mlody-inwestor 10.07.06, 09:08 Totalna fikcja. W polsce Dobra prace dostaje sie dzieki: - znajomosciami - pieniadzam - poprzez znajmoych Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: atx Tak się dostaje pracę IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 09:08 Wszystko wedlug zasady: "masz prace - dostaniesz prace. Nie masz pracy - nie dostaniesz jej." Odpowiedz Link Zgłoś
mirelamonika Re: Tak się dostaje pracę 10.07.06, 09:22 Słusznie...A teraz niech ktoś wytłumaczy jak po polsku brzmi ostatnie zdanie w artykule: Nie potrzebuję pracownika, którzy mają pecha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Tak się dostaje pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 09:23 nic nowego nie odkryliście Odpowiedz Link Zgłoś
evolve Szyderaaaa... :) 11.07.06, 21:42 albo to jest ogloszenie platne albo ktos sobie jaja robi: " sprawdzamy, czy ma odpowiednie wykształcenie, doświadczenie zawodowe, czy zna języki " - no tak rozumiem... trzeba miec odpowiednie kwalifikacje... tylko, ze zacząłem sie turlać po podłodze kiedy spytalem Pana Gugla czym zajmuje się firma Impel Cleaning w której to Pani Agnieszka jest dyrektorem personalny. Po 0,38 sek. uzyskałem odpowiedź... Firma Impel Cleaning zajmuje sie niczym innym jak sprzątaniem ;P (wiem wiem. to duza firma, ale chcialem sie tym z wami podzielic) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: refleksja Re: Śmieszna moda na rekrutacje (HR) i zabawa IP: *.magma-net.pl 12.07.06, 09:10 Znamienne jest to "doświadczenie w dziale obsługi klienta". Jeszcze do niedawna, nikt nie używał słowa HR. Inżyniera przyjmował do pracy dyrektor, też inzynier; Lekarza przyjmował dyrektor, też lekarz. Po krótkiej rozmowie już było wiadomo czy kandydat pasuje. Teraz inzyniera przyjmuje baba z HR, a jego doświadczenie w obsłudze klienta jest dla niej najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Śmieszna moda na rekrutacje (HR) i zabawa 12.07.06, 09:57 Gość portalu: refleksja napisał(a): >> Teraz inzyniera przyjmuje baba z HR, a jego doświadczenie w obsłudze > klienta jest dla niej najważniejsze. jesli ten inzynier ma pracowac w dziele gdzie ma kontakt z klientem to nic dziwnego ze to dla niej wazne! najgorzej wyrywac z kontekstu wypowiedz i zmieniac jej sens... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziesz Re: Śmieszna moda na rekrutacje (HR) i zabawa IP: *.pl 12.07.06, 15:25 Gość portalu: refleksja napisał(a): > > >> Teraz inzyniera przyjmuje baba z HR, a jego doświadczenie w obsłudze > > klienta jest dla niej najważniejsze. > > jesli ten inzynier ma pracowac w dziele gdzie ma kontakt z klientem to nic > dziwnego ze to dla niej wazne! > > najgorzej wyrywac z kontekstu wypowiedz i zmieniac jej sens... Można sprawdzić pasowanie stałego wałka do otworu, po zdjęciu wnioskuję ,że pasowanie luzne G7/h7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ksywka Pracownik HR po polsku nazywa się rekrutnik IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 12.07.06, 15:04 a w liczbie mnogie rekrutnicy (he he). Odpowiedz Link Zgłoś
investor5 Re: Szyderaaaa... :) 12.07.06, 10:15 Nie śmiejcie się, znalezienie naprawdę dobrego pracownika graniczy z cudem. Już nawet nie musi mieć pełnych kwalifikacji, ale żeby miał odpowiednie podejście - to najważniejsze i jednocześnie prawie nieosiągalne :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p26 Re: Szyderaaaa... :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:26 Jak mam odpowiedni podejście i nic:P Odpowiedz Link Zgłoś
walutka Re: Szyderaaaa... :) 12.07.06, 11:37 No to jak tak to dlaczego nie doceniacie tych dobrych, których zdecydowaliście się zatrudnić i mówicie często: na twoje miejsce będzie 10 innych -nie, źle to ujęłam - sugerujecie to swoim traktowaniem pracownika. Wymyślacie niewiadomo co zatrudniając ludzi a sami umiecie o połowę mniej, większy bałagan w waszych firmach niż na śmietniku nie raz. Często ludzi się marnuje poprzez to-zamiast się uczyć czegoś pozytywnego w waszych firmach to jeszcze bardziej powiększają się ich wady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skislepiwo Re: Szyderaaaa... :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 12:08 > Nie śmiejcie się, znalezienie naprawdę dobrego pracownika graniczy z cudem. > Już nawet nie musi mieć pełnych kwalifikacji, ale żeby miał odpowiednie > podejście - to najważniejsze i jednocześnie prawie nieosiągalne :( Bo nie umiecie szukac. Stary, moge Ci na peczki dac przyklady idiotycznej rekrutacji w firmach mniejszych lub wiekszych. Przez 5 lat studiowalem z grupa osob. Jedni byli pracowici, zdolni, kumaci, odpowiedzialni. Inni - cwaniaki, leserzy i kombinatorzy. Po studiach prace bez problemow dostawali ci drudzy, ci pierwsi odpadali w rekrutacji. Mozna sie domyslec, ze w pracy leser i kombinator tez bedzie robil wszystko, zeby sie nie napracowac za bardzo. Nie potraficie oceniac ludzi. Dajecie sie nabrac na gladka gadke, niby blyskotliwe odpowiedzi, udawanie nie wiadomo jakich umiejetnosci. Ludzie rzeczowi i odpowiedzialni wypadaja zawsze blado na tle wygadanego cwaniaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolik Re: Szyderaaaa... :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 13:16 MUahahahahahahahahahaahahahahaahah.... A pani Agnieszka jaka profi... o kurczaki.. co za syf.... Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 18:24 Mirelamonika! Na dole z prawej strony jest odnośnik: "Zgłoś problem lub błąd", tam się zgłasza takie sprawy, więc bądź uprzejma i kliknij w niego! -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
hernandez Nie potrzebuje pracownika bez znajomosci bo 11.07.06, 19:33 przeciez nie po to bralam do Cie do pracy zeby nie miec z tego zadnych korzysci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Tak się dostaje pracę IP: 193.109.212.* 12.07.06, 10:17 był dowcip: Dyrektor dostał 100 CV do obejrzenia, wymieszał, podzielił na pół i jedną połówkę wyżucił do kosza. Stwierdził : Nie potrzebuję pracownika, który ma pecha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyberchmura Re: Tak się dostaje pracę IP: *.chello.pl 11.07.06, 23:58 Ta pani jest rozkoszna w swojej głupocie. Od dziś znajomości nazywaja sie rekomendacja piękny eufemizm, nigdy nie rozumiałem HR-owców a ich kryteria to dla mnie po prostu tajemnica, ale pani sama mówi,że kieruje sie też intuicja może się czepiam ale skoro kieruje sie intuicja to każdy może być HR-owcem,a jeżeli ma jakis system wskaxnikowania to niech go przedstawi, no ale z HR tak to jest,ze jedna i tej samej rzeczy mozna przypisac opozycyjne i znoszące się znaczenia a i tak kończy sie na tzw rekomendacjach a o kant dupy rozbić taki HR, oj cieniutko z metodologią u HR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zartownis dajcie spokój z marudzeniem IP: *.mnc.pl 12.07.06, 00:33 przecież żadnemu hr-owi nie zależy na złych pracownikach. Więc jeśli przyjmują z polecenia, to znaczy że ten polecony jest dobry. A jeśli ktoś nikogo nie zna i nie umie się ładnie zapoznać ;) z panią w hr, to znaczy, że takiego pracownika lepiej o kant-dupy potłuc i nie zatrudniać. A już takiej marudy to za nic, bym nie chciał w firmie...nic tylko w kółko jęczenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: dajcie spokój z marudzeniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 08:24 Rany ludzie. Ide o zakład, ze albo jesteście bezrobotni albo macie beznadziejna prace. To pejoratywne okreslenie "po znajomosci" nie jest tozsame z "rekomendacje", które sa normalną procedurą całym swiecie. A ludzie z nimi i bez nich w przechodzą normalna procedure rekrutacyjną. Nie mówie tu o firmach typu krzak. Więc nie jeczcie i nie wińcie wszystkich dokkoła tylko moze dla odmiany ruszcie cztery litery, napiszcie porzadne CV i osobiscie je zanieście? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: dajcie spokój z marudzeniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:03 Zgodzę się co do faktu ,że przechodzą cały proces rekrutacyjny,ale w efekcie dostaje sie osoba z rekomendacją czyli bardziej maskujące znaczenie znajomości.Gdyby faktycznie rekomendacje było w czystym znaczeniu tego słowa być może tematu praca po znajomości by nie było.Proszę się nad tym zastanowić głębiej.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba_dosc_stara Re: dajcie spokój z marudzeniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 11:33 Wiesz, dostałam pracę dzięki rekomendacji, ale nie po znajomości. Nie należy tego mylić. Zresztą rekomendacja działa w obie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ata Re: dajcie spokój z marudzeniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 13:04 sama wiem na własnym przykładzie jak sie dostaje pracę...zgłosiłam sie z ogłoszenia, mialam odpowiednie kwalifikacje (najbardziej chodziło o to, zeby miec doświadczenie na tym stanowisku, bo nie było czasu na wprowadzanie kogos od początku), spełnialam wszystkie wymagania...a prace ...po "rekomendacji" dostałą siostrzenica prezydenta miasta, dziewczyna zaraz po studiach, bez żadnego doświadczenia, nigdy nie pracowala, nie miała dfo czynienia z księgowością ani kadrami..ale miala tzw. rekomendacje Odpowiedz Link Zgłoś
boogsta Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 08:54 jak widac wiekszosc z was malo wie o HR... Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: Tak się dostaje pracę 10.07.06, 10:00 > Totalna fikcja. W polsce Dobra prace dostaje sie dzieki: > - znajomosciami > - pieniadzam > - poprzez znajmoych Tak mówią tylko leniwi i niekompetentni, którzy nie widzą dla siebie innej kariery niż z polecenia, w państwowym urzędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: Tak się dostaje pracę IP: *.pl / *.pronets.pl 10.07.06, 10:27 Nawet wykwalifikowani specjaliści muszą mieć ZNAJOMOŚCI, jak dorośniesz to zobaczysz!! Pozdrówka!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 21:38 Jestem specjalistą. Pracuję od 2000r. Obecnie u czwartego pracodawcy. Nikt mnie nigdy nie polecił, nigdy nikogo nie znałem z otoczenia firmy - było to z reguły inne miasto, raz inne państwo. Zawsze pracę dostawalem z ogłoszenia. Teraz sam przyjmuję ludzi do pracy. Nikt z zatrudnionych nie znał wcześniej nikogo w firmie. Od początku pracuję w zawodzie. Zmieniają się tylko zarobki i zakres obowiązków. Kiedy rozmawiam z kolegami za studiów (tymi którzy potrafili myśleć a nie tylko stukać), słyszę podobne opinie. Dlatego twierdzę, że takie żałosne teksty jak tu, wygłaszają najczęściej nieudacznicy, którym nawet znajomości nie pomogą. Proponuję trochę samokrytyki i realnego spojrzenia na świat. Nie ma sensu obrażać się, że promuje ludzi przedsiębiorczych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elle Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 23:20 ok, jestes specjalista. a co mają powiedziec przecietni ludzie, o przeciętnej inteligencji? im tez nalezy sie praca. nie kazdy ma zadatki na przebojowego szczura, nie kazdy predyspozycje psychiczne zeby sie przebijac. tacy ludzie tez istnieja i ich jest wiekszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 02:49 Gość portalu: elle napisał(a): > ok, jestes specjalista. a co mają powiedziec przecietni ludzie, o przeciętnej > inteligencji? im tez nalezy sie praca. nie kazdy ma zadatki na Co masz na mysli, piszac "nalezy sie praca"? Jak to, "nalezy sie"? Komu i za co? Praca nikomu nie "nalezy sie" - rzecz polega tylko na tym, czy umiesz robic to cos, co ktos inny akurat potrzebuje miec zrobione. I jesli umiesz i zrobisz, to wtedy dopiero nalezy Ci sie - tak, tutaj wlasnie nalezy sie - zaplata za prace. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia101 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 10:03 No tak - ale jak pracę ma dostać ktoś sumienny, pracowity, ale nie "wybijający się", nie przebojowy na pokaz? Czemu szaraczki, które znają się na rzeczy, ale nie mają "gadanego" i są skromni nie mogą się przebić przez ten blichtr pseudo- kompetencji "gwiazd"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:50 Mam pytanie jak Pan niby sprawdza brak powiązań rekrutowanych z pracownikami firmy.Zastanawiające.Jak i również nie uwierzę w fakt,że nigdy nikt Panu nie zarekomendował nikogo.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 09:47 > Nawet wykwalifikowani specjaliści muszą mieć ZNAJOMOŚCI, jak dorośniesz to > zobaczysz!! Pozdrówka!! od 8miu lat pracuję zawodowo. kiedy wg Ciebie się dorasta? swoją opinię podtrzymuję. a teksty 'jak dorośniesz to zobaczysz' świadczą o niewielkiej umiejętności prowadzenia dyskusji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ares1970 Re: Tak się dostaje pracę IP: *.remcom.it.pl 11.07.06, 10:08 to albo jesteś dobry w tym co robisz, albo się litują nad Tobą i dlatego jeszcze pracujesz. Znam takich pracowników i firmy( wypowiedzi pracodawców ).Jest jeszcze jedna możliwość - jesteś członkiem rodziny lub dobrym znajomym przełożonego ( co może oznaczać j/w ). Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 18:43 > to albo jesteś dobry w tym co robisz, albo się litują nad Tobą i dlatego jeszcz > e pracujesz. Znam takich pracowników i firmy( wypowiedzi pracodawców ).Jest jes > zcze jedna możliwość - jesteś członkiem rodziny lub dobrym znajomym przełożoneg > o ( co może oznaczać j/w ). jedna z tych rzeczy - tak jestem WYSTARCZAJĄCO dobry. jak i ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ pracowników firm prywatnych (zatrudniających więcej niż kilka osób - bo w przypadku firm tak malutkich logicznym jest ze zazwyczaj pracuje tam najbliższa rodzina). i tak to zazwyczaj wygląda - pracę teraz dostaje się za kompetencje. nie dotyczy to oczywiście instytucji państwowych (przynajmniej tak wynika z tego co udaje mi się usłyszeć), ale w prywatnych to tak zazwyczaj działa. dlatego denerwuje mnie, gdy ktoś pisze że 'trzeba mieć znajomości'. świadczy to o tym (przynajmniej dla mnie) że ktoś tej pracy w ogole nie szuka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śróbka Re: Tak się dostaje pracę IP: 195.205.3.* 11.07.06, 20:10 > jedna z tych rzeczy - tak jestem WYSTARCZAJĄCO dobry. Nie oszukuj ,gdybyś był ,to ciebie juz tu by nie było Odpowiedz Link Zgłoś
ares1970 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 00:20 entropia napisał: > jedna z tych rzeczy - tak jestem WYSTARCZAJĄCO dobry. Może i jesteś . Nie neguje.Ale tu "pokazałeś",że jesteś przemądżały. >pracę teraz dostaje się za kompetencje. nie dotycz > y to oczywiście instytucji państwowych (przynajmniej tak wynika z tego co udaje > mi się usłyszeć), ale w prywatnych to tak zazwyczaj działa. No tu też się z Tobą całkowicie nie zgodzę.Mam juz przepracowane ok.20 lat. Sam miałem złatwioną pracę u prywaciarza .Teraz jest tak samo i nieważne czy to prywatna firma, czy państwowa.Pewnie,że w państwowej jest to nagminne.Pewnie zależy to od wielu czynników, choćby w jakim mieście (innym rejonie),wieku potencjalnego przyszłego pracownika, charakteru pracy i zarobków,i wiele innycz mniejszych czy większych czynników. Nie w każdej poważnej firmie specjalista od .... kształcił się w tym zawodzie.Być może był on wciągnięty po znajomości, a potem , zbiegiem czasu nabył fachu w tej dziedzinie.Oczywiście nie możemy tego uogólniać. > dlatego denerwuje mnie, gdy ktoś pisze że 'trzeba mieć znajomości'. świadczy to > o tym (przynajmniej dla mnie) że ktoś tej pracy w ogole nie szuka. Starałem się choć trochę to wyjaśnic. Mnie też wiele rzeczy denerwuje, chociaż pewnoś siebie, ledwo skonczonych studentów.A mianowicie,że oni lepiej wiedzą od "zwykłego" pracownika i muszą na dzień dobry dostać pensjękilka krotnie większą od niego.Przecież wiedza nie zawsze idzie w parze z wiedzą praktyczną i samą praktyką. A zresztą Ci co są na tych forach tacy mądrzy, to czemu nie robicie nic,żeby się coś choć trochę innym poprawiło?Każdy jest mądry TYLKO dla SIEBIE , czy nie jest tak? Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 08:31 ares1970 napisał: > entropia napisał: > > > > jedna z tych rzeczy - tak jestem WYSTARCZAJĄCO dobry. > > Może i jesteś . Nie neguje.Ale tu "pokazałeś",że jesteś przemądżały. chyba lepiej byc przemadRZalym, niz niedouczonym...... > > chwila chwila- najpierw piszesz: > Nie w każdej poważnej firmie specjalista od .... kształcił się w tym zawodzie.B > yć może był on wciągnięty po znajomości, a potem , zbiegiem czasu nabył fachu w > tej dziedzinie.. a dalej: >Przecież wiedza nie zawsze > idzie w parze z wiedzą praktyczną i samą praktyką. to jak to jest w koncu? ja tez zajmuje sie naborem ludzi i czasem decyduje kryterium zdecydowanie bardziej zwiazane z pasja, jakas umiejetnoscia niz wyksztalceniem czy nawet konkretnym doswiadczeniem zawodowym. > A zresztą Ci co są na tych forach tacy mądrzy, to czemu nie robicie nic,żeby si > ę coś choć trochę innym poprawiło?Każdy jest mądry TYLKO dla SIEBIE , czy nie j > est tak? co ty w ogole gadasz????? dlaczego ja mam robic cos aby innym bylo lepiej? jasne ze jestem madra dla siebie, bo nei po to tyle lat sie kstalcilam, pracowalam w czasie studiow aby teraz martwic sie o tych, ktorzy albo nie chcieli sie uczyc albo nie nie chcialo im sie pracowac! typowe myslenie komunistyczne- wszystkim rowno- i leniom i pracusiom... informuje cie tez, iz szukalam juz kilka razy ludzi do pracy i pomimo podobnego do twoego narzekania i ponoc bezobocia- niegdy nie bylo setek ofert, ludzie nie czytaja dokladnieogloszeni sla CV na co sie da, a wymagania maja ze ho,ho, ho- na dzien dobry umowa o prace, czesto biuro, itp. no ale jak widac wielu mysli "mi sie nalezy' a- i tez czasem biore kogos z polecenia, ale tylko jesli jest kompetentny i jak sie nie sprawdzi- do widzenia. np. dlaczego mialam nie dac pracy mojej mamie skoro jest najlepszym fachowcem w swojej dziedzinie jakiego znam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willow999 Re: Tak się dostaje pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:17 np. dlaczego mialam nie dac pracy mojej mamie skoro jest najlepszym fachowcem w swojej dziedzinie jakiego znam? jeśli dałaś pracę swojej matce to albo pracujesz w kilkuosobowej firemce, ale jesteś dupa a nie manager. nie daje się pracy rodzinie, bo choćby byli specjalistanmi nie z tej ziemi, źle to działa na atmosferę w firmie. zawsze znjdzie sie ktoś, kto powie, że to nepotyzm Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 10:24 Gość portalu: willow999 napisał(a): > np. dlaczego mialam nie dac pracy mojej mamie > skoro jest najlepszym fachowcem w swojej dziedzinie jakiego znam? > > jeśli dałaś pracę swojej matce to albo pracujesz w kilkuosobowej firemce, ale > jesteś dupa a nie manager. > nie daje się pracy rodzinie, bo choćby byli specjalistanmi nie z tej ziemi, źle > > to działa na atmosferę w firmie. zawsze znjdzie sie ktoś, kto powie, że to > nepotyzm 1. gdy zaczela nie wyrabiac czasowo (praca u nas byla dla nie j dodatkowa) zrezygnowalismy z wspolpracy 2. nikt nie mowil ze to nepotyzm, bo bylismy wtedy rozwijajaca sie firma i za taki fachwiec za takie pieniadze byl dlanas skarbem. odwalila kawal dobrej roboty i wszyscy mieli do tego podjecie, iz mielismy szczescie pracujac z nia, a nie ze "to moja mama". czyli innymi slowy- zdrowe podejscie do slowa "rekomendacje" 3.mysle ze mozna nawet pracowac ze swoim mezem, jesli tylko jest sie na tyle dojrzalym i ma sie profesjonalne podejcie. nie uogolniaj. 4. jestem dupa menager pewnie, bo sie tym nie zajmuje i nigdy nei zajmowalam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willow999 Re: Tak się dostaje pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:35 sama odpowiedziałaś "firma rozwijająca się", więc prawdopodobnie kilkuosobowa w wiekszej nie powinno się tego robić - każde zatrudnienie rodziny powoduje, że dział obok nie będzie oceniał kompetencji tylko konotacje rodzinne. co do pracy z "żoną" osobiście uważam że warto przez te 8 godzin od siebie odetchnąć, ale to kwestia charakteru ;). mam kuzyna prowadzacego z żoną kancelarię i oni świetnie ze sobą pracują. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ares1970 Re: DO zamyslonej4 i innych 12.07.06, 10:55 zamyslona4 napisała: > chyba lepiej byc przemadRZalym, niz niedouczonym...... Pewnie ,że niedouczonym nie wart być. Warto być jednak mądrym i kompetentnym. Przemądżałość to jest zła cecha charakteru. Codziło mi o wiedzę teoretyczną nabytą w szkole i wiedzę nabytą podczas pracy. A to nie zawsze to samo. > co ty w ogole gadasz????? dlaczego ja mam robic cos aby innym bylo lepiej? > jasne ze jestem madra dla siebie, bo nei po to tyle lat sie kstalcilam, > pracowalam w czasie studiow aby teraz martwic sie o tych, ktorzy albo nie > chcieli sie uczyc albo nie nie chcialo im sie pracowac! typowe myslenie > komunistyczne- wszystkim rowno- i leniom i pracusiom... Jeżeli Twoja wiedza jest tak samo "dobra" jak Twoja ortografia, to współczuje wszystkim kandydatom.A Twoje spojrzenie na częściową pomoc innym jest krótkowzroczne.To nie jest spojrzenie komunistyczne tylko raczej gospodarcze.Przemyśl to , a Sama się przekonasz. > na dzien dobry umowa o prace, czesto biuro, itp. no ale jak widac wielu > mysli "mi sie nalezy' A co jest złego w umowie o pracę na dzien dobry. Powinnaś wiedzieć,że jest taka umowa na okres próbny.To wystarcza jaki jest potencjalny pracownik. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: DO zamyslonej4 i innych 12.07.06, 13:46 ares1970 napisał: >> > > chyba lepiej byc przemadRZalym, niz niedouczonym...... > > Pewnie ,że niedouczonym nie wart być. Warto być jednak mądrym i kompetentnym. > Przemądżałość to jest zła cecha charakteru. > > Codziło mi o wiedzę teoretyczną nabytą w szkole i wiedzę nabytą podczas pracy. > A to nie zawsze to samo. > > > > > > Jeżeli Twoja wiedza jest tak samo "dobra" jak Twoja ortografia, to współczuje w > szystkim kandydatom. moj drogi- przeczytaj RAZ JESZCZE caly powyzszy tekst bo chyba nie dociera do ciebie - do czego nawiazalam z byciem przemadRZalym... i jesli z twoja wiedza jest tak samo jak z twoja ortografia to wspolczuje wszystkim twoim pracodawcom... A Twoje spojrzenie na częściową pomoc innym jest krótkowzro > czne.To nie jest spojrzenie komunistyczne tylko raczej gospodarcze.Przemyśl to > , a Sama się przekonasz. 1. dacie wedki a nieryby jest jak najbardziej dlugowzroczne 2. przemyslam -> wprowadzilam nawet w zycie-> przekonalam sie- mam swietnych wspolpracownikow, firma odnosi ogromne sukcesy bo pracuja ludzie ktorzy chca zrobic by zarobic, a nie zarobic by zrobic. > > > > A co jest złego w umowie o pracę na dzien dobry. Powinnaś wiedzieć,że jest taka > umowa na okres próbny. ale nie na kazde stanowisko podpisuje sie umowe o prace! powinienes tez wiedziec jakie sa koszty utzrymania pracownika. > To wystarcza jaki jest potencjalny pracownik. ?????????????????? ze co??? > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Tak się dostaje pracę IP: 218.18.42.* 12.07.06, 21:05 Bardzo fajnie mu odpowiedzialas i zasadniczo masz racje z tym, ze ksztalcimy sie dla sibie. Ale kto inny bedzie pchal ta cywilizacje do przodu jak nie ludzie wyksztalceni, to wlasnie my mamy zrobic wszystko aby nastepnym pokoleniom bylo lzej. Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: Tak się dostaje pracę 13.07.06, 09:35 > > jedna z tych rzeczy - tak jestem WYSTARCZAJĄCO dobry. > Może i jesteś . Nie neguje.Ale tu "pokazałeś",że jesteś przemądżały. a na czym polega moja przemądrzałość? na tym że mam inne zdanie niż ty? bo stwierdzenie, że ma się wystarczające kompetencje do wykonywania swojej pracy moim zdaniem nie czyni mnie przemądrzałym :-) > A zresztą Ci co są na tych forach tacy mądrzy, to czemu nie robicie nic,żeby si > ę coś choć trochę innym poprawiło?Każdy jest mądry TYLKO dla SIEBIE , czy nie j > est tak? Przepraszam, ale dlaczego to ja mam robić coś żeby się poprawiło innym, skoro mam wrażenie że ci 'inni' nie robią nic sami? Odpowiedz Link Zgłoś
anna-dark Albo dajesz ciała za pracę... 11.07.06, 18:58 Albo dajesz ciała za pracę... Gość portalu: ares1970 napisał(a): > to albo jesteś dobry w tym co robisz, albo się litują nad Tobą i dlatego jeszcz > e pracujesz. Znam takich pracowników i firmy( wypowiedzi pracodawców ).Jest jes > zcze jedna możliwość - jesteś członkiem rodziny lub dobrym znajomym przełożoneg > o ( co może oznaczać j/w ). > Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Tak się dostaje pracę IP: *.chello.pl 11.07.06, 22:20 Mam 4 letnie doświadczenie zawodowe, w ciągu tego czasu urodziłam także dwoje dzieci. Dwa razy dostałam pracę z Wyborczej. Moją pensję w tym okresie podwoiłam. Pracuję i jestem bardzo zadowolona. Zaręczam że można bez znajomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 08:28 Jako pracodawca-z zasady jak ognia unika się zatrudniania famili i dobrych znajomych bo to w lini prostej oznacza konflikty. Chyba,z e bizes jest z założenia rodzinny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:54 Ale człowieku ty się żalisz czy chwalisz tym 8- letnim stażem zawodowym.Bo nie wiem jak to odczytywać.Czy dopuszczasz w tej kwesti luz interpretacyjny.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: Tak się dostaje pracę 13.07.06, 09:47 > Ale człowieku ty się żalisz czy chwalisz tym 8- letnim stażem zawodowym.Bo nie > wiem jak to odczytywać.Czy dopuszczasz w tej kwesti luz > interpretacyjny.Pozdrawiam. była to reakcja na zarzut, że więcej będę rozumiał gdy dorosnę. podałem liczbę przepracowanych lat, uznając, że jest to wystarczająca legitymacja do wypowiadania się na temat poszukiwania pracy. stwierdzenie to wydawało mi się to oczywistym i nie wymagającym dodatkowych wytłumaczeń, dlatego nie wiem jak odczytać Pani uwagę dot. moich żalów czy też przechwałek. czy przypisać ją nieumiejętności czytania ze zrozumieniem, czy też chęci wyżycia się na forum. czy dopuszcza Pani w tej kwestii luz interpretacyjny? ;-) Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kryminalistyka1 Re: Tak się dostaje pracę 13.07.06, 21:46 Witam.Chciałabym uprzedzić Pana,że są tu osoby o znacznie dłuższym stażu pracy i nie piszą rzeczy takich jak Pan.Widocznie jeszcze mało Pan wie i widział.A co do mojego odczucia co do Pana wypowiedzi to muszę stwierdzić,że nie są owiane pozytywami.Pracuję jako radca prawny już od 15 lat i popieram tych młodych ludzi,a nazywanie kogoś nieudolnym czy też w podobnym kontekście tego znaczenia jest nie na miejscu.Bo to co się teraz dzieje na naszym rynku pracy woła o pomstę do Nieba.Radzę się porozglądać i dopiero wypowiadać.A forum nie służy mi jako miejsce wyzbycia się emocji,ale nie ukrywam faktu,iż denerwuje mnie to jak ktoś jest zadufanym w sobie bufonem,przepraszam za wyrażenie ,ale niestety tak myślę.A co do czytania ze zrozumienie zapewniam Pana,że nie mam z tym najmniejszego problemu,a poprostu powiązałam to z tekstami,których Pana był autorem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 21:47 Witam.Chciałabym uprzedzić Pana,że są tu osoby o znacznie dłuższym stażu pracy i nie piszą rzeczy takich jak Pan.Widocznie jeszcze mało Pan wie i widział.A co do mojego odczucia co do Pana wypowiedzi to muszę stwierdzić,że nie są owiane pozytywami.Pracuję jako radca prawny już od 15 lat i popieram tych młodych ludzi,a nazywanie kogoś nieudolnym czy też w podobnym kontekście tego znaczenia jest nie na miejscu.Bo to co się teraz dzieje na naszym rynku pracy woła o pomstę do Nieba.Radzę się porozglądać i dopiero wypowiadać.A forum nie służy mi jako miejsce wyzbycia się emocji,ale nie ukrywam faktu,iż denerwuje mnie to jak ktoś jest zadufanym w sobie bufonem,przepraszam za wyrażenie ,ale niestety tak myślę.A co do czytania ze zrozumienie zapewniam Pana,że nie mam z tym najmniejszego problemu,a poprostu powiązałam to z tekstami,których Pana był autorem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: Tak się dostaje pracę 19.07.06, 11:34 > Witam.Chciałabym uprzedzić Pana,że są tu osoby o znacznie dłuższym stażu pracy > i nie piszą rzeczy takich jak Pan. Przepraszam, ale czy to, że są tu osoby z dłuższym stażem pracy odbiera mi to prawo do wypowiedzi? 'Nie piszą takich rzeczy', tzn, przepraszam, jakich wlaściwie? Że pracę można znaleźć dzięki kompetencjom i/lub, po prostu, jej szukaniu? Twierdzi Pani że to niemożliwe? Bo nie wiem, czego dotyczył zarzut 'pisania takich rzezcy' > jako miejsce wyzbycia się emocji,ale nie ukrywam faktu,iż denerwuje mnie to jak > > ktoś jest zadufanym w sobie bufonem,przepraszam za wyrażenie ,ale niestety tak > myślę Przepraszam bardzo, ale zupełnie nie rozumiem, dlaczego właściwie Pani mnie obraża. Przez większość życia musiałem sobie radzić sam. To że mam prace zawdzięczam tylko sobie. Widzę jak wyglądała i wygląda w tym względzie sytuacja zarówno w moim rodzinnym mieście (z olbrzymim bezrobociem) jak i mieście w którym mieszkam obecnie (praktycznie bez bezrobocia). Szczególnie w tym pierwszym znalezienie pracy jest trudne (a w przeszłości było nawet bardzo trudne), nie zmienia to faktu, że znam naprawdę wiele ludzi, którzy znaleźli ją BEZ tzw. znajomości i rodziny. Czy wyrażanie takich opinii czyni mnie bufonem (zadufanym w sobie)? Jak właściwie definiuje Pani bufona? > A co do czytania ze zrozumienie zapewniam Pana,że nie mam z tym > najmniejszego problemu,a poprostu powiązałam to z tekstami,których Pana był > autorem. Niestety praktyka trochę przeczy Pani deklaracjom... Wypowiada Pani bardzo mocne, rzec by można, że wręcz obraźliwe, sądy. Nie podaje Pani żadnych racjonalnych argumentów, zastępując je pomówieniami. Dziwi to szczególnie w kontekscie powoływania się Pani na swój zawód. Ale jak rozumiem, podpisując się własnym nazwiskiem ma Pani zapewne większe opory przed określaniem rozmówcy zwrotami powszechnie uważanymi za obraźliwe. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
svarte_sjel Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 20:18 Gość portalu: ksw napisał(a): > Nawet wykwalifikowani specjaliści muszą mieć ZNAJOMOŚCI, jak dorośniesz to > zobaczysz!! Pozdrówka!! Wyjasnij mi jaki interes ma mieć pracodawca w wybieraniu tylko "tych ze znajomościami" w sytuacji, gdy ma czesto problem ze znalezieniem w ogóle nadających się ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:59 A może bardziej adekwatne w tej sytuacji będzie pytanie dlaczego tych ludzi nie może znależć.Wiesz różnie każdy interpretuje pojęcie odpowiedni pracownik.A jaki interes ma ztego, że zatrudnia po znajomości, trzeba byłoby poszukać odpowiedzi u samego źródła czyli u konkretnego szefa.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
walutka Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 11:45 To nieprawda. Moim zdaniem można znaleźć pracę jak coś się umie a nie macha się jedynie papierkami pzred nosem HR-owca i pozoruje się na kogoś innego niż jest. Ale dobrą pracę jednak (naprawdę dobrze płatna nie mówiąc o warunkach) to najlepiej jednak po znajmomościach i wtedy nawet ci mniej kompetentni szybciej dostaną ją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Tak się dostaje pracę IP: *.twp.olsztyn.pl / *.twp.olsztyn.pl 10.07.06, 12:58 Nawet nie wiesz jak ja bym chciał się dostać do takiego urzędu większa płaca lepsze warunki pracy niż u tzw przedsiębiorcy a tak naprawdę "wyzyskiwacza". Odpowiedz Link Zgłoś
ropniak1 Re: Tak się dostaje pracę 10.07.06, 16:17 Entropio,niekoniecznie jest jak mówisz , nawet w artykule podkreśla się rolę rekomendacji. Jeżeli dwie osoby będę miały takie samekwalifikacje(studia, staz język obcy, podobny poziom komunikatywności) a jedna z nich bedzie rekomendowana zawsze to ona zostanie wybrana na całe szczęście nie zawsze, chociaz często sa rekomendowani:):):() Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 08:39 > Tak mówią tylko leniwi i niekompetentni, którzy nie widzą dla siebie innej kari > ery niż z polecenia, w państwowym urzędzie. Bla, bla, bla... Sprobuj inaczej dostac prace w wieku okolo 40 lat, nie bedac niszowym specjalista technicznym. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:08 Tak mówi większość społeczeństwa,czyzby nasz naród naprawdę należał do ,aż tak leniwych nie sądzę.Niech Pani nie widzi tylko tego czego chce.Gdyby faktu pracy po znajomości nie było również temat nie byłby tak nagłośniony, a jest inaczej niestety.Pozdrawiam,i gratuluję optymizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 14:50 nie jestem leniwa i nie kompetentna i nie szukam pracy w urzędzie po znajomości mam wykształcenie, doświadczenie, umiejętności, dobrą opinię z poprzedniej firmy, świetnie napisane CV i list motywacyjny i co?? i nic!!! przeszłam setki rekrutacji, miałam beznadziejną pracę i zmieniłam ją na trochę mniej beznadziejną uważam, że procesy rekrutacyjne to pomyłka, a przeprowadzają je domorośli HR z dyplomem wyższej uczelni oderwani od rzeczywistości twierdzicie, że trudno znaleźć porządnego pracownika i bardzo dobrze. może w końcu zrozumiecie gdzie popełniacie błędy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: assia Re: Tak się dostaje pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 17:44 racja Odpowiedz Link Zgłoś
spzoo Re: Tak się dostaje pracę 12.07.06, 16:25 entropia napisał: > > Totalna fikcja. W polsce Dobra prace dostaje sie dzieki: > > - znajomosciami > > - pieniadzam > > - poprzez znajmoych > > Tak mówią tylko leniwi i niekompetentni, którzy nie widzą dla siebie innej kari > ery niż z polecenia, w państwowym urzędzie. Akurat ;). Dawno, dawno temu ... szukałem pracy. Umówiłem się na spotkanie w ORIX Leasing. Wówczas jeszcze siedziba ORIX była w budynku Intraco. Na rozmowe przyszła kierownik działu leasingu (jakieś niezadowolone z życia babsko z medalionem o srednicy 5 cm na szyjce :). Na początek pytania ogólne jakieś tam, potem babsko pyta co to jest leasing wg USTAWY O LEASINGU (baba jest kierowniczką w firmie leasingowej :) i nie wie, że nie ma czegoś takiego jak ustawa o leasingu). Odpowiedziałem grzecznie, że nie ma ustawy o leasingu (myślałem że mnie podpuszcza), że jest kodeks cywilny, updof itd. Babsko się wnerwiło ... i co? Efekt był taki, że pracę dostały jakieś absolwentki polonistyki i pedagogiki, które o leasingu dowiedzialy się trochę z internetu. Wiem stąd, bo dwa tygodnie później był artykuł W GW o ORIX. Postanowili postawić na mlodych dynamicznych :). Czyżby niedouczone babsko bało się konkurencji? Trzy tygodnie później znowu szukali specjalistów ds. leasingu. Ciekawe kogo tym razem wybrali. Panów po politologii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: assia Re: Tak się dostaje pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 17:46 tylko sie zalamac Odpowiedz Link Zgłoś
olabrak Impel HR hmmm... 10.07.06, 10:16 Poznan,bylam tam na rozmowie,aplikowalam na stanowisko biurowe-ich kolezanka zostala awansowana i potrzebowali kogos na jej miejsce,oczywiscie zadanie w excelu zrobilam dobrze bo bylo latwe,pozniej byla rozmowa z prezesem,najpierw zapewniono mnie ze jakikolwiek bedzie wynik rozmowy oddzwonia z odpowiedzia,pomyslalam ogromna firma zatrudniajaca(jak sie na wstepie pochwalil pan prezes kilkadziesiat tysiecy pracownikow w calym kraju)to i powazna i godna zaufania,pozniej rozmowa odbywala sie w dosyc luznej atmosferze,pan prezes utwierdzal mnie w przekonaniu ze wlasnie takiej jak ja osoby potrzebuje,pomyslalam ze to jakas podpucha ale mysle wyslucham cie gosciu,gadal jak wprawiony akwizytor;)na sam koniec zirytowana nie podaniem zadnych szczegolow dotyczacych stanowiska tylko nawracaniem do jakze wspanialej(smiech na sali)firmy zwrocilam uwage panu prezesowi ze powinien chociaz mi powiedziec jakie stanowiska sa do obsadzenia(w ogloszeniu byla liczba mnoga wiec wywnioskowalam)pan prezes na to ze stanowisko jego asytentki(o boshe krzyz na droge)i tej pani co odchodzi oczywiscie mnie zapewniajac o telefonie,po czym jak wyszlam(to bylo jakies 3tyg.temu),jakze sie zdziwilam jak w nastepnej gazecie z dodatkiem praca bylo identyczne ogloszenie,wkur...jak cholera zadz.po czym pani w sluchawce poinformowala mnie ze mieli baaaardzo duzo chetnych a wykupili ogloszenie na 2 numery dodatku praca tak na wszelki wypadek,zadz.pod numer tel.prezesa tam wogole o zadnej porze dnia i nocy nikt nie odbiera, i tak mysle sobie-chyba tylko tak jak jest napisane w tym artykule wyglada"selekcja"hihi dobre w Impel s.a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beny51 Re: Impel HR hmmm... IP: 195.33.70.* 10.07.06, 10:41 W cale sie nie dziwie, ze cie dziecino nie przyjeli. Byc moze internet to nie miejsce, gdzie ludzie przykladaja szczegolna wage do poprawnosci jezyka pisanego, ale twojego pseudointeligenckiego belkotu nie da sie czytac. Sugeruje powrot gdzies w okolice 2-3 klasy szkoly podstawowej, tam powinien wyksztalcic ci sie nawyk zamkania wypowiedzi w zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyra Re: Impel HR hmmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 12:59 Gość portalu: Beny51 napisał(a): > W cale sie nie dziwie, ze cie dziecino nie przyjeli. > Byc moze internet to nie miejsce, gdzie ludzie przykladaja szczegolna wage do > poprawnosci jezyka pisanego, ale twojego pseudointeligenckiego belkotu nie da > sie czytac. Sugeruje powrot gdzies w okolice 2-3 klasy szkoly podstawowej, tam > powinien wyksztalcic ci sie nawyk zamkania wypowiedzi w zdania. Sugeruję byś się zmknął jadowita żmijo, nikogo nie obchodzi tutaj Twoje zdanie. "Wcale" pisze się łącznie, głupcze. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Impel HR hmmm... 11.07.06, 18:42 > Sugeruję byś się zmknął jadowita żmijo, nikogo nie obchodzi tutaj Twoje zdanie. A mnie nie obchodzi np. twoje. Więc sugeruję, żebyś się zamknęła (zamknął). Zgadzam się z Benym - w życiu nie przyjęłabym do pracy kogoś, kto nie potrafi pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Impel HR hmmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:20 Hmm ciekawe jakie kryterium w trakcie rekrutacji byś obrała efektywność czy mało istotne błędy w tekście pisanym.Zastanów się i odpowiedz na to pytanie zaznaczam ,że możesz wybrać tylko jedną z tych cech.Życzę trafnego wyboru.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Impel HR hmmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:15 Mam prośbę człowieku zanim skrytykujesz tutaj kogoś popatrz na własny styl,składnie,szyk itd.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p26 Re: Impel HR hmmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:41 A masz może gościu jakiś merytoryczne uwagi. Ja przeczytałem i wszyskto rozumiem. Tak więc wnioskuje, że ćwierćinteligentem to jesteś ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurij Re: Impel HR hmmm... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 10:54 Te wszystkie zasrane firmy piszą: "w związku z dynamicznym rozwojem", "prężnie rozwijająca się firma" i inne debilne rzeczy. Tak naprawdę szukają sami nie wiedzą kogo, kryteria mają nieraz niezwiązane ze stanowiskiem i na spotkaniu zadają debilne pytania. ój kolega- spec w swojej branży (12 lat doświadczenia w renomowanej firmie) odpadł bo... tak komputer zadecydował na podstawie testów (czytaj debilnych pytań). Nikt z nim nawet nie porozmawiał. Ot co- cała rekrutacja. Zaznaczę, że pracuję i jestem zadowolony ze swojej pracy, a zaglądam tu, gdyż lubię czytać, co ludzie piszą. Pozdrawiam wszystkich z forum:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LMB Złość odrzuconej IP: *.icpnet.pl 10.07.06, 14:46 > mysle sobie-chyba tylko tak jak jest napisane w tym artykule > wyglada"selekcja"hihi dobre w Impel s.a. Tak właśnie wygląda selekcja - odpadają gorsi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Impel HR hmmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:12 Niestety takie fikcyjne ogłoszenia,gdzie już z góry wiadomo kto będzie przyjęty na dane stanowisko to codzienność.Więc nie martw się, w twojej sytuacji jest większość ludzi.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bumelant Re: Tak się dostaje pracę IP: *.pl / *.pronets.pl 10.07.06, 10:40 W POlsce 99% dostaje się pracę PO ZNAJOMOŚCI, są oczywiście wyjątki no ale trzeba mieć szczęscie i to nieliche!!! A najbardzioej pieją o "własnej samodzielnosci" dzieciaki które właśnie dostały robotę PO ZNAJOMOŚCI, mimo tego, że ich doswiadczenie i kwalifikacje są mierne albo przeciętne!! Wiem coś o tym bo do jednej firmy X na Pomorzu przyjeto goiścia po Historii na speca od zakupów ( miał on 25 lat i 0 lat doświadczenia) he he!! A moze to jakiś "Eugeniusz-Geniusz" był he he!!??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beny Re: Tak się dostaje pracę IP: 195.33.70.* 10.07.06, 10:43 Nadawane nicki zwykle mowia same za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koval Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 11:15 Jak zwykle prawda leży po środku. Trzeba mieć szczęście, ale szczęściu trzeba pomóc. Jak w tym dowcipie o księdzu podczas powodzi... no ale nie o tym, ja dostałem pracę ponieważ potrzebowali człowieka. Na rozmowie kwalifikacyjnej nie było dziwnego patrzenia się w oczy i pytanie typu, "...niech pan wymieni 10 powódów dlaczego długopis nie działa...". Co prawda zaproponowali okres próbny, ale już po 2 tygodniach wiedzieli, że przyjęli bardzo dobrego praccownika. Już pracuję rok czasu i nie zawiedli się na mnie i boją się, żebym nie uciekł za granicę. Może tak podziękować państwu z działów HR a zaufać ludziom, którzy pracują w dziale do którego zamiaruje się przyjęcie nowego pracownika. Pozdrawiam psycholożek i psycholożków... HR śmiechu warte Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wilkuzi Re: Tak się dostaje pracę IP: *.gazownia.szczecin.pl 13.07.06, 12:44 Prawda nigdy nie leży po ?rodku. Odpowiedz Link Zgłoś
olabrak Oj Beny51... 10.07.06, 13:46 Dzięki tobie sie roześmialam,miłej pracy w Impel S.A.Przynajmniej można zauważyć między słowami kto broni tej"firmy"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:25 A o czym cię niby informują,bo ja nie widzę związku przyczynowo- skutkowego.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p26 Kto to jest ten Beny?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:46 Znam takich kut.... Zawsze wszystko wiedzą najlepiej, krytykują, są po prostu naj. W praktyce jednak gó.. wiedzą. Żadnych argumentów, jedynie obelgi i czepianie się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: assia Re: Tak się dostaje pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 18:00 no dobre geniusz eugeniusz heh z jednej strony smiac sie chce, ale chyba do lez Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LMB Fikcja? Gdzie? IP: *.icpnet.pl 10.07.06, 14:44 > Totalna fikcja. W polsce Dobra prace dostaje sie dzieki: > - znajomosciami Nigdy nie zatrudniłem kogoś tylko dlatego, że ktoś inny mnie o to prosił. Oczywiście znam takie przypadki, i to w dużych firmach, ale też znam mnóstwo przeciwnych. > - pieniadzam ?? co tutaj masz na myśli? > - poprzez znajmoych Czyli wg. rekomendacji. To właśnie pisze w artykule. Sam zresztą też preferuję zatrudniać kogoś, kto ma poręczenie mojego znajomego. W razie czego jest do kogo mieć pretensje. Odpowiedz Link Zgłoś
zibiczek Re: Tak się dostaje pracę 10.07.06, 14:53 Nie zgadzam się. Ja swoje dotychczasowe prace zdobywałem właśnie dzięki rekomendacjom i doświadczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Tak się dostaje pracę IP: 83.168.106.* 19.07.06, 12:05 Ludzi dostających pracę dzięki rekomendacją plus rzekomeme doświadczenie jest pełno. Przydypasy nigdy nie zrezygnują z układów, bo przynoszą im one same zyski, niezłą kasę, dom, samochód, kochanki. Przydupasy nigdy z tego układu nie zrezygnują, bo na relanym rynku pracy to byliby bezdomni. Ludziom bez układów proponuję aby nie przykładali wagi zbyt dużej do firm, które przyjmują po prostu swoich. Należy iść do przodu i szukać dalej normalnej pracy bez układów, a co dzisiaj nie jest zbyt łatwe. Szare myszki, czyli uczciwi i rzetelni pracownicy jak pracują lub znajdą pracę- to niech mówią ze wszystko im się podoba wpracy i są z niej zadowoleni. A jak szef - przydupas lub sam przydupas, z którym bedziecie pracowali popełni błąd to udawajcie ze go nie widzicie i nidgy go nie próbujcie ani poprawić ani w żaden sposób sprostować. Przydupasy popełniajacy błedy - które nie bęą prostowane przez ludzi bez pleców - też z czasem wylecą, bo ile razy swoje błędy można zwalać na innych pracowników. Nadejdzie czas,że i swój wyleci, a pracy to już nie znajdzie. Pracując jako nikt z ulicy nie pomagaj nikomu w pracy, nie wyprostowuj błędów czyiś znajomych, ciesz się z błędów popełnianych przez swoich- bo za nie zapłaci firma, a ty w przyszłości to możesz zawsze znaleźć inną pracę i będziesz jeszcze miał doświadczenie i trochę kasy też się uzbiera. Ludzie uczciwi nie bądźcie nadgorliwi w pracy, nie pomagajcie likwidować błędóów w pracy, jeżeli macie coś co można ukraść, to bierzcie pełnymi rekami, zawsze trafi się wam jakaś propozycja, to z niej skorzystajcie, co was obchodzi że firma kupi towar droższy o 50 zł czy 50000zł, ważne że pracownik uczciwy ma kasę dodatkową, a firma to i tak wszystko w koszty rzuci. Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 Re: Tak się dostaje pracę 10.07.06, 17:03 a kto pracuje w Impelu, w 80% renciści, i o jakich stanowiskach tu piszą.Pewnie w Impel Cleaning mozna awansować ze zwykłej sprzątaczki na sprzątaczke która jeździ maszyną sprzątającą po hipermarkecie ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ares1970 Re: Tak się dostaje pracę IP: *.remcom.it.pl 10.07.06, 23:23 Ja już pracuję chyba w piątej czy szóstej firmie bez znajomości i innych "wejść". I zowu szukam pracy w zawodzie swoim lub innym. Pewnie ,że można znaleźć robotę bez żadnych znajomości. Tylko za jakie pieniądze - marne. Ci co są rekomendowani ( znaczna ich część) są zatudniani w firmach dzie można znacznie więcej wyciągnąć. PS. I niech nikt nie mówi ,że pracuje tylko dla samej satysfakcji a nie dla pieniędzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śróbka Re: Tak się dostaje pracę IP: 195.205.3.* 11.07.06, 19:02 > Ja już pracuję chyba w piątej czy szóstej firmie bez znajomości i innych "wejść > ". I zowu szukam pracy w zawodzie swoim lub innym. Pewnie ,że można znaleźć rob > otę bez żadnych znajomości. Tylko za jakie pieniądze - marne. Ci co są rekomend > owani ( znaczna ich część) są zatudniani w firmach dzie można znacznie więcej w Bez tzw.pleców ,trzeba wiedzieć lepiej ,umieć wiecej ,byc ogólnie supermanem :) Przysłowiowe 2 fakultety i dwa w miarę znane języki będą ledwo wystarczać na styk ,żeby dostać robotę . Często lepiej i rozsądniej (nikt nie jest wieczny) pojechać do pracy do innego kraju . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlody Re: Tak się dostaje pracę IP: *.chello.pl 11.07.06, 00:30 ee... ale ja dostalem z ogloszenia i to kilka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patrishka Re: Tak się dostaje pracę IP: *.astra-net.com 11.07.06, 07:17 Moje doswiadczenia nie są ( na szczęście) tak złe. Pracuje już w trzeciej firmie ( w tym jedna panstwowa podsada) i nigdy nikt mi nie pomógł, w dostaniu pracy. Choćby dlatego, że nie bardzo miał kto. Jeżeli natomiast chodzi o rozmowy kwalifikacyjne, to muszę przyznać, że nie jestem w stanie odnalezc żadnej prawidłowości, ponieważ zawsze gdy wydawało mi sie ,że było całkiem ok, okazywało sie , ze jednak telefon milczał, a gdy sytuacja była odwrotna, czyli np. wtedy gdy sie spózniłam albo ciezko było mi sie skupic na rozmowie, dostawałam tą prace.Dzifffne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CD-Tomek Re: Tak się dostaje pracę IP: 62.29.170.* 11.07.06, 08:27 Ha ha ha ha ha ha ha i jeszcze raz ha...... szkoda słów........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adalbert Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 10:20 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rt pardon, ale pracodawcą to jest pracujący IP: *.aster.pl 11.07.06, 18:11 natomiast jego pracę bierze ten co płaci Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 18:14 IMPEL... ;))) OK, pośmiałem się, fachowcy w branży mogą niezłą powieść, ba, całą serię o tej firmie napisac... Nie polecam. Piszę to obiektywnie, bo z firma nigdy nie miałem nic wspólnego, znam niektórych "menedżerów"... Może to krzywdzące dla firmy, ale oni budują taką, a nie inną opinię... Aha, rekomendacja to też forma protekcji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-)))) Re: Tak się dostaje pracę IP: *.acn.waw.pl 11.07.06, 18:15 W artykule słusznie podkreślają wagę rekomendacji. Inne rzeczy mają drugorzędne znaczenie. Ważne jest KTO cię rekomenduje. Tylko tą drogą można dostać się na naprawdę dobre i dobrze płatne stanowiska. A więc należy zdobywać znajomości, które te rekomendajce dają. Ot, wszystko. Może jeszcze - znam historię familii, gdzie dziadzio był wysoko postawionym funkcjonariuszem PRL, tatko dyrektorował dużym zakładom w poprzednim reżimie a synuś też znakomicie się nadaje na prezesa państwowej spółki (mimo młodego wieku). I tu nie ma czemu zazdrościć. To zwyczajnie bardzo utalentowana familia. I z rekomendacjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozalka Olaboga Re: Tak się dostaje pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 18:48 Dziwi mnie HR w Impelu - trudno uwierzyć, że w firmie ochrony mienia i prac porządkowo czystościowych jest AZ TAKA procedura rekrutacyjna. A na jakie przepraszam stanowiska? Sprzątającej szpital miejski? Pani HR owiec z Impelu niestety dysponuje małą wiedzą praktyczna co przekłąda sie na to o czym opowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szukamDOBREJpracy Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 18:50 Szukam dobrej pracy u mądrego pracodawcy, który doceni moje kwalifikacje i doświadczenie a jednocześnie nie będzie miał "węża w kieszeni". Z obrzydzeniem patrzę jak wypasiony (tylko w tłuszcz nie w kasę)wieprz ślizga się, zatrudniając stażystów bo nie musi im płacić (refundacja) albo zatrudnia w ramach prac interwencyjnych (też mu refundują 50%) i śmie jeszcze rozgłaszać jaki to on dobry. On wie , że w niczym nie jest dobry i dlatego musi mieć duuuuży samochód :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość: SzukamDOBREJ Re: Tak się dostaje pracę IP: 195.128.172.* 12.07.06, 12:12 >Z obrzydzeniem > patrzę jak wypasiony (tylko w tłuszcz nie w kasę)wieprz ślizga się, > zatrudniając stażystów bo nie musi im płacić (refundacja) albo zatrudnia w > ramach prac interwencyjnych (też mu refundują 50%) i śmie jeszcze rozgłaszać > jaki to on dobry. On wie , że w niczym nie jest dobry i dlatego musi mieć > duuuuży samochód :))) On jeszcze żyje w epoce, kirdy samochód był wyznacznikiem bogactwa, a nie narzędziem pracy. A czy słyszałeś powiedzenie, "samochód dla mężczyzny to przedłużenie penisa?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: assia Re: Tak się dostaje pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 18:10 brawo tak to wlasnie jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smok Jak ma się dużego, też można dostać dobrą pracę IP: *.acn.waw.pl 11.07.06, 18:53 Znam takie przykłady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pi Re: Tak się dostaje pracę IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 11.07.06, 18:58 > - znajomosciami > - poprzez znajmoych Tylko, że w Polsce można usłyszeć, że to klika i niedobrze, a w Stanach to networking i dobre kontakty. Zawsze chętniej zatrudnia się kogoś poleconego niż kogokolwiek ,z ulicy'. Nie ma w tym nic dziwnego ani nagannego. Narzekają ci którzy po kilku latach pracy nadal sami jedzą lunch.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pelissa Re: Tak się dostaje pracę IP: *.acn.waw.pl 11.07.06, 23:28 bardzo mądry komentarz... Nikt nie chce zainwestować w ZNAJOM OŚCI!!! zkoro to one dają pracę. Nie ma w tym nic nagannego, że skoro KTOŚ nas poleca do prywatnej firmy, to przedsiębiorca nie zatrudni go na piękne oczy. Zresztą nawet jakby, to co z tego - jego pieniądze. Nikt nie obiecywał że najlepsze wykształcenie i doświadczenie gwarantują pracę. A może po prostu pasujemy "charektorologicznie". Ale nikt kto nie ma firmy, nie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: assia Re: Tak się dostaje pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 18:16 sami jedzą lunch czuję się jak w Stanach a czemu nie drugie śniadanie śmieszy mnie to ściąganie słówek.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mss71 Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 21:02 Dokładnie na tym to polega - zawsze szuka się wśród znajomych. Dopiero później na zewnątrz. Co w tym dziwnego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: happy Re: Tak się dostaje pracę IP: *.man.czest.pl 11.07.06, 19:17 Wiem z doswiadczenia, ze prace dostaje sie tylko dzieki znajomosciom... jezykow obcych! Odpowiedz Link Zgłoś
hernandez Boze co za stek klamstw - tylko po znajomosci 11.07.06, 19:31 wynika z tego artykulu znajdzie sie w Polsce prace.Ta Pani bardzo ladnie mowi ogolnikami ale rekomendacja kogos z firmy to tzw. chodzenie i proszenia a pani Gieniu tu jest kuzyn,mlody,ambitny,uczy sie moze by go tak zatrudnic.No nie ma studiow ale chodzi na kursy. W tym kraju brak znajomosci rowna sie brak pracy,niestety a te pierdoly co ta pani mowi to sa dobre na spotkaniu kolka rozancowego chyba, az dziw ze taki wywiad jest w GW Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoryna25 Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 19:33 Totalna fikcja. W polsce Dobra prace dostaje sie dzieki: > - znajomosciami > - pieniadzam > - poprzez znajmoych byc moze w ten sposob dostaje sie prace u wujka w hurtowni sznurowadeł,albo w warzywniaku.... specjalistów w danej dziedzinie nikt nie przyjmie kierujac sie znajomosciami,no chyba ze akurat zna sie takiego specjaliste...rekrutacja pracownika to nieraz długotrwały proces,ktory ma na celu wybor tego najlepszego...takie bzdury o znajomosciach moze wygłaszac tylko ktos, kto nigdy nie uczestniczył w zadnym procesie rekrutacyjnym, na konkretne stanowisko z konkretnymi wymaganiami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:42 To gratuluję optymizmu przez Panią wygłaszanego.Wątpię,żeby tutaj udzielali się ludzie w ogóle nie mający doswiadczenia w sposobach rekrutacji.Proszę mi odpowiedzieć dlaczego ludzie w większości wyjeżdżają za granicę pomijam fakt ekonomiczny, bo mnie jak zresztą i większości chodzi o to ,aby mieć tylko pracę.a jeżeli absolwenci mają marnować się tutaj w polu czy też na produkcji to faktycznie nie dziwię się, że wyjeżdżają bo lepiej się marnować za granicą niż w we własnym kraju.A po drugie większość młodych ludzi w ogóle nie widzi tu jakichkolwiek perspektywi czy to jest normalne,bo według więkości to patologia i dramat społeczny.Nie kto inny jak młodzież jest przyszłością tego kraju ,tylko,że ten kraj niestety w przypadku wielu głosów młodych osób nie jest przyszłością dla nich.Przykre ale prawdziwe.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kony Re: Tak się dostaje pracę IP: *.aster.pl 11.07.06, 19:51 Ciekawe, ja dostałem bardzo dobrą pracę z ogłoszenia a jestem zaraz po studiach. Wybrałem stanowisko, na którym chciałem pracować i szukałem ofert na stronach interesujących mnie firm. Zrobiłem specjalistyczny kurs (poszły nań całe oszczędności), wysłałem w sumie kilkadziesiąt CV, odbyłem 5 rozmów, dostałem 3 oferty, wybrałem najlepszą. Polecam troche zaangażowania, szukanie pracy to zajęcie pełnoetatowe. Odpowiedz Link Zgłoś
hublub Re: Tak się dostaje pracę 11.07.06, 19:57 a ja mam w dupie wole zalatwic po znajomosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 09:45 Witam no to tylko pogratulować,być może po twoich studiach wiekszość ludzi już wyjechała i panuje niż w twoim zawodzie,to też trzeba brać pod uwagę.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: assia Re: Tak się dostaje pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 18:25 tere fere przeznaczyłeś na kurs wszystkie oszczędności to z czego opłacałeś bieżące rachunki, mieszkanie, jedzenie?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo Praca przez "rekomendacje" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 19:58 Czyli innymi słowy znajomości :))))) Niestety w dzisiejszych czasach ten ma pracę kto ma znajomości lub załapał się na boom lat 90 no chyba że praca za 1000 PLN..... Ktoś z powyższych internautów napisał że tak gadają leniwi itp, mam dwie kategorie znajomych tych z pracą (dzięki znajomościom praca za godziwe pieniądze nic wspólnego z kwalifikacjami wszystkiego możan się nauczyć, prywatne firmy ) i tych co zagranicą.... Pzdr Pablo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pelissa Re: Praca przez "rekomendacje" IP: *.acn.waw.pl 11.07.06, 23:30 znajomi co mają znajomości = ty też masz znajomości, przecież ich znasz:) Co im szkodzi cię polecić. Będziesz miał pracę po znajomości:) Odpowiedz Link Zgłoś
h_bosch Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia 11.07.06, 20:05 Przeczytałem pare postów i przyznam, że niektóre mnie rozbawiły. Zaznaczam, że piszę z drugiej strony stołu. Wierzę, że wiele firm przyjmuje ludzi po znajomości itp ale należy odróżnić znajomości od rekomendacji. Ciekawe czy jeśli, ktos z piszacych będzie chciał wyremontować swoje mieszkanie to zatrudni kogoś nieznanego z ulicy/gazeta czy raczej fachowca poleconego przez sasaida/koleżankę. Dobre firmy starają się przyjmować dobrych ludzi, idoci i złodzieje zdarzają się wszedzie. Parę razy w życiu przeprowadzałem rekrutację. Nie przyjmowałem miliona ludzi ale jakieś kilkadziesiąt w życiu przyjąłem. I z mojego punktu widzenia (Warszawa) w Polsce nie ma bezrobocia wśród dobrych specjalistów i inteligentnych studentów. Znalezienie takich ludzi jest dziś naprawde bardzo trudne. I najczęsciej szukałem przez ogłoszenia w GW. I zdarzały się przypadki kiedy nikt rozsądny sie nie pojawiał!!!! Nawet tak banalne wydawałoby się oczekiwanie jak znajomośc angielskiego na normalnym komunikacyjnym poziomie bez mówienia bezokolicznikami jest powaznym problemem. Mimo milionów certyfikatów jakie wszyscy w koło posiadają. Zaznaczam, że szukam ludzi myslących (logicznie, ekonomicznie, matematycznie), rozumiejących pojęcia, których używają, a nie takich, którzy mieli genialne oceny bo wykuwają na blache mądre terminy z podręczników. pozdrawam poszukujących i życze szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_marty3 Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia 11.07.06, 20:53 zgadzam się w 100%. kilka lat temu dostałam pracę wyłacznie dzieki rozmowie kwalifikacyjnej, z ogłoszenia z GW, bez rekomendacji znajomości. ostatnio miałam okazje brać udział w rekrutacji jako "głos doradczy"szefa. Było dość ciężko z kilku Cv znaleźć na prawdę sensowna osobę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:20 Mam pytanie jak Pani moze z cv, które z reguły pisane są szablonowo wyłonić sensowną osobę.Proszę przeanalizować to co pani pisze.Teraz mnie Pani rozbawiła.POzdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia 12.07.06, 14:19 Gość portalu: aga napisał(a): > Mam pytanie jak Pani moze z cv, które z reguły pisane są szablonowo wyłonić > sensowną osobę.Proszę przeanalizować to co pani pisze.Teraz mnie Pani > rozbawiła.POzdrawiam. 1. kadnydat moze nei spelniac podstawowych wymagan ujetych w ogloszeniu 2. istnieje cos takiego jak list motywacyjny 3. jesli pisany szablonowo- to na tej podstawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 21:55 Witam z reguły kandydaci czytają dokładnie ogłoszenia i raczej nadsyłający swoje aplikacje zdają sobie sprawę,że nie spełniając wymagań formalnych zamieszczonych w ogłoszeniu,odpadną pierwsi,więc nie widzę w tym sensu.A po drugie z listu motywacyjnego szablonowo pisanego można jedynie posłużyć się metodą chybił trafił. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia 14.07.06, 14:03 Gość portalu: aga napisał(a): > Witam z reguły kandydaci czytają dokładnie ogłoszenia i raczej nadsyłający > swoje aplikacje zdają sobie sprawę,że nie spełniając wymagań formalnych > zamieszczonych w ogłoszeniu,odpadną pierwsi,więc nie widzę w tym sensu. 90% zgloszen kalie ptrzymalam na ostatnie ogloszenie nei spelnialo wymogow formalnych (a byly 2 - slownie DWA). byly tak daleki od oferowanego stanowiska ze az zwatpilam czy to na pewno pisane do mnie. czasem w ogloszeniu jest proista prosb- o wpisanie w temacie nazwy stanowsika (slownie- "w temacie maila preosze wpisac "mechanik" [to tylko przyklad]) i co ? 50 % wpisuje praca, aplikacja, imie i nazwisko; a potem w mailu ani be ani me tylko cv jako zalacznik. jesli daje 2 ogloszenia to skad mam wiedziec na co osoba aplikuje? ja jej nei eliminuje z tego powodu- ona samam sie wyklucza. A po > drugie z listu motywacyjnego szablonowo pisanego można jedynie posłużyć się > metodą chybił trafił. Pozdrawiam. czyli w zasadzie zgadzasz sie ze mna? bo w sumie juz nei rozumiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krecik Samo życie... IP: 69.37.3.* 11.07.06, 21:31 Prawda jest taka, ze zycie takie jest... dostac dobra prace w Polsce czy za granicą jest trudno... nikt nie chce szkolić czy dac szansy czlowiekowi nieznajomemu... chocby mial najlepsze checi i skonczona "dobra" szkole. Same checi to za malo. Licza sie kwalifikacje, doswiadczenie zawodowe i rekomendacje... nikt nie chce zatrudnic osoby z ulicy nawet do najgorszych prac wlasnie z tego powodu ze nie wie z kim ma doczynienia. Nawet jezeli ma gore aplikacji pod reka, a wie ze moze zatrudnic osobe ktora kiedys pracowala, byla dobra w tym co robi a zostala zwolniona z tych czy innych powodow to zadzwoni po ta osobe ktora zna, badz taką ktorą ktos poleci wlasnie dlatego ze istnieje spora szansa na to ze nowy pracownik bedzie chcial sie wykazac wlasnie po to zeby najzwyczajniej w swiecie nie przyniesc wstydu swojemu znajomemu. Teraz troszke o mnie... W Polsce wymaga sie perfekcyjnej znajomosci jezyka angielskiego... W Polsce po skonczeniu technicznego kierunku studiów pracy szukalem 3 miesiace i w rubryce znajomosc jezyka pisalem średnia lub dobra znajomosc... Wyjechalem za granice przekonany ze moj angielski jest raczej średni a tym czasem okazalo sie ze jestem w stanie znalezc sobie prace poza granicami Polski rozmawiajac tylko i wylacznie po angielsku (moj przypadek). Moja dziewczyna... miala "dobra" prace w Polsce, w rubryce znajomosc angielskiego pisala biegła, chwalila sie jak biegle ona mowi, co rozumie... ze rozmawia z zagranicznymi klientami, a tym czasem po przyjezdzie do mnie miala koszmarne problemy zeby dogadac sie na lotnisku z urzednikiem imigracyjnym i skonczylo sie na rozmowie po niemiecku, bo w tym jezyku faktycznie jest biegla... W kraju gdzie mieszka duza liczba imigrantow nikt nie przywiazuje tak ogromnej wagi do perfekcyjnej znajmosci jezyka... co wiecej rozmawiajac z niektorymi rdzennymi amerykanami mozna uslyszec bledy w ich sposobie mowienia... najwazniejsze jest zeby w miare poprawnie sie dogadac i zrozumiec... Uwazam, ze w Polsce wymagania co do jezyka sa wziete z kosmosu... wymaga sie bieglej znajomosci czesto do prac gdzie ten jezyk nie jest uzywany... Przyklad: moje wakacje w hiszpanii poza lotniskiem, i dobrymi hotelami nie ma szans dogadac sie w jezyku innym niz hiszpanski... nawet kierowca busika, ktory wozi turystow nie zna kompletnie angielskiego... dogadalem sie z nim na migi i dzieki temu, ze akurat przechodzila osoba ktora znala angielski i hiszpanski... do tego Ci co potrafia mowia w sposob bardzo ciezki do zrozumienia... Do tych co chca wyjechac za granice... tam tez zycie nie plynie mlekiem i miodem... bardzo czesto zeby dostac sie do renomowanej firmy trzeba miec kogos w srodku... Jak wyglada moja przygoda... znalazlem prace nie w moim kierunku studiow poza granicami Polski... obiecywali inzynieryjna prace... a co sie okazalo... nie znali mojej osoby i pod pretekstem poznania podstaw najpierw pracowalem jak operator na maszynach... po kilku miesiacach przeniesli mnie do dzialu sprawdzania gotowych wyrobow... po 2 latach pracy i rozmowie z pracodawca... dostalem mozliwosc zmiany kierunku studiow, doksztalcenia sie... a za wszystko chce zaplacic moj pracodawca... sami mi powiedzieli ze nowemu pracownikowi czegos takiego nie zaoferuja... Zanim zdecydowalem sie na rozmowe z pracodawca zrobilem maly rekonesans i sprawdzilem jak jest z checia zatrudnienia mojej osoby przez potencjalnych pracodawcow w kierunku moich studiow... Oferty jakie otrzymywalem bazowaly na dotychczasowym doswiadczeniu zawodowym kompletnie nie zwiazanym z wyksztalceniem... Dlatego doszedlem do wniosku, ze nauka w kierunku moich studiow nie ma sensu, bo skoncze kolejna szkole, wyloze na to spore pieniazki, a prace bez doswiadczenia jest dostac bardzo ciezko i tak naprawde nie mam gwaracji ze po skonczeniu kolejnych studiow dostane lepiej platna prace w kierunku... dlatego bede studiowal kierunek, ale taki, ktory daje mi wieksze gwarancje pracy, awansu, wiekszych pieniazkow... Niestety czlowiek ktory chce cos miec musi byc elastyczny... Osoby, ktore wyjezdzaja z Polski chcialbym przestrzec tylko ze poza granicami Polski wcale nie jest tak kolorowo i rozowo jak im sie wydaje... takze trzeba miec odrobine szczescia, a chcac cos osiagnac, beda byc moze musialy na to ciezej pracowac niz w Polsce... chociaz generalnie mozna przyjac ze stopa zyciowa przecietnego pracownika jest niestety wyzsza niz w Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jenny Re: Samo życie... IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.07.06, 10:23 Ja rowniez mieszkam i pracuje za granica. Ogromna roznica, jaka ja zauwazylam jest w ogloszeniach o prace. W Polsce nigdy ci nie podadza wysokosci wynagrodzenia i czasu pracy, ogolnie anonse sa dosc metne i niesprecyzowane (typu 'oferujemy prace w mlodym i ambitnym zespole' pojawia sie w prawie kazdym ogloszeniu). Natomiast w UK (tu wlasnie pracuje) twoje ewentualne zarobki i czas pracy pojawiaja sie na poczatku ogloszenia, wiec od razu masz jasna sytuacje, co ci oferuja. Poza tym tuatj wlasnie rekomendacje (referencje jak ktos woli) sa ogromnie wazne, ale bardziej dla sprawdzenia twojej wiarygodnosci jako pracownika, a nie 'zalatwieniu' stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śróbka Re: Samo życie... IP: *.pl 12.07.06, 10:42 > Ja rowniez mieszkam i pracuje za granica. Ogromna roznica, jaka ja zauwazylam > jest w ogloszeniach o prace. W Polsce nigdy ci nie podadza wysokosci > wynagrodzenia i czasu pracy, ogolnie anonse sa dosc metne i niesprecyzowane > (typu 'oferujemy prace w mlodym i ambitnym zespole' pojawia sie w prawie kazdym > > ogloszeniu). Natomiast w UK (tu wlasnie pracuje) twoje ewentualne zarobki i > czas pracy pojawiaja sie na poczatku ogloszenia, wiec od razu masz jasna > sytuacje, co ci oferuja. panie z HR ,tak sie męczą w Polsce z doborem pracownika ,istna mordęga,a nie podają ani widełek płacowych,ani za miesiąc ani za godzinę.Zapewne zwyczajnie się wstydzą podawać . Po samej wysokości płacy mozna stwierdzic kogo poszukują. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: Samo życie... 12.07.06, 14:19 Gość portalu: jenny napisał(a): Poza tym tuatj wlasnie rekomendacje (referencje jak > ktos woli) sa ogromnie wazne, ale bardziej dla sprawdzenia twojej wiarygodnosci > > jako pracownika, a nie 'zalatwieniu' stanowiska. i mysle ze wlansi o to chodzilo tej pani HR..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pelissa Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia IP: *.acn.waw.pl 11.07.06, 23:32 dokladnie jak mowisz, jak trzeba znalezc opiekun ke do dziecka czy kogos do remontu, do nagle wszyscy na gwalt szukaja po znajomych. Dalczego? BO ICH PIENIADZE. A pracodawca ma pieniadze przeciez do rozdawania. Byle komu Odpowiedz Link Zgłoś
osservatorepolacco Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia 12.07.06, 09:09 Mam mpytanie do H-Bosha w ześżłym orku wysłełem ok. 100 ofert (przez ok 4 miesiące) mam wyższe wykszałtcenie - tytuł MBA (z zarządzania), dyplm pol-ang, znam raczej dobrze jezyk ang. (mam FCE, LCCI 3 i czekam na wyniki CAE), 9 lat dośw. w tym w 1 firmie prywatnej , org NGO i instytucji samorządowej. Wygladam (mam nadzieje :) ) normalnie, cv i list jest zwiezły (potw. to znajomi) wyglada chyba tez nienajgorzej (format .pdf, kolor) spełniam większosć miękkich kryteriów i szukam pracy w marketingu, bądż kierunku pokrewnym (zwiazanym tez z informacja, infomatyką użytkową, organizacją imprez etc) bylem na 6 rozwowach i efektu nie ma. Nie chce pracowac jako przedstawiciel ganiający 12 godzin na dobe, wybieram pracę w Warszawie, raczej stacjonarną. Co robię źle?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pelissa Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia IP: 82.160.255.* 12.07.06, 12:34 dobre pytanie:/ Kolezanka dostala prace w marketingu firmy z mojej branzy, nie majac kompletnie pojecia o marketingu, branzy (obudowy komp. glownie) bedac na tych samych studiach jak ja (zaoczna socjologia). O jezykach nic nie wiem. Zycze jej jak najlepiej, ale czasem zastanawiam sie nad kryteriami wyboru... (aha, to nie TAKA dziewczyna i napewno nie chodzi o sprawy lozkowe). Szukala pracy pol roku, to prawda, odbyla mnostwo rozmow i chyba wiem w czym procentuje. DOSKONALE SIE PRZYGOTOWUJE do rozmowy = uczy sie wszystkiergo o firmie, data zalozenia, konkurencja, produkty, historia - wszystko. Sprobuj w ten sposob Odpowiedz Link Zgłoś
osservatorepolacco Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia 12.07.06, 14:36 Gość portalu: Pelissa napisał(a): > > DOSKONALE SIE PRZYGOTOWUJE do rozmowy = uczy sie wszystkiergo o firmie, data > zalozenia, konkurencja, produkty, historia - wszystko. Sprobuj w ten sposob zawsze czytam strony www - ale na pewno to dość pobieżna wiedza, tym bardziej, ze dobrej analizy rynku (w tym konkurencji) nie zrobi się w ciągu dnia, dwóch, jeśli się już czegoś nie wie, niemniej dziękuję za wskazówkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madry Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 19:28 Moim zdaniem: 1. Z państwowej placówki trudniej ci będzie przejść, bo pewnie siedzisz w pracy i zbijasz bąki:) 2. Może tylko wydaje się twoim znajomym, że jesteś inteligentny. 3. Co ciekawe masz MBA i znasz angielski i siedzisz x lat za marne grosze - chyba brak ci ambicji i jesteś zbyt wygodny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:18 Witam, widocznie nie trafił Pan na odpowiednie osoby ,a być może Pan ma za wysokie wymagania i te osoby poprostu żle trafiły.Może należałoby się zastanowić dlaczego Pan ma takie odczucia dotyczace rekrutowanych.Natomiast nie zapomnijmy o fakcie ,że więkoszość naszego narodu to humaniści,a w tym przypadku rycie na blachę jest nieuniknione.Nie wyobrażam sobie np. prawnika bez wiedzy teoretycznej, mówię to na własnym przykładzie. A co do języków to zawsze można je podszkolić w myśl "trening czyni mistrza".Skoro Polak potrafi się dogadać nie znając języka w danym kraju to tym bardziej powienien dogać się z rodakami,chociaż tak nawiasem mówiąc nieraz prędzej człowiek porozumie się z obcokrajowcem niż z krajanem.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p26 Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:55 Tylko tyle wymagasz?? Albo ściemniasz albo jesteś wyjątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 11:11 Nie wiem czy to było w stronę mojej osoby czy w stosunku do innych tu piszących.Nie wiem czy jestem wyjątkiem,czy też wyjątkiem od zasady trudno mi się ustosunkować ,bo to co jest ważne dla mnie nie moze nie być znaczące dla innych osób.Natomiast wymaganie od kogoś czegoś co jest niemożliwe jest głęboko przesadzone.Mam pytanie na co byś postawił na młodego człowieka, który jest pełen motywacji bo nie ma doświadczenia,czy na starego rutyniarza,który pracuje bo musi z czegoś żyć i przychodzi do pracy z niechęcią i ogólną pretensją,że żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagoda Re: Tak się dostaje pracę - inny punkt widzenia IP: *.man.czest.pl 12.07.06, 13:07 > zaznaczam, że szukam ludzi myslących (logicznie, ekonomicznie, matematycznie), > rozumiejących pojęcia, których używają, a nie takich, którzy mieli genialne > oceny bo wykuwają na blache mądre terminy z podręczników. To trzeba sprawdzic umiejętności takeigo pracownika, a nie odrzucać tylko dlatego że np. nie zna jezyka, który jak sie potem okazuje nie jest wcale potrzeby w danym stanowisku. Mam kolege który pracuje na stanowisu od 2 lat i wymagany był angielski i jakoś do tej pory jeszcze nie był zmuszony z niego korzystać, a gdyby musiał to w 2 lata by sie naucyzł jakby co, chyab na tym polega praca że dostosowujemy sie do stanowiska w pewnym sensie. Często zdarza sie tez tak, że jak jest fachowec w danej dziedzinie to poswiecał sie z pasją na doskonaleniu i kształceniu a tym kierunku i niekoniecznie zna jezyk, albo nie ma zdolności jezykowych. Dla mnie logiczne jest że jestem dobra w jakiejś dziedzinie a reszte nabywam z czasem dostosowując sie do stanowiska, bo niby skąd mam wiedziec co może być potrzebne a co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Re: Tak się dostaje pracę IP: *.asta-net.com.pl 11.07.06, 20:07 mlody-inwestor napisał: > Totalna fikcja. W polsce Dobra prace dostaje sie dzieki: > - znajomosciami > - pieniadzam > - poprzez znajmoych Pracowalem w Polsce, Szwecji, Niemczech i znowu w Polsce. W obecnej firmie awansowalem po 1.5 roku na stanowisko kierownicze. Nigdy przy zatrudnianiu sie nie korzystalem z pomocy znajomych. Nikt mi nie pomagal. Skoro nie potrafisz znalezc dobrej pracy samodzielnie, to albo nie posiadasz kwalifikacji, albo nie potrafisz ich sprzedac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śróbka Re: Tak się dostaje pracę IP: 195.205.3.* 11.07.06, 20:19 Pracowalem w Polsce, Szwecji, Niemczech i znowu w Polsce. W obecnej firmie > awansowalem po 1.5 roku na stanowisko kierownicze. Jestem wstrząśnięty ,j. szwedzki ,j.niemiecki ho ho i praca,zasznuruj sobie usta w Polsce zobaczymy jak ci pójdzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Tak się dostaje pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 10:25 Albo twoje kwalifikacje są wyższe od samego zarządzającego firmą lub rekrutującego.Myślę ,że jeszce ten aspekt trzeba brać po uwagę.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś