Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sjesta dla Polaków!

      • Gość: Radek Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 17:28
        Czyli od 12:30 ludzie przestają praktycznie pracować, skoro po 16:30 to już
        żadna praca? :-) Bez sensu. Albo trzeba wtedy zaczynać pracę, także biurową o
        6:00, albo pracować w weekendy. Inaczej trzeba się pogodzić z niższą wartością
        pracy i dochodami firm i w konsekwencji obniżyć zarobki. Ja się na takie coś nie
        piszę. :-)
      • Gość: tay NIE MA SZANS! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 17:45
        Znam dobrze polskie filmy i Polaków. ZERO SZANS! U nas sa inne zwyczaje,
        pracowac bez zadnej przerwy, albo z 15 minutowa na siku, a potem udawac ze sie
        pracuje jak szef nie patrzy.
      • Gość: polski kibol Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 17:46
        Sjesta to typowy wymysl dla poludniowych nazelowanych nierobow. Narody typu
        Wlosi, Hiszpanie czy Grecy pewnie przymierali by glodem ze swoja organizacja i
        podejsciem do pracy gdyby nie slonce i morze, na ktorych moga kasowac turystow.
      • Gość: zenon Przerwa wedlug Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 17:53
        U nas sie zajada kanapki z obledem w oczach jednoczesnie klepiac w klawiature.
        Wpolne wyjscia do restauracji z kolegami z pracy to totalna egzotyka i zawsze
        znajdzie sie tysiac powodow aby tego nie robic. Bo drogo, bo w tym czasie
        przyjdziue klient (i co wtedy?), bo inni pracownicy to...
      • Gość: Normalna_Ania Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.elarnet.pl / *.elartnet.pl 27.06.06, 17:56
        A ja właśnie popieram idee sjesty. I wogole kocham styl zycia jaki jest
        preferowany w krajach południowych : sniadanie w kawiarni , sjesta , inne
        podejscie do zycia , temperamant itd. To zupelnie co innego niz chłodny i nudny
        az do bółu praktyczny styl niemców , skandynawów no i polakow
        I całkowicie powpieram Normalnego.
        Dla mnie też siedzenie i obiad w domu to porazka.
        I sama staram sie w swoim żciu wdrażac właśnie styl bliski do włochów czy
        hiszpanów . Na szczescie nie narzekam finansowo
        Pewnie zaraz uszłysze wściekłe komentarze.

      • Gość: po co to? Re: Sjesta dla Polaków! IP: 86.41.141.* 27.06.06, 17:57
        Przeciez w Polsce sjesta trwa od 7 do 15! W urzedach od 9 do 17. Nie trzeba
        tego zarzadzac ustawowo. W Irlandii w tak zwanym lancz tajmie- miedzy 13 a 14
        sa pozamykane niektore sklepy i poczta, chociaz nie mozna powiedziec, ze maja
        upaly. Nie jezdza w kazdym badz razie do domu, tylko zreja te swoje kielbaski i
        frytki w fast foodach...
      • me-e ...a co z sjesta dla ...koni 27.06.06, 18:15
        ...czy kon powinnien pracowac w najwiekszym szczycie ...upalow

        ...zgoda sjesta powinna byc tez w polsce...gdy upal przekracza 30 st C...dajmy
        nato...nalezy tez pomyslec o a/c...ktore w polsce sa zadkoscia...w klimie
        opoczywa sie lepiej...
      • Gość: Miguel Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.pythia.waw.pl / *.crowley.pl 27.06.06, 18:17
        a
        • Gość: Miguel Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.pythia.waw.pl / *.crowley.pl 27.06.06, 18:20
          Faktycznie dosc trudno wyobrazic to sobie w Polsce i pewnie bylbym przeciw,
          jednakże podczas studiów w Hiszpanii bardzo cenilem sobie sieste - dzieki niej
          ludzie tak dlugo wytrzymuja pozniej podczas "baletow". ;-)
      • Gość: eurobiurokratka Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 27.06.06, 18:25
        pracuje w komisji europejskiej. Przerwa na lunch trwa tu tyle, ile kto chce -
        ale pół godziny jest obowiązkowe. I to jest najlepsze rozwiązanie: jak chce-
        ide na miasto, do sklepu i jem coś w biegu.
        Innym razem ide sobie na obiad na 2 godziny.
        Nikt sie nie czepia.

        ale oczywiście u nas wiedzż lepiej i znowu będą uszczęśliwiać na siłe.
        • me-e Sjesta ! 27.06.06, 18:31
          ...oczywiscie...kazdy powinnien miec niokreslony czas ...sjesty...bo przeciez
          nie chodzi o to , kto ile pracuje...ale kto co robi w pracy czytaj; jakie ma
          wyniki...mee...na ten przyklad pracuje dzienie z 3-4 godz max...ale praca jest
          zawsze wykonana...


          Gość portalu: eurobiurokratka napisał(a):

          > pracuje w komisji europejskiej. Przerwa na lunch trwa tu tyle, ile kto chce -
          > ale pół godziny jest obowiązkowe. I to jest najlepsze rozwiązanie: jak chce-
          > ide na miasto, do sklepu i jem coś w biegu.
          > Innym razem ide sobie na obiad na 2 godziny.
          > Nikt sie nie czepia.
          >
          > ale oczywiście u nas wiedzż lepiej i znowu będą uszczęśliwiać na siłe.
      • Gość: Sjeście mówię nie! Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.lodz.mm.pl 27.06.06, 18:29
        Przez jakis czas pracowałam we francuskiej firmie. praca od 9 do 18 - z
        obowiązkową godzinną przerwą między 13 a 15. Przerwa była obowiązkowa co
        oznaczało, że nie można było wyjść z pracy przed godzina 18, niezależnie od tego
        czy przez tę godzinę się pracowało, jadło w firmie czy wyszło do knajpy coś
        zjeść (cha cha, przez godzinę wbrew pozorom trudno jest pójść - wyczekać na
        posiłek - a kończyła się o 18 ( o ile nie trzeba było zostac po godzinach),
        dojazd trwał około godziny...
        Efekt był taki, że codziennie zamawialiśmy do pracy jakies jedzenie, głównie
        barowe i po skonsumowaniu posiłku, co trwało ok. 15 min - wracaliśmy do pracy.
        Tylko jedna grupa korzystała na "sjeście" - kadra menedźerska, i do bez umiaru,
        ich przerwa potrafiła trwać i 2 godziny. Reszta w tym czasie pracowała.
        W pewnym momencie prezes się zlitował, chyba zauwazył, że w Polsce troche
        inaczej się żyje i ludzie maja inne przyzwyczajenia i wprowadził przerwę
        półgodzinną i elastyczny czas pracy.
        Gdybym miała do wyboru firmę w której pracuje się od 8 do 16 a taką gdzie
        pracuje się od 9.00 (choć lubię później wstawać) do 18 z cudowną przerwą na
        jedzenie - wybieram pierwsze rozwiązanie. wolę być w domu wcześniej i spędzić
        ten czas jak JA chcę.
        A co do przerw na uczelni, ktos o tym wspomniał - we Francji na uniwersytecie
        jest przerwa na obiad, trwa około 1,5 lub 2 godziny.
      • Gość: Jarek Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.eranet.pl 27.06.06, 18:40
        www.dynamiczni.pl
      • Gość: Mastroianni Co za idiotyczne pomysly!Czy ja zyje dla pracy??!! IP: 149.254.200.* 27.06.06, 19:15
        chce szybciej skonczyc, zeby zajac sie swoim zyciem, nacieszyc rodzina,
        odpoczac, porobic to, co lubie. A wydajny to i tak jestem, podejrzewam, ze
        bardziej od tych, co po sjescie wracaj do pracy i musza cale dnie siedziec na
        miescie,c zy gdziekolwiek indziej. PROTESTUJE i nie chce zadnej sjesty! Jak nie
        wiecie o czym pisac, to na budowe, cholera!
      • Gość: tom.niewierny Relaks! Nikt nikogo do niczego nie zmusza... IP: *.nike.com 27.06.06, 19:39
        Przeciez to jest tylko artykul w typie "co by bylo gdyby...". Nie podnicajcie
        sie az tak bardzo. Sa kraja co maja sieste i z cala pewnoscia sa tam ludzie
        ktorym to odpowiada i tacy dla ktorych to nie jest dobre rozwiazanie. Z drugiej
        strony przeciez to nie jest regulowane przez rzad tylko bardziej rozwiazanie na
        ktore zgadza sie pracodawca i pracownik. Co kraj to obyczaj, czasami nam moze
        sie wydawac ze obyczyj taki czy owaki jest bez sensu, inni mysla to on nas,
        jeszcze inny moga lubiec nasze obyczaje. Ja nie widze sensu siesty, lepiej jest
        dla mnie skonczyc prace wczesniej i spedzic czas w domu z dziecmi, jest to dla
        mnie czas duzo lepiej wykorzystany, a do tego lubie mielony z ogorkiem (lol),
        bez sensu jest zwalanie winy za to na "zacofanie" jak niektorzy na tym forum.
        Dla osoby bezdzietnej/niezwiaznaej moze to byc nawet dobre rozwiazanie, tacy
        ludzie maja inne prioritety i trudno sie temu dziwic.
        Pozdrowienia i usmiechu na twarzy.
        • Gość: majka Sam robisz tego mielonego z ogórkiem? IP: *.aster.pl 27.06.06, 19:43
          Jeżeli tak, to chwała ci za to. Jeżeli robi ci żona, to znaczy że wyzyskujesz
          kobietę, która musi stać przy garach żeby jaśnie pan mógł zjeść ukochanego
          mielonego. Bo sądząc z niechęci do restauracji (w których - informuję - też z
          reguły można zamowić mielonego) - groszem nie śmierdzisz, żeby zatrudnić panią
          do gotowania.
          • Gość: tom.niewierny Czy sam robis tego mielonego? Nie. IP: *.nike.com 27.06.06, 22:31
            Hey Majka:
            Nie mysle ze twoj post jest na temat sjesty. Nie wiem czy warto zadzierac z
            zagorzala feministka twojego pokroju. Ale ublizasz mi podciagajc mnie pod
            stereotyp faceta ktory po przyjsciu do domu czeka az zona poda mu kapcie, piwo i
            za piec minut poda obiad po gebe, czyli tzw. wyzyskiwacza. Moja zona robi
            obiady, przyznaje sie bez bicia nie widze w tym ani nic zlego, ani powodu do
            wstydu (chociarz zdarzaja mi sie rozboje w kuchni ale w porownaniu do mojej zony
            kucharz ze mnie marny). Dziekuje Bogu ze mam bardzo kochana zone ktora tyle
            czasu poswieca dla mnie i dla naszej rodziny. Wiem ze dla osob takich jak ty
            tzw tradycyjny podzial rol to jak czerwona plachta dla byka ale w naszej
            rodzinie taki "uklad" dziala bardzo dobrze. Zreszta slowo "uklad" nie bardzo
            tutaj pasuje: nie bylo okraglego stolu na poczatku mojego malzenstwa gdzie
            spisane bylo na papierze, podpisane i zapieczetowane co nastepuje: ja
            zarabiam/myje auto/kosze trawe a ty gotujesz/pierzesz/sprzatasz itp. Jest jak
            jest nasze zycie chociarz planowe nie zawsze sie toczy tak jakbysmy chcieli, tak
            sie zlozylo ze ja mam dobra prace, gdyby role byly odwrocone nie wstydzilbym sie
            pracy w domu i gotowania dla zony, nie widze nic co moze ujac mojej meskosci ze
            dbam o kogos kogo kocham. Wiem ze dla ludzi o twojej ideologi moze to jest
            ciezko do strawienia. Jedyne co moge zrobic to ci o tym napisac, czy uwierzysz
            ze istnieja takie osoby jak ja to juz tylko i wylacznie twoja sprawa.
            Nie ma w moim poscie nic o niecheci do restaruacji: lubimy robic wyskoki do
            lokalow raz na jaki czas. Co o grosz, nie jest u nas tak zle z pieniedzmi
            jednak mamy do niego zdrowy szacunek: wydawanie na codzienne obiady w
            restaruacji raczej sie z nim mija. Tylko prosze nie zacznij ze kontroluje
            pieniadze: mamy jedno konto z ktorego korzystamy razem, nie ma u nas podzialu na
            "to jest moje a tamto twoje".
            Ruch feministyczny jest bardzo potrzebny, wywalczyl dla kobiet bardzo duzo praw.
            Dzieki temu ruchowi latwiej mi jest zyc z mysla ze moja corka moze byc kim
            tylko zechce, ze ma o wiele wiekszy wybor w swoim zyciu niz kobiety 50 lat temu.
            Niestey ten ruch wziety za daleko zaczyna sie robic niebezpieczny: kazda
            kobieta ktora odbiega o femistycznej normy jest przez ten ruch widziana jako
            zniewolona, bezpostepowa, malo iteligentna itp. Wmawiane jest takiej osobie ze
            rola TYLKO (a ja mysle ze AZ) matki i zony jest malo wartosciowa. Moze to malo
            znaczy z ust takiego goscia jak ja ale jestem pewien ze sa kobiety na tym forum
            ktore sie ze mna zgodza: niektore kobiety maja wieksza radosc zycia z tego ze
            pracuja poza domem, inne czuja sie w pelni usatysfakcjonowane z tego ze zajmuja
            sie domem jeszcze inne chca miec i jedno i drugie. Innmi slowami: nie mozna
            podciagac wszystkich pod jedna miarke.
            Na koniec: wynajmowanie "pani"... to przeciez tak bardzo nie po famistycznej
            ideologi: dlaczego nie pana.
            Droga Majko: podejdz do zycia z orobina soli.
            Z powazaniem
            Tomek
      • Gość: AniaKasia Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.elpos.net 27.06.06, 20:11
        Czytam te wszystkie wypowiedzi na temat artykułu i zastanawia mnie fakt, że w
        Polsce prawie każdy nowy pomysł jest krytykowany. Osobiście jestem neutralna
        wobec pomysłu sjesty. Sjesta wynika ze specyfiki kulturowej narodów
        południowych, my mamy inną kulturę, więc niekoniecznie musi się to u nas
        sprawdzić. Bawi mnie jednak to, jak jedni z was autorytarnie krytykują kulturę
        zachodu, a drudzy z kolei chcieliby życ tylko po zachodnioeuropejsku. Szkoda,
        że tak mało w nas zastanowienia, rozsądku i spokoju wewnętrznego bez ciągłego
        oburzania się i obrażania na byle co (tu akurat na pomysł sjesty). Przystopujmy
        trochę z tym ciągłym krytykowaniem ;)
        • Gość: Przemekk Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 22:13
          Widocznie nie miałaś tego p...go lunchu. Powiem CI tyle. Wracaj do domu o
          godzine poznie CODZIENNIE i zobaczymy co powiesz....
          • Gość: AniaKasia Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.elpos.net 30.06.06, 18:30
            Szkoda, że swoją obraźliwą odpowiedzią potwierdziłeś moje przekonanie, że po
            prostu MUSIMY coś zawsze skrytykować. A poza tym skąd możesz domniemywać, że ja
            takiej CODZIENNEJ przerwy nie mam? Mam i tyle... Jednak nie wywołuje ona u mnie
            tak skrajnych uczuć jak u Ciebie. Pozdrawiam ;)
      • Gość: justa Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 20:56
        starczylo by pol godziny w czasie pracy przerwy, tak duzo by dało, a tak nie
        wiele tracimy ba czasie...
      • Gość: lulus Re: Sjesta dla Polaków! IP: *.esus.pl 27.06.06, 21:39
        wszystko super! tylko kiedy ja bede mial sieste jak chdze na popoludniowa lub
        nocna zmiana? :-)
        • mniklas5 Re: Sjesta dla Polaków! 27.06.06, 22:27
          mam do pracy okolo 8 godzin piechota szybkim marszem( w sumie nie tak daleko,
          okolo 26 mil czyli okolo 42 km-moge nazwac siebie szczesciarzem), wiec staram
          sie jadac na miejscu podczas godzinnej przerwy
      • Gość: black tea Re: "Sjesta" dla Polaków - dla dziennikarzy takze? IP: *.natpool7.outside.ucf.edu 27.06.06, 22:38
        Pracuje na Florydzie gdzie temperatury przez spora
        czesc roku przekraczaja +30 C (dodatkowo - przy
        duzej wilgotnosci powietrza!) i - niestety -
        nikomu nie przychodzi tu do glowy cos
        podobnego jak "sjesta"!!!
        • Gość: Tommaso Re: "Sjesta" dla Polaków - dla dziennikarzy takze IP: *.pool80104.interbusiness.it 28.06.06, 00:03
          dlaczego sie nie rozluznicie ? dlaczego jestescie spieci?
          mamma mia pomieszkajcie w Italii
          Porozmawiajcie o sjescie z Napoletano , Fiorentino , Romano . . .i wszystko
          jasne
          A artykuly byly i beda zawsze .

          Pozdrawiam Wszystkich lubiacych dobre wino oraz kotlety na ceracie w Chianti
      • Gość: Janek Re: Sjesta dla Polaków! IP: 82.139.29.* 28.06.06, 16:55
        jaka sjesta - pensja 700zł, ledwo co można wyżyć, a gdzie tu jeszcze jechać do
        restauracji, jak i tak brakuje kasy, wszędzie brakuje!!!, na paliwo, ,a
        jedzenie, na WSZYSTKO!!!
        • Gość: ef Re: Sjesta dla Polaków! IP: 213.134.138.* 30.06.06, 12:14
          Chyba tutaj wpisują się sami ludzie młodzi.A przecież ja pamiętam w latach
          pięćdziesiątych i do początków lat sześćdziesiątych była w Polsce przerwa
          obiadowa w sklepach i w zakładach usługowych.Około południa wszystkie sklepy
          były zamykane na mniej więcej 1.5 godz.Była wywieszona tabliczka -"przerwa
          obiadowa".To samo było w zakładzie usługowym np.typu fryzjer.We Wrocławiu tylko
          duży sklep typu PDT nie był zamykany w ciągu dnia.Tak samo było w innych
          miejscowościach.Przerwa obiadowa zniknęła w pierwszej połowie lat
          sześćdziesiątych.Prawdopodobnie w innych miejscach pracy nie było przerwy
          obiadowej.Ale trzeba by poszperać co było w przeszłości.W prasie często pojawia
          się wiele pomysłów na usprawnienie bieżącej rzeczywistości.Ale w większości
          przypadków wszystko już było.I rezygnacja z przerwy obiadowej w latach
          szesćdziesiątych to chyba wtedy był postęp.
          • vega123 Re: Sjesta dla Polaków! 30.06.06, 13:34
            dla mnie sjesta jest bez sensu
            nie stać mnie na kupowanie jedzenia w czasie pracy, a do domu i tak nie dojadę
            w ciągu godziny a na dodatek nie chcę spędzać całego dnia w pracy

            n_i_e k_l_i_k_a_ć
      • Gość: igloo Sjesta to kosztowna zabawa, czy nas na to stać? IP: *.icpnet.pl 06.07.06, 21:06
        Bo mnie sjesta kojarzy się głównie z większymi wydatkami. Powrót do domu na
        obiad to podwójny wydatek na benzynę, czyli już nie 300 zł, a 600. Jedzenie na
        mieście to koszt parkingu, plus kosmiczne wydatki na obiady w lokalach. Albo na
        lekarstwa, jeśli ktoś zmuszony jest jadać głównie w fast-foodach. Pracuję w
        klimatyzowanym biurze, więc godzinna wyprawa w nagrzanym jak sauna samochodzie,
        to chyba totalny bezsens. Po czymś takim dopiero można poczuć zmęczenie upałem.
        Natomiast sjesta i obiad w restauracji to idealne rozwiązanie dla moich
        firmowych vipów - wszystko wpisywane jest w wydatki firmy. Aby pula do
        wykorzystania była większa, zrezygnowano z wypłacania pracownikom bonów
        świątecznych. Czy jest sens własnym kosztem zwiększać wydajność
        przedsiębiorstwa zarządzanego przez tego typu ludzi?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka