Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    aplikant bankowy=sprzedawca?????? PILNE

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:04
    We wrześniu wysłałam cv i lm do 5 banków wczoraj odpisali (jestem w szoku
    jakie tempo). Zostałam zaproszona na rozmowę do pko, miła pani powiedziała że
    chodzi o pracę w oddziale na stanowisko Aplikant Bankowy.
    Byłam juz na dwóch rozmowach w bankach i rezygnowałam, jak dowiadywałam sie
    że chodzi o bycie akwizytorem-sprzedawcą.

    Doradźcie czy jechać na rozmowę - sęk w tym że to ponad 80km w jedną strone,
    nie chcę stracić pieniędzy na dojazd, obiad, itp. Gdyby to było w moim
    mieście poszłabym, co mi szkodzi, ale to daleko.
    Czy mam co liczyć na inną pracę w banku niz sprzedawca???
    Obserwuj wątek
      • Gość: hanka2501 Re: aplikant bankowy=sprzedawca?????? PILNE IP: *.smgr.pl 22.02.06, 11:57
        Raczej na inną nie ma co liczyć. Zaplecza w banku są powoli likwidowane bo
        wdrażają super nowoczesne systemy, które zastępują pracę wielu ludzi. Zastaje
        tylko niezbędne minimum. Jedyna praca na którą według mnie ma się szanse w
        banku to własnie kasjer dysponent, dysponent, doradca bankowy - jak zwał tak
        zwał ale to wszystko oznacza to samo "sprzedawca". Jeśli chodzi o czas w jakim
        dostałaś odpowiedź to ja czekałam jeszcze dłużej. Podanie składałam we wrześniu
        a telefon z zaproszeniem na rozmowę w sierpniu następnego roku. wiesz te
        aplikacje leżą i czekają aż zajdzie potrzeba zatrudnienia kogoś.
        • Gość: gabi Re: aplikant bankowy=sprzedawca?????? PILNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 13:58
          i co dostałaś się? pracujesz w banku?
      • Gość: Martynka Re: aplikant bankowy=sprzedawca?????? PILNE IP: *.lama.pl 22.02.06, 14:36
        niekoniecznie, moja kolezanka pracuej jako aplikant bankowy w dziale kadr. to
        po prostu nazwa ich pierwszego stanowiska pracy - jak to wyglada zalezy od
        dzialu do jakiego sie trafia.
      • Gość: greczek Re: aplikant bankowy=sprzedawca?????? PILNE IP: *.chello.pl 22.02.06, 14:56
        160 km w dwie strony to dużo, więc może zadzwoń do nich z zapytaniem. W ogóle dziwę się, że od razu nie zareagowałaś i nie zapytałaś się>
        • Gość: gabi Re: aplikant bankowy=sprzedawca?????? PILNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:19
          > 160 km w dwie strony to dużo, więc może zadzwoń do nich z zapytaniem. W ogóle
          dziwę się, że od razu nie zareagowałaś i nie zapytałaś się>

          no własnie tempo oddzwonienia 6 miesięcy, a telefon o godz 18, kiedy to własnie
          ubierałam wrzeszcące dziecię moje i wyjeżdżałam na zakupy- po prostu zbiło mnie
          z nóg - nie spodziewałam się i tyle.

          rozmowa jutro a ja nadal nie wiem co robić????
          z poprzedniego postu wynikaże aplikant bankowy to niekoniecznie sprzedawca - to
          jest chyba raczej wyjątek?
      • Gość: gabi Re: aplikant bankowy=sprzedawca?????? PILNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 15:26
        no to już wszystko wiem, dzwoniłam przed chwilą i dowiedziałam się, iż zadaniem
        APLIKANTA BANKOWEGO będzie również realizowanie planów sprzedażowych - to mam
        załamkę, no cóż szukam dalej a rozmowę sobie daruję nie chcę być
        sprzedawczynią, a jak juz nią bym musiała być to wolę sprzedawać fajne ciuchy
        niz karty bankomatowe......:((
        • Gość: hanka2501 Re: aplikant bankowy=sprzedawca?????? PILNE IP: *.smgr.pl 22.02.06, 19:59
          Pracę dostałam. Pracuję już 3,5 roku. Zyczę Tobie również powodzenia.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka