Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mamka, zawód poszukiwany

    03.10.05, 10:19
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    Obserwuj wątek
      • utopiec Re: Mamka, zawód poszukiwany 03.10.05, 10:39
        "Matki chcą, by ich dzieci karmiły obce kobiety." - O Boże! Kto cię uczył
        języka polskiego? Kto tu kogo ma karmić?
        • aga863 Re: Mamka, zawód poszukiwany 03.10.05, 19:36
          Nie wszystko co inne musi byc zle ,instytucja mamki jest znana od wiekow i nie
          uwazam zeby to byl taki zly pomysl bo karmienie to tylko karmienie a ze mleko
          kobiece jest lepsze od mieszanki jest powszechnie wiadome. Specjalna wiez
          emocjonalna matki z dzieckiem tworzy sie jeszcze w ciazy ,dziecko zna zapach
          glos i bicie serca matki ,po porodzie matka jest pierwsza osoba z ktora dziecko
          ma dluszszy kontakt . Matka kocha ,piesci ,tuli takiego malego czlowieczka
          rozwija ta specjalna wiez i sposob karmienia nie ma tu nic do zeczy.
        • Gość: Justyna Re: Mamka, zawód poszukiwany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 21:10
          Powinno byc sformułowane: ,, Matki chcą by ich dzieci były karmione przez obce
          kobiety".
        • Gość: marcy A to? IP: *.inetia.pl 03.10.05, 21:26
          "Zawód, który się odradza" - dlaczego wszyscy go odradzają - nie napisali...

          a może tak... "Nowa stara profesja"?

          Po co wymyślać tytuły, które wprowadzają w błąd?
          • butters77 Re: A to? 03.10.05, 21:48
            Tez myslalam, ze artykul bedzie o szkodliwosci tej profesji:) Skoro sie ja
            powszechnie odradza..:))
            • Gość: janek37 Re: A to? IP: *.aster.pl 05.09.07, 08:00
              Nikt nikogo nie wprowadza w błąd - byłoby "zawód, *którego* się odradza". Oba
              sformułowania są jednoznaczne.
          • Gość: marek Re: A to? IP: *.mtvk.pl 23.01.07, 10:55
            sam chetnie skorzystał bym z usług mamki,jestem dorosłym facetem i chetnie
            possał bym piersi marekcrom@interia.pl
      • karolina10000 Włos sie jeży... 03.10.05, 13:29
        Włos sie jeży. Nigdy bym sie na cos takiego nie zdecydowała.
        Nie rozumiem tej obsesji na punkcie mleka kobiecego.
        Moja córka bardzo dobrze sie rozwija na mleczku modyfikowanym, pięknie spi,
        nigdy nie miała kolek ani ulewań, odpukać!-jest odporna.Ma ponad 9 mcy, nie
        akrmiłam jej piersią z wyboru.
        A mleko innej kobiety...zgroza.Może dziecko uczulić(nigdy nie wiemy czy mamka
        jest na diecie, zarazić czymś.
        I...jest zwyczajnie uwłaczające dla kobiety, która jest sprowadzona do roli
        krowy.
        • mruwa9 Re: Włos sie jeży... 03.10.05, 13:55
          karolina10000 napisała:
          I...jest zwyczajnie uwłaczające dla kobiety, która jest sprowadzona do roli
          > krowy.

          Dlaczego uwlaczajace? O ile wiem, kobieta decyduje sie na to dobrowolnie, nikt
          jej do tego nie zmusza.
          • janka221 mamka moze uratować życie 04.10.05, 13:33
            W tym samym czasie, co ja, w szpitalu inna kobieta urodziła wcześniaka. Był
            malutki, i chudziutki, a ona nie miała swojego pokarmu. Nie chciał jeść z
            butelki, a do piersi ciągnął. Jego matka straciła nerwy, bo pokarm nie chciał
            lecieć z jej piersi. Dziecko było wiecznie głodne i groziła mu śmierć.
            Zgłosiłam się do tej matki, bo sama miałam pokarmu za dużo. Chciałam pomóc i
            ratować zdrowie tej kruszynki (nie jestem nosicielką zadnych chorób, ani
            wirusów). Ona stanowczo odmówiła. Dla mnie było to niepoważne. To był wyższy
            cel- zdrowie i życie jej dziecka.
            Nie wiem, co działo się później, bo szpital opuściłam. Ona i dzidzia, zostały.
            Zostawiłam położnej kartkę ze swoim numerem telefonu, na wypadek gdyby sprawę
            przemyślała i zmieniła zdanie. Nie zadzwoniła.

            Mieszanka raczej nie przyczyni się nadrobienia strat rozwojowych u wcześniaka.
            Przykro, ale wybór należał do niej. Nic więcej poradzić nie mogłam.
      • beata_27 Zazdrość mamy 03.10.05, 15:18
        Jestem matką 10 miesiecznej dziewczynki. Nie wyobrażam sobie, wynajecia mamki
        dla mojego maleństwa. Karmienie to przecież nie tylko zwykłe pojenie mlekiem -
        ale to rórwnież nawiązywanie głębokich więzi emocjonalnych z dzieckiem. Nie
        zgodziłabym sie aby nawiązywał je z dzieckiem ktos obcy. Byłabym po prostu
        zazdrosna.
      • mabmab Obleśne 03.10.05, 18:36
        Obleśne do granic możliwości i zupełnie zbędne!
        • lanka Re: Obleśne 03.10.05, 19:18
          Przecież nikt nie mówi, że one karmią cZyjeść dziecko bezpośrednio, one
          ściągają pokarm i sprzedają.
          • ledzeppelin3 Re: Obleśne 03.10.05, 19:40
            Czy są przedtem badane w kierunku nosicielstwa wirusa HIV, WZW B, C, E,
            cytomegalii, Ebsteina- Barr...
          • ledzeppelin3 Re: Obleśne 03.10.05, 19:43
            Zresztą nosicielstwo HIV-a (jak rónież WZW) może być niewykrywalne w badaniu
            krwi, jesli osoba zakażona znajduje się w tzw. oknie serologicznym (kilka
            miesięcy po zakażeniu).
            Chyba tylko ludzie bez wyobraźni decydują się na coś takiego. Ale cóż,
            ogłupienie rodziców przez kolorowe pisemka i głoszone tam przekonanie, ze mleko
            modyfikowane to trucizna, robią swoje.
            • mabmab Re: Obleśne 03.10.05, 21:46
              Ja bym się brzydziła używać nawet cudzego laktatora (nawet po wyparzeniu, sama
              świadomomość by mi przeszkadzała), a co dopiero jakby moje dziecko miało jeść
              czyjeś płyny fizjologiczne. Naprawdę jest tyle dobrych mieszanek i od piątego
              miesiąca (a czasami nawet wcześniej) można dokarmiać dzieci, więc nie rozumiem
              idei.
              • Gość: ww Re: Obleśne IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 03.10.05, 23:19
                mabmab napisała:
                Ja bym się brzydziła używać nawet cudzego laktatora (nawet po wyparzeniu, sama
                > świadomomość by mi przeszkadzała), a co dopiero jakby moje dziecko miało jeść
                > czyjeś płyny fizjologiczne.

                A nie brzydzisz sie pijac krowie plyny fizjologiczne?
            • Gość: ww Re: Obleśne IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 03.10.05, 23:23
              w Szwecji szpitale poloznicze skupuja (!) mleko kobiet. Oczywiscie "dawczynie"
              mleka sa badane i pod kontrola lekarska, nie wiem, z jaka czestotliwoscia, ale
              na pewno na oddziale polozniczym czy w poradniach dzieciecych wisza ogloszenia
              o mozliwosci sprzedawania wlasnego pokarmu. Nie oceniam, czy to dobrze, czy
              zle, taka ciekawostka..
            • Gość: R. Re: Obleśne IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.10.05, 18:37
              Wszytko dobrze, tylko zawód mamki znany już jest od wielu, wielu lat, i to nie
              kolorowe pisemka go wymyśliły. Trochę żeś pojechała.
      • haika SZOK!!!! 03.10.05, 23:32
        Jestem zszokowana, że moja wypowiedź na forum Niemowlę, wyrwana zupełnie z
        kontekstu została użyta w tym artykule! Jakim prawem???! Takim, że forum jest
        publiczne??? Owszem miałam problem, ale zgoła inny niż przedstawiono w
        artykule! Moim problemem był właśnie pomysł narzucenia mi mamki!
        Jestem wściekła jak nie wiem co!
        Oto link do ówczesnej dyskusji:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=21151978&v=2&s=0
        Nie mam pojęcia co teraz w tej sytuacji zrobić??? Czy to, że wypowiadam się na
        forum daje prawo jakiemuś dziennikarzynie cytować mnie bez mojej zgody w
        dodatku zmieniając kontekst wypowiedzi?
        Wybaczcie, że taka wzburzona i na tym forum, ale...
        Echhhh...
        • rakunica Re: SZOK!!!! 04.10.05, 00:58
          Nie przejmuj sie, ze twoj problem opisany w podanym przez ciebie linku zostal
          wykorzystany. To nie ty zmanipulowalas swoja wypowiedz. Przeczytalam ja i
          rozumiem twoja sytuacje - kruszynka przy piersi bez mleczka. Tez to przerobilam
          przy pierwszym dziecku. Zgodzilam sie na sztuczne dokarmianie bo balam sie, ze
          mi dziecko umrze z glodu - tak mnie straszono.

          Przy drugim dziecku bylam juz pewna siebie - nie pozwolilam dokarmiac juz w
          szpitalu, pokarm pojawil sie dopiero po powrocie do domu i poczatkowo w
          sladowych ilosciach. Na dodatek moja chudzina nie miala silnego instynktu
          ssania. Pomyslalam sobie, ze natura jest madra i zdalam sie na nia. W koncu
          bylo jak trzeba a moje chuchro roslo jak na drozdzach, nie chorowalo, bylo ufne
          i radosne, bardzo przytulinskie.

          Postaraj sie o nastepne dziecko i nie daj sobie wmowic, ze nie masz pokarmu.
          Pojawia sie on pod wplywem ssania piersi - bez udzialu matki, tesciowych czy
          lekarzy. Mleko wlasnej matki to nie tylko zarcie - to przede wszystkim pokarm
          duchowy na cale zycie - dla dziecka i matki.

          Kiedy z powodu kleski nie moze matka karmic piersia pomysl mamki jest doskonaly.
          Jest to zywy kontakt z zyczliwa (tylko taka biore pod uwage)karmicielka i jest
          z pewnoscia pozytywny. Mleko kobiece kupowane i odgrzewane (w cieplej wodzie w
          butelce, bron Boze w mikrofalowce)jest takze luksusem. Obecnosc karmiacej z
          butelki matki w jakis sposob podtrzymuje nature na duchu (te psychiczna jej
          czesc).

          Dobrowolne pozbawienie zdrowia fizycznego i psychicznego wlasnego dziecka i
          samej siebie przez rezygnacje z wlasnego mlekopoju jest jak skrobanka
          wlascicielki wlasnego brzucha. Potem wylezie wyrzut sumienia i zal. To tak
          jakby oddac wlasne dziecko do domu dziecka bo tam ma lepsze warunki lokalowe,
          trzy dania na obiad, wiecej zabawek, wiecej kolegow i stala opieke.

          Natury nie da sie przechytrzyc. Czasem nie ma innego wyjscia i trzeba isc na
          kompromisy i wtedy zdrowo jest brac problem za rogi i nie rozpaczac, ze nie dalo
          sie rady. Wtedy wybieramy jedyna mozliwa opcje - karmienie jakims produktem
          chemicznym, z nadzieja, ze pociecha przezyje, alergii za dziesiec lat nie
          dostanie nie wiadomo od czego, ze bedzie sie lubila przytulac mimo ze nie zna
          specyficznego ciepla i miekkosci, ze bedzie nas darzyc zaufaniem, podejrzewajac
          ze zrobilismy dla niej wszystko co nalezalo, poswiecajac swoje egoizmy i wygody.

          Pozdrawiam cie haiko i zycze spokoju i pewnosci siebie w zakresie matkowania.
          Mnie sie udalo to osiagnac i moje dzieci twierdza, ze jestem najlepsza matka
          sposrod tych jakie znaja. Malo tego - ich koledzy sie z nimi zgadzaja.

          Ale ja tez mam matke. To ona wlasnie pomogla mi siebie odkryc. I ja mojej
          corce bede sluzyc tez takim samym wsparciem, dla dobra moich genow - oczywiscie.
          Natura matka madrych. Wiezi stadne to calkiem nieglupi dar, z ktorego mozemy
          czerpac dodajac nasze ludzkie trzy grosze.

          Anna Kozlowska
          • karolina10000 Anno Kozłowska 04.10.05, 11:26
            Anno Kozłowska,
            przegięłaś...mówiąc delikatnie. Karmienie dziecka z butelką z wyboru porównać
            do oddania do domu dziecka???????!!!!
            Chyba oddałaś dziecku cała swoja inteligencję z mlekiem!
            O ile ją wczesniej miałaś!
            Podoba Ci się bycie dojną krasulą, Twoja sprawa, ale nie kwestionuj wyboru
            innych kobiet. Są takimi samymi matkami jak Ty.Może nawet lepszymi, bo umieja
            zachować zdroworozsądkowe myslenie.

          • Gość: Asia Re: SZOK!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 15:13
            Dla mnie osobiście karmienie własnego dziecka piersią było bardzo intymnym
            zajęciem i nie wyobrażam sobie mnie w roli mamki lub żeby moje dziecko karmiła
            obca baba.
            Piszcie co chcecie karmienie (też sztuczne), przewijanie opieka nad maluszkiem
            wytwarza miedzy dzieckiem a mamą swoistą więź.
            Owszem zawód ten znany był już bardzo dawno temu ale o ile mi wiadomo to
            korzystały z mamek księżne, królowe i inne utytułowane damy które miały
            reprezentować dwór a nie siedzieć przy dziecku i karmić czy opiekować się. Poza
            tym to za duzego wyboru mleka sztucznego nie miały tylko krowa lub koza.
            Droga Aniu Kozlowska wielka przesada w twoim poście wydaje mi sie że chyba
            przeszłaś skrobankę o której piszesz.
          • ledzeppelin3 Re: SZOK!!!! 16.10.05, 11:09
            Ciekawe, czy twój dzidziś nie będzie miał za parę latek skutków uszkodzenia OUN
            z powodu niedoborów glukozy w okresie niemowlęcym? Pojaką cholerę głodizcie
            własne dzici, oszołomy????
            • ledzeppelin3 Re: SZOK!!!! 16.10.05, 11:13
              Powyższy mój post był do Rakunicy. Przepraszam za literówki, ale jak widzę
              kolejną nawiedzoną, która "będzie walczyć o pokarm za wszelką cenę", również za
              cenę głodzenia włsnego dziecka, to mi się włos jeży.
          • vharia Re: SZOK!!!! 17.10.05, 09:34
            Czy Ty się dobrze czujesz? Pomysł "doskonały"??!
            Parę postów wyżej masz listę tego, co można załapać tym doskonałym sposobem,
            dorzuć jeszcze florę bakteryjną i zestaw grzybów całkowicie "niekompatybilne" z
            florą prawdziwej rodziny tego dziecka. Biegunki, nosicielstwo gronkowca i/lub
            paciorkowca na błonach śluzowych (na wypadek małej wyobraźni- nawracające
            anginy, zapalenia krtani, oskrzeli i płuc) oraz candidy (od pleśniawek do
            zapalenia opon mózgowych) to tylko mniej wyszukane problemy, których się mozna
            dorobić.
            Pozwoliłabyś obcemu babsku wejść i pocałować 2 czy 3 miesięczne dziecko w
            usta?! Wykręciłoby mnie z obrzydzenia, a mam pozwolić, żeby wepchała mu pierś?
            Minimum wyobraźni i krytycyzmu a nie fascynacja poradami od siedmiu boleści
            tworzonymi przez niedouczonych pismaków.

            "Bo kiedyś były mamki"? U kogo? U hrabin i królowych, czyli ułamka procent
            społeczeństwa.
            I a'propos "kiedyś" wypadałoby pamiętać, ze kiedyś uważano, iż to Słońce krąży
            wokół Ziemi a na gorączkę nie ma nic lepszego jak puszczanie krwi...
            • ledzeppelin3 Re: SZOK!!!! 17.10.05, 10:49
              I to pieprzenie, że te kobiety są przebadane.
              WZW typu C można złapać u dentysty albo bzyknąwszy się z zakażoną osobą, w
              trakcie karmienia. Nie wykryją tego żadne testy, bo mamka świeżo po zakażeniu
              będzie w okresie okna serologicznego. Nie wspomnę o HIVie i innych świństwach.
              A kto mi zagwarantuje, że mamka każdego ranka leczniczo nie strzela sobie sety
              dla kurażu? Ale nie, mleko kobiece to JEDYNE, co można podać maluszkowi, sekta
              laktacyjna zrobiła babom kupę z mózgów i to tylko tłumaczy wypisywanie takich
              bzdur...
              "nie pozwolilam dokarmiac juz w
              szpitalu, pokarm pojawil sie dopiero po powrocie do domu i poczatkowo w
              sladowych ilosciach. Na dodatek moja chudzina nie miala silnego instynktu
              ssania. Pomyslalam sobie, ze natura jest madra i zdalam sie na nia. W koncu
              bylo jak trzeba"- ciekawe, jak długo głodziłaś swoje dziecko? Już się nie
              dziwię, dlaczego na oddział pediatryczne trafia coraz więcej noworodków
              odwodnionych i z ubytkiem masy ciała..to dzieci takich jak Ty fanatyczek, które
              nie dokarmią, tylko "dają cycusia", chociaż MAJĄ ZA MAŁO POKARMU.
              "Postaraj sie o nastepne dziecko i nie daj sobie wmowic, ze nie masz pokarmu. "
              To kolejne bzdury z poradni laktacyjnej? Niedobór pokarmu zdarza się i wcale
              nie jest taką rzadkością, jak próbują nam wmówić terroryści laktacyjni.
              Traktowanie karminia piersią jak religii jest fanatyzmem. Podanie butelki to
              klęska, tragedia. Poprzestawiało wam sie w głowach...
      • stachu44 Do blizniakow! 03.10.05, 23:48
        Co to wczoraj ukradli ...
      • agsy [...] 15.10.05, 11:06
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka