Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowanie!

      • Gość: Jaknigdy Rocznik 75 IP: *.pl.tesco / *.pl.tesco-europe.com 03.01.06, 12:25
        Hej, studia polonistyka, zawód wyuczony nie wiem jak to nazwać, może jak w
        starym żarcie: dyrektor - zarządzam ludźmi w zachodniej firmie. Nigdy nie
        wyjechałam z Polski (mój brat wyczerpał limit - siedzi na "Zachodzie" od 20
        lat :-)) Zarabiam 10,5 tyś brutto z czego połowę zarabia państwo (właściwie
        mają na czysto tę kasę, bo leczę się jeśli muszę - prywatnie). W domu jestem 2
        razy w miesiącu, reszta w pracy 500km od domu. Rodziny i perspektyw na jej
        założenie - żadnych. Tylko praca. Mieszkanie 90m wykupię w tym roku. Samochodu
        na razie nie potrzebuję i tak. miało być tak pięknie a wyszło jak zwykle.
        Pozdrawiam i byle było lepiej... CO kolwiek to znaczy
      • bmwariat Rocznik 78 03.01.06, 13:04
        Studia - AWF
        Praca w dużej zachodniej firmie- zarobki około 3 tys brutto
        Dziewczyna(niedługo żona)
        Mieszkanie M-4 i Dom -powierzchnia 240 m2
        Praca 200 km od rodzinnego miasta
        Jestem szczęśliwy i zadowolony:))
      • Gość: tomasz Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: 217.97.153.* 03.01.06, 13:16
        Ja skończyłem studia ekonomiczne i podyplomowe ACCA. Mam kierownicze stanowisko
        w zagranicznej firmie. Zarabiam 13 tys PLN brutto. Mam 2 auta: jedno słuzbowe
        Laguna, i prywatne Avensis. Mam 3 pokojowe mieszkanie własnościowe o wartosći
        500 tys PLN. I ciągle mi mało....
        pozdrwiam
        Tomasz
        • artur-wafel Re:30 lat - po psychiatryku 03.01.06, 14:14
          30 lat, w wieku 25 złapany i pobity przez policję w trakcie wykonywania "misji
          specjalnej".Potem to juz normalnie,oddział dla podsądnych i luksusowe pól roku
          w budzetowej jednostce leczenia psychiatrycznego,rozpoznanie:zespól
          paranoidalny(poczatek schizofrenii),następne trzy lata w domu,kiedy wyraz
          depresja rzeczywiscie "stał sie w moim zyciu ciałem",a dotychczasowy cały tzw
          paradygmat zyciowy diabli wzieli.Od dwóch lat uczacy się najprostszych
          zyciowych czynnosci,prawdziwe raczkowanie,dzieki pomocy rodziców nie szukam
          resztek w śmietniku. I gdy czytam wasze posty mysle sobie:ku.., nie wróce juz
          do nurtu zycia,alez ja chciałbym zapie..c 60/70 h tygodniowo i nie miec
          czasu wydawac tych 10000 tysiecy netto.Gdy czytam wasze posty, mysle sobie, ze
          nawet jakbym miał chipa we łbie, to nikt mnie nie przyjmie do pracy z taka
          dziura w zyciorysie.No cóz jako dyplomowanemu humaniscie pozostaje mi tylko
          droga Prousta.Studia podyplomowe z ćwiczenia wyobraźni juz odebrałem, a jak
          czytam Masłowską, to mysle sobie, ze kolezanki z oddziału lepsze kawałki
          płodziły.Dziekujcie Bogu za to, co macie co rano .ja dziekuje i jescze dlatego
          nie palnąłeme sobie w łeb
          P.S. O kobietach i sekse nie wspomnę
      • apple_pie_76 Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani 03.01.06, 14:04
        szkoda, że tyle tu frustratów.
        Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że miałam dużo szczęścia.
        Rocznik 76. Studia na SGH, pierwszy etat od czwartego roku studiów i
        automatycznie przeniesienie się na zaoczne. STudia skończone w terminie. Praca
        w agencjach doradczych, teraz etat w zagraniczej firmie. Samodzielne
        stanowisko. Do Wawy przyjechałam 10 lat temu na studia. Bez pleców, koneksji i
        innych ułatwień. Było normalnie: chciałam do pracy? wysłałam CV. był rok 1998
        r. Pierwsza rozmowa i pierwsza praca dokładnie tam, gdzie chciałam.
        Teraz zarobki bardzo dobre. Strasznie mi żal tego, że prawie połowa idzie w
        diabły. Na stanie mieszkanie otrzymane od rodzicow, mieszkanie ponad 100 m2 na
        kredyt. Super rewelacyjny mąż. Dziecko w drodze. Generalnie duży optymizm i
        ogromne przekonaie, że jeszcze wszystko przede mną.

        Nie mam wrażenia, że biorę udział w wyścigu szczurów. Pracuję normalnie 45-50
        godzin tygodniowo plus dojazdy ok.dzienie. Moja mama jest załamana, że tak żyć
        się nie da. Da się. Zawsze pracowałam. Zawsze godziłam życie z pracą. Mam
        bardzo rzeczowe podejście do życia. Chcę być trochę egoistką i sobie dogadzać
        więc muszę na to zapracować. Razem z mężem jak dwa konie ciągniemy wspólnie
        nasz wózek. Oczywiście marzy nam się własny biznes, a w zasadzie więcej wolnego
        czasu dla siebie, na wyjazdy, na wspólne śniadania i spacery. Nadrabiamy życie
        przy kolacji i w weekend. Wiem, ze to jest swego rodzaju cena za to by mieć
        pewien komfort życia. Dwa samochody. Możliwość pójścia do knajpy na kolację lub
        zrobieni asobie niespodzianki bez oglądania złotówki na cztery strony. Może
        mogę pracować mniej. Zmienić pracę na mniej obciążającą ale po co? Czy pracując
        za 2 lub 3 tys brutto będę pracowała mniej? Wątpię. O ile mniej będę mogła
        sobie pozwolić?
        Nie czuję się szczurem.

        Pozdrawiam wszystkich z rocznika 75 i 76
      • Gość: kajapapaja Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.cec.eu.int 03.01.06, 14:27
        mam 30 lat, co jak dla kobiety jest czasem przełomowym...., cudownego męża i
        dwójke wspaniałych dzieciaczków. Po studiach ekonomicznych troche pracy troche
        macierzyńskiego, troche bezrobocia, studia podyplomowe i w końcu na 30 urodziny
        dostała oferte pracy w Luksemburgu w Komisji Europejskiej. Zarabiam więcej od
        prezydenta Polski (w przeliczeniiu na złotówki, oczywiście), ale tutaj to
        przecietne zarobki raczej. ale jestem szcześliwa i wiem, że w mojej rodzinie
        zawsze znajde wsparcie, oparcie i miłość.
        • marek.ditel Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani 03.01.06, 14:45
          no ale nie jesteś u siebie.
          Jesteś zwykłą emigrantką ze Wschodu i cały czas będziesz obywatelem III
          kategorii, samo o tym wiesz , mimo usmieszków innych nacji.
          Ja mam 24 000 zł/miesiąc i jestem u siebie!!!!
          • Gość: paw@home masz dluzszego od kobiety? IP: *.215-136-217.adsl.skynet.be 05.01.06, 22:28
            gratulacje. jzu jakies osiagniecie ;P

            nie wiem czy do kolegi dotarlo ale pracownicy EU nei sa imigrantami, i nikt na
            nich nie patrzy z usmieszkami. wyjedz czasem chlopie, podroze ksztalca ;)
          • Gość: znający branżę Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.lublin.mm.pl 06.01.06, 17:02
            drogi mareczku, nie rozśmieszaj nas!!! za twoje 2400 brutto gnębisz swoich
            sprzedawców reklam... acha jeździsz fiaciną stilo i masz limit na tankowanie!!!
        • Gość: paw@home w bajki kurrde wierzysz IP: *.215-136-217.adsl.skynet.be 05.01.06, 22:26
          zarabiam wiecja iz prezydent ;P
          mowisz o pensji dodtakcha reprezantacyjnych oficjalnych czy nieoficjalnych czy
          ofertach po kadencji?

          dziecko obudz sie urzedasky w cec maja troszke wiecej zeby lapowek nie musialy
          brac jak inne a kase kiespka zarabija na dobra sprawe ;P
          • Gość: kajpapaja Re: w bajki kurrde wierzysz IP: *.cec.eu.int 06.01.06, 14:05
            kolego, a coś ty taki zgryźliwy
            lewą nogą wstałeś
            ja jestem szczęśliwa i tyle
            i nie chwale się na prawo i lewo ile zarabiam

            a łapówek to nawet będąc urzędnikiem w Polsce nie brałam, mając głodową pensję
            900 zł, więc nie uogólniaj bo mnie obrażasz
      • Gość: rita Re: JAK WYOBRAŻAQSZ SOBIE SWIAT W 21 wieku IP: *.krrit.gov.pl / 194.181.253.* 03.01.06, 14:34
        na pewno w tym wieku nalezy cieszyć się każdym dniem i patrzec na świat
        optymistycznie, podejmować próby realizacji marzeń (często się spełniają),nie
        należy odkładać różnych rzeczy na później, aby gdy nadejdzie 50 lat nie mieć
        zawodu, że wszysto wstecz bylo nie tak jak bysmy chcieli. Ja w wieku 30 lat
        bylam szczesliwa: mialam mężą i pierwszą córkę,za sobą studia i pierwszą pracę
        wierzylam w przyszłość jedno zawiodło mimo 25 lat pracy nie zakupilismy domu
        czy pieknego mieszkania ale cóż trzeba przyjąć zasadę ze zyjąc uczciwie nie
        mozna mieć wszystkiego wazne aby podejmować takie decyzje by pozniej ich nie
        zalować w Nowym 2006 Roku zyczę wieli optymizmu umiejetności przebaczania i oby
        los poszczęscił dobrem i pieniążkami rita
        • Gość: kibol polski Re: JAK WYOBRAŻAQSZ SOBIE SWIAT W 21 wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 21:05
          Pracujesz w KRRiT i zyjesz uczciwie? Pie..sz!
        • patrycja.lis Re: JAK WYOBRAŻAQSZ SOBIE SWIAT W 21 wieku 07.01.06, 16:41
          Gość portalu: rita napisał(a):

          > zasadę ze zyjąc uczciwie nie
          > mozna mieć wszystkiego

          Ale ze sluzbowego rzadowego serwera pisac mozna w godzinach pracy, dobre i to,
          nie :)
          • Gość: zigi Danuta Waniek odezwała się do ludu... n/t IP: *.chello.pl 08.01.06, 00:22
      • Gość: ona Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.chello.pl 03.01.06, 14:35
        Mam 16 lat. Chodzę do liceum o wybranym przez siebie profilu. Po nim chciałabym pójść na jakieś studia i znaleźć ciekawą pracę, jednak nie jestem pełna entuzjazmu. Źle się uczę, nie mam motywacji. Nie wyobrażam sobie swojej przyszłości. Do 30-stki pewnie nie dojadę. Pozdrawiam.
      • Gość: Agata Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.war.eden.com.pl / *.eden.com.pl 03.01.06, 14:53
        Również jestem z 1975 roku... nie będę się ścigac z nikim na pieniądze, bo nie
        można na nie wszystkiego przeliczać. Mi w wieku lat 30 podoba się dystans do
        siebie i życia w ogóle, jakiego z czasem sie nabiera, oraz sztywne trzymanie
        się pewnych własnych, życiowych zasad, dla mnie bardzo oczywistych, a dla
        innych nie zawsze. Podbudowujące jest też poczucie, że raczej zawsze sobie dam
        radę w kłopotach. Bardzo cenię przyjaciół, rodziców i rodzeństwo, i
        optymistycznie patrzę w przyszłość. Jeszcze chyba sporo przede mną (bo jeszcze
        jestem "nieustatkowana"), ale na pewno wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam!
      • Gość: nina Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.prezydent.pl / 217.153.190.* 03.01.06, 14:57
        Męczy mnie ta Wasza dyskusja...myslę, że nie o to chodzilo w pytaniu...
        Też w ubiegłym roku skończyłam 30 lat i zrobiłam pierwszy poważniejszy
        bilans...Generalnie wyszło na to, że jestem szczęśliwa, chociaż oczywiście nie
        bezwarunkowo. Skończyłam Wydział Prawa i dwie podyplomówki (które jednak
        zrobiłam czysto hobbystycznie)+ 2 języki na przyzwoitym poziomie. Zawsze
        chcialam pracować w administracji państwowej i to mi się udało (uważam, że to
        bezpieczna praca dla kobiety, która w przyszłość zamierza założyć rodzinę i nie
        ma ciśnienia na karierę...ten wybór ma oczywiście również swoje minusy -
        pracując uczciwie nie można się dorobić choćby kawalerki)- długo traktowałam ją
        jak misję i dawałam z siebie dużo...obecnie czuję wypalenie i potrzebę nowych
        wyzwań, dlatego też postanowiłam rozejrzeć się za nowym zajęciem.
        Co do życia osobistego...od roku jestem w satysfakcjonującym związku z
        przemądrym i kochanym mężczyzną...i mam nadzieję, że za jakiś czas pomyślimy o
        założeniu rodziny. Dojrzałam też do roli matki...
        Nie zazdroszczę moim rówieśnikom, że doszli w życiu do większego bogactwa, mają
        już rodziny...wszystko przychodzi w swoim czasie.
        Reasumując, jestem szczęśliwa i spełniona....czego i Wam życzę...
        • Gość: m. Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 17:06
          nie spodziewałem się , że ktoś zauważy komentarz aż takiego frustrata.....
          dzięki...:)
          nie mniej jednak zazdroszczę Nino ostatniego zdania z Twojego postu...
          Serdecznie pozdrawiam...:)
      • Gość: ja Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: 213.199.198.* 03.01.06, 15:06
        I kogo to..? Nikt Ciwe ni ekocha io musisz sie chwalic? Ja za to nikomu nie
        lize tylasa
      • Gość: ktos... Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.pfa / *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 15:23
        rocznik '76
        Hmmmm... Małe mieszkanko ;-), używany samochód 10 letni (haha klasa średnia za
        5tys zł) ;-). No i Ania jeszcze w tym mieszkanku ;-). Żeby smutno nie było.
        Praca - w porywach do 60h tygodniowo. Sporo zawistnych ludzi wkoło, którzy
        myślą, że mam duuużo więcej kasy. Ten rok musi być przełomowy.
        Mniej pracy, więcej czasu dla siebie i ludzi.
        Ogólnie, jak większość czuję się wypalony. Dlatego trzeba to zmienić, zanim nie
        będzie czego zmieniać.
        Ale mam pasję... ROWER, tysiące kilometrów rocznie, udział w amatorskich
        zawodach (nawet z sukcesami czasem ;-). Tylko ta pogoda za oknem... brrr
      • Gość: ząbki forever Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 15:29
        A ja mam gdzieś karierę. Mam czas aby napić się ze znajomymi, nie muszę grać
        przed szefem liżąc mu tyłek. Nie noszę krawata bo go nie lubię. Pracuję w małej
        firmie, spłacam mieszkanie i potrwa to jeszcze ze 30 lat. I wiesz co? Jestem
        szczęśliwy.
        Mam 33 lata i jestem w połowie studiów. Późno? I co z tego. Mnie się nigdzie nie
        spieszy. A studia nie dla kariery a dla siebie. Chcę pracować na własny rachunek
        pisząć programy dla innych. Dlatego wziąłem się za naukę.
        Oto moje dokonania - rocznik 73.
      • loolaa1 Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani 03.01.06, 15:53
        Hmmm, mimo zarobków znacznie niższych niż przeciętne na tym forum (2500 netto)
        byłabym dość zadowolona z życia gdyby nie moja nerwica lękowa. (Zresztą wizyty
        u psychiatry, jak zauważyłam są dość częste w przypadku rocznika '75 i trochę
        młodszych) Oprócz tego: kończę studia, mieszkanie wynajmuję, rodziny brak. Brak
        też wolnego czasu. TŻ sztuk 1,(rocznik '82 ;))ale bardzo go kocham :)
        Wszystkim pozostałym '75 życzę więcej optymizmu i wolnego czasu.
        • Gość: Samek Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: 195.42.249.* 03.01.06, 16:09
          Jestem z rocznika 76. W tym roku stuknie trzydziestka. Generalnie jestem z
          życia bardzo zadowolony. Od czterech lat w bardzo udanym związku. Właśnie
          oczekujemy dziecka. Mówiąc szczerze nigdy wcześniej nie byłem tak szczęśliwy i
          pozbawiony poważnych problemów:)
          Tylko praca... Zarabiam powyżej średniej (>10K brutto), ale czuję się mocno
          wypalony. Mam nadzieję, że zmiana pracy pomoże. Pewnie nie powiem nic nowego,
          ale też chętnie zarabiałbym mniej kasy, ale robił coś naprawdę sensownego.
          Pozdrawiam
        • Gość: mariusz_robert Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.chello.pl 03.01.06, 20:00
          ten watek wydawal sie poczatkowo interesujacy, jednak teraz wyraznie widac ze
          kazdy sie puszy jak paw i chce rozpaczliwie wypasc lepiej niz inni, to zenujace
      • Gość: mecher Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.dziesiata.com / 80.55.99.* 03.01.06, 16:19
        a ja macham łopatą za miske zupy
        • Gość: Nauczycielka Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 16:34
          Trochę się wstydzę, ale dobra...
          Mgr, zarabiam 1550 netto, mam w kieszeniu najwyższy awans, więc i pułap
          finansów. Pracuję w miejscowości średniej wielkości. Na własne mieszkanie szans
          brak. Nerwy bardzo poruszone (praca). Facet przy boku.
      • Gość: agnienienia Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.dialup.supermedia.pl 03.01.06, 16:48
        Witam wszystkich, musze przyznać, ze dawno nie weszłam na forum które tak
        bezpośrednio by mnie zainteresowało i dotyczyło, właśnie jestem rocznikiem 1975
        i mam 30 lat.
        Czego dokonałam, to trudne rozliczać siebie, ale:
        - skończyłam studia + podyplomowe,
        - moje pierwsze małzeństwo zakończyło sie rozwodem,
        - pracuje w dobrej firmie i nikt mi nir pomógł w jej otrzymaniu,
        - nie najgorzej zarabiam,
        - posiadam 2 pokojowe mieszkanie, bez hipoteki,
        - ponownie wyszłam za mąż :))))),
        - kupiliśmy działkę, myślimy o budowie domku,

        a czego mi sie nie udało osiągnąc- nie mam dziecka, które było by dopełnieniem
        mojego szczęścia.
        Pozdrawiam wszystkich!!!
        • Gość: marceli Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 03.01.06, 16:57
          A ja mam 75lat i 30lat odpowiedzialnej pracy za sobą.Studia , miliony
          durnowatych kursów i 1123zł emerytury. HURAA!!!
          Za to jestem WOLNY!
      • Gość: HeyJoe Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.przeglad.com.pl / 62.29.141.* 03.01.06, 17:32
        Strasznie duzo o pieniadzach mowicie. Czy one naprawde sa tak wazne dla was wszystkich? Jesli tak to
        znaczy, ze:

        a. albo zyjecie by je zarabiac - co jest smutne.
        b. albo marzycie o tych pieniadzach bo dostajecie srednia krajowa ktora was frustruje.

        Dajcie spokoj. Sa wazniejsze sprawy w zyciu.

        tez skonczylem 30 lat, jakos bezbolesnie. Nie bede pisal o zarobkach - sa niezle, moglyby byc lepsze i
        beda lepsze. Niewazne. Skonczylem studia na tzw. prestizowym kierunku, ale zajalem sie czyms
        zupelnie innym. Mam wolny zawod z wieloma zaletami i przyjemnosciami z tego wynikajacymi. Ale
        czuje, ze chcialbym wrocic do nauki, napisac doktorat, zajac sie tym na powaznie, pewnie potem
        wyjechac za granice i tam sie rozwijac.

        chcialbym wiedziec czy ktos z was stanal przed takim wyborem: po tym jak ulozyl sobie zycie
        zawodowe, dochodzi do wniosku ze chcialby je zmienic radykalnie, zostawic dobre pieniadze i fajna
        prace i zajac sie czyms tak abstrakcyjnym jak dzialanosc naukowa - a jeszcze lepiej - za granica? Jak z
        czegos takiego wybrneliscie?

        • Gość: bri Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.crowley.pl 04.01.06, 10:18
          Moim zdaniem, sam piszesz o pieniądzach tyle samo co inni, tylko nie podajesz
          dokładnej kwoty.
          • Gość: HeyJoe Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.marquard.pl / *.marquard.pl 04.01.06, 11:35
            Jest jakas niezdrowa fascynacja pieniadzem na tym forum. Mysle ze ono bardzo wiele mowi o nas. albo
            o czasach w ktorych zyjemy.

            Bri: dzieki za komentarz ale nie masz racji. Nie wymieniam kwot, nie onanizuje sie dodatkami do
            pensji, standardem zycia, domkiem za miastem, mieszkaniem w strzezonym apartamentowcu,
            samochodem z dwustrefowa klimatyzacja, kosztownymi hobby, egzotycznymi miejscami do ktorych
            'lubie jezdzic po ciezko przepracowanym ale pelnym sukcesow roku', zona modelka, dziecmi ktore w
            wieku lat trzech potrafia rozwiazywac zadania z rachunkiem rozniczkowym... mozna by dlugo
            wymieniac.

            W moim poscie wazne bylo zupelnie co innego. I wlasnie o tym chcialem pogadac.
            • dunia77 Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani 12.01.06, 22:04

              Mysle, ze wiele osob czasem chcialoby wykonac w zyciu jakis zakret.

              Ty marzysz o karierze naukowej, moja sie rozwija, a czasem mialabym ochote
              zrobic cos zupelnie odmiennego, np. wyjechac do jakiegos egzotycznego kraju
              jako wolontariuszka ;-)

              Uprzedzam, jesli masz 30 lat i dopiero myslisz o rozpoczynaniu pracy naukowej,
              to masz juz pare lat w plecy, na zachodzie wiekszosc w tych okolicach ma juz
              doktorat i/lub jakis dorobek naukowy. Jesli jednak zdecydujesz sie, to doktorat
              tylko za granica, inaczej bedziesz musial pokonywac jeszcze jedna bariere, o
              wiele latwiej jest wkrecic sie w system na studiach doktoranckich niz po nich.
      • Gość: data Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: 213.77.91.* 03.01.06, 17:33
        Rocznik 77, więc do podsumowania jeszcze 2 lata. Studia - nie udało się, za
        dużo pracy i "obowiązków" dwudziesto-kilku-latka. Super żona, pierwsze dziecko
        nadchodzi, razem pare tysięcy netto. Mieszkanie w przyjemnej dzielnicy blisko
        centrum, hipoteka, tyle że za małe.. Zmiana za 3-4 lata max. Co się udało:
        cudowna rodzina, jako-taka kasa, samodzielność i niezależność pełną gebą. Co
        sie nie udało? Studia. 3 rok dobrego kierunku, ale odpadłem. Chyba przez pewne
        zawirowanie ze zdrowiem, ale już nie walczyłem dalej. Mimo wszystko wolę byc na
        stanowisku które mam po 7 latach pracy zawodowej niż zaczynanie od zera po
        dziennych w wieku 25. Jestem na etapie mocnego analizowania w co inwestować
        pojawiające się nadwyżki finansowe. Zaczynam małą działalność. Mam nadzieję że
        na pełne podsumowanie na 30 lecie nie będzie powodów do marudzenia.
      • Gość: akemashite 75-Bardzo dobry rocznik IP: *.ppp.asahi-net.or.jp 03.01.06, 17:35
        Kochani, sprawilem sobie ostatnio niemala przyjemnosc z moja kochaneczka,
        butelka Bordeaux-Medoc z 75roku.
        No coz tu mozna napisac. Wysmienite bylo, tak bogate w aromat, zesmy je cztery godziny saczyli.
        Ilez takie wino potrafi opowiedziec!
        A jeszcze jedna butelka czeka, 73 rok. Moj rok! Ech..
        I Wam Wszystkiego co Najlepsze Zycze, Wszelkich Sukcesow, Pomyslnosci, Milosci, Spelnienia,
        Szczescia i Bogactwa, rowniez aromatow, kolorow, zapachow, form, dzwiekow i Swiatla, wiecej Swiatla!
        • waclaw_grzyb Re: 75-Bardzo dobry rocznik 06.01.06, 14:53
          ta "kochaneczka" to ci chyba cuś do tego buzuna dosypała skoro ci wino historie
          opowiadało i barwy widziałeś. zobacz lepiej czy portfel jeszcze masz
      • hellagumia Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani 03.01.06, 18:14
        Niech pan się tak nie przechwala tymi pieniędzmi! Raz na wozie, raz pod wozem.
        Nie wiadomo, co będzie dalej....
      • hellagumia [...] 03.01.06, 18:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: załamana 30 Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.net24.prv / 195.205.23.* 03.01.06, 19:31
        Witam wszystkich!
        Kiedy zawsze krytykowano nasz rocznik,broniłam go zaciekle, ale dziś czytając
        wasze artkykuły ręce mi opadają. Znalazł się jeden(nie będe pisała kto, bo nie
        mam zamiaru nikogo obrażać), który pragnął z całym światem podzielić sie swoim
        sukcesem,tylko że dla mnie to jest czyste przechwalanie- "... najpiekniejsze
        mam ubranie , moja buzia tryska zdrowiem, jak coś powiem to juz
        powiem..".Żenujące. Skończyłam studia, bo kiedyś wyobrażałam sobie,że na studia
        idą ludzie, którzy sie uczą i chcą do czegoś dojść. Szybko przekonałam się, że
        tak nie jest . Spora część idzie tam bo tak wypada, bo rodzice ułożeni, bo się
        przyda papierek, bo ..., bo.....Tak naprawdę to nigdy nie powinni się tam
        znaleźć. Potem taki Goguś wysoko postawiony w banku- tatuś pracę załatwił.
        Dlaczego nasi super adwokaci tak zaciekle bronią dostępu do swoich kancelaryjek
        osobom z zewnątrz? Bo ich dzieci się lepiej na tym znają?Biedne dzieci!!!
        Pewnie zamiast bajeczek czytają Kodeks Cywilny, dlatego takie mądre.Szkoda
        tylko że nasz kraj nie potrafi wykorzystać zasobu takich Super
        trzydziestolatków. A może potrafi i widać, że wcale nie jesteśmy tacy genialni.
        Nie wierzę ,że wszystkim tak super się ułożyło, że każdy tak super zarabia, ze
        kazdy z nas chodzi co tydzień do kina , teatru czy wyjeżdża na wczasy na Wyspy
        Kanaryjskie.NIE WIERZĘ!!!!!!Ale powiem Wam, że są inne wartości które również
        liczą się w życiu i cieszę się, że jako trzydziestolatka potrafię je
        dostrzec.Nie zarabiam 6 tys. lecz połowe z tego, mam mieszkanie na kredyt , nie
        w Warszawie i nie w super dzielnicy, awansuje w pracy powoli ale tylko i
        wyłacznie dzięki swojej ciężkiej pracy,nie korzystam z dóbr kultury wielkiego
        miasta zbyt często ale staram się nadrabiać to dobra książką, wypadami w góry
        na narty czy sanki z dzieckiem i mężem. Potrafię cieszyc się życiem i tym co
        mam, bo wszystko to osiągnęłam dzieki swojej pracy.W sercu budzi mi się radość
        życia kiedy mój czteroletni syn popatrzy na mnie swoimi wielkimi oczami i powie
        mi "kocham Cię mamo" i cieszę się tym że jest zdrowy,że jest mój. Wierzę że ten
        list przeczytaja nie tylko wysoko postawieni ale także rozgoryczeni, borykający
        sie z wieloma przeszkodami, liczący często każdy grosz ludzie- ludzie z
        rocznika 1975.
        Trzymajcie sie ciepło Ela
        • Gość: samotna Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: 195.150.92.* 06.01.06, 11:20
          Też skończyłam studia i zarabiam połowę tego co Ty. Ale to nie jest
          najważniejsze. W życiu liczy się przede wszystkim miłość, której dla mnie
          zabrakło...
      • Gość: a1976 Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.crowley.pl 03.01.06, 19:33
        Mój bilans prawie 30latki- urodziłam sie i mieszkam w Wawie, lubie to miasto,
        tu skonczyłam studia, potem podyplomówke. Tu mam prace. Prywatnie - kochany
        mąż, rodzina ok. Dzieci na razie brak. Slużbowo - dobra praca, sporo
        satysfakcji, choc czesto cieżko. Kieruję bardzo dużym zespołem, i najwiekszą
        satysfakcję miałam w wilgilie jak ludzie składali sobie wzajemnie i mi
        życzenia. Wiadomo ze jest cieżko, ale robimy wyniki. Dopóki dajemy sobie radę a
        ludzie chcą u mnie pracować i nie odchodzą - to jest dla mnie najwieksza
        satysfakcja sluzbowa. Mam tylko jedno prawdziwe hobby - lubie podróżować , i
        blisko , i daleko. Byle razem.
        Plan na ten rok -dziecko.
        I bardzo fajny wątek, pozdrawaim 75, 76 i wszystkie inne 7.
        • Gość: carlo "Plan na ten rok -dziecko." IP: *.aster.pl 06.01.06, 13:54
          :))))) litości, co za czaderskie forum
          • waclaw_grzyb Re: "Plan na ten rok -dziecko." 06.01.06, 14:56
            witamy na naszym forum, złapmy sie za ręce i pokręćmy w koło
            • Gość: carlo Re: "Plan na ten rok -dziecko." IP: *.aster.pl 06.01.06, 15:26
              ...no ja chciałem tylko skromnie zapytać...czy chłopczyk, czy dziewczynka:((((
      • paszje Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani 03.01.06, 20:40
        heja
        32 lata na karku, skończone dwa fakultety - politologia i historia - doktorat
        cztery lata temu. Obecnie praca naukowa na uniwersytecie, wymagająca ciągłej
        nauki języków obcych (to już piąty z kolei)i wyjazdów za granicę. Dla odmiany i
        dla korzyści finansowych praca w radiu publicznym. Zarobki raczej
        nieszczególne, ale pozwalają związać koniec z końcem i nie trzeba rezygnować z
        teatru, kina oraz dobrych książek.
        Żonaty od półtora roku, wciąż zakochany, gotowy na ojcostwo (może to już w tym
        roku?). Mieszkanie 50m2, ale rodzina w pobliżu. To dobrze, bo zawsze mogę na
        nią liczyć. Fantastyczne kontakty z rodzicami, których stać na dystans.
        Ogólnie zadowolony (mimo że zdecydowanie za wcześnie jeszcze na bilans). Szkoda
        tylko, że skłonność do melancholii nie mija z wiekiem ...
      • Gość: ciut_starszy Re: Rocznik 71 - jest OK, ale co dalej?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 21:21
        A ja Wam dziękuję za ten wątek (mówię serio)...
        Mam 34 lata. Praca w dużej korporacji. Pieniądze OK. Dość duża odpowiedzialność
        i stres. Dwójka wspaniałych dzieci i żona. Dom - w planach na najbliższe 2
        lata. Słowem - bez fajerwerków, ale grzech narzekać. Mało urlopu, mało wolnego
        czasu w ogóle.

        Ale... Jedna myśl nie daje mi spokoju. Co zrobić z życiem, żeby go nie
        zmarnować, żeby nie skupiać się tylko na pracy, żeby częściej rozmawiać z
        dziećmi, żeby mieć większą ochotę na seks, żeby się częściej uśmiechać, żeby
        nie stracić HONORU... Żeby ŻYĆ...

        Ma ktoś jakąś receptę? ;) Myślę, że te pytania trzeba sobie zadawać czasem...
        Gdzie jest punkt równowagi między KASĄ a ŻYCIEM? Pewnie u każdego gdzie indziej.

        Dzięki temu wątkowi trochę mi się oczy otwarły (kilku pajaców, wiele ciekawych
        zwierzeń, zbyt wielu frustratów). Wiem jak to zabrzmi, ale spojrzałem na siebie
        z nieco większą dumą. Dzięki...


        34 latek

      • Gość: '68 Re: Rocznik 75, 30latkowie/ki czas na podsumowani IP: *.tvk.torun.pl 03.01.06, 21:23
        Jestem z innej planety? Piszesz o bilansie życiowym a wymieniesz swój stan
        posiadania. A gdzie reszta Ciebie, Twoje marzenia? Czy to już wszystko?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka