Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Byłem na rozmowie...

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 21:27
    Tak,tak byłem i to chyba na tyle!
    Gadka ,szmatka z dwiema miłymi paniami układała się do momentu mojej wyceny(!)
    Sypnąłem skromnie :1500 ,bo daje niemało :wiedza specjalistyczna, dyplom
    renomowanej politechniki, zanjomość angielskiego i niem. ,nabyte juz
    doswiadczenie ....
    Chwila milczenia...
    Pani z kocim wzrokiem wypyrkała : brutto ?
    No i w tym momencie zagotowała mi się krew.
    Już wiedziałem ,że tu nie popracuje i dałem ignora.
    Postanowiłem zachować resztki honoru i darować sobie firmę ,która rekrutuje
    ludźmi ,którzy nie mają bladego pojęcia o specyfice stanowiska itd.
    Obserwuj wątek
      • Gość: gostek Re: Byłem na rozmowie... IP: 212.160.158.* 09.06.05, 21:36
        Ja tez bylem na rozmowie...ale dalem mala plame. Rzomowa w milej atmosferze itd.
        ale ze wzgledu na specyfike stanowiska dostalem zadanie scharakteryzowania
        działalnosci operacyjnej, na podstawie tabeli, z planu i wykonania za maj 2004.
        Jednak sie nie popisalem. Zrobilem analize...ale plan i wykonanie maj 2005 do
        roku 2004 i watpie, zeby przy takim bledzie zadzwonili na kolejne spotkanie. A
        maja zadzwonic jutro. Zycie.
        • Gość: nariska Re: Byłem na rozmowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 21:47
          A mi na rozmowie zadzownila komorka i pracodwaca sie obrazil ze nie traktuje go
          powaznie... a ja po prostu zapomnialam wylaczyc spieszylam sie no i nie
          wylaczyl zycie
          • Gość: jeszczenieTW? Re: Byłem na rozmowie... IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 09.06.05, 22:50
            Nie martw się komórą. Oni są za to poważni. Sami obiecują, że oddzwonią, a
            jeszcze mi się nie zdarzyło. Ostatni raz kandydatów nie była setka tylko 4-ech.
            3xtelefon (ok.3 zł)- a co tam do frajerów będziemy dzwonić, my z B A N K U ?
            Profesjonalizm.
      • Gość: Margo Re: Byłem na rozmowie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.06.05, 00:27
        A może zupełnie opacznie zrozumiałeś intencje tej pani? Co do brutto / netto, z
        reguły podaje się właśnie brutto (skąd pracodawca ma wiedzieć, ile Ci z tego
        wyjdzie netto? przecież możesz mieć też inne źródła dochodów, a ponadto kwota
        netto zmienia się w ciągu roku, szczególnie gdy wchodzi się w kolejne progi).
        Może pani chciała się upewnić o jaką kwotę Ci chodzi, a podawanie brutto jest
        po prostu standardem. A dłuższe milczenie i to, co odczytałeś jako zdziwienie,
        może miało zupełnie odwrotne podłoże? :-)
        "Sypnąłem skromnie :1500 ,bo daje niemało" - ja w tym momencie też w duchu
        zamilkłam, bo ... 1500 to jednak niewiele!, co kłóci się trochę z Twoim
        uzasadnieniem tej kwoty.
        • Gość: Mike Re: Byłem na rozmowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 14:10
          Hahahahhahaaa jasne ze tak - Margo ma racje :-D
          Dałeś plame - po polibudzie - specjalistyczna wiedza - i takie tam co pisałeś - i dajesz 1500(w domysle brutto) ? :-D
          Stad zadziwienie tej pani - na przyszłosc sypnij "nieco" więcej
          pozdr.
          • Gość: SylwekW Re: Byłem na rozmowie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.05, 14:58
            Wasza naiwność jest wprost porażająca...
            • Gość: Mike Re: Byłem na rozmowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 15:02
              Wiem Sylwek ze ciezko Ci cokolwiek powiedziec :-D
              Ale to nic - nastepnym razem pójdzie Ci lepiej :-D
            • tribeca Re: Byłem na rozmowie... 10.06.05, 22:30
              naiwność? człowieku, jeśli naprawdę masz specjalistyczną wiedzę, znasz 2 języki
              i masz doświadczenie, to rzeczywiście mogłes zaskoczyć tę panią mówiąc 1500:)))
              • nicola21 Re: Byłem na rozmowie... 11.06.05, 17:01
                mnie tez sie zapytano czy mam na mysli brutto ;) i tak sobie pomyslalam , ze
                pewnie wolam za duzo ;]
                ale z drugiej strony mysle ze pracodawca chce sie upewnic czy wiemy co mowimy.
                ja dopiero od jakis 2 tygodni rozrozniam brutto od netto :>
                a ty taka mala ;) kwote zaproponowales. najlepiej jest pwoiedziec widelki.
                beda wiedzieli, ze jesli chca cie zatrzymac musza sie zblizyc do tej wyzszej kwoty.
                • Gość: nella Re: Byłem na rozmowie... IP: *.ghnet.pl 11.06.05, 18:12
                  nie no wydaje mi sie ze pytanie było jak najbardziej słuszne, za kazdym razem
                  kiedy rzucałam na rozmowie kwal tylko kwote, padało pytanie czy to brutto czy
                  netto i nawet pewien angol sie o to tez pytał... wiec mnie sie wydaje ze to
                  najnormalniejsza rzecz pod słoncem ;)))

                  ja natomiast jestem po rozmowie kwalifikacyjnej... ale telefonicznej ;)
                  wszystko odbyło się bardzo na początku standardowo - najpierw telefon, pan
                  uprzejmie potwierdza czy ja to ja, dokonalismy selekcji, chcemy sie umówić na
                  rozmowe kwal - ... telefonicznie... no jak dla mnie to pierwsze tego typu
                  doswiadczenie ;) Moze ktos taką rozmowę odbył?

                  Trwała standardowo 45 min, zostałam wypytana o to i owo, na koniec dwa zadania
                  z wiedzy specjalistycznej, zupełna drobnostka, potem wysyłka zadań domowych -
                  ma 48 godzin na rozwiązanie, wysłałam, no i teraz... czekam na zaszczyt
                  zobaczenia mordek tychże rekrutujących ;)))

                  ciekawa praktyka no nie?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka