Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Pięć godzin matki i dziecka

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 18:43
    czyli jeśli dziecko chodziło do przedszkola "na pół etatu" i rodzice tego
    dziecka płacili to znaczy, że zostali oszukani przez gminnych pracowników?
      • Gość: 6ania Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 19:01
        To nie jest zupełnie tak. Nie płacimy tzw. czesnego, ale oczywiście trzeba
        zapłacić za jedzenie, a dzieci w przedszkolu jedza co trzy godziny trudno tak
        kombinować żeby się na żadny posiłek nie załapało.Dla dzieci są też różne
        atrakcje płacone przez rady rodziców np. teatrzyki, wycieczki,prezenty na dzień
        dziecka czy choinkę. Więc przyzwoitość nakazuje zapłacić składkę bo inaczej
        inni płaca za moje dziecko, nikt przecież dzieciaka nie wyprosi..No i te darmo
        to wcale nie jest darmo w tm momencie
        • Gość: Aga Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 09.05.05, 20:21
          Jak zwykle przesada (o ukrywaniu przez dyrekcje przedszkól). Znam ten przepis
          (nie korzystam z niego, bo potrzebuję dłuższej opieki nad dzieckiem) od dawna,
          a dowiedziałam się o nim na wstępnym spotkaniu w przedszkolu od pani dyrektor,
          jeszcze przed przyjęciem dziecka do przedszkola.
        • Gość: Iwona Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 20:22
          Czy w każdym przedszkolu tak musza przyjąć dziecko czy to są wybrane przedszkola
          i specjalnie utworzone grupy?
      • dorbo Re: Pięć godzin matki i dziecka 09.05.05, 22:24
        Mieszkam w miescie, gdzie istnieje taki oddział przedszkolny. Od niedawna
        wlasnie z powodu, ze nie mam juz pracy (a dziecko objete jest obowiazkiem
        przedszkolnym) jest to dla mnie rozwiazanie "z koniecznosci" (do zerówki musi
        chodzic, nie ma oddziału przy szkole). W chwili obecnej nie moge pozwolic
        sobie, aby posylac dwojke dzieci na normalne "dzienne" zajecia (koszt wiekszy o
        opłaty stale - przy dwójce prawie 200zł). Nie jest prawdą, że jest to darmowe
        przedszkole (rodzice nie ponosza tylko stałej oplaty za media - ok.100 zl).
        Pozostałe świadczenia (wyżywienie, rytmika-obowiazkowa, komitet,
        wyprawka, "grupowe" teatrzyki itd. płacimy normalnie. Jak wygladaja takie
        zajecia? Grupa jest tzw. popoludniowa (od godziny 14), wszystkie grupy wiekowe
        maja łączone zajęcia - trzy, cztero itd. szesciolatki razem.
        Teoretycznie grupa ma miec zajecia do 19 (w praktyce wygląda to tak, ze o 18.30
        trzeba dziecko odebrac. Zazwyczaj jezeli jest to piatek, albo dzien
        przed "ustawowym dniem wolnym" ( przed swietami, ferie) dziwnym zbiegiem
        okolicznosci - dzien wczesniej program tych zajec ulega zmianie (dzieci mają
        teatrzyk - przychodza np. na 11 - 12), konczą tak jak odziały dzienne o 16.
        Gorzej jak jest to wyjazd raz, dwa razy w miesiacu na wycieczke za miasto
        (dodatkowo platny - w godzinach rannych , bo cale pzredszkole przeciez jedzie.
        Dzieci, ktore nie jadą - nie mają zajęć. Z własnego doświadczenia nie polecam
        (miałoby to jakikolwiek sens, gdyby te zajęcia były w normalnych dziennych
        godzinach ! W okresie jesienno - zimowym taki trzy - czterolatek po godzinie 18
        nie jest pełen weny twórczej i skory do zabawy, raczej teskni za rodzicami i
        cieplem domu, gdyby grupy były dzielone wiekowo moze miałoby to sens.
        Te "pięć godzin matki i dziecka" tak naprawde nie wiem komu służy (nie da się
        podobno pogodzic takiego odzziału w ciagu dziennej pracy przedszkola), a nie
        spotkałam sie z tym, aby jakis urzad, czy pracodawca oczekiwal na "rodzica" po
        godzinie 14, czy 15. Moze zamiast wprowadzac takie nieudolne próby, majace
        pomoc pracujacym i szukajacym pracy rodzicom warto stworzyc oddział dzienny
        gdzie mozna przyprowadzic dziecko nie koniecznie do tzw. sniadania (ale np. o
        10), ewentualnie wydłuzyc godziny i mozliwości przebywania dziecka w
        przedszkolu do 18 (a nie tak jak jest obecnie do 16 z minutami)?
        • Gość: ep Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: 81.219.236.* 09.05.05, 23:52
          panie przedszkolanki sa na etacie, po jaka cholera maja siedziec do jakiejs 18
          czy innej dziwnej godziny. 8 godzin i dziekujemy do widzenia. a przesuniecie
          godzin pracy? wybaczcie, ale to tylko usmiech politowania.
          • Gość: kajaba Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.k.mcnet.pl 10.05.05, 13:24
            Po co do 18-tej? Bo rodzice pracuję, ja np. od 8:30 do 17:00 a przedszkole jest
            czynne od 7 do 17 i zawsze jest problem. Kto teraz pracuje od 8 godzin chyba
            tylko na państwowej posadce.
            • skupionyedi Re: Pięć godzin matki i dziecka 13.05.05, 14:12
              Gość portalu: kajaba napisał(a):

              > Po co do 18-tej? Bo rodzice pracuję, ja np. od 8:30 do 17:00 a przedszkole
              jest
              >
              > czynne od 7 do 17 i zawsze jest problem. Kto teraz pracuje od 8 godzin chyba
              > tylko na państwowej posadce.

              Hehehe, no właśnie, przedszkolanka to państwowa posadka. :)
        • Gość: megi Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 09:42
          w moim przedszkolu pani zrobiła wielkie oczy i to mnie wypytywała o szczegóły
          nowej regulacji.nikt o tym nie słyszał a rodzice nie mają o tym pojęcia. i co
          mam z tym dalej zrobić? na razie płacę, chociaż dziecko chodzi tylko na 4
          godziny.gdzie to egzekwować i kto może pomóc?
        • Gość: megi Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 09:42
          w moim przedszkolu pani zrobiła wielkie oczy i to mnie wypytywała o szczegóły
          nowej regulacji.nikt o tym nie słyszał a rodzice nie mają o tym pojęcia. i co
          mam z tym dalej zrobić? na razie płacę, chociaż dziecko chodzi tylko na 4
          godziny.gdzie to egzekwować i kto może pomóc?
          • Gość: megi Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 09:48
            gdzie szukać tej ustawy i ludzi mającej o niej pojęcie, bo czuję się jak w
            matriksie. mieszkamy w Chrzanowie w małopolsce-to nie jest wioska a i tak nikt
            nic nie wie. jak to przysługujące nam prawo egzekwować?????????????
            • Gość: amazed Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.05, 16:43
              tutaj akurat nie masz się czemu dziwić, przecież mieszkasz w Chrzanowie!! Może nie w całej Polsce, ale my tu w Małopolsce wiemy jaką Chrzanów ma opinię - no i widocznie to na przedszkola też się rozciąga ;) A tak na poważnie radzę Ci, jeśli masz lub kiedykolwiek miałabyś taką możliwość - wyprowadzaj się z tego p... Chrzanowa jak najszybciej i jak najdalej!!
      • Gość: ewaz Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: 212.244.67.* 10.05.05, 09:59
        A propos przedszkoli - to ja doleję oliwy do ognia: Wy piszecie o darmowych
        pięciu godzinach, o których w moim 140 tysięcznym miesie sie również milczy -
        ale za to wprowadza się od września u nas tj. w Rybniku dodatkowe opłaty za
        każdą kolejną rozpoczętą godzinę powyżej 8 godzin pobytu dziecka w przedszkolu.
        Za każdą kolejną godzinę - 1 zł. Czyli minimum miesięcznie dla rodzica
        pracującego 8 godzin opłata miesięczna wzrasta o ok.20 zł. I co Wy na to?!
      • zbigski Re: Pięć godzin matki i dziecka 10.05.05, 10:49
        a co z mamusiami okolo 40-tki???
        • Gość: ela Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: 195.94.206.* 10.05.05, 11:18
          Mój synek przez pierwsze dwa lata (do maluchów i średniaków)chodził na 4
          godziny, zabieraliśmy go tak wcześnie(zamieniając się, wyrywając z pracy), bo
          nie chciał leżakować, a w jego przedszkolu nie było innej opcji. Nikt nawet się
          nie zajaknął o możliwości "darmowego" pobytu, a my nie znaliśmy tego przepisu.
          Kolejny raz doświadczamy, że nieznajomość prawa szkodzi. W tym roku do
          przedszkola na 5 godzin posyłamy córeczkę:) Pewnie pani dyrektor zrobi
          wszystko, żeby wyperswadować nam pomysł "darmowego" pobytu.
      • Gość: gosia Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 11:46
        To jakaś bzdura - w moim mieście ciężko znaleść pełnopłatne miejsce dla dziecka
        w przedszkolu, a na darmowe 5 godzin w ogóle żadna dyrektorka dziecka nie
        przyjmie. Tym bardziej że matka niepracująca nie ma szans na znalezienie
        przedszkola dla malucha (bo jest ostatnia w kolejce przy zapisach), a jak
        znaleźć pracę siedząc w domu z dzieckiem?
      • Gość: Gosia Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 15:00
        A ja pytałam w przedszkolu... Pani baardzo się zdziwiła... W Tychach nie ma
        darmowych godzin...
        • Gość: Gosia Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 15:01
          ...chociaż miejsc całe mnóstwo...
          • Gość: joanna Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.stacje.agora.pl 10.05.05, 15:54
            Czy moglibyście napisać, w których konkretnie przedszkolach odmówiono wam
            przyjęcia dziecka na pięć godzin? Albo jest od was pobierana opłata, a powinno
            być za darmo....Chciałabym napisac jeszcze jeden tekst na ten temat.Możecie też
            pisac do mnie na adres joanna.cwiek@agora.pl
            • Gość: z Warszawy Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.05.05, 17:54
              Odpowiadając na Pani pytanie-przepis ten powinien być znany warszawskim
              rodzicom dzieci startujących do przedszkoli przede wszystkim z tego względu, że
              w kartach zgłoszeniowych widnieje pozycja, w której należy zdeklarować długość
              pobytu dziecka w placówce. Po co ta rubryka? Otóż po to, aby w zatłoczonych
              warszawskich placówkach (a takich jest gros) w pierwszym rzędzie wyeliminować
              dzieci nie przynoszące pieniędzy czyli półetatowe. W niektórych placówkach się
              o tym nie mówi, ale w niektórych dyrektorki wręcz informują, że zaznaczenie
              krótszego pobytu (tzw. podstawy programowej) przekreśla i tak marne szanse na
              dostanie się dziecka (przykłady: Bielany, Bemowo). Owszem-chcesz krócej-płać i
              zabieraj dziecko.
              A odzielnym tematem jest tak wczesny nabór, który faktycznie wymaga od rodziców
              sporego wyprzedzania realiów życia, czasami wręcz proroczego spojrzenia na
              swoje plany zawodow-rodzinne w najbliższych miesiącach.
              • skupionyedi Re: Pięć godzin matki i dziecka 13.05.05, 14:19
                Gość portalu: z Warszawy napisał(a):

                > Odpowiadając na Pani pytanie-przepis ten powinien być znany warszawskim
                > rodzicom dzieci startujących do przedszkoli przede wszystkim z tego względu,
                że
                >
                > w kartach zgłoszeniowych widnieje pozycja, w której należy zdeklarować
                długość
                > pobytu dziecka w placówce. Po co ta rubryka? Otóż po to, aby w zatłoczonych
                > warszawskich placówkach (a takich jest gros) w pierwszym rzędzie wyeliminować
                > dzieci nie przynoszące pieniędzy czyli półetatowe. W niektórych placówkach
                się
                > o tym nie mówi, ale w niektórych dyrektorki wręcz informują, że zaznaczenie
                > krótszego pobytu (tzw. podstawy programowej) przekreśla i tak marne szanse na
                > dostanie się dziecka (przykłady: Bielany, Bemowo). Owszem-chcesz krócej-płać

                Ludzie!!! Co się dzieje z tym krajem. Za moich czasów było trudno dostać się do
                dobrego liceum, na dobry kierunek na studia. A tu okazuje się, że są trudności,
                z przyjęciem do przedszkola. To jakaś paranoja. Czy tak ma wyglądać polityka
                prorodzinna państwa? Aaaa, a może własnie o to chodzi, żeby zmusić matki, do
                rezygnacji z pracy i siedzenia z dzieckiem w domu.
                A co z socjalizacją dziecka? W końcu przedszkole to jeden z kroków na drodze
                właściwej socjalizacji nieletniego osobnika...
            • jeju2 Re: Pięć godzin matki i dziecka 31.05.05, 13:59
              Mój synek ma nieco ponad dwa latka więc jeszcze nie chodzi do przedszkola lecz
              problem już teraz mnie zajął. Mieszkamy w Szczecinie i wokół nas nic nie
              słyszeliśmy o przedszkolach na pięć godzin. W związku z tym mam prośbę. Czy ktoś
              może mi wskazać przedszkole w Szczecinie działające w ten sposób.
          • dorbo Re: Pięć godzin matki i dziecka 10.05.05, 16:02
            Tak na marginesie parodią jest "działajacy i obowiązujacy przepis", ze zapisu
            do przedszkola na nowy rok szkolny dokonujemy do konca kwietnia. We wrzesniu,
            pazdzierniku nie ma wolnych miejsc, aby dziecko znalazlo sie w tych
            placowkach. W przypadku rodzicow, ktorzy podejmą zatrudnienie po dacie 30
            kwietnia nie ma dla nich szans, aby dziecko dostalo sie do przedszkola (zapisy
            zakonczone), czesto tzw. rejonizacja pozostaje szukac tylko opiekunki (zreszta
            opiekunka tez czesto potrzebna aby odebrac - bo rodzice w pracy, w drodze z
            pracy. Moze przydalaby sie akcja "przedszkole dla dziecka" , a nie odwrotnie
            jak rzeczywistosc pokazuje?
            • anika1983 Re: Pięć godzin matki i dziecka 12.05.05, 08:37
              Chciałabym zauważyć, że w Warszawie zapisy były bodajże do 20 marca...
              Moje dziecko w chwili obecnej chodzi do żłobka i na pytanie czy mogę przyjść o
              17:05 oiekunki zrobiły wielkie oczy, bo przecież żłobek jest do 17, a wszystkie
              mamusie (nie wiem jakim cudem) odbierają dzieci do 16:30. Gdzie Ci ludzie
              pracują?
              Ja mam dzisiaj w przedszkolu spotkanie informacyjne. Ciekawe czy coś tam wiedzą
              o 5 godzinach. Mnie to i tak nie dotyczy, ale z ciekawości się spytam
      • Gość: z Kielc a u nas wcale nie przyjmują, jeśli matka bezrobotn IP: 212.244.184.* 10.05.05, 16:52
        a, nawet za pieniądze - więc o szukaniu pracy nie ma mowy.
        Pozdrowienia z Kielc
        • Gość: wiolontela Re: a u nas wcale nie przyjmują, jeśli matka bezr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 08:29
          Bzdura. Nie pracuję, moje dzieci do przedszkola chodzą juz czwarty rok. Nigdy
          niue było problrmów z przyjeciem dziecka a składałam podania do kilku
          przedszkoli. Jeden, jedyny raz młodsza córka nie dostała sie w terminie do
          wybranego przedszkola. Powód - 1 wrzesnia nie miała ukończonych trzech lat a
          podan było więcej niż miejsc. Kiedy w połowie wrzesnia zwolniło sie kilka
          miejsc, dyrektorka sama zadzwoniła poinformować nas, ze można przyprowadzić
          dziecko.

          W Kielcach problem "przedszkolny" nie istnieje albo jest marginalny, jśli już.
          Jednak na temat pięciu darmowych godzin dyrektorzy placówek milczą. Albo nie
          wiedzą albo nie chcą wiedzieć. Juz w październiku czy listopadzie zeszłego
          roku, zaopatrzona w stosowną ustawę zrobiłam rundkę po przedszkolach. He he,
          patrzono na mnie jak na kosmite, który sam spreparował stosowne zapisy...

          Jeśli chodzi o nasze miasto jest mozliwość posłania dziecka na podstawę
          programowa, w zasadzie bez problemów, tylko w jedno miejsce. Jest to Akademia
          Przedszkolaka działająca w MDK na ul. Koziej. Nie jest to przedszkole, grupa
          jedna, około czterdziestoosobowa, trzeba więc dość wczesnie zapisać dziecko.
          Przyjmuja dzieciaki 4-6 letnie (po co sześcio tego nie wiem, bo je obowiązek
          szkolny obejmuje a z tego co wiem, program zerówki w AP nie jest realizowqny).
          Wyjatkowo moze byc przyjęte dziecko młodsze. Warunek - samodzielne. I pewnie
          niedostateczna liczba chętnych dzieci straszych. Opłata za AP to 120 zł (lub
          160, nie pamiętam dokładnie) za rok. Oczywiście bez wyzywienia. Aha, zajecia
          nie trwają 5 godzin tylko 3-4 godziny dziennie. W dodatku w trochę chybionych
          godzinach.
      • Gość: Aga Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 12.05.05, 20:26
        Do autorki artykułu: dużym problemem w kontekście pracy zawodowej sa 2-
        miesięczne wakacje przedszkola (nie każdy ma babcię do dyspozycji).
      • skupionyedi Re: Pięć godzin matki i dziecka 13.05.05, 12:07
        Ciekawe skąd wzięli akurat 5 godzin, a nie 3,5 6 albo 9...
      • asiamac Re: Pięć godzin matki i dziecka 30.05.05, 11:11
        Ja nie znałam wcześniej tego przepisu i jestem mocno wstrząśnięta. Moje starsze
        dziecko chodzi do przedszkola trzeci rok i raczej nie zostaje dłużej niż 4-5
        godzin, a młodsze od dwóch lat - podobnie. Właśnie sobie policzyłam, że jestem
        do tyłu o 5300 zł. (policzyłam tylko opłatę stałą, bez posiłków i innych
        opłat). Dlaczego nikt o tym nie informuje? Przedszkole moich dzieci jest małą
        osiedlową placówką, w której co roku szukają dzieci, bo grozi im likwidacja.
        Ale nie mogą przyjąć wszystkich chętnych, ponieważ gmina daje pieniądze na dwie
        grupy i byłyby one byt liczne, a trzecia powstanie jak będzie dużo chętnych na
        liście rezerwowej. To działa jak błędne koło, bo kto zapisze dziecko do grupy,
        która nie wiadomo czy powstanie? Nawiąując do pytania SG twierdzę,że ja czuję
        się oszukana, bo ponoszenie pełnej odpłatności za przedszkole nie było moim
        świadomym wyborem. Widać teraz posyłając dziecko do przedszkola czy szkoły
        trzeba wcześniej przeczytać ustawę + stosowne rozporządzenia. Proszę, niech ta
        sprawa zostanie nagłośniona przez media, bo w naszym kraju tylko w ten sposób
        mozna wpłynąć na różne urzędy i doprowadzić do zmiany. Na osobiste sądzenie się
        z w/w nie mam czasu i siły
        • Gość: mamaM Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.s4e.pl 05.11.05, 01:55
          Podobnie jestem w szoku,że można posyłac dziecko do przedszkola bezpłatnie. Mój
          synek chodzi od 8-12.30, w przedszkolu je śniadanie i obiad. Płacę 74zł.
          czesnego (czyli czy chodzi, czy nie chodzi, to wpłacam)plus opłaty za posiłki.
          Razem ponad 150 zł miesięcznie.
          Podobnie nikt mnie nie poinformował,że może byc darmowe.Sama pani dyrektor,
          osobiście wręczyła mi książeczke opłat i wyliczyła kwote do wpłaty (j.w.).
          Dlaczego nikt tego nie kontroluje? Przeciez to jest jawne okradanie!
          Przedszkole, do którego chodzi mój syn, działa juz ok. 30 lat, więc sądziłam,
          ze nic złego mnie zaskoczy. A jednak!
          Jestem tym bardziej oburzona, że kilka razy się zdarzyło, ze mój synek nie miał
          nalezytej opieki - nie miał mu kto zmienic bielizny, kiedy sie posisiał (a
          nawet w domu często nie zawoła, tylko jak juz troche popuści) i siedział taki
          mokry w przedszkolu, nie miał kto noska wytrzec, tylko odebrałam go
          usmarkanego....ach! jak można spokojnie chodzic do pracy.
          I jeszcze te opłaty!
          Jestem oburzona, zniesmaczona oszukaństwem albo zwykłą niewiedzą i nie zostawie
          tej sprawy! Kuratorium może tez ma w tej sprawie coś do powiedzenia.
      • czapela1 Re: Pięć godzin matki i dziecka 30.05.05, 16:32
        A ja nie mam szans nawet na płatne przedszkole! Dlaczego? Bo w tej chwili nie
        pracuję. Zaczynam pracę od września jako nauczyciel, a wg z-cy burmistrza
        Aleksandrowa Łódzkiego przedszkole dziecom rodziców bezrobotnych (mąż pracuje)
        nie przysługuje. A że we wrześniu będę pracować.... To się nazywa zapobieganie
        bezrobociu. CHCĘ BYĆ "OSZUKANA", TYLKO NIECH WEZMĄ DZIECIAKA DO PRZEDSZKOLA!!!
      • Gość: tata Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: 62.121.132.* 03.06.05, 14:54
        czy ktoś mi powie które przedczkola w krakowie przyjmują dzieci na pięć godzin
        bo w naszym pani powiedziała mi że nic z tego
      • Gość: Piotr Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 22:27
        Jezeli rodzice pracują w innym mieście niż są zameldowani , czy więc można
        starać się o 5 godzin w miejscu pracy?
        • matusia77 Re: Pięć godzin matki i dziecka 20.10.05, 15:23
          A czy w Czestochowie ktos wie o takich przedszkolach ktore przyjma dziecko na
          takie bezplatne 5-godzin?
      • Gość: Mama_dwojki Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.05, 09:54
        Szczególnie na Ursynowie w Warszawie ten przepis ma sens ....
      • Gość: beata1974 Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 11:19
        Moje dziecko w przyszłym roku mogłoby pójść do przedszkola w wrześniu 2006 roku
        będzie miało ukończone 3 latka (ur 26.08.2003 r.) więc w kwietniu będę musiała
        podjąć decyzję gdzie go posłać ale nie wiem czy w pełni będzie tk samodzielny
        żeby od razu mógł w nim przebyawć przez 8 godzin od 7 do 15 dlatego
        zainteresowana bym była na początek posłać dziecko na te 4-5 godzin aby miało
        kontakt z rówieśnikami i zobaczyło jak to jest, z przystosowaniem raczej nie
        byłoby problemu jest żywy, nie boi się obcych,jest odważny, nie marudzi, więc
        rozwiązanie byłoby świetne i dla mnie i dla babci która musi obecnie ujażmiać
        jego przypływy enegii. Proszę o informację czy takie przedszkola znajdują się
        na terenie Gdyni (najlepiej w dzielnicy Chylonia w rejonie tym mam do wyboru 3
        przedszkola)
      • Gość: iwa wrocław Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.05, 11:52
        chciałam z tego skorzystać, ale "agresywnie" mi odmowiono
        to mit
        • aga989 Re: Pięć godzin matki i dziecka 01.09.05, 15:11
          Oczywiście odmówiono darmowego pobytu. Mój czterolatek został przyjęty do
          przedszkola na 5 godzin ale za odpłatnością (i za pobyt i za posiłki).
          Ale w moim przedszkolu dyrekcja w ogóle nie zna obowiązujących przepisów:
          niepełnosprawnego 5 letniego dziecka w ogóle sobie "na stanie" przedszkola nie
          życzą (miało mieć zajęcia indywidualne). No bo to taki kłopot: specjalistów
          trzeba zatrudniać itp. I wiele czasu i trudu p. dyrektor poświęciła, żeby się
          dowiedzieć na jakiej podstawie prawnej nie będzie musiała mojego dziecka
          przyjąć.
          Nic tylko siąść i płakać... bo krzyczeć już nie mam siły.
      • Gość: waniapoz Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.com / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 10:34
        Poznan, przedszkole 116, rozmowa z p. dyrektor na temat5-godzinnego przedszkola
        spelzla na niczym. Pani dyrektor zapewniala, ze nie da sie tego zalatwic, co
        innego w krajach europejskich, z ktorych wlasnie wrocila... Nie interesuje mnie
        to, co maja w Niemczech itd. choc doskonale sie orientuje, z racji zawodu
        (germanistka). Pani dyrektor ma to szczescie, ze nie mieszcze sie w tych 5
        godzinach, bo inaczej bym nie popuscila i walczyla do upadlego. I tego zycze
        wszystkim mamom i tatom, nie dac sie zbyc. Po to mamy prawo w Polsce, zeby je
        respektowac. A jak pani dyrektor sie nie orientuje, to idzie sie dalej. Zaluje,
        ze nie mam mozliwosci, aby dziecko odbierac wczesniej, choc sama wychowuje
        coreczke.
      • bajulcia Re: Pięć godzin matki i dziecka 21.09.05, 20:46
        Więc i ja się dopiszę
        mieszkam w małej miejscowości gdzie są trzy przedszkola
        do jednego z nich (osiedlowego) dostałyśmy się bez problemu
        mimo, że ja od wrzwśnia szukam pracy. Córka w przedszkolu jest o
        godz. 8-30 do 12-ej po obiadku ją zabieram. I za wrzesień zapłaciłam 185 zł.
        Pewnie trzeba zacząć działać tylko od czego zacząć.... aby dziecku nie
        zaszkodzić.
        • Gość: wika Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 09:14
          jeszcze gorzej niż za PRL-u,a mamy niby kapitalizm.Cos nie tak?
        • Gość: karolina Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 16:41
          Art.6 ust.1 ustawy o systemie oświaty (z dnia 7.09.1991, Dz.U. z 1996 r. nr 67,
          poz. 329 ze zm., nowelizacja ustawy o systemie oświaty z dnia 27.06.2003)
          przedszkole publiczne "prowadzi bezpłatne nauczanie i wychowanie w zakresie co
          najmniej podstaw programowych wychowania przedszkolnego" natomiast za zajęcia
          dodatkowe i posiłki rodzice wnoszą opłaty. Minimum programowe wynosi 5 godzin
          dziennie.
      • Gość: Marta Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 09:21
        moja corka zaczęła chodzic w 1993 roku i na taz zw.minimum czyli 4 godziny.Nic
        nie płaciłąm za pobyt.Tylko za obiad bo prowadziłąm ja po sniadaniu.Kłopotów z
        przyjęciem jej do przedszkola też nie miałam,chociaż byłąm na bezrobotnym i
        musze zaznaczyć że było to b.dobre przedszkole bo harnamowskie w Łodzii uczono
        je już od 3 roku życia programem autorskim.Z ich grupy utworzono w szkole
        podstawowej klasę tzw prymusów,gdyż były to dzieci świetnie wyedukowane. cała
        klasa była najlepsza w szkole,bez róznicy czy rodzice bogaci czy biedni.Więc
        sie dziwię że teraz trzeba płacić za minimum.
      • Gość: masabka Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.system / *.system-net.pl 25.09.05, 17:35
        Witam!
        jestem mama dwójki córeczek, obydwie uczeszczaja do przedszkola .Interweniowalam
        u dyrektorki , pisalam z wójtem Gminy ,który kazal mi sie zgłosic do opieki
        społecznej kiedy maz nie miał pracy i ja tez nie pracowalam to bylo za pierwszym
        razem , kiedy drugi raz pisalam do wójta gminy nawet nie raczył odpisac ja juz
        nie wiem gdzie i z kim rozmawiac zeby dojsc do tego aby to przedszkole 5-cio
        godzinne bylo za darmo tak jak powinno byc.Niech w końcu nam ktoś konkretnie
        pomoze !!!
        • belletre Trochę o żłobkach... 26.09.05, 08:56
          Jestem zmuszona przebywać na urlopie wychowawczym bo żłobki systematycznie
          odmawiają przyjęcia mojego dziecka ( brak miejsc). Opiekunka kosztuje 800 zł a
          ja zarabiałam 960. Doliczyć dojazdy do pracy i jestem do tyłu o jakieś 100 -200
          zł. To jest paranoja. Miasto liczące kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców ma tylko
          2 grupy żłobkowe działające przy przedszkolu
      • Gość: Anka Re: Pięć godzin matki i dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 10:44
        Moje dziecko chodzi do mini przedszkola na 4 godz dziennie. Jest to prywatne
        przedszkole więc za nie oczywiście płacę. Ze względu na noworodka w domu nie
        chciałam, żeby chodził do zwyklego pzredszkola, gdzie w grupach jest po 25
        dzieci (infekcje). Tu grupa liczy 6 dzieci, opiekunki super i synowi bardzo sie
        podoba.
    Pełna wersja