Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pytanie o wynagrodzenie

    02.06.06, 15:34
    Bardzo prosze o rade. Będąc na kilku rozmowach z potencjalnymi pracodawcami
    za każdym razem pytano mnie o moje wymagania finansowe. I tu zazwyczaj miał
    miejsce kryzys... Prośba o pomoc jak umiejętnie udzielić odpowiedzi, aby z
    jednej strony przedstawić swoje wymagania, a z drugiej strony nie
    zaprzepaścic sytuacji (bo np. moje wymagania okażą się za wysokie)....
    Obserwuj wątek
      • piotr12342 Re: Pytanie o wynagrodzenie 02.06.06, 17:31
        Pozwole sobie rozszerzyć pytanie.
        Co robić w sytuacji kiedy staramy sie o prace za granica, a w ogłoszeniu nie
        podano "przewidywanego" wynagrodzenia?
        Pytanie o moje oczekiwania finansowe pojawi się prędzej czy później w czasie
        rekrutacji. Co dalej? Nie ma co liczyć na dobre serce pracodawcy.

        Pracują Panie w firmie rekrutacyjnej, więc na pewno Panie spotkały się z
        następującym problemem: Dlaczego większość ogłoszeń o prace nie zawiera
        proponowanych zarobków?
        W wielu przypadkach oszczędziłoby to troszke czasu zarówno pracodawcy jaki
        szukającemu prace.
        • dagmara.matysiak Re: Pytanie o wynagrodzenie 05.06.06, 09:30
          Pytanie o wynagrodzenie to faktycznie, jak wynika z relacji kandydatów, jedno z
          najtrudniejszych pytań w trakcie rozmowy. Dlatego też idąc na rozmowę dobrze
          jest przygotować sobie gotową odpowiedź. Jeśli kandydat nie chce stracić szansy
          tylko i wyłącznie ze względu na oczekiwania finansowe, warto o nich powiedzieć
          zaznaczając jednocześnie swoją elastycznośc w tym aspeckcie. Dobrze jest także
          wcześniej zebrać trochę informacji z rynku, dotyczących poziomu wynagrodzeń na
          podobnych stanowiskach.
          Jeśli nasz kandydatura spodoba się potencjalnemu pracodawcy z pewnością finanse
          nie będą kryterium, dla którego zostaniemy odrzuceni.
          Jeśli chodzi o problem nie zamieszczania w ogłoszeniach poziomu wynagrodzeń to
          jest kilka przyczyn:
          1. kwestie zarobków to w bardzo wielu firmach sprawa poufna, zarówno wewnętrzna
          jak i zewnętrzna
          2. często rekrutując firmy mają ustalone pewne "widełki", w zakresie których
          mogą być elastyczne
          3. firmy nie chcą ograniczać dostępu do najlepszych kandydatów poprzez
          stawianie jakichkolwiek ograniczeń
          - w trakcie procesu zawsze można negocjować.
          • boogsta Re: Pytanie o wynagrodzenie 05.06.06, 14:35
            to dodam jeszcze jedno pytanie
            jak wyglądają w tym temacie statystyki, jaki procent kandydatów jest odrzucany
            właśnie z uwagi na zbyt duże wymagania finansowe?
            i czy są odrzucani już na etapie rozmowy w firmie rekrutującej, takiej jak
            Randstad Solution? Czy też zależy to od polityki tej firmy (agencji)?
            • joanna_rutkowska Re: Pytanie o wynagrodzenie 07.06.06, 11:59
              kandydaci nigdy nie są odrzucani, w każdym razie w naszej firmie, jedynie ze
              względu na ich oczekiwania finansowe. jednocześnie jest tak, ze to nie my
              dyktujemy warunki tylko klienta, dla którego pracuje agencja. Zawsze pytamy
              kandydata o to czy jego oczekiwania są do negocjacji, bo np.dana oferta nie
              mieści się w widełkach podawanych przez kandydata. Jeżeli ma miejsce taka
              sytuacja, ze kandydat nie jest skłonny do negocjacji swoich oczekiwań a dana
              oferta jest zdecydowanie niższa to szczerze mowimy o tym kandydatowi, ze to
              może go w kontekście tego konkretnego projektu dyskwalifikować.
              Pozdrawiam,
              • r.richelieu Re: Pytanie o wynagrodzenie 07.06.06, 13:31
                a co z najbardziej standardową sytuacją, gdy kandydat boi się zaproponować za
                mało, by nie wyszło, że się nie ceni, boi się zaproponować za dużo, żeby nie
                wyszło, że jest zarozumiały, a w ostateczności i tak dostanie przysłowiowe 1200
                brutto. Czy to jest więc wyłącznie sposób na sprawdzenie stopnia zrezygnowania
                i desperacji lub samooceny?
                • leeloo2002 Re: Pytanie o wynagrodzenie 12.06.06, 09:48
                  czesc :)

                  jest cos takiego jak srednia rynkowa placa na danym stanowisku. No i to
                  powinien byc punkt odniesienia.
                  Oczywiscie wielu pracodawcow wykorzystuje fakt, ze ktos ma z roznych przyczyn
                  niskie oczekiwania placowe (np jest zahukany, pracuje u wyzyskiwacza, ma
                  rodzine na karku i musi cokolwiek zarabiac) i zatrudnia go za przyslowiowe 1200
                  brutto.
                  U mnie w firmie tez cos takiego funkcjonowalo, a poszczegolni managerowie,
                  ktorzy zatrudniali do siebie do dzialow cieszyli sie, ze zdolali "zaoszczedzic".
                  To funkcjonowalao tylko do czasu, bo skutek byl taki, ze w dzialach byly
                  straszne dysproporcje pomiedzy poszczegolnymi ludzmi na rownorzednych
                  stanowiskach ( a ludzie miedzy soba rozmawiaja i jest to czesto dla niech
                  niezrozumiale). Teraz jak zatrudniamy sa wyznaczone wlasnie "widelki" na dane
                  stanowisko. Jesli kandydat powie mniej niz dolna granica widelek to firma mu
                  daje z daje z automatu wiecej - rownowartosc dolnej granicy lub wiecej
              • aska90 Re: Pytanie o wynagrodzenie 09.06.06, 13:27
                jednocześnie jest tak, ze to nie my
                > dyktujemy warunki tylko klienta, dla którego pracuje agencja.

                Rany boskie, czy pani skończyła chociaż szkołę podstawową?!
                Albo: jednocześnie jest tak, że to nie my dyktujemy warunki, tylko klient, dla
                którego pracuje agencja; albo: jednocześnie jest tak, że dyktujemy nie nasze
                warunki, tylko klienta, dla którego pracuje agencja.

                Przepraszam, czy Randstat zarudnia samym dysortografików i dyslektyków?!!!
          • leeloo2002 Re: Pytanie o wynagrodzenie 12.06.06, 09:37
            > Jeśli nasz kandydatura spodoba się potencjalnemu pracodawcy z pewnością
            finanse
            >
            > nie będą kryterium, dla którego zostaniemy odrzuceni.

            No nie moge sie z tym zgodzic :)
            Wlasnie b. spodobal mi sie jeden kandydat, ale ma tak wygorowane oczekiewnia
            finansowe, ze go raczej nie zatrudnie.
            • joanna_rutkowska Re: Pytanie o wynagrodzenie 12.06.06, 10:02
              Witam,
              rozmowa o pieniądzach powinna być konkretna i otwarta. Zbyt często demonizuje
              się ten właśnie element rozmowy rekrutacyjnej. Należy jednocześnie pamiętać, iż
              pytanie o oczekiwania finansowe na pewno padnie, a zatem my powinniśmy się do
              tego pytania przygotować, orientując się wcześniej jak kształtują się zarobki
              na takich stanowiskach na rynku pracy. Jeżeli ma się obawy, że nasze
              oczekiwania mogą być nieco za wysokie, a zależy nam bardzo na danej ofercie, to
              możemy dać sygnał naszemu rozmówcy, że jesteśmy gotowi do negocjacji. Jeżeli
              nie jesteśmy, to musimy być świadomi ewentualnych konsekwencji w postaci
              wykluczenia z projektu.
              Natomiast zbyt niskie oczekiwania wcale nie muszą świadczyć o desperacji
              bezrobotnego. Może być całe mnóstwo powodów, dla których tak się właśnie
              dzieje. Potrzeba dużo złej woli, aby taką sytuacje interpretować w ten sposób,
              choć oczywiście nie wątpię, iż wśród rekruterów są i takie osoby.
              Ostatecznie zarówno przed propozycją pracy lub nawet przed odrzuceniem kogoś z
              procesu przeważnie pada jednak jakaś konkretna propozycja finansowa i to do nas
              ostatecznie należy decyzja czy ją przyjmujemy czy nie. Ze wszystkimi tego
              konsekwencjami.

              Pozdrawiam
              • mariolka99 Re: Pytanie o wynagrodzenie 19.06.06, 14:55
                Idąc na rozmowę zawsze wiem ile firma może mi dać. Wiem to od innych
                pracowników (świat jest mały), albo staram sie zorientować jaki jest standard w
                danej branży. Jeśli wiem ze firma płaci mniej niż bym chciała, że nie daje
                bonusów, na kiepski socjal-odpuszczam sobie. Mówię zawsze o jakieś 700-500 zł
                brutto więcej niż myślę że dają. Pewnie w trakcie negocjacji zejdę z tej kwoty,
                ale i tak wyjdzie na moje.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka