Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    cały czas w tej samej firmie

    29.03.06, 11:50
    Tak sie zastanawiam, czy w dzisiejszych czasach jestem jakims dinozaurem -
    cały czas pracuje w jednej i tej samej firmie- zaczęlam przypadkiem po
    maturze, przez cale studia i nadal, juz ponad osiem lat. Dobrze zarabiam,
    atmosfera jest super, bogate świadczenia socjalne, blisko. Po co mialabym
    szukać czegos innego. Z drugiej strony tracę różnorodnośc doświadczeń
    związanych z praca w różnych firmach, branzach.
    Może powinam znaleźć coś nowego, ruszyc sie gdzieś?
    Co zrobilibyście namoim miejscu?
    Obserwuj wątek
      • iberia30 lepsze jest wrogiem dobrego, n/t 29.03.06, 12:11
        • Gość: gosia Re: lepsze jest wrogiem dobrego, n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:00
          zostałabym,
          • Gość: gosia Re: lepsze jest wrogiem dobrego, n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:16
            zostałabym, gdyż kiedyś tak sama zrezygnowałam z pracy (przeciętna praca,
            przeciętne zarobki) i od tego momentu zaczęła się lawina zmiany prac, przeszłam
            do firmy, ktora po 4 miesiącach się zlikwidowała i potem 3/4 firm w których
            pracowałam się likwidowały, jakiś horror,
            ryzykujesz dobre zarobki, dobrą atmosferą, to że masz blisko też jest istotne,
            bo dużo czasu zaoszczędzasz na dojazdach, wierz mi, że w wielu firmach nie ma
            dobrego socjalu (ja go w żadnej firmie nie miałam), nie ma dobrych zarobkich i
            atmofer, jak się może wydawać na rozmowie kwalifikacyjnej,
            rozwijać się możesz zawsze pozazawodowo, owszem jak cię taka sytuacja męczy, to
            pewnie zmienisz coś za jakiś czas i wtedy czas pokaże czy masz farta życiowego
            i trafisz tak dobrze jak masz czy niefarta i trafisz tak ja trafiałam,
            oczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, więc inni mogą mieć inny
            pogląd, ale czytasz pewnie na tym forum ile ludzi się miota, pozdrawiam, pa
            • Gość: gosia Re: lepsze jest wrogiem dobrego, n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:24
              zależy też czy zależy ci bardziej na rozwoju zawodowym czy na kasie, co jedno w
              parze z drugim często nie idzie, tak trudno komuś doradzać, może po prostu nie
              doceniasz co masz, ot tyle
              • Gość: gość Re: lepsze jest wrogiem dobrego, n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:47
                zalezy też co chcesz w życiu robić, jak twoje stanowisko i branża ci odpowiada,
                to zostań lub szukaj w tej samej branży wyższego stanowisko, jeśli obecne
                stanowisko i branża nie do końca ci odpowiada, to odpowiedź nasuwa się sama
                • Gość: doris Re: lepsze jest wrogiem dobrego, n/t IP: *.c9.msk.pl 29.03.06, 14:55
                  nie ruszłabym się zmiejsca na krok!
                  no, ale skoro myśl taka w Twojej głowie się pojawiła to obawiam sie, że czegoś
                  Ci w życiu brak i że się to będzie gdzieś w Twojej głowie kołatać i
                  rozwijać.... Spróbuj nad tym zapanować, gdyż rynek pracy jest obecnie bardzo
                  chory! Możesz oczywiście szukać czegoś pracując....

                  Albo może zafunduj sobie jakąś odmianę w życiu na innej płaszczyźnie -
                  przypuszczalnie rutyna i monotonia Cię dopada i chęć jakiejś "rozrywki",
                  jakiegoś przerywnika tego stanu... Radziłabym poszukać tego gdzie indziej, a
                  pracę pozostawić - skoro jak piszesz raczej nie narzekasz na nią. Atmosfera jak
                  mówisz jest tam dobra, płaca zadowalająca - ja nie rezygnowałabym.

                  Atmosfera w mojej pracy była dobijająca, wykańczająca psychicznie - zyskałam
                  luz, nie powiem, czuję się lepiej psychicznie, ale szukam pracy już 3 miesiąc
                  (właśnie się skończył), więc z rozsądku podsuwam swoje powyższe zdanie.
                  • Gość: gosia Re: lepsze jest wrogiem dobrego, n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 15:29
                    a to wpis z innego wątku na tym forum:

                    Miałam świetną pracę - od 8 - 16.00, biureczko i luz. 1600zł na łapkę, zero
                    stresu a jeszcze jakieś małe profity. Zrezygnowałam dla lepszej, prestiżowej -
                    2500 netto, nienormowany czas pracy, komórka i autko. Jak dla mnie to the
                    best :) i co?? Po roku firma zamknęła swój oddział, a ponieważ nie mogłam
                    wyjechać do centrali do Poznania i zostałam na Śląsku musiałam zadowolić się
                    jakąś tam pracą w biurze za 1200zł. Boli, ale nie mówię, że jest łatwo czy
                    ciężko. Dużo zależy od szczęścia, zbiegów okoliczności. Więc robię wszystko by
                    się na to szczęście załapać ;) i jakoś do tego momentu trwam, bo co mam robić?!


                    • lumja wyjaśniam 03.04.06, 10:28
                      na pracę jak juz pisalam absolutnie nie narzekam. Chodzi mi o to, że jeżeli
                      kiedys bylabym zmuszona szukac pracy to jak potencjalipracodawcy patrzyliby na
                      to, że caly czas pracowalam w tej samej firmie.
                      • Gość: ktos Re: wyjaśniam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 14:10
                        A jak mieliby patrzec ? Skoro tyle bylas i praca odpowiadala to co w tym zlego ? Bez wymyslania sztucznych problemow :P

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka