Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę

    IP: *.dynamic.mts.net 26.01.06, 07:15
    Nie zmienie mojej opinii ze zawodowka to fabryka bezrobotnych. W moim
    miescie tysiace absolwentow nigdy nie przepracowalo dnia w wyuczonym
    zawodzie. Zawodowki byly przybodowkami dawnych wielkich zakladow pracy.
    Zaklady upadly, a szkoly zostaly. Wypuszczaly one tysiace mlodych ludzi bez
    podstawowej wiedzy jak sobie poradzic w zyciu.
    Obserwuj wątek
      • Gość: ubawiony PRZECIEŻ MY WSZYSTKIE MAMY BYĆ MENEDŻERY!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 07:21
        Fryzjer? Kucharz? Ślusarz?
        Przecież to przeżytek!!!
        Komuna!!!
        Ileż razy oglądaliśmy w TV przemądrzalca w garniturze
        wyśmiewającego "schyłkowe" zawody.
        Logistyka, menedżment, marketing - to miało być naszym szczęściem.
        A teraz co?
        KUCHARZ??????
        Komuna wróciła!!!!
        • Gość: dr ekonomii no to zostaję kucharzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 10:02
          jw.
        • Gość: LMB Nie mogę znaleźć grafika a ty o kucharzu.... IP: *.icpnet.pl 26.01.06, 14:13
          > A teraz co?
          > KUCHARZ??????

          Potrzebuję grafika komputerowego, nie grafika umiejącego tylko robić na komputerze.

          Jest tak: albo znajduję super specjalistów nie na mój budżet (ludzi z dobrymi
          referencjami, znanych, dobrych), albo nawiedzonych artystów, którzy nie są w
          stanie zrozumieć założeń projektu, który mają robić. Szkoła ich nie nauczyła, że
          nie rysuje się dla zabawy, tylko to, zo klient żąda (a klient - ja - ma
          konkretną wizję).

          Taka sama historia jest z programistami, adminami, księgowymi..... Chcesz
          zatrudnić średniaczków za niewielkie pieniądze? Nie zatrudnisz, bo takich ludzi
          nie ma. A ci, którzy są, nie umieją odpowiedzieć na podanie o pracę.

          I Ty piszesz, że kucharzy potrzeba....
      • altintop6 Szukasz pracy? Skończ zawodówkę 26.01.06, 07:25
        Nauczycielki w szkołach od wieków krzyczały na dzieci, że jak się nie chcą
        uczyć, to pójdą do łopaty. Robotnik pogardliwie nazywany robolem był zawsze
        przedmiotem żartów i drwin, a nikt nie cenił fachowej pracy. Dzisiaj przy
        łopacie można zarobić więcej niż przy profesorskiej katedrze, a hydraulik
        jest symbolem reklamowym Polski. Tylko, że teraz na plakatach o Polsce
        powinna raczej stać studentka zaocznych studiów zarządzania i marketingu, z
        której śmiesznym i nikomu niepotrzebnym tytułem licencjata nie wiadomo co
        zrobić i która przy wielkim szczęściu zostanie sekretarką. A prawdziwych
        fachowców już prawie nie ma, bo wypięli się na kraj, w którym nikt nie
        szanował ich pracy i siedzą w Londynie zarabiając więcej niż ich koledzy
        frajerzy z wykształceniem wyższym. W kraju są owszem fachowcy rodem z
        programu Usterka TVN oraz specjaliści od chrzczenia paliwa. Polakom
        gratulujemy myślenia.
        • domk1 ROBOTNIKÓW SPROWADZIMY Z MAROKA I PALESTYNY. 26.01.06, 07:31
          My będziemy chodzić w krawatach i snuć merketingowo-biznesowe wizje.
          A że nas potem muzułmanie będa chcieli powyrzynać?
          A kogo to dzisiaj obchodzi?
        • Gość: ernie Re: Szukasz pracy? Skończ zawodówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 13:14
          Akurat ludzi od łopaty to w Polsce nie brakuje. Brakuje fachowców a nie
          robotników niewykwalifikowanych. I nie obrażaj hydraulików, dla niech ten przy
          łopacie to też robol.
      • mobbing_dick Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę 26.01.06, 07:40
        pytanie formalne: czy jeśli skonczyłem studia (humanistyczne) to przyjmą mnie
        jeszcze do jakiejś zawodówki?
        • Gość: a Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 07:43
          a niby czemu nie :) warto pojsc i sie zapytac. kolo mnie w zawodowce istnieje
          mozliwosc odbycia rocznego studium gastronomicznego dla ludzi ze srednim :D
          • Gość: karoleczek Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.06, 07:58
            ale w zadnym wypadku nie przyznawaj sie do wyzszego ;)
            Pozdrawiam
            KAROL
            • Gość: borek ja w zyciu juz raz zatailem wyksztalcenie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 08:50
              czasem tak trzeba
              • wampirosdemuertos Re: ja w zyciu juz raz zatailem wyksztalcenie, 26.01.06, 11:22
                Gość portalu: borek napisał(a):

                > czasem tak trzeba
                Tak jak Hans Kloss !
        • tomekjot Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę 26.01.06, 08:05

          W każdym większym miescie jest CKU , gdzie opełnoletni osobnik może nabyć
          nieodpłatnie jakiś konkretny fach.
          • strong7 Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę 26.01.06, 08:15
            A nie tak dawno likwidowano zawodówki,bo przecież wszyscy mieli mieć matury
            a w przyszłości studia i powszechną "szczęśliwość". Scenariusze rządowe sobie,
            a życie sobie. Tylko dlaczego eksperymentowano na "żywym organizmie"jakim jest
            społeczeństwo?. A teraz okazuje się,że od"menedżerki" bardziej wziętą jest
            modystka.
          • Gość: Koral Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.stansat.pl 26.01.06, 08:22
            słuchaj poco do zawodówki a nie lepiej odrazu do technikum ja chodzilem do
            zawodówki do technikum a teraz studiuje ale to fakt ze z ludzi z zawodówki sie
            nasmiewano sam pracowalem jako elektryk na budowach i wiem jak ludzie patrzą na
            czlowieka z lopata tylko nie maja pojecia ze nawet taki elektry musi sie sporo
            pouczyć bo taka prawda szkola daje tylko podstawe a reszty musisz sie sam
            nauczyć a byscie zobaczyli jak sie potem lampili jak rozdzielnie składałem a
            jak czytam tego człowieka co pisze ze wykształceni wyjechali to mam chec go
            wysmiac(pewnie kaczor to twój prezydent bo napewno nie mój) ale co wiekszosc
            robi pracuej na zmywakach i fizycznie (i zyją na owiele wiekszym poziomie niz
            ty i doceniają czyjąś cięzką prace bo wiedzą juz jak to jest pracować
            fizycznie) a ty pewnie konczyles licelum bo technikum jest zatrudne bo tak jest
            skonczyc byle jakie technikum jest duzo trudniej niz byle jeakie liceum a jak
            bym mial firme i przyjąć czlowieka do pracy po zawodówce i technikum a po samym
            tecnikum prawdopodobnie wziol bym tego po zawodówce i po technikum a taki po
            licelum jest dlamnie taki sam jak po zawodówce choć nie ten po zawodówce lepszy
            bo cos mniej wiecej umie reszty sie naczu ale ma podstawe bo co mi matury jak
            nic ten człowiek nie potrafi no kompletnie nic zero no moze wie jak sie
            rozmnazają bakterie.
            • Gość: lepszy Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.toya.net.pl 26.01.06, 08:58
              Pewnie studiujesz zaocznie? Zgadłem?
              • Gość: Koral Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.stansat.pl 26.01.06, 09:24
                Jasne ze zaocznie niemam starych tak bogatych zeby mogli mnie sponsorwać a te
                studia są po to zeby sie czegos nauczyć niestety w domu sam wszstkiego sie nie
                nauczysz co samemu to samemu a reszte uzpupelniam sobie szkołą a jesli nawet
                samemu sie naucze bez papierka nic nie zdzialam musze mieć papierek
            • Gość: ja Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: 85.105.224.* 26.01.06, 09:25
              No nie wiem, tak zupelnie abstarhujac od Twojego zycia zawodowego, to jesli
              chcesz mowic, ze LO nic nie daje i udowodnic, ze po zawodowce tez mozna
              byc "kims" to.. chociaz zacznij uzywac wiekszej ilosci slow. Popraw tez
              ortografie i skladnie.. Wiesz.. duzo mozna wywnioskowac o czlowieku po samym
              sposobie wypowiedzi..
              Albo zacznij czytac ksiazki, to pomaga.
              Poza tym, ja jestem jeszcze studentka, ale wzielam urlop dziekanski i pracuje
              za granica, w zawodzie. Co ciekawe, studiuje ekonomie :))
              • Gość: spaw Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.elsat.net.pl 26.01.06, 09:42
                znam ludzi któzy ładnie pisza wysyłaja duzo papierow do firmów i co i dalej
                biegaja na bezrobocu a u mnie znojomi ktorzy zdanie nie potrafia napisac maja
                prace od reki i wiecej maja od tych całych po studiach
                • Gość: olszewa Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.drkw.com 26.01.06, 11:19
                  To czlowieka mierzy sie tylko tym, ile zarabia?
                  Myslalem, ze byc czlowiekiem znaczy cos wiecej.
              • Gość: koral Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.stansat.pl 26.01.06, 09:42
                co do rtografi sponsoruje mnie firma dyslejkcjia SA a niemam teraz czasu na
                szperanie w słowniku nie mówie ze lo nic nie daje nie daje nic samo LO jezeli
                pujdziesz dalej to daje bo coś umiesz, wiem ze mozna duzo wywnioskować niewiem
                czy chcesz zebym powiedział co wywnoiskowałem z twojej wypiowiedzi ale ci
                powiem jestes zarozumiałą kobietą widzącą tylko czubek własnego nosa i tylko
                kasa ci w głowie niechcial bym być twoim podwładnym i napewno studiujesz na
                dziennych studiach a teraz powiem ci z czego to wywnioskowałem [ ze LO nic nie
                daje i udowodnic, ze po zawodowce tez mozna być "kims" to ..]dlaciebie jestem
                nikim bo mam zawodówke bo z góry zakładasz ze pozawodówce nie morzna być kims i
                nie chodzi wcale o to co dalej napisals tylko o pierwsze zdanie bo ze jestem
                dyslektykiem wiem na czytanie ksiązek niestety niemam czasu i gatuluje ci ze
                udalo ci sie znaleśc prace w zawodzie i dobrze ci za to płaca i ciekawe czy
                pojawisz sie w tym dziwnym kraju jakim jest polska gdzie nikt nie szanuje
                cudzej pracy :)
                • Gość: trice Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.06, 09:53
                  karol,nie pisz,tylko mów!
                • Gość: :) Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.spidernet.net / *.spidernet.net 26.01.06, 10:08
                  Szok! Jak mozna nie czytac zadnych ksiazek?! Ba, jak mozna byc studentem, ktory
                  nie czyta zadnych ksiazek?! To chyba tylko w Polsce mozliwe!
                • Gość: ja- odp dla KAROLA Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: 85.105.224.* 26.01.06, 10:22
                  Oczywiscie, ze wroce skonczyc studia. A dlaczego nie mozesz zaakceptowac, ze
                  istnieja ludzie po studiach, ktorzy potrafia sie wyslowic, maja jako taka
                  wiedze o swiece i co wiecej sa dobrzy w tym co robia. Wydaje mi sie, ze masz
                  poglad formowany najczesciej w klasie robotniczej. My pracujemy a ci w
                  garniturach to obiboki, nieroby i tylo menedzerami sie nazywaja. Po zarzadzaniu
                  i marketingu tez mozna znalezc b. dobra prace. Wystarczy sie przylozyc do tego.
                  Nawiasem mowiac rodzice moi wcale nie sa bogaci, ale na dziennych isnieja
                  stypendia socjalne, naukowe, dodatkowe pieniadze z korepetycji.
                  Poza tym z moich obserwacji wynika, ze na dziennych sa ci co nie maja
                  pieniedzy, a na zaoczne chodza dzieci bogatych rodzicow, ktorym na dokladke
                  uczyc sie nie chce. Taka jest tendencja, chociaz czasem sa wyjatki.
                  • Gość: Odp. dla ja Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.stansat.pl 26.01.06, 11:12
                    Ale dlaczego ty nie mozesz pojąć ze są ludzie którym nie zalezy na tym jak
                    mówisz i czy sie pieknne zdania składasz, tylko zalezy im na tym co potrafią.
                    I wcale tak nie mysle o tych w garniturach ze tylko nic nie robia a znajomych
                    mam od biednych po bardzo bogatych i wiem ze kazdy sie napracuje i kazdego
                    praca jest ciezka ale punk widzenia zalezy tez od punktu siedzenia. Niechcial
                    bym cie zle oceniać ale czy człowiekim wartosciowym jest dla ciebie tylko taki
                    ktos jak ty a z gorszymi sie nei zadajesz.I powiedz mi czy masz jednego
                    znajomego co chodził do zawodówki ja mialem to szczescie ze nie było wazne do
                    jakiej uczeszczasz szkoły ale jakim człowiekiem jestemś.
                    • Gość: ja Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: 85.105.224.* 26.01.06, 12:53
                      Widzisz, problem w tym ze po Liceum wyszlam z otwartym nastawiniem na swiat i
                      szanowalam kazdego, niezaleznie od wyksztalcenia. Tylko, ze tak sie zlozylo, ze
                      mieszkalam i zylam przez jakis czas w srodowisku ludzi po zawodowkach i dlatego
                      mam teraz pelno uprzedzen do takich ludzi. Niestety oszukali mnie wiele razy i
                      nie wiem skad, ale to wlasnie oni maja niesamowity kompleks wyzszosci.
                      • wampirosdemuertos Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę 26.01.06, 13:32
                        Gość portalu: ja napisał(a):

                        > Widzisz, problem w tym ze po Liceum wyszlam z otwartym nastawiniem na swiat i
                        > szanowalam kazdego, niezaleznie od wyksztalcenia. Tylko, ze tak sie zlozylo, ze
                        >
                        > mieszkalam i zylam przez jakis czas w srodowisku ludzi po zawodowkach i dlatego
                        >
                        > mam teraz pelno uprzedzen do takich ludzi. Niestety oszukali mnie wiele razy i
                        > nie wiem skad, ale to wlasnie oni maja niesamowity kompleks wyzszosci.

                        Aaaach te Liceum Ogólnokształcące :) i słodkie licealistki !

                        • Gość: ja Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: 85.105.224.* 26.01.06, 14:14
                          Slodkie licealistki maja mature, znaja b. dobrze dwa jezyki obce, koncza studia
                          i maja dobra prace w zawodzie. Jak to milo byc slodka istotka. :))
                        • Gość: od do ja Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.stansat.pl 26.01.06, 14:17
                          to ja jakos tej manni wyzszośći nie zauwazyłem raczej marna samo ocene wiesz to
                          ze akurat cie oszukali ludzie z zawodówki to poprostu tak wyszło mogli to byc
                          tez ludzie z liceum technikum studeci, takie mialas towrzystwo i ja na to nic
                          nie poradze A jak by mi ciągle powtarzano ze ludzie z zawodówki są be to bym w
                          to uwierzyl, nie mówie akurat tu o tobie ale u mnie w szkole pani pedagok tak
                          kumplowi powiedziała zeby nie zadawl sie z zawodówka bo ........... wymienila
                          swoje powody. Uwierz mi ze nie wszyscy są jest grupka ludzi którym wmuwiono ze
                          nie dzadzą rady w technikum liceum a dali by bez problemu.
                          • Gość: Koral Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.stansat.pl 26.01.06, 14:18
                            kolejny raz sie nie podpisalem heh skleroza
                  • Gość: natural7 Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.twp.olsztyn.pl / *.twp.olsztyn.pl 26.01.06, 14:34
                    > Nawiasem mowiac rodzice moi wcale nie sa bogaci, ale na dziennych isnieja
                    > stypendia socjalne, naukowe, dodatkowe pieniadze z korepetycji.
                    > Poza tym z moich obserwacji wynika, ze na dziennych sa ci co nie maja
                    > pieniedzy, a na zaoczne chodza dzieci bogatych rodzicow, ktorym na dokladke
                    > uczyc sie nie chce. Taka jest tendencja, chociaz czasem sa wyjatki.
                    Złe książki czytasz jest dokładnie odwrotnie. W nszym systemie jest tak że to
                    właśnie ci robole płacą podatki na bogatych rodziców żebo oni mogli chodzić na
                    bezpłatne państwowe studia.
                    • Gość: ja Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: 85.105.224.* 26.01.06, 15:20
                      Napisalam "z moich obserwacji" wiec skad "zle ksiazki czytasz".
                      Awanture o odplatnosc studiow i ewentulane stypenidia tez znam.
                      Odplatne studia moze i maja sens w krajach juz rozwinietych, ale nie w
                      rozwijajcych sie, gdzie trzeba inwestowac w spoleczenstwo. W tych ostatnich
                      rozwiazanie to blokuje dostep do edukacji- np. Turjca (przy czym prosze nie
                      pisac mi o islamie, rownouprawnieniu itd. chodzi mi tylko o dostep do edukacji
                      z powodow materialnych).
                • wampirosdemuertos Ogólnie to jest tak 26.01.06, 10:38
                  Gość portalu: koral napisał(a):


                  > czy chcesz zebym powiedział co wywnoiskowałem z twojej wypiowiedzi ale ci
                  > powiem jestes zarozumiałą kobietą widzącą tylko czubek własnego nosa i tylko
                  > kasa ci w głowie niechcial bym być twoim podwładnym i napewno studiujesz na
                  > dziennych studiach a teraz powiem ci z czego to wywnioskowałem [ ze LO nic nie
                  > daje i udowodnic, ze po zawodowce tez mozna być "kims" to ..]dlaciebie jestem
                  > nikim bo mam zawodówke bo z góry zakładasz ze pozawodówce nie morzna być kims i
                  >
                  > nie chodzi wcale o to co dalej napisals tylko o pierwsze zdanie bo ze jestem
                  > dyslektykiem wiem na czytanie ksiązek niestety niemam czasu i gatuluje ci ze
                  > udalo ci sie znaleśc prace w zawodzie i dobrze ci za to płaca i ciekawe czy
                  > pojawisz sie w tym dziwnym kraju jakim jest polska gdzie nikt nie szanuje
                  > cudzej pracy :)

                  Występujące zjawisko ssania do szkół zawodowych ,może się potęgować ,rynki się
                  otwierają ,ludzie wyjeżdżają.
                  A w ogóle to kierunki techniczne kończy mało ludzi ,bo są trudne. A
                  większość idących w humanistykę ,to cieńcy cwaniacy ,chcą dorwać się
                  ,stosunkowo małym kosztem do "letkiej roboty" :)
                  Wiem co mówię ;) . Można to prześledzić ,po obleganych kierunkach np.
                  psychologia ,k...a ,gdzie po tym czymś iść do pracy , może do GW przyjmują he eh .
                  Marketingi biły rekordy popularności ,ale powodem było to,że w latach 91-97
                  na tego typu wykształcenie, było ogromne ssące zapotrzebowanie rynku !
                • Gość: ratio Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 26.01.06, 11:16
                  Zgadzam się z Tobą w pewnym sensie. Popierwsze nie ma sensu robić LO czy liceum
                  profilowanego jeśli nie ma się w planie dalszego studiowania. Zresztą tego
                  tworu jakim jest liceum profilowane to już nie rozumiem zupełnie bo ani to
                  wiedzy nie daje potrzebnej na studiach ani żadnego fachu nie uczy. Oczywiście
                  że po zawodówce można być kimś i to kimś niezmiernie potrzebnym bo nie
                  wyobrażam sobie samodzielnego reperowania instalacji elektrycznej czy
                  komputerowego gotowania w fajnej restauracji :). Tyle tylko że nie potrzebnie
                  wylazły z Ciebie kompleksy studenta zaocznego. Bardzo doceniam Twoją
                  determinacje jeśli chodzi o kształcenie ale wybacz student studiów zaocznych to
                  nie jest człowiek który wg mnie może mówić o sobie że ma wyższe wykształcenie
                  bo wybacz ale wyższe wykształcenie to nie tylko papier o którym mówisz - to
                  pewien poziom intelektu, którego nie masz po maturze w technikum i studiach
                  zaocznych. Cenie takich ludzi jeśli są dobrymi fachowcami ale nie mogę
                  powiedzieć że papier który mają poświadcza cokolwiek a już na pewno nie wyższe
                  wykształcenie. Pozdrawiam
                  • Gość: koral Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.stansat.pl 26.01.06, 11:39
                    i ja sie w pełni z toba zgadzam gdzies napisalem ze wszystkiego sie nie naucze
                    w domu i uzupełniam sobie szkoła a jesli juz to potrzebuje jeakies podkładki
                    ze umiem i poto chodze na te "studia" ale tez nie mozesz mówić tak o karzdym
                    zaocznym bo uczelnia uczelni nie równa...............
                  • Gość: absolwent Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.naskarpie.futuro.pl 26.01.06, 12:31
                    zgadzam się z Tobą;
                    student studiów zaocznych nie może o sobie mówić, że ma wyższe wykształcenie

                    dopiero absolwent studiów zaocznych ma do tego prawo :)

                    co do poziomu intelektu - na pewno nie gwarantuje tego tryb ukończenia studiów
                    znam osobiście wielu idiotów po studiach dziennych

                    niesprawiedliwością jest potworną natomiast fakt, iż student zaoczny płaci:
                    1) podatki (bo 95% studentów zaocznych to pracujący) z których m.in. finansowane są uczelnie
                    2) czesne za studiowanie
                    dostaje natomiast za to 1/3 tego co student dzienny za friko

                    wiedza i umiejętność jej przekazywania to normalny towar (zapewne o tym wiesz, jeżeli kiedykolwiek np. udzielałeś komus korepetycji i wziąłeś za to kasę)

                    przy czym zwróć uwagę, że nie ma sensu bronienie linii, że to "społeczeństwo inwestuje w najzdolniejszych zapewniając im względnie darmową naukę", bo nie ma obowiązku "zwracania" tego długu i możesz sobie obecnie wyemigrować dokądkolwiek chcesz (i gdzie Ci więcej zapłacą) i tam sprzedawać swoją wiedzę

                    poza tym, to - szczerze powiedziawszy - gdybym chciał zatrudnić jakiegoś speca z wyższym wykształceniem, to mając do wyboru 2 pacjentów; świeżo upieczonego absolwenta studiów dziennych i gościa, który przeprawcował w branży ostatnie 5 lat i właśnie uzyskał dyplom po zaocznych; to wybrałbym tego drugiego

                    pzdr. i sorrrrrrry za ew. błędy interpunkcyjne - kończyłem zaoczne :)




                    -*-

                    [offtopicowo-p.s.owo (nie mylić z pisowo)]

                    czemu tu mogę pisać komentarz, a przy innych artykułach pojawia się konieczność zalogowania się ?
                    • Gość: ratio Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 26.01.06, 15:50
                      Cóż ja wybrałbym tego po dziennych w państwowej uczelni. Traktuje nowego
                      pracownika jako inwestycje a nie jako ścierke do wykręcenia, może rzeczywiście
                      gdybym szukał kolesia do szurania papierami to wybrałbym zaoczniaka ale wole
                      poswięcić zdolniejszemu więcej czasu po to żeby dostarczał nie od razu ale za
                      pół roku rozwiązania lepsze-bardziej kreatywne niż miernota po zaocznych. Co do
                      przeciętnych czy nawet poniżej przeciętnej ludzi po dziennych to oczywiście się
                      zdarzają ale nie widze w tej tezie nic odkrywczego
                      • Gość: "zaoczniak" Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.naskarpie.futuro.pl 26.01.06, 16:36
                        niestety, ale uznajesz za dogmat, iż ktoś kto skończył zaoczne studia jest miernotą

                        studiowałem zarówno na studiach dziennych, jak i zaocznych
                        pozwolę sobie więc porównać

                        moim zdaniem - jest dokładnie odwrotnie, niż piszesz - właśnie świeżo po studiach - bez praktyki - ludzie nadają się wyłącznie do szurania papierami

                        zaocznie studiowali ze mną ludzie, którzy pracowali czasami na bardzo odpowiedzialnych stanowiskach za np. klika średnich krajowych, względnie szefowali własnym firmom

                        wybrali taki tryb studiów ponieważ np. nie chcieli/nie mogli żyć na garnuszku rodziców przez 5 lat, względnie mieli lepszy pomysł na zagospodarowanie (z zyskiem) 5-10 h dziennie od poniedziałku do soboty

                        ale do tego właśnie trzeba umieć sobie lepiej zorgaznizować życie, być zaradniejszym i bardziej pracowitym


                        p.s.
                        co do Twojej wizji
                        napisałeś, że traktujesz nowego pracownika, jako inwestycje
                        czy mógłbyś oprócz inwektyw pod adresem "zaoczniaków" np. przybliżyć, w jakiej konkretnie branży zatrudniasz tych abslwentów, co u Ciebie robią i ile im za to płacisz?
            • Gość: cookies Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.06, 09:35
              Karol,jak ty piszesz?Trudno pojąć "o co chodzi".Konczyłeś jakąś szkołę,czy
              jesteś samoukiem?
              • Gość: koral Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.stansat.pl 26.01.06, 09:47
                cookies tą samą co ty bo ty nie potrafisz czytać :D
            • Gość: :) Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.spidernet.net / *.spidernet.net 26.01.06, 09:56
              Poszzz, ty to powinienies chyba do podstawowki wrocic ze swoim zdaniem na 18
              linijek, ktore jest w dodatku tak zagmatwane ze ciezko cokolwiek zrozumiec.
              Znam kilku takich studentow jak ty:) dzis kazdy moze zostac studentem, kogo
              stac na zaplacenie za coraz tansze studia. Niech zgadne, studiujesz marketing,
              zarzadzanie czy bankowosc? w ktorejs z prywatnych, wyzszych szkol:) Prosze
              zaskocz mnie i powiedz ze ksztalcisz sie na inzyniera! ehh wiem, wiem, takie
              studia sa za trudne...
              • Gość: koral Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.stansat.pl 26.01.06, 10:06
                A zaskocze cie ekonomia to mi sie bełtać chce własnie ze techniczne,
                informatyke a tu jakos ładnie wypowiadać sie nie trzeba tylko trzeba zrobić i
                ma bezproblemowo działać moze tu lezy problem z moim wypowiadaniem sie i
                pisaniem nie jasno, humanista ze mnie taki jak z malucha mercedes wiec nie
                czepij sie mojego sposobu wypowiedzi a twoja wypowiedz nic nie wnosi taki oto
                mały ot jesli wiesz czym jest ot ale mysle ze jak siedzisz na forach to wiesz
                • Gość: :) Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.spidernet.net / *.spidernet.net 26.01.06, 10:22
                  Koralu, czy mozesz mi wytlumaczyc jak mozna nie czytac zadnych ksiazek? Jak
                  mozna byc studentem nie czytajacym zadnych ksiazek? Nawet studiujac
                  informatyke. To ze sam o sobie mowisz ze nie jestes humanista, to nie najlepiej
                  swiadczy o tobie, zaden czlowiek nie powinien tak o sobie mowic, chyba ze nie
                  zna znaczenia slowa "humanista", ktore wbrew pozorom nie oznacza tylko
                  znajomosci jezyka polskiego, jak ci sie wydaje. Dawniej skonczenie studiow,
                  jakichkolwiek, do czegos zobowiazywalo, teraz moze je skonczyc kazdy, nawet
                  czlowiek ograniczony do tego stopnia ze nie czyta ksiazek.
                  • Gość: koral Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.stansat.pl 26.01.06, 10:57
                    pisząc ze nie czytam zadnych chodzilo mi o czytanie dla przyjemności a nie ze
                    wcale nic nie czytam .Dziekuje ze mi uswiadomilas lub uswiadomileś ze jestem
                    nie ograniczon ja jeszcze sądze ze mam niedorozwój i genetyczne uszkodzenie
                    łepetyny :D mialem cos napisać ale nie bede sie wdawal w dyskusje ale na
                    pal;cach jednej reki moge policzyć kto cos kokretnego napisał a reszta to jest
                    mijechanie po garbie brawo polska inteligecjo bynajmniej jej czesc mam nadzieje
                    ze to tylko ta najmniejsza czesc .
                  • Gość: romka Koral, nie przejmuj się debilami z tego forum:))) IP: 87.207.120.* 26.01.06, 10:59
                    Trzymaj się i życzę Ci dużo szczęścia na przyszłość.
                • Gość: olszewsa Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.drkw.com 26.01.06, 11:33
                  Informatycy moze miewaja czasem problemy z literatura ale akurat logika u nich
                  jest na wysokim poziomie i umieja budowac logiczne zdania. Podobnie gramatyka
                  scislowcom zazwyczaj latwo 'wchodzi'.
              • Gość: Marakuja Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 10:21
                Chyba trochę za bardzo się go czepiacie. Jako studentka dorabiałam sobie jako
                korepetytorka i wiem jakie problemy mają dzieci z dysleksją - ortografia była
                wkuwana na pamięć, słowo po słowie. Więc dajcie chłopakowi spokój!

                A tak na marginesie - ostatnio gdzieś rzuciłam zabawną historyjkę z okresu
                dawania korepetycji i popełniłam błąd składniowy - internauci rzucili się jak
                hieny ciesząc się, że mogą komuś (WOW, korepetytorce) dokopać, a sama
                historyjka przeszła niezauważona.
                • Gość: koral Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.stansat.pl 26.01.06, 11:16
                  ja moze nie znam ortografi ale wy za to jak wam sie komp zawiesi to
                  przychodzicie ze myszka nie dziala i nikt sie z tego nie smieje heh Marakuja
                  dzieki za male wyjasnienie , takie mam wrazenie ze ta dyskusja juz niema sensu
                  co nie powiem bedzie zle........
        • Gość: piekielnica1 R: skończyłeś studia IP: 83.168.96.* 26.01.06, 09:05
          ale co umiesz robić?
          • Gość: manuel Re: R: tylko te kanapki IP: 83.168.96.* 26.01.06, 09:12
            tylko te kanapki
        • Gość: Jolka Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.zsmeie.torun.pl 26.01.06, 10:36
          nie, chyba ,że prywatnej lub do przyuczenia w zawodzie (też prywatnie) !!!!
          Przepadło. Nawet jak znajdziesz pracę wymagającą niewielkich kwalifikacji, a
          przyznasz się, że masz studia to Cię nie przyjmą bo masz za wysokie
          kwalifikacje. Ale nie przejmuj się skonczyłaś studia więc powinnaś być osobą
          mobilną, łatwo przystosowyjącą się do zmian, otwórz swoją firmę, np. murarską i
          możesz robić co chcesz. Jak będziesz to dobrze robiła, to klientów nie
          zabraknie. Na tym polega Twoja wyższość nad osobami słabiej wykształconymi. Ty
          masz większe możliwości w życiu. Od Ciebie zależy jak je wykorzystasz.
      • Gość: GREK Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 08:22
        Licea to także kużnie bezrobotnych.Wielu licealistów,o ile nie zostaną
        inżynierami,bądż prawnikami a nawet sekretarkami czeka smutny los.Chłopaki i
        dziewczyny nie bójcie się zawodówek. Bądżcie mistrzami w swoich zawodach.Wasze
        5 minut już się zbliża.Jeżeli nie przytuli was skaparzona przez ekonomicznych i
        oświatowych pseudoreformatorów ojczyzna,to Europa zrobi to napewno,ale
        profesjonalistów.
        • Gość: kris Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 08:35
          To czy ktoś coś umie czy nie, to nie tylko zależy od szkoły, zawodówki tylko od człowieka.
          Ja też skończyłem zawodówkę, potem technikum, potem studia i jeszcze potem podyplomowe. Nie zarabiam dużo, ale da się wyżyć.
      • Gość: p Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.man.poznan.pl 26.01.06, 08:31
        A powiedz mi kyo Ci naprawi kran, ostrzyże, wymuruje dom czy ugotuje obiad w
        restauracji?
        Przecież nie magister marketingu czy innej ściemnianej specjalności.
        • Gość: Koral Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.stansat.pl 26.01.06, 08:38
          Ale on i tak bedzie mial takiego fachowca za nic innego jak robola bo przeciez
          niema dyplomu i zawsze bedzie marudził :d a obiad ugotuje z torebki bedzie
          jedna osoba wsypawć wszstko do garnka z woda i bedzie papu :) ale za to bedzie
          miala licencjat albo magistra z ekonomi :D a taka jest prawda teraz tylko
          zostać fachowacem i kaska powinna po po pewnym czsie sama przyfrunąć
        • krzysztofsf Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę 26.01.06, 08:38
          Gość portalu: p napisał(a):

          > A powiedz mi kyo Ci naprawi kran, ostrzyże, wymuruje dom czy ugotuje obiad w
          > restauracji?
          > Przecież nie magister marketingu czy innej ściemnianej specjalności.

          Magister, na czarno...i trafi do programu usterka, bo g...o umie.
          • Gość: kaba Re: to było do przewidzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 08:52
            Uprawianie takiej polotyki oswiatowej musiało tak właśnie sie skończyć.
            Otwieranie masy szkół wyższych, gdzie może dostać sie każdy, to koszmar.
            Wystarczy zapłacić, by stac sie magistrem. I nie istotne,ze takie wyższe
            uczelnie produkują ćwierćinteligentów, którzy nie maja o niczym pojecia i na
            niczy sie nie znają. Mają za to wielkie aspiracje i bardzo wysoko sie cenią.
            Kolejna paranoja w tym kraju.
            Mam z takimi do czynienia na codzień. To koszmar i ból głowy.
            Panowie u władzy pomyślcie.
            • Gość: doktorant Re: to było do przewidzenia IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 26.01.06, 12:10
              > Uprawianie takiej polotyki oswiatowej musiało tak właśnie sie skończyć.
              (...)
              > Wystarczy zapłacić, by stac sie magistrem. I nie istotne,ze takie wyższe

              To nie jest zadna polityka, to jest "wolny rynek". "Lyberaly" uznaly, ze wolny
              rynek zalatwi wszystko, bo przeciez on zawsze wszystko zalatwia najlepiej.
              Uwolniono rynek edukacyjny i zaskutkowalo to tym, czym musialo w tym kraju
              zaaowocowac: systemem dyplom za kase. W rozwinietym kapitalizmie nikt nie
              placi, zeby sie g... nauczyc i dostac papier. W polskim buraczanym natomiast
              caly czas kroluje cwaniactwo i myslenie: jak tu kogos oszukac, jak tu cos
              zakombinowac. W efekcie dyplom mgr nic juz nie znaczy i doszlo do absurdu, ze
              lepiej skonczyc zawodowke niz studia. Wydaje mi sie, za za jakis 20-50 lat
              sytuacja znormalnieje i szkoly wyzsze znow beda ksztalcic na odpowiednim
              poziomie.
              • krzysztofsf Re: to było do przewidzenia 26.01.06, 12:34
                Gość portalu: doktorant napisał(a):

                > > Uprawianie takiej polotyki oswiatowej musiało tak właśnie sie skończyć.
                > (...)
                > > Wystarczy zapłacić, by stac sie magistrem. I nie istotne,ze takie wyższe
                >
                > To nie jest zadna polityka, to jest "wolny rynek". "Lyberaly" uznaly, ze wolny
                > rynek zalatwi wszystko, bo przeciez on zawsze wszystko zalatwia najlepiej.
                > Uwolniono rynek edukacyjny i zaskutkowalo to tym, czym musialo w tym kraju
                > zaaowocowac: systemem dyplom za kase. W rozwinietym kapitalizmie nikt nie
                > placi, zeby sie g... nauczyc i dostac papier. W polskim buraczanym natomiast
                > caly czas kroluje cwaniactwo i myslenie: jak tu kogos oszukac, jak tu cos
                > zakombinowac. W efekcie dyplom mgr nic juz nie znaczy i doszlo do absurdu, ze
                > lepiej skonczyc zawodowke niz studia. Wydaje mi sie, za za jakis 20-50 lat
                > sytuacja znormalnieje i szkoly wyzsze znow beda ksztalcic na odpowiednim
                > poziomie.

                Czego ty jestes doktorantem, ze tak autorytatywnie wypowiadasz sie o kapitalizmie i wolnym rynku? Pewno ktorejs z ekonomii, gdzie kroluja kadry rodem z prl-u.
                na zachodzie i w "rozwinietym kapitalizmie" jak najbardziej normalne sa rozne dziwaczne uczelnie i dyplomy, natomiast rynek weryfikuje absolwentow - stad parcie na renomowane ogolnokrajowo i regionalnie uczelnie oraz w ich obrebie rankingi absolwentow w danym roczniku (u nas jeszcze tego sie chyba nie stosuje - miejsce studenta na roku)
      • ryyys Co w tym dziwnego ? 26.01.06, 08:41
        Ten artykuł donosi o sprawie oczywistej: ktoś musi wznosić mury, kłaść
        instalacje, piec chleb itd. Niestety nie jest to oczywiste dla socjologiczno-
        pedagogiczno-psychologicznych gęgaczy, którzy stworzyli frazeologię o wyższości
        ogólnego wykształcenia nad zawodowym. Pamiętacie taki ulubiony przez nich
        zwrot "wylęgarnie bezrobotnych", którym opatrywali wszystke zawodówki ?
        AChciałoby się zapytać: a czym są ogólniaki ? (jeśli założyć, że to
        wykształcenie finalne). Może tych zawodówe było za dużo ? - Ale to nie to samo,
        co postulat ich całkowitej likwidacji.
        Jest jeszcze inna ważna i nabrzmiała sprawa całkowicie zdominowana i spaprana
        przez wyżej określonych uczonych specjalistów od gęgania, a mianowicie: co
        wolno nauczycielowi. Ostatnie wydarzenia z Solca-Kujawskiego, gdzie zwolniono
        nauczyciela, który sprowokowany przez uczniów jednym z nich potrząsnął -
        pokazują w karykaturalnym zwiercadle reakcje dyrektor, kurator, a także
        wiceministra oświaty, którzy wszyscy zgodnie zarzucają nauczycielowi brak
        profesjonalizmu. W moim przekonaniu jest akurat odwrotnie - to on zachował się
        profesjonalnie, podczas gdy wymienione persony wykazyją całkowitą bezmyślność
        polegającą na przekonaniu, że uczeń jest nietykalny. Ten obowiązujący stereotyp
        wygęgany przez uczonych w piśmie zakłada, że uczeń to coś takiego, co obdarzone
        jest wyłacznie uprawnieniami, a jedynym środkiem oddziaływania nauczyciela jest
        cierpliwa perswazja. Otóż pewna część (podkreślam: część) młodzieży jest tak
        wychowaczo zaniedbana (patologiczne rodziny, środowiska) a nawet zdeformowana,
        że może na nich oddziaływać wyłacznie konsekwentnie egzekwowany zakaz. I może
        być tak, że jedynym skutecznym środkiem powstrzymującym ekscesy jest obawa
        przed zdecydowanym (czytaj: przymus bezpośredni) działaniem nauczyciela. TAKIE
        SĄ FAKTY i trzeba je widzieć. Nie gęgajcie, trochę myślcie.
        Odnośnie opisanej sprawy: zwolniona powinna być dyrektor oraz kurator, która
        już nie raz przy podobnych sprawach popisywała się bezmyślnością.
        • domk1 16 LAT SZYDZENIA Z "ROBOLA" I "FIZOLA". 26.01.06, 08:51
          Teksty wygłaszane przez przemądrzalców w garniturach o tym, że wszyscy mamy być
          menedżerami zrobiły swoje.
          Zaczęło brakować ludzi, którzy potrafią się FACHOWO posługiwać młotkiem,
          kluczem francuskim czy pilnikiem.
          Czy te fakty dotrą do tych zadufanych w sobie i własnej "mądrości" gęgaczy?
          Wątpliwe.
          Obudzi sie taki jak mu kibel w mieszkaniu eksploduje a g... zaleją cały dom.
          Ze zdumieniem stwierdzi, że hydraulicy też są potrzebni.
          • orys100 Re: 16 LAT SZYDZENIA Z "ROBOLA" I "FIZOLA". 26.01.06, 14:24
            dla mnie pojecia "robol" i "fizol" nigdy nie odnosiły się do pracy
            fizycznej ... raczej do stanu umysłu danego osobnika ...
            przytoczę anegdotke starą ..
            do zepsutego dżwigu wezwano fachowca ... stuknał raz młotkiem i wystawił
            rachunek ... 1000 zł ... zapytany dlaczego stukniecie młotkiem kosztuje aż tyle
            odpowiedział .. stukniecię młotkiem macie gratis!!! 1000 zł to za to że ja
            wiedziałem gdzie stuknąć a wy nie ;-)) ...
            wśród rzemieślników, magistrów, managerów mamy zarówno "fizoli" jak i wirtuozów
            swojego fachu ... to jedyny sensowny podział ...

            ps. pomimo posiadania dyplomu i tytułu mgr inż. .. studiów podyplomowych i MBA
            w trakcie, potrafię zapobiec eksplozji kibla w domu .. być może lepiej jak
            niejeden z mianujących się hydraulikiem :-))) ... a i łopatą i kilofem zap...
            tzn. wykopałem kilka niezłych rowów ;-)
          • jerzy_w11 bez podatków 26.01.06, 15:15
            Dodajmy również, że wiele z tych zawodów jest w Polsce zwolnionych z płacenia
            podatków, np. glazurnik. Wszystkie zawody są potrzebne, inaczej by nie
            powstały. Kwestią zasadniczą jest popyt na dane zawody w różnych częściach
            Europy. Wszędzie są potrzebni fryzjerzy. Specjaliści o wysokich kwalifikacjach
            np. inżynierowie, matematycy są w Polsce zbędni, natomiast pożądani w Londynie.
        • Gość: Majka Re: Co w tym dziwnego ? IP: *.zsmeie.torun.pl 26.01.06, 11:00
          Masz rację, dyrektorka i kurator zwyczajnie boją się nagonki, która mogłaby się
          pojawic w prasie gdyby nie byli poprawin politycznie. Czyli uczeń ma same
          prawa, a nauczyciel obowiązki. Jest to chore, ale obecnie obowiązujące.
      • psczolkers Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę 26.01.06, 08:48
        moze jeden zaowd nie zapewni nam rpracy ale mysle ze matura i kilka zawodow da
        nam wieksza szanse niz osoby po studiach z jednym zawodem jesli ja bym byl
        praco dawca wolabym zainwestowac w chlopaka ktory zna sie na kliku rzeczach niz
        jedna osobe z odrobine wikszym tyulem przed nazwiskiem
        • domk1 UMIESZ "WSZYSTKO" - NIE UMIESZ NIC. 26.01.06, 08:53
          Wielozawodowcy to najczęściej dyletanci po róznych pseudo-szkoleniach..
          • wampirosdemuertos Re: UMIESZ "WSZYSTKO" - NIE UMIESZ NIC. 26.01.06, 12:12
            domk1 napisał:

            > Wielozawodowcy to najczęściej dyletanci po róznych pseudo-szkoleniach..

            He he ,poczytaj sobie jakie są wymagania
          • Gość: dorka Re: UMIESZ "WSZYSTKO" - NIE UMIESZ NIC. IP: 80.54.154.* 02.02.06, 23:10
            a znane ci jest pojęcie "złota rączka" znałam paru takich, siedzą teraz w anglii i tam odstawiają swoje majstersztiki, i teraz nie mam na kogo liczyć
      • toja3003 jasne, teraz wszyscy 26.01.06, 08:52
        przerzucą się na zawodówki i znowu będzie następna
        "dziura" gdzie indziej. Tak będziemy wpadać
        z dziury do dziury? A w ministerstwach
        urzędnicy dłubią w nosach zamiast coś zaplanować i przewidzieć.
        • krzysztofsf Re: jasne, teraz wszyscy 26.01.06, 08:54
          toja3003 napisała:

          > przerzucą się na zawodówki i znowu będzie następna
          > "dziura" gdzie indziej. Tak będziemy wpadać
          > z dziury do dziury? A w ministerstwach
          > urzędnicy dłubią w nosach zamiast coś zaplanować i przewidzieć.

          Wystarczy, zeby przestali rozpiepszac rynek pracy preferencjami dla roznych grup (absolwenci, stazysci, rencisci, emeryci itp)
        • Gość: DSD Re: jasne, teraz wszyscy IP: 212.33.72.* 26.01.06, 09:03
          Jeśli już ci urzędnicy muszą być, to niech nie robią nic innego, a już broń Boże
          niech nie biorą się za ustawy czy reformy. Przynajmniej niech nie
          przeszkadzają... A nuż wymyślą zamykanie liceów i uniwersytetów tudzież
          przymusowe szkolenia 'inteligencików' do prac fizycznych a la 'Rewolucja
          Kulturalna'?

          BTW, model '75% populacji to menadżerowie' chyba się rypnął...
          • krzysztofsf Re: jasne, teraz wszyscy 26.01.06, 09:11
            Gość portalu: DSD napisał(a):


            >
            > BTW, model '75% populacji to menadżerowie' chyba się rypnął...

            Bo sciagajac model z krajow zachodnich nie uwzgledniono tego, ze z polowa studentow ksztalci sie na kierunkach, po ktorych beda mieli lepsze kwalifikacje do pracy w interesach RODZINNYCH.
            U nas ksztalca sie glownie pracownicy najemni, majacy pozniej problemy, poniewaz zamiast nich zatrudnia sie tanszych pracownikow.
        • emelem1 Re: jasne, teraz wszyscy 26.01.06, 10:06
          toja3003 napisała:

          > przerzucą się na zawodówki i znowu będzie następna
          > "dziura" gdzie indziej. Tak będziemy wpadać
          > z dziury do dziury? A w ministerstwach
          > urzędnicy dłubią w nosach zamiast coś zaplanować i przewidzieć.
          bo to są magistry
      • jaslon Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę 26.01.06, 08:58
        Zarówno artykuł, jak i część wypowiedzi tutaj to zwykłe bzdety.
        "Zawodówka" to pojęcie, pod które można podłożyć wszystko.

        Ja najczęściej, zarówno po przykładzie "fachowców”, jacy mnie odwiedzają, jak i
        niektórych znajomych "po zawodówkach" pod pojęciem "zawodówka" rozumiem
        wylęgarnię brudasów, niechluj, nieudaczników i łajz wszelkiego rodzaju.

        Z drugiej strony, kilka lat temu, władze oświatowe chciały na siłę przerobić
        wszystkie licea na licea profilowane. Czyli na takie, w których ostatnio nikt
        nie może zdać matury, a zawodu to już na pewno się na nauczył.

        Oczywiście przekłamuję i przejaskrawiam. Główną część winy za obecny stan
        rzeczy ponoszą oczywiście nawiedzone idiotki w Ministerstwa Oświaty, żyjące w
        jakimś dziwnym wyimaginowanym oświacie, dla których zwykła codzienna
        rzeczywistość to abstrakcja.

        Potrzebne są różne rodzaje szkół. Szkół dobrze wyposażonych, czystych,
        przyjaznych uczniowi. Z tych szkół należy wyrzucać na pysk gó..arzy, którzy
        nie chcą cię uczyć, a do poprawczaków tych, którzy zagrażają otoczeniu. Wtedy
        zacząć też wymagać od nauczycieli tych szkół, ale też trzeba zacząć im płacić.

        Jednym słowem nam potrzebna jest normalność. Niestety w najbliższym czasie
        dostawa normalności do Polski nie jest przewidziana :(((
      • Gość: emes Pewnego razu matematykowi zepsuł się kaloryfer... IP: 62.29.248.* 26.01.06, 09:00
        Pewnego razu matematykowi zepsuł się kaloryfer. Zadzwonił po hydraulika.
        Ten przyszedł, popukał postukał i naprawił uszkodzenie. Matematyk się
        ucieszył, spytał o cenę. Hydraulik zażyczył sobie odpowiednią liczbę
        złotówek.
        - Panie, ale to połowa mojej pensji - powiedział matematyk.
        - To gdzie pan pracujesz? - spytał hydraulik.
        - Na uniwersytecie, jestem matematykiem.
        - Eeeee... nie warto. Chodź pan do nas. Postukasz, popukasz i zarobisz 3
        razy więcej. Tylko przy zgłoszeniu niech pan poda wykształcenie podstawowe,
        bo u nas wyższe nie jest najlepiej widziane - poradził hydraulik.
        Matematyk zrobił jak mu radzono. Zarabiał 3 razy więcej, postukał, popukał,
        żadnych problemów, żyć nie umierać ...
        Ale wyszło zarządzenie, że należy podwyższyć kwalifikacje. Więc matematyk
        musiał pójść na kurs dokształcający. Siedzi na lekcji w klasie, pani
        nauczycielka zaczęła lekcję - Zobaczmy, co pamiętamy z matematyki. Jaki
        jest wzór na pole koła?
        Padło na matematyka. Musiał iść do tablicy. Niestety matematyk wzoru z nerwów
        zapomniał, więc zaczął go wyprowadzać. Zapisał jedną tablicę, drugą i
        wyszło mu minus pi*r^2. Ten minus mu się nie podobał więc zaczął wszystko
        od początku, ale znowu wyszło to samo. Popatrzył więc na klasę z nadzieją,
        że ktoś mu podpowie. A cała klasa szeptem: "zmień granice całkowania, zmień
        granice całkowania".
      • jazzkam do Artura 26.01.06, 09:01
        Gość portalu: Artur napisał(a):

        > Nie zmienie mojej opinii ze zawodowka to fabryka bezrobotnych. W moim
        > miescie tysiace absolwentow nigdy nie przepracowalo dnia w wyuczonym
        > zawodzie. Zawodowki byly przybodowkami dawnych wielkich zakladow pracy.
        > Zaklady upadly, a szkoly zostaly. Wypuszczaly one tysiace mlodych ludzi bez
        > podstawowej wiedzy jak sobie poradzic w zyciu.

        za to w liceum nauczysz się wszystkiego, co do życia potrzebne: cwaniactwa,
        narkotyków, chlania etc ;))))
      • krzysztofsf Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę 26.01.06, 09:04
        Gość portalu: Artur napisał(a):

        > Nie zmienie mojej opinii ze zawodowka to fabryka bezrobotnych. W moim
        > miescie tysiace absolwentow nigdy nie przepracowalo dnia w wyuczonym
        > zawodzie. Zawodowki byly przybodowkami dawnych wielkich zakladow pracy.
        > Zaklady upadly, a szkoly zostaly. Wypuszczaly one tysiace mlodych ludzi bez
        > podstawowej wiedzy jak sobie poradzic w zyciu.

        Mylisz zawodowki ze szkolami przyzakladowymi(byly takie).
      • Gość: corgan [...] IP: *.chello.pl 26.01.06, 09:05
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • domk1 KTO WYMYŚLIŁ? HENIA BOCHNIARZ WYMYŚLIŁA. 26.01.06, 09:08
          O.M.C. Prezydent. RP.
          To ona bredzi o "wielozawodowcach".
          Przy każdej okazji.
          Ciekawe jak by skomentowała te braki rąk do pracy.
          • Gość: corgan zarządałaby ulg podatkowych dla przedsiebiorstw IP: *.chello.pl 26.01.06, 09:15
            szkolących ludzi, bo jak się im da ulgi to będą tworzyć miejsca pracy, bo teraz
            się nie da tworzyć miejsc pracy z powodu wysokich kosztów płacowych.

            I koniecznie obniżenie CITu do 2%, bo teraz jest stanowczo za wysoki.

            Pani omc preziowa może też winić UE za wyjazdy naszych młodych i prężnych, bo
            oni powinni tu zostać aby zapełniac miejsca pracy, ktore tworzą nam jedyni
            wspaniali przedsiębiorcy :))
            • domk1 "SZKOLIĆ" CZYLI DAĆ ZAROBIĆ SZWAGROWI. 26.01.06, 09:19
              Bo na "szkoleniach" zarabiają zaprzyjaźnione firmy - korzystając ponadto z
              róznych ulg i przywilejów, jakie przysługują tym, którzy "walczą z bezrobociem".
              Jedna wielka paranoja!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: cookies Re: "SZKOLIĆ" CZYLI DAĆ ZAROBIĆ SZWAGROWI. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.01.06, 09:51
                To prawda,całe rodziny "ciągną"ten interes ze szkoleniami i dobrymi pieniędzmi.
                A w efekcie nie daje to "absolwentom"żadnych umiejętności i możliwości
                znalezienia pracy. Jedynie rodzinny interes ze szkoleniami jest dochodowy.
                Szkoda,że państwo zrezygnowało z kury znoszącej złote jaja.
      • Gość: mfs W Korei jest popularna trawa bo zapewniapożywienie IP: 217.111.48.* 26.01.06, 09:15
      • Gość: Ania Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.petrus.com.pl 26.01.06, 09:16
        To prawda. Sama znam co najmniej kilka firm, ktore z pewna desperacja juz nawet
        poszukuja chocby slusarzy i tokarzy. Jakos pomysl na zrobienie ze wszystkich
        Polakow magistrow nie wypalil. Szkoda tylko, ze jak zwykle za tego typu denne
        pomysly nikt nie odpowie.....
      • Gość: gambler Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.lv.lv.cox.net 26.01.06, 09:29
        po zawodowce masz zawod, zawod - robola, czyli robote. robol to cwierc mozg,
        ktoremu inteligent daje prace, zeby robol za...dalal na moje wakacje. Jekiez to
        proste...
        • domk1 CHYBA, ŻE ROBOL GAMBLEROWI SKUJE BUŹKE..... 26.01.06, 09:33
          ...bo i takie rzeczy się zdarzają.
          A własciwie powinny sie zdarzać takim pyszałkom jak Gambler.
      • Gość: gość Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: 62.233.185.* 26.01.06, 09:36
        ja jestem po zawodówce jakoś pracy nie mogę znaleść.
        • Gość: corgan widocznie jesteś stary i niedynamiczny IP: *.chello.pl 26.01.06, 09:40
          bo to że pracodawcy narzekają że "nie ma ślusarzy i spawaczy" tzn. cza
          przetłumaczyć z ichniego na polski ze "nie ma młodych ślusarzy i spawaczy po
          studiach z 5 letnim doświadczeniem ze znajomością angielskiego i niemieckiego".

          paniaj tawariść?
          • Gość: DSD Zapomniałeś że za 850 PLN na rękę ;-))) n/t IP: 212.33.72.* 26.01.06, 09:47
          • emelem1 Re: widocznie jesteś stary i niedynamiczny 26.01.06, 10:09
            Gość portalu: corgan napisał(a):

            > bo to że pracodawcy narzekają że "nie ma ślusarzy i spawaczy" tzn. cza
            > przetłumaczyć z ichniego na polski ze "nie ma młodych ślusarzy i spawaczy po
            > studiach z 5 letnim doświadczeniem ze znajomością angielskiego i
            niemieckiego".
            >
            > paniaj tawariść?
            TRAFIŁEŚ W SEDNO, jeszcze żeby był zdrowym rencistą lub ubezpieczony w KRUSIE
      • emelem1 Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę 26.01.06, 09:40
        Gość portalu: Artur napisał(a):

        > Nie zmienie mojej opinii ze zawodowka to fabryka bezrobotnych. W moim
        > miescie tysiace absolwentow nigdy nie przepracowalo dnia w wyuczonym
        > zawodzie. Zawodowki byly przybodowkami dawnych wielkich zakladow pracy.
        > Zaklady upadly, a szkoly zostaly. Wypuszczaly one tysiace mlodych ludzi bez
        > podstawowej wiedzy jak sobie poradzic w zyciu.
        częściowo masz rację, a szkoły wyższe to nie wypuszczają takich samych ludzi
        tylko ma mgr lub inż juz nie mówiąc o zakończeniu edukacji na liceum
      • Gość: emes Chcesz zostac posłem? Skończ podstawówkę! IP: 62.29.248.* 26.01.06, 09:47
        chociaz i to nie jest wymagane...
      • Gość: tadzik Re: fabryka bezrobotnych - moze niektore IP: *.chello.pl 26.01.06, 09:48
        DO ZAWODÓWEK IDĄ CI KTÓRYCH NIE STAĆ BY RODZICE FINNANSOWALI DALSZĄ
        NAUKĘ.POZDRAWIAM WSZYSTKICH PO ZAWODUWCE.
        • centrolew Re: fabryka bezrobotnych - moze niektore 26.01.06, 10:31
          No i co z tego, że brakuje ludzi po zawodówkach1! Jakoś nikt nie wspomni, że
          dzisiaj jest praca, a za kilka lat taki człowiek będzie przymierał głodem, bo
          akurat nikt nie będzie potrzebował kogoś bez matury. Zresztą brak wykształcenia
          skazuje większość takich "szczęśliwców" na pensję poniżej średniej krajowej,...
          przez całe życie. Przepraszam, czy to jest coś pożądanego?! Wkraczamy z ery
          przemysłowej w informatyczną...
          • Gość: ratio Re: fabryka bezrobotnych - moze niektore IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 26.01.06, 10:58
            Tak oczywiście bo matura daje bardzo dużo komuś zatrudnionemu na stanowisku
            ślusarza, piekarza, mechanika samochodowego czy hydraulika :))))))) Gratuluje
            pojęcia o potrzebach pracodawców. Teraz brak fachowców i kiedy widze że koleś-
            hudraulikza dwa dni swojej prostej pracy kasuje mnie na 2000 PLN to mnie szlak
            trafia ale cóż zrobić nie ma fachowców więc trzeba bulić. Bez sensu jest
            robienie ogólniaka czy nie daj boże liceum profilowanego dla ludzi którzy na
            tym poprzestaną bo to jest właśnie fabryka bezrobotnych z kiepską maturą i nie
            potrafiących wykonywać żadnej fizycznej pracy. Teraz usługi wszelkiego rodzaju
            to biznes i twoje gadanie o erze informatycznej mnie rozwala bo jeszcze nie
            widziałem komputera który naprawi mi samochów, uczesze włosy, przyrządzi
            swietny posiłek. W krajach rozwiniętych większość PKB jest wytwarzana właśnie w
            usługach
            • centrolew Re: fabryka bezrobotnych - moze niektore 26.01.06, 11:49
              Mechanik samochodowy? Chyba nie wiesz, jak dzisiaj się konstuuje samochody -
              najnowsza elektronika, dokumentacja techniczna w języku angielskim itp, bez
              odpowiednich studiów inżynierskich nic nie zrobisz, bo nie będziesz umiał
              przebrnąć przez dokumentację...

              Szukają młodych fryzjerek, bo można im płacić 700 PLN, nikt nie da wiele więcej.
              A jacy kucharze znowu są potrzebni? Fast foot króluje, a do zrobienia hamburgera
              nie trzeba zawodówki. Mydlenie oczu młodym ludziom z tymi zawodówkami, za
              kilka-kilkanaście lat otworzy się rynek pracy na wschód i co wtedy, jeśli
              przyjadą tutaj ukraińskie fryzjerki, białoruscy hydraulicy? Dasz gwarancę, że
              tak nie będzie?!
              • Gość: d Re: fabryka bezrobotnych - moze niektore IP: *.man.poznan.pl 26.01.06, 11:55
                > Mechanik samochodowy? Chyba nie wiesz, jak dzisiaj się konstuuje samochody -
                > najnowsza elektronika, dokumentacja techniczna w języku angielskim itp, bez
                > odpowiednich studiów inżynierskich nic nie zrobisz, bo nie będziesz umiał
                > przebrnąć przez dokumentację...


                a kto Ci kolo zebate do tego samochodu zrobi?Albo go w fabryce złozy/przecież
                nie inzynier czy informatyk
                • Gość: simon Re: fabryka bezrobotnych - moze niektore IP: *.media4.pl 26.01.06, 12:22
                  > a kto Ci kolo zebate do tego samochodu zrobi?Albo go w fabryce złozy/przecież
                  > nie inzynier czy informatyk

                  Robot zaprojektowany przez inżyniera i oprogramowany przez informatyka? :)
                  • wampirosdemuertos Re: fabryka bezrobotnych - moze niektore 26.01.06, 13:29
                    Gość portalu: simon napisał(a):

                    > > a kto Ci kolo zebate do tego samochodu zrobi?Albo go w fabryce złozy/prze
                    > cież
                    > > nie inzynier czy informatyk
                    >
                    > Robot zaprojektowany przez inżyniera i oprogramowany przez informatyk

                    Jaki polski przemysł ,takie zatrudnienie ;)
                    • mcov wole moje MS i zarabiac w miesiac ile oni w rok 27.01.06, 20:16

              • ply_mouth Szybka stopa :)))) 26.01.06, 12:10
                > Mechanik samochodowy? Chyba nie wiesz, jak dzisiaj się konstuuje samochody -
                > najnowsza elektronika, dokumentacja techniczna w języku angielskim itp, bez
                > odpowiednich studiów inżynierskich nic nie zrobisz, bo nie będziesz umiał
                > przebrnąć przez dokumentację...

                szyka stopo, dokumentacje zwykle sie tlumaczy. chyba nawet trzeba. nie rob
                zreszta z mechanikow debili, sam znam kilku mowiacych dobrze po angielsku i
                naprawiajacych nowoczesne samochody, do tego nie trzeba byc inzynierem

                > Szukają młodych fryzjerek, bo można im płacić 700 PLN, nikt nie da wiele
                więcej

                :) obawiam sie, ze mozesz sie zdziwic

                > A jacy kucharze znowu są potrzebni? Fast foot króluje, a do zrobienia
                hamburger
                > a

                w twoim menu moze kroluje, w moim zdecydowanie nie, szybka stopo


                reasumujac, to, co piszesz nie wskazuje na jakas specjalna jasnosc twojego
                umyslu.
                • centrolew Re: Szybka stopa :)))) 26.01.06, 14:34
                  > szyka stopo, dokumentacje zwykle sie tlumaczy.

                  Jak to fajnie napisać "się tłumaczy"... Samo? A może to już robota dla 'inż'?

                  > sam znam kilku mowiacych dobrze po angielsku i
                  > naprawiajacych nowoczesne samochody, do tego nie trzeba byc inzynierem

                  Nie trzeba byc inzynierem, ale ci ludzie, o których piszesz, swoje umiejętności
                  nie zawdzięczają zawodówce, tylko umiejętności samokształcenia. Zawodówka tego
                  nie uczy.

                  Dalej, wszyscy wskazują, jacy to są potrzebni mechanicy - nie twierdzę że w tym
                  momencie tak nie jest - zresztą pisze o tym GW, ale nikomu nie życzę, żeby za
                  20-30 lat miał tylko papier z ukończonej zawodówki. Czy nikt nie widzi tego, w
                  jakiej sytuacji są ludzi około 60-ki, którzy mają tylko zawodowe wykształcenie?
                  Niektórzy sobie poradzili, ale tylko niektórzy...
              • daysleeper Re: fabryka bezrobotnych - moze niektore 26.01.06, 13:05
                > Mechanik samochodowy? Chyba nie wiesz, jak dzisiaj się konstuuje samochody -
                > najnowsza elektronika, dokumentacja techniczna w języku angielskim itp, bez
                > odpowiednich studiów inżynierskich nic nie zrobisz, bo nie będziesz umiał
                > przebrnąć przez dokumentację...


                HahaHa... juz spotykalem sie z takimi teoriami i zawsze mnie smieszyly :) OK
                zgadzam sie ze nowoczesne samochody maja silniki ktore moze nie przypomionaja to
                co jest pod maska Poloneza, ale chocby nie wiem jak bardzo samochod bylby
                naszpikownay elektronika, to jak ci sie wahacz urwie albo cos w tym stylu to nie
                ma bata, informatyk czy nawet inzynier nie pomoze - potrzebna niezwloczna pomoc
                mechanika :] A poza tym to cos mi sie nie chce wierzyc w te wszytskie
                futurystyczne chimery, ze niby za pare lat to wszyscy beda jezdzic tylko
                super-extra elektronicznymi furami i beda je serwisowac w elektronicznych
                stacjach autoryzowanej obsugi... cos mi sie wydaje ze standardem dla
                przecietnego Kołolskiego to moze to to bedzie ale za jakies 137 lat, jak takie
                cos bedzie mozna robic przy przecietnych zarobkach, a do tego czasu mechanik
                bedize mial wziecie. Koniec i bomba, kto czytal ten trąba.
              • losiu4 Re: fabryka bezrobotnych - moze niektore 26.01.06, 13:41
                centrolew napisał:

                > Mechanik samochodowy? Chyba nie wiesz, jak dzisiaj się konstuuje samochody -
                > najnowsza elektronika, dokumentacja techniczna w języku angielskim itp, bez
                > odpowiednich studiów inżynierskich nic nie zrobisz, bo nie będziesz umiał
                > przebrnąć przez dokumentację...

                elektronika to nie samochód... na samym procesorze daleko nie zajedziesz, choć
                nóżek ma od groma :)no i proza zycia: u nas nie konstruuje sie własciwie
                samochodów, natomiast pewne dokumentacje czesto są tłumaczone na ludzki, czyli
                na nasz :)

                Pozdrawiam

                Losiu
              • wuuuj A ty nie wiesz jak sie samochody naprawia. Taa, 26.01.06, 17:37
                bez instrukcji po angielsku i doktoratu z informatyki nie da sie wywazyc kol,
                wymiec klockow hamulcowych, amortyzatorow czy tlumika. W USA oprocz
                autoryzowanych stacji obslugi jest mnostwo malych rodzinnych warsztatow, gdzie
                zrobia mechaniczne rzeczy za 1/3 tego co w ASO.
          • Gość: realista [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 11:14
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Andre Re: fabryka bezrobotnych - moze niektore IP: *.spray.net.pl 06.02.06, 12:04
            Nie zgadzam się z opiniami, że po zawodówce człowiek jest głupszy od tego z
            wyższym. Może wiedzą o różnych nie przydatnych w życiu rzeczach to i przewyższa.
            Ale po co mi ta wiedza. Dzisiejsi studenci czasami nie potrafią włączyć
            komputera. Ostatnio załapałem się do pracy spośród kilku osób, którzy mieli
            wyższe wykształcenie (jestem po zawodówce), tylko dlatego że pozostała część nie
            potrafiła właściwie nic. I nie byli świeżo po szkołach. Ani obsługi komputera,
            sprzętu biurowego lub też innych rzeczy. Więc moje pytanie brzmi: czego uczą
            Was, studentów, na tych uczelniach? A po za tym, gdyby nie ludzie po zawodówce
            to kto by budował mieszkania i robił wiele innych rzeczy. Co potrafi człowiek po
            liceum? Nic. Ma jako taką wiedzę. Żadnego natomiast przygotowania zawodowego.
            Zawodówka natomiast daje jakiś zawód. Myślicie, że kogo zatrudni zakład pracy?
            Osobę po technikum budowlanym czy po zawodówce. Myślę, że tę drugą. Ze względu
            na doświadczenie zawodowe. Osoba ucząca się w technikum, często nie odbywa
            praktycznej nauki zawodu. Niejednokrotnie spotykałem się w życiu z ludźmi po
            studiach wyższych, którzy nie mieli zielonego pojęcia czym jest życie. Nauka
            następuje dopiero po zakończeniu nauki w szkołach. Dopiero wtedy zaczyna się
            walka, do której nikt nas w szkołach nie przygotował. Życzę powodzenia
            wszystkim, którzy ukończyli szkoły zawodowe. Najważniejszą szkołą jest samo
            życie. Pozdrawiam.
      • Gość: lilith41@gazeta.pl Re: Zawodówki popularne, bo zapewniają pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 09:50
        Moim zdaniem lepszy jest porządnie wykształcony specjalista w zawodzie, chćby
        to miał być fryzjer, od absolwenta podrzędnego ogólniaka (a jeszcze gorzej -
        liceum profilowanego), który nie ma zawodu a na studia też się nie nadaje... To
        jest sztuczne podnoszenie liczby osób ze średnim wykształceniem. W Pozaniu w
        zakładach HCP pilnie poszukują 150 specjalistów obróbki skrawaniem, gwarantują
        nawet przeszkolenie, a chętnych wciąż za mało (źródło: poznańskie radio).
        Dobrze, że młodzież ma ambicje, ale bez przesady... niektórym przydałyby sie
        jeszcze kursy z samokrytycyzmu;)
      • flaszka1 Re: fabryka bezrobotnych - moze niektore 26.01.06, 09:53
        ZSZ-GÓRĄ POZDRAWIAM.
      • borisa Re: po prostu wszyscy.... 26.01.06, 10:02
        chyba że Chińczycy przeskocza Wielki Mur wcześniej, i będą u nas przez Ukraińcami...
      • Gość: Adolf H. Polak jest stworzony do pracy fizycznej IP: *.sg.gov.pl / 195.116.32.* 26.01.06, 10:19
        w Polsce powinny być tylko zowodówki, żeby kształcić siłę roboczą dla narodu
        panów.
        • Gość: gość bez zawodówki Re: Polak jest stworzony do pracy fizycznej IP: 62.89.110.* 26.01.06, 10:39
          Przecież ci "Panowie" to w większości absolwenci zawodówek leczacy swoje
          kompleksy na "inteligentach"
          • Gość: enedue3 Gdzie techniczni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 11:17
            Licea to wylęgarnia bezrobotnych dotyczy to również wyższych szkół o
            profilu "mark..... i zarządz....., i jeszcze tam coć" :). Lęgnie się tego od
            cholery, w każdym mieście powiatowym powstała wyższ szkoła ekonomiczno-
            humanistyczna z miernym poziomem nauczania :(.
            Gdzie technika i politechniki?Pierwsze zlikwidowano do cna, drugich nie
            przybyło.Jednakże tam szkolą zawodu!Szkopuł w tym, iż kształcenie w szkołach
            technicznych dotkliwie kosztuje Państwo(zorganizowanie warsztatów, wyposażenie
            oraz utrzymanie tego wszystkiego na należytym poziomie technicznym).W latach
            transformacji postanowiono technika zlikwidować. No i zaczeło się ! Produkcja
            przez licea gońców, sprzątaczek, roznosicieli pizzy, pracowników dla mc
            donalda, supermarkietów, ect. Taki profil kształcenia sprowadzi Polaków do roli
            Narodu pasterskiego!
        • Gość: S Re: Polak jest stworzony do pracy fizycznej IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 26.01.06, 13:43
          Zamknąć wszystkie uczelnie prywatne i wieczorowe licea, a wszystkich
          delikwentów z takich szkółek posłać na naukę zawodu- mniejsze bezrobocie i
          większa wartość prawdziwego dyplomu uniwersyteckiego:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka