Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    molestowanie seksualne w pracy

    IP: 194.42.117.* 30.11.05, 12:30
    czy to możliwe, że w XXI w. kobieta w pracy traktowana jest nie jako partner
    tylko jako osoba, która powinna lubić jak się klepie w tyłek, jak się
    komentuje jej atuty fizyczne i sugeruje, że powinna do pracy przychodzić w
    krótszej spódniczce, bo cytuje: Jako szef coś z tego muszę mieć, że
    zatrudniam babę!
    Czy to ze mną jest coś nie tak, czy po prostu nie mam poczucia humoru?!
    Obserwuj wątek
      • seth.destructor Re: molestowanie seksualne w pracy 30.11.05, 12:40
        Nie masz poczucia humoru,jeśli ktoś ci mówi, że jesteś fajna laska, a ty się
        obrażasz.

        Jednakowoż naruszanie nietykalności cielesnej jest karalne. Możesz podac do sądu
        szefa za takie zachowanie.
        • Gość: renata Re: molestowanie seksualne w pracy IP: 194.42.117.* 30.11.05, 12:45
          ok, ale jak ja mam to udowodnić? przecież wszyscy wiemy jak skomplikowane są
          procedury...
          a poza tym o co mam go oskarżyć? o to, że nie dba o piękno języka polskiego?
          czy o to, że traktuje mnie jak przedmiot seksualny?
          • kaaarolinkaa Re: molestowanie seksualne w pracy 30.11.05, 13:20
            Udaj sie do Inspekcji Pracy, tam sa darmowe porady prawnikow. Zapytaj-doradza
            Ci-np mozesz isc na zwolnienie lek. -nerwy sposowdowane molestowaniem.
      • Gość: Siwy Re: molestowanie seksualne w pracy IP: 194.42.117.* 30.11.05, 13:01
        Wy kobiety to myślicie, że ten problem to tylko Was dotyczy! Społeczeństwo w
        ogóle nie przyjmuje do wiadomości, że ten problem może dotyczyć też faceta!
        Mało wiarygodne, nawet mnie jest trudno w to uwierzyć, ale czuję się
        napastowany w pracy. Moja szefową jest kobietą po 40tce, która w ostatnich
        miesiącach chyba oszalała. Zaczyna ubierać się jak nastolatka, ociera się o
        mnie, komentuje przy kolegach moje pośladki, nalega na kawę itp. Kolega, który
        był obojętny na jej zalecania, stracił stanowisko i wylądował w na nisko
        płatnym miejscu pracy. (w tej samej firmie- wszyscy wiemy, że to jej robota)
        • Gość: A niech to!!! Re: molestowanie seksualne w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 15:31
          Masz rację ja mam dokładnie to samo!!!
          Chciałbym się dowiedzieć od osób które miałym do czynienia z mobbingiem w
          miejscu pracy jak wybrneli z tej drażliwej sytuacji.
          Jestem młodym i swieży pracownikiem biura w znanej polskiej firmie IT.
          Od pewnego czasu moja szefowa dziwnie się zachowuje. Ubiera się prowokująco,
          używa intensywnych perfum. Z początku myślałem że to normalne dla kobiet. Każda
          od czasu do czasu zmienia swój image czy jakoś tak. Co się okazało to zaczęła
          mnie traktować podejrzanie bardzo życzliwie. Często mnie chwali, kładzie dłoń
          na moim ramieniu i uśmiecha zalotnie. W przypadku innych pracowników nie
          widziałem w jej relacjach z nimi takiego entuzjazmu. Co więcej traktuje bardzo
          oschle młode pracownice.
          Jeszcze ostatnio doszły do tego anonimowe e-maile w stylu:
          "Czesc Kotku. Znowu zostałeś po godzinach!?! Oj biedactwo ty moje. W
          najbliższym czasie moze zdołam ci to wynagrodzic. Co sadzisz o magicznych
          liczbach: 69, 99. Odpisz szybko. Czekam. Twoja wygolona Myszka."
          Nie wiem co o tym myśleć. Czuję się osaczony. Nie chcę stracić pracy ani zepsuć
          dobrych stosunków z przełożąną. Ale jej zachowanie daleko wykracza poza ramych
          przyzwoitości i dobrego zachowania. Co byście w tej sytuacji zrobili?
          Proszę o wasze rady, bez żartów bo to poważna i delikatna sprawa, a znajomych
          nie chcę wtajemniczac w swoje problemy, mogliby tylko jeszcze bardziej wszystko
          skomplikowac.

          • seth.destructor Odpisz na e-mail 30.11.05, 17:04
            96
            • Gość: fan barcy Re: Odpisz na e-mail IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.11.05, 19:23
              "Twoja wygolona Myszka"... ;-)))))))))))) Przepraszam stary, ale sam chyba
              przyznasz ze to smieszna (i jednoczesnie niebezpieczna dla Ciebie sytuacja).

              Sugerowana wyzej odpowiedz jest niezla.

              Pzdr
          • Gość: Siwy Re: molestowanie seksualne w pracy IP: *.pai.net.pl 30.11.05, 19:26
            To nie takie proste. Ja nie wiem zupełnie co z tym zrobić. Każde moje
            posunięcie jast skazane na przegraną. Nie chcę stracić tej pracy, bo ją lubię,
            lubię ludzi, z którymi pracuję, ale jednocześnie wiem, że nie jestem skłonny
            wejść w romans z szefową, żeby tę pracę utrzymać.
      • Gość: dfgfhg Re: molestowanie seksualne w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 15:41
        > czy to możliwe, że w XXI w. kobieta w pracy traktowana jest nie jako partner
        > tylko jako osoba, która powinna lubić jak się klepie w tyłek.....

        Tak , możliwe, jak najbardziej.
        Do sądu nie idź bo nie masz szans, ja byłam i wiem.

        Jedyne co skutecznie możesz zrobić , to drugim razem w takiej sytuacji przyłuż
        mu po twarzy.
        I piszę to w 100% serio.
        • renaciontko Re: molestowanie seksualne w pracy 30.11.05, 19:11
          opowiedz coś więcej. zbierałaś jakieś dowody? prosiłaś o pomoc jakieś
          instytucje? czy naprawdę nie mogę liczyć na niczyją pomoc???
          • Gość: dfgfd Re: molestowanie seksualne w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 19:48
            Ta sprawa wyszła mimochodem, obok innej sprawy w sądzie pracy i stanowiła tylko
            jeden, z mojego punktu widzenia najmniej istotny punkt.

            Ja nie podałam żadnych szczegółów (kto , kiedy , w jaki sposób).
            Pismo z żądaniem podania tych szczegółów dostałam krótko przed rozprawą, nie
            minęło 7 dni, więc wnioskowałam o to by sąd zwolnił mnie z obowiązku
            ustosunkowania się do żądania podania szczegółów, aż minie należne mi 7 dni.
            Sąd mój wniosek odrzucił. Powiedziałm jak było, dla mnie ewidentnie sędzia
            (chłop) ławnik i ławniczka, oraz pełnomocnik pozwanej firmy bawili się moim
            kosztem, i odrzucili mój wniosek by bawić się na sali sądowej.

            Trochę innych szczegółów: w wątku:
            niusy.onet.pl/niusy.html?t=watek&group=pl.praca.dyskusje&tid=8203508
            • Gość: renata Re: molestowanie seksualne w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 12:29
              To brzmi strasznie skomplikowanie... Odechciewa się cokolwiek robić! Muszę
              poszukać jakiejś nizależnej organizacji, która mi pomoże. Ewentualnie może
              miałaś kontakt z osobami, które maja pozytywne doświadczenia w podobnych
              sprawach? Czy natrafiłaś gdzieś w internecie na grupy dyskusyjnealbo coś tego
              typu?
              • Gość: kjljk Re: molestowanie seksualne w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 13:32
                Dawno temu natrafiłam, część materiałów, które znalazłam wykorzystałam do
                przygotowania się do rozprawy (paragrafy, trudne a precyzyjne sformułowania),
                ale nie dano mi się praktycznie na sali odezwać, tak więc przygotowanie okazało
                sie czystą stratą czasu.
                Szkoda życia.
                Prawnie nic nie osiągniesz.
                Do skłądu sędziowskiego przydzielą ci samych chłopów, którzy ci powiedzą że
                takie postępowanie jest normalne.
                Co więcej : oni będą mieć rację. Bo to jest normalne,
                tak samo normalne jak nie wypłacanie ostatniej pensji przez pracodawców,
                jak umażanie spraw o nadużycia policji,
                jak haracze w szkole....
                Tak teraz jest. Lepiej to przyjąć do wiadomości niż naiwnie iść do sądu.
                Nie mówię ci żebyś się poddała, ale wybierz inne metody.
                • Gość: renata Re: molestowanie seksualne w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 13:48
                  Jakie np? też mam go łapać za tyłek?
                  • Gość: jhjh Re: molestowanie seksualne w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 13:52
                    Przyłożyć mu w twarz.
      • Gość: Bob Re: molestowanie seksualne w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 15:42
        Tylko narzekacie i narzekacie!!! Nie wiem jak kobietom ale jestem przekonany że
        chłopom się podoba takie zainteresowanie ze strony kobiety i nie ważne czy to
        znajoma czy nawet szefowa. Więc nie marudzcie. Bierzcie wszystko co wam los
        daje. W ostatecznosci co ona może wam zrobić. Lodzika lub zgwałcić? Wielu
        facetów chciało by być na waszym miejscu!!!
        • Gość: Siwy Re: molestowanie seksualne w pracy IP: *.pai.net.pl 30.11.05, 19:21
          Nie zrozumiesz tego póki sam nieznajdzieszsięwtakiej sytuacji. Ja mam w domu
          żonę, którą bardzo kocham. Nawet jeśli zachce mi się romansów, w co wątpię, to
          na pewno nie w pracy, nie naoczach wszystkich współpracowników. A poza tym po
          upojnej nocy trzeba zawsze wrócić do pracy i co wtedy? Taka sytuacja prędzej
          czy później skończy się źle! Zwłaszcza, że ja już od samego początku nie czuję
          się komfortowoz takimi amorami!
      • Gość: ip-op A to ci szarlatani.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 17:17
        Znów jakieś szyfry przez listę dyskusyjną ?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka