Gość: Mar
IP: 213.25.197.*
09.10.01, 01:06
Jest tylko totalne nieróbstwo. Większość urzędów pracuje do 15 albo do 14.
Wszystkie inspektoraty PZU w Warszawie czynne są tylko do 17. Zero
profesjonalizmu wśród pracowniów tzw. "obsługi klienta" w bankach (bo zatrudnia
się tam studentów zaocznych z prowincji, którzy z gówniane pieniądze udają, że
pracują). Pani naczelnik wydziału kredytów w odziale dużego banku nie rozumie
jak ktoś może nie miec obowiązku opłacania składek ZUS, mimo, że ma dochody. Na
wymianę klocków hamulcowych w fiacie Marea w autoryzowanej stacji obsługi
trzeba sie umawiać na tydzień wczesniej.
To tylko przykłady z dzisiejszego dnia, kiedy próbowałem coś załatwic w
mieście...
Niektórym trzebaby płace obciąć jeszcze o 20%, a odsetek bezrobocia powinien
skoczyć do 50%. Wtedy może coponiektórzy by się opamiętali. Wiecej ludzi tez
powinno pracować na własny rachunek, to wtedy by wiedzieli, że praca nie polega
na opier....leniu 8 godzin w biurze i grzebaniu po internecie za pieniądze
szefa.