś wady wymowy, a syn twojego bossa sie jąka... przyłady można mnożyć
            setkami.

            No i efekt jest taki, że facet cie opierdolił. Może kiedy indziej by tego nie
            zrobił, ale jesli byłeś kroplą przepełnijącą naczynie - to ci się dostało...
            • Gość: bromba Re: Ciesz się, ze nie wyleciałeś z roboty IP: *.net 10.07.02, 17:01
              ee tam- zdecydowanie wszystko zależy od poziomu człowieka. Ja przez pomyłkę
              wysłałam do swojego szefa... test na inteligencję- aż mnie zmrozło jak to
              zobaczyłam (po prostu mialam go na liscie adresowej obok koleżanki o podobnym
              nazwisku i jakos ten fakt przeoczyłam.... Szefa akurat nie był wysłałam mu zaraz
              maila z przeprosinami, następnego dnia poleciałm przepraszac- powiedział, że nie
              ma sprawy, aczkolwiek woli maile służbowe- i wszystko...
            • bopin Re: Ciesz się, ze nie wyleciałeś z roboty 11.07.02, 10:53
              > Po pierwsze: mail służbowy nie słuzy do robienia sobie żartów - nawet niewinnyc
              > h,
              > ale do PRACY.

              Nie no oczywiscie. Pozwolilem sobie dodac do sluzbowej info uwage jak najbardziej
              na temat, tyle ze nieco luzackim tonem(no i niestety sluszna, co wyszlo). A poza
              tym nie do niego bezposrednio, tylko ktos mu doniosl, co to ja w mailach
              wypisuje. Ale teraz juz wiem - jakby co, natychmiast rzucic sluchawka i
              powiedziec sekretarce zeby wylapywala wszystkie polaczenia z tego kierunku. Co ja
              sie bede stresowal

              >
              > Po drugie: żarcik niewinny twoim zdaniem mógł kogoś bardzo urazić.(...)jesli
              byłeś kroplą przepełnijącą naczynie - to ci się dostało...

              tak mysle moglo byc

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka