Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    W Polsce nie ma bezrobocia!

    IP: 213.25.197.* 09.10.01, 01:06
    Jest tylko totalne nieróbstwo. Większość urzędów pracuje do 15 albo do 14.
    Wszystkie inspektoraty PZU w Warszawie czynne są tylko do 17. Zero
    profesjonalizmu wśród pracowniów tzw. "obsługi klienta" w bankach (bo zatrudnia
    się tam studentów zaocznych z prowincji, którzy z gówniane pieniądze udają, że
    pracują). Pani naczelnik wydziału kredytów w odziale dużego banku nie rozumie
    jak ktoś może nie miec obowiązku opłacania składek ZUS, mimo, że ma dochody. Na
    wymianę klocków hamulcowych w fiacie Marea w autoryzowanej stacji obsługi
    trzeba sie umawiać na tydzień wczesniej.

    To tylko przykłady z dzisiejszego dnia, kiedy próbowałem coś załatwic w
    mieście...

    Niektórym trzebaby płace obciąć jeszcze o 20%, a odsetek bezrobocia powinien
    skoczyć do 50%. Wtedy może coponiektórzy by się opamiętali. Wiecej ludzi tez
    powinno pracować na własny rachunek, to wtedy by wiedzieli, że praca nie polega
    na opier....leniu 8 godzin w biurze i grzebaniu po internecie za pieniądze
    szefa.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ameba Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.server.ntl.com 09.10.01, 15:14
        W Danii wiele urzedow pracuje do 15 czasem 16 z godzinnymi przerwami na lunch.
        Tak jak i w UK. Banki w soboty nie pracuja, na naprawy roznych sprzetow jak i
        samochodow czeka sie dosc dlugo i czesto nie przynosi spodziewanych efektow,
        wiekszosc sklepow (oprocz supermarketow) otwarta jest do 17-17.30, nocne sklepy
        mozna policzyc na placach lub nawet nie w samej stolicy i ludzie jakos zyja nie
        narzekajac na bezrobocie czy nierobstwo.
        • Gość: gosc Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: 195.72.79.* 09.10.01, 18:01
          Calkowicie sie zgadzam, to, ze urzedy pracuja krotko nie upowznia nikogo do
          narzekania na niewrobstwo. Jak komus przeszkadza nierobstwo to niech sie
          wezmie do pracy - nie bedzie mial czasu na ogladanie, czy inni pracuja.
          • Gość: Mar Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: 213.25.197.* 09.10.01, 19:23
            Ja pracuję tyle ile uważam za stosowne. Dzięki różnym szcześciwym
            okolicznościom nie muszę pracować dużo. I mam prawo krytykować śmierdzących
            leni. Bo ja się obijam i lenię wtedy, gdy mnie na to stać.
            • Gość: mam Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.pressmedia.com.pl 10.10.01, 16:45
              Bezrobocie jest duże bo ci już pracujący się lenią??? Przecież to nielogiczne.
              A czemu szefowie ich nie wyleją z pracy i nie zatrudnią takich co się lenić nie
              będą? Odpowiem: bo szefowie zatrudniają swoją rodzinę i znajomków, a na
              bezrobociu kiblują wartościowi ludzie, którzy nie mają dyrektorów w rodzinie.
              Właśnie dlatego byliby wartościowi, że nie mogliby sobie pozwolić na fuszerkę
              nie mając ochronnego parasola. Niestety nie dociera to do naszych
              nowobogackich "elyt", taki biznesmen załatwi kontrakt nie dlatego, że jego
              firma jest dobra, tylko dlatego że fundnął zakrapianą kolacyjkę drugiemu
              biznesmenowi, który odtąd będzie jego najlepszym kumplem, po co więc ma zwracać
              sobie głowę wyszukiwaniem lepszych pracowników, tylko niepotrzebne zawracanie
              głowy a na zysk nie ma żadnego wpływu. To samo zresztą w budżetówce, dobry czy
              zły wsio ryba, olewajstwo totalne skoro i tak każdy dostanie swoją jałmużnę bez
              względu na to co i jak robi.
              A tak na marginesie, to coś do zrobienia każdy zawsze by sobie znalazł, ale
              niestety już kogoś takiego, kto by mu za to zapłacił znaleźć znacznie trudniej.
              Bezrobocie nie jest wtedy gdy nie ma co robić, tylko wtedy, gdy nie ma kto za
              to płacić. Po co ludzie mają sobie wypruwać flaki, jak absolutnie nic z tego
              nie będą mieli? Czy znasz szefa, który stawia sprawę jasno: za dobrą pracę
              dobrze płacę, stosuje OBIEKTYWNE kryteria oceny tej pracy, konsekwentnie je
              stosuje i dotrzymuje obietnic? Bo ja nie znam ani jednego takiego. Jakkolwiek
              pracownik by się starał, nawet gdyby cudów dokonał, to zawsze będzie źle i
              obojętnie za dobrą czy złą pracę płaca będzie taka sama, według widzimisię.
              • Gość: rf Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 10.10.01, 21:30
                Gość portalu: mam napisał(a):

                > Bezrobocie jest duże bo ci już pracujący się lenią??? Przecież to nielogiczne.
                > A czemu szefowie ich nie wyleją z pracy i nie zatrudnią takich co się lenić nie
                >
                > będą? Odpowiem: bo szefowie zatrudniają swoją rodzinę i znajomków, a na
                > bezrobociu kiblują wartościowi ludzie, którzy nie mają dyrektorów w rodzinie.
                > Właśnie dlatego byliby wartościowi, że nie mogliby sobie pozwolić na fuszerkę
                > nie mając ochronnego parasola. Niestety nie dociera to do naszych
                > nowobogackich "elyt", taki biznesmen załatwi kontrakt nie dlatego, że jego
                > firma jest dobra, tylko dlatego że fundnął zakrapianą kolacyjkę drugiemu
                > biznesmenowi, który odtąd będzie jego najlepszym kumplem, po co więc ma zwracać
                >
                > sobie głowę wyszukiwaniem lepszych pracowników, tylko niepotrzebne zawracanie
                > głowy a na zysk nie ma żadnego wpływu. To samo zresztą w budżetówce, dobry czy
                > zły wsio ryba, olewajstwo totalne skoro i tak każdy dostanie swoją jałmużnę bez
                >
                > względu na to co i jak robi.
                > A tak na marginesie, to coś do zrobienia każdy zawsze by sobie znalazł, ale
                > niestety już kogoś takiego, kto by mu za to zapłacił znaleźć znacznie trudniej.
                >
                > Bezrobocie nie jest wtedy gdy nie ma co robić, tylko wtedy, gdy nie ma kto za
                > to płacić. Po co ludzie mają sobie wypruwać flaki, jak absolutnie nic z tego
                > nie będą mieli? Czy znasz szefa, który stawia sprawę jasno: za dobrą pracę
                > dobrze płacę, stosuje OBIEKTYWNE kryteria oceny tej pracy, konsekwentnie je
                > stosuje i dotrzymuje obietnic? Bo ja nie znam ani jednego takiego. Jakkolwiek
                > pracownik by się starał, nawet gdyby cudów dokonał, to zawsze będzie źle i
                > obojętnie za dobrą czy złą pracę płaca będzie taka sama, według widzimisię.

                święta q-rwa racja
                • Gość: Kuba_Wr Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.investbank.pl 11.10.01, 08:39
                  Gość portalu: rf napisał(a):

                  [ciach]!!!!!!!!!!!
                  > święta q-rwa racja
                  I nauczcie się ciąć posty!
                  • Gość: rf Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 20:11
                    Gość portalu: Kuba_Wr napisał(a):

                    > Gość portalu: rf napisał(a):
                    >
                    > [ciach]!!!!!!!!!!!
                    > > święta q-rwa racja
                    > I nauczcie się ciąć posty!

                    gdybym coś z tego czego nie wyciąłem, w końcu wyciął straciłoby to wiele na
                    wartości
            • Gość: 00517 Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.pnl.philips.com 02.11.01, 12:43
              Gość portalu: Mar napisał(a):

              > Ja pracuję tyle ile uważam za stosowne. Dzięki różnym szcześciwym
              > okolicznościom nie muszę pracować dużo. I mam prawo krytykować śmierdzących
              > leni. Bo ja się obijam i lenię wtedy, gdy mnie na to stać.

              Czy nie przyszło Tobie do głowy, że urzędy pracują też tylko tyle czsu ile
              uważają za stosowne (podobnie jak Ty zresztą). Przypuszczam, że również ludzi tam
              pracujących stać na to, skoro tak robią. CZy potrafisz to zrozumiec?

        • Gość: Mar Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: 213.25.197.* 09.10.01, 19:21
          Gość portalu: Ameba napisał(a):

          > W Danii wiele urzedow pracuje do 15 czasem 16 z godzinnymi przerwami na lunch.
          > Tak jak i w UK. Banki w soboty nie pracuja, na naprawy roznych sprzetow jak i
          > samochodow czeka sie dosc dlugo i czesto nie przynosi spodziewanych efektow,
          > wiekszosc sklepow (oprocz supermarketow) otwarta jest do 17-17.30, nocne sklepy
          >
          > mozna policzyc na placach lub nawet nie w samej stolicy i ludzie jakos zyja nie
          >
          > narzekajac na bezrobocie czy nierobstwo.


          Zgoda. Tak samo jest np. w Austrii - ale nie narzeka się na bezrobocie tak jak u
          nas. Skoro czeka się na naprawę auta całymi dniami, urzedy udają, że pracują - to
          znaczy, że praca jest, tylko ludziom się nie chce. Duńczyków stac na to - a
          Polaków nie.
      • caerme Re: W Polsce nie ma bezrobocia! 09.10.01, 18:29
        z racji tego co robie i jak pracuje laze po urzedach a wpoeprza mnie nie to ze
        ludzie tam niewiele zarabiaja, ale sposob obslugi. to ze babki maja wolne o 2 i
        inne takie ze kazdy petent to ostatni cham i prostak ktory d... zawraca. z
        drugiej strony wiem tez ile papierow trzeba wyslac i wypelnic i co ile sie
        zmieniaja durne przepsiy przynoszaco kazdorazowo kolejna gore papierow.
        jesli sie tego nie zmniejszy to dalej tak bedzie. a jesli ktos zarabia 700 zl
        na reke i nie ma prawa byc zwolniony praktycznie albo z 3 mies wypowiedzeniem
        to sie sam zastanow...
        polityka banko to polityka... utroki braku systemu i takiego podjecia jakie
        powinno byc
      • Gość: Nus Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.ggb.pg.gda.pl 10.10.01, 07:57
        Niestety, Mar, mylisz się...
        W Polsce jest bezrobocie. Jest ono większe niż wynika ze statystyk. Do
        bezrobotnych zarajestrowanych należy dodać tych, którzy nie chcą się
        zarejestrować jako bezrobotni oraz ukrytych bezrobotnych, czyli całe rzesze
        urzędników, pracowników państwowych firm (np. PZU; wiem że PZU jest już S.A.,
        ale uparcie twierdzę, że nic się nie zmieniło).
        Problemem jest również system rekrutacji w wielu firmach, nawet (a może
        zwłaszcza) międzynarodowych. Byłem ostatnio na testach indywidualnych i
        grupowych w dużej firmie z udziałem kapitału niemieckiego. Testy były cięzkie,
        o 1 miejsce biło sie 10 osób (nie tak znowu dużo). Kiedy po napisaniu testów
        indywidualnych oddawaliśmy rezultaty naszej pracy, pani prowadząca rekrutację
        odezwała się do jednego z panów po imieniu... Nie był to osobnik zbyt
        rozgarnięty, do testów grupowych niewiele wniósł (byli lepsi; muszę powiedzieć,
        że 2 osoby były co najmniej tak dobre jak niżej podpisany:))). Chyba nie muszę
        pisać, kto otrzymał posadę...
        Mar nie powinien więc dziwić się, że wielu urzędników, pracowników państwowych
        firm, a nawet pracowników dużych firm międzynarodowych olewa swoje obowiązki,
        skraca czas pracy etc... Po prostu: skoro został przyjęty do pracy Janek, bo on
        jest szwagrem Pani Ewy z księgowości, to przecież nikt tego Janka nie zwolni z
        pracy tylko dlatego, że on wychodzi z pracy o 14:00. Po za tym kolega Janka
        Bronek pracuje w Urzędzie X. i jeśli trzeba będzie załatwić w ekspresowym
        trybie, to Bronek załatwi (o ile oczywiście Janek mu szepnie słówko; a Janek
        słówka na pewno nie szepnie, jeśli wyleci z roboty:)).
        Pytanie się nasuwa: gdzie są właściciele (udziałowcy) tych firm? Dlaczego
        kwitnie nepotyzm i kumoterstwo w coraz bardziej sprywatyzowanej gospodarce? Czy
        przyczyna nie tkwi w ludzkich przyzwyczajeniach, w niechęci do poddania się
        weryfikacji rynku, w lekceważeniu w gruncie rzeczy zasady wolnej konkurencji?
        • Gość: Mar Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: 213.25.197.* 10.10.01, 11:48
          Gość portalu: Nus napisał(a):

          > Pytanie się nasuwa: gdzie są właściciele (udziałowcy) tych firm? Dlaczego
          > kwitnie nepotyzm i kumoterstwo w coraz bardziej sprywatyzowanej gospodarce? Czy
          >
          > przyczyna nie tkwi w ludzkich przyzwyczajeniach, w niechęci do poddania się
          > weryfikacji rynku, w lekceważeniu w gruncie rzeczy zasady wolnej konkurencji?

          No właśnie - czyli NIE MA BEZROBOCIA! To które jest nie wynika z braku pracy,
          tylko z innych przyczyn.
          • Gość: rf Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 20:14
            Gość portalu: Mar napisał(a):

            > Gość portalu: Nus napisał(a):
            >
            > > Pytanie się nasuwa: gdzie są właściciele (udziałowcy) tych firm? Dlaczego
            > > kwitnie nepotyzm i kumoterstwo w coraz bardziej sprywatyzowanej gospodarce
            > ? Czy
            > >
            > > przyczyna nie tkwi w ludzkich przyzwyczajeniach, w niechęci do poddania si
            > ę
            > > weryfikacji rynku, w lekceważeniu w gruncie rzeczy zasady wolnej konkurenc
            > ji?
            >
            > No właśnie - czyli NIE MA BEZROBOCIA! To które jest nie wynika z braku pracy,
            > tylko z innych przyczyn.

            Proszę przyznajcie mu rację!
        • Gość: zizi Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.sap-ag.de 10.10.01, 13:54
          Jest bezrobocie i to duze.
          Mysle, ze nawet SLD jest tego swiadome i wie, ze kolejne kilka, moze kilkanascie
          procent to ludzie w budzetowce. Przepraszam za uogonienia, ale taka jest prawda.
          Wiec reformujac budzetowke beda wystawiali ludzi na odstrzal. Czy to jest
          komukolwiek na reke w obecnej sytuacji?
          Odpowiedz jest - NIE.

          Wiec dalej - w takich warunkach bedziemy pracowac.
          A udzialowcy firm z budzetowki to po czesci kierownicy, dyrektorzy. Tylko ze oni
          w wiekszosci to tez goscie z ukladami, ktorzy nigdy nie poznali prawdziwej
          odpowiedzialnosci a ze stolka na stolek przechodza bez zadnej rekrutacji.

          Nic sie nie zmieni w tym zakresie - wniosek jest jeden trzeba miec oczy szeroko
          otwarte.


          Gość portalu: Nus napisał(a):

          > Niestety, Mar, mylisz się...
          > W Polsce jest bezrobocie. Jest ono większe niż wynika ze statystyk. Do
          > bezrobotnych zarajestrowanych należy dodać tych, którzy nie chcą się
          > zarejestrować jako bezrobotni oraz ukrytych bezrobotnych, czyli całe rzesze
          > urzędników, pracowników państwowych firm (np. PZU; wiem że PZU jest już S.A.,
          > ale uparcie twierdzę, że nic się nie zmieniło).
          > Problemem jest również system rekrutacji w wielu firmach, nawet (a może
          > zwłaszcza) międzynarodowych. Byłem ostatnio na testach indywidualnych i
          > grupowych w dużej firmie z udziałem kapitału niemieckiego. Testy były cięzkie,
          > o 1 miejsce biło sie 10 osób (nie tak znowu dużo). Kiedy po napisaniu testów
          > indywidualnych oddawaliśmy rezultaty naszej pracy, pani prowadząca rekrutację
          > odezwała się do jednego z panów po imieniu... Nie był to osobnik zbyt
          > rozgarnięty, do testów grupowych niewiele wniósł (byli lepsi; muszę powiedzieć,
          >
          > że 2 osoby były co najmniej tak dobre jak niżej podpisany:))). Chyba nie muszę
          > pisać, kto otrzymał posadę...
          > Mar nie powinien więc dziwić się, że wielu urzędników, pracowników państwowych
          > firm, a nawet pracowników dużych firm międzynarodowych olewa swoje obowiązki,
          > skraca czas pracy etc... Po prostu: skoro został przyjęty do pracy Janek, bo on
          >
          > jest szwagrem Pani Ewy z księgowości, to przecież nikt tego Janka nie zwolni z
          > pracy tylko dlatego, że on wychodzi z pracy o 14:00. Po za tym kolega Janka
          > Bronek pracuje w Urzędzie X. i jeśli trzeba będzie załatwić w ekspresowym
          > trybie, to Bronek załatwi (o ile oczywiście Janek mu szepnie słówko; a Janek
          > słówka na pewno nie szepnie, jeśli wyleci z roboty:)).
          > Pytanie się nasuwa: gdzie są właściciele (udziałowcy) tych firm? Dlaczego
          > kwitnie nepotyzm i kumoterstwo w coraz bardziej sprywatyzowanej gospodarce? Czy
          >
          > przyczyna nie tkwi w ludzkich przyzwyczajeniach, w niechęci do poddania się
          > weryfikacji rynku, w lekceważeniu w gruncie rzeczy zasady wolnej konkurencji?

        • Gość: rf Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 20:20
          Gość portalu: Nus napisał(a):

          > Niestety, Mar, mylisz się...
          > W Polsce jest bezrobocie (...) Kiedy po napisaniu testów
          > indywidualnych oddawaliśmy rezultaty naszej pracy, pani prowadząca rekrutację
          > odezwała się do jednego z panów po imieniu... Nie był to osobnik zbyt
          > rozgarnięty, do testów grupowych niewiele wniósł (byli lepsi; muszę powiedzieć,
          >
          > że 2 osoby były co najmniej tak dobre jak niżej podpisany:))). Chyba nie muszę
          > pisać, kto otrzymał posadę...
          > Mar nie powinien więc dziwić się, że wielu urzędników, pracowników państwowych
          > firm, a nawet pracowników dużych firm międzynarodowych olewa swoje obowiązki,
          > skraca czas pracy etc... Po prostu: skoro został przyjęty do pracy Janek, bo on
          >
          > jest szwagrem Pani Ewy z księgowości, to przecież nikt tego Janka nie zwolni z
          > pracy tylko dlatego, że on wychodzi z pracy o 14:00. Po za tym kolega Janka
          > Bronek pracuje w Urzędzie X. i jeśli trzeba będzie załatwić w ekspresowym
          > trybie, to Bronek załatwi (o ile oczywiście Janek mu szepnie słówko; a Janek
          > słówka na pewno nie szepnie, jeśli wyleci z roboty:)).
          > Pytanie się nasuwa: gdzie są właściciele (udziałowcy) tych firm? Dlaczego
          > kwitnie nepotyzm i kumoterstwo w coraz bardziej sprywatyzowanej gospodarce? Czy
          >
          > przyczyna nie tkwi w ludzkich przyzwyczajeniach, w niechęci do poddania się
          > weryfikacji rynku, w lekceważeniu w gruncie rzeczy zasady wolnej konkurencji?

          No dobra, to niech ktoś napisze z czystym sumieniem, że nie bierze w tym udziału.
          Że gdy ma wybrać znajomego i trochę lepszego obcego to wybierze znajomego. Że
          gdy coś załatwia w urzędzie to nie dał łapówki, albo że podał do sądu brata (no
          wystarczy znajomego) złodzieja ...
          Kiedyś powstała nawet koalicja przedsiębiorców, którzy postanowili nie dawać
          łapówek. I co, chyba poupadali :)
          Narzekać każdy potrafi a co ktokolwiek z oburzonych tutaj zrobił, żeby to
          zmienić? Przestał dawać bo nie ma okazji ...
      • Gość: Kuba_Wr Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.investbank.pl 10.10.01, 10:07
        Może nie mam racji, ale wydaje mi się, że jest coś w tym, co piszesz. Dla
        siebie pracę znalazłem dość szybko - fakt, nie zarabiam kokosów, ale i nie mam
        powodów do narzekania, wszak pieniądze to w pracy nie wszystko.
        Swego czasu puściłem wątek "jak ludzie to robią..." (że przez nawet kilka lat
        nie potrafia znaleźć żadnej pracy). Zostałem wówczas, lekko powiedziawszy,
        wyzwany od najgorszych chamów itp. Jednak od tamtego czasu, a minął ponad
        miesiąc, widzę, że to co wówczas pisałem, dalej jest aktualne.

        W międzyczasie postanowiłem pomoc w znalezieniu pracy dwóm osobom. Pierwsza to
        kompletnie olała stwierdzając, że woli nadal szukac pracy tam, gdzie mieszka,
        niż przeprowadzic się do innego miasta (a praca prawdę powiedziawszy czekała).
        Kilka dni temu dałem koleżance namiary na firmę, która rzuciła na newsach
        ogłoszenie, że poszukuje pracownika dokładnie na takie stanowiskoi na takich
        warunkach, jakie moim zdaniem tej koleżance by odpowiadały. Ciekaw jestem, czy
        zadzwoni...
        • Gość: Ewa Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.kurdwanowa.sdi.tpnet.pl 10.10.01, 16:29
          Gość portalu: Kuba_Wr napisał(a):
          .......
          > W międzyczasie postanowiłem pomoc w znalezieniu pracy dwóm osobom. Pierwsza to
          > kompletnie olała stwierdzając, że woli nadal szukac pracy tam, gdzie mieszka,
          > niż przeprowadzic się do innego miasta (a praca prawdę powiedziawszy czekała).
          ......
          Podejrzewam, że ja jestem tą osobą, która "olała" Twoją pomoc. No i muszę
          sprostować. Podziękowałam za chęć pomocy (mało miałam takich ofert), natomiast
          przeprowadzka do odległego miasta w ogóle nie wchodzi w rachubę - myslałam, że to
          zrozumiałeś.... Juz 2 i pół miesiaca jestem bez pracy, mam na utrzymaniu dwójke
          dzieci - powiedz mi w takim razie JAK szukać pracy. Bo sytuacja na rynku jest
          trudna....

          Pozdrowienia
          Ewa
          • Gość: Kuba_Wr Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.investbank.pl 10.10.01, 16:44
            Gość portalu: Ewa napisał(a):

            > Gość portalu: Kuba_Wr napisał(a):
            > .......
            > > W międzyczasie postanowiłem pomoc w znalezieniu pracy dwóm osobom. Pierwsz
            > a to
            > > kompletnie olała stwierdzając, że woli nadal szukac pracy tam, gdzie miesz
            > ka,
            > > niż przeprowadzic się do innego miasta (a praca prawdę powiedziawszy czeka
            > ła).
            > ......
            > Podejrzewam, że ja jestem tą osobą, która "olała" Twoją pomoc.

            [ciach]

            Nie Ewo, nie Ciebie miałem na myśli. Ta osoba, w odróżnieniu od Ciebie, nie miała
            żadnych przeszkód w podjęciu decyzji o przeprowadzce poza własną chęcią/niechęcią.
            • Gość: mam Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.pressmedia.com.pl 10.10.01, 17:03
              A w jakim mieście jest twój Investbank, który przyjął cię bez znajomości? Bo w
              moim Investbanku pracują dwie moje koleżanki z klasy, co nie byłoby niczym
              zdrożnym gdyby nie fakt, że ojciec jednej z nich jest grubą rybą, a druga jest
              jej najlepszą przyjaciółką. Obie nie miały kwalifikacji do pracy w bankowości.
              Ta pierwsza, córa szychy nic nie robi i ma płacę jak się patrzy, ta druga
              siedzi przy okienku, załatwia klientów i płacą jej połowę mniej. Zadziwiające,
              że obie od razu na dzień dobry dostały umowę na czas nieokreślony obie były w
              tym czasie w ciąży. Chyba coś tu nie gra prawda? tym bardziej że dziewczyna po
              studiach ekonomicznych z podyplomową bankowością i nie w ciąży, nie załapała
              się nawet na okres próbny, a składała papiery wcześniej, powiedzieli że mają
              pełną obsadę i nawet będą zwalniać. No przecież wszystko w najlepszym porządku,
              prawda?
              • Gość: Kuba_Wr Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.cust.poz.supermedia.pl 10.10.01, 18:47
                Gość portalu: mam napisał(a):

                > A w jakim mieście jest twój Investbank, który przyjął cię bez znajomości? Bo w
                > moim Investbanku pracują dwie moje koleżanki z klasy, co nie byłoby niczym
                > zdrożnym gdyby nie fakt, że ojciec jednej z nich jest grubą rybą, a druga jest
                > jej najlepszą przyjaciółką. Obie nie miały kwalifikacji do pracy w bankowości.
                > Ta pierwsza, córa szychy nic nie robi i ma płacę jak się patrzy, ta druga
                > siedzi przy okienku, załatwia klientów i płacą jej połowę mniej. Zadziwiające,
                > że obie od razu na dzień dobry dostały umowę na czas nieokreślony obie były w
                > tym czasie w ciąży. Chyba coś tu nie gra prawda? tym bardziej że dziewczyna po
                > studiach ekonomicznych z podyplomową bankowością i nie w ciąży, nie załapała
                > się nawet na okres próbny, a składała papiery wcześniej, powiedzieli że mają
                > pełną obsadę i nawet będą zwalniać. No przecież wszystko w najlepszym porządku,
                >
                > prawda?

                Zupełnie nie rozumiem, jaki był cel twojego postu. Ja pracuję w centrali w
                Poznaniu, pracę znalazłem dzięki grupom dyskusyjnym (właściwie to Oni mnie
                zwerbowali). I dostałem umowę na okres próbny z tym, że szefowa od razu
                sugerowała, bym popracował u nich przynajmniej z rok. I jak na razie nie
                słyszałem o tym, by ktoś pracował tam po znajomościach i zarabiał za to, że jest
                synem/córką _jakiejś_grubej_ryby_. A jeśli nawet jest tak, jak piszesz, że są w
                tym banku szemrane interesy - co mnie to obchodzi. Mam to kompletnie głęboko.
                Robię to, co mam w umowie, zarabiam tyle, ile mam w umowie i finito. A tak poza
                tym, to w firmie tej kwestia płacy i znajomości jest tematem tabu i IMHO bardzo
                zdrowo, że tak jest.
                • Gość: mum Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.pressmedia.com.pl 15.10.01, 12:25
                  Gość portalu: Kuba_Wr napisał(a):

                  > Zupełnie nie rozumiem, jaki był cel twojego postu. Ja pracuję w centrali w
                  > Poznaniu, pracę znalazłem dzięki grupom dyskusyjnym (właściwie to Oni mnie
                  > zwerbowali). I dostałem umowę na okres próbny z tym, że szefowa od razu
                  > sugerowała, bym popracował u nich przynajmniej z rok. I jak na razie nie
                  > słyszałem o tym, by ktoś pracował tam po znajomościach i zarabiał za to, że jes
                  > t
                  > synem/córką _jakiejś_grubej_ryby_. A jeśli nawet jest tak, jak piszesz, że są w
                  >
                  > tym banku szemrane interesy - co mnie to obchodzi. Mam to kompletnie głęboko.
                  > Robię to, co mam w umowie, zarabiam tyle, ile mam w umowie i finito.

                  Post był w tym celu, aby uświadomić tobie, że nie każdy kto chce pracować i ma po
                  temu odpowiednie kwalifikacje bez problemów sobie tę pracę znajdzie. Twoje
                  podejście: wystarczy chcieć i już, bo mnie tak się udało. A tu niestety, wszędzie
                  zatrudnia się po znajomości, nawet w twojej firmie, choć o tym nie wiesz. I był w
                  tym celu, żebyś nie pogardzał tymi na bezrobociu, że są nieudacznikami, głupolami
                  itp. bo pracy dla nich nie ma, to nie jest ich wina że nie urodzili się w
                  rodzinie dyrektora.
                  • Gość: Kuba_Wr Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.investbank.pl 15.10.01, 13:44
                    Gość portalu: mum napisał(a):

                    > Gość portalu: Kuba_Wr napisał(a):
                    >
                    > > Zupełnie nie rozumiem, jaki był cel twojego postu. Ja pracuję w centrali w
                    >
                    > > Poznaniu, pracę znalazłem dzięki grupom dyskusyjnym (właściwie to Oni mnie
                    >
                    > > zwerbowali). I dostałem umowę na okres próbny z tym, że szefowa od razu
                    > > sugerowała, bym popracował u nich przynajmniej z rok. I jak na razie nie
                    > > słyszałem o tym, by ktoś pracował tam po znajomościach i zarabiał za to, ż
                    > e jes
                    > > t
                    > > synem/córką _jakiejś_grubej_ryby_. A jeśli nawet jest tak, jak piszesz, że
                    > są w
                    > >
                    > > tym banku szemrane interesy - co mnie to obchodzi. Mam to kompletnie głębo
                    > ko.
                    > > Robię to, co mam w umowie, zarabiam tyle, ile mam w umowie i finito.
                    >
                    > Post był w tym celu, aby uświadomić tobie, że nie każdy kto chce pracować i ma
                    > po
                    > temu odpowiednie kwalifikacje bez problemów sobie tę pracę znajdzie. Twoje
                    > podejście: wystarczy chcieć i już, bo mnie tak się udało.
                    Pisałem juz o tym, jak próbowałem znaleźć pracę dwóm osobom i co z tego wyszło.
                    Nie zamierzam się powtarzać.

                    A tu niestety, wszędz
                    > ie
                    > zatrudnia się po znajomości, nawet w twojej firmie, choć o tym nie wiesz.
                    A czytałeś, co napisałem?
                    > I był
                    > w
                    > tym celu, żebyś nie pogardzał tymi na bezrobociu, że są nieudacznikami, głupola
                    > mi
                    > itp. bo pracy dla nich nie ma, to nie jest ich wina że nie urodzili się w
                    > rodzinie dyrektora.

                    Ja też nie urodziłem się w rodzinie dyrektora. Ale rodzice mnie nauczyli jednego -
                    czasy mamy cięzkie i lepiej popracowac za nieco mniejsze pieniądze, niż by się
                    chciało, niż leżeć do góry brzuchem i narzekac na cały świat jaki to on
                    niesprawiedliwy, że nie ma roboty za 20tys miesięcznie.
                    • Gość: mum Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.pressmedia.com.pl 16.10.01, 18:28
                      Gość portalu: Kuba_Wr napisał(a):

                      > Ja też nie urodziłem się w rodzinie dyrektora.

                      Wkurzasz mnie, bo zarzucasz mi, że nie czytam co piszesz, a to ty do cholery nie
                      czytasz a się czepiasz. Nikt ci nie wmawia żeś jest czyimś znajomkiem, wszyscy a
                      nie tylko ja przyznają, że miałeś ogromnego farta i tyle.

                      > Ale rodzice mnie nauczyli jedneg
                      > o -
                      > czasy mamy cięzkie i lepiej popracowac za nieco mniejsze pieniądze, niż by się
                      >
                      > chciało, niż leżeć do góry brzuchem i narzekac na cały świat jaki to on
                      > niesprawiedliwy, że nie ma roboty za 20tys miesięcznie.

                      Tobie się udało, a innym się nie udało, wcale nie dlatego, że leżeli do góry
                      brzuchem albo żądali bóg wie czego. Ty to sobie myślisz, że ofert jest od groma,
                      a te lenie tylko przebierają? Znam masę osób, które wysyłają setki cv i ZERO
                      ODZEWU, nawet odmowy, więc skąd to twierdzenie, że chcieli za dużo, skoro nawet
                      nikomu nie chciało się porozmawiać aby dowiedzieć się ile by było? Przyjmij też
                      do wiadomości, że nie wszyscy są i mogą być informatykami, których się werbuje z
                      list dyskusyjnych, ciebie zwerbowali i jesteś może jednym z kilku takich
                      farciarzy w tym kraju. Cała reszta to lenie oczywiście, bo 2 albo 3 miliony ludzi
                      spokojnie mogłyby zatrudnić centrale banków. Wiesz co, proponuję ci tak dla
                      zabawy poszukać pracy nie wykorzystując już nawiązanych kontaktów, przedstawiając
                      się jako absolwent np. ekonomii, z angielskim, komputerem itp. (jeszcze lepiej to
                      wyglądałoby, gdybyś był kobietą) odpowiadaj na ogłoszenia, wysyłaj cv, odwiedzaj
                      firmy i ciekawe czy zostaniesz zasypany ofertami. Na początek proponuję
                      InvestBanki...
                      • Gość: Kuba_Wr Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.investbank.pl 17.10.01, 08:56
                        Gość portalu: mum napisał(a):

                        > Gość portalu: Kuba_Wr napisał(a):
                        >
                        > > Ja też nie urodziłem się w rodzinie dyrektora.
                        >
                        > Wkurzasz mnie, bo zarzucasz mi, że nie czytam co piszesz, a to ty do cholery ni
                        > e
                        > czytasz a się czepiasz. Nikt ci nie wmawia żeś jest czyimś znajomkiem, wszyscy
                        > a
                        > nie tylko ja przyznają, że miałeś ogromnego farta i tyle.

                        >
                        > > Ale rodzice mnie nauczyli jedneg
                        > > o -
                        > > czasy mamy cięzkie i lepiej popracowac za nieco mniejsze pieniądze, niż b
                        > y się
                        > >
                        > > chciało, niż leżeć do góry brzuchem i narzekac na cały świat jaki to on
                        > > niesprawiedliwy, że nie ma roboty za 20tys miesięcznie.
                        >
                        > Tobie się udało, a innym się nie udało, wcale nie dlatego, że leżeli do góry
                        > brzuchem albo żądali bóg wie czego. Ty to sobie myślisz, że ofert jest od groma
                        > ,
                        > a te lenie tylko przebierają? Znam masę osób, które wysyłają setki cv i ZERO
                        > ODZEWU, nawet odmowy, więc skąd to twierdzenie, że chcieli za dużo, skoro nawet
                        >
                        > nikomu nie chciało się porozmawiać aby dowiedzieć się ile by było?
                        A ja znam dwie osoby, którym ofertę pracy podsunąłem niemal pod pysk. A one nawet
                        nie potrafiły powiedzieć dziękuję, nie mówiąc już o tym, by sie nimi cokolwiek
                        zainteresować.

                        Przyjmij też
                        >
                        > do wiadomości, że nie wszyscy są i mogą być informatykami, których się werbuje
                        > z
                        > list dyskusyjnych, ciebie zwerbowali i jesteś może jednym z kilku takich
                        > farciarzy w tym kraju.
                        Pytałem wielu ludzi, jak szukają pracy. I mało kto wspomniał o internecie, a tym
                        bardziej grupach dyskusyjnych. A chcę Ci powiedzieć, że w większości firm
                        poszukiwanie pracownika przebiega następująco:
                        - wypytywanie pracownikow, czy nie znają kogoś odpowiedniego na dane stanowisko
                        - przeglądanie CV znajdujących się w bazie firmy (przysłanych przed rozpoczęciem
                        rekrutacji)
                        - grupy dyskusyjne
                        - wyborcza

                        To ostatnie często jest tylko obowiązkiem firmy, tzn. każda duża firma
                        poszukująca pracownika musi dać ofertę do gazety. Ale często w momencie ukazania
                        się jej jest już nieaktualna.


                        > Cała reszta to lenie oczywiście, bo 2 albo 3 miliony lud
                        > zi
                        > spokojnie mogłyby zatrudnić centrale banków. Wiesz co, proponuję ci tak dla
                        > zabawy poszukać pracy nie wykorzystując już nawiązanych kontaktów, przedstawiaj
                        > ąc
                        > się jako absolwent np. ekonomii, z angielskim, komputerem itp. (jeszcze lepiej
                        > to
                        > wyglądałoby, gdybyś był kobietą) odpowiadaj na ogłoszenia, wysyłaj cv, odwiedza
                        > j
                        > firmy i ciekawe czy zostaniesz zasypany ofertami. Na początek proponuję
                        > InvestBanki...

                        Można by spróbowac, ale ja nie jestem absolwentem ekonomii co podejrzewam że na
                        rozmowach by wyszło. Ale mogę sprobować.

                        • Gość: mum Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.pressmedia.com.pl 17.10.01, 19:40
                          Gość portalu: Kuba_Wr napisał(a):

                          > A ja znam dwie osoby, którym ofertę pracy podsunąłem niemal pod pysk. A one naw
                          > et
                          > nie potrafiły powiedzieć dziękuję, nie mówiąc już o tym, by sie nimi cokolwiek
                          > zainteresować.

                          Czy jedna z tych "ofert" to nie była na tym forum taka w stylu: kiedyś słyszałem,
                          że w jednej firmie potrzebowali kogoś z twoimi kwalifikacjami... Wybacz, oferta
                          to jest: jaka firma, kogo potrzebuje, jakie stawia wymagania, namiar na osobę
                          rekrutującą, data do kiedy można się zgłaszać. Konkrety. Zwłaszcza gdy wchodzi w
                          grę przeprowadzka do innego miasta, nikt nie będzie jechał w ciemno bo tobie coś
                          się skojarzyło. Może to nie ta oferta, więc jeśli masz coś coś odpowiedniego, to
                          podsuń "pod pysk" ofertę dla mojej koleżanki, ręczę ci że co najmniej podziękuje:
                          mgr matematyki, IQ 160, doświadczenie jako admin Novell 3.12, kurs księgowości i
                          doświadczenie w pracy na księdze przychodów i rozchodów, pakiet Ms Office
                          zwłaszcza Excel włącznie z pisaniem makr w VisualBasicu, bez prawa jazdy, bez
                          łatwości nawiązywania kontaktów, angielski wystarczający do czytania tekstów
                          technicznych, dobry niemiecki; nie ma dzieci, może się przeprowadzić jeżeli
                          oczywiście z płacy dałoby się wynająć mieszkanie i wyżyć. bpwol1@poczta.onet.pl

                          > Pytałem wielu ludzi, jak szukają pracy. I mało kto wspomniał o internecie, a ty
                          > m bardziej grupach dyskusyjnych.

                          Bo korzystanie z internetu kosztuje i to bardzo dużo, a skuteczność właściwie
                          ogranicza się do stanowisk informatycznych. Jak powyżej zostało to powiedziane
                          nie każdy jest informatykiem, nie kazdy jest komputerowym hobbystą (np. z
                          przyczyn finansowych), zanim się nauczy jak korzystać z list i portali, zanim
                          dotrze do wszystkich dostępnych, wyda fortunę na x godzin w kawiarni internetowej
                          tudzież do niej dojazd. Tylko mi nie mów, że może nauczyć się i korzystać w
                          szkole/uczelni, jak juz siądzie przy komputerze to pisze w Wordzie 10 min, potem
                          druga osoba, potem przychodzi następna grupa.

                          > A chcę Ci powiedzieć, że w większości firm

                          Ile firm znasz? Czy 1-2-3-10-nawet-100 to jest większość???

                          > poszukiwanie pracownika przebiega następująco:
                          > - wypytywanie pracownikow, czy nie znają kogoś odpowiedniego na dane stanowisko

                          Mogę się zgodzić że to jet punkt trzeci. Najpierw jest przypominanie sobie czy
                          ktoś z rodziny/znajomych nie chciałby się zatrudnić, bez względu na stanowisko
                          coś się zawsze znajdzie. Gdy istotnie potrzeba człowieka do określonej pracy,
                          jest punkt drugi gdzie wypytuje się o odpowiedniego człowieka rodzinę i
                          znajomych. Wypytywanie pracowników i to nie wszystkich jest dopiero w następnej
                          kolejności. Przyznaj jednak, że częściej rodzina/znajomi/pracownicy pytają szefa
                          czy jakieś stanowisko by się nie znalazło dla kogoś tam, a nie odwrotnie. Ten
                          sposób zapewnia 99% obsady, nikogo nie interesuje czy czasem gość z ulicy nie
                          byłby lepszy od "poleconego".

                          > - przeglądanie CV znajdujących się w bazie firmy (przysłanych przed rozpoczęcie
                          > m
                          > rekrutacji)

                          Czyli trzeba wysyłać cv w ciemno licząc na to, że akurat trafią "przed
                          rozpoczęciem rekrutacji", a do tego idealnie będą pasować do potrzeb, ciekawe
                          skąd kandydat nie mający wtyczek w firmie ma takie rzeczy wiedzieć. Może trafić
                          jak szóstkę w totka albo gdy jest jasnowidzem.

                          > - grupy dyskusyjne

                          Tylko stanowiska informatyczne i to z wąską specjalizacją albo studenci na
                          zlecenie albo akwizytorzy, gdzie cała reszta zawodów? We wszystkich znanych mi
                          firmach nieinformatycznych nikt nie wie co to są i do czego służą listy
                          dyskusyjne. Większość ludzi poszukujących pracy informatykami nie jest i
                          większość pracodawców internetem się nie posługuje wcale. Wielkie firmy, które
                          mogą sobie na to pozwolić zatrudnią pojedyncze osoby, to nie jest propozycja dla
                          mas, a bezrobocie jest zjawiskiem masowym.

                          > - wyborcza
                          > To ostatnie często jest tylko obowiązkiem firmy, tzn. każda duża firma
                          > poszukująca pracownika musi dać ofertę do gazety. Ale często w momencie ukazani
                          > a
                          > się jej jest już nieaktualna.

                          Dobrze, a teraz powiedz gdzie w tym wszystkim jest udowodnienie, że bezrobocia
                          nie ma? Przeciez sam sobie zaprzeczasz przyznając, że pracę dostaje się po
                          znajomości z minimalnym udziałem kwalifikacji a żadnym chęci. Ty cały czas się
                          upierasz (może już nie tak bardzo), że to wina bezrobotnych bo im się nie chce?
                          Ci, którym się chce tylko tracą czas, nerwy i pieniądze, efekt żaden.

                          > > odpowiadaj na ogłoszenia, wysyłaj cv, odwiedzaj
                          > > firmy i ciekawe czy zostaniesz zasypany ofertami. Na początek proponuję
                          > > InvestBanki...
                          >
                          > Można by spróbowac, ale ja nie jestem absolwentem ekonomii co podejrzewam że na
                          > rozmowach by wyszło. Ale mogę sprobować.

                          No właśnie, spróbuj tylko wysyłać cv na nazwisko Anna Kowalska, zapewniam cię że
                          na rozmowach nic by nie wyszło, bo na żadną rozmowę nie zostaniesz zaproszony/a.
                          Na listach dyskusyjnych ani jednej oferty dla ekonomisty, ani np. dla referenta,
                          jedna dla księgowej z doświadczeniem.
              • Gość: Esther Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: 193.131.186.* 10.10.01, 19:01
                Niestety wszystko jest w najlepszym porzadku. Wszedzie oprocz kwalifikacji i
                umiejetnosci miejsce maja rowniez znajomosci. I tak po prostu jest, w
                niektorych firmach bardziej lub mniej. Networking dziala wszedzie, i
                najczesciej nie podoba sie tym, ktorzy kontaktow nawiazac nie potrafia. Oprocz
                kwalifikacjii wiedzy dochodzi jeszcze umiejetnosc wspolpracy z ludzmi.
                Praca po znajomosci nie jest niczym negatywnym. Ludzie podaja wiadomosci o
                sobie jest to jak najbardziej normalne. Nawet jesli kluje nas w oczy fakt ze
                corka szefa siedzi i nic nie robi. Ja wole patrzec na siebie.
                • caerme Re: W Polsce nie ma bezrobocia! 13.10.01, 19:33
                  heh... pewnie sie to wielu nie spodoba co napisze ale cuz... jesli firma jest
                  prywatna i do panstwa [akarbu panstwa czy kogo tam] nie nalezy zlamana akcja to
                  mozecie jej nagwizdac! w dowonej konfiguracji i z podskokami! to jest
                  PRYWATNE! i wara innym od tego kogo ja zatrudniam czy ciocie tose czy wujka
                  tomka czy siostrzenice ze strony... to ja tym rzadze i czesc. a ze sa przepisy
                  ktora nakazuja ble ble ble zamiescic ogloszenie to sie to dla swietego spokoju
                  robi. podejrzewam ze invest bank jest prywatny wkazdym calu wiec moze sobie tam
                  byc corunia grubej ryby, tak samo jak ja moglbym zatrudniac znajomka w swojej
                  formie na zupelnie kosmicznych aarunkach!
                  co inne "panstwowe" tam powinno byc obiektywne, bo w razie jej kleski czy
                  kosztpw czy czegos tam kase dajemy my - podatnicy. jesloi prywatne padnie to w
                  teorii nie placi panstwo tylko ten "menedzer" od ilus bolesci...
          • Gość: Kuba_Wr Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.investbank.pl 11.10.01, 09:32
            Przeglądając dzisiejsze oferty pracy, natrafiłem na takową, co to może Cię
            zainjteresować. sorki, że nie wysyłam na priva, ale nie moge znaleźć twojego
            adresu.

            "Kraków - programista-wdrożeniowiec

            Firma informatyczna poszukuje programisty - wdrożeniowca do opieki nad
            modułami systemu wspomagania zarządzania przedsiębiorstwem.

            Zakres obowiązków:
            - prace programistyczne (głównie moduł magazynowania i sprzedaży,
            sporadycznie kadrowo - płacowy),
            - wdrożenia i prace związane z bieżącą obsługą systemów, okazyjna "pomoc
            na telefon", itp.

            Nasze wymagania:
            - co najmniej dobra znajomość języka Clipper,
            - znajomość Blinkera przydatna, acz niekonieczna,
            - prawo jazdy kat. B,
            - dyspozycyjność (w tym gotowość do na ogół jednodniowych, całodziennych
            wyjazdów),
            - kultura osobista,
            - dodatkowymi atutami będzie znajomość "nowych narzeczy" standardu xBase
            (Visual Objects/ Alaska xBase++), PostgreSQL oraz prawa pracy i
            ubezpieczeń społecznych.

            Oferujemy pracę w młodym, zgranym zespole, dużą samodzielność oraz
            bardzo duży wpływ na ostateczny kształt tworzonych produktów.

            Aplikacje wyłącznie emailem proszę przesyłać na adres
            lkarcz@rapid.com.pl

            Łukasz Karcz"


            Jakub Zysnarski
        • Gość: Kuba_Wr Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.investbank.pl 12.10.01, 12:50
          > Kilka dni temu dałem koleżance namiary na firmę, która rzuciła na newsach
          > ogłoszenie, że poszukuje pracownika dokładnie na takie stanowisko i na takich
          > warunkach, jakie moim zdaniem tej koleżance by odpowiadały. Ciekaw jestem, czy
          > zadzwoni...

          Szkoda, że sie znikim nie założyłem. Jak mogłem się domyślić, nie zadzwoniła. Nie
          dlatego, że uznała, iz wymagania ją przerastają czy nie byłaby to praca dla niej.
          Po prostu nie chciało jej się, za przeproszeniem, dupy ruszyć i wystukać tych
          żałosnych 9 cyfr. Wybaczcie, ale ja na rozmowę za nią nie pójdę. I mogę się
          założyć, że nadal będzie narzekać, że nie może znaleźć pracy.

          Kuba

          • Gość: Joanna Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 22:55
            Gość portalu: Kuba_Wr napisał(a):

            > > Kilka dni temu dałem koleżance namiary na firmę, która rzuciła na newsach
            > > ogłoszenie, że poszukuje pracownika dokładnie na takie stanowisko i na tak
            > ich
            > > warunkach, jakie moim zdaniem tej koleżance by odpowiadały. Ciekaw jestem,
            > czy
            > > zadzwoni...
            >
            > Szkoda, że sie znikim nie założyłem. Jak mogłem się domyślić, nie zadzwoniła. N
            > ie
            > dlatego, że uznała, iz wymagania ją przerastają czy nie byłaby to praca dla nie
            > j.
            > Po prostu nie chciało jej się, za przeproszeniem, dupy ruszyć i wystukać tych
            > żałosnych 9 cyfr. Wybaczcie, ale ja na rozmowę za nią nie pójdę. I mogę się
            > założyć, że nadal będzie narzekać, że nie może znaleźć pracy.
            >
            > Kuba
            >

            Kubuś:))
            Widocznie Twoja znajoma tak bardzo pracy nie potrzebuje.....ja juz szukam i
            szukam odkad skończyłam studia, dziś właśnie odebrałam sobie swój dyplom , hehe
            ale satysfakcja z tego że jestem mgr inż. już dawno mi przeszła, korzystam z
            wszystkich możliwych dróg...lecz cóż, tak w gruncie rzeczy to moge liczyc tylko
            na siebie bo żadnych dyrektórw czy prezesów w rodzinie nie mam. A jeszcze gdy
            znajduja się tacy , którzy mówią że praca leży na ulicy....niech mi pokaże na
            krótej, to zaraz pobiegnę, bo jeśli na stanowisko ekspednientki jest po 50
            kandydatów, to wybaczcie, to jest jakaś paranoja. w każdym razie szukam dalej i
            sie jeszcze nie załamuję, ale praca dla absolwenta, plus kilka kursów
            ukończonych..lecz niestety bez doświadczenia.....pozdrawiam gorąco wszystkich
            pracujących:)))
            Joanna z podkarpacia
      • Gość: robo6/23 Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: 62.87.254.* 10.10.01, 12:22
        Szanowny Mar (wykształcony - studia dzienne, z dużego miasta), najpierw naucz
        sie pisać poprawnie (oddział, a nie odział).
        • Gość: Mar Nie powstrzymam się IP: 213.25.197.* 10.10.01, 12:30
          Gość portalu: robo6/23 napisał(a):

          > Szanowny Mar (wykształcony - studia dzienne, z dużego miasta), najpierw naucz
          > sie pisać poprawnie (oddział, a nie odział).

          Jesteś bezdennie głupi i szczekasz jak kundel za samochodem, którego nie może
          dogonić ani ugryźć (ugryść). Tobie oczywiście nigdy nie zdarzają się literówki
          ani błędy ortograficzne, mimo że nie korzystasz z edytora tekstu, który je
          poprawia. Jesteś chodzący i piszący ideał...
        • Gość: zizi zaoczni gowniarze sa czasami bardziej wartosciowi niz ... IP: *.sap-ag.de 10.10.01, 13:59
          Gość portalu: robo6/23 napisał(a):

          > Szanowny Mar (wykształcony - studia dzienne, z dużego miasta), najpierw naucz
          > sie pisać poprawnie (oddział, a nie odział).\



          rozbawieni z dziennych, ktorzy pierwsz niezla prace maja zapewniona zanim skoncza
          studia

          abstrahujac od lierowek (niewazne tutaj na forum), przynajmniej troche krzywdzace
          jest podejscie do zaocznych studentow praktykowane przez MAR

          MAR widocznie mail komfort finansowy i mogl pojsc na dzienne bo tata i mama
          pracowali i zyli w innych czasach


          • Gość: Mar Re: zaoczni gowniarze sa czasami bardziej wartosciowi niz ... IP: 213.25.197.* 12.10.01, 14:28
            Gość portalu: zizi napisał(a):


            > MAR widocznie mail komfort finansowy i mogl pojsc na dzienne bo tata i mama
            > pracowali i zyli w innych czasach


            I to jest moment na rzucenie mięsem: otóż

            GÓWNO WIESZ JAK BYŁO!
      • Gość: zizi zgadzam sie z Toba, tyle tylko, ze wine ponosi w 80% system, a ludzie IP: *.sap-ag.de 10.10.01, 13:45
        to tylko 20% problemu

        jak mozna sobie z tym poradzic?

        byc proaktywnym i tak:

        skladajac wniosek do US celem wydania decyzji co do zaniechania pobierania
        skladek na pod. doch. od sob fizycznych zabrac ze soba 100 innych dokumentow i
        psa bo pani wczesniej mogla zapomniec powiedziec, ze potrzebuje tez plan
        mieszkania bo jesli wiecej niz 100 metrow to nie mozna sobie odliczyc

        umawiajac sie na wizyte w ASO, pomimo, ze sie umawiasz na tydzien wczesniej
        trzeba potem parokrotnie zadzwonic bo sie okazuje, ze pan Jarek zapomnial wpisac
        do kalendarza

        jesli sie tam juz pojawisz okazuje sie, ze czegos tam nie zrobia bo im nie
        powiedziales, ze masz instalacje gazowa zalozona

        jaki jest wniosek? ponosisz konsekwencje braku profesjonalizmu u innych

        zamykajac rachunek w banku, trzeba potem sie upewnic, ze rachynek jest zamkniety
        w centrali bo przychodzi rozliczenie - oplata za rachunek, za ktory sie nie
        korzystalo bo nitka informacyjna oddzial - centrala nie zadzialala

        jaka konsekwencja? zaplacisz te 10 zlotych bo trzeba by ze 4 pisma pisac do nich
        bo przez telefon nie zalatwisz

        jesli chcesz zaswiadczenie do WKU do zalatwiasz 3 wersje z roznymi informacjami
        bo panu majorowi moze sie nie spodobac, ze zdales semestr warunkowo czy nie

        Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze panuje totalna dezinformacja.
        Na zalatwienie roznych kwestii, ktorych nie jestes w stanie zalatwic zdalnie
        przez telefon/pisemnie - jedynie osobiscie tracisz polowe ze swojego urlopu.
        Ciagle napotykasz sie na bariery babek, ktore w kasie w PZU pracujac do 15 o
        14.30 generuja raport kasowy i podchodzac do niej o 14.30 trzesa sie i wysylaja
        Ciebie z kwitkiem. Sorry, taka babka nie ma prawa narzekac przychodzac do pracy
        na 8.00, otwierajac kase o 9, pracujac do 14.40 ze zarabia 1000 PLN.

        Mysle, ze problem lezy w systemie, a nie w ludziach w wiekszosci. Nawet jesli
        zmienimy ludzi, przy obecnym przeplywie informacji miedzy urzedami, problem nadal
        bedzie istnial.

        Sorry, pracujemy wg twardych regul i oczekujmy szacunku i profesjonalizmu od
        siebie.

        Szkoda, ze to tylko nadzieja, a nie konkret.

        Wniosek jest jeden - trzeba miec oczy szeroko otwarte - przy kazdej waznej
        sprawie wychodzic przed orkiestre, zebys 2 razy tyle czasu i pieniedzy nie tracil.

        Jednym slowem - eyes wide open!

        Ja kiedys bylem bardzo wyrozumialy w stosunku do ludzi, teraz jestem mniej.





        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > Jest tylko totalne nieróbstwo. Większość urzędów pracuje do 15 albo do 14.
        > Wszystkie inspektoraty PZU w Warszawie czynne są tylko do 17. Zero
        > profesjonalizmu wśród pracowniów tzw. "obsługi klienta" w bankach (bo zatrudnia
        >
        > się tam studentów zaocznych z prowincji, którzy z gówniane pieniądze udają, że
        > pracują). Pani naczelnik wydziału kredytów w odziale dużego banku nie rozumie
        > jak ktoś może nie miec obowiązku opłacania składek ZUS, mimo, że ma dochody. Na
        >
        > wymianę klocków hamulcowych w fiacie Marea w autoryzowanej stacji obsługi
        > trzeba sie umawiać na tydzień wczesniej.
        >
        > To tylko przykłady z dzisiejszego dnia, kiedy próbowałem coś załatwic w
        > mieście...
        >
        > Niektórym trzebaby płace obciąć jeszcze o 20%, a odsetek bezrobocia powinien
        > skoczyć do 50%. Wtedy może coponiektórzy by się opamiętali. Wiecej ludzi tez
        > powinno pracować na własny rachunek, to wtedy by wiedzieli, że praca nie polega
        >
        > na opier....leniu 8 godzin w biurze i grzebaniu po internecie za pieniądze
        > szefa.

        • Gość: cQ Re: zgadzam sie z Toba, tyle tylko, ze wine ponosi w 80% system, a lud IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 11.10.01, 12:01
          > Ja kiedys bylem bardzo wyrozumialy w stosunku do ludzi, teraz jestem mniej.

          czyli widzę, że to ogólna tendencja i nie powinienem się martwić o własne
          zdrowie ;)

          pozdrawiam i życzę samych miłych niespodzianek



          • Gość: lilka Re: zgadzam sie z Toba, tyle tylko, ze wine ponosi w 80% system, a lud IP: *.dialup.medianet.pl 19.10.01, 17:54
            Czytam Wasze posty i widzę, że "zawaliłam" sprawę. Zatrudniłam dziś studentkę
            na 4 dni targów w Poznaniu na stoisko (wybrana nie po znajomości, ale przysłała
            jak wiele innych swoje CV, referencje i zdjęcie). Zaproponowałam 500 PLN netto
            za te 4 dni, a ona - ZA MAŁO !!! Minimum 600 netto. No i zgodziłam się głupia,
            zamiast dać 200 stówki, bo widzę, że jest totalne bezrobocie.
            pozdrawiam
            • Gość: agulha Re: zgadzam sie z Toba, tyle tylko, ze wine ponosi w 80% system, a lud IP: 10.131.128.* / *.acn.pl 20.10.01, 02:16
              Cześć Lilko!
              Hm... nie chcę Ci tak wprost mówić, że... ale chyba masz rację co do siebie.
              Po pierwsze, dlaczego nie wezwałaś na rozmowę następnych osób?
              Po drugie - spotkałam ostatnio dziewczynę, niegłupią, z wyższym wykształceniem,
              którą właśnie raczyła zatrudnić agencja Temp-Service, miała dać 21 zł netto (albo
              dziewczyna źle zrozumiała), a dała 6,5 netto za godzinę (w sumie 10 godzin pracy
              przy przygotowaniu konferencji). Przelicz sobie. Aha - rzecz działa się w
              Warszawie, a ponoć tutaj zarobki są wyższe, niż w innych miastach.
              Chyba trzeba było bez nerwów powiedzieć jej, że dasz jej odpowiedź za 1-2 dni i
              zobaczyć się przez ten czas z następnymi kilkoma kandydatami z listy - jakie
              robią wrażenie i ile chcą.
              Pzdr
              Agulha

              > Czytam Wasze posty i widzę, że "zawaliłam" sprawę. Zatrudniłam dziś studentkę
              > na 4 dni targów w Poznaniu na stoisko (wybrana nie po znajomości, ale przysłała
              >
              > jak wiele innych swoje CV, referencje i zdjęcie). Zaproponowałam 500 PLN netto
              > za te 4 dni, a ona - ZA MAŁO !!! Minimum 600 netto. No i zgodziłam się głupia,
              > zamiast dać 200 stówki, bo widzę, że jest totalne bezrobocie.
              > pozdrawiam

      • Gość: rf Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 21:13
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > Jest tylko totalne nieróbstwo...
        Ponad 2 mln ludzi nie ma prawa do zasiłku.
      • Gość: Kuiba_Wr Re: W Polsce nie ma bezrobocia! (długie) IP: *.investbank.pl 22.10.01, 09:33
        Do montowni w Mławie próbowałem zatrudnić top menedżerów. Bez skutku.
        Ostatecznie firmę sprzedałem. Nowi właściciele nadal mają z tym problem - mówi
        biznesmen Zbigniew Niemczycki, który kilka miesięcy szukał również księgowych
        do pracy w hotelu w Juracie. Sprowadził ich z Wrocławia. Fachowców nie może
        znaleźć także Jan Kulczyk.
        Ryszard Krauze obawia się, że będzie musiał zatrudniać informatyków z Indii lub
        Rosji. Witold Zaraska dziesięć miesięcy szukał ogrodnika i stolarza umiejącego
        wykonać zaprojektowaną przez niego bibliotekę.
        [...]
        W ostatnim roku nie sposób było znaleźć chętnych na 200 tys. stanowisk - wynika
        z szacunkowych danych urzędów pracy. W rzeczywistości wakatów może być znacznie
        więcej, gdyż nie wszystkie są zgłaszane. Brzmi to jak ponury żart, ponieważ
        pracy nie ma prawie trzy miliony Polaków. - W tej grupie są zarówno ludzie bez
        odpowiednich kwalifikacji, jak i tacy, których status bezrobotnego zadowala,
        szczególnie w czasie pobierania zasiłku - uważa Krzysztof Dzierżawski, ekspert
        Centrum im. Adama Smitha. - Bezrobocie działa na takie osoby jak wirus
        żółtaczki: na początku wydaje się poważnym zagrożeniem, z czasem okazuje się,
        że można z nim żyć - dodaje Janusz Lewandowski, poseł PO.
        [...]
        Jednocześnie ponad 500 przedsiębiorstw bez powodzenia szuka fachowców. Prawie
        600 pracowników potrzebuje stocznia w Szczecinie (i jednocześnie zwalnia ponad
        tysiąc osób). Od roku firma ma kłopoty z realizacją zamówienia na
        chemikaliowce, gdyż nasi spawacze nie potrafią łączyć elementów z dupleksu.
        Sprowadza więc fachowców z Danii. Podobne trudności ma też Stocznia Gdynia. -
        Od zaraz przyjęlibyśmy do pracy pięciuset spawaczy, monterów kadłubów i
        rurociągów okrętowych, malarzy konserwatorów. Problemem jest to, że w Polsce
        nie ma takich ludzi - tłumaczy Mirosław Piotrowski, rzecznik prasowy stoczni.
        Kłopoty ze znalezieniem w kraju spawaczy i monterów ma gdański Mostostal -
        sprowadza ich z Korei. Zagranicznych ekspertów (łącznie ponad 700) zatrudnia
        większość firm budowlanych. Absolwenci naszych politechnik nie znają się na
        systemach zabezpieczeń przeciwpożarowych, sieciach energetycznych,
        wentylacyjnych i teleinformatycznych, a nawet instalacjach sanitarnych w
        wieżowcach. Tylko w Trójmieście siedemnaście firm poszukuje specjalistów z
        zakresu technologii elektronicznych. W Tczewie praca czeka na kilkunastu
        inżynierów elektroników. W Warszawie natychmiast potrzeba 130 administratorów
        systemów informatycznych.
        Na rynku brakuje nie tylko wykształconych specjalistów. W Tarnowskich Górach
        poszukiwane są szwaczki obsługujące owerloki. W Zielonej Górze nie ma kucharzy,
        ogrodników znających się na roślinach ozdobnych, elektromonterów dźwigów i
        krojczych elementów odzieży. W Gdańsku potrzebni są cieśle okrętowi oraz
        inżynierowie mechanicy specjalizujący się w środkach transportu wodnego. W
        wielu miastach od ponad pół roku praca czeka na ślusarzy, dekarzy, elektryków,
        tokarzy, frezerów, blacharzy samochodowych, a nawet murarzy, kafelkarzy,
        monterów płyt gipsowych i sprzątaczy.


        kariera.wprost.pl/?d=03&art=101
        • Gość: mum Re: W Polsce nie ma bezrobocia! (krótsze) IP: *.pressmedia.com.pl 22.10.01, 12:49
          Gość portalu: Kuiba_Wr napisał(a):

          > W ostatnim roku nie sposób było znaleźć chętnych na 200 tys. stanowisk - wynika
          > z szacunkowych danych urzędów pracy. W rzeczywistości wakatów może być znacznie
          > więcej, gdyż nie wszystkie są zgłaszane. Brzmi to jak ponury żart, ponieważ
          > pracy nie ma prawie trzy miliony Polaków.

          > Jednocześnie ponad 500 przedsiębiorstw bez powodzenia szuka fachowców.

          > Na rynku brakuje nie tylko wykształconych specjalistów. W Tarnowskich Górach
          > poszukiwane są szwaczki obsługujące owerloki. W Zielonej Górze nie ma kucharzy,
          > ogrodników znających się na roślinach ozdobnych, elektromonterów dźwigów i
          > krojczych elementów odzieży. W Gdańsku potrzebni są cieśle okrętowi oraz
          > inżynierowie mechanicy specjalizujący się w środkach transportu wodnego. W
          > wielu miastach od ponad pół roku praca czeka na ślusarzy, dekarzy, elektryków,
          > tokarzy, frezerów, blacharzy samochodowych, a nawet murarzy, kafelkarzy,
          > monterów płyt gipsowych i sprzątaczy.
          >
          > <a href="http://kariera.wprost.pl/?d=03&art=101">kariera.wprost.pl/?d=03&art=10
          > 1</a>

          To był twój cytat, a teraz mój, nie z gazety tylko autentyczny z sąsiedniego
          forum:

          Moja firma gdy prowadzi
          rekrutacje to szuka osob z wyzszym wyksztalceniem w scisle okreslonej
          dziedzinie, z bieglym angielskim (to jezyk prawie urzedowy w naszej firmie -
          jestesmy przedstawicielstwem, szefowie obcokrajowcy), najchetniej z
          doswiadczeniem. I co? Dostajemy 400 ofert. Mozemy przebierac jak w ulegalkach,
          mozemy odrzucic panny, bezdzietne mezatki, Murzynow, blondynow, niebieskookich
          i kogo jeszcze nam sie podoba, a jeszcze zostanie kilkadziesiat osob do wyboru.

          Niestety rynek pracy mamy taki, ze to pracodawca dyktuje warunki.

          Chce powiedziec, ze w sytuacji gdy firma stawiajaca dosc wysokie wymagania
          kandydatom dostaje 400 aplikacji, a w przypadku rekrutacji na stanowiska nie
          wymagajace szczegolnych kwalifikacji naplywa pewnie z 1000 albo wiecej ofert -
          nie jest dziwne, ze firma i tak wybierze/odrzuci kogo bedzie chciala.
          Nie jest tez dla mnie bulwersujace, ze i tak w wiekszosci przypadkow zatrudnia
          sie osoby znajome lub polecone przez kogos.


          Coś tu nie gra, prawda? tylko ciekawe co??? A czemuż to tak ucichłeś gdy podałem
          ci namiary na kwalifikacje mojej koleżanki, albo gdy Joanna z Podkarpacia
          zapytała gdzie ta ulica, na której podobno praca leży... Gdzie konkrety?
        • Gość: 00517 Re: W Polsce nie ma bezrobocia! (długie) IP: *.pnl.philips.com 02.11.01, 13:09
          Kuba_Wr proszę nie podawaj tak idiotycznych cytatów jak wyżej. I nie przyjmuj
          bezkrytycznie tego co mówi p. Krauze z Prokomu dla jakiejś gazety. Jeśli praca
          spawacza na warunkach proponowanych przez Stocznie Szczecińską (jestem ze
          Szczecina więc słyszałem to i owo ) odpowiada Tobie to aplikuj na tą posadę.
          Będziesz dużą konkurencją dla ludzi z byłego WNP, bo tu masz rację Polacy w
          takich warunkach nie chcą pracować podobnie jak Francuzi zbierać ogórków ( od
          tego maja Polaków, niestety)
      • Gość: aaa Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.01, 19:30
        Studiowałam na dziennych.Dwie podyplomowki także i mam wielka moralna
        satysfkcję, bo piniędzy ani na studiach ani po studiach.
        • Gość: panjanek Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.icenter.net 30.10.01, 03:53
          Gość portalu: aaa napisał(a):

          > Studiowałam na dziennych.Dwie podyplomowki także i mam wielka moralna
          > satysfkcję, bo piniędzy ani na studiach ani po studiach.
          Jezeli nie masz pieniedzy po studiach to tylko twoja wina. Czy ty myslisz ze jak masz dwie podyplomowki
          to praca za toba bedzie chodzila? Nie, to ty masz chodzic za praca. Ja studiuje, ale nie mam problemow
          ze znalezieniem pracy na wakacje, i to w takim miescie jak Olsztyn. Nie kazda praca jest oglaszana w
          gazecie "Praca". Najwiecej jest ofert nieoglaszanych. I nigdy nie badz wybredna. Zacznij od czegos
          prostego bo nikt cie nie przyjmie na stanowisko managera bez doswiadczenia.
          W Polsce jest bezrobocie ale nie pracuja tylko ci co nie chca pracowac. Chcesz zarabiac 10000 ZL?
          Zacznij od 500, wiecej bedzie potem. Powodzenia, Janek
          • Gość: Kosta Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: 217.153.80.* 30.10.01, 12:22
            Gość portalu: panjanek napisał(a):

            > Gość portalu: aaa napisał(a):
            > Nie, to ty masz chodzic za praca.

            Nie ma wątpliwości - zwłaszcza kiedy te 500 starczy jedynie na wynajem mieszkania
            (albo tylko pokoju) A gdzie jedzenie, utrzymanie rodziny?

            Ja studiu
            > je, ale nie mam problemow
            > ze znalezieniem pracy na wakacje, i to w takim miescie jak Olsztyn.

            Pewnie jeszcze nie zauważyłes - ale
            1) wakacje się już skończyły
            2) większość ludzi podejmuje pracę nie żeby sobie zarobić na wakacyjne szaleństwa
            ale żeby dzieci miały co jeść i mogły chodzić m.in. do szkoły. Skoro ty
            studiujesz w systemie dziennym to skąd masz pieniądze cwaniaku na codzienny byt?
            Pewnie pracę stróża nocnego dorwałeś?
            Szkoda dla ciebie miejsca na tych studiach ignorancie.


            Nie kazda
            > praca jest oglaszana w
            > gazecie "Praca". Najwiecej jest ofert nieoglaszanych. I nigdy nie badz wybred
            > na. Zacznij od czegos
            > prostego bo nikt cie nie przyjmie na stanowisko managera bez doswiadczenia.
            > W Polsce jest bezrobocie ale nie pracuja tylko ci co nie chca pracowac. Chcesz
            > zarabiac 10000 ZL?
            > Zacznij od 500, wiecej bedzie potem. Powodzenia, Janek

            • Gość: Mar Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: 213.25.197.* 30.10.01, 15:43
              Gość portalu: Kosta napisał(a):

              > Gość portalu: panjanek napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: aaa napisał(a):
              > > Nie, to ty masz chodzic za praca.
              >
              > Nie ma wątpliwości - zwłaszcza kiedy te 500 starczy jedynie na wynajem mieszkan
              > ia
              > (albo tylko pokoju) A gdzie jedzenie, utrzymanie rodziny?

              A może z założeniem rodziny trzeba było troche poczekać?


              > 2) większość ludzi podejmuje pracę nie żeby sobie zarobić na wakacyjne szaleńst
              > wa
              > ale żeby dzieci miały co jeść i mogły chodzić m.in. do szkoły.

              A po co było robić dzieci, skoro się nie miało pieniędzy?



      • Gość: Ja Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.waw-bem.leased-e.ids.pl 30.10.01, 13:27
        Autor/autorka zapomniał/ła dodać, że od reguły są wyjątki. Pracuję w biurze po
        10-12 godzin. Za nadgodziny nie dostaję żadnej rekompensaty finansowej. Czasami
        wpadają mi jeszcze pracujące soboty i niedziele. A wracając do siedzenia w
        internecie w godzinach pracy, to ciekawe czy autor/ka wysyłał/ła list z
        domowego komputerka?
      • Gość: S Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.proxy.aol.com 31.10.01, 17:26
        W Niemczech niektore urzedy czynne sa tylko do 12,sklepy do 20,ale w sobote
        do14,o niedziach zapomnij.Jednak niemiecki urzednik do 12 zalatwi wiecej petentow
        niz polski przez tydzien.Rzadko zalatwia sie cos sam na sam z urzednkiem,wszystko
        jasne i prawie zawsze do zalatwienia.
        Bezrobocie:w W-wie nie ma ,ale w Polsce tak,zwlaszcza na wsi.Wiem,bo mam
        rodzine.Wielu ludzi nawet nie jest zarejstrownych w urzedzie,wiec ie podlega
        podliczeniu.I jest biednie,wiele dzieci konczy edukacje na podstawowce,rodzice
        nie maja kasy na nauke.
        A pracy jako 28 kobieta w W-wie znalezc nie moglam.Pytania o ciaze i krecenie
        nosem na male dziecko byly na porzadku dziennym.Woleli zatrudnic mlodsza,ktora w
        ciaze natychmiast zaszla,ale trudno.Dzis mam to gdzies.Pozdrawiam.S
        • Gość: Mar Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: 213.25.197.* 31.10.01, 22:07
          Gość portalu: S napisał(a):

          > W Niemczech niektore urzedy czynne sa tylko do 12,sklepy do 20,ale w sobote
          > do14,o niedziach zapomnij.Jednak niemiecki urzednik do 12 zalatwi wiecej petent
          > ow
          > niz polski przez tydzien.Rzadko zalatwia sie cos sam na sam z urzednkiem,wszyst
          > ko
          > jasne i prawie zawsze do zalatwienia.

          A poza tym Niemcy są bogate i mogą sobie pozwolić na pracę do 12... W Ameryce 150
          lat temu też nikt chyba nie pytał o kodeks ani maksymalny czas pracy....

          > Dzis mam to gdzies.Pozdrawiam.S

          Gratuluję - i trochę zazdroszczę.

      • Gość: jarek Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: 194.78.137.* 01.11.01, 09:34
        Łatwo narzekać na pracę innych - ciekaw jestem, czy sam pracujesz inaczej ?
        Bo z mojej praktyki wynika, że ten co najgłośniej krytykuje innych, sam jest
        jeszcze gorszy !!! A może nigdy sam nie splamiłeś się żadną pracą ?
        Czy również twierdziłbyś, że w Polsce nie ma bezrobocia, gdybyś sam był bez
        pracy i środków do utrzmania rodziny ???
        Zresztą, na temat bezrobocia, powinni wypowiadać się jedynie osoby , które coś
        na ten temat wiedzą, a więc te, które akurat szukają pracy !!!
        • Gość: mar Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: 213.25.197.* 01.11.01, 14:06
          Gość portalu: jarek napisał(a):

          > Łatwo narzekać na pracę innych - ciekaw jestem, czy sam pracujesz inaczej ?
          > Bo z mojej praktyki wynika, że ten co najgłośniej krytykuje innych, sam jest
          > jeszcze gorszy !!! A może nigdy sam nie splamiłeś się żadną pracą ?
          > Czy również twierdziłbyś, że w Polsce nie ma bezrobocia, gdybyś sam był bez
          > pracy i środków do utrzmania rodziny ???
          > Zresztą, na temat bezrobocia, powinni wypowiadać się jedynie osoby , które coś
          > na ten temat wiedzą, a więc te, które akurat szukają pracy !!!

          Pracy mam dużo i być może kogoś zatrudnię do pomocy. Ale niestety jeśli to
          zrobię, to na czarno. Bo gdybym chciał zatrudnić współpracownika oficjalnie i
          chciał mu zapłącić np. 1500 zł, to drugie tyle musiałbym zapłacić na ZUS i urząd
          skarbowy. Wobec tego wolę sam zarobić trochę mniej, a tym potencjalnym kandydatem
          niech się zajmie nasze zapobiegliwe państo i płaci mu zasiłek...

      • Gość: 00517 Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.pnl.philips.com 02.11.01, 12:37
        dobrze powiedziane Mar, dzisiaj musiałeś mieć bardzo cięzki dzień prawda ?
        • Gość: mycha Re: W Polsce nie ma bezrobocia! IP: *.acn.waw.pl 05.11.01, 20:37
          Mar zapraszam na tereny Dolnego Slaska - dawne woj.walbrzyskie
          tam znajdziesz wielu chetnych do pracy (jakiejkolwiek) - nawet na czarno -
          byleby zarobic na chleb dla rodziny.

          Najpierw sie dobrze rozejrzyj i dopiero pozniej sadz !!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka