Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sama ustawa nie da pracy matkom

    10.05.06, 23:56
    jak się ją zacznie odp stosować to da
    Obserwuj wątek
      • maruda.r Re: Sama ustawa nie da pracy matkom 11.05.06, 01:56

        Posłowie mówią, że gwarancje zatrudnienia zachęcą kobiety do rodzenia dzieci.

        Zachęcą? Przecież po tych "obowiązkowych" trzech latach pracodawca może od razu
        kobietę zwolnić. I z czego kobieta będzie wtedy utrzymywać dziecko? Tu już nikt
        nie ma propozycji?

        **************************************

        Dosyć łatwo przychodzi posłom regulacja bezrobocia, gdy dysponują cudzymi
        pieniędzmi.

        W praktyce może to oznaczać niechęć do inwestowania (szkolenia, awanse) w młode
        kobiety, co przełoży się w oferowanie stanowisk nie wymagających kwalifikacji i
        najniższych pensji.



      • rebelion1 Re: Sama ustawa nie da pracy matkom 11.10.06, 11:49
        Mam pewne wątpliwości co do rzetelności artykułu.
        Przyglądam się pracom Sejmu nad zmianami omawianymi w Kodeksie pracy (vide:
        www.sejm.gov.pl) i jasno widzę, że rząd i cały PIS (bo przecież posłowie
        PISS... nie zagłosują przeciw SWOJEM rządowi) już wycofali się z propozycji
        gwarancji zatrudnienia - widać to jasno: 1) w tekstach poszczególnych druków
        omawianych wczoraj, tzn. w druku nr 610, (tylko ten popiera PIS, inne są
        bee...) nie ma nic na temat gwarancji zatrudnienia po urlopie wychowawczym,
        2) we wczorajszej wypowiedzi Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Pracy i
        Polityki Społecznej Joanny Kluzik-Rostkowskiej jasno pada stwierdzenie:
        "(...) ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem stwarzania specjalnych okresów
        ochronnych
        dla kobiet powracających po urlopach macierzyńskich i wychowawczych, nie
        dlatego, że źle życzę młodym mamom, wręcz odwrotnie, wyobrażam sobie, że
        sytuacja takiego komfortowego powrotu do pracy byłaby dla nich bardzo dobra,
        ale przy 15-procentowym
        bezrobociu i przy bardzo trudnym rynku pracy dla kobiet – kobiety w tej chwili
        mają trudniejszy dostęp do rynku pracy niż mężczyźni – takie rozwiązanie bardzo
        prawdopodobne, że spowoduje jeszcze trudniejszy dostęp kobiet do rynku pracy, a
        ono przyniesie ewentualne korzyści..." . Czego więc chce PIS? Skoro pani
        Podsekretarz reprezentuje rząd, a jak wiadomo rząd mimo "upadłej" koalicji jest
        PISSowski...?
        3) polecam przeczytanie stenogramu z wczorajszego sprawozdania w tej sprawie na
        stronie Sejmu, tam znaleźć mozna rzeczywiste zdania i intencje klubów: adres -
        orka.sejm.gov.pl/StenoInter5.nsf/main?OpenForm.
        Kończąc: dziennikarza zapraszam do baczniejszej lektury lub słuchania sejmu i
        posłów. Co do gwarancji zatrudnienia kobiet po urlopie wychowawczym (choć nie
        lubię czerwonych ich pomysł na 6. miesięczną gwarancję podoba mi się) to wydaje
        mi się, że argumenty przeciwników wychodzą ze złego założenia: że dyskryminacja
        ze względu na płeć to praktyka powszechna i nic nie da się zmienić, a nowe
        przepisy bedą ją petryfikować (może być tylko gorzej...).
        Zastanówmy się, co stanie się z argumentami przeciwników gwarancji, gdy uznamy
        istniejącą "dyskryminację" już na wstępie za działalność przestępczą
        (przestępstwo)... czy fakt że w Polsce są złodzieje nie uprawnia nas do
        wprowadzania rygorystycznego prawa dla złodziei i przepisów polepszających
        ochronę przed nimi ?
        Błędne założenia prowadzą do błędnych wniosków, a praktyka życia nie powinna
        ograniczać procesy legislacyjnego, tylko go przyspieszać i czynić prawo takim
        by przestępstwo było karane natychmiast i surowo.
        Jestem za gwarancjami zatrudnienia, gdyż akurat znam wiele przykładów, że po
        urlopie wychowawczym zwalniane są dobre pracownice, tylko z powodu tego, że
        wychowując dzieci "naraziły pracodawcę na dodatkową pracę, obowiązki i
        wydatki... np z zatrudnieniem kogoś na zastępstwo" i "swym niecnym czynem
        okazały nielojalność wobec Pana pracodawcy" lub też po prostu były z różnych
        przyczyn niewygodnymi pracownikami (choć pracę swą wykonywały bardzo
        rzetelnie).
        Warto pamiętać że pracodawcy (nie tylko prywatni ale i państwowi) mają w
        głębokim poważaniu przepisy Kodeksu Pracy, które nie stwarzają dla nich
        znacznych konsekwencji. Tylko bezwzględny zakaz zwalniania przez określony (tu
        można dyskutować, jak długi) czas po urlopie, obostrzony wysoką karą dla
        pracodawcy może ich tylko powstrzymać przed łamaniem praw pracowniczych. To też
        jest praktyka, i to bardzo realna...i nie trzeba o niej zapominać wytaczając
        argumenty przeciw gwarancjom zatrudnienia.
        P.S.
        Ograniczenie rynku pracy dla młodych kobiet, po wprowadzeniu gwarancji
        zatrudnienia moim zdaniem nie będzie miało miejsca, gdyż rynek sam w znacznym
        stopniu reguluje zapotrzebowanie na pracowników określonej płci w określonych
        zawodach. Nie przerobimy nagle mężczyzn, tak aby masowo chcieli pracować jako
        szwaczka, sprzedawczyni, kasjerka, nauczycielka, wykładowca uniwersytecki,
        psycholożka nawet jeżeli Pan pracodawca będzie bardzo chciał mieć na tym
        stanowisku mężczyznę...
        Brak niezbędnych w pewnych zawodach „kobiecych rąk” do pracy zmusi pracodawców
        do "ryzyka" (w ich mniemaniu) przyszłego macierzyństwa.

        Pzdr
        Piotrek S.
        • rebelion1 Re: Sama ustawa nie da pracy matkom 11.10.06, 11:57
          zjadło adres stenogramu sejmowego (urwało mu "" :) z wczorajszego dnia
          26 posiedzenia Sejmu powinno być: "orka.sejm.gov.pl/StenoInter5.nsf/main?
          OpenForm" przed

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka