Gość: maga
IP: 62.233.138.*
17.06.06, 20:53
witam. w poniedzialek dałam szefowi wypowiedzenie (wreszcie) był bardzo
zaskoczony jak to pani się zwalnia uraziłam go bardzo , że to ja się zwalniam
i nie miał tej satyswakcji mnie poniżyć że to on mnie zwalnia i w czym
problem mam 2 tyg. wypowiedzenia powiedział ,ok pierwszy tydzień chodzę drugi
urlop i koniec. w środę księgowa na mnie wrzeszczy że nie mam prawa się
zwalniać , że tyle roboty i td. i że wypowiedzenie podpisane przez szefa jest
nie ważne bo wypowiedzenia daje się w piątki.jestem załamana nie śpie po
nocach ponieważ mam nagraną drugą pracę , którą jeszcze nie wiem kiedy
zaczynam 26.06 lub 03.07 czkam z tamtąd na telefon co ja mam robić? pozdrawiam