Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak sie pracuje w Lisnerze?

    IP: 195.94.206.* 23.02.06, 13:02
    Czy ktoś tam pracuje/pracowal?
    Obserwuj wątek
      • Gość: xyz Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: 212.160.236.* 23.02.06, 13:53
        Krótko
        • Gość: luna Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: *.icpnet.pl 23.02.06, 15:14
          Znalazłaś ją przez agencje pracy ?I może w Poznaniu?Ja nie,ale słyszałam co sie
          dzieje na produkcji.Zapiernicz!!!Aż łeb odskakuje
          • Gość: luc Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 21:59
            Może i jest tam zapiernicz, ale Lisner produkuje wg mnie najlepsze śledzie w
            sosie koperkowym...
            • Gość: była rybka Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 00:12
              Ja swego czasu pracowalamw Lisnerze na zlecenie przez firme rekrutującą. Byłam
              na produkcji, sortowaniu śledzi oraz dziale zamkniętym, gdzie nie maja dostępu
              wszyscy pracownicy ( przygotowuja tam różne eksperymenty sałatkowo-sosowe).
              W pierwszy dzień zachodzisz do pracy, odbijasz się o określonej godzinie,
              starasz sie wepchać w tłum, aby szybciej przejśc na halę, założyć ubranie
              ochronne i zając miejsce. często jednak bywa że ustawiają się wszyscy pod
              scianą, przychodzą przełożeni i wyznaczaja długopisem jak w Oświęcimiu, ten,
              ten, ten.... itd. Potem wszyscy sie rozchodzą i zajmują wyznaczone pozycje.
              Zależy gdzie trafisz, ale jak na prymitywny dział, gdy jest to Twój pierwszy
              dzień, pytasz się co masz robić i jak to sie robi i słyszysz z miejsca
              wiązankę ,, k...wa,znów samych jołopów przysłali, co nic nie umią i nic nie
              wiedzą....." , ,, Ja ku.....wa , jak zaczełam pracować w Lisnerze wszystko
              umiałam, a to kolejna pokraka nic nie umie itd.." - To mozesz usłyszeć na
              marynatach. Brygadzistka z marynat kilka lat temu podobno miala sprawę w sądzie
              za znecanie się nad pracownikami, potem trochę przystopowała.Wszystko robisz na
              czas,ale za akord nie masz płacone, w przeciwnym razie, nikt Ciebie nie będzie
              chciał i szybko sie z toba rozstaną, dodatkowo wagi sa połączone z kompem w
              biurze i musisz dobrze, sprawnie i szybko warzyc. Na sortowaniu może ci się
              trafić wybieranie śledzi z balii i sortowanie przy pomocy płytkiego sitka, ręce
              moczysz w lodowatej wodzie, ktora jest po wierzchu zamarznieta aż za łokcie w
              jednorazowych rękawiczkach i wybierasz bez wytchnienia, jak tylko przestaniesz
              to sie drą i wyzywaja Ciebie, a potem sortujesz. Jedna dziewczyna przy mnie
              odmrozila sobie palce. Inny dział to olej i wstrętna ruda brygadzistka, która
              nawet jak pierwszy raz kogos widzi i jest to np. kobieta o 20 lat starsz od
              niej potrafi powiedzieć do niej, ,,ty k..rwo, jak sie ruszasz, stare pruchno,
              trzeba było iśc do przeczkola ani do pracy, jak nie umiesz pracować" - ta
              kobieta miała już kilka upomnień, czasami nawet sie tam baby tłukły z inną
              brygadzistką na tym dziale, a co kilka godz. jest zawsze sprzątanie lini
              produkcyjnej przy pomocy węzą i wody. Zeby się podchlebić tej rudej babie stałe
              pracownice kończąc sprzątanie polały ją wodą z wężą w zimie inna pracownice
              zatrudnioną na zlecenie. Doatkowo notoryczne kradzieże w szatni, do których
              nikt sie nie poczuwa ( średnio co 3-4 dzień). Giną buty, kurtki, torebki,
              pieniądze, dokumenty itp.A jeśli chodzi o stałycj pracowników, wiem że były
              chyba dwa wypadki śmiertelne na linii, jeżeli ktoś miał wypadek przy pracy typu
              złamanie, po przyjściu ze zwolnienia go zwalniają, ludzie przez 5 lat byli może
              góra 2 dni na zwolnieniu, bo sie boją o pracę, cieknie im z nosa, wycierają
              rękawem, bo nie maja czasu wyjmować chusteczek, ci co pracują na linii i chorzy
              pracuja dalej. Dodatkowo straszny rygor, jeden na drugiego skarży itp. Zero
              szacunku dla człowieka. Ze mną obchodzono się jeszcze spoko, nie wiem od czego
              to zależy, ale inni przechodzili piekło. Ja pracowałam tam na zlecenie bo
              zmieniałam miejsce zamieszkania, aż uregulowalam kase chorych itp. Dodatkowo
              zimno 8*C- 13*C. Jeżeli jestę delikatna nie wytrzymasz.
              Jeżeli chodzi o czystośc i przestrzegania norm,bardzo pilnują, wystarczy że
              spadnie Ci rękawiczka na ziemię i ją podniesiesz i włozysz do kieszenie - masz
              już wylot z pracy, ale stosunki w pracy do D....y!!!
              • Gość: ktoś Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: *.icpnet.pl 24.02.06, 11:57
                Aż mi ciarki przeszły!!To samo jest w Rabenie,przy pakowaniu!Tyle KU... nie
                słyszałam nigdy w życiu.Ruszać PIz....!jest normą.Kiedy się zwalniałam Pani
                była bardzo zdziwiona,że nie odpowiada mi praca i atmosfera(bo podobno wszyscy
                są zadowoleni z przyjaznej atmosfery)sielanka!
              • ares1970 Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? 24.02.06, 12:06
                Rybeńko , To jakiś HORROR.Czy na pewno nie czytałaś wcześniej żadnej książki lub nie oglądałaś filmu? Az się wierzyć nie chce,że tak może być w cywilizowanym państwie!
                • Gość: była rybka Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 14:58
                  Może, może skoro się o tym przekonałam. Mnie jeszcze traktowali spoko, może ze
                  zwględu na kulturę czy wykształcenie, ale jak widzeli że ktoś jest mniej obyty,
                  zagubiony, wykorzystywali to na maxa i poniżali jeszcze bardziej. Zwykłe
                  chamstwo i mobing w szerokim tego słowa znaczeniu. Wiele osób tam plakało, co
                  niektórzy np. jak na oleju nawet do WC nie pozwalają wyjśc jak masz okres ( to
                  jest u tej rudej baby, chyba Dorota ma na imię o ile dobrze pamiętam).
                  Najgorsza firma w jakiej pracowałam. na szczęscie byłam tam tylko 3 miesiąca ze
                  sporymi przerwami między czasie.
                  Pozdr.
                  • Gość: ares1970 Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: *.remcom.it.pl 24.02.06, 15:01
                    I tak zbyt długo.
                    Chyba dnia bym tam niewytrzymał
                    • Gość: Inomidey Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: 195.94.206.* 06.03.06, 13:12
                      Czy kadra kierownicza, technologia itp. też się do siebie tak odnosi?
                      • Gość: była rybka Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 00:42
                        Raczej nie ( tylko czasami), ale jeśli chodzi o brygadzistów, to wszystko jest
                        jedna wielka rodzina, np jedna z sióstr kieruje działem, druga rodzona ja
                        zastępuje, a trzecia z rodziny na doczepkę, która jest zwykłym pracownikiem
                        dyryguje itp. Jednym słowem, nie masz możliwości awansu, bo jest to ścisłe
                        grono, a jak podpadniesz jednej to masz prz...ne, u wszystkich. Jest dwóch
                        kierowników głownych ( oni tylko zwalniaja ludzi nie wnikają co się tam dzieje
                        i inni kierownicy zmianowi, ktorzy niczym sie nie różnia od reszty. Co do
                        technologii, też czasami stoją na linii, czasami też odzywki mają rózne ( chyba
                        im się też czasami udziela) i rygor!!!!!!!!!! Dodatkowo co chwila inspekcje z
                        Niemiec, więc chodzą jak w zegarku. Ja tam pracowałam przez 3 miesiące z
                        przerwami a inspekcje widziałam kilka razy. Dodatkowo są tam ,, pseudo szklane
                        klatki ( biura)" na hali na wysokościach pod sufitem, z których główne
                        kierownictwo wszystko obserwuje.
                        • Gość: Inomidey Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: 195.94.206.* 08.03.06, 12:05
                          Ale slyszalem ze tam sie spore zmiany odbyly. To już zdaje sie nie jest
                          niemiecka ale angielska firma, koncern jakiś.
                          I co dalej bez zmian?
                      • Gość: rybeczka Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: 213.77.39.* 08.03.06, 10:37
                        Czy naprawde może być tak żle w tak dobrej firmie. nie chce mi sie wierzyć.
                        Chyba ktoś opowiada bajki. W tej firmie pracuje ponad 800 os.
                • Gość: Sławek Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 01:36
                  Az się wierzyć nie chce,że tak może być w cywilizowanym
                  > państwie!

                  Z tym cywilizowanym państwem to Ci się udało :-)))))))
                  • Gość: Inomidey Jak sie pracuje w Lisnerze? IP: 195.94.206.* 08.03.06, 12:11
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Ale slyszalem ze tam sie spore zmiany odbyly. To już zdaje sie nie jest
                    niemiecka ale angielska firma, koncern jakiś.
                    I co dalej bez zmian?
                    • maciej2538 Re: Jak sie pracuje w Lisnerze? 18.08.13, 11:42
                      Pracowałem ponad osiem miesiecy i powiem jedno praca dla głupich
                      a pozatym stali pracopwnicy sa bardzo chamscy takze nie jest to praca
                      marzen

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka