Gość: renata
IP: 194.42.117.*
30.11.05, 12:30
czy to możliwe, że w XXI w. kobieta w pracy traktowana jest nie jako partner
tylko jako osoba, która powinna lubić jak się klepie w tyłek, jak się
komentuje jej atuty fizyczne i sugeruje, że powinna do pracy przychodzić w
krótszej spódniczce, bo cytuje: Jako szef coś z tego muszę mieć, że
zatrudniam babę!
Czy to ze mną jest coś nie tak, czy po prostu nie mam poczucia humoru?!